logo2
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
97 520 980
170 online
32 727 VIPy
Reklama

detox/pepsieliot.com

 

MOJA REWOLUCYJNA KSIĄŻKA
„LECZENIE DOBRĄ DIETĄ”

z autografem:)

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum

3 rzeczy o tlenie atomowym i wodzie utlenionej, o których koniecznie musisz wiedzieć

greg na drzewie

sosna pinia 

3 rzeczy o tlenie atomowym i wodzie utlenionej, o których koniecznie musisz wiedzieć

Powiesz woda utleniona, już wszyscy drżą, powiesz tlen atomowy, jakoś ci wybaczą, to nie takie straszne, to jasne, aaaa tlen, ma się rozumieć.

Powszechne wykorzystanie nadtlenku wodoru w niezadługim czasie doprowadziłoby do zachwiania ogromnego i niezwykle dochodowego przemysłu wytwarzającego chemiczne preparaty lecznicze. Przemysłu, który bogaci się tylko dzięki temu, że ludzie masowo chorują.

Reklama

Tu znajdziesz przeciwzapalne kwasy tłuszczowe OMEGA 3 TiB w dużych dozach, bez transów i metali ciężkich


Ból był tłumiony lekami przeciwbólowymi, stan zapalny środkami przeciwzapalnymi więc nikt nie ma pretensji do lekarza, że pacjent odłożył widelec z odwodnienia, zatrucia i niedotlenienia organizmu.

3 rzeczy o tlenie atomowym i wodzie utlenionej, o których koniecznie musisz wiedzieć

 

Po pierwsze

Zbiór „Medycyna” zawierający w sobie podzbiór, Twojego dochtore to jedna z najbardziej konserwatywnych nauk, która nie zauważyła, że lekarze o wąskich specjalizacjach przynoszą masę szkód. Znają masę szczególików ze swojej działki, to akurat dobrze, ale nie biorą pod uwagę faktu wzajemnych powiązań wszystkiego w organizmie.

Uczy się ich błędnie, że jeden lek ma służyć jednej chorobie

Tymczasem witamina C, witamina D, witamina E, niacyna, magnez, woda utleniona, czyli nadtlenek wodoru i wiele innych najprostszych substancji jest w stanie leczyć bardzo wiele chorób. I że to jest normalne.

Opowiadanie 1 z życia:

Pewna pani (lat 69) zachorowała niedawno na raka jelita. Zrobiono operację, a w czasie oczekiwania na chemię zgłosiła się do mnie po uzupełniającą suplementację. Przygotowałam cały zestaw, wraz z zaleceniami zmiany trybu życia, gdyż nie dostała żadnych zaleceń żywieniowych.

Ostatecznie została podjęta decyzja ze strachu; osoba chora boi się, że sobie zaszkodzi witaminą C i innymi suplementami (zrobiono nawet naradę mędrców, czyli rodzinną) postanowiła więc zapytać lekarza (tego od chemii) co z tego mogłaby brać?

Praktycznie nic, dochtore zgodziło się tylko na Omegę 3. W trakcie chemii okazało się, że owa chemia jest „wspaniale dobrana”, bo na opakowaniu jest napisane dokładnie właśnie to schorzenie. Chemia dedykowana rakowi jelita. Chora uważa więc, że dobrze iż nie wzięła supli (przecież dedykowanych jedynie ogólnemu zdrowiu).

Dodam jeszcze, że osoba ta ma cały czas kłopoty z wypróżnianiem się, a lekarz nadal nie wspomina o zmianie diety, tylko zapisuje środki. Życzę, aby ta historia miała szczęśliwe zakończenie.

Po drugie

Igor Wasiljewicz Kurczatow radziecki fizyk jądrowy skonstruował reaktor atomowy kopiując po prostu proces zachodzący w naszym organizmie.

Spadek stężenia dwutlenku węgla w organizmie powoduje mutowanie komórek i niekontrolowany ich rozrost, dający się powstrzymać tylko za pomocą przywrócenia stanu równowagi w procesie tworzenia się tlenu i dwutlenku węgla. Oto dlaczego tak ważna jest właściwa proporcja dwutlenku węgla i tlenu. Przecież jej zachwianie prowadzi z zasady do zmian patologicznych w pracy komórek.

