10 punktów skutecznego pozbycia się strachu, w tym nerwicy lękowej
  • Pepsi EliotAutor:Pepsi Eliot

10 punktów skutecznego pozbycia się strachu, w tym nerwicy lękowej

Dodano: 31
Dlaczego ludzie lgno do chorób i strachu?

Rozmawiajo o tym, jakby to było coś wartościowego, gadajo o chorobach i negatywnych nastrojach więcej niż o czymkolwiek innym. Gdy wsłuchasz się to zobaczysz, że ludzie cieszą się z takich rozmów, są męczennikami, lubią o tym gadać. Dlaczego tak się dzieje? Bo ego chce istnieć, rządzić, dominować, zawracać gitarę, straszyć, być przekonanym. Wszystkie negatywne emocje są zasilane Twoją energią. Zaś lęk, złość, smutek, depresja, a nawet nadmierna ekscytacja (to nic innego, tylko tłumienie emocji lęku) okazują się być tym samym, czyli żrą Twoją energię, gdyż negatywne emocje pochłaniają energię, a pozytywne dodają energii. Nie pochylaj się nad tym, co chcesz, aby zniknęło, co Cię męczy, bo zostanie to tylko wzmocnione, tak się nie załatwia spraw duchowych.

1. Jeśli jesteś w strachu yyy ... pozostań w nim

Jeśli jesteś w depresji, pozostań w niej, tak samo w złości, gdyż na samym początku musisz zaakceptować w pełni swój lęk. Nie oceniać, nie zastanawiać się, dlaczego kumpela się nie boi, dlaczego oni są tacy weseli, po prostu zaakceptuj lęk, obserwuj go i nic nie rób. Gdy będziesz działała będąc w lęku, wszystko co zrobisz będzie pochodziło ze strachu. Jeśli tak, pociągnie za sobą kolejny lęk. Nie nadajesz się w tym stanie ani do medytacji, ani do wychodzenia z ciała, ani do robienia czegokolwiek, bowiem nie możesz w tym stanie osiągnąć sukcesu, czyli przestać się bać, a więc zaczniesz się bać jeszcze bardziej. Nie należy robić rzeczy, które od początku są skazane na niepowodzenie. Będąc w lęku zaakceptuj ten fakt, nie działaj, tylko obserwuj, bo nic na świecie nie trwa wiecznie, lęk się też oddali. Jest sprawa samopotępiania i tego oczywiście też nie rób. Boisz się, więc się samopotępiasz, tymczasem jest to sposób na to, aby nic się nie zmieniło. To taka sztuczka umysłu, Twojego ego, że energia, która mogłaby się przydać na zrozumienie swojego strachu, przekształca się w potępienie. Podobnie jest z depresją, złością, ekscytacją przedmiotami. W lęku nie ma niczego złego, boisz się, bo istnieje śmierć awatara i ego, a Ty utożsamiasz się ze swoim ciałem i umysłem w tej grze. Nie utożsamiasz się ze sobą prawdziwą, czyli świadomością, bo nie masz do siebie dostępu, ego Ci na to nie pozwala. Czasami lęk paradoksalnie sprawia, że połączysz się ze swoją duszą, nie masz innego wyjścia. Jak kierowca rajdowy, nagle staje się już tylko własną świadomością.

2. Zaakceptuj swój lęk

Możesz się bać, pozwalaj sobie na to, akceptuj, nie miej z tego powodu poczucia winy. Miej na uwadze, że wahadła destrukcji uwielbiają Twój lęk, dlatego religie mogą Tobą sterować, wielka farmacja, medycyna alopatyczna, korporacje, politycy, telewizja, wszystko po to, aby karmić się Twoim lękiem, podkładając swoje idee, jako Twoje przekonania. Być może jedynym ratunkiem dla Ciebie na pozbycie się strachu będzie uzupełnienie braków odżywczych, bieganie i post przerywany. Zostań obserwatorką siebie, jak jesz, jak idziesz, obserwuj swoje myśli, skąd się biorą? Zawsze zanim straszące myśli polecą najpierw pojawia się jakieś uczucie, nie dzieje się odwrotnie, zaobserwuj to. Na początku wyniki tej obserwacji będą mroczne i nieprzyjemne, ale po pewnym czasie zniknie cierpienie i pojawi się radość, później ekstaza. Pamiętaj, aby nigdy nie uciekać od lęku w psychotrop, alko, narko, zupełnie nie jest to sposób na rozwiązanie problemów, gdyż nie należy tłumić emocji lęku, gniewu, złości, depresji.

3. Wejdź w lęk

Jeśli boisz się ciemności, wybierz się na nocny spacer, nie chodzi o to, żeby się narażać, i chodzić w gorącą noc w mini po mieście portowym, ale iść na spacer w ciemność. Usiądź w ciemności i czekaj, niech proces zacznie się rozwijać, albo powiedz sobie, jestem gotowa biec i najwyżej nie zdążę dobiec do torebki z prozakiem. Co z tego? Nigdy nie uciekaj od lęku, jeśli będziesz to robiła zamkniesz możliwości rozwoju w tym kierunku. Pewnego dnia odkryjesz, że za każdym Twoim lękiem kryje się prawdziwy skarb, dzięki temu będziesz mogła rozwijać się w wielu kierunkach, bowiem lęk wiąże się z energią życia. W przypadku, gdy nadejdzie lęk, rozluźnij się i zaakceptuj  ten fakt, że lęk jest obecny. Niczego jednak z nim nie rób, pozostaw uczucie takim jakie jest, nie koncentruj się na nim, obserwuj ciało, nie powinno być w nim żadnych napięć. Jeśli ciało jest rozluźnione lęk naturalnie znika, dlatego gdy lęk się pojawi, przepłynie jak fala, odejdzie i nie zapuści korzeni. Jest w tym jakieś przeszywające piękno. Gdy nadchodzi lęk, zrób jedną rzecz, nie napinaj ciała. Najlepiej połóż się na podłodze i odpręż. Odprężenie to antidotum na lęk. Po prostu obserwuj i postaraj się być bezstronna.

4. Jedz dobrą sól

Następnie, gdy lęk minie udaj się do sklepu ze zdrową żywnością (opcja internetowy) i kup dobrą szarą sól morską, albo nieoszukaną himalajską, i używaj tej soli w kuchni, dostarczając sobie mikroskładników mineralnych, pierwiastków śladowych, które poprawią pracę Twojego awatara. W zdrowym ciele zdrowy duch, warto sobie oczywistą oczywistość przypomnieć.

5. Bierz magnez

Naczelnym minerałem, który jest konieczny, aby zmniejszyć lęki, poprawić sen i generalnie wyciszyć myślowy chaos w głowie jest magnez. Oczyszczająca wątrobę i inne, kuracja 4 szklanek działa wybitnie antylękowo właśnie ze względu na drugą szklankę z magnezem, jak i czwartą z trawami jęczmienną i pszeniczną, o czym za moment. W rzeczywistości magnez jest chyba najbardziej niedocenianym minerałem jeśli chodzi o przydomki: naturalne uspokojenie, ukojenie, wyciszenie. A, którego braki są powszechne, szczególnie dlatego, że w wyniku badania krwi zwykle okazuje się, że poziom magnezu spełnia normy, tymczasem w komórkach brakuje go jak cholera. Ludzie głęboko wzdychają, bo nie mogą zaczerpnąć powietrza, czują się przyduszeni, wylęknieni, albo tylko poirytowani, a to wszystko są braki magnezu. Wiele osób w tej grze pozbyłoby się dużego procenta niepokojów i stresu, gdyby tylko podać im magnez. Szczególnie starsze dusze, bo te młode boją się (irracjonalnie nawet dobrze odżywione) z powodu niezrozumienia czym jest ewolucja świadomości. Oprócz drugiej szklanki w kuracji 4 szklanek, dostarczaj sobie magnez również transdermalnie (lubię to słowo:), czyli przez skórę. Rób oliwę magnezową chlorku magnezu, i dodawaj chlorek, lub siarczan magnezu (sól Epsom) do wieczornej kąpieli.

6. Jedz trawy, pszeniczną i jęczmienną

Zasada jest taka, że gluten, ziarna, makarony, usuwasz ze swojej diety, szczególnie, gdy masz lęki, natomiast trawy, pszeniczna i jęczmienna jak najbardziej wprowadzasz. Oczywiście trawy nie zawierają glutenu, uprzedzam Twoje pytanie. Te dwa niesamowite pokarmy są doskonałe dla ludzi, którzy żyją w stresie i lękach, również w nerwicy lękowej. Zawierają pełną pulę niezbędnych witamin i aminokwasów oraz wiele zasadniczych składników mineralnych i kwasów tłuszczowych, co ważne, w wysoce przyswajalnej formie. Witaminy z grupy B, w szczególności istotne w prawidłowym cyklu metylacji, zbawienne dla systemu nerwowego i regulacji nastroju, a nasze trawy są niezwykle bogate w te składniki odżywcze. Oczywiście trawa trawie nierówna, jest ogromna ilość najprzeróżniejszego surowca na rynku, również w cenach zakupu surowca krańcowo różnych. Według badań (NaturalNews) organiczne trawy nowozelandzkie uważa się za najbogatsze w składniki i przede wszystkim najczyściejsze.

7. Bierz Omega 3

Olej z ryb zawiera niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe Omega 3 które są istotne dla zdrowia mózgu. Nie można właściwie ocenić sytuacji, ba, nawet wejść w lęk, aby się z nim zgodzić, myśleć dobrze, gdy umysł szwankuje. Zdrowa praca mózgu jest ściśle połączona z odpowiednią ilością antyzapalnych kwasów tłuszczowych Omega 3. Omega 3 jest uważana jako standardową metodę leczenia zalecaną praktycznie przez wszystkich ekspertów w dziedzinie naturalnego zdrowia psychicznego. Jeśli nie jesz zwierząt, bardzo dobrą opcją będzie dodanie kopiatej łyżki organicznego Hemp Protein z bardzo dobrym stosunkiem niezbędnych kwasów tłuszczowych Omega 3 i Omega 6.

8. Jedz żeń-szeń

Bez względu na to, czy syberyjski, czy amerykański, czy azjatycki, każdy dobry, organiczny żeń-szeń jest również niezwykle silnym lekarstwem na lęki i ataki paniki. Żeń-szeń jest uważany za jeden z najlepszych adaptogenów (ashwagandha również) wśród roślin, co w zasadzie oznacza, że ​​jest w stanie dostosować się i naprawić niechciane zachowania zarówno psychiczne jak i cielesne. Z punktu widzenia lęku, żeń-szeń jest w stanie uspokoić i zrelaksować nawet najbardziej spięte i zestresowane jednostki, ale w tym samym czasie dając emocjonalną jasność i wyraźny stan myślenia, niepodobny do niczego, co kiedykolwiek doświadczyłaś. To naprawdę niezwykłe zioło. Oczywiście inną, główną zaletą korzystania z niego jest znaczny zastrzyk energii. I nie wchodzi w reakcje z innymi ziołami, lekami i suplementami diety. Ginseng musi być wyhodowany ekologicznie, to jest warunek.

9. Wykorzystuj słońce

Nie będę się rozpisywać w temacie, Eskimosi są smutni, nie mają braków Omega 3, ale mają za mało światła, dlatego jest dużo samobójstw. Bardzo istotny będzie Twój poziom 25(OH)D w naszej szerokości geograficznej, w zimie, jesienią, wczesną wiosną, ba, nawet na wiosnę i latem, gdy nie wystawiasz się na ekspozycję na słońce, gdy ono jest najwyżej, a Ty rozebrana najlepiej do rosołu. 15 minut dla bardzo jasnej karnacji, ciemna ze 2 razy dłużej, jednak i tak należy badać poziom metabolitu D, aby w razie potrzeby przyjmować witaminę D3 w protokole z K2. Braki witaminy D powodują lęki.

10. Biegaj i stosuj post przerywany

Bieganie jest jednym z najsilniejszych sposobów sprawienia, że lęk przestanie być chorobliwy, a w wielu przypadkach jest to sposób na zaprzestanie się bania w ogóle. Poczucie ulgi jest tym większe, im mniej się po bieganiu spodziewasz. I to jest kolejny paradoks, że nie można niczego przyduszać, dociskać do ściany, oczekiwać na efekt. Zadawanie pytania, Pepsi, a ile ja muszę biegać, żeby przestać się bać? stawia Cię na słabszej pozycji ku uleczeniu z lęków. Lepiej wejdź jeszcze na pp. Jednoczesny post przerywany pozwoli Ci najłatwiej porozumiewać się ze swoją świadomością. Każdego dnia w tej godzinie głodu fizycznego obok cudownej autofagii pojawi się przebłysk świadomości. Ego zajęte przyziemnymi sprawami głodnego awatara przeoczy przyduszanie duszy i nagle się sobie samej objawisz w całej okazałości. Bieganie i post przerywany obniżają entropię, uzyskujesz większy dostęp do bazy danych. Może pojawić się (częściej niż kiedykolwiek) deżawi, mogą pojawić się prorocze myśli, mogą pojawić się pierwsze, nawet sekundowe nirwany, czyli krótkie ataki szczęścia, szczególnie w okolicznościach przyrody.

owocek

 31
  • Jaa   IP
    Hej Pepsi. Ratuj proszę, stara baba ze mnie, a już myślę, aby iść z tym do psychologa. Mam lęk przed spotkaniem kogoś znajomego- na ulicy, w sklepie, gdziekolwiek. Teraz jest to o tyle nasilone, że czerwienię się i zamiast uśmiechu wyskakuje jakiś nerwowy grymas twarzy....To jest dramat. Stara, a głupia, nie umiem sobie z tym poradzić. Chciałabym napotkanego znajomego przywitać szczerym, nienerwowym uśmiechem. Przecież ludzie nie gryzą...Czy da się mnie jeszcze naprawic jeśli od młodości tak mam?
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • Asia   IP
      Witam:)))) żeń szen skuteczniejszy czy dziurawiec przy stanach nerwowych? A może nic ziół które były wymienione łącznie z lawenda??? Popijać codziennie? Jaki magnez pani poleca? ... jest dobry?
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 1
      • Juli   IP
        Dobry b kompleks z metylokobalaminą mi pomógł natychmiast w nerwicy z  atakami paniki 😍
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 0
        • da-kota  
          Pepsi, a skąd się biorą młode dusze, nowe duszę?
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 1
          • Alka   IP
            Nerwica lękowa znana mi od podszewki, niskie ciśnienie, wysoki puls, zimne ręce, wiecznie gorąco i duszno na każdym spotkaniu biznesowym, wyjściu do kina czy sklepu, taki to ze mnie typ, ale suplementacja magnezu, D3 i innych wszelkich witamin, dodatkowo ruch na zumbie i jakoś mi lepiej, coraz rzadziej paniczny lęk przy kasie w markecie, jak za mną ogromna kolejka. Może trochę życie mi się uspokoiło, skończyłam studia, co było dla mnie pasmem udręki. Praca trochę spokojniejsza i chyba wychodzę z dołka. Modlitwa, amulety, kamienie, biała szałwia, cały możliwy zestaw wspomagaczy, czytanie Pepsi oczywiście:) dobre nastawienie, zacieszki z małych rzeczy, wdzięczność za każdy dobry dzień, no i ziółka dziurawiec, ashwaganda, daję już radę, czasami jest gorszy dzień, ale bez porównania co było kilka lat temu. Chciałabym jeszcze tylko zacząć znowu jeździć autem, trzymajcie za mnie kciuki, proszę.
            Dbajcie o siebie, będzie dobrze.
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także