Pepsieliot
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
0
8 online
30 216 VIPy

7 scenariuszy pozornie dziwnych zachowań ludzi, którzy nagle przestali Cię kochać

  • Dlaczego ludzie zmieniają uczuciowe strategie?
  • Dlaczego nie może być pewności na dłużej?
  • Dlaczego niektórzy dają nadzieję, a potem ją odbierają?
  • Dlaczego ludzie robią krok do przodu, wysyłają sygnały na tak, po to, aby się wkrótce wycofać, dając do zrozumienia, że nie?
  • Dlaczego ranią?
  • Dlaczego nie ma stałości w związkach?
  • Dlaczego zostawiają mężów kiedyś zakochane w nich żony?
  • Dlaczego odchodzą od nas dzisiaj, jeszcze do wczoraj zakochani mężowie?

Tak się dzieje, a przygotowywanie się na taką ewentualność może być formą cynizmu i wyrachowania, a nade wszystko odbiera dziecinną radość życia. Jednak jesteś w wirtualnej grze, tkwisz w rzeczywistości, która odbija Twoje widzenie świata. Nigdy nie zostaniesz zdradzona, gdy podświadomie wiesz, że to niemożliwe.Jesteś w grze, im lepiej umiesz grać, tym więcej możesz zrobić dobrego. Bądź świadomie uważna.


7 scenariuszy pozornie dziwnych zachowań ludzi, znienacka mniej zaangażowanych emocjonalnie w związek

Dlaczego Twój partner nagle zachowuje się inaczej, od wczoraj nieprzewidywalnie?

1. Manipulator

Yyy… bo wie, że to działa?

Manipulacja, przemyślane, czyli pozornie spontaniczne zachowanie, które ma odnieść określony cel. Może chce, żebyś mu kupiła motor? Jeśli to Ty masz bogatego tatusia? Nigdy nie wiadomo.

Stąd rada, nie wiąż się z manipulatorami.

Jest też taka prawidłowość, że wiązanie się z osobą, która już kogoś rzuciła, dajmy na to żonę z dwojgiem dzieci, jest ryzykowne. Bo to podobno, jak z agresywnym zwierzęciem, które poczuło krew ludzką na wardze. Teraz wie, że może, teraz pojęło, że potrafi, teraz skumało, że to smaczne.

2. Chip and Dale

Może też być tak, że ktoś o niskim pułapie pewności siebie, będzie wysyłał sprzeczne sygnały.

Ponieważ osoba, która ma niskie poczucie własnej wartości, nie będzie pewna, czy nie zostanie skrzywdzona. Boi się, i czasami się odsłania, a następnie chowa do dziupli, jak wiewiórka.

3. Gracz

Jeśli przyciągnęłaś do siebie gracza, możesz już zwijać żagle, szczególnie jeśli nie umiesz grać w te klocki. Gracz potrzebuje codziennie wygrywać i zdobywać. Gdy już wygra, przestaje okazywać zainteresowanie.

Gracz gromadzi wygrane, i zna dobrze tajniki manipulacji. Okręca wokół gorejącego palucha kogo chce i jak chce. Chodzi tylko o grę. Gracz jest świetny w biznesie, jest przeciwieństwem egzaltowanej rosyjskiej kochanki. Gracz nigdy nie ujawnia emocjonalności w grze, on po prostu wygrywa.

Kobiecym odpowiednikiem gracza jest femme fatale. Raszpla w biznesie.

4. Niemo wołający o pomoc

Gdy osoba w związku faktycznie potrzebuje pomocy, może okazać się tą, która będzie wysyłać mieszane sygnały.

Kobiety, o wiele częściej mężczyźni, mając poważne problemy, nie zawsze są w stanie o tym rozmawiać, natomiast właśnie nagle sprawiają wrażenie obojętnych emocjonalnie, oddalających się, pozornie przestających kochać.

5. Porzuceni

Ktoś kto ma za sobą porzucenie, może potrzebować udowodnić sobie, że jednak jest przez kogoś kochany.

Będzie zabiegał, stwarzał pozory zakochanego, po to, by wkrótce uświadomić sobie, że to tylko potrzeba własnego dowartościowania.

I z dnia na dzień odchodzi, albo zmienia strategię.

