Seksowna niedziela
  • Pepsi EliotAutor:Pepsi Eliot

Seksowna niedziela

Dodano: 15
harpie
harpie

Tak jak po pewnym czasie nasze kciuki będą miały inny kształt, bardziej przystosowany do zwinnego pisania SMS-ów, tak mężczyzna będzie zmuszony przystosować swój sagan, a co za tym idzie penisa do nowych realiów. Ale o tym za chwilę.

Hejusia Mężom i Żonom, kolejność alfabetyczna

Sami chcieliście więc macie seksowną niedzielę, czyli wpis do działu: mężowie i żony.

Może to i dobrze, gdyż niedziela wydaje się być najmniej seksownym dniem obok poniedziałku. Co może więc o seksie ciekawego opowiedzieć akuratna pani domu, której jednak nie można w katalogu z grzecznymi paniami domu odnaleźć?

Relacje w pościeli, lub na futrzaku przed płonącym kominkiem uległy dosyć poważnemu zawirowaniu. Nie mówię teraz o seksie młodzieńczym, czy tym z początkowego okresu rozstrojenia żołądkowego, gdy chodzi tylko o to, żeby nie było za dużo niezdarności, a reszta ekscytuje nowością.

Mówię teraz o prawdziwym życiu i szarej kopulacji.

Oczywiście życie rzuca nam pod gitary masę kłód, w tym niekompatybilne libido partnerów, lub zwykłą trudność zgrania się w czasie z powodu autentycznego zmęczenia, chorób i innych usprawiedliwionych niedyspozycji. Nie o tym chcę mówić, ale tylko wytknę jedno, że skoro na początku związku libido partnerów było jakby łeb w łeb, to albo ktoś oszukiwał wtedy, albo oszukuje aktualnie.

Dzisiaj chcę poruszyć sprawę metamorfozy świata i kto się w niej dobrze zaaklimatyzował, a kto nie.

Kobiety mają w sobie wielkie pokłady umiejętności spadania na cztery łapy. Kobieta może osiągnąć tak zwany sukces i stać się głównym żywicielem rodziny, ale będzie też świetnie realizowała się podpięta pod sukces zawodowy i finansowy swojego partnera.

Coraz więcej gospodarstw domowych na świecie jest utrzymywanych przez kobiety. I to jest zupełnie niespotykana rzecz. Kobiety robią karierę. W tym samym czasie ich samcy niezbyt komfortowo odnajdują się w tej sytuacji.

Badanie, przeprowadzone przez psychologów z University of Florida, nie zostawia właściwie żadnej dodatkowej furtki, gdyż testując hipotezę, że mężczyźni są zastraszeni sukcesem zawodowym/finansowym kobiet, okazuje się, że tak właśnie jest.

Moja żona utrzymuje dom yyy ... i dygot. I telepanie. I jak tu w takim stanie mieć ochotę na kopulację, a nawet garstkę erekcji przy takim autonomicznym gospodarczo monstrum?

Jak tu szczerze pożądać takiej finansowo wyzwolonej harpii? Jeszcze jej się zachce orgazmów prawdziwych, a nie tych udawanych? Przestanie taka jęczeć, aby przyspieszyć finał. Bo będzie wyzwolona i może zacząć się domagać. Nie wiadomo czego.

Sukces partnera dla kobiety oznacza coś zupełnie innego niż dla mężczyzny. Ją nobilituje, a jemu zagraża.

Kobieta sukces mężczyzny widzi jako osobistą wygraną, podczas gdy faceci sukcesy muszą odnosić sami, aby poczuć własną wartość. Wpływ osiągnięć żony, nawet przy pomyślności męża potrafi stanowić zagrożenie dla faceta, a co dopiero, kiedy sam nie osiąga powodzenia zawodowego.

To jest różnica krytyczna.

Badania wykazują, że tak właśnie jest, ale nie analizują dlaczego. Dlaczego koleś ma problemy z coitus, gdy jego partnerka jest głównym żywicielem rodziny? Dlaczego zaczyna to zaradne ciało traktować jako zagrożenie?

W 2009 roku w Stanach już 40% kobiet było głównymi żywicielami rodziny. Jednak według ekspertów ten odsetek systematycznie będzie wzrastał. Również w Polsce. Wynika to z kombinacji czynników takich jak, że coraz więcej kobiet posiada wykształcenie wyższe, prowadzi auta i własne firmy, dostaje zatrudnienie w dziedzinach, w tym przemyśle, kiedyś całkowicie zdominowanym przez mężczyzn. A ponieważ kobiet jest więcej, naukowcy szacują, że w 2025 roku większość gospodarstw domowych będzie miało głównego żywiciela w postaci kobiety.

Jaaaaa ...... Spółkowanie więc zaniknie w tych domach?

Teoretycznie nie koniecznie, bo o ile w 1977 roku młodzi ludzie twierdzili, że utrzymanie rodziny spoczywać powinno na barkach mężczyzny, to już w 2008 byli skłonni mówić, że nie mają nic przeciwko temu, aby to kobieta była żywicielem rodziny. Ale w praktyce czy się to przekłada na udany seks małżeński, co zresztą już samo w sobie brzmi jak oksymoron, nie do końca jest pewne.

To co człowiek w tym mężczyzna mówi, a to co faktycznie czuje w alkierzu, lub tuż przed wejściem do niego, to jest zupełnie inna rzecz.

Jakoś to trzeba będzie nadrobić. Mężowie często w takich sytuacjach uciekają się do formy auto sabotażu. Często zakamuflowanej. Zaczynają nie koniecznie jawnie znęcać się nad żoną z powodu jej sukcesów. Mogą odmawiać za karę żonie zainteresowania seksualnego jej osobą, ale jednocześnie faktycznie mogą to zainteresowanie dla tej sprytnej ekonomicznie harpii utracić.

Żony niekiedy dziwią się: - jestem zadbana, wykształcona, zarabiam, mam karty złote i popielate, elokwentna, chętna w alkierzu i zawsze gotowa, a on idzie z denną, jej zdaniem, nianią w dym. Jak dajmy na to taki nie żyjący już Obywatel GC.

Mężczyzna to stworzenie uprzywilejowane przez tysiące lat. To pan świata, siłacz z łatwością osiągania orgazmów, król i cesarz, a nawet absolut. Czy ktoś powie, Boże, czemu mi to zrobiłaś? A teraz nastał czas nowej kobiety. Nie znanej w kosmosie autonomicznej gospodarczo harpii, która nie pali się do siedzenia przy dzieciach ani nawet do udawania orgazmów. Bezczelna.

Co teraz będzie?

Tak jak po pewnym czasie nasze kciuki będą miały inny kształt, bardziej przystosowany do zwinnego pisania SMS-ów, tak mężczyzna będzie musiał przystosować swój sagan, a co za tym idzie penisa do nowych realiów. Na kolana samcze.

No dobra poniosło mnie. Uśmieszek. To wszystko jest do dogadania. Sie zobaczy.

źródła 123

Serdeczności peps

 15
  • Gosialavenda   IP
    Dodałabym jeszcze, że faceci dojrzewają do szóstego roku życia, a potem już tylko rosną.
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • pepsieliot
      Niby lepiej być facetem, ale jakoś tak trudniej by było, oni są tacy bezbronni
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 0
      • ann   IP
        To prawda-kobiety rozdają karty.Dziś prawdziwych mężczyzn już nie ma  :P
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 1
        • pepsieliot
          Dobrze Dżon, że uzupełniłeś, bo się zastanawiałam co wchłaniali :D
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 0
          • Dżon   IP
            Raczej od chlania.
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także