Jeśli sądzisz, że suplementy to niezła ściema, nie opuszczaj tego wpisu
  • Pepsi EliotAutor:Pepsi Eliot

Jeśli sądzisz, że suplementy to niezła ściema, nie opuszczaj tego wpisu

Dodano: 99
Ubawisz się setnie.

Istnieje wiele sprzecznych informacji na temat suplementacji odżywczej. Pytanie koronne jest takie, czy musisz brać witaminy, aby być zdrową, lub czy możesz dostać wszystko, czego Twój awatar potrzebuje z papu, które szamiesz? No i otrzymasz różne odpowiedzi w zależności od tego kogo zapytasz. A chociaż sama doradzam Ci, żebyś nie pytała sprzedawcy odkurzaczy, czy jest Ci potrzebny odkurzacz, to jednak postaram się jakoś rozwiać Twoje wolty.

Kto nie musi się suplementować?

Po pierwsze, nie uważam, że każdy musi brać suplementy. Jeśli mieszkasz nad Morzem Śródziemnym, lub innym ciepłym morzem, jeśli masz dobre nawyki żywieniowe, jeśli codziennie wychodzisz się plażować w pełnym słońcu chociaż na 20 minut (im masz ciemniejszą karnację tym potrzebujesz więcej słońca, nie mniej), jeśli zjadasz pokarmy odzwierzęce, a jak nie, to chociaż trochę brudu (B12). Jesz sporo owoców, w tym bio cytrusów, oraz dużo zielonych liści, jeśli nie przeziębiasz się częściej niż 2 razy w roku i nie przechodzisz tego przeziębienia lekko, łatwo i przyjemnie, jeśli nie czujesz się zestresowana, a środowisko, którego dotykasz, zjadasz i wdychasz jest czyste, jeśli nie łupie Cię w kościach i nie masz skurczów łydek, jednym słowem czujesz się świetnie i tryskasz energią, moja odpowiedź brzmi jednoznacznie: nie musisz się suplementować niczym.
Co nie znaczy, że nie powinnaś korzystać radośnie z wszelkich możliwości odżywczych super foodsów, jak zielone od chlorofilu organiczne algi, czy trawy, a także sproszkowane camu camu, czy owoce dzikiej róży. Inna sprawa, gdy nie czujesz się świetnie i nie tryskasz energią.

Jak sprawdzić, czy masz niedobory odżywcze?

Są choroby, które ewidentnie świadczą o niedoborach pewnych składników odżywczych, jak choćby ciężki niedobór witaminy C powodujący szkorbut, albo Beri-beri w wyniku ciężkiego niedoboru tiaminy, czy też Pellagra, będąca ciężkim niedoborem niacyny i teoretycznie są dzisiaj rzadkie w krajach tak zwanych wysoko rozwiniętych. Jednak to też można poddać pod wątpliwość, bo takie spektakularne braki, że ludzie plują zębami, to może nie, ale nawet stosunkowo niski poziom niedoborów, jednak utrzymujący się przez długi czas przyczyni się do wielu problemów zdrowotnych. I można śmiało do tego zaliczyć problemy z tarczycą, jako braki selenu i jodu, depresję jako braki D3, czy kwasów tłuszczowych Omega 3, ale też z powodu nieprawidłowego cyklu metylacji spowodowanego brakami witamin z grupy B, w tym rzeczonej niacyny. Bezsenność jako oznaka braku magnezu, cynku i witaminy B6, czy też wysokie ciśnienie krwi spowodowane zbyt gęstą krwią, której brakuje witaminy C, magnezu i kwasów tłuszczowych. Ale lista jest bardzo długa.

