logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
72 740 558
425 online
29 890 VIPy
Reklama

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
  • 6 kolejnych sposobów (ze 100) jak polepszyć swoje życie (7-12)

    OB-YX856_wsj091_G_20130916145022

    6 kolejnych sposobów (ze 100) jak polepszyć swoje życie (7-12)

    Yyy … było tak fajnie, człowiek (pepsi) pławił się we własnym finezyjnym ego, i sądził, że zjadł wszystkie rozumy. Potem nastąpiła wielka przemiana, weryfikuję więc moje sposoby jak polepszyć życie.

     

    7.

    Najlepiej byłoby ograniczyć się do samego „zaakceptuj”. Zaakceptuj swoją samotność. Zaakceptuj swoją ignorancję. Swój gniew. Są powody dla których ludzie zostali odciągnięci od prawdy o sobie. Po pierwsze sami nie wiedzą jacy są, a po drugie wciąż żyją pod presją innych, którzy kręcą na tym swoje biznesiki.

    Przecież wiesz że to nie tylko chodzi o klimat, po prostu jesteś z wielu rzeczy niezadowolona, jesteś zraniona, jesteś wrażliwa, jesteś przewrażliwiona. Jesteś wściekła.

    Mnich buddyjski, albo jemu podobni uciekają od spraw które ich drażnią, wybierają Himalaje, to głupia postawa. I tchórzliwa. Twój mąż ucieka w Tatry, koleżanka do tego stopnia boi się opinii otoczenia, że kupuje rzeczy w samotności, po czym chowa je na dnie szafy. Czujesz, że bredzisz gdy rozmawiasz ze swoim dzieckiem. Blablabla. Ale dalej gadasz to co wszyscy.

    Zaakceptuj, a następnie coś z tym zrób. Albo nic nie rób, tylko nie uciekaj. Zapytaj swego ciała co chce zjeść, i ile i mu to daj. Tak będzie najprościej.

    Pepsi na Harleyu 3

    8.

    WSZYSTKIE religie zawsze występowały przeciwko bogactwu, bo ono może dać Ci wszystko co można kupić w życiu. Rzeczywiście oprócz miłości, współodczuwania, oświecenia i wolności wszystko inne można kupić za pieniądze. Do tego niektórym udaje się kupić miłość i wolność, a innym nawet zdrowie.

    Ponieważ wszystkie religie zawsze były przeciwko życiu, musiały także być przeciwko pieniądzom. To naturalne następstwo.

    Jednak życie potrzebuję pieniędzy, bo potrzebuje wygody, dobrych ubrań, pięknych domów. Życie potrzebuje dobrej literatury, muzyki, poezji, tańca i paru innych fajnych rzeczy. Aby mieć spokojną głowę, i cieszyć się życiem, powinniśmy mieć zaspokojone potrzeby pierwsze, a nawet drugie i trzecie. Dlatego nic złego nie ma w zarabianiu.

    Inaczej ma się sprawa z chciwością i ciągłym lękiem o jutro. Życie jest teraz.

    Reklama

    TU KUPISZ sposób na zarabianie w Sieci. Niech Twój blog będzie ogromny. Miłość nie zawsze jest pewna, a kaska zawsze się przyda w razie czego ...

    TU ZNAJDZIESZ sposób na zarabianie w Sieci. Niech Twój blog będzie ogromny. Wykorzystaj lewą połowę mózgu, aby móc cieszyć się z prawej …


    9.

     

    BYĆ może Osho jest pierwszym mistykiem, który tak otwarcie wyraża swój szacunek dla pieniędzy. Kościół też otacza się pieniędzmi tylko udaje, że tego nie lubi robić. Wracając do pieniędzy i Osho, to dlatego je szanuje, że mogą one uczynić Cię bogatym w wielu wymiarach, czyli nie tylko materialnym. To jakby kontynuacja poprzedniego punktu.

    Dostatek jest tak samo ważny jak piękna muzyka, wspaniała literatura, czy dzieła sztuki. Są ludzie, którzy mają wrodzone talenty muzyczne jak Mozart, który grał cudowną muzykę już w wieku 8 lat. A współcześni mu mistrzowie muzyki nie dorastali mu już wtedy do pięt. Ten człowiek urodził się z darem kreatywności.

    doc_945_0

    Żeby móc stać się odbiorcą muzyki Mozarta musisz mieć zapewnione przynajmniej potrzeby pierwsze. Ludzie cierpiący głód nie mają w sobie dość energii by karmić swoją inteligencję.

    Owszem, możesz teraz powiedzieć że pomiędzy żebrakiem, osobą głodną, a osobą z Porsche Cayenne jest jeszcze spora gradacja majątku. No właśnie, to Ty określisz jakie są Twoje potrzeby, a co jest tylko pragnieniem.

    MARIUSZ (Marian) już na studiach założył firmę która przyniosła mu spore pieniądze. Obecnie dysponował  majątkiem, lecz wciąż napotykał na ten sam problem. Potrzebował dla siebie surowych wypraw w nieznane wertepy Jeepem Wranglerem, ale wiedział, że zazdrość sąsiadów wzbudzi dopiero Range Rower. To było pragnienie żony.

    10.

     

    634a6b592545c3ff541f537a4bb812d3

    KORPORACJA to taki sam pasożyt energoinformacyjny, jak igrzyska, media, ogromne portale, polityka, koncerty i takie tam. Przyłączasz się do pasożyta i zaczynasz go karmić swoją złą energią. Złą dlatego, że pochodzącą z Twojego ego. Z ciągłej kłótni/dialogu w Twojej głowie.

    Spełniasz wymogi społeczeństwa, rodziców, szkoły, bowiem położono absolutny nacisk na rozwój Twojej lewej połowy mózgu, aż sam w to uwierzyłeś. Uważasz, że to Twój pomysł, że tego właśnie chcesz. W rzeczywistości żaden radosny umysł dziecka nigdy by tego nie wybrał dla siebie.

    Korporacja na pewno nie żywi się energią serca, wręcz przeciwnie taka energia osłabia pasożyty energoingformacyjne. Odszukaj w sobie dziecko, zwróć się do prawej półkuli mózgu i podejmij decyzję.

    11.

     

    2015-08-24-this-is-what-happens-to-your-brain-when-you-experience-loneliness-fb

    TWÓJ sens życia wynika z Twojej własnej kreatywności.

    Czy znasz swoje wnętrzne? Jeśli nie, to zawsze będziesz się bała. Przewrażliwienie na swoim punkcie zawsze powoduje lęk. Będziesz potrzebowała ciągłego wsparcia ze strony innych. Będziesz potrzebowała kogoś kto będzie Cię podziwiał, kogoś kto by Ci przyklaskiwał, kogoś kto mówiłby Ci jaka jesteś piękna, czy inteligentna.

    Potrzebujesz kogoś kto będzie Ci to powtarzał jak w transie hipnotycznym, żebyś mogła uwierzyć że jesteś inteligentna, piękna i silna.

    Czy nie widzisz do czego to prowadzi?

    Będziesz uzależniona od innych, od swojego męża, od jego humoru. Będziesz uzależniona od złośliwości sąsiadki.

    Gdy podejdzie do Ciebie idiota i powie, że jesteś bardzo inteligentna, będziesz zadowolona? Gdy podejdzie do Ciebie starzec i powie: – jakaś Ty młoda (chociaż właśnie przechodzisz menopauzę), będziesz szczęśliwa?

    Jedno jest pewne że wszystko jest względne. Nie potrzebujesz głupców do podkreślania Twojej inteligencji, nie potrzebujesz brzydkich do mówienia o Twojej urodzie. Dla innych będziesz oczywista, normalna, albo brzydka i głupia. Innych opcji nie ma. Naprawdę jest Ci to tak potrzebne?

    Najwięcej gracji masz w sobie, gdy jesteś sama, bo się kompletnie nie przejmujesz. Więc spoko.

    Postaw na kreatywność, nawet nie pomyślisz o samotności.

    12.

    Z ludzi trzeba zrobić kopie, identyczne jednostki, ich oryginalność musi zostać zniszczona, bo inaczej nie zgodziliby się na cały ten nonsens jaki istnieje na ziemi. Potrzebujesz przywódcy, gdyż odebrano Ci inteligencję. Gdyby nie to, nie bałbyś się sam podejmować decyzji. Dlaczego miałbyś podążać za kimś? Kierowałbyś się własną inteligencją. Jeśli jesteś inteligentny sam rozwiążesz swoje problemy.

    42-23894041

    Każde dziecko rodzi się inteligentne.

    Jednak w chwili narodzin wszyscy rzucają się na nie i zaczynają niszczyć jego inteligencję. Ponieważ inteligencja jest niebezpieczna dla struktury politycznej, społecznej i religijnej. Niebezpieczna jest dla status quo ustalonego porządku.

    Szkoły, uczelnie, uniwersytety coraz bardziej pozbawiają dzieci/ludzi inteligencji. Tworzą w nich lęk, pod płaszczykiem nauki, udzielania niezbędnych rad, radzeniem jak radzić sobie w życiu.

    Trzeba stworzyć lęk i trzeba stworzyć chciwość.

    Jednak inteligencja nie jest chciwa. Jesteście zaskoczeni, że inteligenty człowiek nie jest chciwy? To nie bądźcie.

