Odżywianie, które z normalnego, statecznego człowieka z łupaniem w krzyżu robi Pepsi
  • Pepsi EliotAutor:Pepsi Eliot

Odżywianie, które z normalnego, statecznego człowieka z łupaniem w krzyżu robi Pepsi

Dodano: 77
4
4

Witarianizm 811 to nie jest oferta dla Twojego męża o niemiłym charakterze, wielbiącego kuchnię własnej matki ponad wszystko.

Hej Ludzie,

Prosicie mnie o recepty i przepisy na potrawy witariańskie. I aż mnie zawstydza odpowiedź, gdyż jak najbardziej rozumiem potrzebę.

Chcecie coś fajnego podać swoim bliskim, coś co będzie przypominało ich dotychczasowe posiłki, tylko ma być dużo zdrowsze. Chcecie może wspólnie coś upichcić zaśmiewając się popijać czerwone wino i w przypływie euforii zrobić seks na stolnicy.

Te radosne chwile jakże pasujące do diety śródziemnomorskiej nijak się mają do witariańskiej biesiady.

Jakim więc prawem chcę Wam odebrać hedonizm i podmienić go na zgrzebną sukmanę i kostur? Kogo to w ogóle podnieci?

Do tego wszystkiego nie mam dla Socjety żadnego raw przepisu na witariańską pizzę, pasztet, sery, sałaty ociekające oliwą i awokado i setek przepisów na daktylowo-nerkowcowe desery też nie mam.

Dieta 811 na której jestem, to dieta sportowa, spartańska, powszednia, codzienna, zwyczajna, bez żadnego fajerwerku. I przez to też cudowna inaczej.

A jakiś odskok od niej raz na jakiś czas daje jeszcze większe poczucie wolności.

Czy przyszło by Wam do sagana pytać małpę, czy nawet Durian Ridera o przepisy na swoje jedzenie?

Nie, bo nie ma przepisów na nasze jedzenie, oprócz tego jednego, że jesz 80 % węgli, i po 10% białka i tłuszczu. No i, że jesz baardzo dużo węgli. Naprawdę dużo.

Przepisów raw jest pełno w necie.

Kiedyś radziłam:

- Na początek zrób sobie jakąś pyszną potrawę i zobaczysz, że ser z pół kilograma zmielonych, a wcześniej namoczonych nerkowców, z czosnkiem, zieloną pietruszką, solą himalajską, pieprzem cayenne i kroplą migdałowego mleka dla lepszej konsystencji, a wiec, że ten ser zastąpi Ci najlepsze smarowidło, w tym humus, do witariańskiego chleba z suszonego siemienia lnianego. A szarlotka na surowo na spodzie z też surowej mąki orzechowej kładzie na łopatki wszystkie inne szarlotki.

Obecnie nic takiego nie radzę.

Jak nie masz chęci na właściwy witarianizm, nie kombinuj, tylko nagotuj sobie kaszy jaglanej, czy quinoę i zjedz ją z musztardą francuską organik.

W pewnym momencie swojego życia, przy czym odradzam czekanie na chorobę, przychodzi moment, że chcesz się uprościć. Że o ile dotychczas wszystko komplikowałeś ile się da, to nagle chcesz prostoty.

Powiedzcie szczerze, z ręką na sercu, czy komuś może zaszkodzić chleb żytni tradycyjnie pieczony we czwartek na prawdziwym zakwasie i łopatą wyciągnięty z pieca, ostudzony i jedzony później przez cały tydzień, do następnego czwartku ze świeżym masłem z niepasteryzowanego mleka od krowy z własnym imieniem Kwiatula, bo lubi wąchać kwiatki, którą samodzielnie doisz o brzasku i pod wieczór?

To jest dopiero prostota.

Ponieważ nie miałam krowy do kochania, ani pieca chlebowego udałam się na poszukiwania. Co może być jeszcze prostsze od chleba z masłem jedzonego pod lipą w sierpniowe popołudnie?

Prostszy jest mój witarianizm 811.

Przy okazji nie muszę się kontaktować z ewentualnym glutenem i IG1 hormonem w mleku.

Osiągnęłam jeszcze większą prostotę pokarmu.

Ludzie mnie pytają, a co ty pepsi jesz na wyjazdach? To ja się mogę zapytać, a co Wy szamiecie? Macie takie niewybredne gusty smakowe, że możecie jeść fast food? Albo coś w restauracji, gdzie nie mają pojęcia, co to jest żywność, która ma żywić? A ja, na wyjeździe zawsze sobie znajdę jakiś owoc. Dzisiaj nawet w zimie bez problemu i mam szamę.

Wracając do początku.

Jedzenie musi być maksymalnie proste.

Jak dziecko pijąc mleko matki nie potrzebuje innych smaków, tak ja jedząc owoc już niczego nie potrzebuję. To jest codzienna sukmana z kosturem.

A jak chcę iść ze znajomymi w miasto, to nie zapraszam ich do witariańskiej restauracji (jakby jeszcze jakaś była) żeby się naćpali nerkowcami z nektarem z agawy, tylko idziemy do dobrej włoskiej restauracji, obowiązkowo prowadzonej przez Włocha, gdzie będą mogli się oddać prawdziwej orgii, włączając w to wegańską pizzę.

Włoski kucharz już się nie zdumiewa, że chcesz na cieście masę rukoli, pomidorów i czosnku, a zero krewetek i sera, nie mówiąc o salami. Zrobi Ci Włoch do tego taki sok ze świeżych pomarańczy, którego nie uświadczysz w żadnym barze/restauracji ęą wegańskiej/wegetariańskiej.

Przychodzi więc taki moment na człowieka, w tym kobietę, że nie chce niczego komplikować.

Chce taka osoba być zawsze gotowa do biegu. Chce się poczuć jak zwierzę. Oczywiście wolne zwierzę. Nie chce być taka osoba zniewolona konwenansem, czy jedzeniem w cynfolii przynajmniej przez większą część tygodnia.

Taka osoba jest gotowa do 811.

Bez żadnego przepisu, ani na żarcie, ani na życie. Po prostu spontan. Biega se taka osoba, coś se dużo wszamie taka osoba i potrafi się zaśmiać jak dziecko, czyli z idiotycznego powodu. I śpi taka osoba, nawet jak jest niesprawiedliwa, świetnie.

Witarianizm 811 to nie jest oferta dla męża o niemiłym charakterze, wielbiącego kuchnię własnej matki ponad wszystko.

Witarianizm to oferta dla Ciebie i Twojej spójnej, nowoczesnej rodziny, która przedkłada prostotę i wolność ponad wszystko.

Nie ma takiej możliwości, żeby ojciec wstał od stołu, przy którym pił zielonego szejka, aby przylać swojej progeniturze, bo coś tam oj tam. Prostota jest spójnością. Nikt nie uderzy dziecka z jabłkiem w grabce. To nie jest ta rodzina.

Słońce, owoc, chlorofil, zielony liść, sól morska, spirulina, chlorella, banan, jagoda, pomarańcza, jabłko, marchew, kapusta, cebula, rzodkiewka, por, seler, pomidory, bieganie. To wszystko.

Chcecie mojego jadłospisu, ływ pleżyr podaję dzisiejszy, bardzo podobny do wczorajszego i prawie identyczny z jutrzejszym.

Pomijam nawadnianie i trening.

Śniadanie (już zjadłam)

1

2

Dla jednej osoby 10 bananów, paczka/25dkg jagód, jarmuż dwie garści, pół melona. W tym jagody i jarmuż organik.

3 Ingredientów jest  na zdjęciu do szejków dla dwóch osób, czyli G. I dla mnie.

Obiad (jeszcze przede mną)

6Kapusta organik pół głowy poszatkowana. Pół dojrzałego awokado. Pół cebuli drobno posiekanej, lub mały por. Ogórek bio skrojony ze skórką. Sól himalajska do smaku. Jabłko bio posiekane, lub starte na grubej tarce.

G. je do tej sałaty pieczone ziemniaki bez skórki, albo quinoę. Ja dzisiaj zjem bez gotowanych dodatków.

Wszystko w dużej misie międlimy, aby sól zmiękczyła, a awokado dokładnie oblepiło liście kapusty. Można dodać parę kropel cytryny, żeby awokado nie utleniało się. Cytryna też dodatkowo zmiękczy kapustę.

Rada - Awokado

Gdy widzimy awokado w okazyjnej cenie, w naszych sklepach zwykle nie da się kupić takiego od razu do spożycia, a więc kupujemy dużo twardych. Następnie każdy owoc wrzucamy do osobnej torebki papierowej, lub owijamy w gazetę i układamy na parapecie. Gdy robią się idealnie miękkie zjadamy, a resztę wkładamy do lodówki. Zimno skutecznie hamuje proces dalszego dojrzewania.

Ponieważ piszę tego posta rano, szejk już wypiłam, a obiad jeszcze mam nie posiekany, gdyż staram się kroić warzywa tuż przed spożyciem.

Wczesna kolacja

Natenczas już w moim zamrażalniku mrożą się banany, po cztery na łebka. Zjem je na wczesną kolację w postaci czekoladowych lodów zmiksowane z łyżeczką, G. Dwie łychy, raw kakao.

7Dla mnie to już będzie finisz na dzisiaj, a jak kogoś rzecz ciekawi, to G. zje jeszcze pieczywo żytnie (4/5 kromek, uśmieszek) na zakwasie z serem kozim organik.

Suplementacja, czyli trochę inne jedzenie

8Obecnie zwiększyliśmy ilość D3 z 1000j, do 1500j/na dzień i na tym poziomie pozostaniemy do następnego badania krwi. Nie pytajcie jakie mamy wyniki, tylko jak najszybciej sami sobie zbadajcie poziom D3. Możecie się bardzo zdziwić.

Bierzemy:  ja - 5 gramów chlorelli i 10 gramów spiruliny.

G. - 6 gramów chlorelli i 15 gramów spiruliny This is Bio.

ja głównie biegam, on ćwiczy piękną siłę. Dodatkowo life vitality po jednej tabletce, i po jednej omega 3 i acai TiB.

Uwaga, zaraz po wakacjach będzie witamina D3 TiB z runa owczego, 1500 j w małych/łatwych do połykania tabletkach, po 100 tabl w opakowaniu. Na razie połykamy tę, która jest na stronie sklepu i którą ostatnio wylosowała Marta.

Pozostaje jeszcze jedno pytanie.

Jesteś już prawie trzy lata na witariańskiej 811, czy widzisz pepsi jakąś różnicę?

Pepsi odpowiada - Kolosalną

Serdeczności pepsik

-
 77

Czytaj także