To w końcu, ile razy dziennie najlepiej jeść?
  • Pepsi EliotAutor:Pepsi Eliot

To w końcu, ile razy dziennie najlepiej jeść?

Dodano: 49
blender
blender
To w końcu, ile razy dziennie najlepiej jeść?
Badania: https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4079942/     Ludzie chcąc przyspieszyć swój metabolizm, w celach prozdrowotnych i nie tylko, bo imydż się też liczy, za radą specjalistów zaczynają jeść często i mało. Ale zygu zygu, właśnie opublikowane badania w czasopiśmie Diabetologia sugerują wręcz coś przeciwnego niż establishment dietetyczny. I o tym już. Ostatnio na amerykańskiej stronie od której zaczynam codzienny przegląd prozdrowotnych niusów przeczytałam o zespole badaczy i lekarzy, dwa w jednym, z Bydgoszczy, którzy udowadniają na podstawie badań nikczemność wielu szczepionek. A teraz z tego samego źródła dowiaduję się o naukowcach z Diabetycznego Centrum w Pradze, którzy ośmielili się dokonać badań podważających dotychczasowe przesądy co do najbardziej korzystnych posiłków dla ludzi chorych na cukrzycę typu II. Ale nie tylko dla nich, gdyż raczej wszystkim się radzi, żeby jeść mało i często. Najlepiej pięć, a nawet sześć razy dziennie. Muszę nieskromnie przyznać, że zawsze mnie to odstręczało i dlatego nikomu nie radziłam jeść mało i często. Wręcz przeciwnie, bo nie lubię znęcać się nad ludźmi. Yyy ... może dlatego, że nie jesteś specjalistą pepsi? Moja intuicja od zawsze mówiła mi, że to nie dla mnie. Ale nie sądziłam, że to myśl prorocza o ogólnym zasięgu, tylko osobiste rozeznanie na użytek własnego gumofilcu. Jajogłowi dietetycy odsunęli zabobonną mądrość ludową do lamusa, brzmiącą mniej więcej tak: śniadanie jedz jak król, obiad jak książę, ale kolację jedz jak żebrak. Albo inaczej: śniadanie zjedz sam, obiadem podziel się z przyjacielem, a kolację oddaj wrogowi.

TU KUPISZ wysoce odżywczy i wypasiony w chlorofil detoks ciała i duszy 4 GREENS 100% ORGANIC THIS IS BIO

Tak czy siak, chodziło o to, żebyś zjadał dwa duże posiłki dziennie, przy czym ostatni nie przed nocą. I to wszystko w tajemnicy przed dietetykiem, który zamierzał cię odchudzić. Właśnie z tymi klechdami alopacja zaczęła polemizować i się mądrzyć. I chociaż brzmiało to nawet logicznie, to i tak wiedziałam, że to nie mój przypadek. Wracając, alopacja twierdziła, że to bardzo źle, takie jednorazowe przeciążenie pokarmem. Że to spowolni metabolizm, bo za duże będą przerwy między posiłkami, a ludzie muszą często malutkie porcje podjadać, aby organizm się przyzwyczaił. Że posiłek będzie na pewno i to wkrótce, więc nie będzie spowalniał metabolizmu na ewentualną dłuższą przerwę bez szamki. I że będziesz szczupły i zawsze najedzony trochę, a nigdy nie przejedzony. Tak twierdzi też sporo witarian i pokazują nawet te garstki pokarmu swoimi rachitycznymi w tkankę kostną grabkami. Ale nie mówił tego ani Graham, ani DR, ani jakże prawdziwe witariańskie guru, młode i jeszcze nie opierzone, czyli eliot pepsi. Guru do tego stopnia łyse, że bez świty. Yep ... tak jak wspomniałam brzmi to z sensem. Ale praskim Czechom też coś widocznie nie grało, bo przystąpili do badań. Główna autorka eksperymentu dr. Hana Kahleova przeprowadziła wraz z zespołem następującą inicjatywę: 54 pacjentów z cukrzycą typu II, z których wszyscy byli leczeni doustnymi lekami, zostało odpowiednio pouczonych. Dwudziestu siedmiu pacjentów miało spożywać dziennie 1700 kalorii (czyli mniej o 500 kalorii niż ich zapotrzebowanie kaloryczne, bo mieli schudnąć), podzielonych na sześć posiłków. Co jest standardowo zalecane dla diabetyków. Ale przecież nie tylko cukrzykom zaleca się podobne posiłki w związku z koniecznością utraty wagi, więc to odnosi się do wszystkich zainteresowanych. A pozostała połowa pacjentów miała spożywać tę samą ilość kalorii zawartą w takiej samej ilości makroskładników, tyle że rozłożoną na dwa posiłki. Ten schemat był powielany przez 12 tygodni. Okazało się, że eksperyment dał wyniki co najmniej zaskakujące. Bowiem osoby chore na cukrzycę, które spożywały tę samą ilość kalorii i makroskładników rozłożoną na wiele posiłków w ciągu dnia doświadczyły więcej problemów zdrowotnych niż cukrzycy spożywający tę samą ilość kalorii w ciągu zaledwie dwóch posiłków. Ludzie, którzy jedli tylko dwa razy dziennie średnio schudli o 3 kilogramy więcej niż drudzy. I chociaż obie grupy doświadczyły utraty tłuszczu w wątrobie, ale ci, którzy jedli tylko dwa razy dziennie, bardziej odtłuścili wątrobę. Inne markery, charakterystyczne dla cukrzycy typu II również wypadły lepiej dla grupy jedzącej tylko dwa posiłki dziennie. Ludzie, którzy jedli duże śniadanie i obiad, ale już kolację oddawali wrogowi, nie tylko, że stracili więcej na wadze i bardziej odtłuścili wątrobę, ale także mieli obniżony poziom glukozy na czczo. Poprawiło się też u nich stężenie insuliny i glukagonu na czczo. O czym pisze Lisa Nainggolan tu (trzeba się logować) relacjonując wyniki praskiego eksperymentu. Doktor Kahleova była szczególnie zdziwiona wynikami eksperymentu, gdyż ogólnie sądzono, że akurat poziom glukagonu nie jest tak łatwy do kontrolowania dietą, nawet w przypadku stosowania lekarstw, zwanych przez witarian narkotykami. A tu taka zauważalna poprawa już po 12-tu tygodniach jedzenia dwa razy dziennie. Źródła tu  i tu Myślę, że nie potrzeba było robić tego eksperymentu i męczyć dwudziestu siedmiu schorowanych ludzi karząc im jeść tyle co kot napłakał (koty rzadko płaczą), za to sześć razy dziennie. Zamiast tego należało się zapytać pepsi co czynić. Śniadanko 1000 kalorii, potem obiadek 700 i reszta cudownego oczyszczającego codziennego postu do rana, czyli następnego posiłku i jest naprawdę git. Myślę, że śmiało mogli jeść nawet normalne ilości, czyli o 500 kalorii dziennie więcej, byle z dobrych węgli i też by schudli. Ale dlaczego tak jest? Przecież to byli cukrzycy. Co z ich poziomem cukru w okresie długiego postu? Dlaczego polepszyły się też ich wyniki dotyczące samej choroby? A co by było jakby byli na 811 roślinnej i w przewadze dużej witariańskiej? Mogliby jeść jeszcze więcej i też by chudli i zdrowieli? A bez insuliny?
Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba. Rzuć też może gałką na to: Dobre suplementy znajdziesz w naszym Wellness Sklep
Disclaimer: Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, i niekoniecznie wyraża zdanie założycielki bloga, tym bardziej nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.
   
 49
  • Ja_K   IP
    Jezu, tyle komentarzy, a nikt nie wskazał dyskretnie, że jest byk ortograficzny do poprawienia w tekście? Pepsi, "karząc" jest od "karać", a nie "kazać". Od kazać jest "każąc" :D A nie, widzę, że w ostatnim komentarzu jest taka uwaga. No ale poprawione nie jest :) Pozdrawiam
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 1
    • Joanna   IP
      "schorowanych ludzi karząc im jeść". Każąc.
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 0
      • Seba   IP
        A włosi to na te wszystkie badania sikają ciepłą .... oliwą :)
        Śniadań prawie nie wszamają, nie licząc oczywiście ich zabójczego espresso. Na obiadek przekąszą jakieś małe co nieco za to kolacja... no kolacje to oni mają na prawdę potężną.
        Ale czy to jest zdrowe?
        Mnie też zawsze odrzucało od tych wielkich, napompowanych kaloriami śniadań. 1000kcl na pobudke? Czy ja idę w pole żeby się tak z rana obżerać? Nie. Wykonuję parę małpich ruchów i bez większego wysiłku docieram do pracy. Spędzam za biurkiem od 6 do 10h i wracam do domu. NIE POTRZEBUJE tyle energii z samego rana. Ten tok rozumowania doprowadził mnie do slusznej wagi (czyli dobrej) i świetnej kondycji. Weganizm też pewnie miał w tym swój udział ale czy kluczowy?

        Pozdrawiam Seba.
        BTW: Fajny blog. Chętnie tu zaglądam.
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 0
        • optymistka   IP
          "Przypadkiem"trafiłam na Twojego bloga-szukałam czegoś o mydłach z Lawendowej...i ciach!/jakieś kolejne odsyłacze przywiały mnie do Cię!/
          No i tak już siedzę ze 4 godziny-dupsko mnie boli-lecz nie mam dość.
          Super,że jesteś!
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 1
          • LeaVi   IP
            Po przeczytaniu tego art, już wiem dlaczego mój mąż jedzący dwa posiłki dziennie jest szczupły. Czyli je śniadanie 8:00 i obiad 15-17:00 kolacji nigdy.
            Znów ja, jedząca 3-4 razy dziennie mimo, że moim zdaniem zdrowiej bo dez padlinki i gluta, nie daje rady zrzucić zbędnych kg :( Chyba czas na zmiany :)
            Czytam Twojego bloga i nie mam dość, Twój styl pisania porywa czytelnika i wręcz uzależnia.
            Trafiłam tu w poszukiwaniu wiedzy w temacie Hashimoto.
            Bardzo się cieszę, że jesteś i dzielsz się swoją wiedzą z nami.

            Gorąco pozdrawiam
            cmok cmok Ania
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także