Czy na pewno kawa magnez wypłukuje?
  • Pepsi EliotAutor:Pepsi Eliot

Czy na pewno kawa magnez wypłukuje?

Dodano: 40
warm cup of ciffee on brown background
warm cup of ciffee on brown background

Ciągle poszukujemy rozwiązań, poprzez zadawanie pytań, na które otrzymujemy często sprzeczne odpowiedzi, ale prawda podobno gdzieś przecież siedzi. Odpowiedzi wybierasz zwykle tendencyjnie, żeby bardziej pasowały do twojego światopoglądu, nawyków, lenistwa, czy nawet niemocy intelektualnej.

Jakbyś był lekarzem, najprawdopodobniej wierzyłbyś tylko w medycynę alopatyczną i lekarstwo. Masz zresztą na to setki dowodów, kiedy zapisałeś lek i dolegliwości klienta przeszły jak ręką odjął.

Oczywiście jest różnica, pomiędzy uzasadnionym braniem lekarstw, a marketingową szajbą, kiedy na zwykłe przechłodzenie organizmu i pomocny gorący napój z imbirem i cytryną, dajesz sobie wcisnąć baterie chemii, niby pseudo na anty influencę działającej.

Boję się, żeby ludzie wchodzący na mojego bloga w poszukiwaniu prawdy, nie zostali przypadkowo w błąd wprowadzeni. Usiłuję konfrontować siebie z tym co piszę i zastanawiam się, czy zapodaję za każdym razem obiektywną na dany moment prawdę, czy też do kompa wklepuję, tylko to co jest mi w danym momencie na rękę? Od wielu lat jestem na diecie wegetariańskiej, a od dwóch lat stricte wegańskiej, ale wielu moich znajomych je co chce.

Jak leci. Bez żadnych ograniczeń i też nie chorują.

Może są nawet mniej zestresowani niż ja. Nie czują się też gorszymi osobami ze względu na to, że godzą się na cierpienie zwierząt, bo przecież nie z sadyzmu, ale po prostu, mówią o tym coś na kształt: zło konieczne.

Z drugiej medalu strony nie ma takiej, uważanej za jadalną, rośliny na świecie, która nie miałaby również chociaż minimalnego nie korzystnego działania dla człowieka.

Nie powstało żadne pożywienie, może oprócz mleka matki i wody, które idealnie byłoby dostosowane dla człowieka.

Każda roślina, czy zwierzę ma zupełnie inne priorytety niż zaspokajać ludzki apetyt. Wszystko co żyje na świecie niesie w sobie jednocześnie egoistyczne przesłanie. Własnego przetrwania. Oczywiście rośliny raczej alkalizują, a białko zwierzęce raczej zakwasza (są wyjątki, jak izolat białka serwatkowego), generalnie życie raczej zakwasza, a sport intensywny nawet bardzo, ale żyj tu bez biegania.

Jednak jak masz za dużo błonnika w diecie i parę razy przelecisz się do latryny, to się okaże, że kwasica idzie na bok, a na zasadowicę się narażasz, która również jak kwasica jest nieprzyjemna, albo nawet na krótszą metę jeszcze bardziej, bo hamuje swobodne oddychanie.

Nie ma jasnych odpowiedzi, można jedynie się skłaniać do pewnych preferencji. Obserwować własne ciało i dążyć do równowagi psychicznej.

Wydaje mi się, że takie osoby jak ja, gorąco się angażujące, chętne do wyjścia na barykady, typy walczące raczej sobie zdecydowanie bardziej szkodzą, niż wycofani stoicy, jedzący cokolwiek. Te moje okupione szaleństwem pozyskiwanie organicznego jedzenia i ciągłe miotanie się, niekoniecznie wychodzi mi na dobre. To zapluwanie się, co jest dobre, a co złe i dla kogo, a tak naprawdę odbierające równowagę psychiczną i widzę to u ludzi na wielu stronach zaangażowanych w podobne tematy.

Kiedy z kolei tego nie widzę, to mam wrażenie, że takie bez emocjonalne podejście, spokój i wyciszenie, też jest głupie i wynika być może z charakteru osoby, a nie jej diety. I nikogo za sobą nie pociągną stoicy. Jednak może się mylę.

Właściwie tylko pod tym hasłem mogę się podpisać wszystkimi kończynami i wypustkami. Jedyne co szkodzi, to zła chemia. I właściwie w związku z powyższym mam jedyne przesłanie. Nie jedzcie chemii i starajcie się jej nie dotykać, ani nią nie oddychać. To ważne. Ale znowu skąd zdobyć pożywienie i wszystko inne bez chemii? I zaczyna się nerwowa jazda. Do tego im bardziej zgłębiasz wiedzę, tym bardziej na każdym kroku czeka na ciebie mina, jak w przypadku kwasów niekwasotwórczych dajmy na to.

Warto wiedzieć, że kwas jabłkowy, w tym jabłka, śliwki pomidory, oraz cytrynowy, cytryny, pomarańcze, ananasy w procesie przemiany materii w naszym organizmie mają działanie zasadotwórcze, w przeciwieństwie do kwasu benzoesowego, czyli borówek i żurawin. Ciekawostką jest także to, że w fasoli przeważają składniki zasadotwórcze, a dajmy na to w grochu czy soi, kwasotwórcze.

Że taki amarantus, może zastępować zboże i ma niesamowitą właściwość, że nie zakwasza, a także zawiera wszystkie egzogenne aminokwasy, niezbędne dla człowieka i niby nie osiągalne w wegańskich produktach, to znaczy wszystkich niezbędnych w jednym, jak w mięsie, ale za to amarantus jest smaczny jak kupa. I zachęcaj tu ludzi, do jedzenia amarantusa, no może po przetworzeniu, przypieczeniu z przyprawami, ale znowuż to nie będzie czysta strawa, tylko przetworzony konglomerat. I tak w kółko Macieju.

kawa2 A kawa? Czy to naprawdę wypłukiwacz magnezu?

Pytałeś się biochemika? Rozmawiałeś z biochemiczką? Może nie wszyscy są skorumpowani?

Jeżeli chodzi o mnie, to właśnie rozpoczęłabym od studiowania biochemii, a nie od medycyny. To tej wiedzy najbardziej łaknę. Owszem, kawa działa w „kierunku kwachem zakwaszam” płyny ustrojowe, ale nie od razu to oznacza, że ktoś pijący kawę będzie zakwaszony. Od tego są mechanizmy buforujące.

Stale w naszej krwi jest około 350g związków buforowych tylko z białka, utrzymujących stałe pH. W cytozolu i płynach ustrojowych jest bardzo wiele wolnych jonów, zarówno dodatnich, zakwaszających i ujemnych, alkalizujących. Taką wiedzę może potwierdzić podobno każdy student biochemii.

Zakwaszenie stało się obecnie tak modnym tematem, a przede wszystkim odkwaszanie, przeróżnymi preparatami, a nawet przepłukiwanie jelit, ale też przy pomocy specjalnych najlepiej drogich mieszanek ziół, wszelkie kolon i wątrobo klinsery, że coraz trudniej jest z tych plew wybrać właściwe ziarno.

O kawie napisano tysiące opracowań, niestety często są oparte na wyjętych z kontekstu badaniach i dochodzi do tego, że nie wiesz gdzie leży prawda i komu właściwie zależy, żeby ją ujawnić, albo często zdeformować. Jeżeli handlujesz magnezem i to na wielką skalę, będziesz się chciał upierać przy tym, że kawa wypłukuje magnez i to bardzo niebezpiecznie.

kawa5 Jednak jakby umówić się na kawę z przystojnym biochemikiem, to on ci wyłuszczy, że każdy człowiek ma do dyspozycji około 24g magnezu, z czego połowę w tkankach miękkich, a resztę w kościach i zaledwie kilka procent z tej ilości podlega wymianie. Zaś z kolei magnez mitochondrialny potrzebny jest do przemiany glukozy w szczawiooctach, dlatego organizm zawsze ma ten zapas zrobiony, bo jakby go nie było to jest śmierć.

Jeżeli chodzi zaś o dostarczenie magnezu w pożywieniu, właśnie te kilka procent ulegających wymianie, to w grupie prostetycznej chlorofilu występuje zawsze magnez, a więc w większości warzyw i owoców jest, przez co trudno nabawić się niedoborów i owego strasznego wypłukiwania kawą, skoro i tak zawsze ma się go w nadmiarze.

Dlatego skurcze mają często ludzie, którzy właśnie suplementują się magnezem, bo jego nadmiary właśnie wydalane są przez organizm, powodując często skurcze, co nazywa się z kolei właśnie nadmierną utratą, czyli niedoborami.

Jest w tym jakaś logika?

O kawie, wszystko o kawie i jej działaniu, warto przeczytać książkę"Coffee, Tea, Chocolate And The Brain" autorstwa francuskiej autorki Astrid Nehlig.

Nie daję głowy za to co napisałam, ale jeżeli brak magnezu to śmierć, to poważne skurcze mięśni mogłyby oznaczać stan agonalny. Ale z drugiej strony widzę jednego po drugim maratończyka zalegającego błonia z boleśnie skurczonymi udami, czyżby magnezu się najedli wcześniej?

mg.jpgAlbo może, przy intensywnym treningu taki magnes jednak opuszcza ciało w boleściach, albo chociaż nerwowym tikiem unosząc powiekę? Kto wie? Tego biochemik ci nie mówi, tylko musisz się udać do alopaty. Ale alopata siedzi w kieszeni farmaceuty. I koło się zamyka. Najbardziej jestem skłonna obecnie przychylać się do oceny aktualnego stanu zdrowia na podstawie nie tego co jesz, ale tego co ze swej diety i stylu życia już wyeliminowałeś i co faktycznie wchłaniasz

owocek:)


reklamablogBlog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba. Może rzuć też gałką tutaj: Dobre suplementy znajdziesz w naszym  Wellness Sklep
Disclaimer: Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.  
 40

Czytaj także