po nas choćby potop
  • Pepsi EliotAutor:Pepsi Eliot

po nas choćby potop

Dodano: 27
Temp
Temp

Krowy, Owce, Jeżozwierze, Ludzie i Kobiety cześć Państwu,

Obojętnie czy ktoś wierzy czy nie w teorie spiskowe, jednak zgodzi się zapewne ze mną, że niektóre wartości są nadrzędne dla otaczającego nas świata i do nich należy kult pieniądza. Pieniądz rządzi, nic w tym odkrywczego, ale idąc tym tokiem myślenia, nie ma dzisiaj żadnej akcji, nawet najbardziej charytatywnej, żeby nie była umoczona w pieniądzu. Kościół to ogromna machina wiążąca się z kolosalnymi wpływami i majątkiem. Templariusze przysięgający ubóstwo, a jednak z powodu ogromnych wpływów i bogactwa, zaatakowani przez zazdrosnego o te dobra, do tego zadłużonego u nich Filipa Pięknego, króla Francji i w pechowy od tego dnia piątek 13 października 1307 roku wczesnego ranka zasadzono się na Templariuszy. Matka Teresa z ogromnymi pieniędzmi, które wpływały z całego świata dla jej działalności.

Tylko naiwny, gdyż łatwowierny człowiek może dzisiaj mówić o tym, że świat pragnie oczywiście pokoju, bez zdefiniowania kogo ma na myśli mówiąc świat. Na pokoju się nie da zarobić, a zdrowi ludzie są nieopłacalni, gdyż dwa największe przemysły zbrojeniowy i farmaceutyczny dostarczają najwięcej pieniędzy konsorcjom i dlatego musi być wojna i musi być choroba. Żeby się zbroić, żeby był większy do tego imperatyw i zgoda nieświadomej społeczności, musi być przynajmniej jako takie zagrożenie, więc dba się o to, żeby wróg był. To są najprostsze mechanizmy i skoro w mikro skali spotykamy na każdym kroku mikro spiski, jak podsycanie strachu, przed właściwie wszystkim, gdyż mamy się potwornie bać zwykłej grypy, ukąszenia komara, złej amortyzacji buta, której brak może nam pokrzywić kopyta. Na każdym kroku spotykamy się z klechdami, żeby kupować remedium. Na najprostsze choroby, których by nigdy nie było, gdyby ludzie byli po prostu odżywieni, lekarze przepisują dziesiątki lekarstw, często faktycznie niwelujących jakieś tam skutki, ale nigdy nie niwelujące przyczyn, gdyż o przyczynę się rozchodzi, żeby była, na dalszą dobrą prosperity farmacji.

one_billion_dollars2 Skoro to dzieje się w mikro skali, kiedy każdy dobry sklepikarz w necie wymyśla sobie całą historię o potrzebie, a następnie o produkcie, żeby stworzyć popyt, a potem go własną podażą zaspokoić, to dlaczego takie mikro spiski nie mają działać w wielkiej skali, już jako gigantyczne zmowy, kiedy rozchodzi się wtedy o niewyobrażalne pieniądze, porównywane z obrotami średnich państw, a także o wielkie strefy wpływu? Hipotetycznie, czy jakby faktycznie dynastia Merowingów, w prostej linii od Jezusa nadal miała kontynuację w człowieku, to czy miałby sens Watykan z papieżem, jako boskim reprezentantem tego właśnie Kościoła?

Czytam akurat doskonałą książkę, opartą na śledztwie, o której wspomina i powołuje się na nią w Onych rządzących światem, słynny reporter New York Times'a i autor bestsellerów Jim Marrs wnikliwie badający najpilniej strzeżone sekrety świata, o czym nadmieniałam w którymś z ostatnich wpisów, ale wracając, mówię teraz o Świętym Graalu, Michaela Baigenta, Richarda Leigha & Henryego Lincolna, w nowym uzupełnionym wydaniu, którą to książkę bardzo, zainteresowanym taką tematyką polecam.

graal Czy mnie interesuje przyszła Ziemia i jej sprawy? Raczej nie, wyznaję wkurzającą zielonych, beżowych i piaskowych zasadę: po nas choćby potop. Nie interesuje mnie Ziemia, nad czym ubolewam, gdyż chciałabym mieć taką ckliwą naturę jak DR, który żyje i działa dla dobra Ziemi. Mnie nawet nie interesują ludzie, którzy kiedyś na pewno się pojawią, gdyż jestem ich przeciwniczką, uważam, że ziemia powinna spokojnie wrócić sobie w ręce sierściuchów, gdyż człowiek to przede wszystkim idiota i zawsze jak tylko będzie mógł, to będzie deprawował siebie, innych i swoje środowisko.

O wiele bardziej martwię się o tych, którzy już są na tym świecie i cierpią z powodu bezwzględności i cynizmu tych wielkich, ale też mniejszych i całkiem małych, jednak tak samo opętanych pieniądzem. To samo dotyczy producentów żywności ekologicznej, kiedy zaczyna dochodzić do głosu pieniądz morale spada, a niekiedy w ogóle go nie było, morale w sensie.

