O chłopakach nałogowcach i dziewczynach w krótkich spódnicach
  • 44Autor:44

O chłopakach nałogowcach i dziewczynach w krótkich spódnicach

Dodano: 41
 

Jeśli niezależnie od sytuacji będziesz widzieć swoje życie jak święto, tak właśnie będzie.

Wykorzystaj swoje prawo wyboru i pozwól sobie na luksus traktowania tego co jest kijowo słabego w Twoim życiu jako święto. Gdy patrzysz na biznes konkurencji, tak naprawdę nie wiesz, co się za tym kryje. Może akurat pracują nad nową strategią, może wypuszczą na rynek świetny produkt? Właśnie w ten sposób podchodź do swojej zmiany, i po cichu odczuwaj radość ze świadomości, że Ty też zmierzasz do swojego celu. Jesteś w totalnym nałogu, ale w środku już świętujesz, bo nie chwaląc się i nie mówiąc o tym nikomu idziesz już po swoje. Ruszyłaś z tego skrzyżowania.

I taki mejl (fragmenty):

Mam koło siebie piękną i mądrą kobietę. Pomimo marzeń i fantazji na temat innych kobiet trwam przy niej. Bo ona jest realna. A fantazje są fantazjami i czuję, że za nimi kryje się autodestrukcja. Takie partialne samobójstwo. Wychodzę z kaca. Piłem od piątku. W sobotę nawciągałem się speeda by móc zwiedzać w samotności moje piękne miasto i popijać alko w jego różnych częściach. Słońce, plenery, marzenia i kobiety. Jak, tylko uda, piersi, spódniczki spojrzenia, twarze i gra.. i poruszają się i falują. Fetysze falują z nimi. Moja mama nie widzi poza mną świata. Bez kitu. Istnieję dla niej najpierw ja, a potem długo nic ... Dłuuugo nic. To piękne i okropne, choć jakby miało być inaczej? Moja mama jest alkoholiczką. Tato też pił, dużo by pisać. Do pewnego momentu był moim wzorem. Potem przeciwieństwem. Jest inny. Czasem niemęski. Ale bardzo kochany. Bardzo go kocham. Nauczyłem się to czuć w sobie. Miłość do mojego taty. Dużo mam teraz rozkminki.
Nigdy czego takiego nie przeżyłem. Zaciska się pętla. Czytam Vadima. Czytam Twój blog. Czuję wszystko sercem i rozumem. Zastanawiałem się gdzie buduję ten nadmierny potencjał? Gdzie ważność wygrywa, że takie wahadło mnie dotyka, ale z tego co widzę i czytam o sobie to, co piszę, to chyba mam odpowiedź. Akceptuj I ruszaj że skrzyżowania, powiesz. Akceptuj co zrobiłeś i pogódź się z tym. Już tego nie zrobisz, powiesz. Wzmocnij swoją indywidualność, powiesz. Wyłam się że schematu i nie daj się wahadłu. Wiem. Ale jutro jest jutro Peps. A teraz jest teraz. Trzeba iść spać.  Rano ocet bio. Mamy 4 greens. Piję cytrynę bio z olejem lnianym na śniadanie jako 3 szklankę. Marzę i dużo się śmieję, ale chyba głównie marzę o innych seksownych kobietach. Fantazje. Piersi. Pupy. Fetysze. Jestem pachnący i zadbany, wysportowany i wysoki, dobrze zbudowany i podobam się. I marnuję swoje życie pozostając w jakieś zjebanej sprzeczności. Póki co, odstawiam używki. Odstawiam alko. Ruch ze skrzyżowania. Póki co jestem rozwalony na kawałki.
I kroczy sobie ulicą piękny kolo, inteligentny do tego i wrażliwy, falują mu włosy letnią bryzą, błyszczą w słońcu awiatorki Ray-Bana i białe jedynki wraz z resztą, film w zwolnionym tempie, seksowny podkład muzyczny w tle, jest dreszczyk, jest magia, jest amerykańskie marzenie, jest super bohater. Yyy ... niekoniecznie. W rzeczywistości sunie ulicą ciężko wystraszony nałogowiec, który boi się o siebie aż do bólu istnienia, co sprawia, że ego jego awatara jest ogromne. Wyrośnięte ponad miarę, opętane programami. I brodzi ów ideał modelingu dokładnie obok tematu, nigdy nie zahaczając o niego, bo ego mu na to nie pozwala. Bo trzeba przyduszać strach. No cóż, powiem Ci, że jak większość awatarów w tej grze, jesteś nałogowcem. Tyle, że jedne nałogi wyrządzają mniej szkód grającemu, jak ciągłe myślenie o jedzeniu, w tym słodyczy, czy kokszenie, albo darcie faj. A inne, jak blanty, speed, no i najczęstszy nałóg w postaci robienia flaszek, czy hazard przynoszą potężne i wymierne szkody. Ludzkie awatary pierdolą sobie po prostu życie.

