Jak masz odnaleźć się w kontakcie z innymi ludźmi?
  • Pepsi EliotAutor:Pepsi Eliot

Jak masz odnaleźć się w kontakcie z innymi ludźmi?

Dodano: 89

Dlaczego wciąż czegoś poszukujesz i nigdy tego nie znajdujesz? Bo nie szukasz tam, gdzie to jest.

Komć: Pepsi, a jak odnaleźć się w kontakcie z innymi ludźmi? Odkąd porzucam swoje ego na rzecz życia chwilą obecną mam z tym problem. To się najbardziej uwidacznia wśród osób, które mają bardzo przerośnięte ego. Wtedy kompletnie nie wiem o czym mam z takimi osobami rozmawiać. Zwłaszcza jeśli to są osoby z bliskiej rodziny. Niczym radar wyczuwam wtedy, ze dla takiego delikwenta jestem po prostu jakimś przedmiotem, który ma wzdychać, skakać i przyklaskiwać na każde słowo. Nie mam też tematu do rozmowy, wszystko kręci się wokół tego co „jara” EGO, kariera, polityka, utalentowane dzieci, zarąbiste wakacje, odjechane telefony, itp. Czuję się wtedy jakby ten pasożyt ego w drugiej osobie wysysał ze mnie całą energię. Takie osoby najczęściej nie są oczywiście kompletnie zainteresowane moim życiem (bo po co? to nie rajcuje ich ego). Generalnie przyjęłam zasadę, że nie rozwijam dalej takich kontaktów, z tymże jest problem jeśli dotyczy to najbliższej rodziny. Poradź. Yyy ... łi. Przede wszystkim bardzo dziękuję Ci za komentarz i postaram się odpowiedzieć najlepiej jak potrafię. Powiedzmy sobie jasno, że nikt, żadna sytuacja z zewnątrz, żaden człowiek nie jest w stanie z Ciebie niczego wyciągnąć, wyssać, czy coś w tym guście, że to wszystko wypływa z Ciebie i z Twojej projekcji rzeczywistości. Czyli, że nikt nie jest tak naprawdę winny, Ty też nie, ale to co czujesz pochodzi od Ciebie. Ów dyskomfort emocjonalny jest reakcją na Twoje myśli. Z niewiadomych przyczyn ludzie cały czas czegoś szukają. Jakby byli jakąś przepastną dziurą, której nie da się nasycić, zapchać, czy wypełnić. Zapewne zadawałaś sobie pytanie, dlaczego ludzie zamożni wciąż gromadzą pieniądze? Dlaczego bogaci wciąż muszą zarabiać jeszcze więcej? Dlaczego jest nam stale nie dość?

Ludzie wciąż czegoś poszukują i nigdy tego nie znajdą

Nawet nie dlatego, że nie wiedzą czego szukają, ale dlatego, że tam gdzie szukają tego nie ma. Ładna jest przypowieść ("Bliskość" Osho) o pewnej lasce Rabi, która zgubiła w domu igłę. Szukała jej jednak na dworze, bo tam było jasno i przestrzennie, a w domu zbyt ciemno i ciasno, żeby igły wygodnie szukać. Na rzut gałki widać, że Rabia przegięła szukając czegoś tam, gdzie na 100% tego czegoś nie było. Ale Ty, ja i miliony ludzi tak się właśnie zachowujemy, szukamy, szukamy wszędzie, tylko nie tam, gdzie to może być.

Ciebie teraz też zaprząta szukanie na zewnątrz. Nie podoba Ci się, że rodzina wciąż szuka kolejnych przedmiotów, kariery, schodów do wspinania się, fur, komór, wypasionej edukacji, ęą. Szukasz winnego zaistniałej sytuacji. Tymczasem winnego nie ma. Wszystko co powinnaś zrobić, to udać się do miejsca, gdzie faktycznie znajdziesz to, czego szukasz, czyli do siebie samej. Najpierw zobaczysz ciemność, będzie ciasno i dziwacznie. W pewnym momencie dostrzeżesz małe światło i zaczniesz kumać o co w tym biega. Teraz, owszem, coraz bardziej świadomie wchodzisz na nową drogę do siebie samej, ale wciąż oceniasz. Szukasz winnego. A winnego nie ma. To wszystko co jest, co Cię denerwuje, sprawia, że odczuwasz dyskomfort - jest odpowiedzią Twojego ciała na Twoje myśli. Wszystko jest Twoim własnym programem.

A jest jak jest i wystarczy to zaakceptować

Twoje ego ma się wciąż całkiem dobrze, teraz sobie ubzdurało, że wszyscy wokół Ciebie przy stole to puści, egotyczni, ciemniacy, którzy źle robią Tobie. Ale to Ty sama źle robisz sobie. Szukasz nie tam, gdzie siedzi rozwiązanie. A ono jak zawsze jest w Tobie. Żeby cokolwiek znaleźć w życiu, trzeba szukać tam, gdzie to jest. A wszystko jest właśnie w Tobie. Głęboki oddech, spojrzenie na rodzinę i innych ludzi jak na własną Jaźń, jak na Bogów, Buddów, Jezusów, tyle, że totalnie uśpionych. Nierezonujących z Ziemią. Zaśmianie się ze swojego ego, które wywyższa się na płaszczyźnie matrixu duchowego. To bardzo wyraźnie przebija przez Twój komentarz. Twoje ego uważa się za coś znacznie lepszego niż ludzie przy stole rodzinnym, a z drugiej strony udaje biednego i pokrzywdzonego, że tak się go pomija też przy tym samym stole. Ego jest najlepszym oszustem na świecie. A, gdy ego jest malutkie, to jeszcze trudniej sobie uświadomić, jak jest podstępne. Wielki ego widać na kilometr i można się z tego śmiać. Ale małe kompleksiki są w stanie długo się kamuflować. Podstawową sprawą, która odpina od matrixu, to zaprzestanie się bania. Wszystkie emocje tak naprawdę wypływają z lęku. A lęk karmi matrix. Gdy przestajesz się bać, zaprzestajesz karmienia matrixu, teraz znika ego, stajesz się wolna, pusta, radosna.

Ale póki co, to co Cię denerwuje, to są typowe zagrywki ego

Wszystko możesz, nie ma powodów, żebyś się ograniczała. Jeśli nie chcesz z tymi ludźmi zasiadać do biesiad, to tego nie rób. Tylko niech to nie zaprząta Twojej głowy. Wybierasz spotkania, akceptuj, nie oceniaj, oddychaj. Wybierasz nie spotykania się z własnym lustrem, nie rozkminiaj, nie miej wyrzutów sumienia, nie grzeb w tym. Yyy ... co napisałam? Z własnym lustrem? Tak, wszystko wokół Ciebie jest Twoją własną projekcją, to jest lustro. Masz to do przerobienia. To doświadczenie Cię uczy, gdy zmienisz się ty, zacznie zmieniać się otoczenie. Rezonujemy z wibracjami, na których sami nadajemy. Nikt nie jest w stanie Cię dotknąć, gdy nie wibrujesz tak jak on.

5o Cent i tak zbankrutował

A może jednak: Niech takie spotkania będą dla Ciebie źródłem radości doświadczania, nie oceniaj nikogo, nie szukaj winnego. Doznawaj, zostań obserwatorem nie ich, tylko siebie, a raczej swojego umysłu. Wtedy dostrzeżesz, w którym momencie wdarła się ocena i wtedy szybko zareagujesz. w didaskaliach Sama doznawałam satori wtedy, gdy prowadziłam samochód, ponieważ wtedy byłam uważna, miałam oczy dookoła głowy. Gdy za szybą pojawiał się piękny widok, lub kolory, które na mnie silnie działają (jak fiolet i zaraz po tym żółć, lub w odwrotnej kolejności) doznawałam satori, czyli kilkusekundowego napadu radości związanego z wyłączeniem ego.  Odkąd dowiedziałam się, że to satori, zaczęłam wyczekiwać na te momenty i nagle przestały się pojawiać. Przestałąm być uważna w tu i teraz, zaczęłam czekać na przyszłość. Tak jest zawsze. Teraz już nie wypatruję satori, po prostu cieszę się drogą.  Ego nie pozwala zobaczyć istoty rzeczy. Nie pozwala zobaczyć czegoś dokładnie takie, jakie to coś jest. Ego zawsze coś wykoślawi. Im większe ego, tym bardziej nieprawdziwy obraz. Ale małe ego daje się we znaki, bo udaje, że go nie ma.

a czas nawet nie istnieje

A jest jak jest

Im więcej będzie akceptacji w Twoim życiu, im częściej będziesz mówiła tak, taaaaak, nawet wtedy, gdy jeszcze wczoraj powiedziałabyś nie, tym więcej w Twoim życiu zacznie się dziać dobrego. Zacznie Ci sprzyjać Wszechświat. Konklużyn: Nie szukaj winnego, czy winnych. Powiedz teraźniejszości "tak". Mówienie "nie" teraźniejszości, nigdy nie obróci się w Twoje dobro. Tak to działa. A branie odwetu jest jednym z najgorszych pomysłów. Nie grzeb w tym.

Ile razy pomyślisz, że jesteś ponad to, ponad nich, gubisz drogę do własnego domu. Siedzisz z nimi przy stole? Powiedz: taaaaaaaak Albo milcz, też na: taaaaaak. Lovciam:)


 89
  • Beata Nowicka   IP
    Droga Pepsi czy mogłabyś pomóc zinterpretować moje wyniki. Jestem 5 lat po nowotworze piersi. Teraz zdrowa wegetarianka, z przewagą surowego. Jem tylko jajka bardzo rzadko jogurt kozi. Żadnych ryb
    Czasem robię badania kontrolne, chociaż zalecono częściej i oczywiście z mammografią co pół rok. Odmówiłam mammografii a badania robię rzadko.

