Zostań od tego lata witarianinem i biegaczem, oraz tak trzymaj
  • Pepsi EliotAutor:Pepsi Eliot

Zostań od tego lata witarianinem i biegaczem, oraz tak trzymaj

Dodano: 42
rp_jalu.png
rp_jalu.png

Zostań od tego lata witarianinem i biegaczem, oraz tak trzymaj

Awe potencjalnemu Narybku

Naczytałeś się o dobroczynnych skutkach witarianizmu i postanowiłeś spróbować. Jeżeli nie jesteś odmianą ludzką, która potrafi dajmy na to z dnia na dzień rzucić pracę, mając na utrzymaniu dwoje dzieci i wymagającą żonę, aby poświęcić się bez reszty przykładowo pisaniu bloga, to ja Ci powiem człowieku co Cię spotka mentalnie w najbliższym czasie. Myślisz o sobie przez pierwsze trzy dni, ależ jestem świadomy własnego rozwoju osobistego, do czego jestem zdolny, potrafię się żywić jak moi pra przodkowie surowym pożywieniem roślinnym, to całkiem proste, prawdopodobnie będę nieśmiertelny i nagle Twoje emocjonalne przepływy wymykają się spod kontroli. Na początku tłumisz te negatywne emocje, wyczytałeś o detoksie i myślisz, że znasz już odpowiedź, że to z pewnością proces odtruwania, jednak zapewniam cię, że nie, to jest tylko Twój tłumiony gniew, który po tygodniu potrafi eksplodować i jeżeli nie weźmiesz tego pod uwagę, to będziesz pisać komenty w kształcie: - próbowałem, ale to nie dla mnie, bo to była kiszka. Te pierwsze tygodnie na raw foodzie są taką huśtawką emocjonalną z amplitudą drgań zdecydowanie poniżej normy, czyli wahającej się od umiarkowanego niezadowolenia do ostrej irytacji, to eufemizm. Po pierwszym tygodniu diety, głodny i słaby witarianin ma wrażenie, że raczej został oszukany i coś stracił, a nic w zamian nie zyskał i taka frustracja kieruje go na fatalny tor: - już to przerabiałem, to nie dla mnie. Jeżeli w taki sposób miałaby się skończyć twoja przygoda z witarianizmem, to jest to wielka dla Ciebie szkoda, bo to naprawdę doskonały sposób odżywiania, dający stosunkowo szybko doniosłe namacalne korzyści, tylko wcześniej trzeba się trochę do tego przygotować. Powinieneś zebrać jak najwięcej informacji o pożywieniu, obmyślić jadłospis na pierwsze dwa tygodnie, dowiedzieć się gdzie się zaopatrzysz i ile kasy masz na to przeznaczyć. Na początku wydaje się na witariańską dietę znacznie więcej niż po pewnym czasie, kiedy masz już swoje miejsca zakupowe, a do tego zrozumiesz, że możesz zapomnieć o orzechach nerkowca i świetnie, a nawet lepiej prosperować. Nawet po udanym pierwszym miesiącu surowego jedzenia będziesz doświadczać wewnętrznego odrzucenia. Nawet po dwóch miesiącach również, głównie z powodu własnych wieloletnich nawyków żywieniowych. Twoje ciało było przyzwyczajone do pewnych produktów spożywczych jesienią, zimą, wiosną i latem i te informacje są przechowywane w Twoich komórkach. Teraz dokonując świadomego wyboru, aby zmienić te nawyki musisz niejako oprzeć się własnemu organizmowi, jego nawykom. W lecie jest nam najłatwiej przejść na dietą surową nie tylko dlatego, że jest taka obfitość lokalnych owoców i warzyw, ale również właśnie dlatego, że zwykle jadłeś podobne pokarmy latem.

Idzie właśnie lato, może zostaniesz witarianinem?

Jeżeli będziesz świadomy co Cię niejako czeka i kiedy dobrze przygotujesz się do swej misji wprowadzenia żywienia na witariańskie tory, to masz wielką szansę świadomie przejść przez te wszystkie meandry i kurwy, zakręty w sensie. Najtrudniej jest zrozumieć, że może nastąpić zarówno wewnętrzne jak i zewnętrzne odrzucenie takiej szamy. I psyche i organizm będzie nawalał z powodu nie pogodzenia z innością, nie wspominając o takiej drobnostce jak bycie weganinem w naszym społeczeństwie co już samo w sobie jest wyzwaniem. I nawet na własnym blogu codziennie jesteś za to piętnowany. Jeżeli nie oprzesz się na jakimś sensownym programie pomocowym, Twoje przejście na surową dietę owocowo-warzywną, będzie tylko krótkotrwałą przygodą zakończoną być może nawet zrażeniem się do tej diety.

A uwierz mi, że to wielka szkoda

Powinieneś znaleźć swoje pogotowie psychologiczne, dla jednych to będzie bieganie, dla innych joga, a jeszcze dla innych czyjś blog, czy nawet hejtowane przeze mnie warsztaty, jednak jest jedna podstawowa zasada, jeżeli czujesz się źle z tą dietą nie rób tego.

To jedzenie powinno być dla Ciebie proste i spójne z Tobą, a jednocześnie nie powinno Cię nudzić

Rozumiem to w ten sposób, że jeżeli przywiązujesz wielką wagę do wymyślnych posiłków, jesteś smakoszem, wręcz kiperem czerwonego wina i te sprawy, nie dostrzeżesz piękna w tym jedzeniu. To nie jest zachwyt nad świeżym chlebem żytnim zagryzionym pachnącym pomidorem z bazylią i oliwą rozmarynowo-czosnkową z pierwszego tłoczenia na zimno i kieliszkiem wytrawnego czerwonego wina minimalnie schłodzonego. To trzeba się do tego stopnia wyjałowić, żeby dostrzec bardzo umiarkowaną słodycz cierpkich jabłuszek rajskich.

Trzeba chcieć zostać Spartaninem, kochać surwiwal, prostotę życia i zupełnie inną jakość

Nie można być właściwie witarianinem i pracować w korporacji, w tym nie ma spójności. Oczywiście nie mówię o ludziach chorych, którzy witarianizm traktują jak kurację zdrowotną, rodzaj leczenia i kierują się zupełnie innymi priorytetami, a po terapii wracają do dawnych nawyków. Bardzo trudno też dokonać tej przemiany samemu, dlatego tak ważne jest wsparcie naszych partnerów życiowych, bo w innym przypadku najczęściej presja społeczna i to nawet we własnym domu zawraca cię z tej drogi. Trzymajmy się więc razem i tym pogodnym akcentem kończę tego wpisa

Abstrahując od tematu witariańskiego chciałabym na moment jeszcze wrócić do mojego biegania. Wielokrotnie pisałam, że bieganie pozwoliło mi się wyleczyć z silnej nerwicy lękowej, która zainfekowała mnie już w pacholęctwie. Patrz moja książka "Biegam, bo muszę" Jednak bieganie dało mi dużo więcej. Z kolei bieganie na witariańskiej 811 jest najlepszą wersją siebie samego. Zostań od tego lata witarianinem i biegaczem, dwa w jednym. Oraz tak trzymaj

ścisk & cmok jor peps

Blog pepsieliot.com, nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba. Rzuć też gałką na to: Program "Jem i ... chudnę" Dobre suplementy znajdziesz w naszym Wellness Sklep
Disclaimer: Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.
 
 42
  • Julia   IP
    głodówki to też stres dla organizmu, więc trzeba ostrożnie abyś w ten sposób znów sobie nie zafundowała jakiejś nierównowagi. Ja też jestem weganką (ale nie w pełni bo raz na 2 tyg kawałek mięsa zjem) i tez mam hashimoto- dietę ewy dąbrowskiej miałam 3 tygodnie i bardzo źle to zniosłam. Powinnam maksymalnie być tydzień, bo jestem szczupła i zdrowo się odżywiam, więc u mnie to szło w stronę wyniszczenia zamiast oczyszczenia. Po prostu u mnie nie ma się z czego oczyszczać, więc uważaj by też nie przesadzić. Zero glutenu, zero nabiału, zero cukru i jego zamienników! No i bez chemii! To najważniejsze zasady. kolejna to suplementacja selenem. Ewentualnie test na jod przez skórę. Od tego powinnaś zacząć i tego się trzymać cały czas. Jeżeli chodzi o leki- niestety prawda jest taka, że jeżeli już zaczęłaś je brać to jest duzo ciężej z nich zejść zupełnie- organizm się przyzwyczaja. Ja poprzez dietę spadłam tylko ze 125 na 100 euthyroxu. Teraz biorę letrox bo nie ma laktozy i to też tobie sugeruję. A jak jesteś jeszcze bez leków i wyniki tsh i inne nie masz jakieś kolosalne to póki co nie radziłabym ci brać leków, ale powalczyć jeszcze z miesiąc na ostrej diecie bez glutenu, nabiału, cukru i chemii i dopiero znów zrobić wyniki- może coś ruszy. znam trochę takich osób u których to cofnęło chorobę jeszcze przed leczeniem.
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • Takajaka  
      Pepsieliot , potrzebuję Twojej pomocy. Jestem weganką z wieloletnim stażem.
      Ostatnich kilka lat oddałam się bez reszty ciężkiej pracy by nabyć swój od dawna wymarzony dom. Niestety w pakiecie z domem dostałam hashimoto (od października przytyłam 25 kg !!!!).
      Teraz już zwolniłam tempa i nie pracuję tak dużo, zaczęłam się baczniej przyglądać swojemu talerzowi (gluten free) i więcej ruszać.
      Chciałam Ciebie zapytać czy witarianizm pomaga uszczelnić jelito?
      W maju planuję kilkunasto dniową głodówkę. Nie wiem jednak jak to się ma do zmęczonych nadnerczy.
      Będę wdzięczna za wskazówki.
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 1
      • Ala   IP
        A jak zaczęłaś w ogóle biegać, mając silną nerwicę lękową ? takim osobą jest ciężko wyjść z domu, a co dopiero zacząć biegać gdzie tętno jest podwyższone, brakuje czasami tchu i nerwicowiec od razu kojarzy to z atakiem paniki i pozamiatane. biegałaś może z kimś na początku ? ja sobie teraz wyobrażam tylko bieganie wokół domu, ale moja babcia chyba zawału dostanie, bo wszyscy sąsiedzi pomyślą, że jestem wariatką, żeby biegać wokół domu, więc ze względu na babcie u mnie to odpada.
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 1
        • Balwirka   IP
          Probowalam 811. Bylam glodna i slaba ciągle.
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 0
          • niki   IP
            pepsi kochana,stwierdzono u mnie najprawdopodobniej przerost Candidy i mam zrobić min.pół roku dietę przeciwgrzybiczą,czyli zero słodkich owoców(banany,mango),suszonych,prostych węgli(ryż,ziemniakii) itd.co mi radzisz?80/10/10 raczej odpada,prawda?
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także