logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
66 770 057
165 online
28 664 VIPy
Reklama

 

POLECANA PRZEZ NAS ORGANICZNA KURKUMA This is BIO

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
  • 22 proste sposoby na detoks każdego dnia. Sprawdzisz to?

    Naturalne oczyszczanie umysłu i ciała nie musi być skomplikowane. Czasem wystarcza zmiana nastawienia, zmiana perspektywy, prozdrowotna rutyna i robienie dla siebie czegoś dobrego każdego dnia.

    Z tej okazji przygotowałam dla Ciebie uniwersalną listę prostych sposobów na oczyszczanie. Możesz próbować po jednym albo po kilka dziennie, możesz włączyć je do swoich codziennych rytuałów albo praktykować od czasu do czasu. Możesz też przeczytać ten artykuł i wrócić do jedzenia pączków i przewijania facebooka. Tak czy inaczej – zrób dla siebie coś prawdziwie dobrego!

    22 naturalne sposoby na oczyszczanie każdego dnia

    1. Pij więcej wody

    Aby pozbyć się nadmiaru toksyn z ciała potrzebujesz przede wszystkim wody. Zaczynaj i kończ dzień porcją wody, a w dzień wypij co najmniej tyle ile wynosi masa Twojego ciała razy 30 ml.

    Jeśli wcześniej piłaś niewiele płynów, będziesz zaskoczona tym jak doskonałe są efekty!

    2. Zacznij dzień od wody z cytryną

    Z tego artykułu dowiesz się dlaczego warto zacząć dzień od wody z cytryną.

    Użyj prawdziwego soku z bio cytryny i ciesz się doskonałymi korzyściami z tego niewielkiego rytuału. Więcej! Według dietetyczki Keri Glassman, autorki licznych książek o zdrowiu, rozpoczęcie dnia od szklanki wody z cytryną przypomina mózgowi, że „hej! dziś jest dzień dokonywania zdrowych wyborów!”.

    3. Terapia 4 szklanek

    To więcej niż oczyszczanie! Autorska kuracja Pepsi Eliot oczyszcza wątrobę, usuwa pasożyty, odtruwa inne organy jak nerki, przy okazji dotleniając ciało. Ciało, które jest dotlenione już ma przewagę nad innymi ciałami, którym nagminnie brakuje tlenu.

    Terapią 4 szklanek zaczynasz każdy dzień – zgodnie z zapotrzebowaniem i preferencjami możesz pominąć którąś szklankę. Jest ona prosta i diabelnie skuteczna, a do tego nieoceniona dla zdrowia.

    Reklama

    1 szklanka

    Proszek z tej kurkumy This is BIO (1/2 łyżeczki) zmieszaj ze szklanką czystej wodą i sokiem z połowy cytryny, oraz szczyptą czarnego pieprzu BIO i pij codziennie.

    2 szklanka

    Do dobrej wody dodaj płaską łyżeczkę chlorku magnezu TiB (jeśli masz skłonności do rozwolnień, niech będzie płaska łyżeczka 3,5 grama jabłczanu magnezu TiB i sok z 1/2 cytryny.

    Odważni mogą dorzucić szczyptę grubej soli morskiej, lub himalajskiej.

    3 szklanka

    Do czystej i dobrej wody dodaj szczyptę kwasu askorbinowego TiB lub askorbinianu sodu TiB (wówczas możesz nie dodawać już soli do szklanki 2, abyś nie dostarczyła za dużo sodu) i łyżkę stołową octu jabłkowego BIO. Najlepiej niepasteryzowanego i z matką, jakbyś miała.

    4 szklanka

    Do czystej i dobrej wody dodajesz sporą garść zielonych liści jarmużu, szpinaku, czy łodyg selera naciowego, fenkuła, czy brokuła, oraz 1 łyżeczkę lekko wypukłą 4 Greens This is BIO i dokładnie miksujesz.

    Ja dodaję jeszcze kopiatą 1 łyżkę stołową Hemp Protein This is BIO  i  sproszkowany szpinak, albo jarmuż, czy też brokuły This is BIO. Mocno miksuj i wypij (nie jest to pyszny napój, ale rozwala system).


    4. Płukanie ust olejem

    Płukanie (ssanie) ust olejem polega na „mieleniu” w ustach przez 10-20 minut organicznego oleju kokosowego lub sezamowego.

    Chemiczna reakcja między Twoją śliną a olejem dosłownie wyciąga toksyny i bakterie z najgłębszych szczelin w jamie ustnej i całym organizmie. Dr F. Karach uważa, że płukanie ust olejem wzmacnia serca, żołądek, wątrobę, i płuca, a także skórę. Sama spróbuj!