    Suplementuje się K2 + D3
    Bcomplex naprzemiennie z Greens&Fruts + kwas foliowy
    Wit E 1X 400
    Beta caroten 15 mg
    Cynk i selen G&G
    Omega 3 tez od ciebie
    Chlorellla, spirulina
    Q10 1x100
    Kwas R-Alpha liphonowy 1x200mg
    Wit C 5-10 g dziennie
    Chlorek magnezu 5g
    MSM 5g
    Jod - płyn Lugola 5 kropelek dziennie
    Korzeń Macy
    Poniewarz test na zakwaszenie żoładka wypadł kiepsko I mimo zakwaszania octem jabłkowym niewiele sie poprawiło zaczełam zażywać Betaine HCL

    Wybieram się do Polski w Sierpniu i bardzo liczę na możliwość spotkania z Tobą na konsultacji. Już się cieszę. Pepsi jesteś moim przewodnikiem w świecie zawiłości zdrowotnych i duchowych. A ten artykuł jest dla mnie jak na życzenie. Zmagam się z małym ale jakże podstępnym ego.
    Ściskam mocno


    Leucocytes ................................ 2 600 /µL
    Hématies .................................. 3 710 000 /µL
    Hémoglobine ............................. 12,3 g/dL
    Hématocrite .............................. 35,8 %
    V.G.M. ..................................... 96,5 fL
    T.C.M.H ..................................... 33,2 pg/cel
    C.C.M.H..................................... 34,4 g/dL

    Polynucléaires neutrophiles...............33,1 % Soit: 861 /µL
    Polynucléaires éosinophiles..................2,7 % Soit: 70 /µL
    Polynucléaires basophiles ....................1,9 % Soit: 49 /µL
    Lymphocytes .......................................51,9 % Soit: 1 349 /µL
    Monocytes ...........................................10,4 % Soit: 270 /µL

    Fibrinogène ........................................ 2,85 g/L

    Vitamine D (25 OH D).......................... 98,4 ng/mL
    Ferritine ............................................ 32 ng/m
    Transaminases ASAT (S.G.O.T )............... 25 U/L
    Transaminases ALAT (S.G.P.T )................. 16 U/L
    Protéine C réactive .............................. <0.3 mg/L

    Folates (vitamine B9) ............................ 29,4 ng/m......66,7 nmol/L
    Vitamine B12 ....................................... 553 pg/mL .......408 pmol/L

    Triiodothyronine libre (T3L) .................. 2,68 pg/mL........ 4,1 pmol/L
    *Thyroxine libre (T4L) ........................... 1,00 ng/dL ........ 13 pmol/L
    T.S.H. Ultra-sensible ........................... 2,20 mUI/

    Leucocytes ....................................... 1 000 /mL
    Hématies ......................................... 4 000 /mL

    Pewnie powinnam zrobić jeszcze potas i magnes. Podpowiedz mi proszę co jeszcze powinnam zrobić.
    USG wątroby mam dobre,
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • malacza   IP
      Dzięki, rozumiem. Buziaki ślę....
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 0
      • Kasia   IP
        Jeszcze raz zapytam, bo mój komentarz się nie pojawił.
        Dziękuję Ci Peps za ten artykuł. Właśnie do takich wniosków doszłam, gdy szukałam w sobie odpowiedzi na pytanie, jak radzić sobie z innymi.

        Pozbyłam się już wielu lęków, ale sytuacja sprawia, że często odwiedzam oddział neurologii w Prokocimiu i tam boję się wszystkiego. Proszę Cię o podpowiedz. Dzięki
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 0
        • malacza   IP
          Co to znaczy "wejdz na wyzsze wibracje" ? Co powinnam zrobić? Ignorować ją i o tym nie myśleć?
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 1
          • malacza   IP
            "To doświadczenie Cię uczy, gdy zmienisz się ty, zacznie zmieniać się otoczenie. Rezonujemy z wibracjami, na których sami nadajemy."
            Mam pytanie odnośnie tego co napisałaś, zmieni się otoczenie to, które już jest, czy znajdę nowe "otoczenie", które rezonuje ze mną?

            I jeszcze jedno, mam w pracy koleżankę, wścibską, złośliwą, przebiegłą. Nie wchodzę z nią w bliższy kontakt ale jakiś muszę mieć, współpracujemy ze sobą. Nie mam ochoty na dyskusję z nią, czy to moje ego się wywyższa? Nie miałam wyjścia, wcześniej rozmawiałyśmy, byłyśmy "bliżej", ale kiedy zorientowałam się w jej zachowaniu (utopiłaby mnie w łyżce wody) ograniczyłam kontakt do niezbędnego minimum. Jestem ciekawa Twojej opinii. Co byś zrobiła?
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także