Twój wrodzony apetyt na zieleninę
  • Pepsi EliotAutor:Pepsi Eliot

Twój wrodzony apetyt na zieleninę

Dodano: 32
vita3large
vita3large

Twój wrodzony apetyt na zieleninę

Kim byś był, jakby człowiek, Twój prapraojciec nie zaczął kombinować z prowiantem? Jadłbyś zielone liście, czy nie? Siedziałbyś w ostępach zimnego klimatu, z dala od słońca przez pół roku, albo i dłużej, czy nie? Zastanów się, czy Twój prapraojciec był mędrcem, żeby go słuchać? Czy raczej wylęknionym dzikim barbarzyńcą?

Jest wiele, tysiące, miliony osób, które twierdzą, że odżywiają się zdrowo i faktycznie skupiają się na tym co jedzą, a i tak według wielu wyników badań okazuje się, że tylko mniej niż 5% ludzi je wystarczającą ilość zielonych warzyw liściastych.

Niby wiemy, że zielonki są doskonałe i bardzo ważne i właśnie dla człowieka jakby dedykowane, ale i tak nie jemy ich wystarczająco dużo. Często nie zdając sobie z tego sprawy. Często myślimy, że jemy ich wystarczająco.

Tymczasem powinniśmy jeść minimum 20 dkg, a lepiej pół kilo liści dziennie

Mój organizm pod wpływem dwóch i pół roku witarianizmu 811, mniej więcej w 80% surowego w zimie, w lecie więcej, do tego stopnia ewoluował w tak krótkim okresie, może raczej nie ewoluował, tylko niejako cofnął się i odszukał w sobie praprzodka szympansa, że na widok zielonych liści mam nieodpartą ochotę je jeść.

Marzę, trzęsę się, drżę, żeby się nażreć zielskiem. Nawet jak patrzę na zielone pastwisko, łąkę, czy zwykły trawnik.

Będąc odtrutą, odkwaszoną, nawodnioną, aktywną i przede wszystkim świadomą osobą, możesz swojemu apetytowi zaufać?

Czy można wielką chęć do jedzenia zielonych warzyw liściastych porównać do chętki kogoś, komu ślina cieknie na widok panierowanego udka, frytek, czy bajaderki? Czy te apetyty są jednakowo zdrowe? Czy można swoim apetytom jednakowo zaufać? Że kogoś ciągnie do bagiety i kawy z rana, a innego do misy pełnej jarmużu? Gdy nie możesz na każdym rogu kupić organicznej zieleniny, tylko musisz czekać na nią jak narkoman, bo dostawy są dwa razy w tygodniu, a niekiedy raz. Zaś w okolicach świąt wcale nie ma dostaw. Są tylko słoiki, tubki, pasteryzowane wsady, tego jest pod dostatkiem. Niestety sklepy ze zdrową żywnością, jak i hipermarkety zawsze chętnie oferują przetwory. Przez całą zimę w sklepie wsiowym, który już jest małym hipermarketem Euro, nie znajdziesz zieleniny, chyba że zgniłą, bo została z hucznego otwarcia sklepu. Jaki jest chłop polski? Marzy tylko, żeby liść zielony zjeść? Nie marzy czasem o słoninie, o ziemniaku z GMO, a na pewno z pestycydem, zamiast o głowie sałaty? No raczej. Ostatnio właśnie nadziałam się na dostawcę zieleniny organik do sklepu ze zdrową żywnością. Czekałam na niego z wytęsknieniem, bo się spóźniał i przyszedł w końcu z paką jarmużu. Rzuciłam się na zielsko i trzęsąc się ze wzruszenia wybierałam co lepsze okazy, a dostawca ze zdziwieniem i pewnym niesmakiem zapytał: - A co z tym zrobi miastowa? Zje to? Tyle w temacie polskiego rolnika, który niby przynajmniej dla siebie zieleninę hoduje bez pestycydów. Faktycznie nawet nie ma pojęcia po co miałby to jeść. Czy on nazywa się krowa? Nie, on nazywa się totalny ignorant z zachorowanym apetytem. Jak większość.

Tymczasem musimy jeść więcej zieleniny

Bez względu na to, czy nas od niej odrzuca, czy mamy na jej widok ślinotok.  Z pomocą przychodzą oczywiście zielone koktajle. W ten sposób zieleni niejadkowie mogą przemycić naprawdę sporo szympansich liści.

Zielone koktajle są świetne!

Mieszanka owoców i zieleniny daje zaskakujący wynik. Radzę Ci spróbować, bo bardzo się zdziwisz, jak zielone liście ożywią Ci szejka.

Podaję kilka przepisów na zielone szejki z książki Frederica Patenaude:

Green smoothie

1 jabłko 1 gruszka 2 banany 1 i 1/ 2 szklanki jarmużu 1 łodyga selera Blenduj z wodą w ilości, aby otrzymać ulubioną konsystencję szejka.

Szejk rzymskie szaleństwo

4 banany 1 do 1 i 1/2 szklanki wody 2 szklanki sałaty Blenduj banany z wodą, a następnie dodaj sałatę rzymską stopniowo. Mieszaj, aż będzie gładka konsystencja.

A tu coś dla bardziej wdrożonych w temat, czyli sałatka

Przepis na Sałatkę mieszaną Posiekać: 2-3 średnie pomidory 2 żebra selera 4 liście sałaty ( duże) 1 duża garść szpinaku 1 zielona cebulka 1/2 awokado 1/4 filiżanki pietruszki 1 łyżka stołowa płatków nori, albo innych warzyw morskich (opcjonalnie) Mieszamy.

Sos sałatkowy

Ostatnio podałam przepis na kapitalny dip z jednego awokado, pięciu rzodkiewek, dwóch ząbków czosnku, garści koperku, soli himalajskiej i pieprzu, dajmy na to cayenne, zmiksować. (Oczywiście wtedy nie dodajemy już do sałatki awokado)

A do powyższego składu i do setek innych sałatek dobry byłby sos

1 szklanka świeżego lub mrożonego mango 1 szklanka świeżych pomidorów 1 lub 2 łyżki stołowe octu balsamicznego Wymieszaj i baw się.  

Atansią!

Nie można na siłę jeść nawet zdrowego pożywienia, bo można sobie zaszkodzić. Nie zmuszaj się do jedzenia zieleniny, jeżeli jej nie lubisz. Zacznij delikatnie przemycać ją właśnie w szejkach i sałatkach, gdy nawet nie będziesz jej wyczuwał.

Po pewnym czasie Twój wrodzony apetyt na zieleninę wróci naturalnie

A na razie jedz ile możesz zielonego w szejkach i sałatkach. Kiedyś zobaczysz ze zdziwieniem, a wtedy Twój apetyt będzie już wyleczony i będziesz znowu mógł na nim polegać, że zjesz misę samych liści z radością jedzenia czipsów. Jak szympans, który nie zaczął kombinować.    
 32
  • Not Milk   IP
    Szkoda, że we wpisie nie pojawiają się kiełki. Podchodziłem do nich sceptycznie, ale od dwóch tygodni włączyłem do własnego menu ich różne rodzaje. Szczególnie smakuja mi organiczne (nasiona z ogrodu mojego wujka, mieszkającego na wsi) kiełki słonecznika w fazie dwóch listków, które są zarazem chrupkie i soczyste. Nie pogardzam też fasolką mung, rzeżuchą, brokułem, czy młoda alfalfą, którą jadam od czasu do czasu w małych porcjach (około 20-25 gram). Zamierzam wypróbować również pozostałe kiełki, m.in. czerwoną kapustę (teraz jadam wersję "dorosłą" w postaci modrej kiszonej kapusty-jest pycha a z kupną nie ma porównania), buraka, gorczycę, cebulę i koniczynę.
    *
    Mocny ścisk!!! :)
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • Anka   IP
      Zielone górą, choć niestety są problemy z zaopatrzeniem. Ja od 2 tygodni ślinię się na widok marchewek i pochłaniam ich ogromne ilości (bio z Lidla), zastanawiam się czy to jakieś niedobory czy po prostu taki okres.
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 2
      • Avka   IP
        A co powiesz o nieorganicznej zieleninie, z hipermarketu?
        Podejrzewam, że większość społeczeństwa pojęcia nie ma o zielonych koktajlach. Dość często widzę to zdziwienie i współczucie na widok moich zielonych soczków przynoszonych do pracy. ;)
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 1
        • BACARRAT   IP
          Co jest lepsze : szejki z blendera czy zielone soki z wyciskarki do warzyw i owoców. Na pewno oba są wspaniałe ale które stawiasz na miejscu pierwszym?
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 1
          • Basia   IP
            Jak już Pepsi podajesz przepisy to i ja dorzucę moje ostatnio ulubione kombinacje: szpinak/roszponka+banany+truskawki+mała garść listków bazylii
            Albo: szpinak/roszponka+banany+wiśnie lub jagody+mała garść listków świeżej mięty
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także