Jak zrobić, żeby mąż znowu zaczął za mną szaleć?
  • Pepsi EliotAutor:Pepsi Eliot

Jak zrobić, żeby mąż znowu zaczął za mną szaleć?

Dodano: 75
mężowie i żony
mężowie i żony

Nie widziałam cię już od miesiąca I nic. Jestem może bledsza, Trochę śpiąca, trochę bardziej milcząca, Lecz widać można żyć bez powietrza!

Jolka Madame et Monsieur,

Szczerze?

Uważam, że kobiety podpisały chyba jakiś manifest zuchwałości, co w języku kolokwialnym oznacza, że oczekują kwadratowych jaj. Pewne rzeczy nie mogą mieć miejsca i nigdy się nie zdarzą.

Do jednych z nich należą oczekiwania, aby ósma łyżeczka lodów smakowała tak jak pierwsza, albo, by właściciel szczęśliwego losu na loterii był tak samo zadowolony z wygranej po dwóch latach, jak tuż po odebraniu fanta.

Edyta zwana przeze mnie z niewiadomych powodów Agatą, zadała mi temat, jak zrobić, aby własny mąż zaczął na nowo szaleć za swoją żoną?

Podejrzewam, że wiele z nas chciałoby znowu zobaczyć to coś w gałach mężczyzny, od czego człowiekowi pęciny uginały się w kolanach i długo rozpamiętywało się rzecz przed zaśnięciem.

Ale.

Jest czas nowości, pierwszego klabingu, dreszczyku pierwszego floła, albo gitarowej solówki, pierwszej lampki ekstrawaganckiego wina i jest proza życia.

Faceci są różni, o czym wiemy. Ci egzaltowani, zakochujący się szybko i do szaleństwa, robiący dziwne romantyczne rzeczy, jak łażenie po rynnie, to jedna z najgorszych opcji, gdyż w tym samym tempie tracą zainteresowanie i wkrótce są skłonni drapać pazurami inną elewację.

Zakładam jednak, że rezolutna osoba nie wybrała dla siebie patetycznego typa hiszpańskiego, czy teatralnego włoskiego, a bardziej skłonna była zakochać się w miłym i zrównoważonym.

Człowieku, który jak większość samców po okiełzaniu samicy i odbyciu z nią czterystu dwudziestu coitus, z niezwyczajnie zakochanego stał się znacznie mniej spektakularnie zakochany.

A nawet potrzebującego, według żony, do sztuki miłosnej na szarej scenie codzienności suflera w osobie też własnej żony. Bo żona nigdy nie zapomina roli i zawsze wie jak widowisko ma lecieć. Żona jest najlepszym dramatopisarzem, oraz scenarzystą, ba nawet projektuje wszystkie sceniczne kostiumy.

Yep ... to jest właśnie ta niezbyt fajna dla otoczenia rola kobieca, zagarnięcie stanowiska reżysera codzienności.

Tymczasem pasje blakną i to jest standard.

Kobieta ucieka przed facetem, albo tylko udaje, że ucieka, a potem gdy ją mężczyzna dogoni, złapie i przydusi z niewiadomych powodów następuje automatyczna zmiana ról i teraz ona zaczyna na niego napierać. Ze swoimi oczekiwaniami i już po chwili następuje ciąg nieporozumień.

Panny nakupowały książek o marsach i wenusach i niby wszystko wiedzą, że trzeba jasno werbalizować postulaty i żądania, bo marsjanie się podobno nigdy nie domyślą. Więc panny od rana do nocy werbalizują.

Niekiedy dla odmiany zamykają się w sobie i wymownie milczą i to długo. Wszystko źle. Wszystko na próżno.

Gdy związek jest beznadziejny i jesteś całkowicie ignorowana, to znaczy, że nie jesteś już kochana. Taki związek należy jak najszybciej opuścić. Wcisnąć klawisz esce, zamiast walić głową w klawiaturę licząc, że powstanie napis w kształcie: znów lowciam żonę.

Zdarza się, że gdy odchodzisz mężczyzna uświadomi sobie, że jednak szaleje za Tobą. Jak lubisz takie emocjonalne huśtawki możesz zostać. Przez pewien czas znowu będziesz noszona na rękach.

Jeżeli mąż Cię ignoruje, bo go zmęczyłaś swoją osobą, gdyż faktycznie jesteś męczącą osobą radzę zmień się.

Dobrym rozwiązaniem na zaradzenie kłopotom jest kunszt seksualny. Naucz się naprawdę dobrze robić oral, albo coś w tym guście i przytroczysz męża do siebie na nowo. Mam nadzieję, że religia pozwoli na to kobiecie. Agnostyczkom zawsze łatwiej interweniować w alkierzu niż Amiszkom.

Gdy mąż należy do tej niemałej we współczesnym świecie dziwnej grupy mężczyzn umiarkowanie zainteresowanych seksem, znajdź inny wrażliwy punkt i zacznij go naciskać. Może lubi rosyjskie kołduny, albo dobry masaż głowy?

Jednak to on miał zacząć szaleć na Twoim punkcie, tak jak w zaraniu.

Niestety takie samo szaleństwo nie może mieć miejsca z przyczyn o których już wspomniałam, chyba, że będziesz miała coś na czym będzie mu bardzo zależeć.

To może być kasa, ekstremalna uroda, niespotykane umiejętności erotyczne, w tym podszczypywanie waginą, siła, hart, samodzielność, zaradność i temu podobne. Ale nawet wtedy może go to znudzić.

Jednak paradoksalnie gdy będziesz posiadała większość z tych atutów, to niech lepiej on uważa, żeby to Tobie się nie znudziło.

Do czego więc zmierzam?

Małżeństwo to odrobina utopii. A niekiedy więcej.

Jak jesteś zajebiście silna, to i tak nie będziesz potrzebować stałej adoracji faceta. Nawet byś się znudziła. A jakby poszedł w obojętność, to po co silnej osobie taki niemiły człowiek u boku?

Gdy jesteś słaba i oczekujesz adoracji, uwagi, czułości, zrozumienia, głaskania, rozpieszczania, łaskotania, długiej gry wstępnej z całowaniem, gdyż to wszystko kiedyś miałaś, obawiam się, że się nie doczekasz.

Wprawdzie jakby pogmerać w necie znajdziesz wiele przypowieści o tym co robić, aby odzyskać uwagę partnera, ale moim zdaniem to naciągane mądrości i odnoszą się tylko do ekstremalnie rzadkich sytuacji, gdzie obojgu w związku jednakowo na nim zależy i bardzo chcą przetrwać razem. A teraz tylko się pogubili. I oboje zrobią wszystko. Akurat.

Generalizując

Gdy nie chcesz mieć totalnego zjazdu w małżeństwie nie wychodź za pompatycznego italiańca. Jeżeli nieostrożnie wyszłaś za takiego odejdź.

Szukaj fajnego, ciepłego, otwartego, wesołego, dowcipnego i elokwentnego mężczyzny, bo małżeństwo z nim, nawet jak wejdzie ten merydż w fazę stagnacji zawsze będzie miłe, śmieszne, rozweselające i pełne rozmów.

Milczenie zabija małżeństwo, a jednostronny monolog kobiecy, to już z pewnością. Znamienne, że stały monolog męski nie rozbija małżeństwa. Z powodu rzadkości takiego zjawiska.

Gdy mężczyzna już za Tobą nie szaleje, ale jest wiele ciepła w Waszym związku, przestań szukać kwadratowych jaj.

Gdy mężczyzna już za Tobą nie szaleje i jest wiele zimnej obojętności w Waszym związku, zahaczającej o niechęć, odrzucenie, przykrość, zło, zaraz odejdź.

Gdy podejrzewasz, że nadal jesteś kochana, ale i tak jest okropnie nudno i bez szaleństw, ani początkowych pasji, masz dwa wyjścia: Upozoruj, że odchodzisz. Sie wtedy zobaczy. Albo pokaż mu takie sztuczki, żeby bał się, że mogłabyś zaprzestać ich robienia.

Jednym słowem stań się zajebistą korzyścią

Oczywiście te rady dotyczą kobiet słabych, wystraszonych trochę, lub bardziej niepewnych siebie i swojej siły. Chorych, albo tylko hipochondryczek. Potrzebujących męża jak powietrza.

Bo gdy jesteś silną osobą, życie będzie miało dla Ciebie znacznie więcej atrakcji.

Nie będziesz bała się rozstania w słusznej sprawie, samotności, nowego związku, podroży dookoła świata, starości. Niczego. Taką moc możesz sobie zapewnić.

I to jest właśnie moja rada ostateczna na rozwiązanie problemu, który nie ma rozwiązania, czyli co zrobić, aby mąż znowu szalał za mną i to constans, mianowicie masz mieć moc.

Masz zbudować własną moc.

Gdy tę moc samiec poczuje będzie za Tobą szaleć, chociaż nie koniecznie będzie się z tym afiszować. Wszystko zależy od asertywności samca. Ale poczujesz to.

Taką moc może dać bieganie.

Ale w osobistą moc może również przekształcić się jakaś szczera pasja.

Moc odbiera strach istnienia. Jak posiądziesz siłę, Twoje małżeństwo będzie wciąż fajne, gdyż nie będzie w nim Twojego strachu, ani nie spełnionych oczekiwań. Bogini jest szczęśliwa, bo niczego nie oczekuje, a wszystko dostaje.

Jeżeli kogoś rozczarowałam bardzo sorki, ale nie wierzę w psychologiczne podchody w kształcie zróbmy coś razem. Mężczyzna i kobieta nie robią niczego do końca razem z wielu powodów.

Mężczyzna myśli, że robi, gdy w tym czasie kobieta obmyśla, że robi. Są wyjątki jak we wszystkim, ale dość rzadkie.

Pa Socjecie, zawsze do usług pepsik

 75
  • K8   IP
    Oj, ucieszył mnie ten tekst
    na moich rozstajach dróg :)
    Kroczę dalej, poza strefę ...

    Dzięki Pepsi! Zaczynałam kiedyś
    od Twoich tekstów o zdrowiu, ruchu i jedzeniu, a tu proszę!
    Co więcej chyba u mnie to wszystko ze sobą jakoś powiązane ...
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • natalia   IP
      Zajebisty artyk! Senkju ❤
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 0
      • Anka   IP
        Hmmmm .....otwarły mi sie oczy... zanim pogonie męża, postaram sie najpierw zmienic taktyke...pozdrawiam.
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 0
        • ss   IP
          rozsmieszylas mnie dzisiaj, bless you x
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 1
          • atqa   IP
            Ło mamo-Edytko, w swoich komentarzach wyrazilaś też moje zdanie, które esencjonalnie sformuowałam pisząc do Zuzki.
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także