Dlaczego nikogo nie obchodzi fota sushi, które jadłeś wczoraj?
  • Pepsi EliotAutor:Pepsi Eliot

Dlaczego nikogo nie obchodzi fota sushi, które jadłeś wczoraj?

Dodano: 29
soda
soda
Nieistotne posty nas wkurzają? 5 najbardziej irytujących wrzutek na Fejsbuniu

Siema Państwu,

Mówię, że biegam, żebyś się wściekł na siebie, że leżysz. Mówię o żarciu, żebyś się wnerwił na siebie, że jesteś cienki Bolesław. Mówię o produktywności, żebyś miał świadomość ile czasu przepierdalasz. Mówię o drogiej stosunkowo szamie, żebyś zaczął w końcu robić kasę, która jest Ci potrzebna. 

Ludzie w większości najbardziej lubią praktykować pierwotne formy relaksu.

Przecież w takim Plejstocenie żaden neandertalski człowiek nie wskakiwał w sobotę w obcisłe gatki typu kondom i nie podskakiwał na rowerze w puszczy, ani nie gonił na siłę w kniei w niedzielę bez logicznej przyczyny. Nie wysiadywał z musu w pinakotece, ani nie zwiedzał katedr, tylko szarpał zębiskami udziec z mamuta i popijał sfermentowanym sokiem z glutenu.

No może trochę pomieszałam szyki prehistorii, ale generalnie w sobotnie późno letnie popołudnie ludzie preferują grillowaną kaszankę popijaną monachijską cieczą w kuflu. I taka osoba rozprężona, z błogim uśmiechem półidioty gapiąca się na dżdżownice pokładające się na asfaltowych ścieżkach radosnymi emotikonami, nagle postanawia sprawdzić, co na fejsiku? Może jakiś kolejny powód do śmiechu? A tu na fejsiku trening poranny eliotki i g.wisi już od siódmej rano. Co za gówno? Co za brak taktu? Kogo to obchodzi, że w deszczowy letni poranek, do tego świąteczny, gdy można się w końcu odkleić od gorącego powietrza i odetchnąć w bezruchu, jakaś para idiotów popisuje się w kałużach i zrywa niedojebki z przydrożnych drzew pokurczów i wrzuca ten badziew na feja. W kontekście kaszanki rzecz jest irytująca szczególnie i temu trudno się dziwić. Ale dlaczego tak bardzo denerwują nas wrzuty wydawałoby się całkiem niewinne emocjonalnie? Dlaczego fota sushi, które jadłeś wczoraj jest w stanie rozsierdzić Twoich znajomych do wysokociśnieniowej kontestacji? Dlaczego nikogo nie obchodzi sushi, które jadłeś wczoraj? Nawet więcej, dlaczego ludzi to okropnie irytuje? Obecnie większość narodów sprawdza swojego Fejsbuka, Instagrama, Tłittera, Tumbra i inne soszial midia. Podczas każdego otwarcia ukazują się słupki rozsierdzających info od dalszych i bliższych znajomych. Do najbardziej wnerwiających obok wrzutek z 1. Endomondo należą: 2. Spójrz na moje słodkie dziecko i focie cudownego potomka umieszczane są co 5 minut 3. Zobacz co miałem wczoraj na obiad. Yyy .... tak, zdjęcia potraw są równie irytujące jak progenitura 4. Ktoś kogo ledwie jesteś w stanie przypomnieć sobie nazwisko wrzuca info, że jest w związku, czy zaręczył się z kimś kogo wcale nie znasz. Kogo to obchodzi? 5. No i irytujące trendy, jak wrzucanie karteczek z paramądrymi morałami i jedną celną, że gdyby nie fejsbunio nie wiedziałbyś ilu idiotów masz wśród znajomych. No ale postawmy sobie szczere pytanie? Dlaczego takie nieistotne posty nas wkurzają? Są przecież niewinne. Nie powinny nas w żaden sposób rozsierdzać. Niemożliwe, aby coś takiego miało wpływ na nasz nastrój chociaż przez chwilę. Aby zrozumieć, dlaczego nieistotne posty są tak irytujące, musisz wiedzieć, w jaki sposób Twój umysł przetwarza posty, które widzisz. Dlaczego ludzie sprawdzając Fejsbuka są często niezadowoleni? Gdyż głównym powodem częstego zaglądania na portal społecznościowy są nasze podświadome plany i nadzieje. Ludzie zawsze mają nadzieję, że pewnego dnia znajdą szalenie dla siebie ważne info. Jakąś wspaniałą wiadomość mają nadzieję wyhaczyć z neta. Innymi słowy niektórymi powodami częstego sprawdzania swojego konta w soszial midia, a właściwie co chwilę są: Czekam na ważne zaproszenie, czy już mnie zaproszono? Chcę usłyszeć dobre wieści, na przykład w temacie mojego biznesu, czy miłości Co zrobić mam, żeby dobre wieści do mnie dotarły? Co zrobić, aby dostać wiadomość od naprawdę ciekawej osoby? Co zrobić, żeby nawiązać kontakt, który mógłby pomóc w mojej karierze?

Nadzieja to najmocniejsze paliwo, które nieustająco napędza nas do idiotycznie częstego sprawdzania naszego konta 

I gdy zamiast ciekawych propozycji biznesowych, albo towarzyskich, czy chociażby lekkiego flirtu wciąż widzimy niedorosłych w śpiochach, oraz dziwnych pozach, albo kolejnego arbuza z toną bananów ułożonych w wachlarzyk. Powiem szczerze, że na widok zielonego szejka w necie robię się zielona. Ewidentnie szejk tak bardzo nie spełnia moich nadziei pokładanych w wirtualu. Uśmieszek. Masz nadzieje, nawet jak myślisz, że nie masz i otwierając kolejny raz fejsbunia w danym dniu czujesz się po prostu rozczarowany. Masz wielkie nadzieje, a tymczasem każdego dnia znajdujesz mało istotne dla Ciebie, a nawet całkiem idiotyczne info. Które niczego nie zmienia w Twoim życiu, niczego do niego nie wnosi i dlatego tak Cię denerwuje. Miałbyś ochotę wszystkich ich walić po łbach maczugą. Wyobraź sobie, że oczekujesz, że w lodówce znajdziesz swoje ulubione jedzenie, a tymczasem znajdujesz nudną i błahą szamę, na którą w żadnym wypadku nie masz ochoty. Czujesz się po prostu rozczarowany. Rozczarowanie, to jest właściwe słowo na tę sytuację. Ten blog powstał po to, żebyś ostatecznie poczuł się lepiej. Stał się zdrowy i ładny, albo tylko zdrowszy i ładniejszy, gdyż od przybytku sagan nie boli, a przy okazji dołączam jeszcze odnogę - bogaty, albo tylko bogatszy.

Na tym blogu jestem zupełnie nieważna, ani słitfocie z mojego życia, ani mądrości na żółtych karteczkach, ze zmyślonymi banałami, z którymi nie wiadomo co zrobić, ani to czy chodzę w lunetach, czy bez nich, bo zamierzam jak najbardziej spełniać pokładane nieświadomie Drogiej Socjety w wirtualu nadzieje.

Szlus. Jestem górol z gór i za ludźmi ze świczkom nie bede chodził. Jak zawsze Jor i jak zawsze spepsikowany
 29
  • pepsieliot
    Siapa bardzo Ci dziękuję/emy
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • Siapa   IP
      Pepsinko, a ja byłam na grzybkach i popełniłam przepyszną grzybową z mlekiem kokosowym. No niebo. ( rzadko jem gotowane ale grzybówki nie mogę sobie odmówić). Zapraszam Ciebie i G.
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 0
      • JO   IP
        NIe rozumiem dlaczego negatywne komentarze są tak mocne, jak kogoś coś nudzi, to nie czyta. Po prostu.
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 0
        • Anna   IP
          Pepsi abstrachując od dziwnie nieprzyjemnej atmosfery w komentarzach pod tym postem, chciałam tylko wspomnieć, że po miesiącach staran odebrałam Twoją książkę z WFW i nie mogę się oderwać, chapeau bas
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 2
          • g.   IP
            i jak zwykle puenta, z ktorej wynika - inni z plebsu są do dupy, ja jestem jedna oświecona, dobra i idealna

            czasem lubię Twoje posty ale zalatuje tu megalomanią
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także