Ego, odporność, oraz świadomość, czyli prosty plan działania, zdecydowanie zmniejszający strach
  • Pepsi EliotAutor:Pepsi Eliot
  • 44Autor:44

Ego, odporność, oraz świadomość, czyli prosty plan działania, zdecydowanie zmniejszający strach

Dodano: 13
motyle
motyle
Niewiedza, to największa siła i dlatego oni wygrywają, ci co nie wiedzą. Powinnam jeszcze dodać, że wiara daje pewność siebie, dlatego głupcy, którzy są bardzo niebezpieczni, stają się najbardziej pewni siebie.

Ale Ty już nie śpisz, wiesz do tego stopnia, że wpadłaś we własne sidła, pojawił się potężny strach. Z powodami i bez powodów, logiczny i irracjonalny, jeden pieron, bo jezd bojno. Nerwiczki, kortyzole, czy nawet Stefci ciotki wapory.

Im większy strach, tym więcej maczania paluchów ego, ego projekcje bliższej i dalszej przyszłości, koszmar. Generalnie, ego to strach. Jednak, gdy zajmiesz czymś swoje ego, zamiast się mu poddawać i dawać straszyć, zaprzątniesz parobka do pracy, osiągniesz podwójny cel, będzie o wiele mniej strachu w Twoim życiu, oraz znajdziesz się na własnej drodze.

To najbardziej symplistyczny model (ktoś tu chce chyba z liścia w pysk, już wyjaśniam, prosta i nieskomplikowana metoda) pozbywania się strachu. Wiedz co będziesz robić, ułóż plan działania. Ego uspokaja się, gdy wiadomo, co robić. Przestaje straszyć, wchodzi w tryb działania.

I padło na live pytanie, jaki jest plan? Pepsi podaj plana.

Masz ciało w tej grze i jego działanie, elektryka, energetyka, nawodnienie, odtruwanie, w tym detoks układu trawiennego (układ trawienny, wątroba, woreczek, jelita, odbyt, etc) i detoks komórkowy (układ limfatyczny, limfa, węzły chłonne, nerki, nadnercza, skóra, etc), to wszystko po to, aby Twoja krew na luzie trzymała swoją lekką zasadę w minimalnych odchyleniach do pH7,4.

Ciało w tej grze jest bardzo ważne, bowiem nie potrafisz nie zauważać stanem własnej psychiki jego niedomagań, chociaż robisz wiele, aby niedomagania się pojawiły. Taki paradoks.

Wszystko, co jest związane ze ściskiem, problemami, zgryzotą i zagryzaniem się, walką, ambicją, hejtem, nienawiścią, odpowiada żrącym kwasom. Owszem potrzebne, jak prozapalny impuls, żeby ciało ruszyło, jak żelazo i fosfor, ale w niewielkiej ilości 20% całości. Reszta ma być chemią zasad, antyzapalna, kobieca kreacja alkalizacji, wapnia, magnezu, potasu, sodu, cynku.

Jaki jest plan, żeby przestać się bać?

Trzytorowy:

  1. Raz, ciało alkalizować
  2. Duo, zacząć orać własne poletko swoim ego
  3. Oraz tertio, duszę uspokoić, zrobić z niej obserwatora, gracza, który nie sieje chaosu, a wręcz przeciwnie obniża entropię, podwyższa wibracje, jednym słowem ewoluuje

4 kroki na szybką alkalizację ciała

  1. Dobre, zasadowe, kobiece nawodnienie, czyli najlepiej 4 szklanki na bazie cudu natury, czyli soku z cytryny/limonki
  2. 1 dzień suchego postu, a nawet pół dnia, od 18 dajmy na to nic nie pijesz, i nie jesz, aż do rana, gdy oddajesz mocz (najlepiej do słoika) i potem możesz już się normalnie nawodnić i rozpocząć dzień jak codzień
  3. Oglądasz mocz, powinnaś zobaczyć osad i ewentualnie jakieś smugi śluzu, co oznacza, że Twoje nerki dobrze filtrują limfę, czyli, że oczyszczanie komórkowe działa u Ciebie dobrze. Tak czy siak przy najbliższej okazji zrób badanie moczu, a z krwi kwas moczowy, mocznik, i kreatyninę. Wg dr Morse nie powinna przekraczać 0,6, a nawet 0,5, czyli mniej niż pozwalają na to normy niektórych labów.
  4. Teraz już coś wiesz o swoim zakwaszeniu (badanie pH moczu, też jest wskazane) i wprowadzasz detoks owocowy. Przez tydzień pijesz sok winogronowy z sokiem z cytryny, i jesz tylko takie owoce jak melony, arbuzy i jagody. Możesz też zrobić sobie kilka dni monodiety w postaci różnych odmian winogron.

5 fragmentów biblijnych:

  1. Alkalizacja ciała, nawodnienie (nie nawodnisz ciała, gdy nie ma dobrej alkalizacji), świeże powietrze, oddechy na 4, i ćwiczenia, według mnie, najlepiej bieganie, to podstawa tego, czego potrzebuje Twoje ciało.
  2. Post przerywany
  3. Świeże powietrze jest jednym z najprostszych środków odnowy komórek znane człowiekowi.
  4. Starzenie się jest raczej nieuniknione w tej grze, jednak dieta bogata w witaminy C, czarna porzeczka, kiwi, E, kolagen, melony, winogrona, genisteinę (tak, nie przesłyszałaś się, organiczna, najlepiej fermentowana soja), ciemnozielone warzywa (może nie wiesz, ale to przykład żywności zawierającej substancje podkręcające produkcję kolagenu, no i dostarczysz luteiny), szpinak, kapusta, jarmuż, wodorosty kelp, nori, algi, trawy, to super przeciwutleniacze, alkalizują ciało lewą nogą do lusterka (dla nowych, co oznacza lekko, łatwo, na luzie, bez ścisku).
  5. Oraz słońce (D3 protokole z K2) i wszystkie zasadowe minerały (patrz wyżej) dla lepszego przewodnictwa ciała, i jego energetyki.

Plan na ego

Jeśli tym zajmiesz ego, bez spinki, po prostu punkt po punkcie z planem, już będzie mniej strachu, gdyż ciało będzie zadowolone, chorób somatycznych mniej, wartka limfa wesprze odporność, ba, układ limfatyczny to właściwie układ odpornościowy.

Podnosząc odporność swojego ciała poprzez alkalizację otrzymujesz nową jakość życia, również psychicznego.

Plan na duszę

Są dusze młode i stare, wielokrotnie logowały się do gry, mają wysoki poziom ewolucji, wibracji, o wiele mniej strachu, nie poddają się matriksowi tak łatwo. To kryształowe, indygo, czy jak to chcesz sobie wyobrazić, świadomości obserwujące, uczące się, pobierające pilnie lekcje w szkole, w tej grze, w tym studio filmowym.

Czy cierpisz, jak pani Sims zostaje porzucona? Pomimo całej empatii, raczej nie, bo wiesz, że to gra, że sama tak grą pokierowałaś, obserwujesz z lekka, popijając zielonego szejka, sytuację i wyciągasz wnioski, co właściwie trzeba robić, żeby porzucił kogoś pan Sims?

Wszechświat ma wszystko dla Ciebie, bo to Ty tworzysz tę rzeczywistość. To dlaczego, oni, którzy nie wiedzą, otrzymują jakby więcej, niż Ty, która już wiesz, że to Twoja sprawka? Dlaczego kasa przyciąga kasę? A dobro często zło? O co kaman? Dobro często krzyczy, że ma mało dobra, że jest w braku dobra, i otrzymuje to, o czym myśli, brak dobra. Bardzo logiczne. Prawo przyciągania jest cwane.

To są tylko pozory, bo zupełnie nie jest ważne, co pani Sims osiągnie w grze, chociaż pani Sims świetnie zdaje matriksowe testy. Jeśli Ty jedynie chcesz zdać test matriksowy, społeczna wiara, jest dobrym na to sposobem, jeśli jednak chcesz wiedzieć naprawdę, wiara, dogmaty, programy, nie są dobrym sposobem. Są wręcz kijowo słabe.

Nie marnuj czasu na potwierdzanie swoich przekonań.

Marnujesz czas na potwierdzanie swoich przekonań, zamiast poprawić swoją percepcję? Patrz na prawdę, jeśli ją widzisz - wtedy wiesz, nie dostrzegasz prawdy - nie wiesz, ale wolisz powiedzieć, że wierzysz.

Wiara daje pewność siebie, dlatego głupcy, którzy są bardzo niebezpieczni, stają się najbardziej pewni siebie. Inteligentny człowiek waha się, głupiec nie ma voltów.

Dusza ewoluuje, gdy Ty już idziesz własną drogą. Możesz czasami zbłądzić, możesz się cofnąć, ale mając cel i określony plan działania (jeszcze ważniejszy od samego celu, cel tylko na podpuchę, bo nie wiesz do końca co będzie dla Ciebie najbardziej doskonałe), zajmiesz tym swojego ślicznego parobka ego, zawsze w końcu wskoczysz na własną drogę.

Ale Pepsi, jaki jest w końcu ten plan?

Z dzisiejszej przebieżki na żywca w śródziemnomorskich, lockdownowych okolicznościach przyrody.

Twoje ego, Twój parobek, Twoja sprawa, zgodnie z przysłowiem (wypadło z obiegu roślinożerców): Twój cyrk, Twoje małpy, albo to (chyba nigdy nie wypadnie z obiegu) z dezynwolturą: Twój lupanar, Twoje kurtyzany.

love and owoc

-
 13

Czytaj także