Te nałogi mają na celu przyduszenie emocji, głównie chodzi o strach i działają podobnie do psychotropów zapisywanych przez dochtore od psyche. Seksoholizm, czy zapukoholizm służy także do przyduszania emocji strachu. Dopóki tego nie zrozumiesz, nie pojmiesz co się z Tobą dzieje, dopóty będziesz siedział na tym skrzyżowaniu. Na ten moment nie ma co się podpierać omijaniem wahadła destrukcji swoją indywidualnością, bo pomimo piękna, które reprezentujesz zewnętrznie, oraz ciekawego intelektu jesteś dokładnie taki sam, jak śmierdzący lump. Po prostu jesteś nałogowcem i klasycznie wyhacza Cię wahadło destrukcji nałogowców. Postawienie na indywidualność, to byłoby całkowite odstawienie używek, na przekór skłonnościom rodzinnym, to byłoby zrobienie czegoś zupełnie niedestrukcyjnego, a budującego, z dupy strony podejście do tematu to by było, jak samotny wyjazd w góry i łażenie przez 3 miesiące po wertepach. z jednym plecaczkiem i karimatą. Jesteś absolutnie mainstreamowy, pomimo tego, że stosujesz 4 szklanki i wiesz kim jest Zeland. Chociaż tak naprawdę niewiadomo kim on jest, bo człowiek w ciemnych okularach podający się za Vadima Zelanda z pewnością nim nie jest, gdyż wiadomo, że jest aktorem. Łazisz na paczkę, stosujesz dezodorant z Sephora, wyrosłeś ponad miarę i pasujesz do matrixu jak ulał. Wręcz wtopiłeś się w niego. Nawet zdziwiłabym się, jakbyś nie był nimfomanką, erotomanem, seksoholiczką. Płeć tu nie ma nic do rzeczy, bo jesteś też narcyzem. A na kacu lubisz rąbnąć filozoficzną gadkę o własnej marności, do następnego razu.

Wiesz kim jesteś? M i ę c z a k i e m. Bez oceniania, po prostu mięczak, posrany w gatki ze strachu. To nic takiego, są faceci, którzy po prostu mają teraz. Mają teraz. Są teraz. Mają kasę teraz. Nie mają kasy teraz, mają za to na to wyjebane teraz.  A Ty jesteś z tych na jutro. Ale. Życia nie można postrzegać, jako przygotowania do życia w przyszłości. To podstawowy błąd, jaki popełniają awatary w tej grze. Liczysz na to, że zdarzy się cud? Że to chlanie i ćpanie nagle cudownie zniknie? Bo Osho nawinął, że nałóg ma sam odpaść? Że jaranie się każdą dupką i cyckami weźmie kiecę i rozwieje się po prostu na wietrze, jak koronki i podwiązki? Że teraz to jest owszem, niezbyt wporzo, ale to się zmieni. Podobnie myślą dzieci, że jak urosną, to będą miały kasę i kupią sobie wszystkie zabawki. Nałóg owszem musi sam odpaść, ale trzeba go wcześniej puścić. Puścić teraz. Kumasz? W tej grze dostałeś sporo na samo wejście swojego awatara. Ale Ty uparłeś się, żeby się podpiąć do tego samego wahadła destrukcji, co Twoi starsi. Wkrótce sam będziesz starszy i wówczas nie będziesz już zabawnym chłopakiem z radosnym penisem, tylko lowelasem. Ale kij z tym, lowelas to też doświadczenie na tym planie, tyle, że zrób to świadomie. Powiedz sobie szczerze, owszem, wkrótce zamienię się w lowelasa z problemem alkoholowym and wciąganym. Tak, akceptuję to. Jestem mięczakiem, więc to jest moja droga.