6. Sytuacyjni

Nierówni, nieokreśleni, dziwacznie, niekonsekwentnie zachowujący się mogą zmylić. Ludzie, którzy sami miotają się, nie wiedzą co robić, nie mają żadnego planu, więc ich zachowania będą zależały tylko od chwilowego widzimisię, chwilowej zmiany nastrojów. Poszukujący kwadratowych jaj, mało prawdopodobne, żebyś była w stanie im tego dostarczyć, zapewnić, pohuśtać.

7. Nadinterpretacja

Ostatnie wytłumaczenie dziwnych zmian strategii Twojego, czy potencjalnego partnera, jest takie, że wszystko dzieje się w Twojej głowie.

Jednym słowem to Twoja nadinterpretacja rzeczywistości. Nieprawidłowo tłumaczysz sygnały wysyłane przez innych ludzi. Zwykła ludzka uprzejmość, to niekoniecznie przyrzeczenie dozgonnej miłości, a bolący ząb partnera, czy mecz, na który wyczekiwał dwa tygodnie, to niekoniecznie koniec miłości.


Końcowe dania na wynos

Każdy przypadek jest inny i dlatego najlepiej daj sobie czas, zanim zaczniesz kręcić własne filmy. Zwykle po pewnym czasie szydło wychodzi z wora i nie ma już żadnych wątpliwości co jest grane. Teoretycznie, gdyż rosyjska kochanka od macho, czy żona zawsze obsadzająca pijanego wampira w roli amanta, będą zaślepione znaaaaacznie dłużej.

Naucz się kochać siebie, co ułatwi kochanie innych, a to przyciągnie miłość, jak bumerang. To są najlepsze parametry związku, dwie osoby, które nauczyły się kochać siebie samych i sobie wybaczać, potem już jest z górki dla nich i dla całego Wszechświata.

love

(Visited 4 669 times, 1 visits today)
-
Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.
Może rzuć też gałką na to:

Dobre suplementy znajdziesz w Wellness Sklep
Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.

Komentarze

  1. Katali 25 września 2020 o 12:37

    A co powiesz na to, gdy powyższe sytuacje dotyczą najbliższej rodziny, sióstr, matki? Ja zupełnie tego nie rozumiem, szukam winy w sobie, ale tak naprawdę czuję, ze nie o to biega..ciekawa jestem Twojej opini.

    1. Jarmush 25 września 2020 o 19:00

      wszystko pasuje do tych zachowań, motywem może być jeszcze zazdrość,

  2. Grazyna 26 września 2020 o 00:48

    Gracz mnie pokonal. Lecze sie juz rok z tego ? Pepsi prosze pisz wiecej o zwiazkach!

    1. Jarmush 26 września 2020 o 06:28

      Dobrze Kochana

  3. Wiatr 26 września 2020 o 09:37

    Kochana Pepsi,
    Jak pomóc śpiącej osobie z kliniczną derprejsą, faszerującą się od roku antydepresantami i xanaxem, brakiem chęci do życia i praktycznym brakiem poczucia własnej wartości?. Co ona sama może dla siebie zrobić? Jak ja jako osoba najbliższa mogę jej pomóc? To jest dla mnie bardzo ważna kwestia. Bardzo proszę o odnośniki do artykułów (jak takie są), a jak nie to najmocniej proszę o rady.

    Z serdeczną miłością do wszystkich ❤

    1. Przemko :-) 26 września 2020 o 16:29

      Proszę, poszukaj w tych artykułach:
      https://www.pepsieliot.com/szukalka?q=depresja+kliniczna