Homocysteina

Wciąż nikt nie bada poziomu homocysteiny, wszyscy uczepili się poziomu cholesterolu, który jak w tej chwili już wiemy, nie był przyczyną miażdżycy, natomiast wysoki poziom homocysteiny jak najbardziej tak. Z tym, że homocysteina to jest taki aminokwas, który jest konieczny, bo jeżeli jest za mało homocysteiny to też nie jest dobrze. A więc tutaj chodzi o to, żeby ta homocysteina była w pewnym zakresie. Jeżeli to stężenie jest zbyt wysokie, wtedy w naszym organizmie nie jest problemem sama homocysteina (badania nadal trwają), ale że tworzą się związki powodujące miażdżycę. Czytałam kiedyś takie opracowanie, że jeżeli przyjmiemy za punkt odniesienia poziom czy stężenie cholesterolu we krwi, jako możliwy wskaźnik wystąpienia choroby miażdżycowej, to palenie papierosów jest czynnikiem ryzyka sześciokrotnie większym, niż poziom cholesterolu, a podwyższony poziom homocysteiny jest czynnikiem ryzyka czterdzieści (sic!) razy wyższym niż poziom cholesterolu. Dlaczego homocysteina jest tak istotna w przypadku miażdżycy tętnic wieńcowych, w ogóle tętnic? Dlatego że doprowadza do powstania stanów zapalnych tętnic, a zasada jest bardzo prosta, że nie ma stanu zapalnego w tętnicach, a więc nie ma miażdżycy. Prawidłowy poziom homocysteiny powinien wynosić maksymalnie 6-8 milimoli/litr. Jeżeli jest wyżej, to już wymaga interwencji i odpowiedniej suplementacji. Obniżenie poziomu homocysteiny jest banalnie proste, bowiem potrzebujesz 3 witamin: B12, B6 i kwasu foliowego (B9).

Złe trawienie

Upośledzenie trawienia jest kolejną częstą przyczyną niedoborów składników odżywczych. Żołądek musi mieć odpowiednią ilość kwasu solnego, a także enzymów trawiennych, aby rozbić żywność na składniki odżywcze, które żywią Twoje komórki.Szczególnie trudno jest trawić białko, czyli rozbijać pokarm białkowy pochodzenia zwierzęcego na aminokwasy bez dobrze zakwaszonego żołądka. To prowadzi paradoksalnie najszybciej do zakwaszenia  (tym razem) ciała.

IPP i takie tam

Nie tylko kwas żołądkowy w zaniku i produkcja enzymów mają tendencję do zmniejszania się wraz z wiekiem, ale również ulubiony przez dochtore, zapisywany na lewo i prawo wszystkim kogo tylko zapiecze zgaga i nie tylko (a zgaga piecze bardzo często też przy niedokwasocie, a o refluksie żółciowym dochtore nie słyszało?). A więc zapisywanie leku zobojętniającego kwas i yyy ...  blokującego jego wytwarzanie, nasze słynne IPP zatrzymuje ludziom starszym trawienie na amen w pacierzu. Suplementy, które pomagają trawić, uzdrawiają jelita, scalają tkankę łączną wyściółki jelit mogą okazać się wręcz życiodajnymi. Do tego większość typowych leków dostępnych zarówno na receptę, jak i od łapki, w tym kwas acetylosalicylowy, ibuprofen, antybiotyki, inne leki zobojętniające sok żołądkowy, leki przeciwdepresyjne, leki moczopędne i tak dalej, faktycznie wyczerpują awatary z ważnych składników odżywczych. Takie wyprane ciało z tego co jest mu niezbędne do życia, otrzymuje kolejną porcję leków, bo jest przecież chore, chociaż w ani jednym miniprocencie nie składa się z leków, tylko wyje o swoje składniki odżywcze. Odżywcze, czyli życiodajne. Z biegiem czasu te braki przybierają postać ulubionych przez matrix medyczny chorób przewlekłych.

Czy suplementy są bezpieczne?

Jednak z drugiej strony połykanie losowych suplementów, bo się zobaczyło pana w telewizorze, czy monitorze, bez zastanowienia, jaka jest klasa tych suplementów, oraz czy nie będą wchodzić w interakcje z lekami, które bierzesz. Bardzo często chodzi tutaj o leki rozrzedzające krew, które biorą prawie wszyscy starsi ludzie, po czym rzucają się na suple z telewizora i to może nie być bezpieczne. Też przed spodziewanymi zabiegami, nawet przed ekstrakcją zęba, wzięcie kurkuminy może spowodować zbyt wartki strumień krwi.

Pamiętasz o kofaktorach witaminy D3?

Jeśli chcesz na własną rękę brać duże dawki pewnych witamin, nawet takich jak popularna teraz witamina D3 (bo prawie wszyscy dorobili się braków), to raz, że musisz ją przyjmować w protokole z K2, o czym dzisiaj już wszyscy wiedzą, ale jak 6 lat temu napisałam jeden z pierwszych (może nawet pierwszy?) artykułów w języku polskim w naszej blogosferze, to był cytowany na profi forach farmaceutycznych jako absolutny news (jest gdzieś na blogu screen, bo się wtedy tym jarałam, gdyż spałam). A więc jeśli chcesz brać większe dawki pewnych witamin, trzeba znać kofaktory, które są niezbędne, aby dana witamina pracowała dla Ciebie jak najlepiej. Jednym z kofaktorów dla witaminy D3 jest magnez. Przyjmowanie dużych dawek witaminy D3, bez K2, to wiadomo, że zawiadowanie wapniem zostanie zachwiane (wapń popłynie zamiast do kości i zębów, do tkanek miękkich), ale mam teraz na myśli magnez, co może powodować już po 2 miesiącach kołatanie serca, bowiem witamina D będzie wyciągać magnez z tkanek, a jak nie dostarczysz go w postaci suplementacji mogą być właśnie takie skutki. Innym kofaktorem jest witamina A, którą dla bezpieczeństwa w preparatach wyizolowanych najlepiej przyjmować w postaci Beta Karotenu, czyli prowitaminy witaminy A, której nie przedawkujesz.

Dlaczego Greens & Fruits TiB oraz 4 szklanek łaknie Twój awatar?

Z tego powodu bardzo często polecam obok suplementów wyizolowanych, jak D3+K2, również bardzo złożony, idealnie zbilansowany suplement minerałowo-witaminowy Greens & Fruits TiB, gdyż dodatkowo pełni rolę buforu bezpieczeństwa, np jakby ktoś chciał pożerać tylko cynk, a nie zadbał o adekwatnie dobraną (malutko) miedzi.
Prawie wszystkim również zalecam codzienną, oczyszczającą kurację 4 szklanek, ponieważ zakwasza żołądek (ocet jabłkowy, cytryna, witamina C), jednocześnie tonizuje błonę śluzową (chlorek magnezu, kolagen, MSM), dostarcza też magnez i wiele witamin z grupy B również w 4 zielonej szklance, no i oczyszcza wątrobę i jelita dzięki dobrze wchłanianej kurkumie z czarnym pieprzem. Czwarta szklanka może być modyfikowana w zależności do Twoich potrzeb. Możesz dodawać Kelp, gdy obawiasz się braków jodu, czarną porzeczkę, gdy dużo trenujesz wytrzymałość (odciąża serce), żurawiny, gdy bakterie e-coli namnożyły się w Twoim pęcherzu, jagody acai, gdy potrzebujesz mega antyoksydantów, brokuły gdy sulforafanu, jarmużu też, baobabu, gdy C i jeszcze paru jego innych zalet, etc etc. Nie mówiąc o obowiązkowym codziennym nawadnianiu z elektrolitami (potas tracisz o wiele łatwiej niż sód, i potas jest też trudniej uzupełnić z wiecznie przesolonej diety), które jest Ci niezbędne.

owocek

 99
  • gosia   IP
    Pepsi,
    od kiedy włączyłam G&F TiB mój mocz zabarwia się na seledynowo/jasno zielony kolor. To musi być od G&F bo parę razy robiłam próbę i odstawiałam (wtedy mocz wracał do białego lub słomkowego odcienia). Stosuję 4 szklanki, witaminę D3+K2 i Omegę 3. Czy to normalne?
    Drugie pytanie - przeszłam na dietę bezmięsną i eliminacyjną (gluten, nabiał, jajka, orzechy). Czy suplementując G&F muszę dodatkowo brać jeszcze B12? Na opakowaniu jest napisane, że z G&F dostarczam aż 1320% normy dziennej tej witaminy. To chyba w zupełności wystarczy, prawda?
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 1
    • Punk   IP
      Pepsi, choruje na sm prosze powiedz jakie suplementy mam brać oprocz lęków na sm. Bo teraz troche dokuczaja mi nogi i w jaki sposob moge to poprawic? Z góry dziękuje
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 1
      • Ewi   IP
        Pepsi, pomóż proszę :( od około tygodnia okropnie swędzi mnie skóra. Głównie tułowia. Nie zmienialam zadnych kosmetyków, jem to co zwykle. Piszac to drapie sie na zmiane w szyje, nagarstek i głowę... Na ręce mam takie male jakby pęcherzyki, krostki? W tym miejscu czuje takie pulsujace cieplo, tutaj nie swedzi - raczej lekko piecze. Pepsi nakieruj mnie co zrobić, testy uczuleniowe? Jakies badania? Ufam Ci bardziej niz lekarzom, którzy mają na wszystko magiczne pigułki..
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 1
        • Magda   IP
          Pepsi, czy chlorek magnezu, po którym mnie mdli przez cały dzień, można zastąpić cytrynianem magnezu w terapii 4 szklanek?
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 1
          • maggie   IP
            czyli dobrze zrozumiałam ze przechodzenie przeziębien łatwo i przyjemnie jest złe?
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także