No dobra, znęcam się. Nie rób jaj śliczny człowieku. Włóż pracę w siebie. Wizualizuj siebie bez tych nałogów, idziesz dajmy na to na Kilimandżaro, czy wbiegasz na Giewont, albo przeprawiasz się gdzieś terenowym autem, albo cokolwiek, co nie jest tak kurewsko proste, jak chlanie, ćpanie i umizgi w każdy weekend. Przecież to nudne, jak życie starszych. Dżizas, można iść na tańce letnie raz na jakiś czas, ale na dłuższą metę to nauka jedzenia gówna i popijania moczem. Weź swoją dziewczynę za rękę i poznajcie się jakoś poza matrixem. Obydwoje umoczeni w matrixie po pachy, drżący ze strachu, będziecie tłumić na maksa emocje.  A to awanturką, a to zdradką, a to podkurwieńkiem. A wszystko po zrobionej flaszeczce. Tymczasem emocje trzeba wyłapać wcześniej i dać im pstryka w nos. Idziesz do sklepu z czekoladą, i zanim włożysz do koszyka 5 sztuk, przypomnij sobie co czułeś ostanim razem, gdy je zjadłeś? Bywa, że jest to pierwszy krok do niekupienia czekolady wcale. Wszystkie emocje stłamszone nałogami, tworzą ogromne potencjały. Nic nie będzie z realizacji pragnień. Tłamsząc osiągasz zero celów. Nul marzeń się będzie realizować. Zacznij się budzić. Na Twojej drodze pojawiło się wystarczająco dużo stopni do wzrastania, żeby zacząć wzrastać. Nie proś się o więcej. Dzyń dzyń, budzisz się. Wykorzystaj swoje prawo wyboru i pozwól sobie na luksus traktowania tego co jest kijowo słabego w Twoim życiu jako święto. Czyli podejmij zamiar i rusz ze skrzyżowania.

z miłością

           
 41
  • Magda   IP
    Pepsi ale walnęłaś mnie z pięści w brzuch i z otwartej po pysku:)
    Dzięki :)
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • jagatoja   IP
      Jai Ho! młody człowieku <3 super soczysty tekst, płynęłam z ogromną radością. Dziękuję, idę celebrować <3
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 0
      • sarabrus  
        Panie Ładny ktory napisał komentarz jak mieszkasz w Warszawie to może sie spotkamy Hahahah ?? a tak na poważnie, czemu sam w swojej głowie robisz sobie blokadę. Podobają Ci sie inne kobiety to korzystaj, tylko nie krzywdź i nie miej wyrzutów sumienia potem
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 0
        • Magda   IP
          Pepsi, a gdzie wpisy o rasach...? Miał być c.d. Obiecałaś :D
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 1
          • ChaiMate   IP
            Czy w takim razie każdy mężczyzna taki jest? Każdy myśli o dupach, cyckach i fantazjuje o innych kobietach?
            Czy to tylko gadka śpiącego, próbującego się obronić faceta, ktory twierdzi, ze WSZYSCY tacy są, a seksualność zaprzecza monogamii (choć sam delikwent tak twierdzący chce być w związku). Wtf?
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także