Pepsieliot
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
0
58 online
30 216 VIPy

25 prostych sposobów na detoks każdego dnia. Sprawdzisz to?

Zmiana perspektywy, prozdrowotna rutyna i robienie dla siebie czegoś dobrego każdego dnia.

(wpis absolutnie odświeżony i wzbogacony nowymi doniesieniami:)

Z tej okazji poznaj uniwersalną listę prostych sposobów na oczyszczanie.

Możesz próbować po jednym albo po kilka dziennie, możesz włączyć je do swoich codziennych rytuałów albo praktykować od czasu do czasu. Możesz też przeczytać ten artykuł i wrócić do jedzenia pączków, albo innego złomu i przewijania telefonu. Tak czy siak, zrób dla siebie coś dobrego!

25 naturalnych sposobów na oczyszczanie każdego dnia

1. Pij więcej wody

Aby pozbyć się nadmiaru toksyn z ciała potrzebujesz przede wszystkim wody. Zaczynaj i kończ dzień piciem wody, w dzień też popijaj, abyś wypijała co najmniej tyle ile wynosi masa twojego ciała razy 30 ml. Ważysz 60 kg? Wypijaj minimum 1800 ml, a lepiej 2 litry wody.

2. Zacznij dzień od wody z cytryną

Użyj prawdziwego soku (najlepiej z bio cytryny, lecz to nie jest wymóg, bo cytryny nie ma na liście parszywej dwunastki) i czystej wody i ciesz się korzyściami z tego niewielkiego rytuału. Według dietetyczki Keri Glassman, autorki licznych książek o zdrowiu, rozpoczęcie dnia od wody z cytryną przypomina mózgowi „hej! dziś jest dzień dokonywania zdrowych wyborów!”.

Ale skończmy z tekstami dla grzecznych pensjonarek, zdrowy wybór z rana nie gwarantuje niezjedzenia połowy brytfanny szarlotki wieczorem. Po prostu ciesz się uzupełnieniem płynów pod odwodnieniu nocnym. Zaś sok z cytryny odpowiednio jonizuje wodę, ożywia ją.

3. Najlepiej zacznij dzień od 4 szklanek

Nic więc dziwnego, że woda z sokiem z cytryny jest bazą dla porannego rytuału 4 szklanek. 4 szklanki to więcej niż wsparcie ciała, wątroby i jelit w oczyszczaniu. To nawadnianie, dotlenianie komórek, oraz odżywianie.

Dotlenione ciało ma moc, ale ludziom nagminnie brakuje tlenu w komórkach

4. Płukanie ust olejem

Płukanie (ssanie oleju) ust olejem polega na „mieleniu” w ustach przez 10-20 minut organicznego oleju kokosowego lub sezamowego.

Chemiczna reakcja między śliną a olejem dosłownie wyciąga toksyny i bakterie z najgłębszych szczelin w jamie ustnej i całym organizmie. Dr F. Karach uważa, że płukanie ust olejem wzmacnia serca, żołądek, wątrobę, i płuca, a także skórę. Sama spróbuj!

Uważka!

Po płukaniu w żadnym wypadku nie połykaj przeładowanego toksynami oleju!

Dobra rada

Nie wypluwaj oleju kokosowego do zlewu, czy umywalki, wkrótce będzie zatkany. Wypluj do kosza na śmieci.

5. Czyszczenie języka

Czyszczenie języka powinno być pierwszą rzeczą jaką robisz rano, jeszcze przed wypiciem pierwszej z 4 szklanek.

Kiedy spojrzysz po przebudzeniu na swój język, może zobaczysz na nim delikatny nalot. W ajurwedzie ten osad nazywany jest ama. Pojęciem tym określa się toksyny, które powstają w przewodzie pokarmowym, w wątrobie lub innych tkankach ciała. Przyczynę najczęściej stanowi niedostatecznie silne trawienie, co najczęściej związane jest z za małą ilością kwasu żołądkowego i pepsyny.

Natomiast skutkami nadmiaru amy są wzdęcia, zaburzenia uczucia głodu, tycie i spadki energii, a także stany zapalne organizmu. Z tego powodu w kulturze ajurwedyjskiej poranne skrobanie języka jest praktykowane od tysięcy lat.

Ucz się od mądrych.

6. Jedz zielonki. Jedz więcej (organicznych) zielonek

Jarmuż, szpinak, seler, rzymska sałata, pietruszka, kolendra, brokuły, a także super pokarmy (czyli ogromna ilość dobra w malutkiej ilości pokarmu), jak algi (chlorella i spirulina), trawy (pszeniczna i jęczmienna), oraz wodorosty (kelp) To wszystko źródło zdrowia i leczniczej mocy. Zielonki zawierają super odżywczy ładunek w pakiecie z błonnikiem i chlorofilem, dzięki któremu pomagają oczyszczać krew.

Dlatego jeśli tylko możesz, 4 szklanka obok alg i traw niech zawiera jeszcze zielone liście, albo inne organiczne sproszkowane zielonki.

7. Probiotyki i prebiotyki

Od rodzaju twojej mikroflory w przewodzie trawiennym zależy jakość twojego zdrowia, ba, jakość twojego życia. Dobrze skonfigurowana w zielonki 4 szklanka dostarczy prebiotyków, „wyzwalaczy” probiotyków. Odpowiednia ilość probiotyków odwdzięczy się zdrowiem, czyli dobrą przemianą materii i wysoką odpornością.

