Cholerna 811?! Jak można być na surowej wysoko węglowodanówce i nie ześwirować?
  • Pepsi EliotAutor:Pepsi Eliot

Cholerna 811?! Jak można być na surowej wysoko węglowodanówce i nie ześwirować?

Dodano: 55
puzle/ pepsieliot.com
puzle/ pepsieliot.com

Miłościwie witam Drogie Witariaństwo!

Na nic się zda mówienie na wstępie że elo, elo ja tu powiem to i owo, coś niecoś, możecie skorzystać, możecie ze śmieciami wynieść w koszu, ale ja nie jestem naukowcem, ja tylko czytałam młodego technika i teraz nauczam. Nie będę już tak robić, jakbym kiedyś robiła.

Skoro słyszałam wielokrotnie od witarian i sama nawet cytowałam na tym blogu, między innymi Frederica Patenaude , że w rezultacie wszystko co zjemy czyli węglowodany, białko i tłuszcze do krwiobiegu dotrą w postaci cukrów prostych. To co w naszym krwiobiegu robi w takim razie tłuszcz blokujący cukier? A jak w takim razie do komórek mięśniowych dotrą aminokwasy powstałe z rozłożenia białka z produktów?

I znowu przychodzi mi na myśl porównanie, że tak jak kulturysta modli się do białka i przypisuje mu jedynie zalety, pomijając poważne wady wynikające z jego właściwości zakwaszających organizm, tak wyznawca 811 modli się do węglowodanów naciągając prawdę, że of course Kopernik była kobietą.

Oczywiście różne teksty źródłowe, podają różne wyniki badań czy różne hipotezy i nie o takich rozbieżnościach mówię. Wystarczy podać źródło. Ale jest też wiedza bezwzględna na dany moment historii poznawczej. I do niej bezwzględnie należą procesy trawienia i metabolizmu węglowodanów, białek i tłuszczów.

Dlaczego nie sprawdziłam tej wiedzy zanim zaczęłam cytować niektórych witarian?

Wiem dlaczego. Bo jak przerzuciłam  pierwszych kilka stron prawdziwie naukowej pracy o metabolizmie białek czy tłuszczu. To okazało się, jak zresztą podejrzewałam, że jest to wielce skomplikowana wiedza, pełna nieznanych mi nazw i procesów, niezwykle wymagająca, logiczna dla erudyty znającego biochemię i fizjologię i anatomię naszych organizmów. I można się w nią zagłębić, ale trzeba poświęcić na to tyle czasu ile trwają studia, nawet eksternistyczne.

Brakowało mi w wypowiedziach wielkich witarian przede wszystkim logiki właśnie. Bo skoro boimy się tłuszczu, oblepiającego ścianki naczynia krwionośnego i blokującego w krwiobiegu wydostawanie się cukru do komórek organizmu, to jednak ten tłuszcz w formie tłuszczu się tam jakoś znalazł, w krwiobiegu, a nie w formie cukru prostego. A dodatkowo przecież hemoglobina to po prostu białko, czerwony barwnik krwi. Czyli w krwiobiegu człowieka znajdują się zarówno cukry, jak białko, jak i tłuszcz.

I metabolizm węglowodanów, tłuszczu i białek, nie sprowadza się do tego że wszystko zamienia się w cukier. Chyba, że naciągnięto pod tę teorię następujące zjawisko. Krążące we krwi aminokwasy są wykorzystywane przez komórki zgodnie z ich zapotrzebowaniem, a ich nadmiar usuwany jest przez wątrobę. W wyniku rozkładu aminokwasów powstaje amoniak (pod postacią mocznika wydalany przez nerki) i łańcuch węglowy, który może być użyty jako źródło energii.


Ale i tak nie można stwierdzić, że wszystko jest węglami prostymi w ostateczności i do tego we krwi. Obiecuję Wam od dziś, że zastanowię się nad każdą bzdurą i uproszczeniem myślowym. Ktoś zrobił jakiś skrót myślowy. Ktoś jeszcze skrócił skrót. Przypadkowo wyleciały istotne, a niekiedy najważniejsze rzeczy i dostaliśmy wyrafinowaną kupę. A ją się najlepiej powtarza, bo pasuje do teorii.

Ten mój wstęp nie oznacza, że skrót myślowy przedstawiający rolę tłuszczu blokującego szybkie rozprowadzenie cukru z krwiobiegu do komórek i będącego katalizatorem zjawiska nadmiernego narastania cukru we krwi nie jest prawdziwy. Ale przez natrafianie na ignorancję, nawet faktom i racjom odbiera się wiarygodność. A do tego są jeszcze niezbędne kwasy tłuszczowe, które powodują, że błona komórki organizmu jest elastyczna i prawie płynna i lepiej przez nią dostają się składniki odżywcze do komórek. Żeby komuś nie przyszła do głowy chęć maksymalnego zminimalizowania tłuszczu w diecie. Siemię lniane rządzi.

Faktem jest, że dieta wysoko tłuszczowa jest bardzo groźna dla człowieka. Nawet jak oparta jest na zdrowych, surowych tłuszczach roślinnych. I tego się trzymajmy. Ale komórki naszego organizmu wykorzystują tłuszcze jako bezpośrednie źródło energii, element budowy błon komórkowych, a także jako materiał do produkcji wielu ważnych związków, jak hormony sterydowe czy sole żółciowe.

Prawdą niepodważalną jest również fakt, że węglowodany są najszybszym i przez to najłatwiejszym źródłem energii dla organizmu człowieka. Podstawowym pokarmem dla wszystkich komórek jest glukoza, dlatego inne cukry proste wchłonięte w jelicie, jak fruktoza i galaktoza, w wątrobie przekształcane są właśnie w ten składnik. Wszystkie komórki potrzebują ciągłych dostaw glukozy, zwłaszcza zaś komórki mózgu, bo nie potrafią one magazynować glukozy, a pozbawione jej dostaw po kilku minutach przestają funkcjonować. To była właśnie ta mega głupota z mojej strony, to nieodpowiedzialne niedostarczenie sobie cukru podczas maratonu. Białko zaś to przede wszystkim budulec, ale pełni także funkcje enzymów, hormonów i neuroprzekaźników, w całkowitej zaś ostateczności, energii.

 A co w sytuacji gdy tłuszczu i bez jedzenia jest dużo, bo ma się nadwagę i w związku z tym duże zapasy tłuszczyku w całym organizmie? Co wtedy jeść?

Dieta 811 całkowicie na surowo, to również bardzo silna detoksykacja organizmu. Odradza się takie diametralne przejście na surową 811. Radzi się to zrobić stopniowo, posiłkować się na początku jeszcze gotowaną skrobią. Głównie chodzi o zbyt szybkie odtruwanie organizmu i być może należałoby wprowadzić wtedy lewatywy. W terapii Gersona jest to dobrze opisane, sprawy lewatyw.

Tłuszcz zgromadzony, szczególnie u kobiety w okresie rozrodczym o typie budowy ciała, drobna góra, wąska talia, duży dół. To jest typ estrogenny. Raczej nie ma jeszcze tłuszczu zgromadzonego pomiędzy organami wewnętrznymi , a także nie odkłada się on jeszcze w formie złogów cholesterolowych. Bardziej problematyczną figurą jest sylwetka typu jabłko, ze zgromadzonym tłuszczem w pasie. Można jednak zawsze łatwo zbadać poziom cholesterolu we krwi. Więc teoretycznie dla typu estrogennego dietę nisko tłuszczową surową 811, można by zacząć od zaraz. Do tego mając na uwadze jaką kapitalną rolę odgrywa błonnik w gospodarce tłuszczowej organizmu. Działa jak szczoteczka oczyszczająca jelita. A na surawce jest go najwięcej, więc można by zacząć tak 75 % surowego i 25% gotowanej skrobi, albo jeszcze lepiej 80 i 20.

Czyli podsumowując, to że masz za dużo tłuszczu na ciele nie oznacza, że masz zatkane tętnice. I odwrotnie, nawet szczupłe osoby mogą mieć podniesiony poziom złego cholesterolu we krwi.

I nawet kiedy złogi miażdżycowe doprowadziły do stwardnienia i zwężenia tętnic, to w wyniku diety wegańskiej o dużej zawartości błonnika przepływ krwi się poprawia. Czyli nawet ten proces jest odwracalny. Chociaż lekarze kardiolodzy twierdzą, że ratunkiem jest tylko operacja bajpasów. Natomiast są kliniki w Meksyku, bo w Stanach nie można leczyć dietą, gdzie cofają się te przykre zjawiska za pomocą diety, bliskiej surowej wegańskiej 811. Osiem części kalorii z węgli, jedna część z białka i jedna część kalorii z tłuszczu.

Ludzie zadają pytania, chociaż po stokroć słyszeli już odpowiedź. Ludzie nie chcą dedukować. Ludzie nienawidzą być Herlokami Szolmsami. Chcą konkretnie znać odpowiedź na swoje szczegółowe pytanie. Bo to ich akurat boli w danym momencie. Zresztą potem i tak zapomną co usłyszeli w odpowiedzi. Dlatego tak wszystko jest stokrotnie wałkowane. I dlatego wydawane są co miesiąc specjalistyczne periodyki w których zawsze jest to samo.

Powoli jak słyszę 811, czy bardziej dostojnie 80/10/10 to odrobinę mam już uczucie takiego przegadania tematu, a jednocześnie absurdalną chęć dalszego drążenia.

Dr. Doug Graham jest lekarzem. Przebrnął na trudnych studiach przez hektometry wiedzy. Potem analizował, analizował. I dopiero na te mocne podwaliny nałożył swoje konkluzje. I wyszło mu 80/10/10. Eve przetłumaczyła część rozdziału o węglach z jego książki. Jestem jej bardzo wdzięczna, bo nie miałam dostępu do pdfa. Ale teraz mam dzięki Asi BW. Uśmiech. I z tego proponuję korzystać. Patrzmy na źródło i oceńmy czy mamy do czynienia z wiarygodnym rudymentarnym ojcem teorii czy też małym epigonem, który nie wszystko zrozumiał, a część zmyślił.


Ogłoszenia parafialne

Gluten, w czym się zawiera każdy wie.

Zboża zawierające gluten (pszenica, żyto, jęczmień, owies) zawierają co najmniej różnych 15 sekwencji opioidów, które są silnie uzależniające i przypominają morfinę, dzięki czemu mają psychoaktywne działanie na nasz organizm wywołując między innymi choroby neurologiczne, zatwardzenia, wzdęcia, zatrzymanie moczu, mdłości, wymioty, stłumiony kaszel i wiele innych. Alergie na gluten (celiakia) przyczyniają się do takich chorób jak astma, artretyzm, zespół chronicznego zmęczenia, choroby crohna, cukrzyca typu 2, depresja, choroby skóry (egzema, łuszczyca), fibromilagia, zespół jelita drażliwego, migreny, chłoniaki (lymphoma) (choroby nowotworowe wywodzące się z układu chłonnego), nowotwór układu trawiennego. Coraz częściej lekarze widzą też powiązania między glutenem i chorobami takimi jak autyzm, schizofrenia i niektóre choroby autoimmunologiczne. 

Inną częstą przyczyną zaburzenia wchłaniania lipidów i minerałów jest nietolerancja na gluten. Gluten powoduje podrażnienia i stany zapalne ścian jelit i degenerację kosmków absorpcji. Zamiast długich i wysmukłych, ulegają stępieniu co obniża ich powierzchnię absorpcyjną. Złe wchłanianie tłuszczów skutkuje obecnością nadmiaru tłuszczu w kale. Stolce mają oleisty wygląd, mogą ożesz pływać i są szczególnie wstrętnie woniejące. Cuchną jak skunksy. To powoduje chroniczne niedobory minerałów, kwasów tłuszczowych i witamin rozpuszczalnych w tłuszczach.

...Mam następujące dwa problemy – jeden to pewne problemy skórne, które mam od dzieciństwa .... - drugi, że budzę się zmęczona, choć staram się spać ok. 8 godzin na dobę przy otwartym oknie, nie kłaść się późno, a jednak brakuje mi energii przez cały dzień.

A więc, zdecydowanie odradziłabym pumpernikielek. I w ogóle cały gluten won. Przynajmniej na pewien czas zrób sobie taką próbę. Patrz wytłuszczenia w tekście Grahama powyżej.

Uprawia aktywność sportową 3-4 razy w tygodniu, a będzie jeszcze lepiej, bo pora roku nam w większości sprzyja. Emi podjada słodycze od czasu do czasu, chyba, że coś źle zrozumiałam, ale generalnie ma zbyt mało węglowodanów prostych z owoców i warzyw w diecie. I pomimo że zaczyna dzień od zielonego szejka i ma ustawiony jadłospis pod kątem sport, to jednak wieczorem ma ochotę zjeść jakiegoś konkreta i sama tłumaczy to, za małą podażą energii czyli węglowodanów w ciągu dnia. I moim zdaniem słusznie. Jakbyś Emi zjadła o wiele więcej węgli z owoców, to na pewno nie ciągnęłoby Cię do słodyczy, ani do chleba pod wieczór aż tak. A propos przypomniała mi się śmieszna dykteryjka. Poszłyśmy z kumpelą kiedyś do klubu studenckiego po wejściówki na jakieś kultowe wydarzenie artystyczne. Pani w okienku pyta kumpeli o nazwisko. Kumpela zdziwiona mówi. Aż tak? A pani w okienku zapisała Asztak. Nie muszę dodawać jaką moja kumpela ma ksywkę do dziś. Ale co fakt, to fakt. Chlebek to konkret i wypas.

Ona chce spróbować cholernej 80/10/10, ale nie chce jej tak do końca w surowej postaci. I to jest moim zdaniem git. Jednak ona nie chce być na surowo z trzech powodów.

Po pierwsze, nie jest chyba jeszcze na to gotowa

I to jest moim zdaniem git.

Po drugie, nie wierzy

Nie wierzy do końca, żeby gotowanie to było coś aż tak bardzo złego. Wierzy przede wszystkim w żywność roślinną i dlaczego by nie tak na przykład w 30% gotowaną. Analizując dietę zdrowych społeczeństw dochodzi do takich właśnie wniosków. I to może być moim zdaniem git. Chociaż i tu przytaczam fragment z  dr. Grahama.

Węglowodany złożone tj. kasze i ryż poprzez proces gotowania kreują w naszym ciele poważne zakwaszenie (acid toxemia) i ludzie, którzy na dłuższą metę stosuja się do diety bogatej w te produkty, kończą z takimi chorobami jak nowotwór, artretyzm, zespół chronicznego zmęczenia, niedoczynność tarczycy i wiele innych. Dodatkowo gotowane jedzenie jest bardzo ubogie w witaminę C, która jest najważniejszą witaminą jeśli chodzi o "opiekowanie" sie jakością naszych tkanek i pracą naszego systemu odpornościowego.

Jak już wspomniałam wcześniej nasz organzim nie jest w stanie poradzić sobie z kaszami, ryżem czy też fasolą w ich naturalnej postaci. Musimy je najpierw moczyć nawet do kilkunastu godzin, ugotować, upiec lub usmażyć i nawet wtedy większości z nas wydają się one niejadalne jeśli ich wcześniej nie posolimy, popieprzymy i posłodzimy. Jak radził sobie z tym człowiek pierwotny , który urodził się bez mikrofalówki piekarnika?? Na dodatek nasz organizm nie posiada enzymów potrzebnych do strawienia oligosacharydów zawartych w fasoli oraz polisacharydów takich jak np.celuloza. Biochemia pokazuje nam jasno i przejrzyście co możemy jeść a co nie. My jednak nie chcemy słuchać.

Po trzecie, węglowodany

Jak do diabła ona wciśnie w swoje ciało taką ilość kalorii z węglowodanów, nawet dodając kalorie z gotowanych węgli. Sądzi nawet że nie musi. Że jej ciało samo powie ile ma zjeść. Nie musi tyle zjeść węgli. I to moim zdaniem może nie być git.

Cokolwiek zjadasz, na jakiejkolwiek jesteś diecie, musisz dostarczyć sobie odpowiednich składników odżywczych. Odpowiedniej ilości węglowodanów, białka, tłuszczu, witamin i minerałów. Przy czym wszystkie te składniki powiązane są ze sobą wzajemnymi relacjami. Wszystko współgra. 10 % białka w diecie jest całkowicie wystarczające, o czym również pisze w swoim arcydziele Campbell. Ale 10% to tylko liczba szacunkowa, wyliczana z ogólnej liczby kalorii. 10% z zera jest zerem. Czyli widzisz jakie to relatywne.

Powtórzę, nie można być tylko trochę w ciąży.

Jeżeli jesteś na diecie 811. Jej podstawowym założeniem wyjściowym, jest to że najlepszym dla nas źródłem energii są węglowodany proste, pochodzące z owoców i zielonych, liściastych warzyw, ze względu na ich składniki mineralne, których jest mniej w owocach. I ta energia, czyli te węglowodany mają stanowić 10g na każdy kilogram masy ciała.

Czyli już widzisz, że dla każdego te 811 będzie co innego znaczyć. Bo jak ważysz na przykład 60 kg, to codziennie musisz zjeść 60 dkg węglowodanów. 600 g razy 4 kalorie = 2400 kalorii z węglowodanów. I już masz podstawową wytyczną.

Więc gdy zaczniesz od zmniejszonej ilości kalorii z węglowodanów, to wprawdzie Twoje wyliczenia mogą być zgodne z 811, ale będzie wszystkiego za mało. Będzie za mało energii co najważniejsze. Więc 2400 kalorii z węgli ma stanowić 80% bilansu kalorycznego 60-cio kilogramowej laseczki. Do tego dojdzie zgodnie z prostymi działaniami przenośnego rachmistrza 300 kalorii z białka, czyli około 75 g białka (60 kg masy ciała dzielone na 75g białka = 0,8g białka na 1 kg masy ciała), oraz maksymalnie 300 kalorii z tłuszczu. A ponieważ tłuszcz jako jedyny dostarcza aż 9 kalorii w gramie, to maksymalnie masz zjeść 33 g tłuszczu)

Razem masz jeść 3000 kalorii dziennie. Jak trochę jeszcze zjedziesz z tłuszczem to 2900. A jak się bardzo mało ruszasz to wszystkiego proporcjonalnie mniej. Ale 2500 kalorii masz jeść.

Bo takie są warunki do spełnienia żeby być na cholernej 80/10/10!

Jak będziesz robić inaczej, to będziesz niewątpliwie na czymś, ale na pewno nie na 811. Byłabyś tylko trochę w ciąży. A to się nie udaje. Więc o czym wtedy rozkminiać.

Tona owoc, głowa masłowej, łoter życzy zawsze kochająca, Wasza pe

 55
  • beksa99   IP
    Była mowa o amoniaku...hmm... a co z dzieckiem w 3 dobie po urodzeniu i wzrostem amoniaku we krwi? Jak to działa? Nie łącze z 811, tylko z ta mysla, ktora mnie trapi od 2 lat. Dlaczego u Dziecka w 3 dobie po urodzeniu mogl byc wzrost amoniaku we krwi?
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • budda   IP
      Witam. Zastanawiam sie od paru dni czy dodawanie siemienia lnianego (zmielonego) do smoothie jest wporządku i czy pestki dyni są dozwolone przy candidzie? Wiem że 10 % w tej diecie to maja byc tluszcze ale nie wiem czy nie spozywam zbyt duzo tego siemienia lnianego i pystek dyni.
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 0
      • budda   IP
        Witam. Mam nietypowe pytanie. Stosując dietę 811 przy candidzie czy moge uzyc spreju do nosa na bazie oliwy (wysuszona sluzówka nosa prawdopodobnie to ten grzybek)?
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 1
        • budda   IP
          Za 3 miechy to skończę pisać książkę o Fruit-men :D dzięki za motywacje. Pozdro i miłego dnia.
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 0
          • budda   IP
            Witam, stosując tą diete od 3 dni zauważyłem drastyczne zmiany jakie zaszły w taki krótkim czasie takie jak:lekkość, banan na ustach przez cały dzien, rozpierająca energia nie mogę usiedziec w miejscu non stop musze być w ruchu i druga zmiana to sen a dokladnie krótki sen 3-5 godzin, wstałem dzisiaj o 5 jak bym zamknął oczy na pare sekund bez żadnego zmęczenia. Zastanawiam sie czy to jest w zupełnosci pozytywne reakcje organizmu czy nie przesadziłęm troche z tym 100% RAW może zaduzo surowego?
            Pozdrawiam serdecznie.
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także