    Uwaga! Po płukaniu w żadnym wypadku nie połykaj przeładowanego toksynami oleju i pamiętaj, żeby wypluć go do kosza na śmieci. Inaczej możesz zatkać zlew.

    5. Oczyszczanie języka

    Oczyszczanie języka powinno być pierwszą rzeczą jaką robisz rano, jeszcze przed wypiciem obowiązkowej szklaneczki wody z cytryną.

    Kiedy spojrzysz po przebudzeniu na swój język, prawdopodobnie zobaczysz na nim delikatny nalot. W ajurwedzie ten osad nazywany jest ama. Pojęciem tym określa się toksyny, które powstają w przewodzie pokarmowym, w wątrobie lub innych tkankach ciała. Przyczynę najczęściej stanowi niedostatecznie silne trawienie. Skutkami nadmiaru amy jest uczucie wzdęcia, nieregularny głód, przyrost masy ciała i obniżona energia, a także stany zapalne organizmu. Z tego powodu w kulturze ajurwedyjskiej poranne skrobanie języka jest praktykowane od tysięcy lat.

    6. Jedz więcej zielonek

    Szpinak, seler, jarmuż, pietruszka, kolendra, brokuł… To wszystko źródło zdrowia i leczniczej mocy. Wszystkie te zielonki zawierają super odżywczy ładunek w pakiecie z błonnikiem i chlorofilem, dzięki któremu pomagają oczyszczać krew.

    Reklama

     

    IDEALNA KURACJA UODPORNIAJĄCA I SILNE ODŻYWIANIE GREENS & FRUITS TIB minerałowo-witaminowy plus 50 warzyw, owoców, ziół, enzymów i probiotyków


    7. Probiotyki, prebiotyki

    Twoje jelita to Twój drugi mózg. Są one także pierwszą linią obrony i miejscem, w którym wchłaniają się substancje odżywcze. Musisz o nie dbać, bo tylko wtedy odwdzięczą się zdrowiem, odpowiednią przemianą materii i wysoką odpornością.

    Zadbaj o dietę bogatą w kiszonki, fermentowane produkty, kimchi, kombuchę, dobre suplementy z naturalnymi prebiotykami i probiotykami i swoje dobre samopoczucie.

    8. Organicz się

    Ogranicz produkty przetworzone, traktowane chemią i opryskami i sztuczne i postaw na organiczną żywność. Słowem: organicz się.

    Roślina traktowana pestycydami nie musi bronić się przed wieloma zagrożeniami z zewnątrz, w związku z czym nie produkuje substancji, które miałyby jej w tym pomóc. Owe substancje, między innymi salvestrole przeciwdziałające nowotworom, zapewniają zdrowie tym, którzy roślinę jedzą – są pełne antyoksydantów, mają właściwości antychorobowe i są pełne witamin.

    Sprawa zresztą tyczy się także mięs, nabiału, jaj, przetworów i tak dalej, nie tylko roślin.

    9. Chlorofil

    Postaw na zielone. Chlorofil to naturalny pigment, który znajduje się w algach i zielonych roślinach. Może on zwiększyć ilość czerwonych krwinek i usunąć z ciała toksyny i metale ciężkie.

    Najlepszym znanym źródłem chlorofilu są na tę chwilę algi – chlorella i spirulina. Poza detoksem niosą one za sobą całą masę zdrowotnych rozmaitości i doskonały profil odżywczy.

    Reklama

    TU ZNAJDZIESZ Chlorella 100% Organic This is Bio o bardzo niskiej zawartości alergenów, które posiada każda chlorella


    10. Post przerywany

    To dieta życia. Stosowana odpowiednio może odchudzać albo pomóc ustabilizować wagę. Jest pomocna dla osób z zaburzeniami odżywiania, dla tych, którzy mają problem z utrzymaniem diety i dla osób, dla których „5 małych posiłków” to katorga i zupełny brak wygody.

    Dla przypomnienia: post przerywany, to sposób odżywiania, w którym dzielisz dzień na dwa okna. Jedno z nich, maksymalnie 8-godzinne, to okno kiedy jesz. W drugim, minimum 16-godzinnym oknie pościsz: możesz pić tylko wodę i napoje pozbawione kalorii (poza sztucznymi napojami typu zero).

    Odpowiednio krótkie okno kiedy jesz i odpowiednio długa przerwa pomiędzy kolejnymi oknami pozwalają organizmowi na regenerację, regulację zachodzących w nim mechanizmów i samoleczenie. Codzienny post sprawia, że Twoje ciało jest zawsze oczyszczone, pełne energii i sił witalnych.

