Pepsieliot
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
0
55 online
30 216 VIPy

6 rzeczy do spełnienia aby tańczyć, gonić, podskakiwać, czyli Twoje stawy, więzadła i kości!

Skupmy się więc na potrzebach ciała.

Ostatnie dwa lata odbiły piętno na naszym zdrowiu. Strach, strach, strach, lockdowny, otyłość spowodowana przymusową nieruchawością, i zajadaniem strachu. Strach przed chorobą, strach przed skutkami ekonomicznymi, strach przed demagogią i restrykcjami.

W końcu choroba, która rzeczywiście dotknęła wielu ludzi. 2 tygodnie wyjęte z życia, a pierwszy tydzień, to bankowo. Świrus dotknął nawet tych, którzy mówili, że to zwykła grypa, a jednak na grypę nie chorowali, tylko na tego świrusa akurat. Ponieważ, grypa nie grypa, powikłania zawsze możliwe, a ta rzecz okazała się bardzo zaraźliwa.

Obecnie do inflacji, popieprzonego nowego ładu, czkawki poświrusowej i tej ciągle aktualnej zarazy,  do przesilenia wiosennego, które samo w sobie sprawia, że odzież ciąży na ramionach, chcesz się zwolnić z pracy, i ogólnie miewasz fatamorgany o zmianie, do tego wszystkiego pojawił się nowy strach, tym razem wojna, wojna, wojna.

Nic dziwnego, że Cię łupią mięśnie i stawy. A baletki zupełnie przestały pasować.

Oto kilka domowych rozwiązań, które mogą sprawić, że będziesz przez resztę przedwiośnia, wiosnę lato and jesień i ponownie zimę tańczyć. Nawet gdy w to teraz nie wierzysz.

1. 4 szklanki, bo nawadnianie i chlorella

Nie można mieć zdrowych stawów, oraz więzadeł bez jak najlepszego nawodnienia ciała i dzięki temu stawów. Poranne 4 szklanki rozwiązują wiele problemów zdrowotnych, w tym również dzięki jak najlepszej profilaktyce.  Chlorella „idzie” do 4 szklanki.

Niektóre z najważniejszych korzyści z chlorelli:

  • Chlorofil zawarty w dużej ilości w chlorelli, to substancja alkaliczna i oczyszczająca, likwiduje zakwaszenia i zwalcza stany zapalne, które są często związane z bólami mięśni i stawów.
  • Detoksykacja, gdyż toksyny często leżą u podstaw bóli mięśni i stawów, a chlorella ma unikalną zdolność do wiązania toksyn (w tym metali ciężkich, bardzo często odpowiedzialnych za te bóle) i usuwania ich z organizmu.
  • Flora jelitowa, bowiem bardzo specjalistyczne podzespoły chlorelli pomagają stymulować wzrost korzystnej flory jelitowej, która bardzo wspiera zdrową odpowiedź immunologiczną organizmu. Właściwa flora jelitowa jest niezwykle ważna w łagodzeniu bóli mięśni i stawów.
  • Minerały, gdyż chlorella jest bardzo zagęszczona minerałami i odżywczymi elementami, przez co pokarm ten doskonale uzupełnia ewentualne braki składników mineralnych odpowiedzialnych za bóle mięśni i stawów. Polecam 100% Organic Chlorella This is BIO

 

2. Glukozamina  z chondroityną

  • Pomaga odtworzyć chrząstki i więzadła
  • Łagodzi bóle pleców i szyi związanych z zapaleniem kości oraz zmianami zwyrodnieniowymi
  • Przyśpiesza gojenie urazów w stawach i wzmacnia je zapobiegając powstawaniu kolejnym
  • Uśmierza bóle i łagodzi obrzmienia stawów kolanowych, palcowych i innych, wywołanych reumatoidalnym zapaleniem stawów lub zmianami zwyrodnieniowymi

 

Polecam wyróżniający się na rynku suplement zawierający zarówno glukozaminę, jak i chondroitynę Osteocare TiB 

4. Magnez

Magnez jest niezbędnym składnikiem mineralnym odpowiedzialnym za około 800 procesów enzymatycznych w organizmie. Ten cudowny minerał ma właściwość do rozluźniania napiętych mięśni i zmniejszania bólu. Stanowi krytyczną sprawę dla zdrowia stawów i mięśni, a blisko 80 % ludzi boryka się z niedoborem tego minerału, cierpiąc na różne bóle mięśni i stawów.

