7 (niekiedy zaskakujących) pokarmów o "ujemnej kaloryczności"!
  • Pepsi EliotAutor:Pepsi Eliot

7 (niekiedy zaskakujących) pokarmów o "ujemnej kaloryczności"!

Dodano: 44
quick-pickles1
quick-pickles1

7 (niekiedy zaskakujących) pokarmów o "ujemnej kaloryczności"!

Najlepszym sposobem jest wprowadzać każdego dnia pokarmy niejako "kalorycznie ujemne", co w praktyce oznacza, że suma wszelkich akcji związanych z danym pożywieniem doprowadza do tego, że mamy wypełniony żołądek, i dostarczyliśmy kalorii, ale ... organizm w ostatecznym bilansie stracił kalorie.

Co dziwniejsze te produkty mogą stanowić ważne źródło składników odżywczych, ale nie są ostatecznie źródłem kalorycznym

Ze względu na ich zaskakujące braki kalorii, te produkty mogą być zasadniczo wykorzystywane w nieograniczonych ilościach, czyli, że nie można od nich złapać tkanki tłuszczowej. Oczywiście działa to również na tej zasadzie, że kiedy jesteś już bardzo syty, w znaczeniu, że żołądek jest wypełniony, a ponieważ akurat żołądek posiada swój bardzo skomplikowany system nerwowy, wiadomo, że połączony z głową, a więc teoretycznie głowa mówi: masz już dość, przestań jeść. Dlatego na niektórych (niestety  nie na wszystkich) działa ten prosty myk (zabieg formalny) z wypiciem szklanki wody przed każdym posiłkiem. ZJEDZENIE jabłka przed każdym posiłkiem również działa w bardzo podobny sposób. To prawda, że jabłko nie jest pokarmem o negatywnej kaloryczności, ale jest bogate w wodę, a właśnie woda zajmuje miejsce w żołądku. W rzeczywistości, to jest wspólna cecha jedzenia dostarczającego negatywnych kalorii, że każde takie pożywienie zawiera dużo wody zamkniętej w matrycy włóknistej. Możemy wymienić właśnie jabłka, winogrona i arbuzy. Wiele warzyw również jest bardzo wodnistych, jak seler naciowy, co oznacza, że mogą stanowić posiłek ujemnie kaloryczny. OCZYWIŚCIE tak jak napisałam powyżej te pokarmy dostarczają kalorii, ale w bilansie ogólnym jakim jest suma spalania kalorii związana z przygotowaniem jedzenia, trawienia i w końcu eliminacji z organizmu, okazuje się, że wydatkowaliśmy więcej kalorii niż wprowadziliśmy. PIERWSZY wniosek jest taki, że im więcej wody wprowadzisz wraz z żywnością, tym szybciej poczujesz się syty i przestaniesz szamać. WODA (jak się okazuje) jest najbardziej skuteczną na świecie substancją kontroli apetytu.

W końcu obiecane 7 (niekiedy zaskakujących) pokarmów o "ujemnej kaloryczności":

1. Seler naciowy

JEDNA filiżanka selera naciowego (120g) zawiera tylko 19 kalorii. Oczywistym jest, że obranie selera, pokrojenie, zjedzenie i strawienie wymaga znacznie więcej niż 19 kalorii ciepła, czyli możesz jeść tyle selera ile zechcesz i nie dostaniesz od niego opony. GDY nie mam biozielonych liści do szejka, szybko kroję kilka łodyg bio selera naciowego (zalega Oszony) i jest bardzo ok.

W didaskaliach SKŁADNIK znaleziony w selerze, czyli luteolina okazał się być wysoce skuteczny w walce ze stanami zapalnymi w organizmie i z rakiem. Bioflawonoid luteolina znajduje się również w mniejszych ilościach w papryce, natce pietruszki, tymianku, bazylii i mięcie pieprzowej. Podobnie jak wszystkie bioflawonoidy, luteolina ma dobre właściwości przeciw utleniające, zmniejszając uszkodzenia oksydacyjne DNA. W badaniach wykonanych w Narodowej Akademii Nauk USA, 27 maja 2008 roku, stwierdzono, że luteolina hamuje indukowaną produkcję interleukiny- 6 w mózgu poprzez hamowanie szlaku JNK, w odpowiedzi zapalnej komórek mikrogleju w mózgu ośrodkowego układu nerwowego, które są kluczem obrony immunologicznej organizmu. Innymi słowy, luteolina zapobiega aktywacji szlaku, który umożliwiłby zapalenie mózgu. SELER naciowy owszem, nie zawiera kalorii do naszego przybierania na wadze, ale jest to potężny lek.

Sok z selera jest doskonały dla naszego zdrowia i dodatkwo jest potężnym lekiem przeciwzapalnym

DODATKOWE info dla kobiet: wysokie spożycie pokarmów roślinnych zawierających naturalny związek apigeninę może zmniejszyć kobiety ryzyko zachorowania na raka jajnika, co odkryli naukowcy z Brigham w Harvard Medical School . Apigenina jest klasą flawonoidów,phytonutrientów (związków roślinnych ) znanych z wysokiej aktywności antyoksydacyjnej. Wiadomo, że przeciwutleniacze działają odmładzająco, oczyszczająco i zmniejszają ryzyko chorób przewlekłych, takich jak rak i choroby serca . Pokarmy bogate w apigeninę to między innymi seler, pietruszka, sos pomidorowy i wino czerwone. Związek jest powszechnie uważany za bezpieczny, jeżeli jest spożywany w pokarmach roślinnych, bez efektów toksycznych lub mutagennych.

2. Sałata, cebula i wszelka zielenina

JEDNA szklanka popularnej sałaty lodowej zawiera tylko 8 kalorii, dzięki czemu można chrupać jej duże ilości i nigdy nie zdobyć ani grama tłuszczu. Można chrupać sałatę wraz z cebulą, która zawiera tylko 64 kalorii na kubek, a jednocześnie dostarcza sporą gamę składników odżywczych, przeciwnowotworowych i odpornościowych. (Chociaż Clark odradza jedzenia zarówno cebuli, jak i czosnku). PRAKTYCZNIE wszystkie sałaty zaliczają się do żywności ujemnej kalorycznie, co oznacza, że możesz je jeść ile tylko zechcesz. Ale uważaj: sosik tłusty, którego ewentualnie dokładasz zmienia całe równanie. Najlepiej używać sok z cytryny i sól himalajską, czy szarą morską, oraz jakieś fajne zioła, oraz w celu zagęszczenia potrawy  yyy ... makarony.

Makarony?!

makaronkelppesto-pasta

3. Makaron z konnyaku

Ale co jest takiego świetnego w tym makaronie?

A więc:

Na sporą porcję przypada jedynie kilkanaście kalorii !!!

TO robi wrażenie, można pod wieczór nawalić sobie makaronu na talerz z cebulą, zmiksować sobie sos z selera naciowego, pomidora suszonego, czy przecieru, pieprzu i kurkumy, a następnie doprawić solą himalajską i zjeść wypasa odżywczego o ilości kalorii mierzonej pod mikroskopem. Konnyak Noodles, to makaron powstały z korzenia azjatyckiej rośliny Konnyak. Roślina ta jest bogata w rozpuszczalny w wodzie błonnik glukomannan. Błonnik ten w zetknięciu z wodą może zwiększyć swoją pierwotną objętość, aż 17 krotnie. Makaron z konnyak spożyty przez człowieka tworzy w układzie pokarmowym żelową masę, która długo podtrzymuje uczucie sytości. MAKARONY te nie mają smaku, przynajmniej ten z konnyaku nie ma praktycznie żadnego, więc przyjmują smak sosów i przypraw, które się z nimi kontaktują. Przy czym na szczęście masz podobne odczucie jakbyś jadł makaron ryżowy, albo sojowy, czyli, że coś jednak jesz, a nie, że Ci się rozpuszcza w nicość w otworze gębowym. Makaron z  konnyaku nadaje się również idealnie jako dodatek do lekkich zup, substancji do lekkich zup, dajmy na to miso i bulionów warzywnych.

4. Piklowane ogórki

NALEŻY jednak uważać na kupne marynaty, ze względu na cukier i niemiłe chemikalia dodawane do takich ogórków. Jeżeli już masz ochotę na marynatę, to kup naturalne pikle ze sklepu ze zdrową żywnością. Świetnym rozwiązaniem jest wkrojenie do sałaty kiszonego, czyli pełnego probiotyków ogórka.

5. Grapefruit

GREJPFRUTY tak naprawdę nie są sensu stricte jedzeniem o ujemnej kaloryczności, ale zasługują na to, żeby o nich wspomnieć przy tej okazji z innego powodu. RAZ, że w dalszym ciągu jest to jedzenie niskokaloryczne, bo filiżanka grapefruita zawiera only 74 kalorii, ale najlepsze jest to, że grejpfrut zawiera naringenin. NARINGENIN jest to przeciwutleniacz związany z gorzkim smakiem grejpfrutów, który to naringenin pobudza wątrobę do rozkładania tłuszczu. Tak więc w ramach strategii utraty tłuszczu grejpfrut jest naprawdę niezbędny do codziennej diety odtłuszczającej i nie tylko! W didaskaliach FASCYNUJĄCE badania o właściwościach redukcji tłuszczu przez grejpfruty zostały opublikowane w internetowym czasopiśmie PLOS ONE tutaj Okazuje się, że naringenina aktywuje dwa rodzaje receptorów PPAR i bloki LXR – alfa. Jest to proces, który jest podobny i wykorzystywany przez dietę Atkinsa i bez wielu efektów ubocznych- tak powiedział dr. Medycyny Martin L. Yarmush, dyrektor centrum MGH Technik w Medycynie i jeden z autorów artykułu - Wątroba zachowuje się tak, jakby pościła i następują podziały kwasów tłuszczowych zamiast węglowodanów. Grejpfruty fajnie jest wprowadzić do swojej diety w postaci domieszki do szejka, usuwamy tylko nasiona, a resztę z białą częścią skóry, a to jest najlepsze lekarstwo w grejpfrucie, blendujemy. Uwaga, tak samo jak w przypadku pomarańczy najpierw blendujemy cytrusy na gładź, a potem dokładamy dajmy na to zieleninę i banany. Picie soku z grejpfrutowa nie oferuje już tych samych korzyści.

6. 100% izolat serwatki CFM

SZEJK składa się z jednej miarki odtłuszczonego 100% izolatu Shape Shake serwatki CFM (zawiera wszystkie aminokwasy proteogenne, w tym glutaminę), dodatkowo z garścią jagód (truskawki, maliny), może też być zmiksowany z miąższem z grapefruita, oraz wodą.

TAKI szejk bardzo odchudza!

DOSTARCZY maksymalnie 300 kalorii, a do strawienia go będzie potrzebne 700, czyli bilans na minus jest oczywisty. Dlatego, gdy mamy problem z masą, czyli gdy nie chcemy chudnąć szejka wypijmy tuż po, lub z jakimś posiłkiem. Nie będzie wtedy odchudzał. Z kolei, gdy (wręcz przeciwnie) CHCEMY stracić kilogramy400 kalorii po każdym szejku (tyle co na dobrym treningu biegaczym) to wypijmy go w 3 godzinnym odstępie od innych pokarmów. Świetnie się sprawdza jako kolacja. PS Szejki będą już od poniedziałku:) Na koniec pokarm ujemny kalorycznie szczególnie dziwny, czyli:

7. Sól szara, morska, albo różowa himalajska

JEST wiele mitologii otaczających sól, zresztą dotyczą głównie przetworzonej białej soli ( czyli chlorku sodu ), nie mówiąc o dodatkach w postaci fluoru. Taka sól z fluorem raczej jest trucizną i nie powinna być spożywana nigdy. NATOMIAST sól o pełnym spektrum morskich minerałów można uznać za prawdziwe jedzenie.

W rzeczywistości, bardzo często poczucie głodu tak naprawdę odnosi się do apetytu na minerały

WSZYSTKIE zwierzęta lądowe, w tym ludzie mają wrodzoną potrzebę biologiczną, aby spożywać prawdziwą sól. Dlatego zwierzęta uwielbiają lizawki. Znanym też zjawiskiem jest fakt, że jelenie wędrują w zimie szosami i liżą podłoże w celu przemożnego i atawistycznego kontaktu z solą.

GDY brakuje nam pierwiastków śladowych mamy właśnie wzmożony apetyt na sól. Apetyt na słoną przekąskę może okazać się, szczególnie u witarianina, który może polegać na swoim apetycie, że brakuje nam jakichś pierwiastków śladowych faktycznie występujących w soli

Czyli taka sól też może być zaliczana do pożywienia niezbędnego i o negatywnej kaloryczności

w didaskaliach WIĘKSZOŚĆ ludzi zużywa o wiele za dużo soli i ze szkodą dla siebie musi ograniczać sól morską. W każdym produkcie kupowanym, przetworzonym jest prawie zawsze fatalna sól. Najlepsza sól to ta z Morza Celtyckiego, himalajska królewska o różowym krysztale soli. Zwracaj uwagę na marki i uważaj bardzo na tanią „sól morską”, bo wysoko przetworzoną sól też można nazwać solą morską. Najlepszym wskaźnikiem jest kolor soli: sól morska naturalna jest szara.

Konkludując:

"Jedz i ... chudnij", oraz kochaj ...


Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba. Rzuć też może gałką na to: Dobre suplementy znajdziesz w naszym Wellness Sklep
Disclaimer: Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, i niekoniecznie wyraża zdanie założycielki bloga, tym bardziej nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.
 
 44
  • grzegorzadam  
    Niewiele wiemy o podświadomości.
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • Jarek Kefir   IP
      Haha widzę tu starego znajomego, Grzegorza ;) Dobrze, a diety nie diety a sprawa podświadomości? Z dietami jest trochę jak z ideologiami i religiami - każdy broni swojej.

      Jednym dana dieta bardzo pomaga, innym trochę mniej. Innym nie pomaga w ogóle. Innym zaś nie pomaga i na niej tyją (i jest ich większość niezależnie od diety, SIC!). Jeszcze inni nie tylko tyją na diecie, ale doprowadzają swoje zdrowie do ruiny i lądują w szpitalach. A to przecież jedna i ta sama dieta. I nie jest ważne czy to dieta Kwaśniewskiego (mięsna), czy to wegetarianizm, weganizm, paleo, bezgluten, niskowęglowodanowa..

      Zawsze jest ten sam schemat. Ta sama dieta, i skrajnie różne reakcje. Najczęściej diety jednak nie działają. Na świecie są miliony milionów ludzi, którzy próbowali już dosłownie wszystkich diet. Od tych super mięsnych, po jakieś bezglutenowe, paleo, aż po te skrajnie roślinne. I nic, zupełnie nic to nie dało. Wniosek jest jeden: działa tu jeszcze jeden czynnik. Czynnik pomijany w niemal wszystkich dyskusjach na tematy dietetyczne.

      I jest to zrozumiałe – bo podejście które zaraz zaprezentuję, wywraca do góry nogami i totalnie rozpierdala te odwieczne żywieniowe boje, toczone dziennie miliony razy. Czy to w realu, czy w przepastnych czeluściach internetu. Gdzie wszelkich diet-coachów, trenerów, apostołów różnych diet jest całe zatrzęsienie. Otóż czynnik pomijany w dyskusjach, to podświadomość i jej siła.

      https://jarek-kefir.org/2016/07/27/dlaczego-diety-odchudzajace-nie-dzialaja-sekret-o-ktorym-sie-nie-mowi/
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 0
      • hania   IP
        witam, od jakiegoś czasu czytam bloga i jetsem pod wrażeniem ogromu wiedzy.Chciałam napisać już wcześniej, ale dzisiaj sytuacja mnie ponagliła.potrzebuję Waszej pomocy, wiem,że nie na temat, ale proszę opomoc. moja 7 miesięczna dziecinka dostała nagle wysokiej gorączki 39,5 nad ranem dałam jej paracetamol i było ok. na chwile, bo już za 5 godzin z powrotem jej wzrosła. próbowałam robić okłady z wody i octu j. na szyję, ale gdy zobaczyłam na termometrze znowu 39 stopni to spanikowałam i dałam jej znowu paracetamol. poradzcie proszę co mogę jej podać, żeby nie męczyć ją tym paracetamolem? nadmieniam że nie ma kataru ani nie kaszle (póki co). zastanawiam się nad podaniem jej askorbinianu sodu, tylko nie wiem czy takiej malocie można i w jakich proporcjach?
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 1
        • Vi   IP
          pokarmy płynne przechodzą przez żołądek bez zatrzymania!!
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 0
          • aga   IP
            ja wiem tylko tyle,że przed i po posiłku godzinę nie należy pić wody......aby nie rozrzedzać soków żoładkowych.....
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także