    Więcej na ten temat przeczytasz tutaj.

    11. Odłącz się od wtyczki w trakcie posiłku

    W trakcie jedzenia po prostu jedz. Przeżuwaj powoli jedzenie, nie zapychaj się. Jedząc z kimś rozmawiaj, przeciągnij trochę posiłek w czasie. To wesprze Twoje trawienie.

    Dodatkowo natomiast odłącz się od wtyczki. Nie jedz przed telewizorem, nie jedz przeglądając fejsa ani instagrama, nie jedz robiąc coś innego. Skup się na posiłku, na przeżuwaniu, na smaku i teksturze jedzenia się skup. Zrób sobie coś miłego.

    12. Detoks społeczno-mediowy

    Wyłącz telefon na jeden dzień. Świat się nie zawali. Nie oglądaj wiadomości, nie czytaj gazet, nie sprawdzaj co tam w mediach społecznościowych.

    Zamiast tego idź do parku, do lasu, na rower, pobiegać albo spędzić z kimś czas w realu. Po cąłym dniu będziesz chciała powtarzać to jak najczęściej!

    13. Skóra

    Zrób detoks swojej skórze. Zadbaj o kompletną pielęgnację twarzy, oczyść ją dobrej jakości glinką i zwróć uwagę na odpowiednią tonizację.

    Ciało potraktuj rytuałem inspirowanym marokańskim Hammam’em: spraw sobie dobre czarne mydło (savon noir), rękawicę do masażu (Kessa) i czerwoną glinkę i nawilżający olejek.

    Po umyciu się swoim kosmetykiem smarujesz ciało cienką warstwą czarnego mydła (ma postać gęstego żelu) i relaksujesz się przez 15 minut. Następuje wówczas swojego rodzaju peeling enzymatyczny. Po kwadransie, za pomocą Kessy okrężnymi ruchami masujesz ciało i spłukujesz mydło letnią wodą. Później robisz sobie maseczkę z glinki (mieszasz ją z wodą, wodą różaną lub wodą z gorzkiej pomarańczy i ewentualnie kilkoma kroplami dobrze nawilżającego olejku). Pozostawiasz ją na kilka minut i zmywasz, a po osuszeniu ciała wsmarowujesz olejek.

    Sam olejek po takim rytuale wchłonie się głębiej, a skóra z zewnątrz będzie wzmocniona, odżywiona, gładka i wyrówna się jej kolor.

    14. Zrób stres w konia

    Zrób sobie detoks od ciągłego biczowania się stresorami i rozegraj to w możliwie najbardziej kreatywny sposób. Namaluj coś albo zrób kolorowankę. Tańcz. Pisz. Możesz coś wyszyć, zagrać na bębenku, zaśpiewać, iść na spacer i robić zdjęcia koronom drzew albo zrobić cokolwiek co sprawia Ci przyjemność.

    15. Oddychaj

    Oddychaj świadomie. Zwróć uwagę na Twój oddech, śledź go, obserwuj. Czy zmienia się kiedy się zdenerwujesz albo jesteś pełna radości? Czy urywa się w chwilach stresu i przestaje być miarowy?

    Usiądź od czasu do czasu i oddychaj głęboko. Oddychaj brzuchem jak dziecko. To pomoże Ci wyciszyć się, ale także oczyści drogi oddechowe i naładuje tlenem krew.

    16. Medytuj

    Medytacja nie tylko wycisza umysł, ale pomaga również złagodzić reakcje stresowe, które powodują nadmierne pompowanie kortyzolu do organizmu, przyczyniając się do powstania stanów zapalnych i nagromadzenia toksyn. Zacznij od nawet 5 minut.

    Przeczytaj ten artykuł i poznaj 5 sposobów na 5-minutową medytację.

    17. Rusz się

    Nic nie oczyszcza ciała tak, jak porządne ćwiczenia.

    Dzięki wysiłkowi fizycznemu Twoja skóra oczyszcza się z toksyn i zanieczyszczeń. Ćwiczenia poprawiają także krążenie. Zwiększony przepływ krwi oznacza lepsze dotlenienie komórek ciała, czyli wolniejsze powstawanie zmarszczek, brak zatkanych porów i młody wygląd. Nie wspominam już o hormonach (uregulowana gospodarka hormonalna ergo brak trądziku) i innych zbawiennych dla zdrowia i urody zaletach aktywności fizycznej.

    Ćwiczenia aerobowe dotleniają ciało i podwyższają ilość hormonów odpowiedzialnych za samopoczucie. Co więcej, według szwedzkich naukowców, podczas treningu mięśnie działają jak wątroba i produkują enzymy, które oczyszczają ciało z powodujących depresję chemikaliów. Rozciąganie natomiast obniża stany zapalne i zmniejsza poziom stresu.

    18. Naprzemienne, ciepłe i zimne kąpiele

    Po treningu kolejnym krokiem detoksu jest kąpiel. Chłodne kąpiele zmniejszają poziom stresu i poprawiają krążenie, ciepłe zaś łagodzą napięcie i wspomagają dobry sen.

    Zmień temperaturę prysznica na trochę cieplejszą niż zwykle. Następnie zmień temperaturę na możliwie najniższą na 30 sekund. Wypracuj 5 minutowy system kąpieli z naprzemiennym użyciem ciepłej i zimnej wody.

    19. Spędź czas na zewnątrz

    Japończycy nazywają to „leśną kąpielą”. Według badań z 2010 roku kąpiele w lesie wspomagają aktywność przywspółczulną nerwów, które mogą pomóc leczyć i detoksykacji.

    20. Podaruj sobie trochę słońca

    Słońce zapewnia witalną witaminę D, prawdziwie leczniczy hormon, który obniża stany zapalne, obniża ciśnienie krwi, poprawia sen, wpływa na regenerację mózgu, poprawia pracę mięśni, chroni przed nowotworami i pomaga utrzymać prawidłową wagę.

    21. Czystka w szafce z chemikaliami

    Sprawdź środki, którymi sprzątasz i które nakładasz na swoje ciało.

    Ostatnie badania wykazały, że środki chemiczne używane do sprzątania mieszkań, szkodzą drogom oddechowym jak palenie paczki papierosów dziennie. Także kosmetyki nie są obojętne dla skóry.

    Przerzuć się na organiczne środki czystości albo rób je sama w domu. Zadbaj także o odpowiednią pielęgnację skóry. I przeczytaj koniecznie ten artykuł.

    22. Wyszczotkuj swoje ciało

    Przed kąpielą wyszczotkuj na sucho (lub delikatnie nawilżoną rękawicą/szczotką) ciało począwszy od nóg, kierując się w stronę serca.

    Szczotkowanie na sucho jest podstawową modalnością dla ajurwedyjskich protokołów detoksykacji, ponieważ stymuluje układ limfatyczny.

    I jak? Które sposoby najbardziej przypadły Ci do gustu? Które z tych rytuałów już wykonujesz?

    Źródła: 1

    uściski:)

    (Visited 6 847 times, 1 visits today)
    Emanuela Urtica pisarka, oldschoolowy hodowca roślin, podróżniczka, żyjąca w zgodzie z naturą, roślinożerna. Z misją dzielenia się swoją wiedzą i doświadczeniami.
    Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.
    Może rzuć też gałką na to:

    Dobre suplementy znajdziesz w Wellness Sklep
    Disclaimer:
    Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.

    Powiązane artykuły

    1. Ania 28 marca 2018 o 13:48

      Od prawie dwóch lat płuczę usta olejem, a od prawie tygodnia stosuję terapię 4 szklanek (w sumie pięciu, bo jeszcze opcja 0 z sodą oczyszczoną) w pełnym wymiarze (wcześniej tylko 3 i zazwyczaj 4 szklanka). Chcę stosować nadal obie opcje, ale zastanawiam się co powinno być pierwsze w kolejności podczas porannego rytuału – olej czy szklanki?

      1. Emanuela Urtica 28 marca 2018 o 14:08

        Najlepiej zacząć każdy dzień od oczyszczenia języka i oleju, dopiero później szklanki. 😉

        1. Ania 28 marca 2018 o 14:39

          Może to głupie pytanie, ale w którym momencie powinno pojawić się mycie zębów? 😀 Zawsze szczotkowałam paszczę dopiero po oleju, ale czy pasta nie „pokłóci się” jakoś z zawartością szklanek? Chodzi mi o ewentualne zaburzenie skuteczności szklanek oraz bezpieczeństwo szkliwa.

          1. Emanuela Urtica 28 marca 2018 o 14:58

            Możesz szczotkować nawet samą szczoteczką albo specjalnym czyścidełkiem.;) Pasta nie pokłóci się ze szklankami. Ja po oleju czyszczę osobną szczoteczką bez pasty i płuczę płukanką ziołową, a zębiska myję dopiero po smufisku.

          2. grzegorzadam 28 marca 2018 o 16:10

            co to za pasta?

            1. Ania 28 marca 2018 o 18:22

              Ziołowa bez fluoru (Sylveco)

          3. Niki 29 marca 2018 o 22:35

            pijąc przez rurełkę szkliwo będzie chronione

      2. monika 28 marca 2018 o 16:48

        a mnie zastanawia kolejność oleju względem czyszczenia języka. Wszystko jedno co pierwsze?

        1. Pepsi Eliot 28 marca 2018 o 19:24

          zawsze czyszczenie języka jest pierwsze

    2. Luizjana 28 marca 2018 o 14:38

      Hej! Szczotkowanie ciała od dziś zastosuję, jest ciekawe, szczególnie jak mąż spyta co robię?.. rytuał ayurwedyjski.. Rzuciłabym się również na czyszczenie języka, tylko dylemat czym? Może szczoteczką z odrobiną sody? Dzięki za porady i wciągającego bloga! Świeżynka

      1. Niki 30 marca 2018 o 09:47

        czyszczenie języka to najprostsza rzecz, nie trzeba czyścika choć jest skuteczny, wystarczy ta chropowata powierzchnia na odwrocie szczoteczki, albo łyżka – tylko do tego celu przeznaczona, skrobiesz od nasady do koniuszka długie pociągnięcia zbierając to co się nawarstwiło, przeciągasz kilka/naście razy

    3. Hanna 28 marca 2018 o 16:33

      Emanuelko czy kombucha przerywa post?

    4. gagta 28 marca 2018 o 19:10

      Szczotkowanie na sucho- o tak! Wracam do tego 🙂

    5. joanna_anna@web.de 28 marca 2018 o 20:16

      Rano na pusty zoladek musze brac moje hormony na tarczyce, potem robie okolo 15 min przerwy i wtedy szklanka zero, a dalej nastepne. Chcialam sie spytac czy te 15 minut wystarczy i jakie odstepy miedzy pojedynczymi szklankami? Dla tych co poszcza rano moze to picie trwac pare godzin, ale ja musze jesc sniadanie i to nie za pozno, wiec prosze o odpowiedz.

      1. Pepsi Eliot 28 marca 2018 o 20:45

        wystarczy kwadrans, ja nie robię żadnej przerwy, jadę równo następne 4 i jest git 😀

      2. Niki 29 marca 2018 o 22:38

        po szklance 0 z sodą również ma być 15 minut przerwy

    6. marfig 28 marca 2018 o 21:28

      Zaczęłam terapię 4 szklanek. Tak od 3 tygodni. I zrobiłam badania na elektrolity (bo serce mi troche waliło) i mam przekroczony potas. Norma jest 5,1 a ja mam 5,3. Powtorzylam za kilka dni i to samo. O co kaman? Z bananami nie szaleje, dodatkowo biorę B complex i chlorelle. Z czego zrezygnować żeby ten potas tak nie świrowal?

      1. Pepsi Eliot 28 marca 2018 o 21:45

        ocet jabłkowy dostarcza potas, albo wprowadź szklankę zero z łyżeczką sody gaszonej i 1.5 grama soli himalajskiej, nie jestem lekarzem
        możesz też do szklanki z octem dosypywać askorbinianu sodu TiB zamiast kwasu askorbinowego TiB

    7. Aneta D Falkiewicz 28 marca 2018 o 21:52

      Przed snem suche szczotkowanie ciała i jeżdżenie kolcowanym wałkiem na plecy. Ciało śpi mega rozluźnione. Mega.
      Też zaczynam dzień od czyszczenia języka, dopiero potem to co na czczo się pije, i wtedy zęby myję. Zastanawia mnie tylko te ‚mielenie’ olejkiem kokosowym – próbuję bardzo, ale juz po kilkunastu sekundach mam wodę kokosową przemieszaną ze śliną, i tę wodę mam ‚mielić’ przez kilka minut?

      1. Niki 29 marca 2018 o 22:40

        a jakże 🙂

    8. Lilka 29 marca 2018 o 00:15

      czyszczenie języka -> płukanka ust z olejem -> 4 szklanki? Czy ten porządek jest prawidłowy czy coś pomieszałam?

      1. Pepsi Eliot 29 marca 2018 o 07:42

        nie, olej na koniec dnia

        1. Kasia 29 marca 2018 o 15:15

          ssanie oleju na koniec dnia? Wszedzie pisza, ze na czczo i Emanuela tez tak pisze w pierwszym komentarzu. Ty twierdzisz, ze przed spaniem olej ssac Pepsi?

          1. Pepsi Eliot 29 marca 2018 o 15:33

            nie musisz wieczorem, możesz w ciągu dnia, ja jestem przeciwna ssaniu oleju rano na czczo.

            1. Niki 30 marca 2018 o 09:59

              dlatego że olej przenika do krwiobiegu? a rano nie spożywamy tłuszczu? czy inny powód

            2. Pepsi Eliot 30 marca 2018 o 11:03

              dokładnie tak, robisz sobie film z tłuszczu na rozpoczęcie dnia, to byłoby tylko dozwolone na Atkinsie. Rano jest tyle metod przepłukania ust, żeby zwalczyć ewentualne grzyby, że stosowanie oleju w tym czasie da się super zastąpić,a nawet uzyskać więcej korzyści. Ja płuczę usta rano po oczyszczaniu języka wodą z kwasem askorbinowym TiB, ale rozumiem, że ludzie mogą drżeć o szkliwo, ja nie drżę.

            3. Niki 30 marca 2018 o 20:04

              anooo mnie się nie mieści w głowie (póki co) to przepłukiwanie kwasotką, kiedy wychodzę z założenia, że należy zneutralizować kwasy w jamie i to właśnie czyni soda – z kolei moja stomatolog (obsługuje moje wyposażenie jamy, więc chcąc nie chcąc, jest moja, przynajmniej równa babka) zadziwiła się kiedy powiedziałam że przepłukuję sodą, przecież to podrażnia i drze szkliwo i kręci głową, ale moje szkliwo nie jest starte ani nic nie podrażnione, a nawet orzekła że mam ładne zęby, tym razem to ja się nie do końca zgodziłam, i razem z panią pomocą dentystyczną aprobująco pokiwały głowami na kwaśniejszą płukankę… wystawiłam oczy ze zdumienia i tak wyszłam z półuśmiechem głupka że niby co, kwasotką na kwasy? i zapomniałam jej powiedzieć że wkrótce zaczynam płukanie ostrą 😉 alkoholową płukanką tatarakowo-propolisową

              Pepsi, nigdy wcześniej nam nie zdradziłaś, że płuczesz kwasotką 🙂 pisałaś o wodzie utlenionej, soda do mycia – jak to działa, czy wtenczas gdy będzie to słaby roztwór kwasowy organizm sam zacznie neutraulizować kwasy w jamie ustnej?

            4. Pepsi Eliot 30 marca 2018 o 22:51

              po głębszej analizie tego co wiem, zmieniłam model 🙂 To jest kwas, który załatwi każdego grzyba w ustach. Ale zaznaczam, że to mój pomysł i nikomu go nie zalecam, testuję na sobie.

            5. Niki 30 marca 2018 o 20:10

              aha! 🙂 to w takim razie pytanie, czy nie przeszkadza ssanie oleju wieczorem, czy to aby nie przerywa postu skoro jak wiadomo wszystko z jamy wnika do krwi – być może to już byłoby zbyt wiele restrykcji, bo idąc tym tropem nie można by też smarować skóry olejkami itd skóra wszak je i pije żarłocznie.

              A’propos skóry i błon śluzowych i wyściólki jelit, odkryto nowy organ 🙂 którego sprawność wiąże się z kolagenem i elastyną, są artykuły w tym temacie, odkryto go przy okazji badań nad nowotworami i to ponoć ma być kluczowe…

            6. Pepsi Eliot 30 marca 2018 o 22:47

              moim zdaniem ssanie oleju wieczorem przerywa post, dlatego należy ssać na koniec okna jedzeniowego

            7. Niki 31 marca 2018 o 16:13

              O widzisz, toteż tak mi się nasunęło z tym przerwaniem postu -i tu kolejna uwaga, ponieważ ssąc olej należy ściśle trzymać się zasady: na czczo, czyli na pusty żołądek, można w ciągu dnia kilka razy płukać olejem, ale za każdym razem na pusty żołądek, a zatem niech sobie ktoś nie pomyśli, że zacznie zaraz po ostatnim w tym dniu posiłku po 18 czy 19 jak tam wypada, bo w żołądku nadal jest przetwarzanie i tak jeszcze do 2-3 godzin po (zależy jak bardzo skomplikowany składnikowo był posiłek). A więc wieczorem i tak chcąc czy nie chcąc postowe okno się uchyli. Okej sprawa wyjaśniona 🙂

              Ja już od dawna nie płuczę olejem, ani rano ani później – moja problema się rozwiązała dzięki porannemu ssaniu przez ponad pół roku, to było łatwe, kolorowe zaflegmienie i wieloletnie odchrząkiwanie z odpluwaniem lepkiej wydzieliny skończyło się szybko, język też wrócił do normalności, a nawet rano nie mam już na to kolejnych luźnych 20 minut

    9. Monia 29 marca 2018 o 09:56

      Mam pytanie czy w trakcie poszczenia można pić 4 szklanki z podanymi składnikami? Nie przerywa to postu? Pytam bo jem dopiero od godz. 10:00 i nie wiem czy 4 szklanki traktować już jako pokarm czy od razu po przebudzeniu?

      1. Emanuela Urtica 29 marca 2018 o 11:05

        Tak, szklanki nie przerywają postu.

        1. Niki 30 marca 2018 o 10:01

          mimo iż w 4-tej szklanicy jest pokarm? zielony sproszkowany i naturalny zblendowany

    10. Oli Rybicka 29 marca 2018 o 23:07

      …Pepsi kochana czy taką sodę mogę pić? to moj pierwszy kontakt z sodą, nie wiem czy właściwa bo piszą że nią mogę prać dywany

      1. Pepsi Eliot 29 marca 2018 o 23:45
      2. grzegorzadam 30 marca 2018 o 09:23

        Nie tylko dywany, ma około kilkuset zastosowań,
        zdrowotnych nmnóstwo.

        Kto straszy sodą?

        1. Niki 30 marca 2018 o 20:13

          moja stomatolog straszy sodą 😉 sama się przestraszyła kiedy ode mnie o tym usłyszała

          1. grzegorzadam 31 marca 2018 o 11:05

            Masz ”swoją” stomatolog ? 😉

            czego się przestraszyła, skoro jest w składzie past do zębów?
            Czasami nie wiem czy świat zwariował czy ze mną coś nie tak.

            Nie używam past od paru lat, dentystów również, nagminnie polecających fluor na próchnicę…
            Jakoś ilość klientów im się nie zmniejsza od tych porad… ?

            Jednak Bołotow ma rację i Weston Price oraz pozostali.

            Zęby nie psują się od braku szczotkowania i nitek z fluorem, a od
            wyjałowionej karmy sklepowej bez K2 z cukrem.

            1. Niki 31 marca 2018 o 16:38

              Tak, mam swoją dentystkę 😀 zęby postawiły mnie pod ścianą, a mam takie dwa ze skomplikowanym układem korzeniowym i jeden nadłamany na pestce oliwki, sama się nimi nie zajmę, a więc obca osoba na ten czas stała się moją dentystką 😉 cóż, muszę, pogodziłam się z tym wszystkim dość szybko bez paniki i wyrzutów. A tak po za tym, ani ona ani żaden inny dentysta nie może mi niczego wybić z głowy.
              Od wielu lat też nie jem przemysłowo przetworzonego cukrowego żarełka, nawet do późnego dzieciństwa czy nastoletniości jadłam nabiał wiejski z K2, potem samo masło wiejskie z K2 tak jak dzieci i dorośli z mojej rodziny, cóż każdy z nas ma inne zęby.
              Natomiast gdyby zbadano skład gleby i jakość roślinności i fauny w glebie oraz flory bakteryjnej z jelit i skład śliny mieszkańców tej doliny to dopiero dałoby pełen obraz. Przypuszczam, że wszystko to na wysokim poziomie 🙂

          2. grzegorzadam 31 marca 2018 o 11:07

            ”Dieta ludzi z Doliny Loetschental składała się na początku lat 1930. ze zdrowego żytniego chleba, letniego masła i sera (porcja niemal takich samych rozmiarów jak kromka chleba) popijanych świeżym, surowym krowim lub kozim mlekiem. Mięso jadali raz w tygodniu.

            W ramach badań obejmujących 4280 zębów dzieci żyj ących w wysokogórskich alpejskich dolinach dr Price ustalił, że 3,4 procent zostało zaatakowanych przez próchnicę, natomiast w samej Dolinie Loetschental 0,3 procent.

            Okazało się, że mieszkańcy Loetschental są bardzo odporni na ubytki spowodowane próchnicą, mimo iż znaczną częścią ich diety stanowił żytni chleb na zakwasie.

            Wiele stowarzyszeń dentystycznych uważa chleb za główną przyczynę ubytków w zębach, gdy jego resztki pozostają między zębami. Ludzie z Doliny Loetschental nie używali nici dentystycznych i nie szczotkowali zębów. Mieli nawet w jamie ustnej typowe osady, ale nie cierpieli na próchnicę. Dr Price napisał: „Członkowie wielu prymitywnych plemion mają zęby niemal stale wysmarowane bogatymi w skrobię pokarmami i wcale nie zawracają sobie głowy ich czyszczeniem, a mimo to nie cierpią na próchnicę“.

            W tym samym czasie w nowoczesnych częściach Szwajcarii próchnica była głównym problemem dzieci szkolnych, z których cierpiało na nią od 85 do 100 procent.

            Co więcej, szwajcarskie dzieci z podobnej linii genetycznej do tych z Doliny Loetschental żyjące w nowoczesnych miastach Szwajcarii i posiadające dostęp do najnowszych technik stomatologicznych, też cierpiały na próchnicę.

            Ludzie zdawali się nie wiedzieć, dlaczego tak się dzieje, i nawet próbowali regularnych ćwiczeń i opalania dzieci, ale nie przyniosło to żadnej poprawy, jeśli chodzi o próchnicę.

            Przyczyną ubytków w zębach wśród tych nowocześnie chowanych dzieci nie było to, że nie szczotkowały zębów i nie miary dostępu do nowoczesnej opieki dentystycznej – musiało to mieć związek z brakiem witamin w przemysłowo wytwarzanej żywności, jaką spożywały.”

            Bajeczki dentystów są tak samo prawdziwe jak bajeczki onkologów.
            Jeden wielki zakłamany grajdoł.

    11. Marie 30 marca 2018 o 16:38

      Prosze napiszcie co myslicie o tybetanskim grzybku

    12. grzegorzadam 31 marca 2018 o 11:11

      Strasząc sodą pilnuje biznesu- naturalny odruch, może wynikać z niewiedzy również.

    13. grzegorzadam 31 marca 2018 o 11:34

      ”Dr Price odwiedził Australię w roku 1936 i zaobserwował, że średnia częstość występowania próchnicy wśród australijskich aborygenów wynosi zero procent – mieli całkowitą odporność na nią. (…..)

      I nagle w następnym pokoleniu po rozpoczęciu spożywania pokarmów białego człowieka u dużej liczby ich dzieci pojawiły się nieregularności łuków zębowych z widocznymi deformacjami twarzy.

      Wzorce tych zniekształceń są podobne do tych, jakie występują w kulturach białego człowieka”.

      „Gwałtowna degeneracja australijskich aborygenów po przyjęciu przez nich od rządu nowoczesnych pokarmów stanowi wyrazisty przykład, który powinien bardziej przemawiać do wyobraźni niż eksperymenty na zwierzętach.

      Powinien stać się nie tylko źródłem obaw, ale wręcz ostrzeżeniem pokazującym, że ludzie mogą zdegenerować się fizycznie tak szybko jedynie poprzez stosowanie określonego typu pożywienia,
      szczególnie szeroko aprobowanych przez nowoczesną cywilizację produktów dietetycznych”.16
      To właśnie to ostrzeżenie i obawa powinny znaleźć się moim zdaniem na czele państwa świadomości.

      Protokół zapobiegania i remineralizacji ubytków

      Dr Weston Price pobrał próbki żywności od wszystkich tubylczych grup, jakie badał.
      Przekazał je do swojego laboratorium i dokonał analizy ich zawartości pod kątem witamin i soli mineralnych.

      Okazało się, że tubylcza dieta dająca odporność na próchnicę zębów zawiera średnio cztery razy więcej rozpuszczalnych w wodzie witamin B i C i co najmniej dziesięć razy więcej rozpuszczalnych w tłuszczach witamin A, D, E i K od diety, która powodowała próchnicę zębów.”

      Rozmawiałem ostatnio z jednym z dentystów..
      Powiedział, ze na ”internetach” piszą kocopoły, a on wie co mówi, bo jest
      członkiem izby lekarskiej … ?!

      🙂 😀

      1. Niki 31 marca 2018 o 16:54

        kocopoły, jakie urocze słowo 😀 kolekcjonuję ciekawie brzmiące słowa, lubię poszukiwać ich źródłosłowu …tak dentyści to grupa obnosząca się dumą mimo samych porażek na tym polu 😀 inaczej pojmują zdrowie jamy ustnej, ząb zaplombowany nie znaczy wyleczony

    Dodaj komentarz

    Sklep
    Dołącz do Strefy VIP
    i bądź na bieżąco!

    Zarejestruj sięZaloguj się
    Reklama

  • Reklama

    Leczenie Dobrą Dietą

    Jak zarabiać w internecie?

    ebook
    Jak zarabiać przez internet? Jak zarabiać na blogu? e-Book KUP TERAZbaner
  • Dołącz do sterfy VIP i pobierz za darmo!

  • Najnowsze komentarze