Zacznij dzień jak joginka, a nic nie będzie takie samo
  • Emanuela UrticaAutor:Emanuela Urtica

Zacznij dzień jak joginka, a nic nie będzie takie samo

Dodano: 57
Lubię poranki, leniwe, acz długie poranki. Lubię poranki jesienią, kiedy kot wskakuje do łóżka domagając się nakarmienia, a dopiero co otwarte okno budzi ciało chłodem. Lubię poranki latem kiedy słońce wpada do sypialni i czyni dzień najpiękniejszym jeszcze zanim się obudzisz. Lubię poranki, bo lubię każdy dzień. Lubię każdą chwilę, bo dzieje się w tu i teraz i nie może być wspanialsza.

Dlatego zaczynam dzień trochę jak joginka. I Ty też powinnaś  spróbować

Joga dla wielu osób w zachodnim świecie jest sposobem na dbanie o siebie i formą relaksu. Typowa praktyka jogi w wielkomiejskich szkołach sprowadzona jest najczęściej do machinalnego wykonywania asan – czyli części jogi nastawionej na postawę. I podczas gdy wykonywanie asan jest esencją tej sztuki, joga jest wszechstronną ścieżką duchową, która zawiera mnóstwo praktyk, pomagających kultywować zrównoważone życie. Istnieje wiele jogińskich praktyk, choć mało znanych, które szczęśliwie są znacznie szybsze od asan i można z łatwością zastosować je jako element codziennego ajurwedyjskiego oczyszczania, które pomoże Ci rozpocząć dzień w zdrowy, energetyzujący sposób.

Przed Tobą kilka z moich metod:

 

1. Oczyszczanie zatok – zmodyfikowana Jala Neti

W Indiach technikę Jala Neti zalicza się do tak zwanych shat karmas, czyli jogicznych technik oczyszczających. Metoda stosowana co kilka dni (niektórzy stosują ją codziennie) oczyszcza nos i zatoki z zanieczyszczeń i kurzu, które hamują przepływ powietrza w procesie oddychania. Otwiera także korytarze powietrzne, umożliwiające silniejsze, pełniejsze oddychanie. Jest szczególnie przydatna – i niezwykle istotna – kiedy mieszkasz w zanieczyszczonym miejscu (Kraków pozdrawia:). I choć niektórym kojarzy się z higieniczną nadgorliwością, efekty mówią same za siebie.

TU KUPISZ KURKUMĘ 100% ORGANIC This is BIO

Potrzebujesz ciepłej (37 stopni) wody mineralnej (nie używaj kranówy!) i soli morskiej, które mieszasz w proporcji pół płaskiej łyżeczki soli na ½ litra wody (możesz też użyć po prostu morskiej wody). Ja używam do oczyszczania nosa przeznaczonego do tego celu „imbryczka”, ale można użyć też aptecznej gruszki. Dzięki temu woda przepływa przez całą jamę zatokową. W wersji zmodyfikowanej wciągasz wodę nosem prosto z kubka Przygotuj roztwór wody. W wersji klasycznej przechylasz głowę delikatnie na bok, nos powinien znajdować się odrobinę wyżej niż usta. Oddychając przez buzię wlewasz wodę z naczynia, ona przelatuje przez zatoki i wypływa drugą dziurką. Wydmuchujesz resztki zanieczyszczeń z nosa. Powtarzasz czynność z drugiej strony.

W wersji zmodyfikowanej przelewasz wodę do dłoni i wciągasz ją nosem. Uważaj aby nie „wciągnąć” wody zbyt wysoko, powyżej linii brwi (poczujesz). Resztka wody wyleci tą samą dziurką. Wydmuchaj nos. Powtórz czynność z drugą dziurką. Po oczyszczeniu zatok będzie Ci się lepiej oddychało, pozbędziesz się bolesności zatok i zanieczyszczeń dróg oddechowych (a uwierz, różne rzeczy wylatują z ludzkich nozdrzy).

2. Oczyszczanie języka

Oczyszczanie języka powinno być pierwszą rzeczą jaką robisz rano, jeszcze przed wypiciem obowiązkowej szklaneczki wody z cytryną. Kiedy spojrzysz po przebudzeniu na swój język, prawdopodobnie zobaczysz na nim delikatny nalot. W ajurwedzie ten osad nazywany jest ama. Pojęciem tym określa się toksyny, które powstają w przewodzie pokarmowym, w wątrobie lub innych tkankach ciała. Przyczynę najczęściej stanowi niedostatecznie silne trawienie. Skutkami nadmiaru amy jest uczucie wzdęcia, nieregularny głód, przyrost masy ciała i obniżona energia, a także stany zapalne organizmu. Z tego powodu w kulturze ajurwedyjskiej poranne skrobanie języka jest praktykowane od tysięcy lat.

Usuwając toksyny z języka, redukujesz je z ciała i osłabiasz ich zdolność do odbudowy. Wiele badań potwierdza zresztą wpływ zdrowia jamy ustnej na całe ciało, a u osób, które zdecydowały się na codzienne oczyszczanie jamy ustnej z toksyn często już po 1-2 tygodniach widać lepszy stan włosów i skóry, poprawę zapachu ciała (i ofkors jamy gębowej) i zmniejszenie bóli kości i stawów. Z tego powodu codziennie zacznij dzień od oczyszczenia języka (szczoteczką, specjalną skrobaczką, lub nawet łyżeczką – po sprawie sprzęt zawsze bardzo dokładnie oczyść), później pomiel w ustach olej kokosowy/sezamowy (ekologiczny i tłoczony na zimno) przez około 10-15 minut i wypluj go do toalety (nie połykaj oleju – jest przepełniony toksynami). Na koniec możesz przepłukać usta roztworem soli himalajskiej lub wody utlenionej żeby pozbyć się reszty toksyn. Dopiero później możesz wyszczotkować zęby jak dentysta przykazał (byle bez fluoru).

3. Oczyść oczy

Wylej mineralną wodę na dłoń (nie kranówę!), włóż do niej oczy i zamrugaj kilka razy. Powtórz czynność po parę razy z każdym okiem. Możesz także zakrapiać gałki solą fizjologiczną. To wydaje się być zabawne i dość trywialne, ale warto, szczególnie kiedy kilka godzin dziennie pracujesz przed komputerem lub wśród zanieczyszczeń (budowa, praca ze zwierzętami, gastronomia). Oczyszczanie oczu pomaga pozbyć się z nich akumulacji toksyn i wspiera proces nawilżenia. Jako lek na suchość oczu często poleca się specjalne krople, tyle że te w nadmiarze mogą być szkodliwe. Oczyszczanie oczu wodą/solą fizjologiczną nie tylko działa w bezpieczny sposób, ale także poprawia wizję i wpływa na czakrę Ajna – trzecie oko. Ten zabieg obudzi Cię i sprawi, że poczujesz się odświeżona.

4. Terapia czterech szklanek

Dzień zacznij od nawodnienia i odżywienia. Terapia czterech szklanek –  ostatnio wspominana nader często ze względu na swoje cudowne właściwości – jest formą codziennego nawodnienia, odżywia i ma silne właściwości przeciwzapalne. Do tego oczyszcza wątrobę, usuwa pasożyty, odtruwa inne organy jak nerki, przy okazji dotleniając ciało. Ciało, które jest dotlenione już ma przewagę nad innymi ciałami, którym nagminnie brakuje tlenu. Już z samego rana będziesz miała świadomość, że zrobiłaś dla siebie coś dobrego i ważnego i że w razie dietetycznych potknięć mimo wszystko jest ono odżywione i silne każdego dnia. Dzięki temu prostemu rytuałowi poprawisz swoją odporność, będziesz mieć piękną skórę i lśniące włosy, lepszą przemianę materii i mnóstwo energi! Każdy może w razie indywidualnych preferencji pominąć którąś ze szklanek danego dnia zastępując ją po prostu szklanką wody z cytryną. Każdy dzień zaczynasz od „terapii 4 szklanek"

1 szklanka

Proszek z  kurkumy This is BIO (1/2 łyżeczki) zmieszaj ze szklanką czystej wodą i sokiem z połowy cytryny, oraz szczyptą czarnego pieprzu BIO i pij codziennie

2 szklanka

Do dobrej wody dodaj płaską łyżeczkę chlorku magnezu TiB (jeśli masz skłonności do rozwolnień, niech będzie płaska łyżeczka 3,5 grama jabłczanu magnezu TiB i sok z 1/2 cytryny. Odważni mogą dorzucić szczyptę grubej soli morskiej, lub himalajskiej

3 szklanka

Do czystej i dobrej wody dodaj szczyptę kwasu askorbinowego TiB lub  askorbinianu sodu TiB (wówczas możesz nie dodawać już soli do szklanki 2, abyś nie dostarczyła za dużo sodu) i łyżkę stołową octu jabłkowego BIO. Najlepiej niepasteryzowanego i z matką.

4 szklanka

Do czystej i dobrej wody dodajesz sporą garść zielonych liści jarmużu, szpinaku, czy łodyg selera naciowego, fenkuła, czy brokuła, oraz 1 łyżeczkę lekko wypukłą 4 Greens This is BIO i dokładnie miksujesz. Możesz dodać jeszcze kopiatą łyżkę stołową Hemp Protein This is BIO. Mocno miksuj i wypij (nie jest to pyszny napój, ale rozwala system).

