Dlaczego gruby jest bardziej zatruty metalem niż chudy?
  • Pepsi EliotAutor:Pepsi Eliot

Dlaczego gruby jest bardziej zatruty metalem niż chudy?

Dodano: 84
pan je
pan je

Dlaczego gruby jest bardziej zatruty metalem, niż chudy?

NIE musisz mieć znowu, aż tak wielkiej wyobraźni, aby uzmysłowić sobie, że Twoje ciało jest atakowane każdego dnia zanieczyszczeniem środowiska.

Metale ciężkie, pestycydy, chemia waląca z trawnika, dentyści sadyści, leworęczni kucharze, a jeszcze wcześniej zidiociali rolnicy, cyniczni hodowcy, no i skandaliczna woda. Możesz kupować wyłącznie żywność ekologiczną, chociaż w państwie Polska to niewykonalne, tak samo jak nie mógłbyś korzystać z żadnej restauracji, ani też z toalety publicznej, ani do fryzjera nie mógłbyś chodzić. A o kontakcie z lekarzem, na służbie u farmaceuty już nawet nie wspomnę. Tak, czy siak, musisz pogodzić się z tym, że raczej ulegniesz atakowi pestycydów, metali ciężkich i innych chemikaliów. Dlatego najważniejsze staje się podjęcie działań ochronnych. Twoje ciało jest tak zaprojektowane, że naturalnie jest w stanie usunąć wiele szkodliwych patogenów, chemikaliów i trucizn. Jednak bez przesady. To co z siebie zrobił świat nie jest w żadnym momencie normalne, dlatego ciało będzie potrzebowało wsparcia. (za dr. Mercola)

JEDNYM z najlepszych naturalnych źródeł na wyrzucenie owych materiałów toksycznych ze swojego organizmu jest oparta na żywności całej (jedynie z porozbijanymi mechanicznie błonami komórkowymi, oraz najczęściej sprasowana), zielona alga o nazwie chlorella. Jednak o tym za chwilę. Zmęczenie, otłuszczenie, ból stawów, depresja, upośledzona gospodarka cukrowa, kobiece problemy z płodnością, to mogą być i raczej są skutki zatrucia. Nie mówiąc już nawet o uszkodzeniach układu nerwowego, czy nerek związanych z zatruciem rtęcią.

W Twoim tłuszczu siedzi od 10 do 100 razy (sic!) więcej toksyn niż we krwi

Dlatego jednym z najprostszych sposobów, aby pozbyć się toksyn z organizmu, jest pozbycie się tkanki tłuszczowej. To jest pierwsza obrona przed truciznami. Dlatego odpowiednia dieta, nawadnianie i ćwiczenia to naprawdę Twój główny obowiązek wobec siebie samego. Pomocna do tego celu może być sauna na podczerwień, tyle, że musisz pamiętać, aby dobrze nawilżyć się przed i podczas pobytu w saunie, aby uniknąć odwodnienia. Tuż przed skorzystaniem z sauny ćwicz intensywnie przez 30 do 60 minut, aby pobudzić tkankę tłuszczową do wyzwalania toksyn. UWAGA! Dr. Rath odradza saunę na podczerwień jako element walki z nowotworem. On mówi że sauna na podczerwień wywołuje nowotwór.

NIEKTÓRZY lekarze i wielu naturopatów uważa, że świetnym sposobem do uwalniania toksyn z tłuszczu jest niacyna. Konieczne są jednak bardzo wysokie dawki, bo aż na poziomie 5000 mg. Wysokie dawki, a nawet niższe, powodują jednak silne zaczerwienienie ciała, a wiele osób po prostu nie jest w stanie tolerować tego rozognionego wyglądu. UWAGA! PRZY okazji dodam, że należy unikać niacyny o spowolnionym uwalnianiu w czasie, gdyż może to doprowadzić do chemicznego zapalenia wątroby.

Wracając do chlorelli i zahaczając o kolendrę Jednym z najbardziej ekscytujących zasobów pokarmowych dostępnych obecnie, który potrafi skutecznie pomóc organizmowi naturalnie walczyć z zanieczyszczeniem środowiska to suplement oparty na całym, surowym jedzeniu zwanym chlorella. CHLORELLA jest rzeczywiście najczęściej używanym suplementem w Japonii, gdzie ponad 10 milionów osób stosuje ją regularnie. Japońskie stosowanie chlorelli jest bardziej powszechne niż stosowanie przez Amerykanów witaminy C, z kolei ich najpopularniejszego suplementu.

Czyżby Japończycy wiedzieli coś o czym nie wie reszta świata?

Chlorella jest okropnie malutka, dlatego nazywa się ją mikro algą, jednak jej unikalne właściwości, czynią z niej potężne narzędzie detoksykacji. Jej struktura cząsteczkowa pozwala na wiązanie metali, środków chemicznych i pewnych pestycydów. Następnie chlorella, potrafi zatrzymać te substancje z dala od krwiobiegu, właśnie w dalszej części przewodu pokarmowego i wyrzucić je na zewnątrz, drogą naturalnej eliminacji odpadów. Czyli przez odbyt.

Ale nie tylko to możemy zawdzięczać chlorelli. Mikrus potrafi coś znacznie trudniejszego, mianowicie działa wybiórczo. Na przykład nie wiąże się z korzystnymi dla organizmu minerałami, jak wapń, magnez lub cynk. Wiąże się za to z chemikaliami, które muszą zostać usunięte.

Dlaczego więc nie można przyjmować silnego antyoksydantu w postaci witaminy C razem z chlorellą?

Dlaczego nie byłoby synergii? Oczywiście dzieje się tak z powodu Pearl Harbor. No dobra, żartuję i wyjaśnię trywialnie: Chlorella pozbiera toksyny i pędzi z nimi do toalety, w tym czasie witamina C z wielką ilością wolnych elektronów z powrotem porozrzuca chemikalia do komórek organizmu za pomocą krwi. Dlatego uczulam Japończyków i Amerykanów, nie mówiąc już o Polakach, że pomiędzy spożyciem chlorelli, a większą ilością witaminy C należy zachować odstęp minimum 3 godziny. Dobrą metodą jest rano wziąć witaminę C, a chlorellę wieczorem i zacząć nowy dzień od wypróżnienia.

Historia Chlorelli

Chlorella jest jednym z najszerzej badanym suplementem żywności na świecie. Tak jak kurkuma wśród przypraw. Oprócz tego, że zielona alga była i jest przedmiotem badań medycznych w USA, Rosji, Niemczech, Japonii, Francji, Anglii i Izraela, jest również intensywnie badana jako źródło żywności, ponieważ składa się, aż w 50% z białka z niezbędnym, kompletnym aminogramem. Nawet NASA badała chlorellę, jako żywność w przestrzeni kosmicznej, pod kątem przebywających w niej kosmonautów. Tak Burżuazjo, chlorella zwiedziła już kosmos.

BADANIA przeprowadzone w Japonii wykazały, że chlorella yyy … odchudza.

Chlorella potrafi zmniejszyć procent tkanki tłuszczowej, przez co może być przydatna w zwalczaniu otyłości, oraz cukrzycy związanej z nadwagą. ZMNIEJSZA ciśnienie krwi i poziom cholesterolu. OCZYSZCZA jelita, a co najważniejsze wątrobę i promuje czystą krew. Z kolei czysta krew nie dostarczy odpadów metabolicznych do tkanek. CHLORELLA dlatego jest takim silnym odtruwaczem, ponieważ jest bogata w chlorofil, który jak wiemy potrafi działać cuda.

A czy gdy skończę proces detoksykacji to mam jeszcze brać chlorellę?

Jak najbardziej możesz, bowiem chlorella: pobudza układ odpornościowy poprawia trawienie, zwłaszcza jeśli problemem są zaparcia dostarcza witamin z grupy B ze źródła zwierzęcego (uwaga, za wyjątkiem B12, która w chlorelli jest analogiem nieprzydatnym dla człowieka) poprawa zdolności do skupienia się i koncentracji zwiększa poziom energii równoważy pH organizmu normalizuje poziom cukru we krwi i ciśnienia krwi zmniejsza ryzyko zachorowania na raka odświeża oddech

Więc widać, że możesz

Ważne badanie:

Zakończono trzyletnie badania z podwójnie ślepą próbą dotyczące detoksykacji silnie narażonych na antymon, ołów, kadm, rtęć i arsen, ponad 350 osób, pracujących w Rosji w branży odlewnictwa metalu, w których to badaniach użyto ponad 20 naturalnych środków do usuwania metali ciężkich. Jakie były wyniki badań chlorelli jako środka detoksykacji metali ciężkich? Najlepsze, a połączenie chlorelli i kolendry najlepiej eliminowały metale ciężkie, w tym 100% rtęci. Do tego bez skutków ubocznych. W rzeczywistości, wielka siła wiązania metali ciężkich przez chlorellę została po raz pierwszy odkryta w górnictwie. Chlorellę mieszało się z wodą i pompowało się ją do szybów kopalnianych, aby wyzbierała pozostałości po metalach, gdy zakończono już wydobycie.

JEDNAK nie wszyscy jednakowo dobrze tolerują chlorellę. Dlatego zawsze należy ją wprowadzać stopniowo, raz jako nowy pokarm, dwa jako możliwy alergen. Wiele osób na początku detoksykacji najpierw je przez kilka dni samą kolendrę, następnie wprowadza stopniowo chlorellę, albo miesza niewielką ilość chlorelli z kolendrą, a następnie dodaje chlorelli. Oczywiście należy używać organicznej zarówno chlorelli, jak i kolendry, a przynajmniej tej hodowanej bez pestycydów.

Zbyt dużo żelaza?

Należy uświadomić sobie jednak pewną rzecz, że chlorella zawiera wysokie stężenia żelaza, co nie powinno być problemem dla kobiet w okresie normalnych, a szczególnie obfitych cyklów miesiączkowych. Natomiast mężczyźni i kobiety po menopauzie muszą kontrolować poziom żelaza, bowiem jego nadmiar nie jest wskazany. Najlepiej badać poziom ferrytyny, która najlepiej powinna się plasować pomiędzy 20, a 80 ng/ml. Poziom 150 ng/ml, lub wyższy staje się problematyczny. I należy rozważyć oddanie krwi, albo zastosowanie terapeutycznego upuszczenia krwi.

CHLORELLA jest też świetnym rozwiązaniem dla wegetarian i wegan.

Czy trzeba się odtruwać?

W rzeczywistości, prawie wszystko co dzieje się wewnątrz Twojego ciała, w tym lepsze funkcjonowanie narządów, wiąże się ze zmniejszonymi obciążeniami toksyn systemowych. Usuwając toksyny teraz i nie pozwalając im gromadzić się do niebezpiecznego poziomu, może okazać się zmasowaną walką z przyszłym oddziałem atakujących nas zabójców w postaci raków, cukrzycy i nadciśnienia tętniczego, wraz ze wszystkimi zaburzeniami neurologicznymi.

Na koniec

Zdarza się i to bardzo często, że gromadzimy okropne toksyny w naszych ciałach latami, dlatego nie spodziewajmy się, że usuniemy je w czasie korporacyjnej przerwy na lancz. W rzeczywistości może potrwać to tygodniami, a nawet parę miesięcy.

Dlatego

Bierz chlorellę i bądź cierpliwy. Bardzo powoli wprowadzaj chlorellę, bo szkoda, żebyś nie mógł z niej skorzystać z powodu własnej pochopności. Koniecznie pozbądź się nadmiaru tkanki tłuszczowej, stymulując ją witaminą D3, gdy masz jej braki i nie ma szans na plażowanie. Korzystaj z sauny, niekoniecznie na podczerwień. Ja tam wolę klasyczną, chociaż nie wszyscy mogą sobie na to pozwolić ze względów zdrowotnych. Ćwicz, spróbuj niacyny, i często miej pod ręką listki kolendry.

No i chlorellę

reklamablog
Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba. Rzuć też może gałką na to: Dobre suplementy, pożywienie i kosmetyki znajdziesz w Wellness Sklep 
Disclaimer: Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, i niekoniecznie wyraża zdanie założycielki bloga, tym bardziej nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.
 

 

 84
  • Gorg   IP
    Pepsi rozumiem, że B12, B6 i kwas foliowy to mają być oddzielne suplementy a nie B complex.
    Potasu nie badałem, rozumiem, że jeszcze zbadać tak?
    25 (OH) D pisałem wyżej, mama 44 ng/ml.
    Z Jem i chudnę spróbuję, a kiedy może być w sklepie SHAPE SHAKE?
    Chciałem jeszcze podpytać, czy powinienem coś jeszcze robić z wysoką ferrytyną. Czytałem u Ciebie w książce o przyczynach i zastanawiam się czy badać dalej od czego to jest, czy na razie poprzestać na B12, B6 i kwasie foliowym potem zbadać, bo może to to?
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 1
    • Paula   IP
      a myślisz, ze bez siłki jest to możliwe? Pytam dlatego, że nie specjalnie darzę sympatią takie miejsca ale jak trzeba to polubię;)
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 1
      • Paula   IP
        Witam Pepsi, czytam od jakiegoś czasu Twojego bloga i jest tutaj tak wiele cennych informacji, że już się trochę pogubiłam co i jak. Chciałabym zamówic chlorelle i witaminy, tylko nie wiem od czego zacząc. Możesz jakoś wspomóc?
        Mam również tak jak Małgosia z niedowagą, ograniczyłam cukier, chleb i makarony do minimum i czuję się bardzo wychudzona. Pisałaś żeby jeśc więcej węglowodanów, ewentualnie tłuszczy. możesz podac jakieś przykłady? Skupic się na kaszach czy jednak powrócic do makaranów, chleba... Chciałabym jeśc więcej zieleniny ale wtedy waga od razu w dół.
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 1
        • Gorg   IP
          Lektura Twoich wpisów Pepsi zmotywowała mnie do badań. Pepsi, podpowiedź od czego zacząć, bo nie wygląda to dobrze chyba?
          Witamina D 44 ng/ml; insulina 31,1 ,U/l (norma 3-25); homocysteina 15,27 umol/l (norma 3,7-13,9); glukoza 134 mg/dL (norma 70-99); ALT 50,1 U/L (norma 5-40); trójglicerydy 205 mg/dL (norma <150); ferrtytyna 664 ng/ml (norma 30-400), B12 391 pg/ml (norma 191-663).
          Wczoraj oddałem krew (za radą w tym poście dla osób z dużą ferrytyną) i poczułem więcej energii, ale drugi raz mogę oddać dopiero za dwa miesiące.
          Co ja mam zacząć robić, żeby to powstrzymać? Jak to wszystko ogarnąć?
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 1
          • grzegorzadam   IP
            Magnez do kąpieli również, moczenie stóp, kwas nikotynowy.
            Sprawdziłbym poziom nawodnienia poprzez hydratację.
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 0