Zadbaj o dietę bogatą w kiszonki, fermentowane produkty, kimchi, kombuchę, dobre suplementy z naturalnymi prebiotykami i probiotykami. Generalnie zadbaj o swoje dobre samopoczucie.

8. Organicz się

Ogranicz produkty przetworzone, traktowane chemią i opryskami i sztuczne i postaw na organiczną żywność. Słowem: ORGANICZ SIĘ

Roślina traktowana pestycydami nie musi bronić się przed wieloma zagrożeniami z zewnątrz, w związku z czym nie produkuje substancji, które miałyby jej w tym pomóc. Owe substancje, między innymi salvestrole przeciwdziałające nowotworom, zapewniają zdrowie tym, którzy roślinę jedzą. Są pełne antyoksydantów, mają właściwości antychorobowe i są pełne witamin.

Sprawa zresztą tyczy się także mięs, nabiału, jaj, przetworów i tak dalej, nie tylko roślin.

9. Chlorofil

Postaw na zielone. Chlorofil to naturalny pigment, który znajduje się w algach i zielonych roślinach. Może zwiększyć ilość czerwonych krwinek i usunąć z ciała toksyny i metale ciężkie.

Najlepszym znanym źródłem chlorofilu są na tę chwilę algi, chlorella i spirulina. Poza detoksem niosą one za sobą całą masę zdrowotnych rozmaitości i doskonały profil odżywczy.

10. Post przerywany

To dieta życia. Stosowana odpowiednio może odchudzać albo pomóc ustabilizować wagę. Jest pomocna dla osób z zaburzeniami odżywiania, dla tych, którzy mają problem z utrzymaniem diety i dla osób, dla których „5 małych posiłków” to katorga i zupełny brak wygody.

Dla przypomnienia: post przerywany, to sposób odżywiania, w którym dzielisz dzień na dwa okna. Jedno z nich, maksymalnie 8-godzinne, to okno kiedy jesz. W drugim, minimum 16-godzinnym oknie pościsz: możesz pić tylko wodę i napoje pozbawione kalorii (poza sztucznymi napojami typu zero).

Odpowiednio krótkie okno kiedy jesz i odpowiednio długa przerwa pomiędzy kolejnymi oknami pozwalają organizmowi na regenerację, regulację zachodzących w nim mechanizmów i samoleczenie. Codzienny post sprawia, że Twoje ciało jest zawsze oczyszczone, pełne energii i sił witalnych.

Wszystko co musisz wiedzieć o rewolucyjnej diecie „Jem i… chudnę z przerywanym postem”

11. Odłącz się od wtyczki w trakcie posiłku

W trakcie jedzenia po prostu jedz. Przeżuwaj powoli jedzenie, nie zapychaj się. Jedząc z kimś rozmawiaj, przeciągnij trochę posiłek w czasie. To wesprze Twoje trawienie.

Dodatkowo natomiast odłącz się od wtyczki. Nie jedz przed telewizorem, nie jedz przeglądając fejsa ani instagrama, nie jedz robiąc coś innego. Skup się na posiłku, na przeżuwaniu, na smaku i teksturze jedzenia się skup.

w didaskaliach

To jest rada, której niestety sama nie przestrzegam, bowiem jedząc jeden posiłek dziennie, jest on na tyle rozciągnięty w czasie, że po prostu pracuję i jem. Mam tylko tę zasadę, że nie robię w trakcie jedzenia nic szczególnie przyjemnego, czyli nie piszę książki, nie oglądam filmu i nade wszystko nie gram. Po prostu umilam sobie najgorszą robotę dnia. Połykam żabę i jem pyszności:)

Nikomu nie radzę jednak stosowania tej metody, poprawnie politycznie jest tak jak napisałam. Jesz i sobie przeżuwasz jesz i to wszystko.

12. Detoks społeczno-mediowy

Wyłącz telefon chociaż na pół dnia. Świat się nie zawali. Z zasady nie oglądaj wiadomości, nie czytaj gazet, telewizor na złomowisko.

Zamiast tego idź do parku, do lasu, ku roweru, pobiegaj albo spędź kimś czas w realu. Możesz też posiedzieć w ciszy, pomedytować? No dobra, bez sadyzmu mi tutaj.

13. Zrób detoks swojej skórze

Po prostu spoć się.

Natura stworzyła nas gołymi mając na uwadze, że do oddychania wykorzystywać będziemy nie tylko płuca. Skóra pod względem ewolucyjnym jest starsza od płuc. Z pewnością można ja postrzegać jako narząd oddechowy.

Przez skórę wnika więc tlen, którego niedobór nie pozwala zanieczyszczeniom w pełni się spalać, co prowadzi do nagromadzenia tlenku węgla, co z kolei jest jedną z podstawowych przyczyn powstawania chorób, w tym tych, których się najbardziej obawiamy.

Badania wykazały, że to co jesz najpierw zamieniane jest na glukozę, następnie kwas octowy, a potem na kwas mrówkowy, a w końcu na dwutlenek węgla i wodę. Przy niedoborze tlenu zamiast dwutlenku węgla i wody powstaje w organizmie kwas szczawiowy, który rozpada się na dwutlenek węgla, wodę i tlenek węgla. W ten sposób im mniej tlenu dostaje się do organizmu, tym więcej powstaje tlenku węgla.

Pot zawiera sole mineralne, kwasy tłuszczowe, mocznik, kwas mrówkowy, kwas octowy. W normalnym stanie wraz z jednym litrem potu wydalasz około 1g mocznika. Natomiast podczas choroby ilość mocznika znacznie się zwiększa. Nasilając wydalniczą funkcję skóry sprzyjamy oczyszczaniu organizmu ze szkodliwych substancji.

