Jak Aurora Colello pokonała SM, po czym została triatlonistką Ironman?
  • Pepsi EliotAutor:Pepsi Eliot

Jak Aurora Colello pokonała SM, po czym została triatlonistką Ironman?

Dodano: 24
dscn1244edit
dscn1244edit

Jak Aurora Colello pokonała SM, po czym została triatlonistką Ironman?

STWARDNIENIE rozsiane ( łac. sclerosis multiplex SM, albo ang. multiple sclerosis, MS) jest wyniszczającą chorobą neurologiczną, do tego o niejasnych, różnorodnych i skomplikowanych objawach. SM sprowadza się do tego, że układ odpornościowy atakuje osłonki mielinowe izolujące sygnały elektryczne w układzie nerwowym wzdłuż rdzenia kręgowego i mózgu. Tkanka miękka ulega utwardzeniu, tworząc uszkodzenia i blizny. MEDYCYNA alopatyczna zupełnie sobie z tą chorobą nie radzi, jak zwykle zarzucając pacjenta toną lekarstw, które mają na celu zmniejszać objawy. O skutkach ubocznych tych leków nawet nie ma co mówić. Główny nurt medyczny ignoruje kwestie diety przy tej chorobie, chociaż już od 1950 roku odnotowywano pozytywny wpływ odżywiania i aktywności fizycznej na postępowanie tej choroby.

Czy na pewno zawsze skazującej na niedołęstwo?

OTO historia Aurory Colello chorej na stwardnienie rozsiane, której udało się odejść od założeń medycznych mainstreamu, znaleźć dla siebie leczenie holistyczne, czyli całościowe i stać się yyy … długodystansową triatlonistką

W roku 2008, Aurora nagle po kilku dniach bólu, straciła wzrok w prawym oku. Lekarz stwierdził zapalenie nerwu wzrokowego. Badanie rezonansem magnetycznym wykazało 10 zmian w mózgu, gdzie największa dotykała właśnie nerwu wzrokowego. Otrzymała diagnozę SM, przy czym nigdy nie odzyska wzroku, i skończy na wózku inwalidzkim w ciągu 5 lat. JAKO 35-letnia matka czwórki dzieci w wieku od jeden do siedmiu lat, wpadła w panikę, a następnie rzuciła się do Internetu, czy aby na pewno tylko taka droga ją czeka. Skontaktowała się z wieloma chorymi w różnych częściach Świata, ale wszyscy brali już leki i dotykały ich skutki uboczne. Udało jej się dotrzeć tylko do jednego chorego, do tego mieszkającego w pobliżu. Okazało się, że leczy się w holistycznej klinice w południowej Kalifornii. Klinika, faktycznie stanowiąca centrum zaawansowanej medycyny, jednak jako wyrzucona z pudełka podpisanego Big Pharma, nic dziwnego, że nowemu znajomemu Aurory standardowo nie przepisano klasycznych lekarstw na SM.

AURORA złożyła wizytę w klinice, szybko położono ją na stole, gdzie jeden z lekarzy zaczął masować jej kark. Zaprotestowała gwałtownie, że nie ma czasu na takie rzeczy, gdyż ma SM i potrzebuje jak najszybciej konkretów. Lekarz wyjaśnił, że masuje okolicę wokół jej nerwu wzrokowego (biegnącego przez szyję), aby złagodzić stan zapalny. To w połączeniu z innymi działaniami w Centrum, przywróci jej wzrok. Po badaniu krwi z przerażeniem dowiedziała się, że cierpi na ogromne niedobory witamin i minerałów. Dostała plan dietetyczny i mnóstwo suplementów. Miała też krok po kroku zmniejszać dawki leków, które przepisano jej wcześniej. Ku jej zaskoczeniu, po kilku dniach zaczęła lepiej widzieć.

To był dla niej moment rozstrzygający. Jeśli miała jeszcze jakieś wolty, już ich nie miała. Chociaż po drodze był jeszcze pewien drobny nawrót, gdy odbiegła od diety, to od razu wyprostowało ją do pionu, że dieta jest podstawą i nie może zakładać, że została już wyleczona całkowicie. Tym bardziej wzięła się za siebie i od teraz dołączyła jeszcze na poważnie siłownię. Obecnie bierze udział we wszystkich imprezach maratońskich, które zawierają wyczerpujący triatlon, czyli długodystansowe trasy biegiem, pływaniem w oceanie, oraz jazdą na rowerze.

źródła 1, 2

Bez komentarza :)

 24
  • Beata   IP
    Tu się nie zgodzę, rzadko się zdarza żeby podchodzić całościowo do człowieka :/ Może potrafisz wskazać jakiś kierunek, osobę, która zajęłaby się tematem SM?
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 1
    • Ankusa   IP
      A kiedy ta klinika powstanie?
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 1
      • Ankusa   IP
        Droga Pepsi - potrzebuje namiar na taką właśnie klinikę jak ta w Kalifornii tylko w Polsce ( najlepiej Krakow lub Śląsk) albo kumatego naturopatę lub innego jak go zwał obojętne mi, który leczy holistycznie i bedzie w stanie powiązać fazę cyklu miesięcznego z przyczyna ciągłych przeziębień i ogólnie spadku odporności. Takiego człowieka który wie ze zatoki są częścią organizmu a nie lezą gdzieś nad morzem. Który mi rozpisze suplementację a nie żebym sama sie doktoryzowała bo w sumie nie wiem czy dobrze sobie suple zaordynowalam. Rozumiem ze tu w komentarzu to nie jest dobry pomysł wiec błagam o kontakt na priv.
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 1
        • ella   IP
          Oczywiście, że nasza Maestra ma rację, jak zwykle zresztą, że witarianizm działa cuda.
          Przygotowując się psychicznie do 6-io tygodniowego postu warzywno-owocowego wg dr Dąbrowskiej ( można go wykonać całkowicie witariańsko) natrafiłam na taki oto komentarz-post, który cytuję w całości.
          Nie podam z jakiego bloga, bo Pepsunia nie lubi reklam i ma rację.

          Piotr1 czerwca 2014 22:21

          cześć,

          mam 37 lat i choruje na stwardnienie rozsiane.
          Dzięki mojej żonie zdecydowałem się na tą dietę. Moja żona towarzyszyła mi w niej przez trzy tygodnie. To było świetne wsparcie!
          Teraz wszedłem w 6 tydzień i powiem, że efekty i to pozytywne są :-) 
          Są momenty w ciągu dnia, że mogę wejść po schodach bez korzystania z poręczy. Mogę przejść zdecydowanie dłuższy dystans. Nie wyglądając przy tym jakbym wypił za dużo. Ale co mnie najbardziej cieszy to stan emocjonalny! Nie widzę już świata w tak czarnych barwach i powiało u mnie w głowie optymizmem. Ludzie z SM na pewno wiedzą o co mi chodzi.

          Teraz na 8 dni przed końcem 40 dniowego postu mam kryzys i strasznie chce mi się jeść. Pojawiają się zawroty głowy Tak się zastanawiam, czy to już nie pora aby przerwać...

          Dla wszystkich niezdecydowanych to polecam tą dietę z czystym sumieniem.
          Nie będę pisać, że jest łatwa. Bo nie jest. Przynajmniej dla mnie.
          Ja osobiście będą do niej wracać !

          Koniec cytatu.

          Oczywiście wiem Pepsuniu, że jesteś anty takim postom, ale ja w ten sposób wyleczyłam hashimoto (trzeba było widzieć zmieszanie dochtórki, która stwierdziła tylko, że cuda się zdarzają, ale że jestem wychudzona i wyniszczona, użyła terminu kacheksja chyba), tylko że ta menda wróciła po 1,3 roku, bo taka już jest, nie odpuszcza, mimo radykalnej zmiany diety i konsekwencji w jej stosowaniu.

          No ale mam szczęście, 3 dni temu dowiedziałam się, że żeby całkowicie i definitywnie zwalczyć to choróbsko (od laski, która była kilka dni temu na wykładzie pani doktor), potrzebne są 4 takie posty w odstępach najlepiej miesięcznych, więc pierwszy zrobię, jak skończą się truskawki w ogródku mojej mamy, bo takich delikatesów sobie nie odpuszczę.
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 2
          • Inka72   IP
            Od 1911 roku BugPhama wie, że SM to nieleczona borelioza.Ale dla nich opłaca się leczyć Sm bo aż dośmierci, a nie BB , bo tylko rok lub dwa....
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także