Magnez jest też potrzebny do prawidłowego trawienia i neutralizacji białek zapalnych w organizmie, co prowadzi do większej relaksacji mięśni i stawów.

Oto jak prosto zrobisz oliwę magnezową do smarowania stawów nadgarstków i łydek.

3. Kolagen

Co to jest kolagen? Jakby Ci to delikatnie powiedzieć?:)

Generalnie, masz dobre ciało tak długo, dopóki Twój organizm produkuje duże ilości kolagenu, ale kiedy przestaje, skóra wiotczeje, widać zmarszczki, matowieje sierść, słabną mięśnie i stawy.

Stajesz się sztywna i obolała. Młodzieńczy wygląd to przeszłość, w zamian witasz się ze słabo gojącym się ciałem.

Kolagen stanowi większość struktury białek w Twoim organizmie, a owa włóknista tkanka trzyma Cię w ryzach. Dosłownie.

W rzeczywistości DZIĘKI NIEMU NIE ROZPADASZ SIĘ, gdyż ów komponent tkanki ma strukturę sieci, która łączy wszystko razem, czyli komórki, skórę, kości i stawy.

Polecam Ci ten wybitnie dobrze wchłaniający się morski  Kolagen Peptan F TiB z opatentowaną formułą. Twoja odbudowa tkanki łącznej.

Jeśli robisz 4 szklanki , dodaj do 4 szklanki (dobrze gdy ze szczyptą MSM – siarki organicznej, o czym za chwilę). Ten wysokiej jakości Kolagen typu pierwszego (co znaczy, że jest identyczny z kolagenem ludzkim) możesz też dodać po prostu do szejka (fajnie się ubija na puszystą masę), czy ugotować dziecku i rodzinie bulion z mojego przepisu.

Kolagen i elastyna

To mega ważne dwa białka z tych, które wchodzą w skład tkanek naszego organizmu, w tym skóry.

Kolagen nadaje skórze wartość i pomaga w gojeniu się ran, a elastyna ​sprawia, że ​skóra jest mocna i szczelna.

Wraz ze starzeniem się, albo każdym innym powodem zmniejszającym produkcję kolagenu pogarsza się sieć włókien kolagenowych i elastyny ​​w skórze, co prowadzi do zmarszczek i zwiotczeń. Czyli mamy do czynienia z kolagenem w aspekcie urody skóry i włosów.

Inny punkt widzenia na produkcję kolagenu są jego właściwości budulcowe. Kolanka, połamane na snowboardzie nadgarstki, bioderka, kręgosłup, w tym szyjny od wgapiania się w monitor, ale też tkanka łączna w jelitach, wyściółka żołądka, wszystkie stawy

4. Witamina C i MSM

Na zapalenie stawów świetna alternatywna oranżadka z kwasem askorbinowym i MSM

Lub tak jak wspomniałam, szczypta MSM (pół płaskiej łyżeczki, o ile nie jesteś uczulona na siarkę) do 4 szklanki. Możesz też dołożyć z pół grama kwasu askorbinowego (czubek łyżeczki)

5. Astaksantyna

Śliczny czerwony kolor phytonutrientu, który jak niektóre z karotenoidów rozpuszcza się w tłuszczach. Czas poczuć się lepiej i zdrowiej wyglądać dzięki Aldze Haematococcus Pluvialis źródła naprawdę silnego antyutleniacza, składającego się z karotenoidowego pigmentu astaksantyny, oraz dobrego antyoksydantu luteiny.

Astaksantyna jest porównywalna do beta-karotenu, jednak w strukturze i działaniu antyoksydacyjnym znacznie się różni. Działa wiele razy silniej niż beta-karoten i setki (sic!) razy mocniej niż Witamina E.

Przejście „bariery krew-mózg” oznacza, że antyoksydacyjne działanie astaksantyny obejmuje mózg i centralny układ nerwowy. W przeciwieństwie do innych przeciwutleniaczy, to że astaksantyna jest rozpuszczalna w tłuszczach oznacza, że ​​zostaje dostarczona bezpośrednio do tkanek i mięśni, dzięki czemu zapobiega prawom utleniania w miejscu naprężeń lub potencjalnych zagrożeń utleniania.

To ostatecznie daje mięśniom i stawom ochronę dla różnych warunków sprzyjających zwyrodnieniom, a także pomaga zwalczyć stan zapalny, który często jest przyczyną bóli mięśni i stawów. Polecam tę dobrą Astaksantynę.

w didaskaliach

Astaksantyna jest również wskazana przy schorzeniach oczu. Banany również.

6. Eliminacja

Należy oczywiście wyeliminować wszystkie pokarmy, które mogą pogorszyć i powodować bóle mięśni. Często najtrudniejszą bitwą, jeśli chodzi o zmniejszenie bolesności mięśni i stawów jest wyeliminowanie produktów, które wciąż i wciąż właśnie te problemy powodują.

Eliminacja niektórych produktów spożywczych, któe mają wpływ na stany zapalne i bóle mięśniowo stawowe:

  • Pszenica (i wszelkie ziarna zawierające gluten)
  • Kawa
  • Alko
  • Cukiernica
  • Owoce morza (które są toksyczne/ lub skażone rtęcią)
  • Wieprzowina
  • Kazeina i laktoza (produkty mleczne szczególnie pasteryzowane)
  • Bywa, że należy wyeliminować wszystkie psiankowate zrób więc 3 miesięczne wyzwanie dla psiankowatych
  • Dodatkowo, czynniki środowiskowe: takie jak zanieczyszczenia metalami ciężkimi, dentyści i ich amalgamaty (zatrucia rtęcią), mogą stać się sprawcami poważnych bóli mięśni i stawów ze względu na ich powinowactwo z odkładaniem się trucizn w tkankach tłuszczowych w organizmie.

 

Dobrą wiadomością jest to, że bóle mięśni i stawów mogą zostać bardzo złagodzone, a nawet wyeliminowane wraz z zastosowaniem wyżej wymienionych środków zaradczych:)

owocek

(Visited 23 174 times, 1 visits today)
-
Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.
Może rzuć też gałką na to:

Dobre suplementy znajdziesz w Wellness Sklep
Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.

Komentarze

  1. Marta 10 stycznia 2020 o 17:40

    Mam pytanie trochę w temacie, ale jednak nie całkiem ?
    Grzegorzadam kilka razy już polecał tu u Ciebie Pepsi opaskę solną. Stosuję ją na różne dolegliwości z dużym powodzeniem (np. ropień okołozębowy, stłuczenia, ból stawów..). A teraz jestem tuż po zdjęciu gipsu ze złamanej ręki i zastanawiam się, czy i w tym przypadku mogłaby pomóc. Czy macie jakąś wiedzę nt. stosowania opaski w takiej sytuacji? Może ktoś dzielił się z Wami swoim doświadczeniem?

    1. Jarmush 11 stycznia 2020 o 09:21

      Opowieść ta został znaleziona w starej gazecie. Mowa w niej jest o niesamowitych leczniczych właściwościach soli, którą stosowano w czasie II wojny światowej w leczeniu rannych żołnierzy.

      W czas Wielkiej wojny ojczyźnianej pracowałam jako starsza siostra operacyjna w szpitalach polowych z chirurgiem I. I. Szczegłowem. W przeciwieństwie do innych lekarzy z powodzeniem stosował on w leczeniu rannych hipertoniczny roztwór soli kuchennej.

      Na obszerną powierzchnię skażonej rany kładł miękką, obficie zmoczoną roztworem soli dużą serwetkę. Po 3-4 dniach rana stawała się czysta, różowa, temperatura u pacjenta jeżeli była wysoka spadała prawie do normalnych wartości, po czym nakładało się na to opatrunek gipsowy. Po kolejnych 3-4 dniach rannych wysyłano na tyły. Roztwór hipertoniczny działał doskonale – w zasadzie prawie nie mieliśmy zgonów.

      10 lat później, po wojnie skorzystałam z metody Szczegłowa w leczeniu swoich zębów a także próchnicy i skomplikowanym ziarniniaku. Sukces nastąpił już po dwóch tygodniach. Po tym zaczęłam studiować wpływ solnego roztworu na takie choroby, jak zapalenie pęcherzyka żółciowego, zapalenie nerek, przewlekłe zapalenie wyrostka robaczkowego, reumatyczne zapalenie krążenia, procesy zapalne w płucach, reumatyzm stawowy, zapalenie kości i szpiku, ropnie po iniekcji i tak dalej.

      W zasadzie były to pojedyncze przypadki, ale za każdym razem otrzymywałam dość szybko pozytywne wyniki. Później pracowałam w ośrodku zdrowia i mogłabym opowiedzieć o wielu trudnych przypadkach, gdzie okłady z roztworem soli był skuteczniejsze niż wszystkie inne lekarstwa. Udało się nam wyleczyć krwiaki, zapalenie torebki stawowej, chroniczne zapalenie wyrostka robaczkowego.

      Chodzi o to, że roztwór soli ma właściwości pochłaniające i wyciąga z tkanki płyn z florą chorobotwórczą. Pewnego razu w czasie delegacji zatrzymałam się w jakimś mieszkaniu. Dzieci gospodyni chorowały na koklusz. Ciągle kaszlały. Położyłam im na noc na oparcia opaski soli. Po półtorej godziny kaszel ustał i nie pojawił się aż do rana. Po czterech opatrunkach choroba zniknęła bez śladu.

      W klinice o której mówiłam, chirurg zaproponował aby spróbować roztwór soli w leczeniu nowotworów. Pierwszym takim pacjentem była kobieta z pieprzykiem rakowym na twarzy. Zwróciła uwagę tą plamkę pół roku wcześniej. Od tego czasu plamka spurpurowiała i powiększyła się trzykrotnie, a ze środka zaczęła wyciekać szaro-brunatna ciecz. Zaczęłam jej robić okłady solne. Po pierwszym okładzie opuchlizna zbledła i zmalała. Po drugiej jeszcze bardziej zbledła i wydawała się kurczyć. Wydzielina ustała. A po czwartym okładzie pieprzyk przybrał swój początkowy wygląd. Po piątym okładzie zabieg zakończył się bez operacji.

      Następnie była młoda dziewczyna z gruczolakiem piersi. Czekała na operację. Poradziłam chorej aby przez kilka tygodni robiła sobie na piersi okłady solne. Operacja nie była już potrzebna.

      Po pół roku na drugiej piersi utworzył się ponownie gruczolak. I znów wyleczyła się okładami bez operacji. Spotkałam ją dziewięć lat później. Czuła się dobrze a o chorobie swojej nawet nie wspomniała.

      Mogłabym dalej kontynuować historie cudownych wyleczeń za pomocą opasek z roztworu hipertonicznego. Mogłabym opowiedzieć o wykładowcy jednego z kurskich instytutów, który po dziewięciu okładach pozbył się gruczolaka gruczołu krokowego.

      Kobieta, cierpiąca na białaczkę, po tym jak na noc wkładała opaski solne na bluzę i spodnie w ciągu trzech tygodni, znów odzyskała zdrowie.

      Stosowania solnych opasek w praktyce.

      1. Sól stołowa w roztworze wodnym ma nie przekraczać 10 procent – aktywny sorbent. Wyciąga z chorego organu wszelkie nieczystości. Efekty w leczeniu będą tylko w tym przypadku, jeśli opatrunek będzie przepuszczalny dla powietrza, to znaczy higroskopijny, co zależy od jakości materiału użytego do opatrunku.

      2. Opatrunek działa lokalnie – tylko na chory organ lub część ciała. W miarę wchłaniania cieczy z warstwy podskórnej wchłania się do niego płyn tkankowy z głębszych warstw zabierając ze sobą wszelkie patogeny: drobnoustroje, wirusy i substancje organiczne.

      Tak więc, podczas działania bandaża-opaski w tkankach chorego organizmu płyn jest odnawiany, miejsce zostaje oczyszczone od zarazek, i z reguły proces patologiczny zostaje wyeliminowany.

      3. Opatrunek z hipertonicznym roztworem soli kuchennej działa stopniowo. Wynik osiąga się w ciągu 7-10 dni, a czasem dłużej.

      4. Stosując roztwór soli kuchennej należy zachować ostrożność. Nie polecam stosowania opatrunków z roztworem o koncentracji ponad 10 procent. W niektórych przypadkach lepszy będzie nawet 8-procentowy roztwór. (Roztwór pomoże w przygotować każdy farmaceuta).

      Niektórzy będą pytać: gdzie są lekarze skoro opatrunek-opaska hipertoniczna jest tak skuteczna, to dlaczego ta metoda leczenia nie jest szeroko stosowana? To bardzo proste – lekarze są w niewoli leczenia medykamentami. Firmy farmaceutyczne proponują coraz nowe i droższe lekarstwa. Niestety, medycyna jest również biznesem. Kłopot z rozwiązaniem hipertonicznym jest taki, że jest on zbyt prosty i tani. Tymczasem życie przekonuje mnie, że takie rozwiązanie jest doskonałym narzędziem w walce z wieloma chorobami.

      Na przykład, przy katarze i bólach głowy kładę kolistą opaskę na czoło i tył głowy na noc. Przez godzinę-półtora katar mija, a do rana znika również ból głowy. Przy każdym przeziębieniu podczas pierwszych oznak stosuję opaski. A jeżeli zrobiłam to zbyt późno i infekcja zdążyła wniknąć do gardła i oskrzeli, to robię jednocześnie pełną opaskę na głowę i szyję (z 3-4 warstw miękkiego cienkiego płótna) i na plecy (z 2 warstw wilgotnego i 2 warstw suchego płótna) przez całą noc. Leczenie kończy się po 4-5 procedurach. Przy czym cały czas pracuję.

      Kilka lat temu zwróciła się do mnie krewna. Jej córka cierpiała na ostre ataki zapalenia pęcherza żółciowego. Przez tydzień przykładałam jej bawełniane okłady na chorą wątrobę. Składały się one z 4 warstw, moczyłam je w solnym roztworze i pozostawiałam na noc.

      Opaskę na wątrobę nakłada się w następujący sposób: od podstawy lewej piersi do połowy linii poprzecznej brzucha, i na szerokość – od mostka i białej linii brzucha z przodu do kręgosłupa. Bandażuje się szczelnie jednym szerokim bandażem, mocniej – na brzuchu. Po 10 godzinach zdejmuje się opaskę i w to miejsce na pół godziny nakłada się gorący termofor. Robi się to aby w rezultacie głębokiego rozgrzania rozszerzyć przewody żółciowe w celu swobodnego przejścia do jelita odwodnionej i zgęstniałej masy żółciowej. Termofor w tym przypadku jest obowiązkowy. Jeśli chodzi o dziewczynę, minęło wiele lat od tego leczenia, a ona nie narzeka na swoją wątrobę.

      Nie chcę podawać adresów, imion, nazwisk. Chcecie to wierzcie, nie chcecie to nie wierzcie, ale 4-warstwowa opaska solna wykonana z bawełnianego ręcznika, nakładana na piersi przez 8-9 godzin w nocy pomogła kobiecie pozbyć się raka piersi w ciągu dwóch tygodni. Moja znajoma za pomocą solnych tamponów, nałożonych bezpośrednio na szyjkę macicy po 15 godzin poradziła sobie z rakiem szyjki macicy. Po dwóch tygodniach leczenia guz zmniejszył się o 2-3 razy, stał się bardziej miękki, przestał rosnąć. Taki pozostaje do dziś.