Spróbuj polizać swe ramię po biegajżesz, a poczujesz nieprzyjemny smak kwasu i soli, o wiele nieprzyjemniejszy niż smak czystej soli. Co gorsza jest to trucizna. Wystarczy podać zwierzęciu niewielką ilość potu do spożycia, aby wywołać jego śmierć.

Badania prowadzone w celu wykrycia przyczyny złego samopoczucia i utraty przytomności, które zdarzają się podczas długotrwałego przebywania w pomieszczeniach wypełnionych ludźmi, wykazały, że powodem jest zwiększone stężenie w powietrzu trujących produktów wydzielanych przez ciało ludzkie, a nie, jak wcześniej sądzono, brak tlenu.

No dobra, trening, sauna, wszystko co wpływa na ciebie potliwie będzie cię oczyszczało.

Uważka

Do sauny i do biegajżesz potrzeba zdrowego serca. Sprawdź to wcześniej!

14. Zrób stres w konia

Zrób sobie detoks od ciągłego biczowania się stresorami i rozegraj to w możliwie najbardziej kreatywny sposób. Namaluj coś albo zrób kolorowankę. Tańcz. Pisz. Możesz coś wyszyć, zagrać na bębenku, zaśpiewać, iść na spacer i robić zdjęcia koronom drzew albo zrobić cokolwiek co sprawi ci przyjemność i da luz. Pozwól, że się powtórzę, idżesz pobiegajżesz

15. Oddychaj

Oddychaj świadomie. Zwróć uwagę na swójoddech, śledź go, obserwuj. Czy zmienia się kiedy się zdenerwujesz albo jesteś pełna radości? Czy urywa się w chwilach stresu i przestaje być miarowy?

Usiądź od czasu do czasu i oddychaj głęboko. Oddychaj brzuchem jak dziecko. To pomoże ci wyciszyć się, ale także oczyści drogi oddechowe i naładuje tlenem krew.

Dobry oddech na 4 leczy głowę. Przy hiperwentylacji (atak paniki) oddychaj szybko przez papierową torebkę.

16. Medytuj (a jednak?)

Medytacja nie jest prosta, gdyż nie lubisz nie zabawiać czymś ego. Jednak medytacja nie tylko pomaga wyciszać umysł, ale również łagodzić reakcje stresowe, które powodują nadmierne pompowanie kortyzolu do organizmu, przyczyniając się do powstania stanów zapalnych i nagromadzenia toksyn. Zacznij od nawet 5 minut.

Medytacja aktywna, w którą wpadasz automatycznie po dłuższym bieganiu jest również doskonałym rozwiązaniem dla współczesnego człowieka kultury zachodniej.

17. Rusz się, ale to już było

Nic nie oczyszcza ciała tak, jak porządne ćwiczenia.

Dzięki wysiłkowi fizycznemu skóra oczyszcza się z toksyn i zanieczyszczeń. Ćwiczenia poprawiają także krążenie. Zwiększony przepływ krwi oznacza lepsze dotlenienie komórek ciała, czyli wolniejsze powstawanie zmarszczek, brak zatkanych porów i młody wygląd. Nie wspominam już o hormonach (uregulowana gospodarka hormonalna ergo brak trądziku) i innych zbawiennych dla zdrowia i urody zaletach aktywności fizycznej.

Ćwiczenia aerobowe dotleniają ciało i podwyższają ilość hormonów odpowiedzialnych za samopoczucie. Co więcej, według szwedzkich naukowców, podczas treningu mięśnie działają jak wątroba i produkują enzymy, które oczyszczają ciało z powodujących depresję chemikaliów. Rozciąganie natomiast obniża stany zapalne i zmniejsza poziom stresu.

I jest jeszcze to, że bieganie istotnie i samoistnie zmniejsza poziom insuliny na czczo. Li tylko bieganiem można wyciągnąć się z insulinooporności.

18. Naprzemienne, ciepłe i zimne kąpiele

Po treningu kolejnym krokiem detoksu jest kąpiel, aby usunąć toksyny w pocie. Chłodne kąpiele zmniejszają poziom stresu i poprawiają krążenie, ciepłe zaś łagodzą napięcie i wspomagają dobry sen.

Zmień temperaturę prysznica na trochę cieplejszą niż zwykle. Następnie zmień temperaturę na możliwie najniższą na 30 sekund. Wypracuj 5 minutowy system kąpieli z naprzemiennym użyciem ciepłej i zimnej wody.

19. Spędź czas na polu (no dobra, na dworze:)

Japończycy nazywają to „leśną kąpielą”. Według badań z 2010 roku kąpiele w lesie wspomagają aktywność przywspółczulną nerwów, które mogą pomóc leczyć i detoksykacji. Jeśli tylko możesz odsłoń jak największy obszar ciała i wystaw się na ciepłe powietrze.

20. Podaruj sobie trochę słońca

Słońce zapewnia witalną witaminę D, prawdziwie leczniczy hormon, który obniża stany zapalne, obniża ciśnienie krwi, poprawia sen, wpływa na regenerację mózgu, poprawia pracę mięśni, chroni przed nowotworami i pomaga utrzymać prawidłową wagę. Amen.

21. Czystka w szafce z chemikaliami

Sprawdź środki, którymi sprzątasz i które nakładasz na ciało.

Masa badań wykazała, że środki chemiczne używane do sprzątania mieszkań, szkodzą drogom oddechowym jak palenie paczki papierosów dziennie. Także kosmetyki nie są obojętne dla skóry.

Przerzuć się na organiczne środki czystości.

Kosmetykuj się naturalnie. Kupuj najwyższej jakości kosmetyki.

w didaskaliach

Nie wszystko co bio jest idealne. Przykładowo krem może stworzyć jedynie tłusty, lub suchy film na twojej twarzy. Z kolei kredki i konturówki bio, mogą zjełczeć zaledwie w jeden przegrzany dzień, nie nakładaj nic takiego na usta.

Z mojego doświadczenia wynika, że wysokiej jakości kremy bio nie są tanie, i nie są w 100% bio, wystarczy, że są praktycznie naturalne. Oraz jasne, że nie mogą zawierać żadnych szkodliwych konserwantów i pewnej listy składników też nie. I nie tylko chodzi, że bez oczywistych parabenów, ale też bez sztucznych substancji zapachowych, olejów mineralnych, sylikonów i wielu innych szkodliwych czy podejrzanych składników…

22. Wyszczotkuj yyy… ciało

Przed kąpielą wyszczotkuj na sucho (lub delikatnie nawilżoną rękawicą/szczotką) ciało począwszy od nóg, kierując się w stronę serca.

Szczotkowanie na sucho jest podstawową modalnością dla ajurwedyjskich protokołów detoksykacji, ponieważ stymuluje układ limfatyczny.

23. Detoks limfatyczny

I co tu będę więcej gadać, kup skakankę i paski pH

Oraz twoja mantra:

4 zasady zdrowia. 4 priorytety zdrowienia. 4 kroki szybkiej alkalizacji ciała

24. Mogę używać przypraw?

Podstawowe przyprawy kulinarne mogą zdziałać cuda w temacie pobudzania ciała do detoksykacji. O czosnku to nawet trudno właściwie mówić w tym kontekście, że to jest przyprawa, czy pożywienie, gdyż czosnek to silne lekarstwo. Ale oprócz czosnku jest jeszcze masa doskonale odtruwających przypraw, jak kurkuma, którą codziennie dokładasz do pierwszej szklanki, okraszając czarnym pieprzem, który zwiększa dostępność kurkuminy zawartej w kurkumie.

Tak, kurkuma pomaga oczyszczać ciało.

na margi

Kurkumina w kurkumie to chelator żelaza. Owszem żelazo jest ci niezbędne do życia, ale jednocześnie to silny marker zapalny, zagęszcza krew. Dlatego przy wysokiej ferrytynie rozważ suplementację kurkuminy.

25. Mam zjeść zwykłe jabłko?

Dżizas nie! Ni,e że zwykłe, tylko organiczne, bo wiadomo, że jabłko jest na samym przodzie (obok truskawki) listy parszywej dwunastki.

Właśnie jabłka, obok spiruliny wykazały się największymi właściwościami detoksykującymi radioizotopowo, dla czernobylskich dzieci, po katastrofie reaktora.

Pektyna jabłkowa była stosowana w celu zmniejszenia stężenia cezu-137 u narażonych na promieniowanie dzieci, a w niektórych przypadkach nawet o ponad 60%. Do tego znaczne obniżki odnotowano w bardzo krótkim czasie 16 dni. Pektyny jabłkowe są nawet w stanie odtruwać z radioizotopu pluton 239.

  • A spirulina jest mistrzem od kadmu
  • A chlorella od rtęci
  • A kwas jabłkowy od aluminium

A właściwie 26 sposobów

Detoks hormonalny?

Przepisy na pokarmy z roślin (głównie surowych) każdą porę roku, lista zakupów dla opcji: polski sklep, to wszystko znajdziesz w moim e-booku 10 dniowy, surowy detoks hormonalny

owocek

Źródła:

  • thetruthaboutcancer.com/natural-body-detox/

Blog pepsieliot.comnie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.


Rzuć też może gałką na to: Dobre suplementy znajdziesz w naszym wellness sklepieThis is BIO


Disclaimer: Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, i niekoniecznie wyraża zdanie założycielki bloga, tym bardziej nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.

(Visited 13 757 times, 1 visits today)
-
Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.
Może rzuć też gałką na to:

Dobre suplementy znajdziesz w Wellness Sklep
Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.

Komentarze

  1. Ania 28 marca 2018 o 11:48

    Od prawie dwóch lat płuczę usta olejem, a od prawie tygodnia stosuję terapię 4 szklanek (w sumie pięciu, bo jeszcze opcja 0 z sodą oczyszczoną) w pełnym wymiarze (wcześniej tylko 3 i zazwyczaj 4 szklanka). Chcę stosować nadal obie opcje, ale zastanawiam się co powinno być pierwsze w kolejności podczas porannego rytuału – olej czy szklanki?

    1. Emanuela Urtica 28 marca 2018 o 12:08

      Najlepiej zacząć każdy dzień od oczyszczenia języka i oleju, dopiero później szklanki. 😉

      1. Ania 28 marca 2018 o 12:39

        Może to głupie pytanie, ale w którym momencie powinno pojawić się mycie zębów? 😀 Zawsze szczotkowałam paszczę dopiero po oleju, ale czy pasta nie „pokłóci się” jakoś z zawartością szklanek? Chodzi mi o ewentualne zaburzenie skuteczności szklanek oraz bezpieczeństwo szkliwa.

        1. Emanuela Urtica 28 marca 2018 o 12:58

          Możesz szczotkować nawet samą szczoteczką albo specjalnym czyścidełkiem.;) Pasta nie pokłóci się ze szklankami. Ja po oleju czyszczę osobną szczoteczką bez pasty i płuczę płukanką ziołową, a zębiska myję dopiero po smufisku.

        2. grzegorzadam 28 marca 2018 o 14:10

          co to za pasta?

          1. Ania 28 marca 2018 o 16:22

            Ziołowa bez fluoru (Sylveco)

        3. Niki 29 marca 2018 o 20:35

          pijąc przez rurełkę szkliwo będzie chronione

    2. monika 28 marca 2018 o 14:48

      a mnie zastanawia kolejność oleju względem czyszczenia języka. Wszystko jedno co pierwsze?

      1. Jarmush 28 marca 2018 o 17:24

        zawsze czyszczenie języka jest pierwsze

  2. Luizjana 28 marca 2018 o 12:38

    Hej! Szczotkowanie ciała od dziś zastosuję, jest ciekawe, szczególnie jak mąż spyta co robię?.. rytuał ayurwedyjski.. Rzuciłabym się również na czyszczenie języka, tylko dylemat czym? Może szczoteczką z odrobiną sody? Dzięki za porady i wciągającego bloga! Świeżynka

    1. Niki 30 marca 2018 o 07:47

      czyszczenie języka to najprostsza rzecz, nie trzeba czyścika choć jest skuteczny, wystarczy ta chropowata powierzchnia na odwrocie szczoteczki, albo łyżka – tylko do tego celu przeznaczona, skrobiesz od nasady do koniuszka długie pociągnięcia zbierając to co się nawarstwiło, przeciągasz kilka/naście razy

  3. Hanna 28 marca 2018 o 14:33

    Emanuelko czy kombucha przerywa post?

  4. gagta 28 marca 2018 o 17:10

    Szczotkowanie na sucho- o tak! Wracam do tego 🙂

  5. joanna_anna@web.de 28 marca 2018 o 18:16

    Rano na pusty zoladek musze brac moje hormony na tarczyce, potem robie okolo 15 min przerwy i wtedy szklanka zero, a dalej nastepne. Chcialam sie spytac czy te 15 minut wystarczy i jakie odstepy miedzy pojedynczymi szklankami? Dla tych co poszcza rano moze to picie trwac pare godzin, ale ja musze jesc sniadanie i to nie za pozno, wiec prosze o odpowiedz.

    1. Jarmush 28 marca 2018 o 18:45

      wystarczy kwadrans, ja nie robię żadnej przerwy, jadę równo następne 4 i jest git 😀

    2. Niki 29 marca 2018 o 20:38

      po szklance 0 z sodą również ma być 15 minut przerwy

  6. marfig 28 marca 2018 o 19:28

    Zaczęłam terapię 4 szklanek. Tak od 3 tygodni. I zrobiłam badania na elektrolity (bo serce mi troche waliło) i mam przekroczony potas. Norma jest 5,1 a ja mam 5,3. Powtorzylam za kilka dni i to samo. O co kaman? Z bananami nie szaleje, dodatkowo biorę B complex i chlorelle. Z czego zrezygnować żeby ten potas tak nie świrowal?

    1. Jarmush 28 marca 2018 o 19:45

      ocet jabłkowy dostarcza potas, albo wprowadź szklankę zero z łyżeczką sody gaszonej i 1.5 grama soli himalajskiej, nie jestem lekarzem
      możesz też do szklanki z octem dosypywać askorbinianu sodu TiB zamiast kwasu askorbinowego TiB

  7. Aneta D Falkiewicz 28 marca 2018 o 19:52

    Przed snem suche szczotkowanie ciała i jeżdżenie kolcowanym wałkiem na plecy. Ciało śpi mega rozluźnione. Mega.
    Też zaczynam dzień od czyszczenia języka, dopiero potem to co na czczo się pije, i wtedy zęby myję. Zastanawia mnie tylko te 'mielenie’ olejkiem kokosowym – próbuję bardzo, ale juz po kilkunastu sekundach mam wodę kokosową przemieszaną ze śliną, i tę wodę mam 'mielić’ przez kilka minut?

    1. Niki 29 marca 2018 o 20:40

      a jakże 🙂

  8. Lilka 28 marca 2018 o 22:15

    czyszczenie języka -> płukanka ust z olejem -> 4 szklanki? Czy ten porządek jest prawidłowy czy coś pomieszałam?

    1. Jarmush 29 marca 2018 o 05:42

      nie, olej na koniec dnia

      1. Kasia 29 marca 2018 o 13:15

        ssanie oleju na koniec dnia? Wszedzie pisza, ze na czczo i Emanuela tez tak pisze w pierwszym komentarzu. Ty twierdzisz, ze przed spaniem olej ssac Pepsi?

        1. Jarmush 29 marca 2018 o 13:33

          nie musisz wieczorem, możesz w ciągu dnia, ja jestem przeciwna ssaniu oleju rano na czczo.

          1. Niki 30 marca 2018 o 07:59

            dlatego że olej przenika do krwiobiegu? a rano nie spożywamy tłuszczu? czy inny powód

          2. Jarmush 30 marca 2018 o 09:03

            dokładnie tak, robisz sobie film z tłuszczu na rozpoczęcie dnia, to byłoby tylko dozwolone na Atkinsie. Rano jest tyle metod przepłukania ust, żeby zwalczyć ewentualne grzyby, że stosowanie oleju w tym czasie da się super zastąpić,a nawet uzyskać więcej korzyści. Ja płuczę usta rano po oczyszczaniu języka wodą z kwasem askorbinowym TiB, ale rozumiem, że ludzie mogą drżeć o szkliwo, ja nie drżę.