4. Mindfulness

Jedni rano funkcjonują w biegu – wylegiwanie się w łóżku do ostatniej chwili i zabieranie nadchodzącemu dniu „jeszcze 5 minutek”, pobudka, orzeźwiający prysznic, szybka szklanka wody, ubieranie, malowanie i jedzenie w biegu, po drodze, w samochdzie. Ja – chociaż wysypianie się to dla mnie świętość – lubię wstawać rano, dobre dwie godziny zanim muszę wyjść z domu. Kiedyś zawsze się spóźniałam, bo leniuchowałam do ostatniej chwili, a później i tak nie potrafiłam się śpieszyć. Zmieniłam taktykę. Wstaję wcześnie, wietrzę pokój i wykonuję w swoim tempie wszystkie poranne rytuały – medytację albo asany, oczyszczanie. Czasem dla rozruszania tańczę. A jeśli mam ochotę, narzucam płaszcz na pidżamę albo wbijam się w dres i idę na spacer albo szybką przebieżkę nad Wisłę. Po powrocie ogarniam się i przygotowuję śniadanie partnerowi (ponieważ moje okno żywieniowe zaczyna się znacznie później, sama piję wodę z cytrynką) i rozmawiamy, od niedawna muszę znaleźć chwilę dla kota, a później, jeśli czas pozwala, czytam jakiś magazyn, rzadziej książkę, albo przeglądam albumy ze sztuką. Rano nigdy nie sprzątam na szybkości, nie sprawdzam maila, ani nie przeglądam fejsbuka. I nigdy nie zaczynam dnia zdenerwowana. Nie wybiegam z domu przeklinając w duchu, że spóźnię się do pracy. Nie dosypiam w komunikacji miejskiej. Kocham ludzi w tramwaju. Już nie wydaje mi się, że są sfrustrowani i smutni. Ja nie jestem, więc nie trafiam na takich ludzi. I Ty też nie musisz. Zaczynając w ten sposób dzień nie sposób zacząć go źle, powtarzać sobie, że wstało się „lewą nogą”, że świat jest przeciwko Tobie, ludzie źli i niemili, a pogoda do dupy. Znajdź sposób, w jaki lubisz zaczynać dzień. Może to rozciąganie i wielki dzbanek owocowego smoothie, może rytuały tybetańskie, a może leżenie w łóżku z herbatą i książką. Może to pójście do pracy na nogach, okrężną drogą albo zabawa z dzieckiem.

Każdy sposób jest dobry jeśli sprawia, że zaczynasz dzień jak joginka – szczęśliwa i wyzerowana.

uściski:)

 
 57
  • Joanna   IP
    Ehh, mam totalny mętlik w głowie jeśli chodzi o jogę. Mam multisporta, pomyślałam dobrze go spozytkuje. Chciałam dziś iść pierwszy raz na zajęcia jogi, ale przed zaczęłam szperać w internecie, jak to ja, sceptycznie podchodząc do każdego tematu. I im więcej czytam tym bardziej nie wiem nic... Internet jest przepełniony informacjami o rzekomej szkodliwości jogi, że to ściśle połączona filozofia z okultyzmem, że to nie są tylko niewinne ćwiczenia a coś więcej, a asany otwierają czakry na przepływ energii, dzięki której mogą na nas mieć wpływ również złe byty. Ale piszą to nie tylko o jodze, również o każdym rodzaju medytacji, uważności i świadomości, o każdej filozofii wschodu. Rzekomo będziemy później potrzebować egzorcyzmów żeby się od tych bytów uwolnić. Nie jestem od dawna powiązana z Kościołem, lecz jakieś obawy to we mnie wzbudziło. Pomyślałam sobie zerknę co myśli o tym Pepsi. W komentarzu pod innym Twoim artykułem przeczytałam, że joga jest zła ponieważ asany są wykonywane głową w dół co celowo prowadzi do zamknięcia umysłu.
    W tym artykule czytam znów że asany pomagają fajnie zacząć dzień. To jak to w końcu jest, z tą jogą? 🤔
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • Johan_Benzyna   IP
      @grzegorzadam: ph w trakcie dnia 6.5÷7 więc wydaje się w normie. To ucieranie cebuli i chrzanu chyba najbardziej do mnie przemawia :) thx
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 1
      • Johan_Benzyna63.5%   IP
        A jak udrożnić zatoki wogóle? Trudno jest zrobić jakiekolwiek płukanie kiedy smarki idą na potege :) Czy może, należy wlewać przykładowy roztwór plynu Lugola w soli fizjologicznej? I jak często można tak traktować nos jodem czy to nadtlenekiem wodoru?
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 3
        • Sylwia Giepert   IP
          Czy do trzeciej szklanki można użyć liposomalnej witaminy C?
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 1
          • Weronika   IP
            będę to sobie czytać co wieczór żeby rano pamiętać aż wejdzie mi w nawyk <3
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także