5 kroków jak zostać bogaczem po 30, 40, 50, 90 a nawet później
  • 44Autor:44

5 kroków jak zostać bogaczem po 30, 40, 50, 90 a nawet później

Dodano: 32
Wraz z 10 prostymi rytuałami zaklepującymi ogólny dobrostan.

Wpis z serii "ekstremalnie ważny" dla ekstremalnie zagubionych w Matrix 2019.

Dlaczego komuś udaje się odnieść sukces, a Tobie przybywa lat i wciąż nie czujesz się usatysfakcjonowana materialnie? Być może masz to w gałach, tę przeciętność, brak pasji tworzenia, zmęczenie, wypalenie po zrywach, niewiarę zarówno w siebie, jak i okoliczności, z przekonaniem, że w tej grze trzeba mieć dobry start, koneksje, młodość, języki lewą nogą do lusterka, a przynajmniej anglika, oraz nawet najmniejszą, ale jednak finansową pulę wyjściową. Oczywiście bez nawijania makaronu na uszy, to wszystko nie zaszkodzi, ale wróć do tych gał, bo tam siedzi odpowiedź. Gdy chcesz osiągnąć dobrobyt nie możesz robić tego, co dotychczas, bo jak widać to nie działa. Do tego masz wrażenie, że życie gdzieś Ci przeciekło między palcami, że się zagapiłaś, że ciało zamiast samoleczenia, uprawia samowolkę w drugą stronę, a czas na sukces finansowy minął bezpowrotnie. Niektórzy już koło trzydziestki smutnieją, a czterdziestolatkowie stają się cyniczni i zgorzkniali. Jeżeli jednym z Twoich celów jest dobrostan, w tym finansowy, bo w matrixie energia pieniądza potrafi zarówno martwić, jak i cieszyć, a tak naprawdę chodzi o bezpieczeństwo własne i najbliższych, to w momencie, gdy tracisz nadzieję, nadchodzi frustracja, zdarza się, że słabszych, tych bardziej uśpionych, dopada potężny smutek istnienia, nerwica lękowa, albo depresja, czyli rozpacz i zobojętnienie.

W rzeczywistości na istotną poprawę stanu, w którym się znajdujesz, na sukces nigdy nie jest za późno, to nie jest pustosłowie, pomimo, ze eksperci o robieniu kasy straszą, żebyśmy się spieszyli, bo na sukces finansowy trzeba długo pracować. Czytasz „Kwadrant przepływu pieniędzy” bestseller Kijosakiego i otrzymujesz kolejną porcję frustracji, bowiem ponoć po 40 już nie zdążysz wyzwolić się z wyścigu szczurów. Pisząc niechcący brednie narzucają własne przekonania innym, gdyż śpią nie wiedząc, że uczestniczymy w grze. Pomyśl, według jakich prawideł żółtodziób elf miałby mieć większe pojęcie o dobrostanie, w tym finansowym, niż stary Indianin, który nie ma kasy z wyboru, bo jest bardzo dobrym graczem i mógłby otrzymać to czego potrzebuje, widocznie nie potrzebuje?. Warunek jest tylko jeden, trzeba zacząć budzić się, zacząć żyć świadomie. Ponieważ rzeczywistość jest wirtualna, współczesne młode elfy mają szansę intensywnie przyspieszyć cykl sukcesu finansowego dzięki zjawisku internet, ale gdy do internetu wkracza stary Indianin sukces przydarza się w dowolnym wieku lewą nogą do lusterka. A więc co wyczytasz w gałach człowieka sukcesu? Dobrze przewietrzony pokój, energię ognia, spokój okadzonego białą szałwią wnętrza (wkrótce będzie dostępna biała szałwia 44:), oraz najważniejsze, pasję tworzenia. Nie produkt, nie auta, zegarki, kobierce, ale zobaczysz twórcę. Po drugiej stronie gał człowieka sukcesu, są gały przeciętnej osoby, która aspiruje, lub nie aspiruje. W tych gałach jest strach i oczekiwania, oraz niewiara. Gały wypatrują produktów, atrybutów dobrobytu i do tego wszystkiego są robione w konia przez matrix, który potwornie w tym względzie oszukuje, gdyż właśnie wahadła destrukcji potrzebują do karmienia siebie ludzkiego niespełnienia, niezrozumienia, nieprzebudzenia, czyli Twojego strachu i związanych z nim emocji. A pieniądz jest najłatwiejszym narzędziem do zniewalania w matrixie. Jeżeli więc utraciłaś nadzieję, sądzisz, że Twój czas na wolty minął, to być może zaprosi Cię do ruszenia z tego skrzyżowania informacja niewyssana z palca, że sukces finansowy jest możliwy w każdym wieku. Najłatwiej jest spełnić kilka założeń, które podglądnęłaś u innych ludzi, z tym czymś w gałach. Ludzie nie umieją grać w grę, a robiąc (w wyniku przekonań, które omyłkowo biorą za własną prawdę) większość rzeczy na opak, otrzymują właśnie taki wynik, przeciwny do tego co zamierzali. Przede wszystkim działają przez sen.

Dwa główne stereotypy myślowe, które w momencie pierwszego wybudzania się ze snu wydają się wręcz śmieszne:

Pierwszy: Pierwszy, to myślenie, że żeby coś osiągnąć, trzeba długo i w ciężkiej orce pracować łamane przez harować. Rili? Powiedz to górnikowi, albo kolesiowi zatrudnionemu w latyfundium. I drugi:

1. Traktuj swoją pasję tak poważnie jak pracę

Drugi, że w pracy trzeba się przyłożyć, bo tego wymaga praca, czy też pracodawca, ale moją pasję robię po łebkach, bo nie mam na to czasu, ani pieniędzy, nie przykładam się, chociaż tak naprawdę tylko to chciałabym robić. To jest największy życiowy błąd, gdyż jesteś tu tylko dla pasji. Dzięki tworzeniu entropia obniża się, zaczynają się swobodne przepływy energii. Bycie w twórczej drodze to najbardziej spektakularne przybliżenie się do dobrostanu. Nie ma człowieka, który nie ma jakiejś pasji, gdyż nigdy byś się tutaj nie zalogowała, bo po co? Rzuć gałką na dzieci, każde zachowuje się jak pasjonat. Każde dziecko jest w pasji tworzenia, to co się dzieje z tymi pasjami później? Dlaczego życie przestaje Cię bawić? Odkrycie, że grasz, że można się zawsze samodoskonalić, ba, że bez tego nie ma ewolucji, że przebudzenie nie wydarzyło się, że to jest ciągły proces ewolucji, daje Ci niezwykłe narzędzie do zarządzania własnym losem.

2. Traktuj siebie jak konia dziesiątkę

Człowiek, który przebywa  w dobrostanie, dzieje się sukces, wcale o tym nie myśli, on po prostu traktuje siebie jak dziesiątkę. Gdy kupiłaś konia dziesiątkę, to co robisz? Karmisz go jak najlepiej, codziennie trenujesz jego aktywność, czyścisz jego skórę, jednym słowem dbasz o swoją dziesiątkę i w życiu nie podałabyś mu trefnego owsa. A co robisz ze sobą? Na tyle, na ile możesz traktuj siebie jak dziesiątkę. Nie możesz więc jeść pornografii, bo tym jest fast food i złom dla Twojego ciała. A przy okazji, energia seksualna jest energią życiową, ogromną mocą, kundalini, i jeśli uda Ci się przenieść ją z dolnych partii i wykorzystać jako energię twórczą, otrzymasz silny zastrzyk dofinansowania z Unii, no dobra, sprawdzam tylko, czy czytasz uważnie. Buźka. Bądź codziennie aktywną. Życie to nie jest sprint, życie to maraton. Codzienna aktywność, konsekwencja, a nie nagłe zrywy, bo potem tylko efekt jo-jo melduje się jak zawsze. I żadnego kitu ściemniania, że Ty dzisiaj nie rezonujesz z aktywnością, nikt nie rezonuje, wszyscy rezonują z tapczanem, zbieraj troki i jazda na koń. Nie kupuj przedmiotów aspirujących, to jest specjalna podpucha, żebyś myślała, że takie kupują bogacze. Firmy, które oferują produkty odrazu zakładają, że to dla Ciebie, nie dla bogaczy, jedynie udają za pomocą reklamy ze znanym nababem, że nabab je z lubością używa. Bogacze nie kupują rzeczy, żeby aspirować, po prostu używają ich. Niejeden nuworysz z tego powodu nigdy nie będzie na swojej drodze. Jedno jest pewne, ludzie sukcesu traktują siebie jak dziesiątkę, to nie znaczy, że są narcyzami, raczej wiedzą, że aby kochać, trzeba zacząć od siebie.

3. Zacznij od akceptacji, zgódź się

Żeby ruszyć ze skrzyżowania w swoją drogę w dobrostan, zawsze trzeba zgodzić się, zaakceptować to co jest. Często elementem sukcesu jest ilość prób. Każda kolejna próba, w tym wszystkie nieudane, przybliża Cię do sukcesu, ale tylko wtedy, gdy zaakceptujesz tę sytuację, gdy pokłonisz się z półuśmiechem Dżiokondy za tę naukę.  Żadne afirmacje, intencje nie pomogą, gdy nie będzie prób. Najwięksi gracze rozpoczynali nawet 4 i więcej razy swoje biznesy. Jeśli masz już, a może dopiero 40, 50, 90 czy więcej lat sięgnij po swoje wcześniejsze doświadczenia, przeanalizuj subtelnie porażki, bez oceniania siebie, a jedynie w celach poznawczych, gdy inteligencja emocjonalna nie wsparła Cię, przy rozstaniu z kimś, albo gdy nie miałaś na sanki dla dziecka, łodewer. Co wtedy zrobiłaś? Jeżeli nie masz na swoim koncie porażek, to oznacza tylko jedno, że nie próbowałaś, albo próbowałaś za mało. Trzeba ruszyć ze skrzyżowania i wszystko się samo w praniu, ups, w drodze naprawi. Przyczaiłaś się widocznie na etacie, bezrobociu, melancholii, u boku mężusia, czy żonki, bo gdybyś działała z pewnością miałabyś już na swoim koncie jakąś porażkę. Błąd jest największym doświadczeniem, a zgoda na swój błąd, to odwaga, motor wszelkiego dobrobytu. Odwaga stoi bardzo blisko miłości, zaś strach jest jej przeciwieństwem. Odwaga, tylko tyle jest Ci teraz potrzebne, żeby szczerze zobaczyć tę rzeczywistość w nowym świetle, gwiazdy dobrostanu.

4. Skończ z poczuciem niedoborowości

Jak Ty starcze Pepsi śmiesz radzić, gdy ogólnie wiadomo, że Twoja mania wielkości przesłoniła prawdę z zylion razy? Mania wielkości, podobnie jak kompleks niższości, to znane problemy z ego, przy czym mania jest trochę łatwiejsza do skumania, bo ego jest bardziej widoczne, gorzej z ukrywającym się ego, ziarnku grochu, które bardzo gniecie w słabo niezakwaszonym żołądku, ups, pod poduszką prawdziwej księżniczki. Może jednak skusisz się, na to co nawinę? Jesteśmy jednością, jedną jaźnią, częściami tej samej wyższej świadomości, i doświadczamy w tej grze. Wyobraź sobie, że koleś na jachcie to też Ty, tylko Ty w tym momencie jesteś zalogowana w swoim awatarze i masz własną jednostkę wolnej woli do dyspozycji, ale tak naprawdę jesteś też na tym jachcie. Oczywiście tym tokiem rozumowania jesteś też przywiązana do budy i pilnujesz domu bacy, jesteś też jastrzębiem co poluje na mysz. Ale ten facio na jachcie, a jacht to już naprawdę grubo, samolociki to pikuś przy jachcikach, a więc ten facio na jachcie to też Ty, ale też ta mysz, co na nią poluje myszołów. Ale skoro on może teraz dryfować wyluzowany na pokładzie w lekkiej bryzie, Ty też to możesz zrobić lewą nogą do lusterka, gdyż Twój etap świadomości jest praktycznie identyczny z tym kolesiem. Może bardziej się boisz, może nie jesteś jeszcze w drodze, ale z pewnością poziom świadomości chomika jest bardzo odległy, a cofania nie ma. Możesz nie ewoluować, ale już lemurem nie będziesz. Poczucie niedoborowości zniknie w jednej sekundzie, gdy pojmiesz, że masz już wszystko czego potrzebujesz do ewolucji, obniżania entropii, zmniejszania chaosu, dostępu do danych zwiększania. Każdego dnia masz więcej info dla siebie.

Tą cudowną istotą już nigdy nie będziesz, chyba, że się uprzesz, tak dla jaj, ups, wymion:)

5. 10 prostych rytuałów zaklepujących ogólny dobrostan

Rytuały są magią, a magia działa. Grasz w wirtualnej grze, magia ewidentnie działa.

1.

Jeżeli wciąż wstajesz zbyt późno, spróbuj wcześniej zacząć dzień. Jak dzisiaj się nie udało zrób to jutro.

2.

Wywietrz pokój.

3.

Wypij 3 pierwsze szklanki z  kuracji 4 szklanek.

4.

Teraz biegaj, goń, lub fikaj 40 minut.

5.

Powoli rozcierając chlorofil na języku wypij 4 szklankę.

6.

Odkadź białą szałwią (dymem ze spalanej) wnętrze. Jeśli dom, zaczynasz od drzwi wejściowych do piwnicy, potem idziesz w górę, każde pomieszczenie okadzasz poruszając się przeciwnie do ruchu wskazówek zegara. Jeśli uważasz, że to idiotyzm i tak to zrób, bo tak robili mądrzy szamani, w czerczu też robią, muszą czyścić energię.

7.

Weź prysznic, woda ładuje energią, następnie weź 1 tabletkę Greens & Fruits, oraz zjedz witaminę D3 +K2 wraz z 1 Omega 3. Jeśli mieszkasz na plaży, teraz weź kąpiel słoneczną, potem morską. Jeśli Twoje morze słynie z czystości, napij się trochę wody morskiej. Jeśli nie, do drugiej szklanki kuracji dodaj gram szarej soli morskiej.

8.

Zapal naturalny trociczek (w zimie ogień w kominku, ma bardzo wysokie wibracje). Usiądź wygodnie, i pozwól myślom swobodnie płynąć, wyraź wdzięczność za ten cudowny poranek, nawet jak Cię łupie, wkrótce przestanie, łupie zawsze po coś. W tym stanie relaksu zadaj sobie pytanie, co jest Twoją pasją?

9.

Po poznaniu swojej pasji potraktuj ją jak swoją pracę. Wstań rano, lub zaraz po pracy i zajmij się pasją jak dzieckiem z prawego łoża. Pasja nigdy nie może być traktowana jak bastard, pasja to książę z bajki.

10.

Na luzie bierz sobie dobrostan ile tylko chcesz. Gdy go zobaczysz, on po prostu będzie, a dopóki go nie widzisz, nie będzie widoczny nawet dla bogacza.

Te 10 czynności wykonywane z zaangażowaniem maratończyka (nie sprintera) usuną to coś z Twoich gał, co różni Cię od bogacza.

To da Ci dobrostan owocek

PS A jak już zrobisz tę kasę, błagam, nie bój się wydawać, inwestować, bawić się i pomagać. Z miłością.
 32
  • On   IP
    Jestem tak nerwowa że jak się matrwie i denerwuje w pracy, i nie tylko ze jak muszę mieć rozmowę z szefem lub kimś obcym to prawie słabne gdy mam stresujące rozmowę co robić by nie zaslabnac gdy czuje ze juz prawie i wogole wyleczyć to
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 1
    • Mami   IP
      Pepsi jaka Ty ładna jesteś w tych blond włosach.
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 1
      • Keyt   IP
        Jesteśmy tu po to, żeby ewoluować, świadomie wychodzić z chaosu własnej głowy, nieporządku myśli, a, że ewolucja to pięcie się wyżej więc mamy zdobywać informacje w celu tego rozwoju - informacje z zewnątrz, czy od naszej świadomości?
        Jeśli nasza świadomość ma tych informacji niewiele, albo tak nam się wydaje, to uczyć się życia tutaj mamy poprzez zdobywanie informacji od innych? To nam zapewni tę ewolucję?
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 0
        • Aga   IP
          Kurczę, ja sama nie wiem, ale chyba nie mam żadnej pasji... lubię czytać, lubię rozmawiać z ludźmi, lubię moja prace, ale nie mogę powiedzieć, ze oddaje się temu z pasja... są momenty, ze jestem nakręcona na działanie w pracy, a są i takie, ze mam ochotę nie wychodzić z domu tylko siedzieć z moimi maluchami i piec ciastka( to jest wielka rzadkość, ponieważ raczej stronię od kuchni 😉) czasami siedzę i tak myśle o tym ruszeniu ze skrzyżowania, ale nawet nie przychodzi mi do głowy nic innego co bym mogła robić od tego czym zajmuje się teraz. Jako dziecko chciałam być projektantka mody, często robiłam jakieś szkice i wszyscy mnie podziwiali, ponieważ byłam uzdolniona w wielu kierunkach, muzycznie, plastycznie, fizycznie, humanistycznie( bo pisać tez lubiłam i nie złe mi szło), ale w tej chwili, wydaje mi się, ze już uzdolniona w niczym nie jestem, tak, by być w czymś The best. Najwiecej mam wspólnego z W tej chwili z moim marzeniem o byciu projektantem Odziezy, ale tez nie tej której bym chciała i niestety efekty tej pracy mnie nie zadowalają. Najlepsze jest to, ze ludziom się podoba co robię, ale tego nie biorą. Z serii: piękne, takie zupełnie coś innego niż wszędzie... no super... proszę o wizytówkę, narazie dziękuje, wrócimy itd. ;) sama swoich rzeczy nie sprzedaje, mam pracownika, Ja się za bardzo spinam za bardzo chyba chce, ale tez zluzowac nie potrafię. Szczerze, jak już zdarza mi się odpuscic i „piec te ciastka” to u mnie w sklepie plazing się robi ( mam na myśli, ze nikt nic nie robi) wiec już nie wiadomo co lepsze...
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 0
          • luna   IP
            niesamowite, czytam ostatnio Tolla, Winfrey, Dispenze, teraz Pepsi... i wszyscy mądrzy ludzie, kiedy dzielą się swoimi sposobami na szczęśliwe życie radzą to samo, tylko w różnych słowach - m. in. właśnie wstawanie wcześnie rano, praktykę wdzięczności, medytowanie/bycie obecnym i to podążanie za pasją! "Wstań rano, lub zaraz po pracy i zajmij się pasją jak dzieckiem z prawego łoża. Pasja nigdy nie może być traktowana jak bastard, pasja to książę z bajki." to jeden z moich ulubionych fragmentów, ale cały wpis motywujący. dziena Peps, niech bogactwa do ciebie płyną <3 :D
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także