          3. Niki 30 marca 2018 o 18:04

            anooo mnie się nie mieści w głowie (póki co) to przepłukiwanie kwasotką, kiedy wychodzę z założenia, że należy zneutralizować kwasy w jamie i to właśnie czyni soda – z kolei moja stomatolog (obsługuje moje wyposażenie jamy, więc chcąc nie chcąc, jest moja, przynajmniej równa babka) zadziwiła się kiedy powiedziałam że przepłukuję sodą, przecież to podrażnia i drze szkliwo i kręci głową, ale moje szkliwo nie jest starte ani nic nie podrażnione, a nawet orzekła że mam ładne zęby, tym razem to ja się nie do końca zgodziłam, i razem z panią pomocą dentystyczną aprobująco pokiwały głowami na kwaśniejszą płukankę… wystawiłam oczy ze zdumienia i tak wyszłam z półuśmiechem głupka że niby co, kwasotką na kwasy? i zapomniałam jej powiedzieć że wkrótce zaczynam płukanie ostrą 😉 alkoholową płukanką tatarakowo-propolisową

            Pepsi, nigdy wcześniej nam nie zdradziłaś, że płuczesz kwasotką 🙂 pisałaś o wodzie utlenionej, soda do mycia – jak to działa, czy wtenczas gdy będzie to słaby roztwór kwasowy organizm sam zacznie neutraulizować kwasy w jamie ustnej?

          4. Jarmush 30 marca 2018 o 20:51

            po głębszej analizie tego co wiem, zmieniłam model 🙂 To jest kwas, który załatwi każdego grzyba w ustach. Ale zaznaczam, że to mój pomysł i nikomu go nie zalecam, testuję na sobie.

          5. Niki 30 marca 2018 o 18:10

            aha! 🙂 to w takim razie pytanie, czy nie przeszkadza ssanie oleju wieczorem, czy to aby nie przerywa postu skoro jak wiadomo wszystko z jamy wnika do krwi – być może to już byłoby zbyt wiele restrykcji, bo idąc tym tropem nie można by też smarować skóry olejkami itd skóra wszak je i pije żarłocznie.

            A’propos skóry i błon śluzowych i wyściólki jelit, odkryto nowy organ 🙂 którego sprawność wiąże się z kolagenem i elastyną, są artykuły w tym temacie, odkryto go przy okazji badań nad nowotworami i to ponoć ma być kluczowe…

          6. Jarmush 30 marca 2018 o 20:47

            moim zdaniem ssanie oleju wieczorem przerywa post, dlatego należy ssać na koniec okna jedzeniowego

          7. Niki 31 marca 2018 o 14:13

            O widzisz, toteż tak mi się nasunęło z tym przerwaniem postu -i tu kolejna uwaga, ponieważ ssąc olej należy ściśle trzymać się zasady: na czczo, czyli na pusty żołądek, można w ciągu dnia kilka razy płukać olejem, ale za każdym razem na pusty żołądek, a zatem niech sobie ktoś nie pomyśli, że zacznie zaraz po ostatnim w tym dniu posiłku po 18 czy 19 jak tam wypada, bo w żołądku nadal jest przetwarzanie i tak jeszcze do 2-3 godzin po (zależy jak bardzo skomplikowany składnikowo był posiłek). A więc wieczorem i tak chcąc czy nie chcąc postowe okno się uchyli. Okej sprawa wyjaśniona 🙂

            Ja już od dawna nie płuczę olejem, ani rano ani później – moja problema się rozwiązała dzięki porannemu ssaniu przez ponad pół roku, to było łatwe, kolorowe zaflegmienie i wieloletnie odchrząkiwanie z odpluwaniem lepkiej wydzieliny skończyło się szybko, język też wrócił do normalności, a nawet rano nie mam już na to kolejnych luźnych 20 minut

  9. Monia 29 marca 2018 o 07:56

    Mam pytanie czy w trakcie poszczenia można pić 4 szklanki z podanymi składnikami? Nie przerywa to postu? Pytam bo jem dopiero od godz. 10:00 i nie wiem czy 4 szklanki traktować już jako pokarm czy od razu po przebudzeniu?

    1. Emanuela Urtica 29 marca 2018 o 09:05

      Tak, szklanki nie przerywają postu.

      1. Niki 30 marca 2018 o 08:01

        mimo iż w 4-tej szklanicy jest pokarm? zielony sproszkowany i naturalny zblendowany

  10. Oli Rybicka 29 marca 2018 o 21:07

    …Pepsi kochana czy taką sodę mogę pić? to moj pierwszy kontakt z sodą, nie wiem czy właściwa bo piszą że nią mogę prać dywany

    1. Jarmush 29 marca 2018 o 21:45
    2. grzegorzadam 30 marca 2018 o 07:23

      Nie tylko dywany, ma około kilkuset zastosowań,
      zdrowotnych nmnóstwo.

      Kto straszy sodą?

      1. Niki 30 marca 2018 o 18:13

        moja stomatolog straszy sodą 😉 sama się przestraszyła kiedy ode mnie o tym usłyszała

        1. grzegorzadam 31 marca 2018 o 09:05

          Masz ”swoją” stomatolog ? 😉

          czego się przestraszyła, skoro jest w składzie past do zębów?
          Czasami nie wiem czy świat zwariował czy ze mną coś nie tak.