Wprowadzając do organizmu brakujący nadtlenek wodoru, wprowadzamy dodatkowe „paliwo” stymulujące procesy atomowe przebiegające w komórce

Opowiadanie 2 od Iwana Nieumywakina:

Pacjent lat 83 ze stale krwawiącym nowotworem złośliwym prawej skroni (wielkości jajka kurzego). Prowadzenie leczenia konwencjonalnego nie przyniosło rezultatów i lekarze odmówili dalszej opieki nad pacjentem. Zadecydowano, aby na początku na ranę przykładać tampony zamoczone w 5% wodzie utlenionej, a potem nawet 30% roztworze nadtlenku wodoru (woda utleniona).

Po tygodniu krwawienie ustało, a po miesiącu zniknął sam nowotwór. Powierzchnia skroni była całkiem czysta. Lekarze nie mogli uwierzyć, ale co z tego.

Po trzecie

W przyrodzie występuje wiele źródeł powstawania tlenu atomowego.

Na przykład człowiek dobrze się czuje w lesie, w pobliżu kipiącego wodospadu, a także w kąpieli tlenowej podczas wystawiania się na promieniowanie ultrafioletowe. Wszystko za sprawą bezpośredniego powstawania z ozonu tlenu atomowego.

Przy zaburzeniach pracy tego mechanizmu, to znaczy przy niedotlenieniu, pojawiają się liczne choroby, włącznie z odłożeniem widelca. Tymczasem, gdy tlenu atomowego jest pod dostatkiem zostają utlenione atomy pierwiastków, które są niewłaściwe dla danego organizmu. Cała flora patogenna boi się jak ognia spotkania z takim tlenem, ponieważ w praktyce sama powstaje przy niedoborze tlenu atomowego.

Tlen atomowy wspomaga rozwój nowych/zdrowych komórek, a niszczy stare i chore. Taki mechanizm działania nadtlenku wodoru (czyli właśnie wody utlenionej) potwierdzony jest szeregiem obserwowanych przypadków.

Opowiadanie 3 z Nieumywakina:

Pacjentka (40 lat) zachorowała na raka piersi z rozległymi przerzutami. Odmówiono jej operacji, po czym wyjechała na syberyjską wieś, gdzie rósł las cedrowy. Mieszkała tam pół roku. Wróciła całkowicie zdrowa.

Referencje: Prof. Iwan Nieumywakin „Woda utleniona na straży zdrowia”

owocek

(Visited 35 644 times, 1 visits today)

Powiązane artykuły

Komentarze

  1. Yani 31 października 2017 o 18:32

    Masakra to troche komplikuje dzien w koncu to 9 godzin. Ale mówi sie ze tylko szkodliwe pokarmy nie moga byc przyjmowane, rozumiem ze wody to nie dotyczy. Ponoc to samo obowiazuje przy witamine C. Czyli musze znowu przeprogramowac moj dzien a tak lubilem zaczac siemieniem lnianym.

    1. grzegorzadam 31 października 2017 o 21:37

      Przeprogramuj.
      H2o2 to potęzny utleniacz- producent wolnych rodników (atomowego tlenu),
      które atakują patogeny, ale trzeba to mieć pod kontrolą.
      ZAnim zaczniesz stosować musisz wiedzieć o tym możliwie wszystko.
      Książka Nieumywakina, artykuły w necie, bardzo dużo jest w tamtym linku.
      Tak robiłem, jak zaczynałem się w to wgłębiać, na necie było wiele różnych
      wykluczających się informacji.

  2. Yani 1 listopada 2017 o 10:20

    Dzis trzeci dzien, trzy krople. Pierwsza porcja rano na czczo, ostatnia przed snem I w srodku dnia miedzy posilkami. Na razie nic nie widze…. Ale pisalem jestem jakis odporny na rewelacja. Nie bardzo jeszcze rozumiem, dochodzimy do 10 kropli I kontynujemy to? I Tylko jak dlugo, jakis cykl?

    1. grzegorzadam 1 listopada 2017 o 21:19

      Dzis trzeci dzien, trzy krople.”

      Nie spodziewaj się za wiele po takim czasie.
      Przeczytałeś podany link, tam jest wszystko napisane.

  3. Yani 2 listopada 2017 o 14:28

    Wiesz ja jestem praktykiem I rodzajem niewiernego Tomasza. Nigdy nie odzywam sie W temacie ktorego nie dotknęłam sam. Przeczytalem ten link I wiele innych dlatego czasem mam pytania pomocnicze. Cudow sie nie spodziewam Bo one nie istnieja. Ale czasami czytam jak komus sie poprawilo po pierwszej kropelce wiec melduje ze ja jak na razie tylko wierze ze mi to moze pomóc. Pamietam moj zachwyt Tombakiem I jego opowiesciami jak komus wlosy odrosly a nawet zeby. Dlatego kiedys napisalem ze u mnie cuda nie dzialaja I od tego czasu dziele te wszystkie cudowne cudownosci przez dziesiec. Bardzo cenie Twoje odpowiedzi Bo jestes praktykiem nie marzycielem.

