4 ogromne przełomy 44, lighthouse oraz humorzasty mąż!
  • 44Autor:44

4 ogromne przełomy 44, lighthouse oraz humorzasty mąż!

Dodano: 15
Lighthouse/pepsieliot.com
Lighthouse/pepsieliot.com
Pracownica światła opowiada jak została latarnią morską (lighthouse brzmi jeszcze bardziej mistycznie) dla siebie, a Ty zadecyduj, czy chcesz podpłynąć czy nie.

Przełom 1 (31 lat wstecz)

Trudno sobie wyobrazić, ale pierwszy życiowy przełom spadł na mnie, jak penis na Mariolę, jeszcze w czasach bez internetowych. Bezspornie intuicja znacznie wyprzedziła moją wiedzę, bowiem 31 lat temu rzuciłam mięso z pobudek do dzisiaj dla mnie niejasnych, a dola zwierząt w chowie przemysłowym nie zaprzątała uwagi Pepsi Eliot nawet beletrystycznie. Właśnie upadł reżim, w sklepach znienacka pojawił się towar w szeleszczących opakowaniach i w dowolnie ogromnych ilościach. Ciekawe, gdzie podziewały się te zwały żarcia przed okrągłym stołem? A więc mięso, oraz wędliny (wraz z cytrusami), kiedyś desantem w okolicach świąt rzucane przez Edwarda, nawet generał coś zrzucał jak kucał, zaś dostępne pokątnie od baby, lub jawnie w kilku top hotelowych restach. I nagle, podrasowane różem mięso, oraz wędliny zapakowane sprytnie w cynfolię, zalały póły garmażeryj i masarń i można było od teraz codziennie wybrzydzać, jak kiedyś jedynie w święta. A to nikomu nie mogło wyjść na zdrowie, nie tylko Adwentystom dnia siódmego. Poczułam się jak w grzęzawisku, kuszącym bagnem i mokradłem, a więc grzecznie wszystkim podziękuję, dalej pójdę swoją drogą. Natenczas przejście na wege w pojedynkę, bez wsparcia innych świrów w necie, skazywało na ostracyzm w kształcie, co Pepsi będzie jadła na moim weselu?, rozpacz babci, i dezaprobujące gały starszych u cioci na imieninach. Szkoda strzępić. Logujesz się do awatara w grze, i wydaje się, że ciało ma jakieś inne priorytety, potrzebuje wszystkich aminokwasów esencjonalnych, bo nie umie ich zrobić, wyrwie z mięśnia, jak będzie mus, a Ty myślisz, że to jest mus. Tymczasem to jest tylko opcja. Gdy śpisz, będziesz postępować, jak ciężko wystraszony homo sapiens, co już tyle wycierpiał w kolejnych logowaniach, że jego energoinformacyjna istota, wylękniona, nakazuje atawistyczne posłuszeństwo, jej zdaniem niezbędne do przetrwania. Dużo wody upłynęło w Gangesie i Wiśle, zanim to skumałam. Ciało zawsze będzie Ci posłuszne, gdy go zrozumiesz. To Ty stworzyłaś ten awatar, grasz we własnej grze, dlatego to od Ciebie zależy. Wszechświat ma dla Ciebie wszystko, bo to Ty jesteś ten wszechświat. Nie uwziął się na Ciebie szef, mąż i teściowa, to Ty jesteś na siebie zawzięta. Wpisz w Google jakiekolwiek oświadczenie, otrzymasz masę potwierdzeń, a następnie napisz coś ortodoksyjnie przeciwnego, i też otrzymasz masę potwierdzeń. Bo to zawsze jesteś Ty.

Przełom 2 (17 lat temu)

Dokładnie 17 lat temu postawiłam niepewne kopyto na przerażającym taśmociągu, zwanym bieżnią i zrobiłam pierwsze 100 kroków w podskokach. Tak rozpoczęłam rozdział życiowy, biegam bo muszę, Dzisiaj po 17 latach biegam, bo nic nie muszę, tak czy siak, była to moja kolejna najlepsza decyzja w życiu. Po 2 latach mogłam już startować w dowolnej liczbie maratonów, a codzienne bieganie stało się dla mnie tak naturalne, jak dzisiaj 4 szklanki. Masowanie hary, czyli mimowolna medytacja dzień w dzień w końcu robi swoje. Odpadła ode mnie nerwica lękowa i 10 kilo fatu, widocznie w nim siedziała. Jestem cudownie stara, dzięki czemu mam odejście, czyli szerszą perspektywę, widzę nie tylko siebie, ale nas wszystkich jako jedność. Znalazłam w sobie światło, dokładnie to samo, które jest w Tobie i w każdym z nas. Pojęłam, że jedyną osobą, która może oświetlić moją drogę jestem ja sama. Podobnie jest z Tobą, Ty też jesteś takim samym wysłannikiem światła, jak ja i każdy, jesteśmy z tego samego źródła. Pepsi rili? Nawet mój skąpy mąż, który zdradza mnie z najlepszą przyjaciółką? On też świeci? Ja to robię, że on mnie zdradza? 20% rzeczy, które robisz, robisz w miarę świadomie, reszta, to podświadomka, działanie na autopilocie odruchów ciała, oraz programów, których bardzo dużo nałożono na Ciebie w ciągu pierwszych 7 lat życia, gdy chłonęłaś  jak gąbka. Powiedziano Ci, co jest grzechem, a co nie jest, że trzeba w niedzielę iść na mszę, potem, że bieganie szkodzi kolanom, a najlepszą opcją są sterydy.
Są oczywiście wyjątki, pokazano mi wczoraj (nie na moim fanpage) w dyskusji o jajogłowych zaprogramowanych lekarzach, komentarz pewnej osoby, która stanęła w obronie swojego ginekologa endokrynologa, gdyż na jej podwyższone TSH zalecił jod, D3 z K2, oraz  4 szklanki, polecając mojego bloga. To rzadkość, bo najtrudniej uświadomić sobie swoje przekonania, bo wrosły jak wrastający paznokieć głęboko i dałabyś sobie wyrwać wszystkie włosy z nosa bez znieczulenia, że to Twoja prawda, a nie narzucony Ci program. Najłatwiej rozpoznać ego, gdyż bardzo się boi. I gdy zaczniesz mu się przyglądać z bliska raz za razem wybuchasz śmiechem, tak oczywiste są teraz dla Ciebie jego podszepty. Ego trzeba czymś zająć, nie walczyć z nim, nie wdawać się w dyskusje, tylko zająć ego czymś pożytecznym. Im większe ego, tym bardziej będzie uwielbiało łamigłówki matematyczne i tym bardziej będzie leciało na podświadomości poza tymi logicznymi zagadkami. Wystarczy poczytać o Einsteinie, umysł wciąż zaprzątnięty ścisłymi łamigłówkami, przy jednoczesnym anegdotycznym wręcz roztrzepaniu, rozkojarzeniu, gubieniu wszystkiego, w einsteinowskim kompletnym braku uważności. Dlatego zabrakło mu czegoś w swojej teorii, elementu boskości, nie dał sobie samemu boskiego tchnienia, nie jak przebudzony Pitagoras z Samos, nie jak Heraklit z Efezu.

Gdy zaczniesz sama sobie oświetlać drogę, jak latarnia morska, przy okazji inne statki coś zobaczą, podpłyną, lub nie, to ich doświadczenie, Ty rób swoje, oświetl siebie, swoją drogę, na tym właśnie polega oświecenie. Zacznij żyć uważnie, a bieżnia jest wręcz idealna do bycia uważną tu i teraz, raz spadłam z bieżni w zamyśleniu, i ten raz bardzo dużo mi o mnie powiedział. Biegajżesz. Żesz biegaj.

Przełom 3 (8 lat wstecz)

8 lat temu odpadła ode mnie dieta wegetariańska (chociaż i tak od lat nie jadłam żółtego i pleśniowego sera, oraz masła, śmietany, lodów etc). Bieganie po razowym chlebie, i raz za razem widok klasycznych wegan z wege burgerami, wege frytkami  i wege fantą, mnie odstręczał, od tej jakże niepasującej w realu, do mnie diety. Przeszłam na ekstremalnie energetyczny witarianizm niskotłuszczowy z pełną pulą własnych super foodów i supli diety, zgodnie z tym, co podpowiedziały moje wyniki badań. W tym samym czasie postanowiłam zacząć dzielić się z ludźmi bogatym doświadczeniem w kwestii odżywiania, zdrowia, i gonienia, a więc empirią i wiedzą w temacie szamy, zdrowia, fikania. Blisko 8 lat temu urodził się ten blogasek. Całkiem przypadkiem odkryłam kolejną życiową pasję, obok tworzenia designu i sztuki, szkoda, że na pohybel bibliofilom, oraz Umberto Eco, zdaje się ostatniemu ze światowych intelektualistów, mianowicie pisanie. Tym bardziej dziękuję tym, którzy znosili te pierwsze, nuworyszowskie zachwyty nad formą nieudolnie wyprzedzającą treść, nadającą słowom śmieszny wygląd przebierańców z dnia Chochoła i Turonia. Tak czy siak, jarałam się i nadal jaram. Witarianizm 811 zabrał mi przy okazji wszelkie dolegliwości ciała, które jeszcze zostały po latach nieświadomości.

Przełom 4 (4 lata nazad)

No i prawie 4 lata temu, w wyjątkowo pięknych okolicznościach przyrody morza śródziemnego w czerwcu, na tarasie widokowym, doznałam pierwszego przebudzenia. A ponieważ statystyki mówią, że ludzie budzą się najczęściej na drodze potężnej traumy, właściwie jestem pewna, że można się też zacząć budzić niejakosamoczynnie, po systematycznych rytuałach oczyszczania ciała i wieloletniej medytacji aktywnej, masując harę, mimowolnie masując czakrę życia podczas biegania. Bez żadnej chęci przebudzenia i z zerową świadomością ogromnego ego. Blog wzbogacił się też, mam taką nadzieję, o zajawy 44.

I taki komć

Pepsi, poradź mi proszę … Mam problem z moim mężem, ze sobą, dużo czytam, dużo wiem, ale tak powiedziałaś w filmiku, chyba nie praktykuję. Mój mąż ma bardzo wybuchowy charakter, często ma zły humor, chodzi niezadowolony, za dużo myśli, miał ciężkie dzieciństwo, sporą część dorosłego życia, cały czas do tego wraca… Ale największy problem jest w tym że się obraża, przestaje się odzywać nawet na dwa tygodnie, wyprowadza się wtedy do swojego rodzinnego domu, jak ochłonie, to warca jakby nic nie stało, i jest spoko, a za następne kilka tygodni powtórka z rozrywki. Widzimy w sobie dokładnie to samo, zarzucamy sobie te same błędy, że ktoś nie odezwał się tak jak powinien, że ja o niego nie dbam, ja ze on o mnie, mamy malutkie dziecko… Zawsze kiedy się obrazi, to ja muszę pierwsza wyciągnąć rękę, i powiem że po tylu latach tym bardziej teraz z dzieckiem jest to dla mnie ciężkie jak dla kobiety, ciągle uganiać się za nim, przepraszać, za coś czego nie zrobiłam lub wynikło z jego zachowania… Wiem, że to dobry człowiek w głębi duszy. Powiedz co mogę jako kobieta, jak stworzyć ciepły dom, jak przede wszystkim reagować na jego wybuchowosc? Czy być uległą i odzywać się pierwsza? Wiem, że jego nie zmienię, nie chcę, ale co mogę zmienić w sobie, co robić kiedy przestaje się odzywać? Mam wrażenie, że kiedy przychodzę do niego pierwsza, traktuje to, jako oznakę mojej słabości, przyznanie się do błędu … Ego, egunio, zagównione egunio, naleśniciego, ciastunoego, kiełbasoego, wnosiemuchoego, lenioego, natapczanioneego, nabzdyczoneego, egokurze, samczeego, mikroego, kompleksoego, egoseksi, egozakonne, mnisieego, książęceego, żebraczeego, egopapieskie.  To ono we własnej osobie sprawia, że wszystko jest problemem. Zaświeć się w domu. Dotrzyj do własnego światła i zamień się w domową latarnię morską, potem w uliczną, następnie rozświetl Polskę, Europę Wschodnią, Zachodnią, i zaświeć w gały Trumpowi. Tak działa światło, szybko zaiwania. Więcej światła wołał Nitsche przed śmiercią, może to nie on, tylko Leon, bez znaczenia. Nic z czym masz problem nie dzieje się na zewnątrz Ciebie, to Ty to wszystko sprawiasz. Nie umiesz jeszcze oświetlić własnej drogi własnym światłem, szukasz zewnętrznej latarni ulicznej. Ale Ty tak nie działasz. To nie Twój mąż jest problemem, to Ty widzisz go jak swój problem. Popracuj z własnym światłem, oświeć się, gdy zapali się Twoja latarnia, skumasz co i jak.

z miłością

 15
  • fila   IP
    Pepsi, jak ja się jaralam Twoja forma, wypowiedzi ofc, podówczas.
    I przyłączam się do jarania nowymi suplami.
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 1
    • Xyz   IP
      Pozwoliło mi to zrozumieć relację moich rodziców i podejście mojej mamy. Do tej pory byłam pewna, że źle robi i że powinna była kopnąć padre w 4 litery, a tu jednak się okazuje, że to ja źle myślałam. Dziękuję za pokazanie mi prawdy ❤️
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 0
      • Okoń   IP
        Ha. Też wtedy zostałem wege, i swoje kartki na mięso odsprzedawałem :-)
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 1
        • Johasia  
          Bardzo fajny wpis, czytam ten blog codziennie z przyjemnością i też pragnę się przebudzić :-* dziękuję
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 1
          • gagatec   IP
            Dzięx Peps żeś jest i świecisz <3
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 0