Co się stanie kiedy na jeden dzień zamienisz mięso na roślinną żywność? + PROMOCJA
  • Emanuela UrticaAutor:Emanuela Urtica

Co się stanie kiedy na jeden dzień zamienisz mięso na roślinną żywność? + PROMOCJA

Dodano: 53

Światowy Dzień Bez Mięsa, który po raz pierwszy zorganizowany został w Stanach, w 1985 roku, ma za zadanie propagować dietę roślinną jako przyjazną dla ludzkiego zdrowia i środowiska. Zasady "święta" są proste: przez jeden dzień nie spożywa się mięsa zastępując je zbilansowaną żywnością bogatą w rośliny, rośliny i jeszcze raz rośliny.

A po co to komu?

Po pierwsze zdrowie. Co znajduje się w mięsie z masowych hodowli każdy wie i nie ma co się na ten temat rozwodzić. Od paszy gieemo i herbicydów, którymi karmi się zwierzęta, przez hormony, antybiotyki, toksyczny koktajl sterydów, wypełniacze, wzmacniacze trwałości i smaku. Nie wspominając już o wyrobach mięsopodobnych, w których jest wszsystko total. Nawet mięso ekologiczne, z uprawy z gatunku trawka, robaczek prosto z ziemi i wieś sielska anielska, w zbyt dużej ilości wcale nie robi najlepiej.

Wszak dieta oparta na nadmiernym spożyciu mięsa prowadzi do nadciśnienia, nowotworów, chorób tarczycy i układu nerwowego, problemów z krążeniem i wielu, wielu innych dolegliwości

A nasze społeczeństwo jest mięsem przesycone. Michael Pollan, autor książki „W obronie jedzenia. Manifest wszystkożerców” (chociaż w oryginale tytuł brzmi Dylemat Wszystkożercy), mówi, że wprowadzenie do życia większej ilości idei takich jak bezmięsne poniedziałki, zakładające, że w każdy poniedziałek ludzie będą żywić się 100% roślinne, mogłoby zredukować ilość zawałów serca o 80%, ilość zachorowań na cukrzyce typu 2 o 90% i ilość nowotworów jelita o 70%. Oczywiście wychodzę z założenia, że od każdego w swoim czasie odpadają (albo i nie) rzeczy energetycznie ujemne, więc absolutnie nikogo do niczego nie przekonuję, nawet na jeden dzień.

Znacznie istotniejsza jest tu kwestia środowiska

Hodowla bydła chociażby, licząc nie tylko metan z krowich trzewi ale też wylesianie gruntów na poczet ogromnych ferm, jest przyczyną większej emisji gazów cieplarnianych niż cały transport razem wzięty. Na wyhodowanie kilograma mięsa zużywa się do 16 000 litrów wody, podczas gdy kilogram ryżu to 2500 litrów wody, a kilogram jabłek 800. Mięsarianin dziennie "zjada" średnio 5000 litrów wody (tyle zużyto na dzienną produkcję jego jedzenia), podczas gdy roślinożerca na diecie o podobnym zapotrzebowaniu energetycznym zjada połowę mniej, czyli 2500 litrów wody. Tylko dlatego, że nie zjadł steka i kanapki z szynką. Zatrważający jest przy tym fakt, jak wiele z tego mięsa jest ostatecznie wyrzucane. W samej Polsce rocznie wyrzuca się 9 milionów ton żywności, z czego lwią część stanowi mięso i produkty mleczne. Tymczasem zmniejszona konsumpcja mięsa od 2007 roku przyczyniła się do tego, że co roku zabija się średnio czterysta tysięcy mniej zwierząt!  

Zamiast jednak skupiać się na negatywach, zwróćmy uwagę na to, co może roślinną dietę wzbogacić!


8. Trawa pszeniczna

Trawa pszeniczna zawiera witaminy: A, B1, B2, B3, B5, B6, B8, C oraz E i K, minerały takie jak: wapń, miedź, żelazo, magnez, mangan, fosfor, selen, enzymy, niezbędne aminokwasy, beta-karoten, flawanoidy (jak kwas fenolowy), elektrolity i chlorofil. Trawa pszeniczna jest tak zwaną młodą trawą, co oznacza, że jest ona bezglutenowa! Wytwarza się ją z młodych zielonych pędów pszenicy. Trawa pszeniczna dotlenia całe ciało, poprawia, metabolizm, tworzy zasadowe środowisko w Twoim organizmie, wspomaga płodność i balansuje hormony, oczyszcza krew i wątrobę, reguluje poziom cukru i wiele więcej.

9. 4 Greens

4 Greens to połączenie trawy jęczmiennej i pszenicznej z chlorellą i spiruliną, które doskonale dotlenia ciało i oczyszcza je z metali ciężkich. Idealnie nadaje się do  terapii 4 szklanek, która oczyszcza wątrobę, usuwa pasożyty, odtruwa inne organy jak nerki, przy okazji dotleniając ciało. Ciało, które jest dotlenione już ma przewagę nad innymi ciałami, którym nagminnie brakuje tlenu. Już jeden dzień na roślinnej, zielonej diecie bez mięsa pozwoli Ci zaoszczędzić ok. 2500 litrów wody. W kontekście Światowego Dnia Bez Mięsa oszczędność może być ogromna! Co więcej, rozpocznie się proces oczyszczania i odtruwania Twojego ciała, Twój układ trawienny wskoczy na wyższe obroty, a Twoje samopoczucie poprawi się dzięki zastrzykowi witamin i minerałów... A to dopiero początek! Od Ciebie zależy czy utrzymasz ten stan na dłużej. Na początek możesz podpiąć się pod ideę bezmięsnych poniedziałków i chociaż jeden dzień w tygodniu żywić się roślinnie. Twoje ciało Ci za to podziękuje (planeta zresztą też)! Źródła: 1,

uściski:)

 53
  • natasza   IP
    i dodam tylko - tak, aby na pewno bibilijny.
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • natasza   IP
      ech niki, no tos mi sie odgryzla za poprzedni post :-D ech ech, jaka niekonsekwencja? nic sie nie zmienilo - nadal, wciaz i zapewne dozywotnio uwazac bede, ze kluczem do zdrowia jest dbalosc o jakosc pozywienia + zachowanie wlasciwych proporcji tluszcze/bialko/weglowodany. i owszem - gluten w pierwotnej postaci nie wywola zapalen, o ile postarasz sie o dobry nieprzetworzony surowiec, zjesz wegla w optymalnej tj niewielkiej ilosci i odpowiednio zblansujesz go bialkiem i tluszczem. ale jak chcesz elimimowac z diety skladniki - wolnosc tomku, przeciez mi tym krzywdy nie wyrzadzisz. co najwyzej wspomnisz za kilka lat.
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 1
      • natasza   IP
        moze to i dobrze, wszak to bibilijny zakazany owoc ;-)
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 1
        • natasza   IP
          dzieki grzegorzadam. poznalam niedawno osobe, ktora o zywieniu wie duzo - z racji wyksztalcenia, z racji pasji, i z racji bogatego doswiadczenia. wiem, takich osob jest wiele. ale - nikt wczesniej nigdy nie mowil do mnie nt zywienia w sposob rownie logiczny (znasz zapewne sytuacje, zwazywszy na twoja wysoka swiadomosc, gdy sluchasz/czytasz cos, co w koncu sklada ci sie w logiczna calosc, podczas gdy wczesniej sluchales/czytales i miales watliwosci co do zaslyszanych/przeczytanych teorii, bo choc w wyizolowanych szczegolach brzmialo sensownie, to jednak zlozywszy w calosc - gdzies tej logiki brakowalo). ja o zywieniu przeczytalam juz wiele, wysluchalam wiele, wiele tez sprobowalam. i wciaz jak we mgle. ta kobieta, absolutnie nie ukierunkowana na to, by mnie do czegokolwiek przekonac - wyjasnila wszystkie tlace sie w mojej glowie od lat juz wielu, znaki zapytania. wegetarianka, a potem weganka - byla nascie lat. z cala dbaloscia o szczegoly. po tych nastu latach zatwardzialego weg stwierdzila na , ze weg to nie jest dieta prozdrowotna, ale na to trzeba lat jej stosowania, by sie na wlasnym zdrowiu o tym przekonac. ja nie mam wyksztalcenia, ani bogatego doswiadczenia jako weg, ale mam troche pasji, a obok tego - po prostu zalezy mi na zdrowiu, a wiem ze czasy sa takie ze po wiedze trzeba siegnac samemu, i niezle sie wysilic zeby znalezc istote wsrod belkotu i propagandy, a potem jeszcze trzezwo je przemyslec i wyciagnac wnioski. wbrew temu co napisala pepsi - mysle smodzielnie, wlasnie samodzielnie. i dlatego dopytuje, gdy teoria kloci mi sie z praktyka. ps. nikomu nie odrazdam ani nie doradzam zadnej z diet, napisalam wylacznie o swoich przemysleniach.
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 2
          • natasza   IP
            ja to zupelnie nie rozumiem, wybaczcie. bo jesli ta dieta roslinna jest naj i dostarcza wszystko czego potrzeba, to czemu wszedzie 'krzycza' suplementy? nie pytam zlosliwie, dodam. po prostu brakuje mi w tym logiki.
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 2

            Czytaj także