Świry kontra korporacja i niby rodzinna idylla
  • Pepsi EliotAutor:Pepsi Eliot

Świry kontra korporacja i niby rodzinna idylla

Dodano: 34
Crazy-Mad-Housewife-In-The-Kitchen-HD-Wallpaper
Crazy-Mad-Housewife-In-The-Kitchen-HD-Wallpaper

Świry kontra korporacja i niby rodzinna idylla

Uwaga, to nie jest tekst dla Wszystkich, zostają tylko Świry, dla reszty napisze się w innym terminie

Sorki, Normalni auwiderzeń

Strzałeczka Świry, lubię Was

Wpis z serii letnich aktualizacji, ale to już było

Lubię świrów.

Nie dlatego, że świry mnie lubią z wzajemnością, bo świry nie zajmują się lubieniem, czy nielubieniem. Nie mają na to czasu. Są pochłonięci.

Świat jest dość zróżnicowany, i zapewne kilku Możnych nie czuje się komfortowo w środowisku pędzących do korporacji japiszonów alias lemingów, niby wszystkowiedzących, jakby się nażarli konspektów, sztywniaków; no nie wiem, nie wiem; czy ty Możny masz pojęcie o trademark marketing?

Albo z drugiej strony bardzo odstają też od wzruszających milky rodzinek w niedzielę na rowerach i kolorowych mikro rowerkach ich udanej progenitury, a z przodu biegnącym labradorem biszkoptem, słodkich scenek rodzajowych. Od zarozumiałych tatusiów w szylkretowych lennonkach przekonanych, że ich żony zawsze będą miały wszystkie zęby i nigdy z osełką masła na głowie się im nie pokażą i że z podobnym koszmarem nigdy nie będą się po domu przechadzali w pomiętych bokserkach.

Gdyby ludzie byli świrami wiedzieliby, że wdepnęli w utopię, że za chwilę ich genialne potomstwo zasiądzie do kompów i wkrótce wypnie się na ich treści geronta w kształcie: czy lekcje odrobione?; jakby to się kiedykolwiek liczyło w życiu; i będą przedkładać ponad wszystko kontakty z nieletnimi, ich rówieśnikami.

Zaś żona z każdym dniem będzie się stawała od obsesji wierzchniej odzieży, kosmetyków i kuchni z ekonomicznymi przepisami z bloga: migiem, pysznie i tanio, przez żołądek do serca, bardziej pospolita i będzie jak nakręcona katarynka puszczała w eter: - pospiesz się, bo musimy zdążyć jeszcze do Ikei i  te skarpetki porozrzucałeś znowu; środek pokoju jest naszą wizytówką.

Jakbyś był świrem, czy maniaczką, tobyś wiedział, że nic nie trwa wiecznie i że koło czterdziestki w kryzysie wieku średniego któreś z was przerwie tę idyllę i odejdzie z koleżanką, czy kolegą synala, czy też córy.

No nic, "pokolenie Ikea" świrów nie lubi, a oni gdy widzą tę krótkotrwałą sielankę, czują, że nie są "normalni", bo ich owe standardy przerażają, tym bardziej, że "pokolenie Ikea" wciska się we fragmenty mikroświata świrów w soszialmidiach.  Ze swoimi zdjątkami i wrzutami muzy, którą słuchali w ostatniej klasie podstawówki, albo w liceum, bo ich rozrzewnia już samym faktem, że nie znali jeszcze swoich żon, a one mężów.

I puszczają świry czasem te kawałki sobie dla happeningu i własnym uszom nie wierzą, że taki kicz można komuś podesłać: - Wstydu nie mają ci normalni?

Świry słuchają dobre trele, a jak nawet słabsze, to się z tym nie afiszują, nie marnują czasu cudzego. Świry się trochę wstydzą.

Nie muszą mieć likusowych diesli i innych disquaredów, koniecznie z promki, ale wkładają coś na grzbiet, żeby nie było ani za zimno, ani za gorąco. Potrafią przy tym wyglądać na spełnionych.

Ale to wszystko pestka, gdyż świry nie mają nic przeciwko temu, że ktoś nie jest sentymentalny, ani romantyczny. Że nie szasta tkliwością, nie mówi językiem gliglińskich między dorosłymi. Świr ci nigdy nie powie "jedzonko". Lubię świrów, bo przy nich można poczuć się normalnie.

Nie potrzeba kiwać głową, że tak, czy siak na "pieniążki", że ich nie ma, czy są, że "jedzonko" to "pyszota", bo maniacy nie zdrabniają, ani nie wyolbrzymiają, nie mówią gliglińskim, nie ufają nikomu, nie prawią morałów, nie uważają, że spłodzili geniuszy, nie sypiają z brzydkimi pannami, nawet jak to są ich żony, czy mężowie, gdyż wolą od przymusu autoerotyzm.

Nie chodzą w garniturach, nie kłaniają się prezesowi, nawet żadnego nie znają, nie słuchają Staszczyka, ani Afromental, nie zjadają braci i sióstr, ale bracia i siostry sypiają na swoich miejscach, a nie w ich pościeli, nie przyjmują dogmatów za pewnik, nie węszą, nie gorszą się, nie okłamują siebie, nie piszą o swojej sytuacji materialnej nawet na pudelku, nie są ekshibicjonistami, szczególnie na fejsie, mają inne ważniejsze problemy na głowie w kształcie: - Czy mam dobrze poluzowaną sznurówkę w bucie?

Nie chodzą w sandałach, świry na wielu, w tym na mnie nie zwracają uwagi, nie dziwią się, nie osądzają, dają żyć i podobni do nich nie czują się tacy nienormalni.

serdeczności peps


Blog pepsieliot.com, nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba. Rzuć też może gałką na to: Dobre suplementy znajdziesz w naszym  Wellness Sklep  
 34
  • Kaha   IP
    Jesu Peps jak dobrze, że jetseś
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • niralamba   IP
      no nie, w sandałach to jednak chodzą
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 0
      • Mawenka   IP
        Bio nektaryny w lidlu za 1,99 ej! Poza tym rządzisz Pepsi!
        Wysyłam moją ulubioną nutę. Piątka.
        https://www.youtube.com/watch?v=mCGEgu9YqRw
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 0
        • Janek   IP
          Pepsi ja tak nie do końca w temacie, ale... Z tego co widzę polecasz z reguły 2 posiłki dziennie.. pierwszy koło 12 po bieganiu, a drugi koło godziny 18-20. Czy zastosowanie jeszcze dłuższego postu i jedzenie np 2 posiłków ale o godzinie 17 i 20 byłoby ok? Bo tak niektórzy robią na tych całych IF-ach i podobno sobie chwalą... Co Ty na to?
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 0
          • Jola   IP
            Pani Pepsi, szkoda, że nie weźmie pani sobie dzieci i nie zrobi Pani tego wszystkiego o czym pisze.
            Pani myśli są piękne jak bajka, tylko, że zła czarownica czyha na wieży z wrzecionem. Nawet jeśli usunie Pani wszystkie zatrute wrzeciona ze swojego królestwa dziecko i tak odnajdzie to jedno na wieży czarownicy i się o nie skaleczy. Doskonałość nie istnieje.
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także