DNA hotelu Andel's Łódź, czyli sztuka w przestrzeni miejskiej – recenzja niesponsorowana
  • Pepsi EliotAutor:Pepsi Eliot

DNA hotelu Andel's Łódź, czyli sztuka w przestrzeni miejskiej – recenzja niesponsorowana

Dodano: 24
peps
peps

DNA hotelu Andel's Łódź, czyli sztuka w przestrzeni miejskiej – recenzja niesponsorowana

Hotel andel's, czyli fenomen historyczny

Wpis z serii podróże, albo nie samym owocem człowiek żyje

Joł Ślicznym,

Ostatni weekend spędziliśmy w Łodzi, a właściwie w przestrzeni hotelu Andel's, a tak naprawdę w ośrodku sztuki współczesnej. Gdyby 10 lat temu ktoś powiedział mi, że w Polsce znajdzie się hotel, który zakupi i zaprezentuje na stałe współczesne dzieła sztuki największych twórców, jak wideo instalacje Lejmana, zamiast dorodnych rododendronów, czy palem, powiedziałabym mu, że bredzi. Owszem Kulczykowa postawiła we własnym Browarze w Poznaniu rzeźbę Mitoraja, ale zrobiła to jakby u siebie w domu, więc nie ma z czym porównywać. Co się dzieje w przestrzeni hotelu, który jeszcze w latach 90 funkcjonował jako fabryka, a Żyd, pan Poznański zbudował go w czasach "Ziemi obiecanej"? Hotel jest tak ważnym zamierzeniem formalnym, że Łodzianie na potęgę zmyślają, że brama sprzed hotelu, to jest właśnie ta słynna brama, którą uwiecznił na zawsze Wajda w swojej Ziemi Obiecanej, na podstawie powieści Reymonta, do którego przysiadłam się na ławeczce na słynnej ulicy Piotrkowskiej. Unknown Nieee, informuję Łodzian, że to nie ta akurat brama grała, co nie znaczy, że całe założenie architektoniczne nie jest doskonałe. Szczególnie teraz, gdy tak zwana przestrzeń loftowa, staje się wymarzonym miejscem mieszkalnym dla mainstreamu, ale oczywiście nie tylko. Póki co, mnie też wciągnęło i słodkie żyrandole wymieniam na odrapane lampy prosto z przemysłu włókienniczego. Pokoje hotelowe, oszczędne w formie, z dobrymi dziełami sztuki na ścianach i w ciekawej kolorystyce posiadają niezwykłe proporcje, bowiem są bardzo wysokie.

No proszę ile jeszcze przestrzeni unosi się nad G

Jeżeli na chwilę zapomnimy o niezwykłej kolekcji sztuki, zmieniających się detalach, świetnych meblach, i szalonym oświetleniu przestrzeni wspólnej i zechcemy wprowadzić trochę przyziemności, to owszem, w przedpokoju/holu w części mieszkalnej nie ma żadnego wieszaka. Parekseląs, żadnego.

Musiałam wytachać ciężkie krzesło do przedpokoju/holu, burząc koncepcję części jadalnianej, żeby mieć jakąś namiastkę wieszaka

Oczywiście to pestka, ale gdy do hotelu przybędzie osoba mniej wrażliwa na sztukę, może się poczuć trochę rozczarowana, również brakiem obrazu w telewizorze w sypialni. Szczególnie osoby, które nie mają telewizora w domu i dla których seria reklam w Polsacie jest cymesem. images

Trzeba przyznać, że po interwencji, obraz pojawił się na ekranie. Drugą dziwną przypadłością w hotelu jest ograniczony dostęp do darmowego internetu w dwuosobowym pokoju, czy apartamencie. To znaczy owszem idzie, ale tylko jeden tablet.

Ale to wszystko pestka, bowiem każde opuszczenie pokoju hotelowego, jest jednocześnie konfrontacją z sztuką wysoką. Zarówno przestrzeni architektonicznej, jak i dziełami sztuki, nawet światło, a może przede wszystkim ma swoją architekturę.

Peps w swoim żywiole, czyli kontemplujący przestrzeń

zderzenie surowej ściany z miękkimi słodkimi pufami, no i makówka peps 

wygoda przede wszystkim

G. dobrze komponuje się z instalacją, może go zatrudnią

G. tajemniczo się oddala

i wszystko jasne, każda okazja do poćwiczenia gluteusa maximusa jest dobra

gość smaruje się masłem, ma go zresztą duży zapas pod pachą

wciąż zmieniają się światła, powstał więc ten kolaż

Unknown-1

Nie jest to nasz pierwszy pobyt w łódzkim „andelsie” jednak po poprzednich dwóch wizytach, ostatnia blisko 3 lata temu pozostał pewien niedosyt co do wliczonego w cenę pokoju śniadania.

Obecnie widać, że nowa fala dotarła do Łodzi, a z pewnością do hotelu Andel's.

Na śniadanie dla witarianki/frutarianki było dosłownie wszystko co można sobie wymarzyć. Stosy owoców w całości, krojonych arbuzów wraz ze skórą, ułatwiającą trzymanie czerwonych pajd, sałatek owocowych ze świeżych owoców, a także sok z buraka, pomarańczy, grapefruitów, liście świeżego szpinaku w misach, oraz masę ziół rozstawionych w doniczkach, które można było dowolnie zrywać i komponować zestawy. Oczywiście również mięta pieprzowa, ciekawe skąd ją mają?, pewnie sami hodują.

moje śniadanie, po prawej sok z buraków, zaś o tym co widać w tle za moment

różne wody z kombinacjami z kawałkami imbiru, goździków, cynamonu, jabłek, gruszek, miodu i listkami mięty, albo innych ziół

Dosłowny raj i do tego byłam praktycznie w nim sama, gdyż większość hotelowych gości nakładała wędliny, pieczyste, boczki, szynki, bekony, jaja, korniszony, tarty chrzan, domowe musztardy i majonezy, robiła grzanki, a następnie największe łasuchy dojadały croissantami. Oczywiście były też stosy warzyw świeżych i w formie pikli.

Więc muszę powiedzieć, że istotny element egzystencji hotelowej, jakim jest żarcie zadowoli w Andel'sie każdego gościa, w tym ześwirowanych witarian.

G. jak widać nie należy do grona ześwirowanych witarian i w takich miejscach zamienia się w innego człowieka

Trochę mu zazdroszczę luzu, anty-ortoreksji w tej kwestii. Osobiście byłam w stanie skusić się jedynie na filiżankę wyśmienitej kawy, wypijanej obok banana to dla mnie był kiedyś największy przysmak, i dosłownie zjadłam jeden kęs nic nie ważącego croissanta i bardzo żałuję, bo nie należy kusić licha.

Jestem człowiekiem ciasto, tyle, że w uśpieniu

w Łodzi dosłownie w każdym „nowoczesnym” miejscu można zamówić szejka z banana i szpinaku, z dodatkiem innego owocu

To, że zielone szejki podbiją polską przestrzeń miejską jest dla mnie jeszcze bardziej pozytywnie zaskakujące niż sztuka konceptualna w hotelu zamiast paprotki.

Unknown-3Na koniec tylko wzmianka uzupełniająca ofertę hotelu, bowiem na samej górze fabryki zamienionej w hotel znalazł się wielki de-konstrukcyjnie osadzony szklany prostopadłościan zawierający duży basen.

Jest to czysta abstrakcja.

Ludzie wrażliwi na przestrzeń miejską w kontekście sztuki, iluzoryczności, mieszania się użyteczności i bezinteresownego piękna zapewne poczują lekki orgazm.

O ile oczywiście ich siły witalne na to pozwolą.

co ciekawe obserwowałam dzieci w tej niesamowitej przestrzeni i od razu widać jak dobra sztuka działa na wszystkich, nawet jeszcze niewyrobionych odbiorców

taki G. przykładowo, też wkładał palce do ucha Reymonta

i robił inne rzeczy

No i pożegnanie z hotelem Andel's, sie tu wróci

pa pa

Każdy moment jest dobry do agitki, szammyż 811 i biegajmyż, a być może odbiór otaczającego nas świata stanie się ekstazą estetyczną, gdyż nasze siły witalne dopiszą

Na koniec dodam, że DNA hotelu Andel's nie ma pojęcia, że blogerka pepsi wraz z G. byli jego gośćmi.

owocka & ekstazy estetycznej sie Ślicznym życzy jor peps

PS Jutro rozstrzygnięcie konkursu tego - Autoimmunologiczne choroby, czyli znowu jesień i braki D


Blog pepsieliot.com, nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba. Rzuć też może gałką na to: Dobre suplementy znajdziesz w naszym Wellness Sklep
Disclaimer: Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, i niekoniecznie wyraża zdanie założycielki bloga, tym bardziej nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.
 
 24
  • Marta   IP
    Eko Kooperatywa spożywcza sie rozkręca wiec cieszy mnie fakt ze jednak nie uciekłam z Łodzi
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • marta   IP
      w łodzi zaczyna dziaac druzyna ku poczytaj:)mamy vege pikniki i jest gdzie zjeść :)
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 1
      • Gosia   IP
        Supcio, że nas odwiedziłaś! W Łodzi jest potencjał! A następnym razem zajrzyj na Księży Młyn i Pałacu Herbsta. Cuuudniee wyczesane włoski!
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 1
        • Marta   IP
          Powinien być do końca tego roku Pepsi jesteś świrem że lubisz Łódź mało kto ja lubi i mowi ze brudno brzydko i menelsko ps.w lato mamy pilnik wegański tzw Vege food festiwal wbijaj
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 1
          • Ewa   IP
            Kiedy będzie otwarcie dworca pkp Łódź Fabryczna? Wiesz coś?
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 1