TOP 9 najlepszych naturalnych sposobów na pasożyty
  • Pepsi EliotAutor:Pepsi Eliot

TOP 9 najlepszych naturalnych sposobów na pasożyty

Dodano: 232

I wszystko zebrane do kupy.

Jest wiele szkół i wiele metod radzenia sobie z pasażerami na gapę w kuluarach organizmu. W poniższym wpisie zebrałam najbardziej popularne i sprawdzone sposoby, które już przewinęły się przez bloga i nie tylko.

1. Herbatka lecząca ponad 60 chorób i usuwająca pasożyty

Herbatka wymaga wymieszania ze sobą i ze szklanką ciepłej wody tych 5 ekologicznych składników:

1/2 łyżeczki imbiru w proszku 1/2 łyżeczki cynamonu cejlońskiego w proszku 1/2 łyżeczki kurkumy w proszku 1 łyżeczki oleju kokosowego z pierwszego tłoczenia ekstra vergine 1 łyżeczki surowego miodu

2. Koniak i olejek rycynowy

W dniu przed oczyszczaniem nie można nic jeść już po godzinie 18. O 7 rano należy wypić 50 ml koniaku na czczo, a o 7:30 rano – 50 ml oleju rycynowego. Ilość koniaku może być obliczona w zależności od wagi osoby – 1 ml koniaku na 1 kg masy ciała. Glisty „upijają się” koniakiem i tracą zdolność do mocnego „przytrzymywania się” jelita. Olej rycynowy z kolei wypłukuje je z jelita i zostają one wydalone z organizmu.

3. Nalewka z brzozy na Lamblie

50 gramów pączków brzozy zalać 0,5 l wódki, odstawić na 14 dni, a po tym czasie zażywać po 1 łyżeczce od herbaty 2-3 razy dziennie, na pusty żołądek (czyli nie szybciej niż 3 godziny po posiłku). Dodatkowo można przyjmować wywar z kocanki piaskowej (1 łyżkę stołową zioła zalać 2 szklankami wrzącej wody, odczekać 30 minut) i pić po pół szklanki przez 14 dni.

4. Tatarak na tasiemca

Mieszanka z ziół zakupionych w sklepie zielarskim: 50 gr ziela tymianku 50 gr kłącza tataraku 50 gr korzenia omanu 25 gr ziela liści mięty pieprzowej 25 gr liści orzecha włoskiego 10 gr piołunu Wszystkie składniki należy wymieszać. Dwie łyżki mieszanki wsyp do termosu i zalej 2-3 szklankami wrzątku. Po godzinie można pić 3 x dziennie po pół szklanki między posiłkami, przez tydzień. Póżniej 1 x dziennie minimum tydzień, ale słyszałam, że im dłużej tym lepiej, dlatego pociągnij jeszcze z tydzień, chociaż jak wiadomo nie jestem lekarzem.

5. Olejek z oregano lub olejek goździkowy

Oregano, zwane też meksykańską szałwią, ma pieprzno-ziołowy smak. Chińscy lekarze używali go od wieków do leczenia gorączki, wymiotów, biegunki i problemów skórnych. To ziółko pomaga rozluźnić i usunąć śluz z trzewi, działa też bardzo silnie oczyszczająco. Oregano potrafi wyeliminować pasożyty jelitowe z ciała, dodatkowo posiada bardzo dużą dawkę przeciwutleniaczy. Olejek z oregano można zastąpić – również super silnym – olejkiem z goździków. Dwie do trzech kropli olejku z oregano lub goździków mieszamy (koniecznie) z dużą szklanki wody i z wyciśniętym świeżym sokiem z cytryny. Należy pić tę miksturę trzy razy dziennie. w didaskaliach Są przypadki, że olejek z oregano wyleczył łuszczycę. Jednak jest to raczej błędna interpretacja, gdyż tak naprawdę bardzo częstom łuszczyca spowodowana jest pasożytami, a pokonanie ich za pomocą olejku oregano likwiduje przyczynę.

6. "Terapia 4 szklanek"

Terapię 4 szklanek stosujesz codziennie rano, zaraz po przebudzeniu. Niech wejdzie Ci w nawyk i stanie się częścią codziennej rutyny. Coś jak mycie kłów. Moja osobista „Terapia 4 szklanek” oczyszcza wątrobę, usuwa pasożyty, odtruwa inne organy jak nerki, przy okazji dotleniając ciało. Ciało, które jest dotlenione już ma przewagę nad innymi ciałami, którym nagminnie brakuje tlenu.

1 szklanka

Proszek z tej kurkumy This is BIO (1/2 łyżeczki) zmieszaj ze szklanką czystej wodą i sokiem z połowy cytryny, oraz szczyptą czarnego pieprzu BIO i pij codziennie

2 szklanka

Do dobrej wody dodaj płaską łyżeczkę chlorku magnezu TiB (jeśli masz skłonności do rozwolnień, niech będzie płaska łyżeczka 3,5 grama jabłczanu magnezu TiB i sok z 1/2 cytryny. Odważni mogą dorzucić trochę grubej, szarej soli morskiej, lub himalajskiej

3 szklanka

Do czystej i dobrej wody dodaj szczyptę kwasu askorbinowego TiB lub  askorbinianu sodu TiB (wówczas możesz nie dodawać już soli do szklanki 2, abyś nie dostarczyła za dużo sodu) i łyżkę stołową octu jabłkowego BIO. Najlepiej niepasteryzowanego i z matką, jakbyś miała.

4 szklanka

Do czystej i dobrej wody dodajesz sporą garść zielonych liści jarmużu, szpinaku, czy łodyg selera naciowego, fenkuła, czy brokuła, oraz 1 łyżeczkę lekko wypukłą 4 Greens This is BIO i dokładnie miksujesz. Możesz dodać jeszcze kopiatą 1 łyżkę stołową Hemp Protein This is BIO. Mocno miksuj i wypij (nie jest to pyszny napój, ale rozwala system).

Ważne:

Kuracja 4 szklanek może też rozprawić się z przywrami, w tym z przywrą wątrobową, szczególnie gdy doda się owej bogatej soli. Bywają różne przywry, a do  jednych z najgroźniejszych przywr należy motylica wątrobowa (Fasciola haepatica), oraz motyliczka (Dicrocoelium lanceatum), pasożytujące w przewodach żółciowych przeżuwaczy, królików, świń i człowieka. Są też przywry pasożytujące we krwi, których postacie dorosłe żyją w naczyniach krwionośnych pęcherza moczowego i jamy brzusznej. Obecność przywr w drogach żółciowych, jelicie grubym lub pęcherzu moczowym jest znaczącą przyczyną zachorowań na nowotwory tych narządów. Oprócz kuracji 4 szklanek z użyciem soli, wskazana jest dieta wysoce alkalizująca, cynamon, pestki z dyni, acai berry, też super zdrowe granaty.

Ważne o  MSM:

Jednym z najbardziej zdumiewających odkryć w MSM są jego przeciwpasożytnicze działania przeciwko Giardia lamblia, rzęsistkom, glistom, nicieniom, owsikom i innym pasożytom jelitowym. Badania na zwierzętach, myszach laboratoryjnych, które miały owsiki stwierdzone przez badanie kału. Dostawały jedzenie handlowe i wodę pitną, zawierające po 2% MSM wagowo. Po 17 dniach, badanie kału wskazało, że odchody były wolne od robaków i jaj. Poziom we krwi MSM u jednego badanego zwierzęcia przekroczył 30 ppm, lub mg / kg. W badaniach na ludziach, człowiek z potwierdzonymi Giardia lamblia, najwyraźniej pobranymi z zanieczyszczonej wody w prymitywnym obszarze. Dawano mu MSM 500 mg trzy razy dziennie przez 14 dni. W ósmym dniu był wolny od objawów, a dwie próbki kału zebrane tydzień później był wolne od tych organizmów. W innym badaniu, rzęsistek pochwowy pomyślnie usunięto przy doustnej dawce 1 g MSM codziennie i miejscowym zastosowaniu 5% wodnego roztworu MSM przez jeden tydzień. Główna przeciwpasożytnicza właściwość MSM jest prawdopodobnie spowodowana przez jego zdolność do wiązania się z błoną śluzową i stanowienia naturalnej blokady między nosicielami i pasożytami. To tak jakby MSM pokrywał powłoką błonę śluzową, która dla pasożytów staje się nieprzenikniona i nie mogą się przyczepić. Nie mogące się uczepić, pasożyty są po prostu usuwane z ciała. Badania in vitro wykazały, antygrzybiczne, przeciwpasożytnicze i antybakteryjne działania różnych stężeń MSM. Stężenie MSM 1 mg / ml i mniejsze nie wykazały znaczącego hamowania Giardia lamblia. Jednak przy 20 mg / ml, to stężenie było silnie hamujące, a stężenia powyżej 40 mg / ml szybko zabijały te organizmy. Według dr Herschler, można bezpiecznie podawać do 1-2 mg MSM na kg masy ciała na dzień. Budując w ten sposób bezpiecznie tolerowany poziom MSM we krwi do 4000 ppm (mg / kg), i ten poziom jest wysoce toksyczny dla wielu infekujących organizmów, a jest nieszkodliwy dla przyjmującego. źródło tu

7. Ziołowe oczyszczanie

W sklepach zielarskich kupisz specjalne mieszanki ziołowe, które pomogą Ci oczyścić się zarówno z zewnątrz (kąpiele ziołowe) jak i od wewnątrz (napary). W mieszankach tych używa się ziół takich jak piołun, wrotycz, tymianek, majeranek, czystek, goździk, oman, łopian, oregano, rumianek, szałwia, macierzanka, grawiola, czy wyciąg z łupin czarnego orzecha.

8. 7-dniowa dieta jabłkowa

Przejdź na lekką, możliwie najbardziej roślinną dietę (możesz jeść warzywa i kasze wszelkiej maści). Jedz jak najwięcej (minimum 5-6 dziennie) organicznych jabłek i pij tłoczony bio sok jabłkowy. Przy okazji pij również dużo wody aby pomóc organizmowi wypłukać toksyny i pasożyty. W trzecim i czwartym dniu zacznij zażywać kapsułki czosnku, którego pasożyty nienawidzą, następnie napij się soku z papai lub zjedz owoce papai. Pij też sok z ananasa. Sok z ananasa nie zawiera papainy, natomiast inny wspaniały enzym białkowy bromelainę. Pij także kilka filiżanek herbaty ziołowej Senna, lub herbaty z mięty pieprzowej dziennie. Oraz, aby ruszyć pasożyty ze swojego systemu jedz codziennie jedną łyżkę oliwy z oliwek, lub … oleju rycynowego.

9. Dieta

Jako dodatek do oczyszczania warto zastosować odpowiednią dietę. Ponieważ większość pasożytów siedzi w układzie pokarmowym, na czas oczyszczania trzeba ograniczyć im dopływ pokarmu. W odstawkę powinno iść mięso i nabiał, cukier i wszelkie przetworzone produkty. Warto włączyć do diety naturalne probiotyki – kiszonki, kombuchę, kefir. Do tego oczywiście jak największą ilość bogatych w błonnik, odżywczych warzyw, których nienawidzą pasożyty i owoce. Uważa się, że silne przeciw-pasożytnicze właściwości mają granaty, papaja i ananas. Co do czosnku i cebuli zdania są podzielone, np. Hulda Clark naukowiec i znana naturopatka była przeciwna tym warzywom w kontekście pasożytów. Źródła:

owocek:)

 232
  • Ola   IP
    Bardzo rzadko moje dzieci jedzą słodycze sklepowe. Głównie domowe wypieki. W zeszłym roku po dwóch imprezach przedszkolnych i raz w tym roku,kiedy córka najadła się słodyczy sklepowych, swedzialo ją w odbycie, na wieczór. Budziła się cały czas w nocy i drapała przez wiele dni aż  do podania pyrantelum. Nie chce jej tym faszerowac, ale bez tego nie spalibysmy jeszcze dłużej. Co to może być Pepsi, za reakcja że słodyczami?
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 1
    • Sol  
      Mam takie pytanie, to już trzeci dzień dzisiaj jak przeszedłem do ofensywy przeciwpasożytniczej i piję rano tą cudowną herbatę ;) Co prawda mam składniki nie pierwszej młodości, olej kokosowy trochę stoi w lodówce, kurkuma też już z 1,5 roku u mnie jest, więc nie wiem jak to wygląda odnośnie mocy działania, no i brakuje też imbiru. Jutro zakupię świeższe składniki i lecę dalej z tematem :)
      Generalnie sytuacja wygląda w ten sposób, że od lata w 2018 zacząłem dbać o siebie i zmieniłem odżywianie, był Herx przez jakieś 3-4 dni i poczułem się dobrze. Mam 180 cm wzrostu i miałem na początku wtedy 65 kg wagi, zleciało momentalnie do 57 :) ale czułem się naprawdę świetnie. Nie chciałem robić nic pochopnie i najpierw zgłębić temat odnośnie pasożytów i grzybów przed zastosowaniem kuracji. Później byłem non-stop w nerwach do jesieni i chociaż starałem się to ogarnąć wszystko to nie mogłem, ale o jedzenie dbałem bardzo i najlepsze możliwe składniki trafiały na mój talerz. W tym okresie też przy mojej już niedowadze wpadłem w ketozę i przy najlepszym samopoczuciu od 10 lat, gdy to dosłownie wyskakiwałem rano z łóżka o 6 rano, po 2 tygodniach zacząłem ważyć niecałe 54 kg i przypominałem żywy szkielet ;) Pamiętam, że miałem gigantyczny apetyt w tamtym okresie, np. jadłem na obiad 3 duże talerze ryżu, żeby się jakoś najeść (nie łączyłem węgli z białkiem też i do dzisiaj się staram raczej nie). Organizm potrzebował więcej i więcej. W sumie zacząłem się obawiać o zdrowie, bowiem może i nie miałem żadnych konkretnych objawów zdrowotnych, jednak wyniki nie wyglądały za dobrze, niby żadnych stanów zapalnych, ale jednak erytrocyty i leukocyty poniżej normy były (WBC 3,5 a RBC 4,37). Nie stosowałem żadnych kuracji, jedynie składniki przeciw ciałom obcym w żywności ;) Koniec końców wróciłem do swojej wagi i czułem się dobrze, ale znów wpadłem w wir obowiązków i gdy dobrze się poczułem to nie mogłem wziąć się za kompleksową kurację przeciwpasożytniczą, którą chciałem przeprowadzić w taki sposób jaki jest opisany w książce „Kuracja zdrowia” N. Siemionowej, którą pożyczyłem z biblioteki i nawet nie przeczytałem w całości (ech). Aktualnie nie mam czasu by na spokojnie przeczytać tą książkę, a z tego co przeczytałem to kuracja ta wymaga czasu i poświęceń na co przy moim aktualnym trybie życia nie mogę sobie niestety za bardzo pozwolić. W kwietniu robiłem biorezonans Bicom i wyszły obleńce, glista, Staphylokokkus aureus i 2 x candida: albicans i parapsilosis. Do tego niedobory B6,B12,C,D,K i żelazo (którego to 6 miesięcy wstecz miałem nadmiar wg. bad. Lab.). Robiłem sobie w międzyczasie też test typu metabolicznego przy pomocy wit. C i wyszło mi tak jak podejrzewałem, że jestem typem mięsożernym.
      Ogólnie ostatnio nie czułem się źle, chociaż w wakacje bardzo dużo czasu spędziłem przed komputerem z wi-fi i stosunkowo mało na powietrzu (chociaż codziennie byłem min. przez 15 min w godzinach południowych). Oprócz swędzenia czterech liter, które w ostatnim czasie zaczęło mi doskwierać codziennie to też straciłem apetyt, schudłem i mam uczucie mgły umysłowej. Myślałem, że może te 3 ostatnie mogą być spowodowane wi-fi ale już zrozumiałem, że mam zaawansowaną owsicę, więc jak najszybciej biorę się do odrobaczania.
      Na biorezonansie dostałem zalecenia by brać wyciąg z czosnku niedźwiedziego i z czarnego orzecha przez 2 tygodnie 7-15 kropli 2 x dziennie i tydzień przerwy. W związku z tym, że z kompleksowego detoksu nic nie wyszło to robię to co mogę i biorę się do roboty jak najszybciej. Aktualnie biorę sobie ten wyciąg z czosnku w takich większych dawkach po 15-20 kropli z niewielka iloscią lekko cieplej wody na czczo - rano, w obiad, na kolację i na noc (12-1 w nocy). Rano po tym piję wspomnianą herbatkę, włączyłem jeszcze goździki wczoraj, których zjadłem bodajże 7 na kolację. Nie przeginam z liczbą środków? Można stosować kompleksowo kilka takich poszczególnych sposobów na pasożyty? Bo myślę o tym oleju rycynowym z koniakiem, albo ewentualnie świeże pestki dyni jak mi się uda dorwać. Co do gronkowca to myślałem o ognisku z mokrej brzozy, ale o miedzi też poczytam.
      No i pytanie też czy ten wyciąg z czosnku będzie okej gdy stoi już trochę czy też lepiej przyatakować czymś świeższym? ;)
      Nie wiem jak z Wit. D u mnie bo badania nie robiłem i muszę zrobić jak najszybciej ale zamówiłem już D3 K2 TiB i będę wcinał po 3 dziennie, chyba będzie ok?
      Pozdrawiam serdecznie
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 0
      • Kiki   IP
        o przepraszam, zdublowałam komentarz. Prosze o usunięcie.
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 0
        • Kiki   IP
          Witaj Pepsi.
          Mam takie pytanie. Od 2 tygodni stosuje Kurację 4 Szklanek. A tak naprawdę 3, bo zrezgynowałam z czwartej. Dodajęchlorek magenzu i było git, zero rozwolnień, kupki regularne, normalne.
          Od wczoraj postanowiłam dołączyć 4 szklankę. Mam jarmuż na działce (zielony i fioletowy), biorę 5 dużych liści i przepuszczam przez wyciskarkę. Z tego, jak przelewam do szklanki, wychodzi mi ok 3-4cm soku, dopełniam wodą.
          Wczoraj wypiłam pierwszą szklankę - troche zaczęło mnie po niej kłuć w jelitach, w okolicach pępka, ale ok. Wieczorem niespodziewanie była kupka, ciemniejsza (pewnie z chlorofilu) ale normalna.
          Dzisiaj rano zasadziłam się ponownie do 4 szklanki. Znowu lekkie kłucie w okolicach pępka. Po 10 min poszłam na kupkę - normalna, ładna, kształtna :)
          A po 10-15 minutach dosłownie zgoniło mnie na kibelek i brzydko mówiąc - zaczęłam sikać nie tam gdzie trzeba.
          Wieczorami piję też Twoją herbatkę na 60 chorób.
          Byłam na biorezonansie tydzień wcześniej.
          Co myślisz? Za dużo chlorofilu? Organizm się przyzwyczaja? A może pasożyty zaczęły spierniczać?
          Dietę mam oczywiście w miarę możliwości zdrową - staram się dużo warzyw, ale jem też czasem mięso, wiejskie jaja codziennie, kiszone ogórki.
          Podjadam też pestki z dyni od tygodnia po garści codziennie - ale nie na czczo tylko w srodku dnia.
          Co robić z tym jarmużem? Dać sobie siana czy pić dalej i obserwować?
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 0
          • Kiki   IP
            Witaj Pepsi.
            Mam takie małe pytanko. Terpię 4 szklanek stosuje od 2 tygodni, z chlorkiem magnezu. Wypróżnienia ok, bez rozwolnień po chlorku. Z tym że kończyłam zawsze na 4 szklankach.
            Od wczoraj postanowiłam włączyć czwartą szklankę. Mam jarmuż na działce, przepuszczam przez wyciskarkę ok 5-6 liści. Jak wlewam ten zielony sok do szklanki, to mam go ok 3-4 cm, resztę dopełniam wodą.
            Wczoraj była pierwsza szklanka - taki dziwny dyskomfort w czasie picia w jelitach, jakby kłucie w okolicach pępka. Kupki pociemniały, ale to pewnie od chlorofilu.
            Dzisiaj wypiłam szklankę takiego soku drugi raz. Też lekkie kłucie w jelitach. Po 5 minutach udałam się do ubikacji - kupka ładna. A po 10 min zgoniło mnie do ubikacji i woda się ze mnie polała - normalnie biegunka.
            Od tygodnie piję również Twoją herbatkę "na 60 chorób".
            Jarmuż mi nie służy? Za dużo go? Czy to jakieś pasozytnicze historie?
            Byłam na biorezonansie, coś tam wyszło, ale Pani powiedziała, że nie ma tragedii jak na moje zdrowotne przejścia.
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 1