Jak osiągnąć wewnętrzny spokój i mieć zero depresji? Raz, dwa, trzy, kryjesz Ty
  • 44Autor:44

Jak osiągnąć wewnętrzny spokój i mieć zero depresji? Raz, dwa, trzy, kryjesz Ty

Dodano: 41
Jak osiągnąć wewnętrzny spokój i mieć zero depresji? Raz, dwa, trzy, kryjesz Ty

Komć pod moim artem o 3 ojcach depresji: Jejku, jak to wszystko ładnie brzmi. Wydaje się takie bliskie, prawdziwe, proste (!?). Tylko czemu mi do tego tak daleko? Od dzieciństwa oglądałam moją nieszczęśliwą, zmagającą się z przeciwnościami i poważnymi problemami, samotną mamę i tak mi było jej strasznie żal. Teraz żal mi samej siebie, bo mimo że mam dużo łatwiej, jestem nieszczęśliwa. I moja córka na mnie patrzy, a mnie okropnie wstyd. Za to że jestem taka nieporadna, słaba i smutna. I próbuję się z tego wyzwolić ale ciągle kręcę się w kółko. Dlaczego to takie dla mnie trudne i odległe?? Zawsze podnosisz mnie na duchu swoimi artykułami ale dziś ryczę jak bóbr. Pragnę tylko wewnętrznego spokoju. Jak to osiągnąć? Jak? No jak?? Dzięki za tą magiczną przestrzeń do której nas zapraszasz. Mimo że niewiele rozumiem, to tylko tu czuję się bezpiecznie. To ja dziękuję Ci za komentarz. Pragniesz tylko wewnętrznego spokoju? Tylko? Naprawdę tylko równowagi, harmonii, spokojnej radości, wyciszenia?

Hi hi hi, w rzeczywistości pragniesz wszystkiego o co chodzi we Wszechświecie, czyli oświecenia. Chcesz zostać Buddą. Nie ma sprawy, tylko nie tędy droga. Ustalmy coś tylko:

Pragniesz więc wszystkiego Kochanie 

Jesteś rozżalona na los, bo myślisz, że pragniesz malutko, a tu okazuje się, że pragniesz najtrudniejszego, chcesz zamknąć usta (gębę) ego. A tu ego zwykle odpada ostatnie. Przed Tobą jest więc droga. Najpierw będą krótkie przebłyski prawdziwej Ty, gdy egotyczne programy znikną na moment, a potem świadomość będzie wracała na dłużej.

No właśnie droga ...

Droga jest najważniejsza. W niej będziesz trwała, to ona niepostrzeżenie zaprowadzi Cię do celu. Jednak o celu nie myśl. Broń Cię Boże.

Dykteryjka z wczoraj: Znajoma nie wyglądała tak jak zawsze świetliście, tylko akurat nie świeciła. Była tego dnia matowa. Nie zadałam pytań: jak zechce, to powie. Trwa kolacja (ja tylko mistyfikuję, bo jest po 18) i znajoma mówi, że właśnie straciła yyy ... 16 000 000 (tak, to właściwa ilość zer) na giełdzie. Mega firma od najbardziej zaawansowanej i topowej technologii, obecnie pewniki, ogłosiła jednak plajtę. Morał z dykteryjki: Pisałam swego czasu o Kijosakim polecając jego książkę dla laików z ekonomii. Prosty poradnik do pływania w matrixie. Pada tam znamienne zdanie, że giełda to ruletka. Zwykła ruletka. Gra. Może Ci się powieść, ale na dłuższą metę zawsze wygrywa bankier. Gdy zapomnisz o drodze, cel się nie ziści. Jak gracz w Lotto po wielkiej wygranej, za parę lat jeszcze w większej dupie finansowej niż przed. Bez żadnej znajomości i radości z drogi.

Droga jest najważniejszym doświadczeniem, a krok, który teraz robisz jest ważniejszy od następnego

Droga do celu, trwanie w niej, akceptacja tej drogi, rozwój w wyniku doświadczenia jest najwyższą wartością. Cel osiąga się mimochodem. Gdy skupisz się tylko na celu, nie osiągniesz oświecenia, nie osiągniesz błogości spokoju, ciszy wewnętrznej, równowagi, nigdy tego nie osiągniesz. Córeczka może będzie smutna. Chcesz swoich 16 000 000, a zapominasz o najpiękniejszej rzeczy, która jest absolutnie w Twoim zasięgu, jest w Tobie, czyli o drodze zapominasz. Każdym kroku. Bez oczekiwania.

Dopóki nie zostaniesz obserwatorem (ze środka) siebie samej niczego nie skumasz

Raz

Poddaj się temu co jest Nieważne co się działo z Twoją mamą. Nieważne, że córka widzi Twój smutek. Jest jak jest. Nie okłamuj się i nie obwiniaj, że coś powielasz, że nie byłaś w stanie pomóc swojej mamie. Spoko. To jest Twoje zajebiste doświadczenie. Okaż wdzięczność. Tak właśnie, wypłacz się, rób co chcesz, tylko nie kłam. Bądź wdzięczna za to doświadczenie, bo jest elementem tej gry na Ziemi. Gdy poddasz się sytuacji, przestaniesz obwiniać, wysiąkaj nos i obmyśl plan działania. Będziesz biegać, będziesz piła wodę, będziesz jeść 20 dkg zieleniny zmielonej z 1 łyżeczką 4 Greens This is Bio. Będziesz wchodzić w każdą czynność na 100 % i będziesz od środka gapiła się na siebie w tym całym działaniu. Będziesz w każdym kroku na swojej drodze.

Dwa

Teraz jesteś wreszcie w drodze, świadomie ruszyłaś ze skrzyżowania Nic nie jest ważniejsze. Każda myśl, która chce Cię od tego odciągnąć, każda myśl nieszczęśliwa ma być przez Ciebie wyśmiana, wysłana w pizdu, czyli w kosmos. Kosmos da sobie z nią radę bez mrugnięcia gałką. Patrzę na szybko jadący samochód (albo go sobie wyobrażam) i przyczepiam natrętną myśl do tylnego zderzaka i samochód odjeżdża z moją myślą. Myśli mniej straszące, mniej destrukcyjne płyną sobie po moim niebie, a ja się z nich nabijam. Ziuta jest zdezorientowana, idzie obrażona do pola jeść mrówki i piasek. Niekiedy natrętne myśli ściągam ręką z głowy i wrzucam do ubikacji i natychmiast spuszczam wodę. Ziemia da sobie z nimi radę bez problemu, bo z nimi kompletnie nie rezonuje.

Trzy

Wiesz już wszystko, bądź teraz w każdym kroku Ego będzie coraz mniej groźne. Ciało przestanie reagować tak emocjonalnie. Zaczniesz coraz częściej odczuwać radosną ulgę tu i teraz.

Tylko nie oczekuj celu, bo nie nadejdzie 

Cel zawsze dzieje się mimochodem

Doceń teraz, ukochaj, okaż wdzięczność, puść energię serca, t e r a z

Raz, dwa, trzy, kryjesz Ty

Lovciam:)


PepOsh kim jest, jest trudniej określić niż kim PepOsh nie jest. Nie jest ani Pepsi, ani tym bardziej Osho. Nie jest też Tolle, ani Romanem (Nachtem). Po prostu jest sobie tutaj dla Ciebie instalacją PePoż.
Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba. Może rzuć też gałką na to: Dobre suplementy znajdziesz w naszym  Wellness Sklep
Disclaimer: Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.
 41
  • Tess   IP
    Czytam, czytam, chłonę. I tak bardzo to wszystko jest mi bliskie. Z komentarzy wynika , ze nie jestem sama. Jest nas wiele i wszystkie te same problemy, ten sam sposób gubienia się tuż po chwili objawienia. Takie to dziwne, ze wszystkie taki sam problem, tak samo zaprogramowane? I dziś jak czytam powyższy post Pepsi, wiem co zrobię. By ci@gle być osadzona we właściwej perspektywie. Nie wiem, czy to coś da. Ale od 2 dni czytam Ciebie Pepsi nieust@nnie. I aż mam chęć góry przenosić, bo to takie oczywiste jest wszystko. Zrobię nagrania Twoich postów, czytanych przeze mnie i dla mnie. I będę się osłuchiwać z tym wszystkim, by nie zapominać, by nie dać się ogłupić swojemu ego, by nie dać się ściągnąć w dół przez Jaszczurów z mojego otoczenia. No coś musi w końcu zadziałać. I taka mnie właśnie myśl i pomysła naszła. I posłucham swojej intuicji. I ...uj z tym wszystkim lewa noga do lusterka :@>
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 1
    • Alex   IP
      Pepsi chodzę, obserwuje, jestem w tu i teraz. Czy to ma tak byc ze jestem zamulona, bez radosci, bez uczuć jako tako? Jako dziecko podwójnie byłam radosna. Teraz obserwuje i zamulam. Cos nie tak robie? Ogolnie to umysł zamulony mam, ktos cos mówi a ja czesto nie wiem co odpowiedzieć, czarna dziura. Doradzisz? Dziekuje za ten wpis❤ Alex
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 1
      • Siditu   IP
        Zwierzę się, że w piątek przydało mi się przebywanie tu i teraz. Jadę Łódzkim Rowerem Publicznym koło Sukcesji, gazuję ostro, ponieważ pali się zielone, a mnie się spieszy, żeby zacząć dzień pomiarowy. Widzę z lewej samochody podczas warunkowego skręcania. Rozpędzam się do koło 20 km/h, naraz kierowca w czerwonym zajeżdża mi przejazd i wiadomo już, że nie zdążę wyhamować. Staram się się wczuć w zderzenie, prowadzę rower bokiem, byleby nie doszło do czołówki, tamten nie zatrzymuje się, ponieważ usiłuje uciec. Jednak jedyne co ucieka, to szkło z jego bocznej szyby i moja dupa z siodełka, koziołkuję i lecę bokiem po karoserii na asfalt. W tym czasie czuję się dobrze, spinam tylko ciało, żeby upadek na twardą nawierzchnię mniej bolał. Udaje mi się, nawet nie zdarła mi się dłoń, nie rozerwały spodnie, nic nie połamało. Z tyłu przechodnie chcą mi udzielić pomocy, a mnie zastanawia tylko, dlaczego kierowca wymusił pierwszeństwo. Dlaczego - pytam go, a on nawet nie przeprasza, jedynie oferuje telefon po pogotowie. Czas jednak nagli, a radiolizy za mnie nikt nie wykona. Boli mnie ręką, lecz okazuje się to tylko stłuczeniem. Kilka godzin później, pod koniec dnia pomiarowego przychodzi silny ból i opuchlizna. Pomaga proste włożenie ręki pod strumień zimnej wody i nienadwyrężanie jej. Dziś już nią sprzątam, piszę na klawiaturze, długopisem - i czasami nieufnie spoglądam na te natrętne myśli przyczepione do samochodowych zderzaków ;)
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 1
        • Kacha   IP
          Dziękuję :-*
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 0
          • Kacha   IP
            Pepsi Kochana, jakże Ci dziękuję...To takie wzruszające że pochylasz się nad naszymi problemami.
            Czasem wydaje mi się że już coś rozumiem, czuję błogość przez parę sekund, potem wracam do rzeczywistości. Kiedy wydaje mi się że idzie ku lepszemu, czuję nadzieję, zawsze musi się spitolić...Znów mi życie przywaliło po kolanach, znów zatrzęsło. Piję szafran, łykam magnez, piję melisę ale nadal trzęsę się jak galareta. To są poważne problemy i ja już naprawdę nie mam siły...Mówisz żeby się pogodzić, zaakceptować. Ale jak zaakceptować że ciągle mam pod górę? Jestem dobrym i uczciwym człowiekiem, a ciągle od życia obrywam. Jak to znieść, a co dopiero zaakceptować? A być za to wdzięcznym???Nelly mówi że gdy jesteś dobrym, kochającym, uczciwym człowiekiem to przyciągasz pozytywną energię i los Ci sprzyja. To czemu nie sprzyja mnie? Czemu ciągle obrywam? Mam już dość doświadczeń żeby obdarzyć całą armię. Czy może mam zbyt mocno zakotwiczone ego? Nie wiem, tracę siły. Ale dziękuję i kocham Cię
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także