Gdyż pieniądz nie jest moralny. Dlatego dla mnie Kościół, pomijając kwestie transcendentne, nie jest moralny. Przecież bez wielkiego bogactwa nie byłoby wielkiej biedy, te relacje są ściśle ze sobą powiązane. Bez bogacza, nie ma biedaka. Nie ma bogactwa, nie ma nędzy.

Dlatego podczas komuny ludzie nie mieli takiej świadomości, że są biedakami? Gdyż Kowalski też nie miał, a ci co mieli skrzętnie pieniądz ukrywali, więc skoro nie było bogatych, nie było też biednych. Obecnie, te wielkie różnice, tworzące właściwie już nie do przebrnięcia rozłam na bogaczy i biedaków, bo hasło od pucybuta do milionera raczej dzisiaj nie jest już realne, gdyż nawet pierwsze progi, takie jak wykształcenie, wielkie różnice w poziomach szkół, oraz tak zwane dziedziczenie biedy, stoją na straży pilnującej pogłębianie różnic, a nie ich zacierania. Po co komu hołota? Chyba, że jako mięso armatnie.

ww

W Polityce ostatniej piszą kontrowersyjnie, że żarcie ekologiczne to eko ściema. I w kontekście, wieści, że wielkie koncerny typu Heinz i Coca-Cola, a także Tesco, Carrefour i wiele innych, wyczulone na pieniądz, jak na nic innego, wykupują obecnie mniejsze firmy produkujące żywność ekologiczną i zaczyna się na masową skalę produkcja żywności tym razem eco, bez GMO wprawdzie, ale już ilość dopuszczalnych pestycydów i innych środków wzrosła i znowu robi się z tego okropny przemysł wyniszczający ziemię, bez stosowania płodozmianu i innych ważnych elementów naturalnej hodowli roślin. Gdyż nie uprawia się ziemi, tylko potencjalny pieniądz na niej rosnący.

Crop field Pewnie, że to jest ekościema, począwszy od całego tego artykułu, gdzie w komplecie istota i sens żywności ekologicznej się zgubił i właściwie znalazłam tylko jedno małe zdanko wciśnięte dla niepoznaki, albo dla połechtania ego niby sumiennego piszącego: o małych rolnikach, którzy sobie uprawiają poletka tak jak natura tego wymaga, gdzie ma być płodozmian i słońce. Nikogo nie namawiam do jedzenia eko żywności z hipermarketów, tym bardziej, że w Polsce nawet nie ma takiego asortymentu w ofercie. Jednak jak mi ktoś powie, że mój pomidor, na moim kompoście wyhodowany jest tak samo dobry jak pomidor z hiper spożywki, czy nawet od sąsiada rolnika, który zlewa swoje grzędy tak, że nie da się w pobliżu żyć, to powiem, że jest kretynem. Gdyż jest przepaść w smaku i zapachu, a to są przecież również wyróżniki dobrego jedzenia i bez żadnego zlecania badań wiem, co jest lepsze. To samo jest ze wszystkimi zielonymi liściastymi warzywami, tutaj już każdy pestycyd włazi w liść jak w gąbkę, ale my też akurat nie mamy tego problemu, gdyż w naszych hipermarketach nie ma ekologicznych liści. GMO ma być niby lepsze od ekościemy, bo nie trzeba używać właśnie ani herbi, ani pesty, a my jesteśmy tak tępi, że nie chcemy GMO, tylko prosimy o ekościemę.

Ekościema, jak sama nazwa wskazuje jest ściemą i nie należy się z nią kontaktować, zgodnie zresztą z moimi wytycznymi z któregoś z ostatnich postów, żeby do hipermarketów wchodzić tylko w ostateczności.

Tak jak napisałam, nie należę do żadnej zielonej partii i jest mi obojętne co będzie z Ziemią, kiedy mnie i moich bliskich już nie będzie, ale bardzo chciałabym żeby TERAZ było mniej cierpienia zwierząt w tym ludzi, którzy jednak powinni zaprzestać rozmnażania ze względu na własny pęd do samozniszczenia. Gdyż to jest nielogiczne. Rozród i  jednoczesna samozagłada to przecież antylogia.

Będąc w Rossmannie, uwierzcie, że to całkowity przypadek i można mnie z rzadka spotkać w różnych publicznych miejscach, ale z pewnością nie tam, bo nie znoszę Rossmanna, ale jednak jestem tam i widzę, obok snickersa i toffi organiczne okropne słodycze, cały rządek, brandowane przez zmyśloną markę, wiadomo, że chodzi o nowy krypto Rossmann i to jest właśnie kwintesencja ekościemy. Tak jakby Goering ze Stalinem otworzyli przytułek w kształcie: Ostoja dla żydowskich tułających się kapitalistów.

Pa Ludzie, Muły i Żyrafy (kolejność alfabetyczna) peps alias bóbr z ogonem
-
 27

Czytaj także