logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
74 026 819
479 online
30 074 VIPy
Reklama


100% ORGANICZNA
ASHWAGANDHA This is BIO
NATURALNIE WYCISZA … LĘKI

 

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
  • 3 kroki, aby pokonać depresję, przybyłam, zobaczyłam i zwyciężyłam

    Ale nie ma mowy o żadnej walce, gdyż w końcu walka zawsze prowadzi do załamania.

    Jednak zdecydowanie pozbądź się przewlekłego zapalenia w ciele, bo ciało będzie chciało być bardzo smutne.

    W kwestii depresji panuje coraz większa zgodność wśród dochtore i naukowce. Zaczynają patrzeć na nią, jako chorobę fizyczną bardziej niż psychiczną. Nie tylko zmienia to pogląd, ale także oferuje skuteczniejsze i stokroć bardziej naturalne formy leczenia. Żem się zaśmiał znienacka, jak głęboko uśpiony.  Yyy … z pewnością zaczną zapisywać witaminy B complex (niacyna rządzi), Omegę 3, D3 w protokole z K2, no i witaminę C. Już widzę, że rezygnują z psychotropów i skupiają się na poprawianiu cyklu metylacji.

    To oczywiście byłoby całkiem wporzo, ale zawsze ile razy meainstream coś mówi i nawet niejako logicznie i tak okazuje się, że wszystko jest odwrócone do góry dnem. Pewnie scjentolodzy to nie są nawiedzeni psychopaci na czele ze sztucznym Tomem Cruzem, tylko coś znacznie prawdziwszego. Miej na uwadze, że Kain nie zabił Abla.

    Ostatnie badania na temat przyczyn depresji stawia wiele poprzednich tez pod znakiem zapytania. Dobra, dobra.  Badacze i lekarze teraz, proponują całkowicie odmienne podejście do sprawy. Nowe badania wskazują, że depresja może mieć naturę fizyczną, a nie, jak arbitralnie sądzono wcześniej, być wynikiem zaburzeń psychicznych.

    Człowiek identyfikuje się z umysłem i z ciałem. Oczywiście nie jest ani jednym, ani drugim. Jednak ciało nie kłamie w przeciwieństwie do programów nałożonych na umysł.  Czyli naturalne reakcje ciała na Twoje myśli będą zawsze szczere, w przeciwieństwie do programów ego.

    Reklama

    thisisbio, pepsieliot, niacin
    TU  ZNAJDZIESZ WITAMINĘ B3 G&G w postaci niacyny w wegańskiej kapsułce.
    Uwaga, gdy nie brałaś niacyny, zaczynaj od 1/4 kapsułki,
    aby przyzwyczaić ciało do ewentualnego rumienia,
    lub w razie alergii zaprzestać brania


    Jak to wygląda?

    Jeśli naprawdę boisz się swojego kredytu we Frankach, a cwaniakujesz nawet przed sobą, że nie, Twoje ciało i tak zareaguje emocją strachu, smutku, zdołowania, chcesz się schować do mysiej nory. Nie cieszy Cię niespłacalne mieszkanie. Jeśli powiesz, że szczerze nie zazdrościsz sąsiadowi fury, komóry i takich tam, Twoje ciało i tak zareaguje przykrą zazdrością, gdy tylko okaże się, że jednak rozmijasz się z prawdą. Gdy mówisz, że lubisz oglądać horrory, dlaczego przez 2 tygodnie jesteś niejako w depresji po filmie z japońskim dzieckiem w roli głównej?

    Depresja więc, to przede wszystkim kwestia duchowa?

    Owszem, ale ciało musi dostać wszelkie wartości odżywcze/witaminy/ minerały/wodę, aby mogło absolutnie szczerze reagować. Prawdą jest, że dobrze odżywione ciało trudniej przestraszyć i zasmucić.  Bo tak naprawdę zupełnie nie ma się czego bać. Boimy się i jesteśmy wyczerpani smutkiem tylko wtedy, gdy identyfikujemy się z lękiem, smutkiem i innymi emocjami. Gdy nie pójdziesz w to, będziesz mogła obserwować rozwój wydarzeń. Będziesz obserwatorem smutku, rozpaczy i strachu. Jednak jest to kolosalna różnica, niż być nimi.

    Urodziłaś się, żeby cierpieć (taki masz program) i ładować baterie Matrixu. I dopóty tak się dzieje, dopóki nie skumasz, o co w tym chodzi. Ego jest Ci bardzo potrzebne, ale to Twój sługa, a nie odwrotnie, więc nie martw się, że masz ego. Garstka ludzi na świecie się budzi, ale bardzo wielu z nas może żyć, jak ludzie oświeceni. To piękne życie.

    Około 350 milionów ludzi na całym świecie cierpi z powodu depresji

    Standardowe leczenie opiera się na próbie przywrócenia równowagi związków chemicznych, które powszechnie uważa się za hormony szczęścia. Ich stuprocentowa skuteczność nigdzie nie została naukowo udokumentowana, bowiem w zasadzie leczy się nie przyczynę choroby, a neutralizuje i zagłusza się jej skutki.

    Zapamiętaj, że tłumienie emocji jest gorsze od bycia rozemocjonowanym

    Tłumienie emocji w końcu prowadzi do choroby. Bycie rozemocjonowanym w końcu może doprowadzić do zrozumienia, jak osiągnąć stan równowagi. To na początek.

    Neurobiologia (jak dotąd) nie scharakteryzowała precyzyjnie optymalnego stanu mózgu, ani tego, w jaki sposób dojść do jego prawidłowej oceny, a raczej nałożonych programów, o czym neurobiologia będzie milczeć zawsze.

    W didaskaliach

    Co więc mówią uczeni? 

    Przegląd New England Journal of Medicine stwierdził w sprawie zaawansowanej depresji:

    „… liczne badania nad metabolitami norepinefiny i serotoniny w osoczu, moczu i płynie mózgowo-rdzeniowym, a także zgonach ludzi, którzy mieli depresję nie zidentyfikowały ich rzekomego niedoboru.”

    W ostatnich badaniach głównie poruszaną kwestią jest system odpornościowy człowieka. Niektórzy wierzą, że wiodącą przyczyną depresji jest nadmiernie aktywny system odpornościowy, który w konsekwencji powoduje przewlekłe zapalenia w ciele.

    Podążając tym tokiem myślenia, leczenie na poziomie ciała mogłoby być o wiele bardziej skuteczne, jeśli włączyć do niego dobrze zbilansowaną dietę i leki przeciwzapalne

    „Układ immunologiczny uruchamia odpowiedź zapalną, kiedy czuje się zagrożony, tym samym dochodzi do ogromnych zmian w organizmie, takich jak zwiększenie ilości czerwonych krwinek.

    Co więcej, badania również wykazały, że ogromna trauma emocjonalna przebyta w przeszłości, wciąż wyzwala w organizmie dotkniętych nią stany zapalne. Badanie sugeruje, że system odpornościowy jest ciągle zaczerwieniony, tak jakby ciągle był w stanie gotowości do obrony.”

    Dr Alan Carson, wykładowca Neuropsychiatrii na Uniwersytecie w Edinburgh, mówi o szerokim zakresie potencjalnych przyczyn depresji:

    „Wszystkie psychiczne i neurologiczne zaburzenia są umiejscowione w mózgu, który nie jest statyczny, ale strukturalnie i funkcjonalnie dostosowuje się do zagadnień biologicznych, psychologicznych i społecznych.”

    Wciąż instytucjonalnie używamy przestarzałego kodu, który dzieli zaburzenia mózgu na psychiatryczne kody „f” i neurologiczne kody „g”. Na skutek takiego postępowania powstrzymywany jest zarówno rozwój naukowy, jak i kliniczny.

    3 kroki, które powinnaś wprowadzić w życie, aby pokonać depresję:

    1. Jakieś ćwiczenia na początek, jeśli nie możesz biegać, bo najlepsze jest bieganie (działa jak aktywna medytacja), no i oddychaj

    Depresja najczęściej jest rezultatem przewlekłego stresu, z którym nie umiesz sobie poradzić, ponieważ wciąż żyjesz emocjami i identyfikujesz się z nimi. Dopóki nie potrafisz podchodzić do życia, jak stary Indianin z fają pokoju, siedzący przy ognisku po turecku, niczym niewzruszony, dopóty musisz stosować wszelkie zabiegi wyprowadzające stres z ciała.

    Póki co, wszystko czego potrzebujesz to porządnego treningu podczas którego poleje się z Ciebie pot. Wykonuj intensywne ćwiczenia przez minimum 20 minut, trzy razy w tygodniu lub częściej.

    Gdy umiesz i możesz zacznij biegać.

    Mega ważną sprawą jest umiejętne oddychanie. Głębokie, do przepony. Im rzadziej potrafisz oddychać w ciągu minuty, tym bardziej nie identyfikujesz się ze swoimi stanami emocjonalnymi. Zlewasz je. Przyglądasz im się z półuśmiechem Foresta Gumpa.

    Zmiana musi wyjść od Ciebie, nikt nie może tego za Ciebie zrobić. Gdy Ty się zmienisz natychmiast lustro wokół Ciebie odbije inny obraz. Dlatego nie mówię Ci, abyś zaczęła się cieszyć, gdy chce Ci się wyć, ale żebyś zaakceptowała to wycie i miała jasność, że to nie jesteś Ty. Uwierz, a raczej wiedz, że Ty byś nie wyła. To program nałożony na Twój umysł. od dziecka. Ten program kaleczy też Twoje ciało.

    2. Dieta i suplementacja

    Wyeliminuj przetworzone jedzenie, w szczególności cukier i rafinowane produkty, które powodują stany zapalne w ciele. Jedz naturalne pożywienie, najlepiej żywe i enzymatyczne. Surowe owoce, warzywa, zielone szejki. Jeśli jadasz białko zwierzęce to niech będą dzikie, lub ekologiczne ryby.

    Zwróć też uwagę na odpowiednią suplementację. Depresja wiąże się z niedoborami wielu substacji odżywczych i ich uzupełnienie często pomaga zamknąć problem. Zwróć uwagę na suplementację magnezu, witamin z grupy B, przede wszystkim B3, brakami witamin D3 i K2 i witaminy C, oraz mega ważnej Omegi 3, a także cykl metylacji.

    Spójrz na mój art o tajemnicy szpitali psychiatrycznych

    Ogólna recepta:

    Doskonałą opcją jest codzienna kuracja 4 szklanek (z magnezem, potasem i innymi dobrami), do śniadania 1 Greens & Fruits TiB, a po śniadaniu D3+K2 TiB oraz 1 Omega 3 TiB

    Reklama

    TU ZNAJDZIESZ SWOJĄ WITAMINĘ D3 (cholekalcyferol) + K2 (mK7 Z NATTO, Z RENOMOWANEGO LABORATORIUM W GNOSISI) TiB DO SSANIA, WCHŁANIA SIĘ DO KRWIOBIEGU JUŻ Z RECEPTORÓW PODJĘZYKOWYCH!


    Jest jeszcze kwestia energii. Ludzi z depresją opuszcza niejako energia, wycieka z nich. Nie potrafią jej zgromadzić i przetworzyć na kinetyczną. Dlatego tak trudno jest im ubrać owerole, pepegi i pójść pobiegać. Biorą cynk i selen, bo słyszeli, że to napędzi ich siły życiowe i często dzieje się, że przy suplementacji cynkiem nagle zaczyna brakować miedzi. Oczywiście zatrucie miedzią jest straszne, ale cynk, który jest antagonistą miedzi, powinien stanowić 10:1 w stosunku do miedzi.

    Ludzie o grupie (-) Rh minus (nie martw się, że jesteś Obca, nikt z nas tak naprawdę nie pochodzi z Ziemi) mają więcej miedzi we krwi, przez co ich komórki ciała są lepiej dotlenione. Dlatego królowie jadali z miedzianych naczyń. Ludzie z Rh minus to urodzeni sprinterzy, nawet jak o tym nie wiedzą.

    Na wszelki wypadek kup sobie ładną bransoletkę z miedzi (ja mam brzydką, zakładam więc ją na noc), albo przygryzaj suszone figi i daktyle. Tylko oddal się od cukiernicy i drożdżowych bułeczek maślanych bo to podwójna kiła przy depresji.

     Istnieje wiele dowodów na to, że depresję leczy się bez psychotropów!

    Jeśli zapomnisz o nawadnianiu nici ze wszystkiego. Ph moczu owszem rano na czczo 6-6,5, a o 12 w południe 7-8, jednak mocz powinien być przezroczysty. Nie, że żółty jak zawsze.

    3. Akceptacja i ruszenie ze skrzyżowania

    Medytacja pobudza ekspresję genów, które mają działanie silnie przeciwzapalne. Żeby poradzić sobie z depresją, musisz ten koszmarny smutek zaakceptować. Nie ma innej drogi niż przez zgodę. Nie walcz z depresją, nie bój się ludzi, którzy napierają na Ciebie, żebyś wzięła się w garść, że to nic takiego, że o co Ci chodzi?, przecież dzisiaj jest ładna pogoda. Po prostu oni nie kumają czaczy. A Ty rób swoją akceptację. Zacznij obserwować swój smutek. Przyglądaj mu się, rozłóż go na czynniki pierwsze. Rób wszystko, bylebyś tylko nie zaczęła się identyfikować z tym smutkiem i rozpaczą. To nie jesteś Ty.

    Gdybyś zdecydowała się na wykonywanie codzienne rytuałów tybetańskich, szczególnie przyłóż się do pierwszego. Pewnie nie zrobisz na początku 21 obrotów wokół własnej osi, ale po paru tygodniach będzie to dla Ciebie wykonalne. To ćwiczenie jest bardzo ważne dla podładowania Cię odradzającą się energią. Obracając się tworzysz siłę odśrodkową, która jest w stanie likwidować grawitację. To działa jak napęd UFO. Nie wiem, czy tym napędem zachęcam Cię do wirowania, ale wyobraź sobie wirującą plazmę, piorun kulisty, to naprawdę działa. Mnisi tybetańscy wiedzą co robić.

    Ważne, żebyś zaakceptowała swój smutek, zgodziła się na niego, po czym ruszyła ze skrzyżowania. Możesz popełniać błędy, możesz iść w stronę w którą zechcesz, możesz się nawet (jakby co) parę kroków cofnąć, ważne jest, żebyś zaczęła działać.

    Działanie jest tak naprawdę końcem depresji

    Kto działa nie jest w depresji, bo ruszył ze skrzyżowania

     Konklużyn:

    Jak się domyślasz, ilość przepisywanych recept na leki przeciwdepresyjne wciąż gwałtownie wzrasta, szczególnie wśród kobiet i dzieci, jednakże wiele z tych leków zażywanych jest całkowicie niepotrzebnie, ponieważ mają niewiele wspólnego z prawdziwymi powodami depresji. Wystarczy uwzględnić efekty uboczne oraz potencjalne długoterminowe uzależnienie od nich i masz babo placek, czyli prawdziwą klęskę.

    Jeśli spojrzysz na ciało, umysł i duszę holistycznie (nie obrażasz mnie?:) okaże się, że równowaga jest niezbędna. Niemożliwe jest, aby Twój umysł miał się dobrze, jeśli Twoje ciało nie jest odpowiednio odżywione i wprawione w ruch. Ale z drugiej strony, nie jesteś ani własnym ciałem, ani umysłem. Podobnie jak nie jesteś swoją deprechą, czy koszmarnym lękiem.

    Jesteś mieszkanką swojego ciała, korzystasz z oprogramowanego umysłu, ale w środku Ciebie jest światło. I tak naprawdę niczego więcej Ci do szczęścia nie potrzeba.

    Więcej światła!

    i po problemie
    owocek

    (Visited 18 483 times, 12 visits today)
    Pepsi Eliot
    Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.
    Może rzuć też gałką na to:

    Dobre suplementy znajdziesz w Wellness Sklep
    Disclaimer:
    Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.

    Powiązane artykuły

    1. Fenix Felix 16 września 2017 o 08:33

      Przepięknie napisałaś <3

      1. Pepsi Eliot 16 września 2017 o 11:11

        <3

    2. agaaga 16 września 2017 o 09:46

      Jaką masz pewność, że Spiers mówił prawdę o Kainie i Ablu???

      1. Pepsi Eliot 16 września 2017 o 11:09

        moje informacje nie pochodzą tylko od Spiersa, ani z Internetu, no i obserwuję to co się dzieje. Jest właśnie tak jak napisałam, prawie zawsze na odwrót. Poczytaj też może Igora Witkowskiego.

    3. Wiola 16 września 2017 o 12:25

      Pepsi trochę z innej beczki …. co sądzisz o afirmacjach? Czy to na prawdę dziala ? Słowo wypowiedziane i powtarzane podobno ma moc ? ! 🙂

      1. Pepsi Eliot 16 września 2017 o 12:28

        odradzam, to próba okłamywania siebie, gość widzi, że jest gruby i mało zarabia, a musi sobie mówić, że jest spoko śliczny i przy kasie, yyy … trywializując. To nie działa, nieprawda nigdy nie zadziała

        1. Gonzo 16 września 2017 o 12:58

          Piękne, Pepsi. Mam identyczne przemyślenia w temacie. Dziękuję. Tak przy okazji co sądzisz o transplantacji organów? (Jeżeli już gdzieś pisałaś, to sorry, ale nic nie znalazłam..)

    4. Avokado 16 września 2017 o 12:44

      Pepsi co zrobić gdy jedzie z paszczy ewidentnie od żołądka? Nie mogę dojść co to jest. Dziś wyczytałam u Ciebie gdzieś w poście ze pomaga zielona herbata i imbir więc starałam świeżego imbiru do herbaty wypilam 2 i faktycznie jakoś lepiej. Nie umiem do końca ocenić testu żołądka. Albo bekam około 30-40 sek albo wcale lub po kilku minutach. I tak potrafi być na zmianę. Często czuje niedobry smak w gardle, z rana jest zazwyczaj gorzko. Ale smrod typowy kwasu z żołądka. Nasililo sie to ostatnimi czasy. Codzień pije sodę. I sól po posiłkach około 2xdziennie. I wcześniej ta sól bardzo niweliwala zły zapach z ust, automatycznie się odświeżał na długo a teraz przestało pomagać. Od około 2 tyg zaczęłam brać G&F- 3xdziennie miało być Ale udaje mi sie brać 2 razy. Do tego omega3, 4 Greens, Acai Berry. Dziś skończyłam d3+k2 i robię przerwę narazie. Co to może być. Może to wątroba? W lutym na usg wyszedł powiększony lewy jej płat. Juz sama nie wiem co to.

        1. Avokado 16 września 2017 o 23:45

          No właśnie pisałam wyżej ze test sody albo 30-40 sek albo bekniecia nie ma wcale. Nie wiem jak to interpretować. Biorezonans mam na grudzień. Już sama nie wiem. Raz jest lepiej a raz gorzej nie wiem od czego to zależy. Od miesiaca pije sodę a rano ph 5. Dziś nie piłam rano tak dla sprawdzenia ph w ciągu dnia to w południe miałam 5.5-6. A podczas picia sody jest około 7-7.5. Czy to oznacza że jestem bardzo zakwaszona ?
          Zauważyłam że non stop mi się odbija nawet .powietrzem…..

          1. grzegorzadam 17 października 2017 o 07:56

            Za nisko, zdecydowanie.

    5. Giza 16 września 2017 o 19:37

      Dzięki Pepsi za ten wpis. Zwięźle i przystępnie ogarnęłaś temat rzekę. No i najważniejsze że wypisałaś receptę… <3

    6. M. 17 września 2017 o 11:41

      Pepsi, a jakie badania polecasz zrobić przy problemach z lękiem i bezsennością? Nie mam objawów depresji, biorę D3 z K2, ale firmy …, swego czasu kupiłam spory zapas, wiadomo coś o tej firmie, wywalić do kosza i brać TiB? Psyche i ego wiadomo, robią swoją, ale czasem mam wrażenie, że to z ciałem jest coś nie teges, mimo tego że robię wszystko, żeby było teges. Jutro chcę się zapisać na Vega Test, jestem z Katowic, znasz jakiś dobry gabinet, czy można w ciemno gdzieś? Mało opinii jest bardzo. Przepraszam za nadmiar pytań, pozdrawiam cieplutko w nie tak ciepły dzień.

      1. Pepsi Eliot 17 września 2017 o 16:31

        Nie znam tej firmy, ale powiedz jaki masz poziom 25(OH)D, B12, kwasu foliowego, homocysteiny, hormonów tarczycy, przeciwciał tarczycowych, USG tarczycy, ile masz lat, czy uprawiasz jakiś sport, co jesz? Czy lęki są irracjonalne, czy żyjesz w trudnej sytuacji?

    7. Niki 18 września 2017 o 09:20

      Pepsi droga, a jak sobie poradzić z druzgocącą wieścią o czyjejś śmierci z otoczenia, kiedy ta osoba jest bliskim znajomym… który sam sobie wybrał datę i sposób zgładzenia się? Młody chłopak 20+ powiesił się na działce ;( właśnie się dowiedziałam, pierwsze moje wrażenie poza rzucaniem w jego stronę siarczystych zaklęć, to poczucie porażki, że on ją poniósł i jego rodzina, jego znajomi i przyjaciele. Miałam z nim kontakt kiedy był dzieckiem dawałam mu korepetycje, zapamiętałam go jako przestraszonego, cichutkiego, wrażliwego chudzinkę, później dochodziło do mnie że przystojniak, lubił szybko jeździć beemką, mieć kasę i szpanować przed dziewczynami różnymi dobrami, ale pracował z różnym skutkiem i fizycznie, alkoholem się zagłuszał jak to młodzież, tak własnie ego ogromne, z jego życia zapamiętałam, że może mieć kłopoty z prawem, alko i takie międzyludzkie, być może w rodzinie za mało uwagi mu poświęcano… moje pierwsze myśli i odczucia są sprzeczne, bo z jednej strony czuję porażkę i żal, wyobrażam sobie co czuje rodzina, był jedynakiem, a z drugiej strony mam silne przekonanie że skoro tak się stało to nie można już niczego zmienić i że ostatecznie i tak człowiek sam sobie wybiera jak się potoczy jego życie, jeśli chce umrzeć w tym oto momencie to jest jego cel to tak ma być i tak się stanie, nic i nikt go od tego nie odwiedzie. Dla ludzi wokół to śmierć przedwczesna, natomiast dla niego życie się skończyło, nic więcej nie mógł, nie chciał go sobie na siłę przedłużać… Przed tą jego śmiercią od 2-3 miesięcy myślałam o nim intensywnie, czy ułoży sobie życie, czy nie zamęczy się psychicznie w tej pracy której musiał się podjąć (mówią o tej firmie tzw. obóz pracy) jakieś przeczucia miałam, sen w którym młody chłopak zachęcany wyskakuje przez okno… (wczoraj starszy mężczyzna faktycznie wyskoczył z balkonu na moim osiedlu) sprzeczne uczucia mną targają

      1. Pepsi Eliot 18 września 2017 o 11:46

        Niki Kochana, to pewnie jego setne, bo raczej nie tysięczne życie (nie taka znowu stara ta dusza), wkrótce tu się pojawi z karmą i jak nie zacznie się budzić, może ponownie odebrać sobie życie. Są takie przypadki, że ludzie w kolejnych wcieleniach tak są zablokowani na siebie, że wciąż i wciąż popełniają te same błędy,np wciąż chorują na te same choroby, aż w końcu coś zaskoczy. Czasu jest pod dostatkiem, bo go nie ma wcale. Pomyśl o nim z miłością, i to wszystko, taka świadoma uważność, przystanięcie na chwilę, jego już to zupełnie nie dotyczy, już ma zupełnie inne sprawy na głowie.

        1. Zielen 18 września 2017 o 14:13

          Pepsi Kochana, skoro jesteśmy w temacie śmierci to pomóż mi proszę zrozumieć śmierć mojego brata sprzed kilkunastu dni. 40 lat na karku, nieotyły, wydawać by się mogło zdrowy, duży, silny facet. Nigdy nie skarżył się na jakiekolwiek problemy ze zdrowiem. Aż tutaj nagle ucisk w klatce, drętwienie rąk…po 20 minutach minęło…a po 10 dniach normalnego funkcjonowania śmierć podczas popołudniowej drzemki. Wspaniały, dobry człowiek. Z poczuciem humoru, uwielbiany, kochany, 3 dzieci. Dlaczego ? Dlaczego tak dobrzy ludzie odchodzą ? Nie potrafię sobie tego wytłumaczyć. A może nie powinnam ? To mój pierwszy komentarz tutaj. Ściskam <3 <3 <3

          1. Pepsi Eliot 18 września 2017 o 15:47

            To typowe dla ataków serca, bez zapowiedzi u młodszych osób, nie taka zła ta śmierć, jeśli chodzi o cierpienie fizyczne. W następnym wcieleniu musi zadbać o to co je. 3 miesiące jedzenia roślin na surowo i byłby zdrów. Cofają się nawet stany kwalifikujące do bajpasów. Długość życia nie jest nagrodą, czy karą za dobro, albo zło. Rozumiem Twoje rozżalenie i tęsknotę, ale nie ma po co rozważać tej sprawy na poziomie programów umysłu, czyli ego. Widzimy tylko wycinek całości, ale tak naprawdę wszystko ma sens. Nie ma po co sobie tego tłumaczyć. Ściskam <3 <3 <3

          2. grzegorzadam 17 października 2017 o 07:57

            atak serca…

        2. Niki 18 września 2017 o 14:24

          Dziękuję! :* dokładnie taką odpowiedź „zobaczyłam” zanim ją wpisałaś, szukałam potwierdzenia czy w dobrą stronę idę, wiem że to nie był zły chłopak tylko zaburzony stale pakował się w kłopoty szukał uwagi, żył niebezpiecznie, nie uczył się na swoich błędach, ciągle za nie płacić, niszczył się, dążył do takiego końca od dawna. Zawsze miałam przeczucie że albo skończy autem na drzewie albo w innych spektakularnych okolicznościach, ale jeszcze ostatnio się łudziłam że może już się poukładał dojrzał, przez ostatnie lata patrzył na kilka ciężkich chorób w rodzinie (SM) i ich śmierci, bał się być przy nich, myślę że też mógł sobie zaprogramować ucieczkę przed rzekomo dziedziczną chorobą, żeby nie cierpieć. Akceptuję go takim jaki był i to co zrobił, żal mi tylko rozpaczającej rodziny, to katolicy głęboko wierzący, on nie bardzo… więc nie zrozumieją raczej…

    8. Slawa 18 września 2017 o 22:43

      Na potwierdzenie istnienia dowodow z wytluszczonego zdania z punktu drugiego…
      Jestem dowodem, ze depresje „leczy” sie bez psychotropow😊😊😊

    9. Ann 22 września 2017 o 14:19

      Cholerna derecha. W skrócie: 10 lat brania leków p/depresyjnych z przerwami kilkumiesięcznymi. Lekarz doradzał rentę, byłam na świadczeniu z zus-u z tego powodu. Szukałam pomocy. Diagnoza: hiperinsulinizm, hipoglikemia reaktywna: metodą prób i błędów znazłam dietę, na której poziom glukozy jest stabilny. Kolejne diagnozy: zespół częściowo pustego siodła: pierwotna niedoczynność tarczycy (letrox ładnie wyregulował poziomy, tarczyca mała, ale ładna), niedomoga nadnerczy (hydrokortyzon biorę – minimalną dawkę), niedobór ADH: biorę minirin. Borelioza: LTT pozytywne – styczeń 2017. Kleszcz był 10 lat wcześniej z rumieniem. Dostałam abx na 10 dni wtedy. Po miesiącu silne objawy bólu i palenia ciała, zawroty: stwierdzili fibromialgię. Temat wypłynął w związku z przewlekłym zmęczeniem. W br.brałam przez 2 tyg.abx. Myślałam, że się przekręcę. Wszystkie bóle wróciły ze zdwojoną siłą, flaki stanęły, gorączka do 40 st., wymioty, grzyb. Ok., nie tędy droga. Oczyszczanie organizmu: kilka razy hydrokolonoterapia, lewatywy, oczyszczanie wątroby, z krwi niedobory selenu i wit. D3 więc suple. Wydaliłam ogromne ilości pasożytów. Potem biorezonans: brak niedoborów, arsen, tasiemiec i spory pakiet odkleszczowy. Tasiemca pogoniłam chemią, oddałam próbki do badań. Nie rozpoznali pasożytów mimo że były to śliczne wypłukane człony i zleciłam identyfikację. Zresztą wcześniej przy wielu próbkach pobranych przy pełni – nic. Koniec wiary w laby w temacie pasożytów. Pochodziłam na biorezonans. Po prawie każdej terapii na bakterie odczuwałam skutki w postaci bólu w różnych lokalizacjach, itp. Działała na pewno. Wczoraj kontrola: jestem czysta: bakterie wybite, pasożytów brak, grzybów, obciążeń brak. Nadal mam wędrujące bóle stawów. Bardziej dokucza mi mózg: jego ociężałość, senność. W badaniach psychologicznych masywne zaburzenia koncentracji typowe dla adhd. Brałam medikinet doraźnie: pomagał, ale dawał po serduchu. Eksperymentowałam z wodą utlenioną: rozjaśniała i dodawała energii. Próbowałam MMS: podobne lecz łagodniejsze bóle jak po abx na boreliozę, czy po terapiach bio. Liczyłam, że biorezonans załatwi sprawę obniżonego nastroju. Nie wiem, co robić dalej. Niestety brak ruchu: brak sił i mobilizacji.
      9Nie pracuję. Próbowałam. 2 x ostatnio wytrzymywałam po pół roku. Koszmarne zmęczenie, problem ze zrozumieniem tego, co czytam, uczenie się ciągle od nowa tych samych rzeczy. Ph w porzo. Kupiłam paski, mierzyłam. Wprowadziłam soki warzywne i wodę z sodą. Ciągle mam zimne kończyny. Najbardziej dobija mnie niechęć do życia. Pracuję nad sobą, robię to od lat /terapie ind., grupowe/. Mam co przerabiać. Teraz jestem w grupie samopomocowej. Ruch na pewno jest ważny… to zaniedbuję.
      Artykuł ciekawy. Dziękuję za całego bloga. Dzięki tym treściom wiele zrozumiałam, zaczęłam testy ph i trafiłam na biorezonans.

      1. grzegorzadam 17 października 2017 o 08:00

        Nie rozpoznali pasożytów mimo że były to śliczne wypłukane człony i zleciłam identyfikację.”

        Normalne, niestety.

      2. grzegorzadam 17 października 2017 o 08:02

        Ciągle mam zimne kończyny. ”

        jak z pobieraniem jodu?

    10. Agnieszka Kuhlen 8 listopada 2017 o 09:00

      Depresja u 10 latka.
      Witajcie kochani. Potrzebuje waszej rady. Dzieki wam wyleczylam sie z wielu chorob i wielu znajomym polecam tego bloga. Ostatnio kolezanka poprosila mnie o rade w sprawie swojego 10 letniego syna, ktory od pol roku cierpi na depresje.
      Lekarz chcial mu wcisnac hormony ale mama sie nie zgodzila. zmienila mu diete i kupila suplementy. Mlody wcina : green&fruits i chlorelle, do tego magnez chela dla dzieci. Kolezanka mowi ze poprawa jest i kupila wit b Komplex i niacyne.
      I tu pytanie do was. W jakich ilosciach ta niacyne?
      Bo czytalam tez Ze powoduje wysypki itd. zeby mlodemu nie zaszkodzic.
      Dzieki za ponoc i pozdrowionka dla wszystkich ♡

      1. Pepsi Eliot 8 listopada 2017 o 09:13

        niacynę niech wysypie z kapsułki (pewnie kupiła 100) i podała mu 1/5, alb jeszcze mniej i niech zobaczy czy wystąpi rumień i jak szybko minie. Ludzie nie tylko reagują rumieniem na niacynę, bywają też po prostu uczuleni.

      2. grzegorzadam 8 listopada 2017 o 19:31

        o rade w sprawie swojego 10 letniego syna, ktory od pol roku cierpi na depresje.”

        Nie ma zcegoś takiego: brak witamin i magnezu.
        Cukier rafinowany i wyroby mączne na aut.

        1. Agnieszka Kuhlen 9 listopada 2017 o 14:07

          poszlo out cukier i gluten ale zeby szoku nie bylo to maja stevie. pomalu odzwyczaja. ciezko mowi ale nie ma innej drogi. a taki chleb z maki gryczanej i bio drozdzy mozna by bylo?:)

          1. grzegorzadam 9 listopada 2017 o 15:26

            Gryka wskazana jak najbardziej.

    11. Agnieszka Kuhlen 8 listopada 2017 o 10:14

      Dzieki za ekspresowa odpowiedz.Fumfela napisala ze w tym wit b Komplex jest b3- 18mg NE( nie wiem Co to NE) a osobno niacyna jak mowilas 100 mg na tabletke.Czyli tabletke otworzyc i z woda to czy sokiem? Z polecenia badaja siury i wedlug mnie jest ok? Z rana ma chlopaczek 6 a potem mu wzrasta do 7 -7,5. Jeszcze jedno pytanko o witamine d3 + k2. Dodac do tego mixa?

      1. Pepsi Eliot 8 listopada 2017 o 12:13

        obojjętnie z czym, nawet z miodem, żeby dziecko zjadło.

        1. Agnieszka Kuhlen 8 listopada 2017 o 13:35

          Dziekuje Ci bardzo. Jestesmy naprawde Happy ze jestes♡ Bede informowac o postepach. Pozdrawiam

        2. Agnieszka Kuhlen 9 listopada 2017 o 15:45

          Pepsi jeszcze jedno pytanie. Bo kolezanka sie wystraszyla. Na wit komplex opakowaniu jest napisane ze nie stosowac ponizej 18 lat. I nie wiemy co teraz. Czy tylko zeby bral Komplex plus osobno niacyne czy tylko niacyne ok 20 mg dziennie.

          1. Pepsi Eliot 9 listopada 2017 o 19:06

            G&G, TiB to są suplemnety dla dorosłych, są też dla dzieci G&G. Tak naprawdę nigdzie nie czytałam o niacynie dla dzieci.

            1. Agnieszka Kuhlen 9 listopada 2017 o 20:31

              wyczytalam na zachranicznej stronie Co walcza naturalnie z depresja u dzieci. tu jeden pan tez przytacza podobne poglady( nie wiem czy moge wkleic linka?)

              Ale wlasnie caly czas chodzi o dziecko. Zebysmy mu nie zaszkodzily

            2. Pepsi Eliot 9 listopada 2017 o 20:43

              nie spamujemy, szczególnie z takich stron

    12. Dudek 11 czerwca 2018 o 16:57

      Działanie jest tak naprawdę końcem depresji
      Kto działa nie jest w depresji, bo ruszył ze skrzyżowania
      No jakbym słyszał swoją mamusię, Panie świeć
      nad jej duszą. ” Wynieś śmieci, umyj okna, weź się za jakąś robotę to ci przejdzie. Weź się w garść, nie leż tak cały dzień, zjedz coś bo nie będziesz miał siły do roboty” Po tym następowało sakramentalne, ” Popatrz na mnie, ja to dopiero mam powody do depresji, ale ciągle coś robię.”
      Tu następowała wyliczanka tych powodów. Kiedy próbowałem jej coś wytłumaczyć, wyjmowała ostatnią broń. Szantaż emocjonalny. Nie miałem wyboru, i tak mam przejebane to idę się napić

    13. zelda 1 sierpnia 2018 o 21:42

      mam pytanie, ponieważ jestem obecnie na lekach antydepresyjnych od 2 tygodni. Zacząłem się mocno interesować tematem leczenia depresji witaminami, kupiłem b komplex, niacyne i magnez. Czy taka suplementacja jest bezpieczna razem z lekami? W ciągu 3 dni doszedłem do dawki niacyny 3×0,5g przy nieznacznym flushu. Oczywiście zero cukru w diecie, głównie warzywa i owoce, codziennie bieganie. Zastanawia mnie tylko przez leki i niacynę nie wytworzy się za dużo serotoniny, co jest też niebezpieczne. Ewentualnie, czy dodać coś do tej suplementacji? Poziom witamin mam w normie.

    14. Ala 21 sierpnia 2018 o 11:22

      Choroba autoimmunologiczna zdiagnozowana w wieku 14 lat, depresja,bulimia,DDA – to wszystko.sie laczy??

      1. Tako 22 sierpnia 2018 o 20:36

        Łączy, czy leczy? 🙂 Wpisuj tu na blogu w szukałkę poszczególne słowa, będą wyświetlały ci się wpisy Pepsi na dany temat.

    15. Faris 27 września 2018 o 14:04

      Peps gdzie polecisz zrobić biorezonans w Krakowie ? Bardzo mi zależy aby go zrobić, ale mam trochę obawy jeśli chodzi o wybór miejsca. W razie czego, proszę poślij mi na maila adres. I nie wyświetlaj posta, jak uznasz, ze tak lepiej. Pozdrawiam

      1. Pepsi Eliot 27 września 2018 o 18:46

        nie polecam żadnej firmy, po prostu zadzwoń i dowiedz się jaki mają sprzęt, od Bicom 2000 w górę. My też w przyszłym roku będziemy mieli biorezonans.

    16. Astec 27 września 2018 o 14:37

      Pepsi, co byś poleciła na „skrzypiące” stawy i brak mazi w kolanach jako pozostałość po braniu sterydów i wzjg które miało również w przeszłości rzut na stawy (wszystkie spuchnięte)?

      1. Pepsi Eliot 27 września 2018 o 18:44

        Kolagen TiB, C TiB, Magnez TiB, MSM TiB, D3+K2 TiB

    17. Andzia 27 września 2018 o 17:07

      Pepsi, co sądzisz o piciu czterech litrów wody dziennie? Czytałam niedawno, że jakiś dziennikarz zrobił taki eksperyment przez miesiąc i był mega zadowolony czy nawet zachwycony;). Włosy, skóra, dużo lepszy sen, zwiększona aktywność i mega energia, spadek wagi(chociaż u mnie to może nie bardzo bo jestem chuda),. Piję od 5 dni. Twoja opinia bezcenna …

      1. Pepsi Eliot 27 września 2018 o 18:40

        za dużo wody nie można pić, gdy nie jest się dobrze do tego przygotowanym, i pewna ilość wody nadmierna jest nawet niebezpieczna dla życia, gdyby ją wypić naraz

    18. Magda 27 września 2018 o 20:08

      Witam Pepsi Elito i Grzegorzadam,
      Wiem, że nie o tym wątek, ale myślę, że pomożecie mi. Problem stanowią guzki na tarczycy, które wczoraj okazało się, że się powiększyły od ostatniej wizyty. Oczywiście miała być robiona biopsja, na którą się wczoraj nie zgodziłam. Największy guzek ma 14mm, a drugi 12mm jednak systematycznie co idę o 1mm rosną. Hormony tarczycy są dobre i pracują ona dobrze, problem stanowią jedynie te guzy. Stosuję od roku Essiac, do tego omega 3, wit, D3+K2, magnez z B6, dieta zero kawy, herbaty, nabiału, słodyczy. Nie wiem już jak zatrzymać i pomniejszyć te guzki, a najlepiej, żeby zniknęły. Kiedyś już robiłam okłady z oleju rycynowego, piłam noni itp., brałam triphalę.
      Może ktoś ma jakiś sprawdzony sposób, albo poradę, bo niestety jestem osobą bardzo zestresowaną i myślę, że te nerwy blokują działanie tego Essiaca, bo jest zżerany przez stres. Proszę poradźcie mi coś, będę wdzięczna za każdą podpowiedź. Od kiedy biorą Essiaca to w ciągu 2 miesięcy jeden guzek mi zniknął, którego miałam kilka lat, natomiast te dwa niestety ciągle rosną.
      Propozycja lekarza to Letrox, który jak wiemy wszyscy nie pomoże, jedynie zakłóci dobrze pracującą pod względem hormonalnym tarczycę.
      Proszę o pomoc.

      1. Pepsi Eliot 27 września 2018 o 20:12

        Dobrze byłoby zrobić te badania: https://www.pepsieliot.com/lista-podstawowych-badan-ktore-pomoga-ci-ruszyc-ze-skrzyzowania/
        Zalecania suplementacja
        Przed śniadaniem:
        Zaczynasz dzień od oczyszczająco/odżywiającej kuracji 4 szklanek 
        https://www.pepsieliot.com/prosta-terapia-4-szklanek-czyli-codzienny-rytual-oczyszczania-ciala/
        Do czwartej szklanki dobrze byłoby dodać Gorzki melon (zdrowa trzustka!) Bitter Melon This is BIO
        Do śniadania:
        1 Greens & Fruits TiB
        1 cynk do śniadania wraz z 1 tabletką Greens & Fruits TiB https://thisisbio.pl/witaminy-i-mineraly/2184-zinc-22mg-120kaps-gg–5060040827116.html?search_query=cynk&results=31 

        cynk jest antagonistą miedzi, możesz nosić bransoletkę i/albo jeść suszone owoce, daktyle, rodzynki

        Po śniadaniu:
        Bierz D3 w protokole z K2
        Badanie 25(OH)D obowiązkowe i suplementacja (zwykle niezbędna, należy utrzymywać poziom 60- 80, a w uzasadnionych przypadkach, jeszcze wyżej). 
        Zanim nie poznasz wyników, należy przyjmować 2 tabletki D3+K2 TiB do ssania https://thisisbio.pl/witaminy-i-mineraly/70-vitamin-d3k2-90tabl-tib-5905344040154.html
        i 1 Omega 3 TiB https://thisisbio.pl/zdrowe-tluszcze/16-omega-3-60kaps-tib-5905344040048.html , ale zamiast tego możesz do 4 szklanki (tych sprzed śniadania) z kuracji 4 szklanek dodać jeszcze kopiatą łyżkę Hemp Protein This is BIO https://thisisbio.pl/konopie-hemp/138-hemp-protein-100-organic-210g-this-is-bio-5905344040215.html

        Popołudniu:

        Bierz 200 mcg selenu dziennie, 
        czyli 1 kapsułkę  https://thisisbio.pl/witaminy-i-mineraly/2176-selenium-200mcg-120kaps-gg-5060040820971.html?search_query=selen&results=20
        Selen (nie łącz wyizolowanego selenu z cynkiem, bo też są antagonistami, co jest dziwne, bo w naturze występują często razem w pokarmach, ale natura rządzi się innymi prawami), ale bierz go z 1 naturalną witaminą E G&G https://thisisbio.pl/witaminy-i-mineraly/2530-vitamin-e-400iu-natural-bursztynian-120kaps-gg–5060040826713.html jest jeszcze druga tej firmy, też naturalna
        i 1 C 1000+ TiB https://thisisbio.pl/witaminy-i-mineraly/58-vitamin-c-1000-50tabl-tib-254475917206.html, np. około godziny 17.
        KALIBRACJA (wykonujesz ją w razie nasilenia stanów zapalnych nie częściej niż 1 raz w miesiącu)
        kalibracja kwasem askorbinowym https://thisisbio.pl/witaminy-i-mineraly/1685-witamina-c-kwas-l-askorbinowy-170g-tib-254475917398.html, na podstawie protokołu witaminowego dr. Cathcarta:
        Idziesz do sklepu o nazwie Hipermarket i kupujesz dużo (4 kg, lub więcej) pomarańczy. W Lidlu są bio. Następnie wyciskasz (może być ręczna wyciskarka) z nich sok. Na każde pół szklanki dodajesz łyżeczkę kwasu askorbinowego. Podajesz ten specyfik osobie co pół godziny aż do wystąpienia biegunki. To jest właśnie ten próg jelitowy. Cała sztuka polega na systematycznym dozowaniu witaminy C z sokiem co 20-30 minut, ponieważ jest to okres pół-rozpadu.
        Następnie należy przyjmować codziennie ok. 2 gramy kwasu askorbinowego TiB, lub 1 Witamina C 1000 + TiB
        Jod
        Przy selenie konieczne jest branie jodu pierwiastkowego.
        Należy dla bezpieczeństwa podawać płyn Lugola ( w aptece) przez skórę robiąc plamę o średnicy około 3 cm z 2-3 kropel płynu Lugola i ponowić po całkowitym wchłonięciu (czyli gdy zniknie brązowa plama)
        albo tadziłabym Kelp BIO G&G https://thisisbio.pl/witaminy-i-mineraly/2177-organic-kelp-120kaps-gg-5060040821770.html?search_query=kelp&results=5
        dodajesz pół łyżeczki do 4 szklanki w kuracji 4 szklanek

        Bierz probiotyki
        https://thisisbio.pl/trawienie/3522-probio-forte-60kaps-amix–8594060004983.html?search_query=probiotyki&results=2
        Jeśli nie decydujesz się na kurację 4 szklanek, która zawiera w sobie szklankę z magnezem i tak powinnaś brać magnez.
        Magnez
        MAGNEZ jest niezbędny do prawidłowego wchłaniania jodu
        np. chlorek magnezu TiB https://thisisbio.pl/cialo-twarz/2165-chlorek-magnezu-900g-tib–254475917428.html łyżeczka do szklanki wody z cytryną w godzinach rannych. Gdyby okazało się , że Cię rozwalnia bierz łyżeczkę jabłczanu magnezu TiB https://thisisbio.pl/witaminy-i-mineraly/2494-jablczan-magnezu-90g-tib-254475917442.html

        Bierz chlorellę, albo stosuj właśnie terapię 4 szklanek, tam w 4 są algi
        Terapia oczyszczająca i odżywiająca 4 szklanek. https://www.pepsieliot.com/prosta-terapia-4-szklanek-czyli-codzienny-rytual-oczyszczania-ciala/ Jeśli nie brałaś nigdy alg, do 4 szklanki zacznij 4 greens This is BIO brać od 1/4łyżeczki i sukcesywnie zwiększaj o 1/4 łyżeczki. Jeśli nie masz  bio zielonych liści, do 4 szklanki dodawaj Kale(jarmuż ) This is BIO, lub szpinak This is BIO. 

        Nie denerwuj się byle czym, rozważ jakieś suplementy na nadnercza, dlatego na już zalecam kurację do śniadania 1 Greens & Fruits TiB https://thisisbio.pl/witaminy-i-mineraly/10-greens-fruits-90tabl-tib-5905344040000.html zawierający bardzo dużo minerałów i witamin, w tym z grupy B., co już zaleciłam na początku.

        Usprawnij pracę jelit, zero wzdęć (pozbądź się dysbiozy – ssij olej kokosowy i przeciekania jelit) – zakwaś żołądek, poniżej prosty test na ilość kwasu w żołądku
        WYPIJASZ 3/4 szklanki wody z płaską łyżeczką sody oczyszczonej
        Czasy „odbicia”:
        Jeśli odbije Ci się jeszcze podczas picia mikstury, to nadkwasota. Małe prawdopodobieństwo, ale oczywiście istnieje.
        Jeśli do 40 sek po wypiciu: nadkwasota (im bliżej 40 sek tym mniejsza)
        Jeśli zmieścisz się w czasie 40 – 90 sek, oznacza to dobre zakwaszenie żołądka
        Jeśli od 90 do 3 minut, to słabe (im bliżej 3 minut, tym gorzej)
        Jeśli nie bekniesz powyżej 180 sek lub wcale, co się też zdarza, yyy … nie jest dobrze.
        Co robić więc?
        PICIE rozwodnionego soku z cytryny lub octu jabłkowego, lub wprowadzenie tak zwanego „gorzkiego trawienia” zwykle dobrze sprawdza się w łagodnych przypadkach niedokwasoty.
        Słabo zakwaszony żołądek plus nietolerancja glutenu zwykle jest przyczyną przeciekania jelit. Nie dopuść do tego, bo skutkiem tego mogą być choroby autoimmunologiczne, w tym Hashimoto.

    19. Magda 27 września 2018 o 20:24

      Witam , mam pytanie…co zrobic jak w ogóle nie mogę kręcić sie wokół własnej osi…od kiedy pamiętam jest mi niedobrze ogromne zawroty głowy…co to oznacza? Pzdr

      1. Pepsi Eliot 27 września 2018 o 22:09

        różne mogą być przyczyny, zaburzenia błędnika, albo problemy z kręgosłupem szyjnym, albo o wiele za mało ruchu, rytuały tybetańskie możesz zaczynać od 1 obrotu,

    20. Vetala 28 września 2018 o 12:27

      Cierpiałam z powodu depresji praktycznie całe życie, podejrzewam, że nawet od dziesiątego roku życia, kiedy to człowiek staje się bardziej świadomy siebie i tego, co wokół. Ciągle byłam nazywana leniem i nieudacznikiem, bo nic mi się nie chce, bo nie potrafię się zmotywować. Ładnych kilka lat zajęło mi zrozumienie, że to właśnie depresja, że przecież to nie jest normalne, że tak młody człowiek chce umrzeć. Z początku całkowicie się pogrążyłam, zrezygnowałam z życia, rzuciłam nawet szkołę bo presja tylko pogarszała mój stan. Kolejne lata trawiłam ten stan rzeczy, były wzloty i upadki, z przewagą tych drugich. Cały czas pracowałam nad tym myślowo, aż osiągnęłam apogeum i dno dna. Wtedy wszystko zaczęło jakby pomału odpadać. Stare rany przestały boleć, nowe przestały się pojawiać, a ja zaczęłam rozumieć, że to wszystko nie miało znaczenia. Że trzeba się od wszystkiego uwolnić, żeby być zdrowym, zamiast rozpamiętywać i dusić w sobie. Zaczęłam suplementować magnez i wit D, znalazłam ukojenie w swojej samotności, której nienawidziłam i bałam się całe życie. Zaczęłam po prostu czuć się dobrze w swoim towarzystwie, dotarło do mnie, że wcale nie jestem taka zła, jak myślałam. Potem przyszedł czas na duży krok, wyjście do ludzi. Celowo znalazłam pracę w najbardziej niekomfortowym (jak kiedyś myślałam) miejscu dla siebie, właśnie między ludźmi, w handlu, gdzie klient ma cię za nic. A tam już poszło z górki, nie było czasu na użalanie się nad sobą, praca pochłaniała całą moją uwagę, a w domu byłam zbyt zmęczona, żeby w ogóle o depresji pamiętać. To było lekarstwo jak żadne inne, aktywność fizyczna i umysłowa dosłownie pozbawia człowieka miejsca na takie rzeczy. Ważne to wyjśc ze strefy komfortu i brnąć dalej.

    21. Magdal 29 września 2018 o 08:47

      A czy rytuały tybetańskie są bezpieczne z punktu widzenia energetyki i potencjalnych zagrożeń z zewnątrz? Był kiedyś taki artykuł, w którym o tym pisałaś i przestrzegałaś.

    Dodaj komentarz