    Chciwość wiąże się z brakiem inteligencji. Nakazuje Ci gromadzić zapasy na jutro bo nie jesteś przekonany, że jutro dasz sobie radę. Inaczej po co byłbyś je gromadzić? Mimowolnie stajesz się sknerą. Stajesz się chciwy, bo nie wiesz czy jutro Twoja inteligencja będzie mogła poradzić sobie w życiu. Nie masz  zaufania do własnej inteligencji, więc gromadzisz.

    Ale to tak nie działa. Raczej nikt nie może zabezpieczyć sobie jutra na bank.

    kryzysjpg

    Żądać niemożliwego to być nieinteligentnym.

    Chciwość i lęk idą w parze.

    No i słowo na niedzielę:)

    Coś poszło nie tak. Rodzimy się inteligentni. Po czym, inteligencja człowieka została zakłócona, zdeprawowana, okaleczona.

    Medytacja to nic innego, tylko usuwanie tego zakłócenia. Medytacja nie byłaby wcale potrzebna, gdyby zostawić człowieka samemu sobie. Gdyby do inteligencji człowieka nie wtrącał się polityk, ksiądz, nauczyciel, czy już pozbawiony inteligencji rodzic.

    preocupaciones-300x208

    Źródła: Osho „Żyj według własnych zasad”, „Kreatywność”, „Inteligencja”, Wereszczagin DEIR I, Pepsi Eliot „100 sposobów na lepsze życie”


    reklamablogBlog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

    Rzuć też może gałką na to:

    Dobre suplementy znajdziesz w naszym Wellness Sklep


    Disclaimer:
    Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, i niekoniecznie wyraża zdanie założycielki bloga, tym bardziej nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.


     

    (Visited 7 004 times, 1 visits today)

    Powiązane artykuły

    1. Beata Z. 13 sierpnia 2016 o 15:21

      Jaka jest dokladnie roznica miedzy potrzeba a pragnieniem?

      1. pepsieliot 13 sierpnia 2016 o 16:55

        Łatwiej jest to sobie wytłumaczyć, gdy poczujesz różnicę między „potrzebuję”, a „pragnę”. Potrzeba jest zawsze odpowiedzią, czyli jak jesteś głodna będziesz potrzebować jedzenia, ale gdy będziesz najedzona możesz wciąż go pragnąć. Możesz potrzebować pieniędzy do realizacji swoich celów, ale już pragnienie pieniędzy do niczego dobrego nie prowadzi. To są subtelne różnice niekiedy, a niekiedy oczyw3iste

    2. orzech26 13 sierpnia 2016 o 18:36

      Świetny tekst.Poprzednie rady dotyczyły prawie tego samego ale forma przekazu była zupełnie inna.Nowe trafiają do wszystkich
      Dobrego wieczoru;)

    3. iwi 14 sierpnia 2016 o 01:29

      Orzech-u26
      mów za siebie, dla mnie nowa forma zbyt łopatologiczną bywa;)

      1. pepsieliot 14 sierpnia 2016 o 12:30

        dziwne

    4. Michał 14 sierpnia 2016 o 01:47

      Dobry tekst. twój styl bardzo do mnie trafia, zostanę na dłużej 🙂

      1. pepsieliot 14 sierpnia 2016 o 12:28

        cieszę się

    5. Beatka 14 sierpnia 2016 o 15:55

      Pepsi wierzę w Ciebie, teraz zaczęłaś naprawdę otwierać oczy. Jakiś czas temu zaczęłam czytać twój blog. Żaby mieć pogląd o co tu kaman, czytałam archiwum i zostałam tu bo jesteś rzeczowa, dociekliwa i nie boisz się rozwijać i korygować swoich poglądów. Cały czas jednak czekałam , aż zaczniesz nową drogę , drogę do prawdy, energii i miłości. A wracając do mojej wiary w Ciebie, mam wiarę ,że Twój rozwój dopiero się zaczyna, a jeśli tak, to szczególnie pkt 8 ulegnie jeszcze wielkiej metamorfozie. Trzymam kciuki. Pozdrawiam.

    6. marta 15 sierpnia 2016 o 01:25

      Pepsi, medytujesz? Czy tylko biegając?

      1. pepsieliot 15 sierpnia 2016 o 09:54

        wprowadzam już pierwsze praktyki, ale ta dieta daje taką ogromną energię, że trudno usiedzieć, niektórzy budzą się w nocy i wtedy mogą zacząć to robić na leżąco, a nie na siłę w strachu, że będą niewyspani starać się zasnąć, więc jak kiedyś nie będę mogła spać to spróbuję, chyba, że zasnę 🙂
        Najważniejsze, żeby sobie coś robić jakby bezmyślnego (tańczyć, szyć, cerować, obierać migdały ze skórki, zielony groszek, opróżniać zmywarkę) i powtarzać w głowie, czy na głos takkk … tak … tak … Słowo „tak” ma niesamowitą siłę medytacyjno-sprawczo-twórczo-pozytywną

    7. kama 15 sierpnia 2016 o 07:11

      Pepsi uwielbiam cię:) zawsze jak cię czytam zgadzam się z tobą i uswiadamiam że w pewnych kwestiach też tak mam. Fajnie że zaczelas też pisać o rozwoju duchownym, osho czytałam parę lat temu ale teraz do niego wracam dzięki tobie. A krishnamurtiego czytałaś?

    8. Okoń 15 sierpnia 2016 o 07:38

      Pepsi trzymaj się stylu, poziomu i nie staraj się być dla wszystkich, od tego jest Pawlikowska która ciągle odkrywa że koło jest okrągłe,:-) …. Ale cóż, jeśli ciągle są tacy którzy tego nie wiedzieli , hmm, to też sposób na biznes i kreowanie siebie.

    9. Klaudia 4 czerwca 2017 o 22:09

      Pepsi a co z samotnością, tą gdy jedzie się do zupełnie obcego kraju do pracy bo akurat dostajesz propozycje. Jak sobie z nią radzić, gdy jesteś osoba otwarta, rozmowną i lubisz spędzać czas z podobnymi pozytywnymi ludźmi? A co się z tym wiąże: co z samotnością, która może być nieunikniona bo w wieku starczym? Chciałam sie przed tym uchronić, nigdzie z kraju nie wyjeżdżać, nie odwracać się od ludzi, a raczej budować głębsze więzi, bo nie wiadomo czy znajdzie się ktoś w ogóle kto będzie mógł mi towarzyszyć przy niedzielnej herbacie lub obiedzie jak będę stara i jedyne co mi pozostanie to książki i ja sama 24/7. Ta samotność w wieku starczym mnie przeraża. Widzę jak mówi mi o tym babcia. Jak sie pyta kiedy przyjadę ją odwiedzić te 500km. Miałam odwiedziny u właścicielki mieszkania, które wynajmuję, która ma 88lat i która mówi ze jest jej smutno ze nikt jej nie odwiedza i ze czuje sie samotna. Mam w sobie pełnie życia (tak mi sie wydaje) dopóki o tym nie pomyślę. Trudno czasem jednak w nie swoim języku też wyrazić uczucia, no więc tym samym rozmawiać tak jak człowiek czasem potrzebuje się wygadać. I czasem głupota przychodzi mi na myśl, czy może nie lepiej być juz z kimkolwiek kto jest spoko (facet) byle by narobić razem dużo dzieci i by samotność ominąć. No ale jak one sie rozjadą w świat to wtedy Ci ludzie będą. Nie jestem osobą super przez wszystkich lubianą. Pewnie przez moja inność: inaczej jem, nie idę utartym schematem „studia praca małżeństwo dzieci” tylko staram się spełniać marzenia. No więc mnie jest trudniej TYCH ludzi spotkać. Tym samym wyjazd mnie przeraza tylko dlatego. Ale wrócić, wiem mogę do Polski zawsze. Gorzej jest z samotnością na starość. O tym sie nie rozmawia, a to wg mnie bardzo ważne, bo to chyba dlatego ludzie pakują się tak szybko w małżeństwa… Twoje posty nie raz zmieniły mi myślenie. Mam nadzieję, że podsuniesz mi pozycję do czytania lub napiszesz co myślisz co otworzy mi oczy, a może trochę po prostu ogarnie te moje zmartwienia stoją mi na drodze do mniejszego zamartwiania się.

      Pozdrawiam

      1. Pepsi Eliot 4 czerwca 2017 o 22:42

        Nie ma czegoś takiego jak samotność, gdy jesteś świadoma. Sens wszystkiego jest w Tobie. To ego podpowiada Ci takie rzeczy, że musisz być z kimś, albo koniecznie się czymś zając, żeby zagłuszyć samotność. Po prostu bądź, tu i teraz, medytuj, obserwuj siebie od środka, poznawaj, doświadczaj, kreuj, twórz. Nic na siłę. Jak zaczniesz się budzić, świat będzie Ci sprzyjał, będziesz spotykac takich ludzi, z którymi rezonujesz, z którymi jest Ci po drodze, albo nie spotkasz nikogo, to Twoja projekcja rzeczywistości. Ale nic na siłę, po co w ogóle rozkminiać takie rzeczy, to ego kusi do wybiegania w przyszłość. życie jest tylko teraz.

        1. Klaudia 5 czerwca 2017 o 01:34

          Masz rację, bo tak właśnie zaczęło się dziać teraz… wiec dlaczego nie ma być tak później… Lub w innym miejscu na kuli ziemskiej… Czasem tą świadomość tracę. Chyba ma za słabe jeszcze korzenie i muszę ją bardziej pilnować. I popracować by wrosła głębiej. Dziękuję Pepsi, spokojniej zasne.

    Dodaj komentarz