Czy dobrze jest tkwić w bezradności, czyli oddać się w ręce lekarzy, przy zaawansowanych nowotworach?
  • Pepsi EliotAutor:Pepsi Eliot

Czy dobrze jest tkwić w bezradności, czyli oddać się w ręce lekarzy, przy zaawansowanych nowotworach?

Dodano: 45
antyrak
antyrak

Czy dobrze jest tkwić w bezradności, czyli oddać się w ręce lekarzy, przy zaawansowanych nowotworach?

Jolanta Państwu,

Dzisiejszy wpis miał oscylować wokół lekkiej krotochwili, ale zmieniłam zamysł. Wszystko co człowiek mówi, lub robi często odzwierciedla jego cechy osobowości. Dlatego czytając jedynie wpisy na Facebooku jesteśmy w stanie sporo powiedzieć o ich autorach.  Ludzie bywają słabi, leniwi, narzekają, boją się, chcą dostać algorytm, chcą się podstawić do wzoru, oczekujący są wobec innych, ludzie mało sprężyści fizycznie są. Ludzie bywają też celowo głupkowaci. Są też chojraccy, zawadiaccy, silni i sprawni, nastawieni na jakikolwiek sukces. I widać to już po kilku kontentach wrzuconych z rana. Sporo jest ekstrawertyków, niejako ekshibicjonistów, którzy jarają się sobą i chcą sobą zajarać resztę. Nikogo nie oceniam, ale najbardziej ciekawią mnie ludzie, którzy zdobyli umiejętność rządzenia sobą. Tacy, którzy robią dokładnie to, czego chcą, czyli, że podświadomość podporządkowana jest ich rozkazom. Tacy ludzie wyłuskani z feja, czy z innych social mediów, mają największe szanse na pokonanie życiowych trudności, w tym choroby. 

A mam teraz na myśli wzięcie odpowiedzialności za własne zdrowie, nawet wtedy gdy zdiagnozowano u kogoś IV etap raka.

Jest to zaawansowana postać raka, którą to chorobą przewlekłą bardzo trudno mądrze zarządzać. Jednak wieloaspektowe, logiczne podejście do choroby może skutecznie przedłużyć życie osoby, dla której medycyna alopatyczna ma złe rokowania. Wtedy bardzo przydaje się osobowość silna, mająca władzę na sobą i swoją podświadomością, żeby zrezygnować z leczenia hormonalnego, czy chemioterapii, i/lub innych konwencjonalnych metod leczenia, które lekarze oferują z nadzieją, że mogą przedłużyć życie, ale z pewnością nie spowodują wyleczenia.

Tymczasem można przedłużyć życie z zaawansowanym rakiem metodami naturalnymi.

Potrzeba do tego tylko wiary w siebie, logicznego spojrzenia, wiedzy, zrozumienia istoty problemu, no i pozbycia się bezwolności. Przedłużanie życia, a nawet wyleczenie ludzi z zaawansowanym rakiem metodami naturalnymi jest często tematem moich poszukiwań, ponieważ ludzie mnie o to pytają. Dr. David Servan-Schreiber w swojej książce „Antyrak” opisuje swoje naturalne wzięcie się w garść i to przez 19 lat, od usłyszenia diagnozy o nieoperacyjnym guzie mózgu. Mówi dr. David coś tak oczywistego, że ludzie bardzo chorzy, którzy wszelkie swoje nadzieje wiążą z leczeniem konwencjonalnym, z wiarą w biały kitel, sami pozbawiają się mocy, aby działać. Zamienia się taki chory w bezradnego człowieka, który całkowicie traci władzę nad sobą i wchodzi w etap bezradności i w nim tkwi. Jednak właśnie w tym czasie należy całkowicie zmienić podejście i zacząć jak najszybciej wzmacniać swój system odpornościowy. Zacząć spożywać odpowiednią żywność, przyprawy, olejki, witaminy, czyli zrobić wszystko, aby jak najszybciej zmniejszyć stan zapalny w organizmie, przez zrównoważenie ciała i umysłu. To dla ateistów, zaś wierzący niech zamiast umysłu podstawią spirita. Wiele zaawansowanych nowotworów jest na tyle różnych, że ciężko jest od razu odkryć, co jest dla pokonania ich najlepsze, a w wielu wypadkach całkowita remisja jest bardzo trudna, a niekiedy niemożliwa. Jednak cytując doktor Kelly Turner, autorkę Radykalnego Uzdrowienia, która zjechała cały świat, podróżując do wielu krajów, aby poznać metody naturalnych uzdrowicieli i ich techniki leczenia raka, a więc cytując ją:

Nawet jeśli nie każdy może zostać całkowicie wyleczony, gojenie jest zawsze możliwe. Uzdrowienie oznacza po prostu, tworzenie nowych celów, szczęścia i zdrowych zachowań w swoim życiu, które należy rozpocząć już teraz, niezależnie od tego, co się sądzi o tym, ile czasu zostało.

Rozumiemy, że to jest słuszny tok rozumowania. Wyniki poszukiwań doktor Turner jednoznacznie pokazują, że nawet w zaawansowanych przypadkach, remisje są o wiele częstsze niż się powszechnie sądzi. Już tylko niektóre narzędzia, jak odpowiednia dieta, suplementacja, silna wola, a także ćwiczenia były w stanie wielu pacjentom przetrwać chorobę fatalnie zdiagnozowaną, jako zaawansowany nowotwór.

Na koniec przytoczę jeszcze ostatnie (2014) wyniki badań chińskich naukowców co do zwykłych dziesięciu najbardziej popularnych olejków eterycznych, takich jak: mięta, imbir, cytryna, grejpfrut, jaśmin, lawenda, rumianek, tymianek, róża i cynamon.

Działanie każdego z tych olejków zostało zbadane pod kątem skuteczności przeciwbakteryjnej, jak również toksyczności in vitro, wobec trzech rodzajów ludzkich komórek nowotworowych raka sutka MCF-7, raka płuc A-549, oraz raka prostaty PC-3. Olejki eteryczne wykazały silną cytotoksyczność wobec niektórych wariantów raka prostaty, płuc i piersi. Dla powyższych trzech linii komórkowych zwiększenie stężenia każdego olejku powodowało uśmiercanie większej ilości komórek nowotworowych. W stężeniu 0,2 procentowym, wszystkie olejki eteryczne wykazywały silną cytotoksyczność przeciwko komórkom raka prostaty PC-3. Większość olejków eterycznych była również skuteczna w unicestwianiu linii A-549 komórek raka płuc, za wyjątkiem najmniej skutecznego olejku miętowego. Ale gdy zaczęto badać działanie olejków na komórki raka piersi linii MCF-7, następujące cztery olejki eteryczne okazały się znacznie silniejsze niż pozostałe sześć: cynamon, tymianek, rumianek, i jaśmin.

Najmocniejszy był tymianek, następnie jaśmin, w kolejności cynamon, i rumianek.

Przy czym ten „najsłabiej” działający olejek rumiankowy zabijał do 93% komórek nowotworowych piersi, a najsilniejszy tymiankowy 97%. Do czego zmierzam? Że należy poważnie podchodzić do naturalnych metod leczenia, bo to jest mocna broń. W dzisiejszym komentarzu Amelki77, której ojciec czeka właśnie na chemię, pod wpisem Dlaczego nie leczymy raka Witaminą C na szeroką skalę? „Wczoraj słuchałam jeszcze wykładu p. Zięby. Mówił o konieczności przygotowania do podawania tak wysokich dawek Wit C poprzez n.in. zbadania enzymów (ale nie powiedział jakich). Dodatkowo opowiedział o historii kobiety, której dr Lennert podał 15 g Wit C i ta zmarła bo okazało się, ze guz był b. duży i przy rozpadzie „zatruł” organizm. Chciałabym dobrze przygotować się do podawania tej Wit C w formie liposomalnej, bo nie darowałabym sobie, jeśli w jakikolwiek sposób zaszkodziłabym tacie… Obawiam się jednak, ze nie mogę liczyć na pomoc lekarzy w tej sytuacji…”

Mocy życzę, będzie moc będzie zdrowie naraska peps

Blog pepsieliot.com, nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba. Może rzuć też gałką na to:

Czy intensywne bieganie i inne aeroby leczą zaawansowanego raka?

11 alterntywnych terapii leczenia raka, których należy unikać, czyli opinie dr.Ratha

Jaka alternatywna terapia leczenia raka jest najlepsza, czyli poznajemy doktora Ratha

Ile jest warte 85 pestek moreli dziennie? Odpowiedź brzmi - życie

 45
  • Kasia   IP
    koniecznie obejrzyjcie serie :the truth about cancer.
    piszcie jak potrzebujecie pelnego dostepu do tej serii. d.k.ropiak@gmail.com
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • Szeska  
      a nie wiesz kiedy będziesz takową miała??Jakby się pojawiła to daj znać.Na bloga codziennie zaglądam.Spokojnej nocy.Pozdrawiam.
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 0
      • Szeska  
        Czyli dla dzieci to co poleciłaś już bez dodatkowej spirulliny, bo jak widzę ma bardzo dużo w składzie aż jestem w szoku:),A dla mnie i męża spirullina?Wit D3+K2 podjęzykowa jest u Ciebie czy taka do połknięcia??Bo wyczytałam we wpisach że podjęzykowa dla dzieci.Teraz dzieci i my bierzemy Devikap w kroplach ale chciałam jeszcze uzupełnić wit K2. Obecnie dziewczynki robią inhalacje z WU bo miały infekcje i muszę przyznać ,że po przewertowaniu kilku wpisów udało mi się znaleźć info odnośnie WU do inhalacji i jestem pozytywnie zaskoczona:).Polecam każdemu a szczególnie małym dzieciom, tym bardziej,że moja mniejsza córka zawsze ma okropny kaszel, nawet przy lekkim katarze a teraz jakoś tak tragicznie,dzieki inhalacjom,nie było:).
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 2
        • Pepsi Eliot
          tak dzieci mogą brać spirulinę i chlorellę, to się nazywa suplement, ale tak naprawdę to jest sprasowany pokarm, bez żadnych dodatków, a ten pokarm ma świetne właściwości odżywcze

          W smaku jest ohydne dla dorosłego, a dzieci z niewiadomych przyczyn lubią chrupać chlorelle i spirulinę i trzeba pilnować żeby nie jadły tego jak cukierków.

          Poleciłabym Ci ten produkt: http://thisisbio.pl/dla-dzieci/2173-children-s-vitamins-minerals-100kaps-gg-5060040824597.html
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 0
          • Szeska  
            Czyli Pepsi dzieci spokojnie mogą tez to zażywać??A jakie to  jest w smaku??Czy oprócz tego coś jeszcze byś poleciła??Czy moi rodzice tez powinni to wziąśc??Czy maja najpierw się oczyścić??Dziękuje.
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także