logo2
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
91 722 466
275 online
32 028 VIPy
Reklama

PETARDA ODŻYWCZA
GREENS & FRUIT TiB

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum

3 kroki do przebudzenia i zostania świadomym obserwatorem gry zwanej matrix

sen/ pepsieliot.com

Śnij … świadomie.

O dziwo, budzisz się dzisiaj sporo przed budzikiem. Z nieznanym dotąd uczuciem (tej wczesnej, organicznej pobudki) idziesz do łazienki, poranne czynności, toaleta.
Po raz pierwszy od wielu dni nie sięgasz po papierosa i kubek kawy. Jakoś ten tego … nie masz ochoty.
Masz za to czas, żeby zrobić śniadanie, uśmiechasz się do dzieci. Jakie to proste.

Od dawna (od zawsze?) każdy dzień przebiegał zupełnie inaczej

Budzik dzwoniący z kolejną nanosekundą głośniej uświadamiał Ci jak bardzo nie lubisz tego co robisz. Z tym uczuciem niezgody i słabości własnej nieuważności na planecie Ziemia szłaś do łazienki. Z zadumy wyrywała Cię sterta ciuchów, które nie trafiły do kosza na brudną bie, otwarta pasta do zębów, ma się rozumieć  z zaschniętym końcem.

Piłaś kawę na czczo jarając w ciemnym oknie cienkiego jak wkład do długopisu, nieseksownego szluga, bardziej lajtowego w smołę w Twoim mniemaniu. Następnie stojąc w chwilowej konsternacji udawało Ci się znaleźć odpowiedź na dręczące Cię pytanie: „skąd ten dziwny ucisk w głowie?” No tak, wczoraj zrobiłyście z kumpelą (ktoś ją rzucił, czy ona kogoś rzuciła, cokolwiek) 2 wina (nie Brunello), przy okazji, że Twój mąż wylądował na branżowym ewencie.

Reklama

Tu znajdziesz energię, oraz wyjątkowy regulator hormonów MACA 100% ORGANIC Thisis BIO, dobry dodatek do 4 SZKLANKI


Kumulacja następowała w chwili zerknięcia na zegarek.

3…2…1… start!

Biegniesz
Z kanapką w ręku
Ze szczoteczką do zębów
Do samochodu ubierając płaszcz, i byłabyś zapomniała, po obu stronach Ciebie łopocze dwoje (jedno Twoje, drugie Wasze) dzieci płci przeciwnej
Potem zjazd do pracy z przyklejonym do ucha telefonem

Sport to zdrowie, ale te poranne zmagania daleko odbiegały od prozdrowotnych korzyści z biegania.

Pośpiech, brak uważności

Jak robot mijałaś: przechodniów, ludzi przecinających w poprzek pasy (rozkodowani ignoranci uliczni, tyle zakodowałaś) ludzi w sklepie (dlaczego debile nie przygotują wcześniej portfela!?), a nawet ludzi w domu (naprawdę z tym facetem brałam ślub na plaży?). Jak to możliwe?

Kiedy ostatni raz popatrzyłaś komuś w oczy dłużej niż parę sekund? Kiedy zatrzymałaś się by przez chwilę pobyć z drugą osobą, tak zupełnie bez powodu? Bez gadania o skarpetkach, Ikea, czy dla odmiany torturowania jej od dawna nic nieznaczącym pytaniem, czy Cię kocha?

woman/ pepsieliot.com

Ale ten dzisiejszy sen …

Wielka scena (Świat), aktorzy (ludzie odgrywający narzucone im role w matrixie), widz (Ty)

Jako ludzie jesteśmy współzależni. Każdy pełni jakąś rolę, oddziałujemy na siebie, kochamy się i nienawidzimy, wspieramy się i blokujemy, potrzebujemy pomocy innych i odrzucamy tę pomoc. A wszystko to robimy śpiąc. System bezustannie uczy Cię (narzuca Ci), jak masz postrzegać rzeczywistość, świat, otoczenie i ludzi. Ten świat to wielka scena, każdy z nas ubiera maski i z automatu odgrywa narzuconą mu rolę.

Rzeczywistość jest snem
Snem jest nieświadome działanie
Gdy śpimy stajemy się pionkami manipulowanymi przez matrix, wahadła destrukcji. Im większa nieświadomość, tym bardziej system może w Twoim życiu mieszać

Nieświadomość jest największą chorobą wszech czasów. Ta choroba może być nieuleczalna, przewlekła, ale może też zacząć znikać z Twojego awatara raz na zawsze.

Pierwszy krok: uświadom sobie, że grasz w grę

Drugi krok: nabierz dystansu i stań się widzem, stań się uważna

Trzeci krok: wróć do gry jako świadomy obserwator

maska/ pepsieliot.com

W tej grze asem w rękawie jest świadomość, jeśli posiądziesz tego tuza, bez jakiejkolwiek walki wygrasz każdą rozgrywkę.

Stoisz dzisiaj przed firmą.
Zastanawiasz się co zrobić, wejść tam, czy zostawić to wszystko, by poczuć się w końcu wolną? Z zadumy wyrywa Cię promień słońca na tyle mocny, że zamykasz oczy. Odczuwasz dziwną ulgę, słońce w grudniu jest wyjątkowo cenne. Oddajesz się chwili obecnej, umysł się wycisza, cudowne uczucie. Ciało, dusza, umysł łączą się w jedno.

 na marginesie

To jest krótkotrwały napad szczęścia, czyli moment przebudzenia na chwilę, zwany satori.

Teraz przypominają Ci te sytuacje, w których czułaś się podobnie przebudzona:

To te momenty, w których czułaś, że wszystko jest dokładnie takie jakie ma być
To te momenty bez oczekiwań
To te momenty odczuwania bezwarunkowej miłości i wdzięczności
To te momenty, w których zrozumiałaś, że naprawdę siebie lubisz
To te momenty pełne cudów i wzruszeń
To te momenty akceptacji na własne słabości (bez akceptacji tego co jest nie można ruszyć ze skrzyżowania)
To te momenty pełne zgody i pokory (to nie kompleks niższości, który jest manią wielkości, tyle że z przeciwnym znakiem)
To te momenty kiedy czułaś, że możesz to co jest zmienić, że wystarczy zrobić pierwszy krok i, że jest to banalnie proste

trening/ pepsieliot.com

Słońce przestało świecić, otwierasz oczy, już wiesz co masz zrobić. Podejmujesz świadomą decyzję, wchodzisz do firmy. Drogę do biurka pokonujesz trzy razy wolniej. Wiesz ile osób minęłaś, posłałaś kilka uśmiechów, a nawet udało ci się złapać dłuższy kontakt oko w oko. Siadasz przy biurku, szef już jest. Po raz pierwszy nie czujesz stresu, przeciwnie. Wysłuchujesz cotygodniowych przechwałek o jego podbojach miłosnych i kłopotów z eks-żoną. Zazwyczaj oceniałaś w myślach te kobiety, szefa i byłą żonę. Dzisiaj tego nie robisz, po prostu słuchasz, nikogo nie oceniasz.

Obserwujesz bez ocen

Szef  prosi o kawę. Powtórka z rozrywki, na rozmowie kwalifikacyjnej nie było mowy o robieniu kawy, ale dziś? Dziś nie stanowi to dla Ciebie problemu, robisz najlepszą kawę jaką potrafisz. Jesteś widzem, stoisz z boku, wszystko przychodzi i odchodzi. Co przyniesie jutro? Czy ktoś to wie? Będzie w ogóle jakieś jutro?

Teraźniejszość, tylko to jest do zrobienia, a dzisiaj doznałaś prawdziwej pobudki. Jednak bądź pewna, że będzie masa takich dni, w których znów „zaśniesz” „zaśpisz” i nie będziesz mogła się dobudzić. To jest urok tej gry i naszego doświadczania.

Jeśli jutro znów będziesz miała problem z prawdziwym przebudzeniem ze snu z rana, postaw przy łóżku takie zdanie: „W tej chwili nie śpię, zdaje sobie sprawę z tego, gdzie jestem, co się dzieje, co robię i dlaczego”.

Dzisiaj udało Ci się włamać do marzenia sennego, dotarłaś do najcenniejszej właściwości Wszechświata, która jest też Twoim udziałem i każdego z nas, do  ŚWIADOMOŚCI. Dzięki niej, w tej grze matrixowej zamieniasz się w świadomego, obserwującego, uważnego gracza.

lis/ pepsieliot.com

ŚWIADOMOŚĆ + OBSERWACJA = Twoje zrozumienie systemu, gry, Twoje przebudzenie

Obserwatorko: każdego dnia śnij świadomy sen decydując o tym kim chcesz być, co chcesz robić i jak chcesz żyć. Te słowa były na tyle głośne, że stłumiły poranny dźwięk ekspresu do kawy.

with love

Źródło (luźne): „Transerfing Rzeczywistości” Vadim Zeland

(Visited 7 756 times, 1 visits today)
Sylwia-Konrad Sylwia Konrad Holistyczna psychodietetyczka i medytująca joginka dzieląca się zarówno wiedzą, jak i swoją miłością do życia oraz ludzi. Uważa, że człowiek to całość: ciało, dusza i emocje. Uczy jak sprawić by każdy z tych obszarów był w równowadze.
Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.
Może rzuć też gałką na to:

Dobre suplementy znajdziesz w Wellness Sklep
Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.

Powiązane artykuły

Komentarze

  1. ania 20 grudnia 2018 o 12:45

    🙂 dzienks!

    1. Sylwia 20 grudnia 2018 o 14:47

      🙂

      1. Awatar 23 grudnia 2018 o 23:01

        Cześć Sylwio, potrzebuje pomocy mądrego psychologa z Wrocławia, możesz mi doradzić w tej kwestii? Mam bipolar z częsta zmiana faz , przestałam brać leki i stopniowo przechodzę na 811, daje radę ale jest ciężko, nie rozumiem czy to nalepki które nam się przykleja czy są choroby z którymi rzeczywiście trzeba się pogodzic żeby moc się przebudzić. Stanęłam na tym ze nie mogę się pogodzić ze stanem jaki jest , cały czas chce coś przepracować. Im dalej brnę tym bardziej się gubię. Co robić? Do tego mam teraz jelitowke /:

  2. Matangi 20 grudnia 2018 o 13:15

    Swietny tekst, prosto i do rzeczy napisane o tym, co tak latwo zagmatwac 😉

    1. Sylwia 20 grudnia 2018 o 14:47

      Dziękuje, taki był cel, w prostocie siła 🙂

  3. Monix 20 grudnia 2018 o 13:47

    Piękne:) czasem w drodze do pracy, jak widzę góry i świeci słońce, mam takie mikromomenty, że uśmiecham się w duchu się siebie i wszystko, całe zycie wydaje się takie proste. Potem wchodzę do pracy i to znika, jest ta szefowa i szef, jej mąż nerwowy, oraz inni. Jakby te momenty trwały dłużej… Ale całe życie mam na doświadczanie:)

    1. Sylwia 20 grudnia 2018 o 14:49

      Super, że jesteś świadoma tych kliknięć w swoim życiu. A w pracy włącz po prostu tryb obserwatora, będzie Ci łatwiej.

  4. Yotina 20 grudnia 2018 o 13:54

    tak, najwspanialsze jest to, że wybór należy do ciebie.
    Jak już wiem w co się gra, to już świadomość.
    Ego wariuje, bo zmieniają się zasady. Wytacza ciężkie działa. Ale ty wiesz, że po to jest ego: boi się, żyje przekonaniami -ma program. Trzeba o tym pamiętać i włączać swój własny antywirus.

    1. Sylwia 21 grudnia 2018 o 13:42

      So true 🙂 Gdy ego zaczyna się bać to idą dobre zmiany..

  5. MADZIK 20 grudnia 2018 o 14:54

    Czytam multum różnych wpisów! Obserwuje różne blogi! I ten artykuł należy do tej rangi wpisów, które zostawiają ślad w mojej głowie i sercu… i które wpływają na moje życie! DZIĘĘĘKUJĘĘĘ! <3 <3 <3 Namaste…

    1. Sylwia 21 grudnia 2018 o 13:43

      Dzięki Madzia, takie słowa to balsam dla duszy 🙂

  6. marsa 20 grudnia 2018 o 15:06

    Fajnie to sie wszystko czyta. U mnie jakos na przekor, im bardziej staram sie ogarnac tematy duchowe, tym gorzej mi sie wiedzie. Obecnie nie jestem w stanie o niczym myslec tylko o szukaniu pracy, bo poprzednia korpo rzucilam sama, bo mnie wykanczala.Wiem, ze spie, ale juz serio nie wiem co robic aby sie obudzic. Mam wrazenie, ze jest coraz gorzej, a ja sie krece wkolko.

    1. Pepsi Eliot 20 grudnia 2018 o 20:27
      1. Renata 28 maja 2019 o 20:22

        Pepsi link juz nie działa, można prosić o odśsieżenie?

        1. Pepsi Eliot 29 maja 2019 o 01:29

          dobrze, sprawdzę

  7. grzesia 20 grudnia 2018 o 16:04

    I takie przemyślenie..
    Kolejny związek wali się na łeb na szyje, nie pierwszy.. a ja myślę sobie że 50 lat doświadczam ani dobrego, ani złego.. Po raz pierwszy nie mam żalu, że nie wyszło, chociaż miało, że w moim wieku to już ludzie na emeryturę mają uzbierane i V filar w postaci dzieci, i co ja zrobię, kto będzie mnie chciał, i ludzie już od dawna mają życie ułożone Po raz pierwszy patrzę na to, jak na doświadczenie .. jakby ktoś mi dał do pojeżdżenia po polu kombajnem. No cóż wyszło jak wyszło, skosiłam pól pola sąsiada, wpadłam w paciory, połamałam sprzęt, leżę w szpitalu połamana i myślę sobie..
    ..ale se kurka pojeździłam tym kombajnem i nikt mi tego nie zabierze…!
    No dobra czasem mnie tam serce zadrży co tera… tera jakoś leci , może jednak mi z tym kombajnem dobrze poszło i jutro etat w PGRze dostanę

    1. Kats 20 grudnia 2018 o 20:54

      Ależ mnie ubawił ten kombajn 😀 Przesyłam dużo miłości <3

  8. Marrakesz 20 grudnia 2018 o 19:41

    To jest specjalny wpis dla mnie😊

    1. Sylwia 21 grudnia 2018 o 13:39

      Cudowna wiadomość 🙂

  9. Joanna 20 grudnia 2018 o 20:05

    Szkoda że nie ma opcji kliknąć „lubię to” 😂. Dziękuję. Super tekst.

    1. Sylwia 21 grudnia 2018 o 13:38

      oj szkoda szkoda, ale zawsze na facebook-u można „zalajkować”

  10. shatek 20 grudnia 2018 o 23:13

    Fajny artykulik. Pozdrawiam wszystkich.

    1. Sylwia 21 grudnia 2018 o 10:07

      Pozdrawiamy 🙂

  11. Monika 21 grudnia 2018 o 10:35

    A ja tak zrobiłam. Jednego dnia rzuciłam wszystko. ..a było tego ,było co rzucać bo żyło mi się bardzo dostatnio i wygodnie. ..i poszłam w świat. Bez asekuracji.Po prostu, z jedna mała walizeczka.Postanowiłam, zatrzymam się tam gdzie poczuje coś, gdzie intuicja mi podpowie, że to jest to.W efekcie przeturlalo mnie życie po kaktusach , dwa razy straciłam wszystko i nie tylko w sensie materialnym .Najbardziej drugi raz mnie powalił bo straciłam moje marzenia. 15 lat wedrowania nie przypuszczałem, że przejdę siedem gór i lasów, przeplyne siedem morz i ze będę walczyć ze smokami.a dzisiaj jestem tak szczęśliwa. Znalazłam cel,zajęcie, które uwielbiam. Czuję się spokojna i spełniona. Kocham siebie. Żaden tekst nie pomoże nikomu się odnaleźć to trzeba po prostu zrobić. Albo się zrobi albo nie. Reszta to bla bla bla. Tak jak nikt za nikogo nie przeżyje życia tak jak nie ma recepty na lekkie umieranie . Świadome życie zaczyna się od impulsu a potem jest długa droga.I każdy na końcu znajdzie samego siebie. To jest przebudzenie.

    1. Niki 22 grudnia 2018 o 11:54

      Kwintesencja 🙂 <3

  12. eff 21 grudnia 2018 o 11:08

    a ja wchodząc do TEJ stajni 😉 mogę czytać tylko art właściciela stajni . . . .

  13. suchar 21 grudnia 2018 o 11:12

    tu suchar -dziwnie jesteśmy z konstruowani psycho-fizycznie…i w zależności od poziomu świadomości wiedzie nam się lepiej lub gorzej… nie właściwy odbiór dóbr-pożywki postępu cywilizacji dając tyle…nie nauczył jak żyć – wkręcił, otumanił i uśpił…na zawsze …dając nie licznym przebłyski nadziei …

  14. Eli 21 grudnia 2018 o 21:01

    Dziekuje za art 🙂

  15. Gabi Orchita 22 grudnia 2018 o 00:31

    Bardzo inspirujący wpis, będę do niego wracać!

    1. Pepsi Eliot 22 grudnia 2018 o 09:52

      no widzisz, nie czytając tego komenta, właśnie Ci napisałam, żebyś go przeczytała

  16. Jagatoja 22 grudnia 2018 o 23:26

    Iopoczace juniorstwo…bo bieg na czas najwazniejszy i odzyskiwanie spoznionych minut na dystansie. Na mecie pustka, gorycz i obietnica ze juz nigdy przenigdy. Niektore rzeczy i zachowania sa nie do nadrobienia. Sa niewymazywalne.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *