Wegański Burger Bar Nova Krova w Krakowie – bardzo subiektywna recenzja
  • Pepsi EliotAutor:Pepsi Eliot

Wegański Burger Bar Nova Krova w Krakowie – bardzo subiektywna recenzja

Dodano: 46
obiad
obiad

W Novej Krovie nie jest zbyt ładnie, jak zresztą w większości barów/restauracji wegańskich. Może z daleka surowy wystrój i eko robi w miarę akceptowalne dla osób wyczulonych estetycznie wrażenie, ale już z bliska jest słabeńko. Ale o tym za chwilę.

Ello Ludziom,

Zamierzałam trochę popastwić się dzisiaj na facetach i opisać, jak się w naszych gałach potrafią skompromitować. Jak pogrążyć się maksymalnie są skłonni w krótkich spodniach i skarpetach z elastikiem w przewadze.

Jak sprawić potrafią, często na nieświadomce, że już nigdy się z takim człowiek nie umówi, a jak przypadkowo człowiek w desperacji za takiego wyjdzie, to stale człowiek myśli jak się z tej niedyspozycji wyplątać.

Nie będę mówić, jak się ubierają, w co lubią aby inni ludzie się ubierali, jak potrafią śmierdzieć w środkach lokomocji, nieee nie mówię teraz o kloszardach, tylko o prawnikach, muzykach, grafikach i innych takich. W tym studentach, chyba najgorszej nacji. Nie w całości of course. Skąpej i zdeprawowanej przez braki w licencjackim intelekcie.

Nie będę tego mówić, gdyż mężczyzna jest bardzo prosty w obsłudze i zdecydowana większość szuka w domu jedzenia, kopulacji oraz chwili spokoju. Często tego ostatniego przede wszystkim. Więc są prości w obsłudze, tak jak wspomniałam i przez to niewinnie bezbronni.

Ludzie mogą z nimi wiele zrobić, jak machną grabką i dadzą im to czego pragną. Ludzie mogliby z łatwością mężczyznami manipulować, gdyby ludzie w małżeństwie byli trochę mądrzejsi. Ci mądrzejsi ludzie właśnie to robią.

I w związku z tym pisanie o pastwieniu się nad słabszym Edmundem, mniej zaradnym życiowo Jaromirem, bezbronnym i naiwnym Kazimierzem, czy nawet chojrakiem Łysym w szarych skarpetach i sandałach marki Deichmann, dożywotnio dających butaprenem, nie jest przyjemne. Dla nikogo.

Zupełnie inna sprawa ma się z popastwieniem się nad weganami. Ci są wręcz świetnym materiałem, żeby im przysolić. Jako wegetarianka/weganka przez dziesięciolecia wyrobiłam sobie jedno zdanko, że skoro mnie to irytuje, to co muszą myśleć sobie tacy mięsożercy, których weganie starają się dla swej sprawy zaagitować. To przegrana na starcie.

Dajmy na to taki fajny nowy bar wegański samoobsługowy Nova Krova. Do tego organik. W miejscu padniętego witariańskiego RO na Kazimierzu powstał burger bar.

Dania wielu smakują, gdyż burger z kaszą jaglaną i warzywami na bułce bezglutenowej i z frytkami z piekarnika niewątpliwie mile łechce podniebienia wielu wegan. Sojonez maszczący większość potraw, wszędobylskie tofu, w tym wędzone, które sprawia, że sałatka z czerwonej kapusty smakuje, jakby była z kiełbasą.

I o to chodzi, nie chodzi o to, by było zdrowo, inaczej, z nowymi smakami, subtelnymi niuansami aromatów delikatnych warzyw, chodzi tylko o to, żeby nie jeść zwierząt. I dobrze, cel jest szczytny, zwierząt nie należy jeść, jak się nie musi. A to co współcześni ludzie przygotowali dla zwierząt nazywa się rzeź. Ci obdarzeni empatią nie mogą na to pozwolić i muszą z tym walczyć.

Bardzo podobają mi się naklejki na drzwiach toalety, napisane czcionką podobną do obowiązujących znaków ostrzegawczych na fajach, jedzenie mięsa powoduje raka i choroby serca. Tak, to jest prawda.

Ale jedzenie smażonych potraw wegańskich, wędzonego tofu, sojonezu, frytek z cząsteczkami Maillarta, chłeptanie litrami kwasów tłuszczowych omega 6, z pewnością też nie wychodzi ludziom na dobre, chociaż natenczas chroni żywot niewinnych zwierząt.

W Novej Krovie nie jest ładnie jak w większości barów/restauracji wegańskich. Może z daleka ogólny look surowy i ekologiczny robi w miarę akceptowalne dla osób wyczulonych estetycznie wrażenie, ale już z bliska jest słabo.

Stoły pomalowane są nieudolnie. Pospolite smugi, które miały wyglądać jak przecierki wintycz, ale nie wyglądają, gdyż bardziej przypominają sposób lakierowania powierzchni w epoce gierkowskiej. Nawet zanim napożyczał kasy na zachodzie.

Na stołach leżą czekadełka, w postaci miseczek z ziarnami słonecznika, dyni i innych niezidentyfikowanych płodów. Tyle, że nie są owe czekadełka wymieniane dla każdego nowego klienta, ale dosypuje się je przy pomocy człowieka z bardzo długimi dredami.

Właśnie dredy.

Jest to rodzaj splątanych w kołtuny włosów, które z niewiadomych powodów wielbione są właśnie przez obsługę restauracji i barów wegańskich i wegetariańskich. Nie wiem dlaczego dredy tak ściśle wiążą się z weganami, a szczególnie z obsługą kelnerską jadłodajni, ale tak po prostu jest.

Jest to wyznacznik obok piercingu, zaczepionego w nosie, na wardze i w najmniej wpływającym na apetyt, a raczej pozbawianie apetytu klienta, czyli na łuku brwiowym.

Muszę powiedzieć, że nie mam nic do kolczyków, sama mam ucho jak sito, kilka tatuaży i rozważam zrobienie sobie krótkich dredów, jednak nie pracuję w restauracji.

Bowiem kwestie takie jak włos, jego długość, rodzaj splątania, żeby nie powiedzieć skołtunienia i generalnie apetyczny wygląd są zdecydowanie istotne w kontekście żywienia publicznego.

Ale wróćmy do tych miseczek z ziarnami. Wchodzą klienci z psami i oswojonymi tchórzofretkami, głaszcząc swoje pupile, podjadają ziarna. Inni podejrzanie szybko wychodzą z łazienki, jest domniemanie, że nie przemyli po defekacji grabek, albo bardzo pobieżnie i też sięgają po ziarna. Wegański horrorek się z tego robi.

Do tego, na fejsbuniu, w krakowskich kuluarach wegańskich trwała ostatnio dyskusja, na temat wakacyjnych wakatów w Novej Krovie i zachęcano do zatrudnienia się tam w sezonie ogórkowym. Ktoś wrzucił hasło, że obsługa jest nie miła, a raczej nigdy nie uśmiechnięta.

Po pierwsze, nie wymagajmy cudów od wegan i wegetarian. A dwa, to że obsługa się nie uśmiecha nie jest prawdą. Obsługa nie uśmiecha się pierwsza.

Obsługa nie jest bita po ciemieniu. Kto by się w tak misyjnym miejscu uśmiechał sam z siebie. Ale wystarczy się do obsługi uśmiechnąć i zaraz odwzajemniają uśmiech. Za wyjątkiem człowieka płci męskiej z dredami do kolan, ale wiadomo, że pewne rzeczy przekraczają nasze możliwości.

Uwaga, oświadczam co następuje:

Ludzie z misją sami z siebie się do Ciebie nie uśmiechną, wprawdzie wystawiony jest kieliszek na tipy, ale tip nie spotka się z uśmiechem, bo przy misyjności to po prostu nie wypada.

Jak chcecie idiotycznego szczerzenia kłów, to idźcie do sushi baru, albo włoskiej restauracji, ale nie tutaj. To raz.

Dwa, że padło stwierdzenia, że są słabo opłacani, że jakby zarabiali więcej to by się bardziej uśmiechali. Moim zdaniem niekoniecznie.

Właśnie świadczą o tym poruszane przed chwilą przeze mnie kwestie napiwków. Bowiem pamiętajmy kto staje po drugiej stronie lady. Weganie i wegetarianie, którzy jakby mieli dać napiwek wpadliby może nawet w neurozę.

Dlatego perhaps brak uśmiechu obsługi jest po prostu rezygnacją i formą niewiary w klienta wegetarianina, który by może nawet nie chciał uśmiechu. Żeby nie czuć się zbyt zobowiązanym.

Wracając do uśmiechów personelu jakiegokolwiek. Istnieje ktoś taki jak menadżer/mejbi właściciel i on określa sposób zachowania najlepszy dla danego przedsięwzięcia. Dla swojej wizji.

Tak jak modelki mają się nie uśmiechać i wściekle przemierzać podest wpatrzone w jeden punkt, tak obsługa Novej Krovy, być może dostała info o nadrzędnym wizerunku baru wegańskiego, do tego organik - nie uśmiechamy się , bo to działalność misyjna.

Nie obsługujemy zwierząt, tylko ludzi, więc nie ma po co szczerzyć kłów. Do tego ta nie śmieszna stawka godzinowa.

Cokolwiek nie rzec, właśnie, że obsługa się uśmiecha, gdy tylko człowiek się ośmieli i sam się do nich uśmiechnie.

To raz, a dwa, że bardzo uprzejmie, robią człowiekowi świetną sałatę, ze świeżych organicznych ingredientów, które wskażesz palcem, bo są wystawione i chociaż nie ma takiej w cenniku, to nie czynią też żadnych trudności.

A szarlotka wegańska, co z tego, że pieczona, skoro unikatowe połączenie w jej spodniej warstwie kakaa i jabłek staje się sprawcą przemiłych doznań smakowych. O ile wierzyć G., gdyż to on pozwala sobie na takie fanaberie i odskoki od diety stricte witariańskiej.

Jedzenie zamawia się samodzielnie przy barze, natomiast później obsługa Novej Krovy przynosi je na drewnianych tacach, wyścielonych kartkami papieru ze stosownymi nadrukami.

Niedawno wrzuciłam zdjęcie mojego obiadu na Instagram, tego z foty w inwokacji.

Następnie dopada nas słabo rozwiązana logistyka zwrotna, gdyż odnosząc tacę nie mamy zwykle gdzie jej postawić, ponieważ osoba myjąca, albo nie nadąża ze zmywaniem, albo po prostu jest zajęta czym innym.

Dlatego tace z brudnymi naczyniami mieszają się z prasą i broszurami reklamowymi, przeznaczonymi dla umilania wegetarianom i weganom, czyli klientom pobytu.

Konkludując w skali od 1 do 10 oceniam wegańską burgerownię organik Nova Krova na:

Ceny – niskie, a jak na jedzenie organik bardzo niskie - 10

Wystrój - z daleka - 6, z bliska - 4

Toaleta, taki sam wystrój jak w RO, czyli nic nie zmieniono, nadal czysto - 6

Okolice okienka z brudnymi naczyniami – 2 na przemiennie z - 5 (jak nie ma naczyń), ale to i tak bzdet, w sensie, że mogłam sobie odpuścić czepianie się w tym temacie

Jedzenie (za wyjątkiem czekadełek) - 6

Czekadełka – 1

Obsługa – 6, a jak się odważysz i uśmiechniesz pierwszy, to nawet - 8/9

Ilość dredów do kolan w okolicach produktów spożywczych o wiele za wysoka - 3, no dobra, niech będzie - 5

Serdeczności pepsik

 46
  • anty   IP
    Pasożyty octu nie lubią, ale mimo wszystko do smakoszy marynat typowo sklepowych bez kija i maseczki też bym nie podchodził, jeszcze by mi chuchnęli jakimiś owsikami.
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • anty   IP
      Tak, o ile nie marynujesz. Roztwór wody z octem nadaje się do skórek i twardych owoców, przez które nie przenika, a jeśli przeniknie przez jakieś mikrouszkodzenia to w takich ilościach, że nie ma co sobie głowy zawracać, tak jak nie ma co się zadręczać, że na codzien dostarczamy sobie pewnej dawki metali ciężkich z powietrza, które organizm, jeśli zadbany, neutralizuje (gorzej z cząsteczkami radioaktywnymi). Pewne ilości chemii zawierają same warzywa i owoce, ale ostatecznie nawet pryskane (ale umyte) bardziej nam pomogą przez swoje właściwości niż zaszkodzą. 15 minut moczenia to jest maks, min. 5 musi być. Ocet stosuję od kilku lat dzien w dzien i od kilku lat morfolologia (w tem krasnych krwinek) jest wzorcowa.
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 1
      • anty   IP
        Pomidory i ogórki razem(o ile to zielone na zdjęciu to ogórki) to niedobre połączenie. Nie tknąłbym też niczego co ma skórkę, póki nie zostało wcześniej wymoczone w wodzie z octem - jedyny skuteczny sposób na zlikwidowanie cyst i pasożytów, takich jak przywry. Płukanie wodą nic nie daje na pasożyty. Dostanie się potem taka przywra gdzie zechce poza jelita i sobie tak żyje ponad 20 lat w człowieku, a ten gupczy skąd te wszystkie choroby. Dlatego każdy na codzie powinien używać octu spirytusowego +10% i moczyć do 15 min. zielsko przed spożyciem. Skuteczność potwierdzona pod mikroskopem zaprzyjaźnionej technolog żywienia. Zreszto nie tylko z robalami ocet se radzi:

        http://kopalniawiedzy.pl/kwas-octowy-pratki-mykobakterie-pratki-gruzlicy-pratki-niegruzlicze-Howard-Takiff-Claudia-Cortesia,19808

        Znać wypada:

        http://odrobaczsie.pl.tl/List-otwarty-dr-Ozimka.htm

        http://zdroworodzinni.blogspot.com/2008/07/irena-wartoowska-metabolity-pasoytw.html
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 1
        • Przekocurek   IP
          Dziękuję Ci za gratulacje. Stan rzeczywiście zmieniłem - organicznie.
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 0
          • fila   IP
            Haha, trochę a propos dredów- akurat niedawno natknęłam się na fajny artykuł o kołtunie polskim, plica polonica. Tak to wyląda, http://www.wilanow-palac.pl/plica_polonica_czyli_koltun_polski.html ale to nie ten art, był w gazecie.

            A spółdzielnia dramatyczna? Niechlujna? Jedzenie przyzwoite było. Ale z rok nie byłam... I chyba Spółdzielnia jest organic?
            Myślałam, że jestem jakaś wymagająca, ale widzę, że krova innych też nie cieszy, więc jestem w normie :)
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także