          Nie używam past od paru lat, dentystów również, nagminnie polecających fluor na próchnicę…
          Jakoś ilość klientów im się nie zmniejsza od tych porad… ?

          Jednak Bołotow ma rację i Weston Price oraz pozostali.

          Zęby nie psują się od braku szczotkowania i nitek z fluorem, a od
          wyjałowionej karmy sklepowej bez K2 z cukrem.

          1. Niki 31 marca 2018 o 14:38

            Tak, mam swoją dentystkę 😀 zęby postawiły mnie pod ścianą, a mam takie dwa ze skomplikowanym układem korzeniowym i jeden nadłamany na pestce oliwki, sama się nimi nie zajmę, a więc obca osoba na ten czas stała się moją dentystką 😉 cóż, muszę, pogodziłam się z tym wszystkim dość szybko bez paniki i wyrzutów. A tak po za tym, ani ona ani żaden inny dentysta nie może mi niczego wybić z głowy.
            Od wielu lat też nie jem przemysłowo przetworzonego cukrowego żarełka, nawet do późnego dzieciństwa czy nastoletniości jadłam nabiał wiejski z K2, potem samo masło wiejskie z K2 tak jak dzieci i dorośli z mojej rodziny, cóż każdy z nas ma inne zęby.
            Natomiast gdyby zbadano skład gleby i jakość roślinności i fauny w glebie oraz flory bakteryjnej z jelit i skład śliny mieszkańców tej doliny to dopiero dałoby pełen obraz. Przypuszczam, że wszystko to na wysokim poziomie 🙂

        2. grzegorzadam 31 marca 2018 o 09:07

          ”Dieta ludzi z Doliny Loetschental składała się na początku lat 1930. ze zdrowego żytniego chleba, letniego masła i sera (porcja niemal takich samych rozmiarów jak kromka chleba) popijanych świeżym, surowym krowim lub kozim mlekiem. Mięso jadali raz w tygodniu.

          W ramach badań obejmujących 4280 zębów dzieci żyj ących w wysokogórskich alpejskich dolinach dr Price ustalił, że 3,4 procent zostało zaatakowanych przez próchnicę, natomiast w samej Dolinie Loetschental 0,3 procent.

          Okazało się, że mieszkańcy Loetschental są bardzo odporni na ubytki spowodowane próchnicą, mimo iż znaczną częścią ich diety stanowił żytni chleb na zakwasie.

          Wiele stowarzyszeń dentystycznych uważa chleb za główną przyczynę ubytków w zębach, gdy jego resztki pozostają między zębami. Ludzie z Doliny Loetschental nie używali nici dentystycznych i nie szczotkowali zębów. Mieli nawet w jamie ustnej typowe osady, ale nie cierpieli na próchnicę. Dr Price napisał: „Członkowie wielu prymitywnych plemion mają zęby niemal stale wysmarowane bogatymi w skrobię pokarmami i wcale nie zawracają sobie głowy ich czyszczeniem, a mimo to nie cierpią na próchnicę“.

          W tym samym czasie w nowoczesnych częściach Szwajcarii próchnica była głównym problemem dzieci szkolnych, z których cierpiało na nią od 85 do 100 procent.

          Co więcej, szwajcarskie dzieci z podobnej linii genetycznej do tych z Doliny Loetschental żyjące w nowoczesnych miastach Szwajcarii i posiadające dostęp do najnowszych technik stomatologicznych, też cierpiały na próchnicę.

          Ludzie zdawali się nie wiedzieć, dlaczego tak się dzieje, i nawet próbowali regularnych ćwiczeń i opalania dzieci, ale nie przyniosło to żadnej poprawy, jeśli chodzi o próchnicę.

          Przyczyną ubytków w zębach wśród tych nowocześnie chowanych dzieci nie było to, że nie szczotkowały zębów i nie miary dostępu do nowoczesnej opieki dentystycznej – musiało to mieć związek z brakiem witamin w przemysłowo wytwarzanej żywności, jaką spożywały.”

          Bajeczki dentystów są tak samo prawdziwe jak bajeczki onkologów.
          Jeden wielki zakłamany grajdoł.

  11. Marie 30 marca 2018 o 14:38

    Prosze napiszcie co myslicie o tybetanskim grzybku

  12. grzegorzadam 31 marca 2018 o 09:11

    Strasząc sodą pilnuje biznesu- naturalny odruch, może wynikać z niewiedzy również.

  13. grzegorzadam 31 marca 2018 o 09:34

    ”Dr Price odwiedził Australię w roku 1936 i zaobserwował, że średnia częstość występowania próchnicy wśród australijskich aborygenów wynosi zero procent – mieli całkowitą odporność na nią. (…..)

    I nagle w następnym pokoleniu po rozpoczęciu spożywania pokarmów białego człowieka u dużej liczby ich dzieci pojawiły się nieregularności łuków zębowych z widocznymi deformacjami twarzy.

    Wzorce tych zniekształceń są podobne do tych, jakie występują w kulturach białego człowieka”.

    „Gwałtowna degeneracja australijskich aborygenów po przyjęciu przez nich od rządu nowoczesnych pokarmów stanowi wyrazisty przykład, który powinien bardziej przemawiać do wyobraźni niż eksperymenty na zwierzętach.

    Powinien stać się nie tylko źródłem obaw, ale wręcz ostrzeżeniem pokazującym, że ludzie mogą zdegenerować się fizycznie tak szybko jedynie poprzez stosowanie określonego typu pożywienia,
    szczególnie szeroko aprobowanych przez nowoczesną cywilizację produktów dietetycznych”.16
    To właśnie to ostrzeżenie i obawa powinny znaleźć się moim zdaniem na czele państwa świadomości.

    Protokół zapobiegania i remineralizacji ubytków

    Dr Weston Price pobrał próbki żywności od wszystkich tubylczych grup, jakie badał.
    Przekazał je do swojego laboratorium i dokonał analizy ich zawartości pod kątem witamin i soli mineralnych.

    Okazało się, że tubylcza dieta dająca odporność na próchnicę zębów zawiera średnio cztery razy więcej rozpuszczalnych w wodzie witamin B i C i co najmniej dziesięć razy więcej rozpuszczalnych w tłuszczach witamin A, D, E i K od diety, która powodowała próchnicę zębów.”

    Rozmawiałem ostatnio z jednym z dentystów..
    Powiedział, ze na ”internetach” piszą kocopoły, a on wie co mówi, bo jest
    członkiem izby lekarskiej … ?!

    🙂 😀

    1. Niki 31 marca 2018 o 14:54

      kocopoły, jakie urocze słowo 😀 kolekcjonuję ciekawie brzmiące słowa, lubię poszukiwać ich źródłosłowu …tak dentyści to grupa obnosząca się dumą mimo samych porażek na tym polu 😀 inaczej pojmują zdrowie jamy ustnej, ząb zaplombowany nie znaczy wyleczony

  14. Carrie 14 listopada 2021 o 20:22

    Peps jest świeża kurkuma w sklepach i tak myślę o shocie, o którym mówi Jason Vale czyli kurkuma imbir jabło do wyciskarki.
    I chciałąbym poznać Twoją opinię, bo Jason uroczy, ale Tobie ufam.

    1. Pepsi Eliot 15 listopada 2021 o 04:25

      To nie działa tak jak podpowiada logika. Żeby zrobić łyżeczkę proszku kurkumy i imbiru potrzeba duuużo świeżej i wysuszonej kurkumy i duuużo imbiru, to raz. Dwa, że te przyprawy mają też trochę inne właściwości (posobnie jak żeń szeń i korzeń mniszka i inne korzenie) gdy są podawane w takiej stężonej, odwodnionej formie. Z pewnością taki sok nie zaszkodzi sobie popijać, ale 4 szklanki nadal bardzo dobrze jest robić zgodnie z moim przepisem <3

      1. Carrie 15 listopada 2021 o 13:32

        Merci Śliczna

  15. Elaaaa 15 listopada 2021 o 12:07

    Hej Pepsi, zgiadnozowano mi insulinoopornosc, kupilam wasz chrom ten z gg, ale brac go dziennie? Czy dokupienie berberyny i branoe razem z chromem wspomoze obnizanie cukru?

    1. Pepsi Eliot 15 listopada 2021 o 16:54

      jaki masz poziom insuliny na czczo i glukozy na czczo? Na jakiej jesteś diecie? Ile tygodniowo ćwiczysz?

  16. Pogubiona 15 listopada 2021 o 23:01

    Najdroższa Pepsi !
    Chcą mi zbijać prolaktynę , bo jakiegoś gruczolaka mam , boje się leków , rozleniwi mi tarczyce i będę musiała je jeść do końca życia 🙁 nie wiem co robić , od czego zacząć , mam ochotę nic nie jeść bo już nie wiem co powinnam a czego nie .

    Ściskam

    1. Pepsi Eliot 16 listopada 2021 o 06:43
      1. Pogubiona 16 listopada 2021 o 09:32

        Dziękuje , wiem, wiem .
        Po prostu Tobie ufam bardziej .

    2. Joanna Scalzi 16 listopada 2021 o 12:06

      Pogubiona, miałam to samo. 3 lata temu, prolaktyna wywalona w kosmos, mikrogruczolak przysadki, recepta na leki hormonalne i straszenie że nie zajdę w ciąże. W moim przypadku winowajcą był stres: żadnych tabsów nie wzięłam, wrzuciłam na luz, niektóre tematy całkowicie olałam, wszystko się jakoś samo uregulowało 🙂 Nie wiem czy u Ciebie to się sprawdzi, ale chciałam się podzielić swoim doświadczeniem:)

  17. Ddddd 19 listopada 2021 o 14:46

    Ogromne zaparcia… Już wszystko wypróbowane.. Probiotyki prawie wszystkie, kiszonki błonnik i dużo dużo innych rzeczy.. Czy 4 szklanki by pomogły?

    1. Pepsi Eliot 19 listopada 2021 o 18:16

      tak pomogą, tylko weź opcję z chlorkiem magnezu TiB, a nie jabłczanem. I chlorkiem sobie wyregulujesz wypróżnianie

  18. Aisha 22 listopada 2021 o 12:42

    Pepsi, czym może być spowodowany „flegmowaty” kaszel po zjedzeniu np. kanapek, ziemniaków, makaronów itp. Chodzi o wszystkie takie gęste posiłki. Po zupach, czy po warzywach lub owocach tego nie mam.

    1. Pepsi Eliot 22 listopada 2021 o 21:19

      coś Cię alergizuje w tych pokarmach, gluten, skrobia,

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się

TOP

Dzień | Tydzień | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum