Zdrowa wątroba, czyli dlaczego wciąż jesteś ścigana przez głodnego tygrysa?
  • Pepsi EliotAutor:Pepsi Eliot

Zdrowa wątroba, czyli dlaczego wciąż jesteś ścigana przez głodnego tygrysa?

Dodano: 22

Podobno dzisiaj nie uświadczysz już w Chinach lekarza, który badając na dotyk niuanse Twojego pulsu potrafiłby określić co Ci dolega, w tym stopień zawilgocenia organizmu, czego nie należy mylić z niezbędnym nawodnieniem. Podobno w Chinach już nie uświadczysz lekarza, który brałby od Ciebie pieniądze tylko za Twoje zdrowie. Podobno w Chinach już tylko uświadczysz dochtore. Owszem, ten liryczny wstęp mówi, że obojętnie, czy jesteś witarianką w lecie, a nawet w zimie, czy uważasz, że należy jeść głównie gotowane pokarmy i nigdy nie wychładzasz ciała surowymi owocami i sokami warzywnymi, i tak zdrowie Twojego awatara niesłychanie zależy od ilości negatywnych emocji, które potrafisz wykrzesać ze swojego ego.

A jednak TCM u witarianki? Yesss

Każdy z 5 Żywiołów, czyli elementów przemiany jest związany z parami narządów Yin i Yang, czyli narządów pustych, powietrznych i pełnych, miąższowych. Z Drzewem jest związana wątroba i pęcherzyk żółciowy, z Ogniem, serce i jelito cienkie, z Ziemią, śledziona, trzustka i żołądek, z Metalem, płuca i jelito grube, a z Wodą logicznie, nerki i pęcherz moczowy. Między parami tych narządów istnieje takie samo powiązanie, jak między pięcioma żywiołami, czyli wpływają na siebie (te pary) według cyklu pobudzania i hamowania.

Żywiołowi Ognia, czyli sercu przypisane są emocje ekscytacji, następnie idąc zgodnie z ruchem wskazówek zegara masz Ziemię z emocją zamartwiania się, wrzodami żołądka, bolesnymi atakami trzustki i wychłodzoną śledzioną, potem Metal ze smutkiem płuc i jelita, chociaż są to organy, które stanowią o kondycji układu odpornościowego, a płuca dodatkowo o wytrzymałości.

Czy potrafisz zgadnąć, gdzie mieszka dusza?

Następnie żywioł Woda z lękami, i ciągłymi zapaleniami pęcherza, oraz  po czasie szwankującymi nerkami, co pozbawi Cię do reszty energii, no i jest jeszcze żywioł Drzewo, który odpowiada za przejawy złości, wylewaniu żółci i marskości wątroby od tłuszczu i garbników, czyli tak naprawdę naturalnych pestycydów.

Gdyż garbniki są antyseptykami chroniącymi roślinę przed grzybami, owadami, działają też bakteriobójczo. Co tłumaczy drugą stronę medalu "fenomenu francuskiego".

Francuzi, rzadziej niż reszta Europejczyków, nie mówiąc o Amerykanach miewają problemy z sercem. W winie odpowiedzialnym za rozszerzanie się naczyń krwionośnych, prawda i radość przecież siedzi, i zero bezsenności, jak twierdził Asklepiades (na dłuższą metę mylił się). Jeżeli jednak chodzi o zachorowalność na marskość wątroby, to Francuzi znajdują się w ściślej czołówce.

Dodatkowo posiadając dane, że aż 4 żywioły przypisane są materii, a tylko 1 transcendencji, potrafisz zgadnąć, który żywioł i narząd gości ducha nieśmiertelności?


Dlaczego tak Cię namawiam do codziennej, systematycznej, nienachalnej, a też dzięki temu bardzo skutecznej kuracji oczyszczającej 4 szklanek?Co jest nieśmiertelne? Zgadłaś, masło maślane, to życie, czyli chodzi o wątrobę. Drzewo to życie, tam siedzi dusza, czyli nieśmiertelność. Zaraz zaraz, a szyszynka? Szyszynka to według przeciętnego lekarza TCM transcendentny odpowiednik materialnego serca.

Płuca to Twoja odporność, a wątroba to życie

Dostarczanie tlenu do dolnych warstw płuc, czyli dobre oddychanie przeponowe sprawia, że Twoje płuca są wydolne, a ponieważ podstawową rolą płuc jest zawiadowanie Twoją odpornością, wzmacnianie Cię, to gdy drzesz faje, robisz blanty (nie wspomnę już jak maria rozpala serce, uwierz, że to bezsensowna czynność), bo niby wszyscy fajni jarają, wdychasz smog, myjesz klozet chemicznym zajzajerem (sorry kwasie solny, bo bywasz całkiem wporzo w żołądku), no i dotyczą Cię, jak wszystkich smugi chemiczne, czyli chemtrailsy. A więc, gdy uprawiasz tę całą kiłę nie dziw się, że spada Ci odporność.

Wojownik mieszkający w wątrobie jest bardzo mądry, to wielki przywódca, który wie, że walka, nacisk, przemoc, nie ma wygranych nigdy. Że to tylko osłabia, podnosi entropię, wzmaga chaos i oddala Cię od informacji. Strumień z bazy danych Wszechświata do Ciebie nie dociera. Dusza nie komunikuje się z ego, a jak już, ego zawsze zwycięża, bo dusza nie walczy, zasklepia się w sobie, schowa się przed Tobą na amen. Wątroba to emocja złości, a parą do wątroby jest Twój woreczek żółciowy, dlatego szczególnie należy go chronić przed wycięciem. Dla przypomnienia moje Oni mówio, że można całkiem nieźle funkcjonować bez woreczka żółciowego.

Ścigana przez głodnego tygrysa?

Negatywne emocje robią znacznie więcej niż to, że czujesz się źle psychicznie. Zmieniają również Twoją chemię ciała, ale nie na lepsze.

Za każdym razem, gdy ego wpędziło Twojego awatara w negatywne emocje, reaguje on tak, jakby był ścigany przez głodnego tygrysa. Trawienie, wydalanie i regeneracja, wszystko zamyka się, a cała energia skierowana jest   na to wyimaginowane zagrożenie. Serce pompuje krew, żebyś mogła nawiać, gdzie pieprz rośnie. A gdy to wszystko dzieje się często, i non stop jesteś w stresie, w stanie strachu, złości, zamartwiania się, lub ekscytacji seksem, czy przedmiotem w celu przytłumienia tych strasznych emocji związanych z głodnym tygrysem, którego nie ma, więc rzecz ciągnie się bez końca. U niektórych płynnie przez całe życie.

Więc nie dziw się, że z powodu nieustającego napięcia, Twój układ odpornościowy słabnie, nie ma wystarczającej energii do detoksykacji, do pogłębienia płytkiego oddechu, prowokując uszkodzenie narządów i tkanek dotąd, dopóki nie włączysz jakiegoś systemu ozdrowieńczego. Tak działa codzienna kuracja 4 szklanek, bo dzięki niej Twoje ciało odzyskuje wystarczającą ilość energii, aby wypchnąć odpady i toksyny, pogłębić oddech dostarczając wystarczającej ilości tlenu do krwi i narządów, i poprawić jakże dotąd problematyczne trawienie.

Pierwotna energia życiowa siedzi w nerkach

Niestety w tej grze na dzień dzisiejszy negatywne emocje stały się raczej regułą niż wyjątkiem. Jeśli utkniesz w tych negacjach, zaczynania każdego zdania od "nie", niezgody na to co jest, niechęci, strachu, rozpaczy i wściekłości na głodnego tygrysa, który Cię goni, tyle, że w Twojej głowie, może się tak zdarzyć, że przedwcześnie wyczerpiesz swoją energię życiową. Wrodzoną energię otrzymałaś od genetycznych przodków Twojego awatara w nerkach. Na szczęście Twój styl życia, dieta i zrozumienie o co chodzi w tej grze, może sprawić, że wyrównasz niejako niesprawiedliwości, albo zmarnotrawisz ten doskonały dar po mieczu, czy po kądzieli. Masz tu przepis na herbatkę oczyszczającą nerki, może się przyda, gdy będziesz chciała zacząć poważniejszy detoks.

Cukier, złość, trzustka i śledziona, oraz przymulenie wilgocią

Jest jeszcze jedno małe ale, czyli cukier. Cukier szybko koi wątrobę, to oczywiście pozorne i kłamliwe ukojenie siedziby ducha nieśmiertelności. Jak się wściekasz, mąż szybko dostarcza Ci cukierek z mieszanki krakowskiej do ust (bez cynfolii). Robi to w ramach obrony koniecznej, ale Ty świadomie nigdy nie doprowadzaj do takiej sytuacji. Bo dusza w końcu przestanie się do Ciebie odzywać. Cukier sprawia, że Drzewo rozrasta się niekontrolowanie, zaczyna niszczyć Ziemię, a Twoja śledziona z trzustką odpowiedzialne za intelekt, szybkość uczenia się, od teraz zaczynają źle pracować. Ciało robi się zawilgocone, a mózg przymulony. To by było na tyle, jakbyś swojemu dziecku podawała drożdżówkę, a potem zechciała wymagać piątek, ba, nawet szóstek w szkole. A  4 szklanki polecam Ci jeszcze dodatkowo z tego powodu, że o ile zmęczenie śledziony i trzustki od cukru w cukiernicy wprowadza wilgoć do ciała, w kolejności tworząc mgłę cukrzycową na mózgu, o tyle prawidłowe nawodnienie ciała jest gwarantem jego oczyszczania.

owocek

 22
  • Aga   IP
    Pepsi, mam duży problem. Od jakiegoś czasu mam problem z żołądkiem. Po prostu boli. Kiedyś przed jedzeniem, zjedzenie czegoś pomagało. Teraz po jedzeniu boli bardziej. Poza tym odbija mi się ciągle, test wskazuje, że mogę mieć za dużo kwasów. Do tego dochodzi obciążenie genetyczne - kilkanaście lat temu robiłam testy i wyszło że mam uszkodzony gen odpowiadający za raka żołądka. W rodzinie po 40 mrą na raka jak muchy - i to taki typ trudny do wykrycia rozlany. A właśnie jestem w tym wieku. Co robić - żeby wiedzieć co siedzi w żołądku proponują mi gastroskopię - mam dziwną awersję do tego badania, przed laty próbowano mi wsadzić tę rurę i się nie udało- mam silny odruch wymiotny. Jest też gastroskopia pod narkozą - ale tu też problem, bo kiedyś musiałam mieć taką narkozę podaną i się nie mogłam wybudzić. Ogólnie wolałabym gastroskopii uniknąć. Jest jeszcze płynna biopsja. Podobno dobra, aczkolwiek kosztowna. Ale czy skuteczna? Dają 70% pewności. Nie wiem co robić. Żołądek nawala tak, że nie mam już sił, coś muszę zacząć robić. widziałam twoje kuracje, ale mam kolejny problem - alergię na nikiel - nie mogę jeść mnóstwa dobrych i zdrowych rzeczy -bo zawierają nikiel. A moja alergia objawia się koszmarnie - puchnie mi krtań i nigdy nie wiem, czy zdążę dojechać do najbliższego SORU. Ale dopóki mam dietę eliminacyjną jakoś daję radę. Ale nie pamiętam już smaku wielu owoców... Co byś robiła w moim przypadku?
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 1
    • ania   IP
      Pepsi, skad biel zniewalajaca Twych zebow?
      myje wUNglem, ale takiej bialosci nie osiUNglam ;)
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 1
      • Violcio   IP
        Ok, rozumie. Dziekuje jeszcze raz.
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 0
        • Violcio   IP
          Dziekuje za odpowiedz, ale nadal nie rozumie. Jaka alergia? Po wodzie? Czy wiesz gdzie moge na ten temat wiecej poczytac?
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 1
          • Vivi   IP
            Sorry, jakos dwa razy wyslalo mi sie to samo. Nie lubie tabletow
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także