4 najbardziej okropne rzeczy, które powodują, że chorujesz zamiast być zdrową
  • Pepsi EliotAutor:Pepsi Eliot

4 najbardziej okropne rzeczy, które powodują, że chorujesz zamiast być zdrową

Dodano: 19

Żyjesz w czasach, w których choroba jest uważana za coś normalnego, a jednak to zdrowie powinno być normą, dlatego zrób coś z tym.

Choroba jest nierozerwalnie związana z dniem dzisiejszym. Coraz trudniej jest przypomnieć sobie dzień, kiedy absolutnie nic Ci nie dolegało. Chyba, że pod wieczór po 3/4 butelki czerwonego wina. Alergie, migreny, zaburzenia trawienia, bezsenność, czy koszmary, brak energii, nieuzasadnione niepokoje, łupanie w krzyżu, oraz bóle mięśni i stawów są przez Ciebie uważane za normalną część życia i nieświadczącą o jakiejkolwiek poważnej chorobie. Postrzeganie nienormalności jako standardu doprowadziło do tego, że straciłaś czujność i akceptujesz coś, co nie powinno mieć miejsca. Akceptujesz świat postawiony na głowie. Choroba może się przytrafić, jako przerywnik zdrowia, a nie odwrotnie. Każdego dnia otaczasz się okropnymi rzeczami, a 4 z nich szczególnie sprawiają, że możesz zachorować:

Pierwsza okropna rzecz, czyli metale ciężkie

Z jednej strony metale ciężkie takie jak arsen, ołów, rtęć, kadm, aluminium, nikiel nie powinny być w żadnym wypadku poważnym problemem obywateli porozrzucanych po szerokim Świecie. Jednak okazuje się, że właśnie metale ciężkie jak najbardziej są problemem, bo chcąc nie chcąc stale się na nie nadziewasz. A chroniczna ekspozycja na metale ciężkie jest wiodącą przyczyną wszystkich dolegliwości. Zatruwa się ludzi rtęcią podczas obowiązkowych szczepień i w amalgamatach dentystycznych, oraz zjadając ją wraz z tuńczykiem, czy łososiem. Arsenem, którym skażone jest mięso kurcząt. Ołowiem znajdującym się w farbach w gospodarstwach domowych, w domach wybudowanych przed 1978 rokiem, a także w wielu produktach spożywczych, typu brązowy ryż. Aluminium w naczyniach do gotowania, oraz produktach do higieny osobistej, takich ja dezodoranty. Uwaga nawet na tak zwany eko ałun. Kadmem w dymie z papierosów i fabryk, a także w wielu produktach spożywczych, w tym też w nieszczęsnym ryżu, no i też w rybach. Kadm, rtęć, ołów, miedź to zanieczyszczenia ryb w morzu bałtyckim. Innymi metalami ciężkimi zawartymi w pestycydach i herbicydach, które zalęgły się w powietrzu, żywności i wodzie. Jest oczywiste, że prawie wszyscy mają do czynienia z tym ciężkim, toksycznym obciążeniem.

 Druga okropna rzecz, to antybiotyki

Nadużywanie antybiotyków, a wiedz, że ich okropnie nadużywamy stworzyło między innymi szereg problemów trawiennych, które doprowadziły do ​​kolosalnych w ilości i bolesnych objawów. Po nadużyciu antybiotyków możesz mieć zapewnione nawet lata cierpień. Niemowlęta, które dostały antybiotyki mają niestety zwiększone szanse na astmę. Antybiotyki jak na razie są bardzo skuteczne w unicestwianiu złych bakterii (lub były skuteczne, bo bakterie cwanie mutują). Jednak antybiotyki są również skuteczne w unicestwianiu dobrych bakterii. Jelita są ściśle związane z  odpornością Twojego awatara. Jego podstawowy system obronny zależy od ilości przyjaznych bakterii w jelitach. Antybiotyki upośledzają delikatną równowagę flory jelitowej i wtedy stajemy się podatni na wszelkie rodzaje infekcji. Co w końcu prowadzi do przewlekłych i ostrych chorób, w tym alergii i raka.

Trzecia okropna rzecz, degradacja gleby, a co za tym idzie pożywienia

Pożywienie, ze względu na to, że ziemia jest ograbiana z naturalnych składników i traktowana bez umiaru chemią zostało zdegradowane do tego stopnia, że niektóre z pokarmów mają dzisiaj nawet 50% mniej składników odżywczych niż to miało miejsce zaledwie 50 lat temu. Jeżeli połączysz ten fakt, że ludzie nie jedzą nawet tak okaleczonej żywności po prostu, ale jeszcze zaczynają ją przetwarzać i taka im najbardziej smakuje, ta z półek hipermarketów, doszło do tego, że w pokarmach nie ma właściwie żadnych istotnych dla układu immunologicznego składników odżywczych. Jednak ten prowiant nie zatrzymał się po prostu na neutralności, ale niesie ze sobą chemiczną truciznę. Co skutkuje kaskadą chorób i bólu. Nie ma innej opcji. Jesz, ale się nie odżywiasz.

Czwarta okropna rzecz, czyli xenoestrogens

Być może jednym z najczęstszych zanieczyszczeń, które wprowadzamy do naszych organizmów jest xenoestrogens, znany również jako sztuczny estrogen naśladujący ten prawdziwy. Z xenoestrogensem kontaktujesz się przy wielu okazjach. Ale najczęściej siedzi w plastikowych pojemnikach, w wewnętrznych wyściółkach konserw, w styropianowych kubkach z kawusią ęą z coffee shop i innych pojemnikach. A także w kosmetykach i artykułach toaletowych i środkach chemicznych w rolnictwie.

Powiedz szczerze, czy człowiek jest normalny, czy raczej uderzony w czaszkę metalowym prętem matrixu?

Wszystkie te substancje, nie wymieniłam nawet promieniowania elektromagnetycznego na każdym kroku, jedzenia słodzików (naprawdę przy takiej opcji nawet cukier zwykły jest lepszy, oczywiście bez tłuszczu), glutaminianu sodu (jest dosłownie dodawany do wszystkiego co przetworzone, w tym do ciasteczek) więc te okropne rzeczy sprawiają, że następuje zaburzenie równowagi hormonalnej. Hormony rządzą w kosmosie ciała, a nierównowaga doprowadza do osłabienie systemu. Tak było od zawsze, nawet gdy jeszcze cesarze chińscy nie mieli pojęcia o TCM

Osłabienie systemu, to:

Bezsenność Zestresowanie i niepokój Słaba energia, brak sił witalnych Przyrosty masy ciała, albo niepożądane spadki mięśni Suchość skóry, włosów i paznokci Brak chęci do robienia coitus Słaba koncentracja A takie zaburzenia w przyszłości stają się podwalinami poważnych chorób. Stajemy się coraz bardziej ospali i leniwi, nie chce nam się zadziałać, jakoś odwołać się do zaleceń, zmusić organizm do zmian, co ponownie nasila toksyczne dociążenia organizmu. A następnie tego strupa przekazujemy dalej, z pokolenia na pokolenie. to jest dżołk Po dziadku odziedziczyłaś turpizm? Supcio
Czy w ogóle jesteśmy w stanie podnieść się z tej degrengolady i zabrać się za siebie? A co z ohydnymi rzeczami, na które nie masz wpływu? W rzeczywistości na wszystko masz jakiś wpływ.

Trzeba zawinąć kiecę i polecieć w to

Codzienne oczyszczanie kuracja 4 szklanek (nawadnianie,załatwiasz sprawę magnezu, równowagi sodowo potasowej, zakwaszenia żołądka, alkalizacji ciała, dostarczenia życiowych składników odżywczych i błonnika) D3 w protokole K2/słońce i odwapnianie tkanek miękkich Omega 3/rybi olej, lub hemp protein/siemię lniane Kelp/jod Selen/orzechy brazylijskie Witamina A/beta-karoten/soki warzywne/marchew B complex i reszta Witamina C Zero kontaktów z nieorganiczną parszywą dwunastką Codzienny post przerywany/autofagia Codzienna aktywność fizyczna/bieganie doskonałe

owocek

 19
  • Renata  
    Pepsi bardzo fajny artykuł, dziękuję.

    Czy może mi jednak ktoś wytłumaczyć jaki jest problem z glutaminianem sodu? Oprócz tego, że przytępia kubki smakowe i odwadnia, bo chce się po nim strasznie pić. No i tego, że kojarzy się z przetworzonym jedzeniem. Troszkę poszperałam ale nic poważniejszego nie znalazłam
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • Martina Marzena Heine   IP
      Pani Pepsi jezeli dobrze zrozumialam to kurowac sie produktami 4 szklanki jezeli tak to jak to stosowac?no i co zjesc?
      Ja pije 3L.wody dziennie ale z plastykowej butelki,uwielbiam tunczyka i lososia nie jem Fastfood, jem bardzo malo miesa juz nawet ze wzgledu na traktowanie zwierzat, uwielbiam wszystkie warzywa ktore jem duzo i nie cierpie owocow ktorych nie jem prawie Wale.
      Fazit -mam te symptomy ktore pani opisuje i nie moge spasc z wagi
      Co robic?
      Dzieki za info i pozdrowienia
      Martina Marzena Heine
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 1
      • M.   IP
        Czesc Pepsi. Co sądzisz o orgonitach?
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 1
        • Aga   IP
          Witam, dodam tylko, że ksenoestrogeny spotykamy najczęściej w plastikowych butelkach z woda i napojami do picia, gdyż używamy ich każdego dnia, o ile nie pijemy ze szklanych. Ich najbardziej trzeba się wystrzegać.
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 1
          • ichlernegerne2   IP
            Droga Pepsi. Dzwoniłam wczoraj do ...., który przez telefon wahadełkiem bardzo precyzyjnie w procentach podaje ile ma się toksyn w organizmie, jakie jest sterowanie (dokładnie nie wiem co to znaczy), ile procent martwych komórek, metali ciężkich, soli, mutacji itd. Na tej podstawie mówi ile trzeba zrobić serii biegunek dla oczyszczenia. Okazuje się, że mój syn ma 55% toksyn, zamulone kosmki jelitowe, tylko 20% sterowalności, dużo pestycydów i innego szmelcu. Powinien wykonać dwie serie biegunek czymś delikatnym jak np. senes. Na metale ciężkie byłaby chlorella prawda? Upychałam pół tabletki w malinie, pod bananem, w jagodzie. Mowy nie ma żeby to zjadł, zaraz wypluwa. Co może być jeszcze przeciwko metalom? Na śniadanie je winogrona, banany, jabłka lub jaglankę z owocami, na obiad makaron z sosem pomidorowym lub ,łososia z ziemniakami, ewentualnie mięso, w ciągu dnia po miseczce skrojonych warzyw i owoców, orzeszki ziemne. Kolacji już raczej nie jemy. Bułkę czasem zje na sucho. Pije soki z marchewki z sokowirówki. Co tu jeszcze można poprawić?
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także