      Roztwór soli można używać tylko w opasce, ale w żadnym wypadku nie w kompresie. Koncentracja soli w roztworze nie powinna przekraczać 10%, ale też nie spadać poniżej 8%.

      Opaska z roztworem o większej koncentracji może doprowadzić do zniszczenia naczyń włosowatych w tkankach w obszarze jej stosowania.

      Bardzo ważny jest wybór materiału na opaski. Powinien być higroskopijny. Czyli łatwo przemakalny i bez żadnych pozostałości tłuszczu, maści, alkoholu, jodu. Są one niedopuszczalne na skórze, na którą nakłada się Opaskę.

      Najlepiej wykorzystać tkaninę lnianą lub bawełnianą (ręcznik), które wielokrotnie używałam i wielokrotnie myłam. W ostateczności można skorzystać z gazy. Opatrunek z niej składa się z 8 warstw. Każdy inny materiał ze wskazanych – 4 warstwy.

      Przy nakładaniu opaski roztwór powinien być wystarczająco gorący. Wyciskanie materiału polega na tym, aby był niezbyt suchy i niezbyt wilgotny. Nie kłaść niczego na opaskę.

      Przymocować bandażem lub przymocować plastrem opatrunkowym – i to wszystko.

      Przy różnych procesach płucnych opaskę lepiej kłaść na plecy, ale wtedy trzeba dokładnie znać lokalizację procesu. Bandażować klatkę piersiową wystarczająco szczelnie ale tak aby nie utrudniać oddychania.

      Brzuch bandażować trzeba dość mocno gdyż w ciągu nocy obluzowuje się, opaska robi się luźna i przestaje działać. Rankiem, po zdjęciu opaski, materiał należy dobrze opłukać w ciepłej wodzie.

      Żeby opaska lepiej przylegała do pleców, na wilgotne jej warstwy kładę między łopatkami wałek na kręgosłup i bandażuję go razem z opaską.

      To właściwie wszystko, czym chciałbym się podzielić. Jeśli macie problemy i nie możecie ich rozwiązać w placówkach medycznych, spróbujcie solnych opasek. Metoda wcale nie jakaś sensacyjna. Po prostu została zapomniana.

      Jak prawidłowo przygotować 10% roztwór soli:

      Można teraz znaleźć setki dobrych przepisów, trudno kogoś zadziwić czymś nowym. Recepta ta jest na tyle prosta i efektywna, że podzielić się nią chcę w pierwszej kolejności. Przeczytałam ją wiele lat w temu w gazecie. Opis pochodzi od jednej z pielęgniarek, a oto opis recepty:

      1. Wziąć 1 litr przegotowanej, ze śniegu lub deszczowej albo destylowanej ciepłej wody.

      2. Do 1 litra wody wsypać 90 g niejodowanej soli jadalnej (3 łyżki stołowe bez czubków). Dokładnie rozmieszać. Wyszedł 9-procentowy roztwór soli.

      3. Przygotować 8 bawełniano-gazowych warstw, odlać część roztworu i potrzymać w nim 1 minutę 8 warstw gazy. Lekko odcisnąć, aby nie spływały.

      4. Położyć 8 warstw gazy na chore miejsce. Na górę położyć kawałek czystej wełny owczej. Zrobić to przed snem.

      5. Przymocować bandażem wszystkie bawełniane szmatki lub z gazy, nie stosować uszczelnień polietylenowych. Trzymać do rana. Rankiem wszystko zdjąć. A w następną noc wszystko powtórzyć.

      Ta zaskakująco prosta recepta leczy wiele chorób, wyciąga toksyny z kręgosłupa do skóry, zabija wszystkie infekcje.
      Leczy: krwotoki wewnętrzne, ciężkie wewnętrzne i zewnętrzne stłuczenia, nowotwory wewnętrzne, gangreny, zgorzele, zapalenie torbieli stawowych i inne procesy zapalne w organizmie.

      Korzystając z tej recepty kilku moich znajomych i krewnych zostało uratowanych:
      – od krwotoku wewnętrznego
      – od ciężkiego urazu na płucach
      – od procesów zapalnych w worku stawów kolanowych
      – od zakażenia krwi, od śmierci podczas krwotoku z nogi od głębokiej rany od noża.
      – od przeziębienia, zapalenia mięśni szyi…

      I chcę aby pielęgniarka, która wysłała tą receptę do gazety i profesor leczący żołnierzy na froncie tym sposobem cieszyli się długo dobrym zdrowiem. Niski im ukłon.

      I chcę, aby z tego sposobu skorzystało wielu pilnie potrzebujących w dzisiejszych ciężkich czasach, kiedy drogie usługi medyczne nie są na kieszeń emerytów. Jestem pewna, że recepta im pomoże. A potem niech się pomodlą o zdrowie tej pielęgniarki i profesora.

  2. Fenix Felix 11 stycznia 2020 o 07:55

    A spirulina nie? <3

  3. Ola 11 stycznia 2020 o 10:06

    Biorę codziennie Tib D+K, robię 3szkl z 4(też chlorek magnezu), używam sproszkowanego jarmużu, szpinaku i chlorelli. Mam problem od 3tyg mam rwące bóle od pasa w dół. Bez środków przeciwbólowych nie mogę długo chodzić, bo trzęsą mi się nogi, czuje mrowienie, kłucie, jakby rozpierało je od środka, jakby prąd w nich płynął.Pol roku temu też miałam taki 3dniowy atak, ale przeszło po przeciwbólowych. Dodam, że problem pojawił się po raz pierwszy 3lata temu, kilka tygodni przed porodem. Z każdym dniem coraz gorzej mi się chodziło. Cały czas leżałam, bo miałam takie objawy jak wyżej. Myślałam, że teraz też przejdzie po przeciwbólowych, ale jeden dzień intensywnego chodzenia iwszystko wraca. Idę do lekarza za dwa dni,całe chciałam prosić najpierw Ciebie Pepsi o poradę. Co to może być?czy są naturalne metody, które by pomogły. Jestem przeciwnikiem przeciwbólowych,całe bez tego byłoby ciężko.

  4. tynkaa 6 marca 2022 o 22:14

    Pepsi, co uważasz o przepowiedniach Nostradamusa? Ogólnie do tej pory wszystkie jego centurie, czyli przepowiednie się sprawdziły. To by sugerowało, że nie mamy wcale wolnej woli i wszystko jest z góry wcześniej zapisane. Co Ty na ten temat uważasz?

    1. Pepsi Eliot 7 marca 2022 o 07:13

      Absurd, wszystko naciągane, jak guma w majciochach. Jestem absolutnie przeciwieństwem Kubusia fatalisty. Natomiast wszystko ma swoją przyczynę, a to już zupełnie inna sprawa. To że nie rozumiemy przyczyn, nie znaczy, że ich nie ma. Takie jest prawo Wszechświata, wszystko ma swoją przyczynę 🙂 <3

  5. Ania 29 czerwca 2022 o 19:21

    Pepsi , od 3 dni zaczęły mnie boleć bardzo nadgarstki i jakby mięśnie bicepsow , mam 30 lat ALE strasznie mi chrupią stawy, mam wrażenie że odkąd przeszłam spowrotem na post przerywany, ważne 44 kg przy 158 cm. Dobrze się czuje ze swoim wyglądem ale brak mi sił. Witamina D w porządku , co zbadać? czemu tak mnie bolą ręce… mam pracę siedzącą.

    1. Pepsi Eliot 29 czerwca 2022 o 21:50

      może to zespół cieśni nadgarstka powiązana z niedoczynnością tarczycy? Znbadaj TSH, pozostałe hormony tarczycy i przeciwciała tarczyce, oraz np ASO

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się
Reklama

Twoje stawy Twój Osteocare TiB 

TOP

Dzień | Tydzień | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum