7 trików, by zwiększyć poziom dopaminy i stać się optymistką
  • Pepsi EliotAutor:Pepsi Eliot

7 trików, by zwiększyć poziom dopaminy i stać się optymistką

Dodano: 31
dopamina/ pepsieliot.com
dopamina/ pepsieliot.com
6 naturalnych trików na podniesienie poziomu dopaminy, czyli skok jakości życia w tej grze

Monika była pewna, że zdąży ze wszystkim zanim będzie skazana wychodząc z wanny trzymać się uchwytu w ścianie. Nie jadła przetworzonych węglowodanów od czasu ostatniego odcinka Seksu w wielkim mieście, a jej żołądek wygląda faktycznie, jak z Adobe Photoshop, z wypracowanym idealnym odbiciem, po spożyciu sody.

Monika za dwa miesiące skończy 35 lat, a w jej okrągły jubileusz prawdopodobnie nie będzie przy niej na tapczanie żadnego mężczyzny, który obudziłby ją urodzinowym seksem. O tantryku nawet nigdy nie marzyła. W jej panice czuć hormony.

Oczywiście wszystko odbywa się u Moniki na poziomie lęków, wielkiej senności, przekonań co by sprawiło, że wreszcie poczułaby się szczęśliwa.

Nauka dowodzi, że poczucie spełnienia i szczęścia nie jest jakimś tam przypadkiem, ale, że zależy od dopaminy. Oczywiście nauka opuszcza pewien bardzo istotny szczegół, mianowicie, że przejście do potęgi teraz, obserwowanie myśli, zamiast ciągłego myślenia o tym co było, zaprzestanie wybiegów do przyszłości, oraz akceptacja i wdzięczność z powodu każdego doświadczania, bez oceniania i porównań, sprawi że poczujesz się spokojna, wyluzowana i szczęśliwa bez żadnych myśli o kontroli dopaminy. Tylko, że dla przeciętnego gracza w tej grze, który nawet nie ma świadomości, że gra to wszystko jest po prostu nieosiągalne.

Usilnie stara się analizować przeszłość, wciąż oswaja przyszłość, nigdy go nie ma w tym miejscu i czasie, gdzie akurat się znajduje i nieustająco podąża za każdą denerwującą myślą, która usiądzie mu na głowie. Zamiast przyczaić się medytacyjnie w pokoju o ścianach wyłożonych piernatami, gdzie myśl uciekająca uderza w poduchę i tam już zostaje, nie odbija się, nie wraca rykoszetem, nie niszczy jej autora. Stan alfa, w którym żyją małe dzieci, jest to stan relaksu. Życie świadome dorosłego w takim stanie jest jak najbardziej możliwe, tyle, że niezbyt cenione w matrixie. Zrelaksowany, to jest obibok, leń, albo ten na haju, reszta musi orać w wyścigu szczurów. I jak tu nie bać się przyszłości, jak nie porównywać z Haliną, która ma układy? A więc jak to jest na poziomie Twojego awatara? Dopamina jest neuroprzekaźnikiem, który kontroluje ośrodek mózgu odpowiedzialny za motywację, mobilność, optymistyczne podejście i emocje. Istnieje pewien poziom dopaminy, który jest uważany za normalny. Jest powiązany z neuroprzekaźnikiem o nazwie serotonina. Ale o ile serotonina jest przemiła, i prozac właśnie ma na celu wychwycenie utraconej i wtłoczenie jej na nowo, gdyby to dało się jakoś udowodnić, o tyle dopamina to już euforia. Monika może nawet otrzymać swój seks urodzinowy, o którym ma błędne wyobrażenie, że ją uszczęśliwi, ponieważ Monika śpi w swoim życiu, a gdy do tego jej poziom dopaminy będzie niski i tak straci motywację, może wpaść w depresję, a na pewno zaleje ją fala pesymizmu. Na co więc Monice wzorcowy żołądek, chyba tylko po to, żeby było co zrujnować?

Poważne konsekwencje niskiej dopaminy to zaburzenia dwubiegunowe, choroba Alzheimera, choroba Parkinsona, schizofrenia, a także wiele innych, w tym ADHD, o ile w ogóle istnieje taka choroba, a nie jest to po prostu brak magnezu. Tak czy siak dopamina to potęga w mózgu, pozwalająca utrzymać zdrową perspektywę w stosunku do własnego życia.

Gdy nie brakuje Ci dopaminy, Twoje ego nie będzie tworzyło beznadziejnych oprogramowań?

1. Ćwiczże, biegajże, tańczże

Korzyści z ćwiczeń i aktywności fizycznej nigdy nie można ignorować, gdyż pozwalają wchodzić na wyższe wibracje. Mogą zamienić się w aktywną medytację, mogą stać się ratunkiem dla zdołowanej psychiki. Ćwiczenia pomagają zwiększyć poziom tlenu i dopaminy w mózgu. Można również powiedzieć, że regularne ćwiczenia (szczególnie aerobowe) mają ogromny wpływ antydepresyjny. Rosną endorfiny, serotonina i dopamina. Ale to pikuś, gdyż zaczynasz wyżej wibrować. W czasie ciąży ćwiczenia będą miały również szczególnie dobry wpływ na funkcjonowanie mózgu noworodka.

2. Medytuj

Naucz się nie gonić za myślami, jak już obserwuj je. Nie identyfikowanie się z myślami, z ego, wyzwala z natręctw, pozwala poddać się dobrej energii świata. Możesz otrzymać wszystko od Wszechświata, bowiem, gdy znika ego, pojawia się transcendencja duszy, a wtedy wszystkiego jest pod dostatkiem. Wręcz przeciwnie niż w wyścigu szczurów, gdzie wszystko jest okupione orką, a i tak dla wielu nie starczy/ Ciesz się ze wszystkiego czego doświadczasz. Nie oceniaj i nie porównuj. Każde wejście na wyższe wibracje za pomocą oddechów, śpiewu, ommmowania, bieganie masujące harę, wchodzenie w proste czynności (im prostsza tym lepiej), które wykonujesz w stanie tu i teraz, nie z automatu, a więc każda medytacja obniża entropię na drodze, którą podążasz. Masz coraz więcej danych z bazy danych, wokół Ciebie jest coraz mniej chaosu. Czujesz się spokojna, szczęśliwa, na miejscu.

Nie umiesz jeszcze tego robić?

Bo urodziłaś się laską w wielkim mieście? W Europie? No to zacznij biegać, to może wystarczyć. Masując harę automatycznie wchodzisz w stan alfa, a Twoje myśli same zaczynają się rwać. Przy bieganiu medytowanie włącza się samoistnie poprzez masowanie hary.

3. Jedz jedzenie, które zawiera tyrozynę

Tyrozyna jest białkiem, chemicznym budulcem dopaminy. Gdy chcesz wzmocnić funkcjonowanie mózgu przez podniesienie dopaminy zacznij jeść pokarm zawierający owe białko. Czekolada Migdały Jajka Zielona herbata Arbuz Herbata generalnie Jogurt Awokado Suplementy z tyrozyną mogą okazać się pomocne.

4. Poczucie spełnienia

Jak działasz? Wszystko co robisz i na każdym polu, gdy osiągasz jakiś cel, nawet cel cząstkowy sprawia, że na ten moment czujesz się spełniona. Napisanie ostatniego zdania w książce też będzie miało wpływ na poziom dopaminy. Bowiem mózg uwalnia więcej dopaminy, gdy Twoje rutynowe czynności zostają czymś uwiecznione. Gdy Twoim celem jest bycie w drodze, w kroku, wówczas na nic nie oczekujesz, w każdej minucie masz poczucie spełnienia, akuratności. Mózg uwalnia cały czas dopaminę.

Ulga po zakończeniu jakiegoś zadania daje poczucie szczęścia, często euforii i jest to sprawa ego. Dlatego na poziomie uśpienia nie stawiaj sobie niewykonalnych, zbyt wygórowanych celów, za to dziel je na etapy, które jesteś w stanie zakończyć, ciesząc się wzrostem dopaminy w mózgu. Natomiast, gdy zrozumiesz o co chodzi w tej grze, Twoje cele mogą być abstrakcyjnie wygórowane, tyle, że Twoja dusza też musi je chcieć osiągnąć,  tworząc w ten sposób potężny zamiar zewnętrzny, który realizuje cel zawsze.

5. Uzależnienie od czegokolwiek jest złe

Nadmiar czegokolwiek jest złem, nawet jeśli jest to poczucie przyjemności. Istoty ludzkie mają większą tendencję do rozwijania nawyków, które niosą jakąś przyjemność. Gdy powtarzasz jakąś aktywność w kółko, bo sprawiła ci przyjemność, mózg adaptuje się do tej sytuacji i nie uwalnia już dopaminy w sposób naturalny, tylko domaga się tego aktu. Zadrzyj faję, zrób flaszkę, zjedz tort (cały), idź do ruletki, albo blek dżeka, musisz mieć nową osobę na tapczanie, weź prozac. Uzależnienia, to jest burzenie naturalnego cyklu życia i zabijanie cieszenia się dniem codziennym. Z tego na dłuższą metę nie ma wiele dobrego. Będziesz zmuszona stale się stymulować.

6. Picie ograniczonej ilości yyy … kofeiny

Generalnie kofeina jest antynutrientsem, czyli nie jest produktem do jedzenia, gdyż zmniejsza przepływ krwi do mózgu i szybko rozwija się tolerancja na kofeinę. Ale jedno espresso z bio kawy dziennie w rzeczywistości może okazać się korzystne dla mózgu, a szczególnie objawia się to przywracaniem pamięci. Kofeina znana jest z tego, że blokuje receptory ośrodkowego układu nerwowego, na które ma wpływ związek o nazwie adenozyna. Czyli kofeina hamuje adenozynę. To hamujące działanie z kolei stymuluje produkcję dopaminy i glutaminianów, co pomaga zachować czujność oraz wpadać w przyjemny stan umysłu. Na dłuższą metę to nie działa, bo kofeina staje się po prostu uzależnieniem, patrz wyżej.

7. Kurkuma

Jest bardzo skuteczna w stanach depresyjnych z wielu powodów, ale ponieważ dzisiaj nawijam o dopaminie, więc wrzucam na koniec. Kurkumina zawarta w kurkumie moduluje poziom neuroprzekaźników, takich jak dopamina, serotonina i noradrenalina przez hamowanie monoaminooksydazy, czyli enzymu, który degraduje te neuroprzekaźniki. Dlatego rozpoczęcie każdego dnia od oczyszczającej kuracji 4 szklanek, gdzie pierwsza zawiera w sobie kurkumę, jest uzasadnione po raz tysięczny.

owocek

Źródła: umm.edu/…dical/altmed/supplement/tyrosine www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/1356551 www.turmericforhealth.com/turmeric-benefits/can-turmeric-help-in-depression
 31
  • Karolina   IP
    Pepsi Eliot w Twoim artykule zaciekawił mnie pewien fragment. Mianowicie że brak magnezu ma wpływ na ADHD. Możesz coś więcej na ten temat powiedzieć?
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 1
    • GOLA   IP
      I wiesz co jeszcze Pepsi jestes wyjatkowym czlowiekiem..musze jeszcze naskrobac pare slow bo filozof ze mnie..wiesz co mysle, ze czlowiek, ktory zywi sie owocami warzywami jest na innych wibracjach..innym poziomie rozwoju osobistego..tak uwazam..bedac na poscie dabrowskiej 1,5 miesuaca bylam w innym wymiarze..kazdy dzien byl dla mnie wyzwaniem..wahadla napierdzielaly z moca torpedy..okuta w nawyki uwalniania napiecia przez jedzenie zachcianki zostalam tak naprawde sama ze soba i z Bogiem...wyplakalam morze lez..hustawki emocji nastroju ale przyszedl dzien, w ktorym usiadlam i bylam..nie mialam wyjscia bo albo trwam dalej albo jem dalej chleby inne sery..trwalam..opadlam z emocji i przyjelam to wszystko co sie dzieje ze mna z pokora..zblizylam sie do Boga jak nigdy..mialam w,sobie tyle,spokoju..gdy czlowiek zostaje golusienki odarty z nawykow podjadania popijania fajki...zaczyna powoli przestawac karmic wahadla..ale to mi sie,zdarzylo raz wlasnie na,poscie...wszystko zaczelo miec inne znaczenie..zaczelo miec znaczenie zycie nie szama i emocjonalne rozladowywanie napiecia szama..dlatego Cie podzuwiam, ze w tym trwasz..ze jestes w tych owocach warzywach..dla Ciebie to pewnie nic takiego..dla mnie to byl wyczyn..akt odwagi..bo niby to takie proste a jednak ludziom trudno odmowic sobie jedzenia "normalnego" zwyczajnie "byc"....taka prawda (dla mnie)..co innego byc 1,5 miesiaca na poscie a co innego tak zyc..to chcialam dodac...jestes Wielka!!
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 1
      • GOLA   IP
        Bardzo Ci dziekuje za odpowiedz..caly dzien dzis Cie czytam.. ...masz duzo odwagi !!powiem Ci szczerze..odwagi, ktorej wielu z nas brakuje...podziwiam Cie! I z calego serca Zycze Ci wszystkiego co najlepsze!!jeszcze raz dziękuję za cenne rady..dam znac za jakis czas jak moje wahadla i nocne eskapady..poki co praktykuje dalej pp 9-17 a nawet jak przerwe go w nocy jakas kanapka to zycie toczy sie dalej przeciez....jestem gruba ale na drodze do raju!;) sciskam!!
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 1
        • GOLA   IP
          Pepsi...jestes Aniolem!...tyle we mnie emocji skrajnych..jestem optymista mimo wszystko i wesolym czlowiekiem..zawsze szukam rozwiazan..nigdy sie nie poddaje..moze trudno mi cos czasem puscic i odpuscic..nie umiem tez czasem mowic co czuje do bliskich osob..wiem ze lęk, ktory karmie..ucze sie..i chce sie przebudzic..kochac siebie bezwarunkowo i nie,trzymac wiecznie wszystkiego pod kontrola...czyta sie Ciebie z otwarta japa..chlone kazde Twoje slowo..duzo czuje i rozumiem..odpuszczanie jest procesem...łeb zryty przekonaniami i nawykami...jak nauczylas sie odpuszczac? By nie czuc napiecia..bólu?..jak bezemocjonalnie nie reagowac na mysli, ktore pojawiaja sie nawykowo? Jak czerpac pelna radosc z zycia i przestac sie bac?? Jak stanac z boku i byc tylko obserwatorem swoich mysli, emocji bez wewnetrznej szarpaniny?...dziekuje Ci za wczesniejsza odpowiedz
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 1
          • Keyt   IP
            Odnośnie hasła "życie ma być przyjemnością", to aż mnie coś łupnęło, jak to przeczytałam. Wpadłam w hipochondrię i dostrzegam tylko to, co mnie zdrowotnie trapi, wszystko się wokół tego kręci. Męczy mnie to już, ale pozostaje zaakceptować i to. I odpuścić. Może to faktycznie jakieś przemiany wieku ćwierćwiecznego.
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także