  4. Gabiiii 26 września 2020 o 11:39

    Pepsi, nie w temacie, ale prosze o pomoc. Kilka lat temu po stosowaniu pol roku izoteku moja skora stala sie pernamentnie sucha ze sklonnosciami do swedzacych czerwonych plam, na twarzy sie zrobila sucha skorupa niczym u pancarza zolwia, pojawil sie celluit i wlosy sie mocno zrzadzialy. Kiedys mialam geste wlosy, teraz ich jest 3 na krzyz, doslownie, prawie ich nie mam, a po zawiazaniu w kucyk, srednica jego wynosi 0,3mm. Mam dopiero 21 lat. Nie pije alkoholu, nie pale fajek, odzywiam sie wege tak 2 posilki dziennie (+rano obowiazkowo 4 szklanki Twojego autorstwa), (btw na czas sesji, czyli 2 miesiace w roku jem doslownie same smieci, bo nie mam czasu na przyrzadzanie jedzenia wtedy). Oprocz tego suplementuje mace (od kiedy ja stosuje nie mam problemu z tradzikiem i okres co do dnia idealnie, bez pms), kolagen, chlorelle, od kilku miesiecy TiB hair, skin, nails, d3k2, b12. Badalam sie pod katem tarczycy, cukrzycy, wszystko wyszlo ksiazkowe, robilam kuracje przeciwpasozytnicze ta herbatka z Twojego bloga, jak i tez kupilam sobie leki w aptece. No i NIC, zero, zadnej poprawy. Brzydnieje. Wlosy i skora to jest cos co upieknia – kiedys bylam ladna, teraz wygladam jak zuzyty bilet ztm w koszu na smieci. Czy cos Ci chodzi po glowie co moglabym jeszcze zrobic? Jaki powod jest az takiego posypania sie urody juz w mlodym wieku?

    *nie za bardzo mnie stac na zabiegi kosmetologiczne, dermatologiczne itp. Narazie jestem bidna studentka ledwo wiazaca koniec z koncem. 🙁

    Bardzo zalezy mi na Twojej odpowiedzi, milosci

    1. Jarmush 26 września 2020 o 13:34

      przede wszystkim jesteś dowcipna, a tu już coś 😀 <3 jakie masz pH moczu, i podaj mi to idealne TSH

      1. Lucyna Hamerska 27 września 2020 o 08:29

        Mi too, Bardzo zalezy na Twojej odpowiedzi, milosci

  5. Kózka 26 września 2020 o 13:44

    Hejusia, a jak napisałam takiego przydługawego komenta, ale po dodaniu wyskoczyło mi coś takiego „za krótki podpis po komentarzem”, coś w tym stylu, to on się doda, czy nie? ?

    1. Jarmush 27 września 2020 o 08:24

      nie mam pojęcia, bo ten system CMS mnie też zaskakuje 😀

      1. Kózka 27 września 2020 o 11:16

        Oks 😀 pytałam jak sobie radzić w świecie będąc hiper wrażliwą i empatyczną osobą. Taką, że byle jaka historia, wywołuje dygot podbródka i już za chwilę zalanie łzami. A kiedy historia dotyczy rodziny, dzieci a w szczególności zwierząt, to już w ogóle. Moje współodczuwanie dla zwierząt jest jakieś przeogromne, większe chyba nawet niż dla ludzi, kocham je z automatu po prostu. Gdy one cierpią, ja cierpię razem z nimi. Jak umrze kotek potrafię jeden dzień beczeć, tydzień myśleć o nim dzień w dzień, a miesiąc śnić o nim ? podobnie, gdy mam powiedzieć coś o sobie, że stało mi się coś subiektywnie „złego”, albo gdy jestem wściekła to też ze złości płaczę, beczę i piszczę z wściekłości, co raczej jest obrazem zabawnym, niż wciągającym w wir bojowych nastrojów 😀 moja dziwna wrażliwość połączona z brakami odżywczymi (praktykuję roślinożerstwo z Twoimi suplami, czasem ryba, ale wiele grzeszków w diecie jest, choć staram się i biegam też i coś tam jeszcze ćwiczę innego), somatyzuje się również w taki sposób, że skóra potrafi z niczego mieć ślad, zadrapanie, siniak, otarcie i jakaś łatwość w brudzeniu dłoni (chyba, że to psychoza 😀 częste mycie). W kategorii społecznej natomiast – z ludzi czytam jak z książek, od razu czuję jaka energia kryje się za słowami, czy ktoś jest szczery, czy zazdrosny, czy jakiś tam. Dzięki temu dużo łatwiej przychodzi mi odpuszczanie ludziom i wybaczanie im (i sobie?), bo zaraz mam rozkminę, wiem, skąd co się bierze w ludziach – widząc efekty ich życiowej drogi jednocześnie nie odrzucam właśnie tej drogi. Mam bardzo wzniosłe ideały i silne poczucie sprawiedliwości (?), ale też łatwo wpadam w takie nastroje ponure w związku z otaczającym mnie światem (który sama tworzę, hłe hłe). Nie jem mięsa rzecz jasna, od dziecka ten pokarm mnie nie podniecał, nie to co węgielki, którymi to zastępowałam tę pulę kcal. Niestety były to węgle różanej jakości, przez co parę lat z mojego życia było kompulsywne z dragiem-cukrem w tle. Wiesz jak jest. Nerwica lękowa jest bankowo, dzikie myśli, smuteczki, straszki, lęki większe i mniejsze. Tak ściorana psyche i somatyczne reakcje pewnie związane są z pewnym niedożywieniem Ciała? I gniciem myślowo-wewnętrznym. Zobacz ile tu sprzeczności – szacunek i miłość do Natury z jednoczesnym łatwym wkręcaniem się w ponuractwo i smuteczki, na tym przecięciu czasu i przestrzeni, gdzie obecnie jestem w tej grze. Zaraz zmieniam okoliczności zewnętrzne gry, ale wiem przecież, że chodzi o środek mój, który chcąc nie chcąc zawsze ze mną jest 😀 Co poradzić więc? 😀 Być tą zmianą wewnętrzną, by świat taki przebił się na zewnątrz tej iluzji, myśli budujące, pokrzepiające, działanie dwutorowe – psyche i ciało, wiem to. Ale co z wrażliwością i empatią? Jak to przekłuć w złoto?
        Bless joł ?

        1. Jarmush 27 września 2020 o 13:53

          Trenować, trenować, trenować zmianę, jeśli coś przeszkadza Ci żyć, działać, wpędza Cię w rozpacz, nie jesteś w stanie nikomu, w tym sobie pomóc, trzeba to w sobie zmienić. Dąż do równowagi, nie jaraj się nadmiarem empatii. Spłyciłam temat, przepraszam, postaram się coś napisać szerszego w temacie, tym baardziej, że nie jest to wyizolowany przypadek <3 <3

  6. MassimoDłutti 26 września 2020 o 19:03

    A mami-synek rozpieszczony dodatkowo przez ojca-tyrana? Najgorsza kombincja ever. Występują takie okazy, idealne combo do omijania.
    Pepsi, jak pogodzić się z oszustwem, tym emocjonalnym też? Zwala się winę na oszukanych, „a że nie musiał pożyczać, a że trzeba było się nie angażować, a bo to mało takich jest, trzeba było uważać, człowiek mondry po szkodzie” . Tak, człowiek parę razy w życiu się przejechał, i te urazy, strata zaufania, czasu, niekiedy dosyć sporo pieniędzy, przełożyło się na relacje! Jak pogodzić się z tym, że padło się ofiarą takiego postępowania – oszusta. Wybaczyć i zapomnieć?
    W polszy większość jest rzeczy powywijana, czy nie powinno piętnować się oszusta, bo otrzymał zbyt duży kredyt zaufania (pomijając sam fakt popełnienia czynu), zamiast zwalać na „beszczela” (czy na pewno?) na łanie, tudzież ofiarę? I jak nie zamknąć (serca?) się po takich wydarzeniach? dziękówa.

    1. Jarmush 27 września 2020 o 08:16

      Zostać oszukanym, doświadczenie jak każde inne, nauka i wyciągnięcie wniosków, i wcale nie oznacza to, ze wnioski będą matriksowe. Przede wszystkim należy jasno określić sobie własny czyn. Byłam naiwna, przymykałam oczy na oznaki, czy też natknęłam się na wybitnego oszusta. Czy miałam w tym interes, czy byłam bezinteresowna? Jeśli chodzi o energię pieniądza, to pieniądz wymaga podejścia biznesowego, czyli zadajesz sobie pytanie, czy jestem gotowa nic nie zyskać z inwestycji, a następnie, czy jestem gotowa stracić to co zainwestuję, i wtedy podejmujesz decyzję. Ludzie oszukani , którzy nie rozumieją co się stało, nie uczą się na błędach stają się po prostu nieufni, przez co niczego się nie uczą. Wszystko co dzieje się w Twoim życiu dzieje się po coś. Tracisz, aby nauczyć się zyskiwać. <3

  7. KasiaM 27 września 2020 o 18:00

    Mnie zostawił tak pierwszy chłopak. Ja miałam 18 lat on 20. Do dziś go kocham, chociaż odłożył widelec w 2013 roku…
    Otóż bardzo był atrakcyjny i zazdrościły mi go koleżanki. A mnie nie opuszczała myśl że boję się, że mnie zostawi. Bałam się i bałam. Ale kiefy już STRASZNIE się bałam. …. to teraz już wiem- on nie miał wyjścia i musiał mnie zostawić.
    W tej chwili mam crusha 😉 ale rzadko go widzę i łapię się na tym, że tęsknię i odczuwam BRAK.
    I to znowu mam. Więc pracuję nad sobą, zmieniam perspektywę i energię.
    Pozdrawiam Pepsuniu Ciebie i wszystkie lovelaski ????

    1. Jarmush 27 września 2020 o 19:19

      z miłością <3 <3

  8. Smutna81 5 października 2020 o 17:51

    Pepsuniu co robić? Jestem w małżeństwie z facetem, którego nigdy nie kochałam, lubiłam tak kiedyś. Mamy córkę, która jest dla niego całym światem. Ja czuje sie jak mebel, wszystko wg niego robię źle, nie mogę nawet zadecydować o dodatkowych zajęciach dla córki, bo mnie gnębi i straszy wyrzuceniem z domu. Córka ustepuje i godzi się na jego zadania, bo nie chce awantur. Mieszkamy w jego domu, remontowałam go u mebliwalam że swoich pieniędzy, ale nie mam fb, bo wszystko było kupowane na niego, żeby odliczyć w uś. Teraz zostanę z córką z niczym ? chciałabym, żeby umarł, żeby dał nam spokój… Co robić? Czy zostawić to wszystko i rozwieść się? Nie mam gdzie iść, bo rodzice są biedni, ojciec pije i robi awantury ? poradz proszę…

    1. Jarmush 5 października 2020 o 18:40

      Jedyną osobą, która może odpowiedzieć sobie jesteś Ty. Piszesz, jakbyśmy żyli w XVIII wieku i kobieta bez pomocy mężczyzny, czy rodziców nie mogła sobie poradzić. Trzeba zabrać się do pracy, stworzyć przepływy, i jeszcze pomóc rodzicom przy okazji. Weźże się w garść, cały czas „obwiniasz” wszystkich wokół, teraz przyszedł czas na twoje działanie. Rusz z tego skrzyżowania, jest XXI wiek, kobieta może wszystko i jeszcze więcej. Wzmocnij się, żebyś była prawdziwą podporą dla swojej córki i matki. A dlaczego Ty? Bo czytasz mojego bloga, bo nie przez przypadek tutaj pojawiłaś się w naszej przestrzeni, Twojej i mojej. Obudź się do życia. Miałaś jakieś pieniądze, to tera zrób nowe, nie oglądaj się za siebie. Wysyłam miłość <3

      1. Smutna81 6 października 2020 o 06:29

        Dziękuję za kopa… Jednak jest jeszcze jedna kwestia, czy wyjść z tego małżeństwa i robić przepływy, czy działać i przeczekać?

        1. Przemko :-) 7 października 2020 o 15:15

          Kochana Smutna81 🙂
          Smutny nick. Lepiej brzmiałby NowaNadzieja! Ale nie o tym, nie o tym … 😉

          Niedawno Pepsi dała czytelniczkom takie oto rady. Pozwól, że zacytuję:

          „Pół godziny w ciszy i samotności, z pyszną zieloną herbatą, nie gonić za złymi myślami, starać się nie myśleć, ale wcześniej bardzo wyraźna intencja, co naprawdę czuję, czy to ego wątpi, czy intuicja mówi, że to nie będzie dla `Ciebie dobre. Sama ułóż bardzo precyzyjną intencję, czego chcesz się dowiedzieć, i po pół godzinie będzie wiedziała co robić

        2. Przemko :-) 7 października 2020 o 15:18

          I przeczytaj może jeszcze to:
          https://www.pepsieliot.com/jak-zyc-babe/7491/tesciowa-dziecko-i-maz-maminsynek-co-mam-robic.html

          Od połowy, od akapitu „Nie bądź ofiarą” aż do końca, wg mnie jest napisane, jak znalazł do Ciebie.
          Powodzenia 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się

TOP

Dzień | Tydzień | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum