logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
64 217 594
271 online
28 210 VIPy
Reklama

TWÓJ JARMUŻ 100% ORGANIC  THIS IS BIO

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
  • 7 sposobów na podniesienie serotoniny i własnych wibracji

    Katedra w Sienie.

    Jak przeżyć w matrixie?

    Serotonina, czyli C10H12N2O, jak widać ze wzoru (kłania się podstawówka: chemia organiczna to chemia związków węgla, ale dość tego popisywania się) jest organicznym związkiem chemicznym. Jednak co faktycznie warto wiedzieć, że serotonina, zwana inaczej „hormonem szczęścia” jest ważnym neuroprzekaźnikiem w ośrodkowym układzie nerwowym.

    Odpowiada za wiele istotnych funkcji ciała, i co ważne reguluje nastrój i sen. Produkowana jest w jądrach szwu mózgu (nie w szwie jąder :), błonie śluzowej jelit, szyszynce oraz trombocytach. O szyszynce będzie osobny wpis, bo to trzecie oko tak naprawdę jest okiem magicznym.

    Wprawdzie Ziemia już zaczęła obracać się szybciej, a trzeci wymiar, czyli matrix karmiony zbiorowym ego, zaczyna się kurczyć, więc spodziewajmy się zmian. Na Ziemi pojawi się piąty wymiar, co oznacza, że będziemy zmieniać naszą strukturę węglową, na węglowo krzemową. To mniej więcej tak, jakby przewód elektryczny zmienił się w światłowód.

    Będziemy odczuwać różne bóle migrujące, najczęściej stawów i kości. To raczej nic nowego dla gatunku ludzkiego na dzisiaj, więc spoko. Ale w piętym wymiarze zapewne serotoniny nikomu nie zabraknie. To dżołk.

     

    TU KUPISZ WYJĄTKOWY REGULATOR HORMONÓW MACA 100% ORGANIC THIS IS BIO

    Czy coś się zmieni na gałkę?

    Trudno wyczuć, raczej tego nikt nie może sobie wyobrazić, bo używa do tego umysłu 3D. Jednak można przyjąć, że w tym samym czasie część ludzi nadal będzie siedziała w 3D, telewizorze, z wędzonym boczkiem na talerzu (na marginesie: piwo ma również mega niskie wibracje), będzie zostawiała hejty i non stop opiniowała, oraz identyfikowała się ze swoim ego, więc jak zwykle będzie podszyta nieustającym strachem.

    Natomiast inni zaczną się budzić jeden za drugim w 5 wymiarze. Wibrując na wysokich częstotliwościach obok drugich, tych na niskich i raczej nie będzie porozumienia. Już jest coraz słabsze. Ludzie ci będą się od siebie oddalać energetycznie, samoistnie odpadać jedni od drugich.

     

    ktoś się podłączył do snapczata?

    To jest fizyka kwantowa

    Tolle obudził się w wyniku makabrycznej depresji, a potem usiadł w największej szczęśliwości na ławce. I przesiedział tak kilka lat. Jego poziom serotoniny z pewnością był samoistnie wysoki. Ludzie szybko odkryli, że na ławce w parku siedzi ktoś, może nawet menel, ale mówi niesamowite rzeczy o „tu i teraz”. Codziennie zjawiali się u niego po poradę, gdyż Tolle promieniał miłością w 5D, a oni otrzymywali tę energię. I to ich uświadamiało.

    W 3D centralnie okazuje się, że brakuje nam serotoniny, zwłaszcza kobietom

    Oto 7 sposobów na podniesienie serotoniny, a jednocześnie wskoczeniu na wyższe wibracje

    1. Banany

    Banany rzeczywiście zawierają zaskakująco dużo tryptofanu, a jednocześnie zawierają również pyszne węglowodany, co czyni je jednym z moich ulubionych potraw, które zwiększają poziom serotoniny.

     

    2. Aktywność fizyczna, bieganie, podnoszenie ciężarków, pompki, rozciąganie, pływanie

    Stwierdzono, że zaledwie 15, 20 minut ćwiczeń każdego dnia uwalnia hormony dobrego samopoczucia (też dopaminę) które są tak ważne, aby czuć się szczęśliwym i spokojnym.

    Owa aktywność pozwala na podniesieniu naszych wibracji, czyli wyjście z matrixu i tak zwane zerowanie się.

    siedzę w Sienie:)

    3. Oddechy, wydawanie głosu, buczenie, taniec, samoistne śpiewanie, gongi, misy, słuchanie naturalnych dźwięków

    Zmęczenie fizyczne długotrwałe (przepracowanie), ale jak wiemy emocjonalne przede wszystkim, powoduje wyrzuty adrenaliny i kortyzolu, które zakłócają serotoninę. Przewlekły stres jest najgorszy.

    Wszystkie emocje karmią matrix i wynikają z naszego strachu. Ego się boi, a my się z nim identyfikujemy. Każde wyjście z 3D, czyli niskich wibracji za pomocą głębokich oddechów:

    Na przykład wyobrażamy sobie plażę, i robimy głęboki wdech do brzucha, woda cofa się, następnie długo wydychamy powietrze, woda przypływa na plażę, kilka takich oddechów i jesteśmy wyzerowani.

    bo socz

    4. Jedz jedzenie zawierające dużo tryptofanu

    Spożywanie żywności zawierającej wysoki poziom tryptofanu zwiększy poziom serotoniny w mózgu, ponieważ serotonina jest w stanie podróżować z krwiobiegu do mózgu.

    Tak, trzeba to powiedzieć, że mięso owszem zawiera tryptofan, ale mięso ma niskie wibracje. Do tego w dzisiejszym mięsie zawiera się dużo innych bardzo złych składników.

    Jednak jeśli chcesz posiąść takie doświadczenie, to po prostu jedz mięso, akceptując na dany moment taką chęć. Mięso w pewnym momencie samo od Ciebie odpadnie. Tak jest zawsze, gdy zaczniesz wchodzić w 5 wymiar.

    Tryptofan znajdziesz też:

    Wspomiałam już, że w bananach, jest w nasionach, orzechach, gorzkiej czekoladzie (najlepiej raw, czyli surowej), oraz w soczewicy. Zresztą soczewica ma więcej białka niż pierś indyka, więc naprawdę jest powód, aby jeść soczewicę.

    kawałek dalej w Sienie

    5. Światło, słońce, plaża i takie rzeczy

    Terapia światłem jest powszechnym lekarstwem na sezonową depresję. Badania wskazują na wyraźny związek między poziomem serotoniny, ogólnym poczuciem smutku i porą roku. Oczywiście nie mam tu na myśli Kalifornijczyków, ani Sycylijczyków.

    Depresja jest to stan głębokiego smutku i lęku psychicznego, który powstaje w wyniku ogromnego strachu ego przed śmiercią. Zwykły strach, który wytwarza zawsze niespełnione do końca ego da się nawet nie zauważać, to jak szum klimy. Dopiero, gdy uda się nam wyłączyć ego „tu i teraz” odczuwamy ulgę, że ów szum zniknął.

    Światło, natura, odgłosy przyrody, to wszystko ułatwia Ci zerowanie, czyli wychodzenie z umysłu do ciała, tu i teraz, z dala od matrixu 3D. Poziom serotoniny rośnie, ciało promienieje.

    Umysł powinien być używany do pracy twórczej, do liczenia, sumowania, i temu podobnych rzeczy, a następnie powinien leżeć odłogiem. Gdy zaczynasz utożsamiać się z umysłem, czyli ego masz zaraz przechlapane z poziomem serotoniny. Ego nie bawi, chociaż czasami udaje wesołka.

    rp_pepsi-sic499-rozcic485ga.jpg

    6. Inozytol, czyli tak zwana witamina B8 (naprawdę nie jest witaminą)

    Inozytol ma wiele pozytywnych działań; przy zespole policystycznych jajników powoduje powrót do regularnych cykli miesiączkowych, ma wpływ na TSH i inne hormony, a w 100 g spermy jest go 53 mg.

    Jako suplement, to bardzo dobry wybór dla łagodzenia lęku, depresji, oraz generalnie wspierania zdrowia układu nerwowego. Działa szczególnie spektakularnie, gdy będzie podawany razem magnezem, oraz oczywiście z B compleks (szczególnie z niacyną B3, ale nie tylko)

    Inozytol występuje przede wszystkim w oleistych nasionach, roślinach strączkowych, orzeszkach ziemnych (to też rośliny strączkowe, ale fistaszki odradzam z powodu ogromnych ilości omega 6 w stosunku do omega 3), oraz zbożach

    7. Jak zwykle uważaj na cukier

    Jeśli masz niski poziom serotoniny możesz odczuwać intensywne łaknienie cukru. Jest to trochę szalony sposób organizmu, który próbuje zwiększyć poziom serotoniny, właśnie cukrem. Ponieważ jedzenie cukru powoduje wyrzut insuliny, która z kolei pomaga przedostać się tryptofanu do mózgu.

    źródła: 12, 34

    banan,jak zarobic pierwszy milion

    owocek:)

    (Visited 7 468 times, 2 visits today)
    Pepsi Eliot
    Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.
    Może rzuć też gałką na to:

    Dobre suplementy znajdziesz w Wellness Sklep
    Disclaimer:
    Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.

    Powiązane artykuły

    1. Ag E 4 grudnia 2017 o 11:32

      Co za zdjęcia. Piękni jesteście razem. 🙂

      1. Pepsi Eliot 4 grudnia 2017 o 11:57

        to snapczacik tak podkręca oczęta i wygładza zmarchy :))

    2. Figa 4 grudnia 2017 o 12:12

      jakie słodziaki <3 !! dobrze dobrani to ci, co podobni są do siebie, widzę to wszędzie 🙂 jak dobrze, że za płotem mam las <3 to nic, że 100m dalej są zakłady chemiczne…

    3. Magdalena 4 grudnia 2017 o 15:53

      Hej , czytałam w mądrej książce że 90% serotoniny produkuje nasz układ trawienny. Oczywiście szczęśliwy i zdrowy układ trawienny. Trzeba go wspomagać zdrowym kiszonkami ….a on wtedy klaszcze i produkuje serotoninę.
      Prawda ?

    4. Karolina 4 grudnia 2017 o 21:03

      Jacy piękni jesteście😙

      1. Pepsi Eliot 4 grudnia 2017 o 21:35

        dodaj, że w snapchacie 🙂 <3

    5. malena 4 grudnia 2017 o 22:01

      Ale rzęsy ma mężuś- odlot 😀 Miło na Was popatrzeć 😃 Pepsi, po miesiącu suplementacji i diety krwiotwórczej choć nadal wegetariańskiej, moje żelazo z 35 spadło jeszcze do 19! (norma 50-170). Odebrałam dziś też wynik ferrytyny 130 ( norma 20-200), a morfologia z dzisiaj to RBC 3,53, HGB 9,8 HCT 30,9, MCV 87,5, MCH 27,8, MCHC 31,7 – wszystko w zasadzie wg norm jest low, ale wyniki sprzed miesiąca to HGB 6,2, RBC 2,41, więc jest lepiej. Przypomnę, że miałam bardzo długą i obfitą, trwająca 3 tygodnie miesiączkę i te wyniki zrobione były w tym czasie. Dlaczego nie przyswajam żelaza mimo wysokiej ferrytyny?

      1. Pepsi Eliot 4 grudnia 2017 o 22:43

        zrób biorezonans na pasożyty

        1. malena 4 grudnia 2017 o 23:00

          Zrobię na pewno, tylko muszę namierzyć jakieś wiarygodny gabinet na Śląsku. Ale na teraz co mi radzisz? Męczę się, za sport się nie mogę zabrać, bo serce wali, oddechu brakuje. Od paru miesięcy robię Twoją terapię 4 szklanek, jem algi, głównie spiru, wzięłam też 5 zastrzyków z ferrum, ale w międzyczasie miałam znów obfitą miesiączkę. Co mi zżera to żelazo, dlaczego mimo wysokiej ferrytyny jest ono tak niskie i jak to się ma do pozostałych wyników morfologii? Kurczę, brak mi umiejętności powiązania faktów

      2. grzegorzadam 5 grudnia 2017 o 18:41

        Może jacyś goście podjadają to żelazo?

    6. Zosiek 5 grudnia 2017 o 07:05

      Od tygodnia zaczynam dzień rytuałami tybetańskimi i troszkę uszczuploną terapią 4 szklanek (nie mam jeszcze wszystkich składników, pomału je kompletuje, ale 4 szklanki wypijane są ; ). Pierwszy posiłek jem koło 8 ostatni 18 i dzień kończę jogę. Ze dwa dni temu weszłam do kuchni i coś okropnie śmierdziało. Tak fest, że aż zatkałam nos. Z ciekawości spojrzałam do czyjegoś gara na piecu, a tam potrawka z mięsa. Nie zaklinam się, że nigdy więcej go nie zjem, ale widzę, że mój organizm sam od siebie już od niego odchodzi, tak jakby to już nie było mu potrzebne.
      Dzięki Peps, że jesteś, zrobiłam już pierwszy krok na skrzyżowaniu! Buziaki 🙂

    7. Koprowka 5 grudnia 2017 o 07:25

      Malena zrob badanie na helico

      1. Ika 6 grudnia 2017 o 13:59

        Zosiek: rytuały, piękna sprawa! Ćwiczę każdego ranka od hm… Od trzech miesięcy. I jak? Ano: mam mnóstwo energii! Czuję się wspaniale! I podobno równie wspaniale wyglądam 😀 Oczywiście,to nie tylko zasługa ćwiczeń, ale diety i całej reszty 😉

        Zamierzam także ćwiczyć jogę. To znaczy, powrócić do jogi…

        Buziaki <3

    8. Agata 7 grudnia 2017 o 10:31

      Pepsi powiedz, czy da się zdiagnozować, czy mamy jeszcze zmęczenie, czy już wyczerpanie nadnerczy? Raczej podejrzewam u siebie to drugie, bo mój organizm coraz mniej funkcji potrafi obsługiwać, bywają dni, że samo wstanie z łóżka mnie męczy, życie stało się bardzo trudne.

      I teraz pytanie, czy w związku z tym przy wyczerpaniu nadnerczy powinno się podnosić poziom kortyzolu (bo przy zmęczeniu starałam się go obniżać). Czy działania mające na celu obniżanie kortyzolu są przy wyczerpaniu niewskazane?
      Czy w obu przypadkach – zmęczenie i wyczerpanie – ashwagandha jest dobrym pomysłem?

      1. Pepsi Eliot 7 grudnia 2017 o 10:51

        wejdź na wpis o zmęczeniu nadnerczy

        1. Agata 7 grudnia 2017 o 10:58

          Tak, byłam wcześniej, przeczytałam wszystko u Ciebie – i właśnie tego nie mogę znaleźć..
          nie wiem, czy powinnam teraz podnosić kortyzol i nie wiem, czy mogę brać ashwagandę…

            1. Agata 7 grudnia 2017 o 11:49

              tak dokładnie, właśnie ten

        2. Agata 7 grudnia 2017 o 11:52

          Pepsi tam jest o zmęczeniu, a ja mówię o wyczerpaniu nadnerczy, w tym wpisie nic nie ma właśnie. Wiem że przy wyczerpaniu kortyzol jest problemem ale nie jego nadmiar tylko właśnie już jego brak. I nie wiem, jak tu postępować.

    9. Agata 7 grudnia 2017 o 14:05

      chyba źle się wyraziłam…. nie chodziło mi o to, że nie mogę znaleźć wpisu (bo go znalazłam) tylko że nie mogę we wpisie znaleźć informacji na temat wyczerpania nadnerczy, postępowania w zw. kortyzolem i możliwości stosowania ashwagandy przy wyczerpaniu.

    10. iGrażka 7 grudnia 2017 o 14:29

      ale jesteś piękna ! takim pięknem wewnętrznym również, to się widzi i czuje…

    11. Ag E 7 grudnia 2017 o 22:23

      Jade sobie pociagiem i czytam moja ulubione lekture, czyli bloga Pepsi i komentarze. I lezki mi sie kreca ze wzruszenia i checi podziekowania Grzesiowi i Pepsi za to, ze odpisuja na komentarze. Czasami pisza ludzie tak bardzo schorowani, ze samo napisanie o sobie w przerwach miedzy bolami jest juz samym wyzwaniem. Dziekuje za pomoc, jaka niesiecie innym potrzebujacym i za pomoc dla mnie takze dziekuje. Usciski.

    Dodaj komentarz