    1. grzegorzadam 2 listopada 2017 o 15:04

      Bo jestes praktykiem”

      owszem, u mnie zadziałało H2o2 tego samego dnia, ale po trzeciej dawce z łyżeczki
      3% WU z wodą, podejrzewam, że pojedyncze krople też by nie zadziałały.
      Ale nikt nie poleca takich dawek ze względów bezpieczeństwa.

      Masz protokół amerykański, tam są dużo większe dawki, do 750 kropli 3% dziennie.

  4. Alina 10 listopada 2017 o 09:54

    grzegorzadam w komentarzach wyżej pisałeś, że na 550ml wody destylowanej dodajesz 100ml 35% wody utlenionej, czyli otrzymujesz 6%WU, w związku z tym dawkowanie: 1 dzień 5-6 kropli (a właściwie 5,5kropli;); 2 dzień – 11kropli; 3 dzień-16,5kropli;4 dzień-22 krople; itd…. dobrze rozumiem?

  5. grzegorzadam 10 listopada 2017 o 19:22

    w komentarzach wyżej pisałeś, że na 550ml wody destylowanej dodajesz 100ml 35% wody utlenionej, czyli otrzymujesz 6%WU”

    DZIĘKIUJĘ Z A UWAGĘ, powinno być 50ml …….
    Nie , 3%, tego się trzymam, bo bezpieczne.

    Nie mierz na dziesiątki kropli, nie ma lepszego likwidatora BAKTERII I WIRUSÓW!!
    SPRAWDZIŁEM TO NA SOBIE, kropkA.

  6. Alina 13 listopada 2017 o 08:00

    dzieki, rozumiem … czyli na łyzeczki:) mam jeszcze jedno pytanie? czy woda utleniona nie podniesie pH żołądka? pół godziny przed posilkiem woda utleniona, i czy przed posiłkiem jakiś zakwaszacz? i po posiłku pewnie też? woda utleniona 35% Food Grade w drodze:) a ja się bujam z zapaleniem zatok … już drugi tydzień (syrop z czosnku, cytryny, imbiru, na stałe: wit.C, D3+K2, kurkuma, chlorek magnezu, 4 Greens) mąż, po odgłosach jakie wydaję rano oczyszczając zatoki: poszłabyś wreszcie do lekarza;), tylko dodam, że moja odporność jest wysoka, wszyscy wokół chorują, a ja nie … no tym razem coś się stało, że jednak złapałam wirusa i konsekwencja: zatoki…

    1. grzegorzadam 13 listopada 2017 o 08:56

      czy woda utleniona nie podniesie pH żołądka? pół godziny przed posilkiem woda utleniona, i czy przed posiłkiem jakiś zakwaszacz?”

      Możesz, Nieumywakin praktyk, tak poleca.
      Nie polecam łyżeczki, dawkę trzeba sobie dobrać indywidualnie.

      ”i konsekwencja: zatoki…”
      Inhaluj systematycznie:
      http://www.pepsieliot.com/dziecko-w-tym-male-kaszle-co-ma-robic-skolowana-matka/
      http://www.pepsieliot.com/glutation-rozpylany-nebulizator-trafia-razu-celu-przelom-leczeniu/

  7. Alina 13 listopada 2017 o 09:03

    grzesiuadamie dziękuję:)

  8. ewka.lo 1 grudnia 2017 o 12:34

    Cześć,jestem tu nowa,od jakiegoś czasu czytam bloga i czytam,czytam.Na początku zupełnie nic nie kumałam,specyficzność wypowiedzi Pepsi/na marginesie,uwielbiam choć nie pijam/.
    Jeszcze w zasadzie z niczym nie wystartowałam,popijam herbatkę z kurkumy,jakieś drobne próby.
    Nie ma mnie w kraju,więc szukam w dojczlandzie Perhydrolu,albo 3% bez stabilizatorów.Zakupiłam taką trójkę rozlewaną na zamówienie w moim mieście.Termin ważności:tydzień,pani z apteki powiedziała,że ma dłuższy ale oficjalnie tydzień.Pewnie jakieś prawne ustalenia,których nie znam.Ile nie wiem,tu doczytuję,że 6 miesięcy.Oczywiście musiałam się wytłumaczyć do czego ta woda ma mi posłużyć.Kupiłam zadowolona no i próba.Się nie znam,ale posmarowałam atopową moja dłoń i nic mnie nie uszczypało,nie wiem czy to ok.Jak można sprawdzić,czy się nie kupiło kota w worku?googluję i nic.Mam Wasserstoff peroxid 3%.
    Cały czas od urodzenia syna walczymy z atopia.Przez tyle lat z obserwacji i eliminacji wiem co mogą jeść moje dzieci a czego nie.No i od urodzenia mają słabe zęby,żaden z dentystów nie był w stanie sensownie wytłumaczyć dlaczego dziecko,które nie jadło przekąsek,nie piło soków/nie znosi tzw.kubusiów/ ma kiepskie zęby.Geny genami,ale to dziecko,więc startuje,a nie kończy żywot.Od jakiegoś tam czasu zaczęłam wiązać fakt z atopowym,no bo naprawdę nic mi innego nie pasuje.W chwili obecnej jest dużo informacji i książek,kiedy ja się borykałam z ranami u syna,to owszem szukałam info online też,ale nie było.A ze specjalistą musiałam się kłócić o to,że nie ostrzega o skutkach ubocznych stosowania sterydów/stosowałam,kiedy naprawdę było źle i krótko/.W tamtym czasie dużo czytałam o sposobach naturalnych ale w kosmetyce.Heh.Był moment kiedy karmiac syna doszłam do tego,że jadłam suchy chleb z marmoladą.Szybko schudłam po ciąży,choć niewiele miałam do stracenia.Podczas ciąży jadałam mnóstwa owoców,wręcz się nimi obstawiałam.Kiedy syn zaczął jadać stałe pokarmy,nie było problemu z jedzeniem warzyw.
    Moja kuchnia nie jest mega zdrowa,ale gotuję sama,był czas,że i sporo kaszy jaglanej jedlismy,nawet trzasnęłam detox wg Zaremby,dobrze się czułam,a po nim ćwiczyłam i rok utrzymałam wagę,pomimo powrotu do starych nawyków żywieniowych,czyli słodycze,alko.Jakiś czas temu zaczęło mnie wkurzać,że po obiedzie nie mam energii,normalnie odpadam.Inaczej,w ruchu mogę dużo zrobić,pauzy np.na czytanie/uwielbiam/,powodują,że spada mi energia i totalnie nic mi się nie chce.Wiem,że na warzywach z kaszami jest szansa takową przywrócić.Trochę ćwiczę,chodzę na spotkania i jak nie padam to i w domu 45 min.Codziennie rower do szkoły,do pracy,kilka dni bez i tracę humorek:)
    W zeszłym roku energii miałam mnóstwo,teraz zauważam stanowcze obniżenie,nawet na tym rowerku nie katam jak wcześniej.No ale sobie poszukam,spróbuję,na witarianizm się nie porywam ze swą wiedzą,na wegetarianizm się bałam z powodu B12,a co dopiero roślinki same.Aczkolwiek nie byłoby to dla mnie aż tak trudne,bo ja tak naprawdę nie odczuwam,że muszę jeść mięso,jako dziecko wręcz unikałam.Owoce lubię,warzywa kocham:)no i słodycze też,ale nie te sklepowe,te z piekarnika mojego.Od dwóch tyg.nie jem słodyczy,prócz na początku daktyli,bo mi tego cukru brakowało.Heh.Teraz odnoszę wrażenie i zauważyłam,że jeśli się nie jada słodyczy to i apetyt jest jakby pod kontrolą,a to znaczy,że po jedzeniu nie szukam jedzenia.
    Mam też inne pytanie.Drugie.Moja mam jest po operacji guza w piersi,chemii,naświetlaniach,teraz jest na rehabilitacji.Wszystko jest rzekomo ok.ja widząc jak jej odporność padła po chemii,masakra jakaś chciałam zapytać czy mogłabym ew.namówić mamę po tym Kur na picie wody utlenionej.Trąbię jej o nawykach żywieniowych ect.ale to ciężki temat,moja mama mieszka sama i jakby nie motywują ją to do przygotowywania sobie posiłków,a do mnie rzadko zagląda,żeby coś zjeść.Słodyczy nie je,ale parówki np.Oczywiscie zielska też jakieś,ale widzę,że jej to nie motywuje.A ja jakoś jestem pewna,że ta chemia dopiero mogła jej zaszkodzić,po tym jak widziałam ją jak wyglądało jej przeziębienie,a do lat nie chorowała.
    No i to tyle,czytam.A jak się naczytam i będę to rozumieć to spróbuję cos zadziałać.
    Oczywiście wielki podziw dla wiedzy Pepsi i heh..Grzegorzaadama/niczym giermek?:) oczywiście nie zamierzam obrażać:))Chyba większy podziw,że wy to w ogóle ogarniacie,a nie,że czytacie hehe.No,ale ja tam z chemii ee to cienka byłam..
    Nom to zdrówka ludziska:))

    1. Pepsi Eliot 1 grudnia 2017 o 14:42

      lovciamy

    2. grzegorzadam 1 grudnia 2017 o 17:00

      Cały czas od urodzenia syna walczymy z atopia.Przez tyle lat z obserwacji i eliminacji wiem co mogą jeść moje dzieci a czego nie.No i od urodzenia mają słabe zęby,żaden z dentystów nie był w stanie sensownie wytłumaczyć dlaczego dziecko,które nie jadło przekąsek,nie piło soków/nie znosi tzw.kubusiów/ ma kiepskie zęby”

      Jaki poziom kwasu żołądkowego?
      Ile pije wody, czy jest wdiecie sól naturalna
      Jaki poziom wit.D?
      Czy je posiłki bogate w K2-MK4? Masło organiczne, jaja, wątróbkę gęsią?
      Jak z dostarczeniem magnezu, krzemu, boru i kolagenu, wit.C?
      Co jada codziennie?
      Jakiej pasty do zębów używa/ Z fluorem?
      Słuszna uwaga, dzieci powinny mieć mocne twarde uzębienie.

      ”Słodyczy nie je,ale parówki np.”
      Jak dobrej jakości to dobrze- kolagen.

      PO chemii trzeba się spodziewać różnych historii, poczytaj to:
      http://www.pepsieliot.com/eliminacja-metali-ciezkich-i-dlaczego-akurat-weganie-powinni-sie-odtruwac/
      Ale jak mieszka sama, będzie ciężko wprowadzić cokolwiek w czyn

      1. ewka.lo 28 grudnia 2017 o 18:03

        Syna muszę przebadać,najpierw ma córkę „do zrobienia”.A i też na chwilę obecną nie mamy lekarza,bo nasz zakończył praktykę.
        Jednakże,syn pije dużo wody,kolorowych napoi nie kupujemy,ew.robimy świeże soki.Sól daję do wody,ale krzywią się te moje dzieci,więc raz z,raz bez.Czasami piją herbę,no właśnie pora,na śniadanie zawsze z cytryną i miodem surowym.Mimo to,heh,3 razy zaatakowały jakieś wirusy,takie co to w toalecie się zostawia.Objawy są jeszcze,ale dzieci o dziwo normalnie funkcjonują.Magnez,krzem,kolagen itd.yy jeszcze muszę się dokształcić.Wit.C,D3 i K2 oraz Chlorelle właśnie zamówiłam u Peps,także od czegoś wystartujemy.Podejrzewam braki D3,bo córka je ma.Jedzą bardzo podobnie,z tym,że syn podjada więcej słodyczy,bo go częstują dzieci w szkole/papierki w kieszeniach spodni/.
        A do tego oboje ostatnio kiepsko sypiają,syn przejmuje się wszystkim,nawet tym,że ma za mało czasu na wyspanie,a nie zasnął.Taki typ,teraz to i czytanie książek mu nie pomaga,więc jest coś na rzeczy.
        Wątróbkę gęsią???Grzegorzu:))oszalałeś??haha,mieszczuchy?nawet ja nie wącham:)ale watróbkę drobiową zdarza mu się,kiedy tatuś sobie robi.Z tym,że to już nie bio.Pasta elmex,hah,dentysta teraz przepisał gel elmexa z fluorem,chce sprawdzić czy pomaga czy szkodzi.Jeszcze nie zakupiłam,zamierzam poszukać coś bez fluoru,wiem,że szkodzi,ale temat nie obczytany.
        Z mamą nie tak ciężko,jest otwarta na wszystko,gorzej,że ona potrzebuje większej uwagi,rozumiem to,ale nic nie czai,że musi się wziąć za siebie,znaczy chyba woli,żeby to ktoś nią się zaopiekował,gdyby to wszystko było takie proste:)
        Przed guzem,moja mam rzuciłą faje,kilka lat wcześniej,biegała!/to ja nie biegam,nie znoszę,wolę rower,a ona pulchna biegała.No i też miała partnera,który już z nią nie jest i chyba z tego tytułu się tak troszkę poddała,ogólnie jest fajną kobietą i otwartą tylko ma nieodpowiednich znajomych i całe życie stara się wyręczyć innych ii nie wierzy w siebie.Marudzi,ale to wynika,że pewnie z tego,że jest sama,wiadomo z kimś rażniej,człowiek czuje się potrzebny.
        No i to tyle,jęśli uda mi się poprawić stan zdrowia domowników nie omieszkam spisać,bo Wy doradzacie,a później nie wiadomo czy komuś lepiej czy się pogrążył.To do siego Roku:))

        1. grzegorzadam 29 grudnia 2017 o 08:50

          ”Wątróbkę gęsią???Grzegorzu:))oszalałeś??”

          Nie, to źródło K2.`

          ”Pasta elmex,hah,dentysta teraz przepisał gel elmexa z fluorem,chce sprawdzić czy pomaga czy szkodzi.”
          Typowy dentysta, kłamstwa o fluorze leczącym próchnicę mają się świetnie.
          Na logikę, dentyści żyją z zepsutych zębów i 99,99% z nich poleca fluor.
          To dlaczego to nie działa? 😉
          A gabinety pełne?
          A tu trzeba organicznego jedzenia z K2 m.inn:
          https://www.westonaprice.org/health-topics/abcs-of-nutrition/on-the-trail-of-the-elusive-x-factor-a-sixty-two-year-old-mystery-finally-solved/#article

          ”Wy doradzacie,a później nie wiadomo czy komuś lepiej czy się pogrążył.”
          Nie, mnóstwo ludzi pisze o skutkach stosowania różnych naturalnych metod, zarówno
          pozytywnych, ale i tych negatywnych.

        2. grzegorzadam 29 grudnia 2017 o 08:56

          ””Wy doradzacie,a później nie wiadomo czy komuś lepiej czy się pogrążył.””

          Leczenie naturalne czy dobra dieta może tylko pomóc, skąd taki wniosek
          o pogrążaniu?

          1. ewka.lo 29 grudnia 2017 o 12:29

            Może stąd,że ja te wszystkie komentarze mam skumulowane w bardzo krótkim czasie,od niedawna tu jestem i w każdej wolnej chwili bardzo dużo czytam.No,ale nie czym się emocjonować.Fajnie jest doczytać kiedy ktoś sobie pomógł,to buduje,daje kopa co oczywiste:)
            A propos gęsiej watróbki,ja rozumiem i wiem,że warto ją jeść,mamusie to powtarzały.Zaśmiałam się,bo wierz mi lub nie,nie znam ani jednego dziecka,które je wątróbkę gęsią.No chyba,że wliczamy moje roczniki,to kuzyni zjadali moje porcje;)Teraz ciężko z jedzeniem podstawowych warzyw i owoców u dzieci,czy źle obserwuję?skoro niektóre nie znają jarzyn z nazwy.
            Moje dzieci ogólnie jedzą,nie narzekam i się nie martwię tym,bardziej faktem,że w kraju w którym mieszkam wszystko jest sztuczne i bez smaku.Kiedy to truskawki się pojawiają,co z tego,że idziemy rwać na polu,jak i te nie są nawet w smaku podobne do polskich.Ale to można pisać i pisać,wszędzie się zmieniło.
            My będąc dziećmi biegaliśmy całe dnie na dworzu i zagryzaliśmy szczypiorem czy groszkiem z ogródka byleby za szybko nie wracać do domu.Zero alergii,wystarczy cofnąć się w czasie i przypomnieć sobie jak jedliśmy będąc dziećmi.
            Tyle,pozdrawiam:)

          2. grzegorzadam 29 grudnia 2017 o 15:54

            ”My będąc dziećmi biegaliśmy całe dnie na dworzu i zagryzaliśmy szczypiorem czy groszkiem z ogródka byleby za szybko nie wracać do domu.Zero alergii,wystarczy cofnąć się w czasie i przypomnieć sobie jak jedliśmy będąc dziećmi.”

            Pamiętam, nawet kwiatki akacji się jadło, miały słodkie pręciki, jakby teraz ktoś zjadł – zgrozzza ! 🙂
            była morwa, dziury w płotch na działkach… 😉
            głodni nie chodziliśmy przed kolacją, a do domu nie chciało się wracać.

            I wszechobecne słońce bez smug, do oporu,
            już na początku czerwca na szagę przez las na glinianki, grzało nieraz niemożebnie
            tygodniami…

            Nie pamiętam alergików, otyłych w szkole może było kilka osób.

        3. grzegorzadam 29 grudnia 2017 o 14:50

          Ta wątróbka nie jest powszechnym towarem, jest do kupienia
          chyba w polskiej sieci PiP 😉

          1. ewka.lo 30 grudnia 2017 o 12:58

            :))) na szagę:) ” na przełaj”?,uwielbiam regionalizmy to tak fajnie brzmi:) delicja,
            choć ze swojego regionu nie znam,bo i też jakoś nie używamy..

          2. grzegorzadam 30 grudnia 2017 o 14:05

            Tak, podłapałem od Poznańczyka, uczyliśmy się razem.
            Gwara wielkopolska. 😉

  9. Ana 2 grudnia 2017 o 20:33

    A czy istnieją wogule parówki dobrej jakości ? 🙂

    1. Pepsi Eliot 2 grudnia 2017 o 21:49

      jak sobie sama zrobisz

  10. Rooib0s 24 grudnia 2017 o 18:28

    Po jakim czasie zażywania WU przestaje się chudnąć i dlaczego się chudnie?

    1. grzegorzadam 25 grudnia 2017 o 11:23

      WU nie jest środkiem odchudzającym.

    2. ewka.lo 28 grudnia 2017 o 17:44

      Może dlatego,że kontrolujesz kiedy należy ją przyjmować,czyli robisz odstępy/2,5 godz./.Ja zaczynając pić WU przestałam odczuwać szalony głód,ale też w tym czasie przestałam jeść słodycze.Więc tym samym może troszkę zlecieć jeśli jest z czego.

  11. ewka.lo 5 stycznia 2018 o 11:56

    Hej ludki:))
    Czy jeśli moja mama teraz bierze tamoxifen,może również suplementować lugolę apteczną/transdermalnie/?
    Nie podobają mi się skutki uboczne tego leku,tym bardziej,że podczas kolejnych badań wykryli guzek na tarczycy.Niby wszystko jest ok.no,ale rak piersi i ta tarczyca,czyli brak jodu?
    Mamy tu chyba całkiem normalnego lekarza,zasugerował dożylnie wit.C.No i mama zrobi badania na niedobory.Myślę,że Wu też może sobie strzelić?:)) znaczy konsumpcja,nie w żyłkę:DD

    1. ewka.lo 13 stycznia 2018 o 13:00

      Cześć:)
      Mam pytanie.Moja mama jest w trakcie badań,ma guzki na tarczycy,na resztę wyników czekamy.Zastosowała doskórnie lugolę,po 10 min się wchłonęła plama.Nie wiem czy ma nadczynność czy niedoczynność,a z tego co pamiętam należy wiedzieć kiedy stosować lugolę.Wstrzymać się do czasu wyników czy wysycać?
      pozdrawiam

      1. Pepsi Eliot 13 stycznia 2018 o 15:25

        jod przy brakach jest potrzebny zawsze

        1. ewka.lo 13 stycznia 2018 o 17:42

          dzięki za odpowiedź:)

    1. ewka.lo 5 stycznia 2018 o 19:39

      O cholera.Rak na życzenie.Jak ją przekonać,żeby odstawiła.

        1. ewka.lo 6 stycznia 2018 o 13:49

          Dzięki,dzięki:-) czytam na okrągło,ciągły niedosyt wiedzy,sporo też ucieka z głowy,przydałoby się notować.Choć wnioskuję,że najprościej byłoby zostać witarianem:-)A tu jeszcze człowiek chciałby dzisiaj polskiej muzyki posłuchać w de,wierzę:-)) sobotnim pozdro!

          1. grzegorzadam 6 stycznia 2018 o 16:03

            Nie każdy może być witarianinem, nie jestem, waże aby żywność była jak
            najwyższej próby, nie przetworzona.
            Nawet ”goła kasza” z masłem będzie lepsza jak kebab cz inna brrr pizza.

  12. drefet 5 stycznia 2018 o 15:53

    a co z terapia tlenową? warto ?

    1. grzegorzadam 5 stycznia 2018 o 17:03

      Na kolano?

  13. drefet 7 stycznia 2018 o 10:15

    tak, np komora hiperbaryczna

    1. grzegorzadam 7 stycznia 2018 o 10:42

      Drogie jak cholera, Sircus wymyślił swój sposób hiperbaryczny, potrzebny jest rowerek stacjonarny,
      dozownik z tlenem itd.
      Jak będzie więcej szczegółów napiszę.
      Na skróty okłady z H2o2 3% i te powyższe.

  14. drefet 7 stycznia 2018 o 14:16

    no drogie, tylko czy skuteczne?
    ok , czekam , napisz co wiesz 🙂

  15. joanna63 9 lutego 2018 o 18:45

    witam! mam grype z goraczka i okrutny kaszel,dostalam antybiotyk.nie chce go brac cz mozecie cos poradzic-potdrawiam;)))

    1. Pepsi Eliot 9 lutego 2018 o 19:15

      zrób kalibrację kwasem askorbinowy TiB i inhalacje wodą utlenioną, wpszcw szukałkę: kaszle , i otwórz wpis o dzieciach i tam masz co i jak.
      Do tego coś wygrzewajacego ze świeżym imbirem, cytryna, miodem

    2. grzegorzadam 9 lutego 2018 o 21:55

      Metod jest wiele, skutecznych:

      Węgiel aktywny również:
      https://youtu.be/JSi52nCY4as

      Można też pić sodę z cytryną i solą kilka razy dziennie na pusty żołądek.

  16. joanna63 9 lutego 2018 o 20:08

    dzieki bardzo,wlasnie zrobilam syrop marchwiowy z imbirem i miodem.WU;WODE Z SOLA ZARAZ WLACZAM: MILEGO WIECZORU,;))))

  17. Daia 30 kwietnia 2018 o 16:32

    Kochani Czy ktoś mógłby mi wytłumaczyć pewną rzecz? Czytałam że z grubsza jest tak, najpierw jest zakwaszenie organizmu, z tego powodu z kolei występuje jego niedotlenienie i wreszcie w tym niedotlenionym powstaje nowotwór. Gdzie indziej z kolei przeczytałam że nowotwór nie może żyć w beztlenowym środowisku. Gdzieś indziej znowu że woda utleniona leczy raka. Więc jak to jest rak lubi tlen czy nie?

    1. Pepsi Eliot 30 kwietnia 2018 o 16:51

      Zakwaszenie ciała jest synonimem niedotlenienia. Nowotwór ROZWIJA SIĘ w beztlenowym środowisku, nawet sam sobie potrafi takie zrobić. Woda utleniona wtłacza tlen do komórki.

    2. grzegorzadam 4 listopada 2018 o 15:49

      gdzie tu widzisz sprzeczność?

      Jeżeli rak żyje w ”beztlenie” – co napisałaś, to tlen czyli skutek aplikacji H2o2
      dostarcza tlenu czyli bije w guza !

  18. ola 7 grudnia 2018 o 11:44

    Witaj Pepsi, jak to jest z woda utleniona, postarza skore czy nie?

    1. Pepsi Eliot 7 grudnia 2018 o 21:42
    2. Pepsi Eliot 7 grudnia 2018 o 21:43

      pomyśl

  19. ola 9 grudnia 2018 o 17:30

    Jakbym umiala- to bym nie pytala nie? Ale dzieki za szeroka i gleboka odpowiedz

  20. Justyna 5 marca 2019 o 16:41

    Podpowiedzcie mi prosze jak pogodzic picie wody utlenionej z 4 szklankami, ktore przeciez zawieraja sporo wit C (przeciwutleniacze) a woda utleniona to utleniacz. Juz i tak wypicie tych 4 szklanek przed sniadaniem nie jest latwe. Plus przed 1wsza szklanka dodalam zmikronizowany pylek kwiatowy, ktory sie lyka tez na czczo przed sniadaniem (chce zrobic taka miesieczna kuracje witaminowa na wiosne wlasnie).Bede wdzieczna za pomoc w temacie, w sensie jaka kolejnosc i odstepy nalezy zachowac przy stosowaniu tego co powyzej. Dziekuje Justyna.

    1. Pepsi Eliot 5 marca 2019 o 17:11

      w jakim celu będziesz stosować kurację nadtlenkiem wodoru?

  21. Justyna 5 marca 2019 o 18:13

    W celu lepszego dotlenienia,doenergetyzowania.Profilaktycznie,dodatkowo.Bo kiedys juz to pilam regularnie i dobrze sie czulam.Bo Nieumywakin mnie przekonal itd.A dlaczego ma to znaczenie?

  22. Aneta 14 listopada 2019 o 21:18

    Witajcie podpowiedzcie prosze czy mozna zastosowac i w jakim.stężeniu wode utleniona do oka na bakteryjne zapalenia spojówek. Oko spuchniete, przekrwione i wucieka zielona wydzielina. Pozdrwlawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *