Pepsieliot
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
206 178 925
63 online
32 276 VIPy

8 najsilniejszych pokarmów chroniących przed rakiem, tylko przestań się bać

Matrix zaciera ręce, będzie dla macierzy coraz więcej strachu do żarcia, bowiem już wkrótce u 44% mężczyzn i 39% kobiet zdiagnozuje się raka, bo takie są statystyki. Tak naprawdę oczywiście nie ma się czego bać, bo wiesz już, że jesteś nieśmiertelna, ale ego trzęsie się na całego. Ego straszące jest beznadziejne, niemniej jednak ego podkręcające pewne sprawy, jak motywacje do biegania, do ruchu, do działania, odpowiedniego jedzenia przydaje się bardzo. Czyli zacznij od dobrego nastawienia, idź w dobre, idź w mówienie „taaak” Mogę Ci odpowiedzieć tylko z mojego punktu widzenia, ale nie traktuj tego jak uniwersum. Jedzenie nie może wywoływać zmęczenia, senności, zgnuśnienia. Jedzenie to przecież życiodajna energia, przynajmniej dopóki nie poznałaś tajemnicy nieodżywiania się niczym. Bardzo łatwo po tym poznać dobry dla Ciebie pokarm, że po posiłku nie musisz położyć się spać, a wręcz przeciwnie możesz udać się wkrótce w bieg, czy w inną aktywność, która jest dla Ciebie najlepsza. Natura jest superancka i ma dla Ciebie sporo pokarmów, które są po prostu idealne, czyli nie tylko odżywiają, ale chronią też przed zmutowaniem komórki.

A pasożyty?

Jeszcze nie spotkałam człowieka, żeby zrobił sobie kurację przeciwpasożytniczą i ona wystarczyła na resztę życia. Wręcz przeciwnie, ludzie muszą się podobnie jak zwierzęta „odpasożytowywać” najlepiej spokojnie, sukcesywnie, podobnie, jak nawadniać, odżywiać i oczyszczać, czyli dotleniać komórki ciała. Oczywiście zalecam codzienną, nudnawą, dość upierdliwą, ale jakże wysoce energetyczną na wielu płaszczyznach zdrowi kurację 4 szklanek.


2. Algi

Chlorella i spirulina są dwoma z najsilniejszych glonów, sprawdzonych antagonistów raka. Pasożyty również nie znoszą chlorofilu. Ze względu na niesamowitą akcję alg w naszych organizmach (w tym detoksykację i eliminację wiązania metali ciężkich) pobudzania odporności (poprzez promowanie produkcji zdrowej flory jelitowej i walki z przerostem Candidy), mają silne działanie obronne przed nowotworami i podczas jego zwalczania.

3. Warzywa kapustne, czyli krzyżowe

Warzywa kapustne, takie jak brokuły, jarmuż, kalafior, kapusta i ich połączenie w celu obniżenia ryzyka raka jest jak najbardziej właściwe, gdyż posiadają zdolność hamowania wzrostu komórek nowotworowych szczególnie w stosunku do nowotworów piersi, macicy, płuc, wyściółki okrężnicy, wątroby i szyjki macicy. Fitochemikalia o nazwie sulforafan stymulują enzymy detoksykacji substancji rakotwórczych i chronią komórki przed uszkodzeniem. Również indolo-3-karbinol i crambene podejrzewa się o aktywowanie enzymów detoksykacji.


4. Grzyby lecznicze

Grzyby lecznicze, jak reishi, czy shitake posiadają szereg biologicznie czynnych cząsteczek, w tym środków przeciwnowotworowych, określonych ich strukturą. Te związki biologicznie czynne obejmują polisacharydy, alkaloidy, tokoferole, polifenole, flawonoidy, karotenoidy, foliany, enzymy, kwas askorbinowy i kwasy organiczne.

Reishi dajmy na to

Badania pokazują, że długoterminowe przyjmowanie reishi zapobiega proliferacji guza i jego wzrostu poprzez zwiększenie poziomu przeciwutleniaczy w jednostce osocza krwi przy jednoczesnym zwiększeniu odporności osób cierpiących nawet na zaawansowanego raka.

5. Aloe Vera

Badania pokazują silne immunomodulujące i przeciwnowotworowe właściwości polisacharydów w aloesie, co oznacza, że wzmacnia układ odpornościowy i niszczy nowotwory. Badania w Międzynarodowym Instytucie Immunopharmacology wykazały, że polisacharydy aloesu silnie aktywują działania makrofagów produkujących zwiększone ilości tlenku azotu, który ma poważny potencjał przeciwnowotworowy.


6. Konopie

Konopie zawierają jedne z najbardziej wyważonych i najbogatszych źródeł kwasów tłuszczowych na świecie, w prawie idealnej proporcji 3:1 dla Omega-6 do Omega-3. Idealna to 1:1, a tylko dlatego, że wciąż je się o wiele więcej Omega 6. Niezbędne kwasy tłuszczowe mają zasadnicze znaczenie dla prawidłowych funkcji układu odpornościowego ze względu na ich działanie przeciw utleniające i przeciwzapalne. Kwasy działają na poziomie komórkowym. Ponieważ rak nie może przetrwać w środowisku silnie natlenionym, doskonała zawartość NNKT w konopi czyni ją bardzo istotnym rozwiązaniem w uzdrawianiu raka.

7. Czosnek

Podwójnie randomizowane badanie kliniczne z ponad 3000 uczestnikami na przestrzeni 7 lat wykazało, że ryzyko zachorowania na raka zostało zmniejszone o ponad połowę w przypadku osób z najwyższym spożyciem allium, które zawierają warzywa typu pory i zielona cebulka, w tym sporo cebuli i czosnku. Enzym alliinaza wydaje się właśnie ty cudem pokarmowym. Ważne jest, aby czosnek rozgnieść i pozostawić na 15 minut w celu uwolnienia się związków przeciwnowotworowych. Tyle, że ludzie, szczególnie starsi jedzący czosnek bardzo często jedzą go ze strachu i to jest oczywiście podejście jak najbardziej matrixowe. Zanieczyszczone wątroby ledwie dają rady, przy trudnym do strawienia pokarmie, ale ludzie uparcie jedzą czosnek, zwijając się w nocy z powodu bólu z prawej strony. Jedzą czosnek i wraz z nim raphacholin. To nie jest właściwa droga. Droga do jedzenia czosnku powinna być świadoma i pozbawiona strachu. Świadoma, gdyż jest to jednocześnie silny antybiotyk, który likwiduje również dobre bakterie jelitowe, a pozbawiona strachu, gdy nie wiąże się z niskimi wibracjami strachu przed chorobą. Wyobraź sobie radosnego Sardyńczyka, który zjada sałatę z oliwą i czosnkiem w swojej „szczęśliwej godzinie”, popijając wszystko słynnym sardyńskim winem czerwonym, na luzie, w stanie alfa żyje sobie ponad 100 (średnio) i porównaj tę sytuację z głęboko wystraszonym polskim hipochondrykiem, który zjada czosnek, śmierdzi w księgarni, że nie można za nim stać w kolejce i zaraz bierze coś na wątrobę.

8. Kurkuma

Foundation Life Extension przeprowadził szeroko zakrojone badania w temacie właściwości przeciwnowotworowych kurkumy i okazało się, że na aż 10 czynników sprawczych zaangażowanych w rozwój raka, w tym uszkodzenie DNA, przewlekłych stanów zapalnych i zaburzenia szlaków sygnalizacji komórkowej, ma pozytywny wpływ kurkuma Setki badań (a właściwie ponad 3000) wykazały również, że Kurkumina jest silnym przeciwnowotworowym składnikiem żywności, który blokuje rozwój nowotworu w sposób unikatowy.

owocek

Źródła: healingthebody.ca/healing-benefits-of-chlorella/ www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3339609/ www.cancer.gov

(Visited 15 993 times, 1 visits today)
-
Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.
Może rzuć też gałką na to:

Dobre suplementy znajdziesz w Wellness Sklep
Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.

Komentarze

  1. Lusja 26 sierpnia 2019 o 18:54

    Pepsi, kocham cie. Za „jedz bez strachu”. 🙂

    1. Jarmush 26 sierpnia 2019 o 19:17

      <3 <3

  2. Karo 26 sierpnia 2019 o 19:10

    Hej Pepsi. Chciałabym prosić Cię o pomoc. Mam duży kompleks – kompleks rzadkich i cienkich włosów. Oczywiście gdy byłam w liceum miałam przepiekne włosy. Włosy się mogły przerzedzić przez wiele czynników: ogromny stres, farbowanie, dekoloryzacja, izotek, pewnie tez niedobory. Jakie polecasz swoje produkty ze sklepu, by od środka się wspomóc i te włosy trochę zagęścić? Lub inne sposoby na przywrócenie im dawnego wyglądu. Suplementuje jak narazie D3 + K2, B12, skrzyp+biotynę, kropla jodu na nadgarstek, jem dużo sushi surowego, zero mięsa pieczonego/smażonego (w ogólności tylko ryby surowe). Mój jadłospis w ogólności wyglada tak, ze rano 4 szklanki, potem szejk z 3 bananow + maliny, borówki + taka mieszanka z mącą, spirulina, chlorella, białkiem konopnym i do tego jajecznica z bio jajek i własnej roboty chlebem. Nastepny posiłek to taka obiadokolacja i potem już nie jem, czyli na przykład jakas kasza i warzywa, spora micha. Jakieś szampony, odżywki, maski? Mam tez pytanie – co uważasz o chirurgicznym zagęszczania włosów? Narazie nie mogę sobie na to finansowo pozwolić, ale przyszłościowo mysle nad taka operacja. Proszę o pomoc, jestem zdruzgotana, codziennie wiąże włosy w kok, bo nie nadają się na rozpuszczenie + widać prześwity.

    Z miłością kochana Pepsinko <3

    1. Jarmush 26 sierpnia 2019 o 19:16

      Najdroższa Karo, rozumiem przez co przechodzisz. Jaki jest Twój poziom żelaza i ferrytyny? Zrób póki co kurację tym preparatem https://thisisbio.pl/uroda/2531-hair-skin-nails-120kaps-gg–5060040823910.html?search_query=hair&results=1 i bierz codziennie 1 porcję Shape Shake TiB https://thisisbio.pl/odchudzanie/83-shape-shake-420g-tib–5905344040031.html?search_query=shapoe+shape&results=7 (to pełne spektrum amninokwasów), bierzesz Omega 3 TiB? za miesiąc zobaczymy, powinny się poprawić. <3 <3

  3. Dorota 26 sierpnia 2019 o 21:24

    Pepsi, przepraszam że nie w temacie ale proszę o podpowiedź jak postępować z prawie 5 letnim dzieckiem w trakcie i po antybiotykoterapii. Ma brać przez 3 dni, dziś jest pierwszy dzień.
    Musiałam mu dać, ma zapalenie ropne gardła, bardzo wysokie CRP, wymioty. gorączkę. Bardzo źle się z tym czuję, ale to już inna kwestia. Jemu jest wszystko jedno;)

    Syn przyjmuje spirulinę, chlorellę, baobab, omega 3, olej z czarnuszki, co jakiś czas wasz Vitek. Robię mu kąpiele z magnezem.
    Dziecko typowo wiejskie, ciągle w biegu na podwórku z psem, jedzące owoce prosto z drzewa itp. Dostaje teraz probiotyk Dicoflor, po zakończeniu kuracji dostanie probiotyk Vivomixx. Mam na stanie Shape&Shaka – czy można mu podać? Ile, wodą czy do czegoś? I ewentualnie kolagen na jelita, sam czy MSM. Z dietą staram się jak mogę. Na prawdę koszmarnie się czuję, ciągle gdybam czy może jednak ten antybiotyk nie był potrzebny.

    1. Jarmush 27 sierpnia 2019 o 06:43

      Na razei nie podawaj mu białka, kup w aptece dobry probiotyk dla dzieci i podawaj mu z jedzeniem, ale jak najdalej od czasu antybiotyku, czyli jak antybiotyk rano, to probiotyk wieczorem. To na teraz, a potem może nawet trzeba mu będzie zrobić kurację połówką Greens & Fruits TiB #, zamiast Vitka TiB, a potem wrócić do Vitka no i 2 Omega 3 TiB Kids

  4. gosia 27 sierpnia 2019 o 09:32

    pepsi od 2 dni rozpoczełam lekkie bieganie z marszem choc wczesniej tez skakałam na skakance ale wczoraj na wieczór na w obrebie kolana pojawiła mi sie kula która jakby była wypełniona jakims płynem skad sie to wzieło ?

    1. Jarmush 27 sierpnia 2019 o 09:38

      woda, na razie stop z aktywnością tego typu

  5. gosia 27 sierpnia 2019 o 09:43

    pepsi a jaka przyczyna ?

    1. Jarmush 27 sierpnia 2019 o 10:01

      Najczęstszą przyczyną gromadzenia się wody w kolanie jest przeciążenie stawu kolanowego. To występuje u sportowców dużo trenujących, a u Ciebie wystapiło z błahego powodu rzadkich treningów, i wtedy wszystko stanowi przeciążenie.
      Ponadto, do zgromadzenia sie wody w kolanie mogą też często przyczyniać się różnego rodzaju stany zapalne, przede wszystkim zapalenie stawów (również reumatoidalne zapalenie stawów) czy też zapalenie kości. Do powstania wody w kolanie może też dojść w przebiegu dny moczanowej, tocznia rumieniowatego, twardziny układowej, młodzieńczego idiopatycznego zapalenia stawów oraz gruźlicy, bywa, że nowotwory.

  6. gosia 27 sierpnia 2019 o 12:13

    pepsi czy przy miesniaku mozna jesc parmezan

    1. Jarmush 27 sierpnia 2019 o 14:49

      ma dużo kazeiny, jak reagujesz na nabiał, na kazeinę?

    2. Sylwia 29 listopada 2019 o 21:51

      Kochani, Jak można pomóc sobie we własnym zakresie, naturalnie, w przypadku wody w kolanie.Mama przewróciła się, kolano spuchło, ortopedzi, każdy zaleca co innego, leki, blokady, ściąganie wody. Ma stan zapalny, zwyrodnienie też, haluksy. Ma prawie 70 lat, aktywna, chodziła do tej pory na swoje zajęcia sportowe. Jak jej pomóc? Trudno się słucha tych opowieści o wizytach u specjalistów. Każdy ma inny pomysł, który nic nie zmienia a pogarsza stan kolana.Podzielcie się wiedzą kochani, może ktoś z Was miał bądź słyszał o podobnym przypadku. Pozdrawiam ciepło i ściskam. Pepsi i Grzegorzu liczę na waszą podpowiedź. Sylwia

      1. Jarmush 30 listopada 2019 o 07:51

        Nie jestem lekarzem, to nie są porady, a więc: Woda w kolanie to nie jest aż taki problem, do czasu, gdy nie pojawi się stan zapalny i to jest już problem. Okładanie kolana liśćmi kapusty na noc, kilka razy dziennie smarowanie kolana, najpierw olej kokosowy, potem chlorek magnezu rozrobiony nawet w dłoni, z wodą i wsmarowywanie tej oliwy magnezowej. Kuracja jednodniowa co jakiś czas MSM TiB z kwasem askorbinowym TiB, Walter Last zaleca 10 g witaminy C (kwas askorbinowy, lub askorbinianu sodu ) i 10 g MSM. Można rozpuścić te proszki w 1 litrze wody lub świeżego soku i sączyć w ciągu dnia. W razie biegunki przerwać, albo zmniejszyć dawkę. Codziennie 4 szklanki , do 4 kolagen TiB.

        Tu masz protokół solny:
        Opowieść ta została znaleziona w starej gazecie. Mowa w niej jest o niesamowitych leczniczych właściwościach soli, którą stosowano w czasie II wojny światowej w leczeniu rannych żołnierzy.

        W czas Wielkiej wojny ojczyźnianej pracowałam jako starsza siostra operacyjna w szpitalach polowych z chirurgiem I. I. Szczegłowem. W przeciwieństwie do innych lekarzy z powodzeniem stosował on w leczeniu rannych hipertoniczny roztwór soli kuchennej.

        Na obszerną powierzchnię skażonej rany kładł miękką, obficie zmoczoną roztworem soli dużą serwetkę. Po 3-4 dniach rana stawała się czysta, różowa, temperatura u pacjenta jeżeli była wysoka spadała prawie do normalnych wartości, po czym nakładało się na to opatrunek gipsowy. Po kolejnych 3-4 dniach rannych wysyłano na tyły. Roztwór hipertoniczny działał doskonale – w zasadzie prawie nie mieliśmy zgonów.

        10 lat później, po wojnie skorzystałam z metody Szczegłowa w leczeniu swoich zębów a także próchnicy i skomplikowanym ziarniniaku. Sukces nastąpił już po dwóch tygodniach. Po tym zaczęłam studiować wpływ solnego roztworu na takie choroby, jak zapalenie pęcherzyka żółciowego, zapalenie nerek, przewlekłe zapalenie wyrostka robaczkowego, reumatyczne zapalenie krążenia, procesy zapalne w płucach, reumatyzm stawowy, zapalenie kości i szpiku, ropnie po iniekcji i tak dalej.

        W zasadzie były to pojedyncze przypadki, ale za każdym razem otrzymywałam dość szybko pozytywne wyniki. Później pracowałam w ośrodku zdrowia i mogłabym opowiedzieć o wielu trudnych przypadkach, gdzie okłady z roztworem soli był skuteczniejsze niż wszystkie inne lekarstwa. Udało się nam wyleczyć krwiaki, zapalenie torebki stawowej, chroniczne zapalenie wyrostka robaczkowego.

        Chodzi o to, że roztwór soli ma właściwości pochłaniające i wyciąga z tkanki płyn z florą chorobotwórczą. Pewnego razu w czasie delegacji zatrzymałam się w jakimś mieszkaniu. Dzieci gospodyni chorowały na koklusz. Ciągle kaszlały. Położyłam im na noc na oparcia opaski soli. Po półtorej godziny kaszel ustał i nie pojawił się aż do rana. Po czterech opatrunkach choroba zniknęła bez śladu.

        W klinice o której mówiłam, chirurg zaproponował aby spróbować roztwór soli w leczeniu nowotworów. Pierwszym takim pacjentem była kobieta z pieprzykiem rakowym na twarzy. Zwróciła uwagę tą plamkę pół roku wcześniej. Od tego czasu plamka spurpurowiała i powiększyła się trzykrotnie, a ze środka zaczęła wyciekać szaro-brunatna ciecz. Zaczęłam jej robić okłady solne. Po pierwszym okładzie opuchlizna zbledła i zmalała. Po drugiej jeszcze bardziej zbledła i wydawała się kurczyć. Wydzielina ustała. A po czwartym okładzie pieprzyk przybrał swój początkowy wygląd. Po piątym okładzie zabieg zakończył się bez operacji.

        Następnie była młoda dziewczyna z gruczolakiem piersi. Czekała na operację. Poradziłam chorej aby przez kilka tygodni robiła sobie na piersi okłady solne. Operacja nie była już potrzebna.

        Po pół roku na drugiej piersi utworzył się ponownie gruczolak. I znów wyleczyła się okładami bez operacji. Spotkałam ją dziewięć lat później. Czuła się dobrze a o chorobie swojej nawet nie wspomniała.

        Mogłabym dalej kontynuować historie cudownych wyleczeń za pomocą opasek z roztworu hipertonicznego. Mogłabym opowiedzieć o wykładowcy jednego z kurskich instytutów, który po dziewięciu okładach pozbył się gruczolaka gruczołu krokowego.

        Kobieta, cierpiąca na białaczkę, po tym jak na noc wkładała opaski solne na bluzę i spodnie w ciągu trzech tygodni, znów odzyskała zdrowie.

        Stosowania solnych opasek w praktyce.

        1. Sól stołowa w roztworze wodnym ma nie przekraczać 10 procent – aktywny sorbent. Wyciąga z chorego organu wszelkie nieczystości. Efekty w leczeniu będą tylko w tym przypadku, jeśli opatrunek będzie przepuszczalny dla powietrza, to znaczy higroskopijny, co zależy od jakości materiału użytego do opatrunku.

        2. Opatrunek działa lokalnie – tylko na chory organ lub część ciała. W miarę wchłaniania cieczy z warstwy podskórnej wchłania się do niego płyn tkankowy z głębszych warstw zabierając ze sobą wszelkie patogeny: drobnoustroje, wirusy i substancje organiczne.

        Tak więc, podczas działania bandaża-opaski w tkankach chorego organizmu płyn jest odnawiany, miejsce zostaje oczyszczone od zarazek, i z reguły proces patologiczny zostaje wyeliminowany.

        3. Opatrunek z hipertonicznym roztworem soli kuchennej działa stopniowo. Wynik osiąga się w ciągu 7-10 dni, a czasem dłużej.

        4. Stosując roztwór soli kuchennej należy zachować ostrożność. Nie polecam stosowania opatrunków z roztworem o koncentracji ponad 10 procent. W niektórych przypadkach lepszy będzie nawet 8-procentowy roztwór. (Roztwór pomoże w przygotować każdy farmaceuta).

        Niektórzy będą pytać: gdzie są lekarze skoro opatrunek-opaska hipertoniczna jest tak skuteczna, to dlaczego ta metoda leczenia nie jest szeroko stosowana? To bardzo proste – lekarze są w niewoli leczenia medykamentami. Firmy farmaceutyczne proponują coraz nowe i droższe lekarstwa. Niestety, medycyna jest również biznesem. Kłopot z rozwiązaniem hipertonicznym jest taki, że jest on zbyt prosty i tani. Tymczasem życie przekonuje mnie, że takie rozwiązanie jest doskonałym narzędziem w walce z wieloma chorobami.

        Na przykład, przy katarze i bólach głowy kładę kolistą opaskę na czoło i tył głowy na noc. Przez godzinę-półtora katar mija, a do rana znika również ból głowy. Przy każdym przeziębieniu podczas pierwszych oznak stosuję opaski. A jeżeli zrobiłam to zbyt późno i infekcja zdążyła wniknąć do gardła i oskrzeli, to robię jednocześnie pełną opaskę na głowę i szyję (z 3-4 warstw miękkiego cienkiego płótna) i na plecy (z 2 warstw wilgotnego i 2 warstw suchego płótna) przez całą noc. Leczenie kończy się po 4-5 procedurach. Przy czym cały czas pracuję.

        Kilka lat temu zwróciła się do mnie krewna. Jej córka cierpiała na ostre ataki zapalenia pęcherza żółciowego. Przez tydzień przykładałam jej bawełniane okłady na chorą wątrobę. Składały się one z 4 warstw, moczyłam je w solnym roztworze i pozostawiałam na noc.

        Opaskę na wątrobę nakłada się w następujący sposób: od podstawy lewej piersi do połowy linii poprzecznej brzucha, i na szerokość – od mostka i białej linii brzucha z przodu do kręgosłupa. Bandażuje się szczelnie jednym szerokim bandażem, mocniej – na brzuchu. Po 10 godzinach zdejmuje się opaskę i w to miejsce na pół godziny nakłada się gorący termofor. Robi się to aby w rezultacie głębokiego rozgrzania rozszerzyć przewody żółciowe w celu swobodnego przejścia do jelita odwodnionej i zgęstniałej masy żółciowej. Termofor w tym przypadku jest obowiązkowy. Jeśli chodzi o dziewczynę, minęło wiele lat od tego leczenia, a ona nie narzeka na swoją wątrobę.

        Nie chcę podawać adresów, imion, nazwisk. Chcecie to wierzcie, nie chcecie to nie wierzcie, ale 4-warstwowa opaska solna wykonana z bawełnianego ręcznika, nakładana na piersi przez 8-9 godzin w nocy pomogła kobiecie pozbyć się raka piersi w ciągu dwóch tygodni. Moja znajoma za pomocą solnych tamponów, nałożonych bezpośrednio na szyjkę macicy po 15 godzin poradziła sobie z rakiem szyjki macicy. Po dwóch tygodniach leczenia guz zmniejszył się o 2-3 razy, stał się bardziej miękki, przestał rosnąć. Taki pozostaje do dziś.

        Roztwór soli można używać tylko w opasce, ale w żadnym wypadku nie w kompresie. Koncentracja soli w roztworze nie powinna przekraczać 10%, ale też nie spadać poniżej 8%.

        Opaska z roztworem o większej koncentracji może doprowadzić do zniszczenia naczyń włosowatych w tkankach w obszarze jej stosowania.

        Bardzo ważny jest wybór materiału na opaski. Powinien być higroskopijny. Czyli łatwo przemakalny i bez żadnych pozostałości tłuszczu, maści, alkoholu, jodu. Są one niedopuszczalne na skórze, na którą nakłada się Opaskę.

        Najlepiej wykorzystać tkaninę lnianą lub bawełnianą (ręcznik), które wielokrotnie używałam i wielokrotnie myłam. W ostateczności można skorzystać z gazy. Opatrunek z niej składa się z 8 warstw. Każdy inny materiał ze wskazanych – 4 warstwy.

        Przy nakładaniu opaski roztwór powinien być wystarczająco gorący. Wyciskanie materiału polega na tym, aby był niezbyt suchy i niezbyt wilgotny. Nie kłaść niczego na opaskę.

        Przymocować bandażem lub przymocować plastrem opatrunkowym – i to wszystko.

        Przy różnych procesach płucnych opaskę lepiej kłaść na plecy, ale wtedy trzeba dokładnie znać lokalizację procesu. Bandażować klatkę piersiową wystarczająco szczelnie ale tak aby nie utrudniać oddychania.

        Brzuch bandażować trzeba dość mocno gdyż w ciągu nocy obluzowuje się, opaska robi się luźna i przestaje działać. Rankiem, po zdjęciu opaski, materiał należy dobrze opłukać w ciepłej wodzie.

        Żeby opaska lepiej przylegała do pleców, na wilgotne jej warstwy kładę między łopatkami wałek na kręgosłup i bandażuję go razem z opaską.

        To właściwie wszystko, czym chciałbym się podzielić. Jeśli macie problemy i nie możecie ich rozwiązać w placówkach medycznych, spróbujcie solnych opasek. Metoda wcale nie jakaś sensacyjna. Po prostu została zapomniana.

        Jak prawidłowo przygotować 10% roztwór soli:

        Można teraz znaleźć setki dobrych przepisów, trudno kogoś zadziwić czymś nowym. Recepta ta jest na tyle prosta i efektywna, że podzielić się nią chcę w pierwszej kolejności. Przeczytałam ją wiele lat w temu w gazecie. Opis pochodzi od jednej z pielęgniarek, a oto opis recepty:

        1. Wziąć 1 litr przegotowanej, ze śniegu lub deszczowej albo destylowanej ciepłej wody.

        2. Do 1 litra wody wsypać 90 g niejodowanej soli jadalnej (3 łyżki stołowe bez czubków). Dokładnie rozmieszać. Wyszedł 9-procentowy roztwór soli.

        3. Przygotować 8 bawełniano-gazowych warstw, odlać część roztworu i potrzymać w nim 1 minutę 8 warstw gazy. Lekko odcisnąć, aby nie spływały.

        4. Położyć 8 warstw gazy na chore miejsce. Na górę położyć kawałek czystej wełny owczej. Zrobić to przed snem.

        5. Przymocować bandażem wszystkie bawełniane szmatki lub z gazy, nie stosować uszczelnień polietylenowych. Trzymać do rana. Rankiem wszystko zdjąć. A w następną noc wszystko powtórzyć.

        Ta zaskakująco prosta recepta leczy wiele chorób, wyciąga toksyny z kręgosłupa do skóry, zabija wszystkie infekcje.
        Leczy: krwotoki wewnętrzne, ciężkie wewnętrzne i zewnętrzne stłuczenia, nowotwory wewnętrzne, gangreny, zgorzele, zapalenie torbieli stawowych i inne procesy zapalne w organizmie.

        Korzystając z tej recepty kilku moich znajomych i krewnych zostało uratowanych:
        – od krwotoku wewnętrznego
        – od ciężkiego urazu na płucach
        – od procesów zapalnych w worku stawów kolanowych
        – od zakażenia krwi, od śmierci podczas krwotoku z nogi od głębokiej rany od noża.
        – od przeziębienia, zapalenia mięśni szyi…

        I chcę aby pielęgniarka, która wysłała tą receptę do gazety i profesor leczący żołnierzy na froncie tym sposobem cieszyli się długo dobrym zdrowiem. Niski im ukłon.

        I chcę, aby z tego sposobu skorzystało wielu pilnie potrzebujących w dzisiejszych ciężkich czasach, kiedy drogie usługi medyczne nie są na kieszeń emerytów. Jestem pewna, że recepta im pomoże. A potem niech się pomodlą o zdrowie tej pielęgniarki i profesora.

        A teraz najważniejsze, jaki mama ma poziom 25(OH)D? moim zdaniem, co oczywiście należy skonsultować z lekarzem powinna brać codziennie Po śniadaniu:
        5 kapsułek D3 TiB https://thisisbio.pl/witaminy-i-mineraly/3915-witamina-d3-60kaps-tib–5905344040758.html?search_query=D3&results=8 wraz z 2 kapsułkami K2 https://thisisbio.pl/witaminy-i-mineraly/3933-witamina-k2-60kaps-tib–5905344040789.html (10 000 jednostek), jesli bierze leki na rozrzedzenie krwi typu warfaryna, wtedy tylko 1/2 kapsułki K2
        oraz 1 Omega 3 TiB https://thisisbio.pl/zdrowe-tluszcze/16-omega-3-60kaps-tib–5905344040048.html

        Do tego oczywiście cytrynian magnezu TiB i wapnia G&G (o ile nie je za dużo nabiału) popijając drugą szklanką już bez dodatkowego magnezu,

  7. gosia 27 sierpnia 2019 o 17:04

    Pepsi nie wiem jak reaguje na kazeinę i nabiał gdyż nigdy dużo tego nie spozywalam a teraz już od 1,5mc nie jem wcale nabiału

    1. Jarmush 27 sierpnia 2019 o 19:39

      no to lepiej nie jedz parmezanu

    2. Sylwia 30 listopada 2019 o 09:34

      Pepsi brakuje mi słów, żeby opisać co czuję po przeczytaniu Twojej odpowiedzi.Dziękuję jesteś cudownie kochana❤❤❤❤❤

      1. Jarmush 30 listopada 2019 o 16:18

        <3

  8. Pestkaaa 27 sierpnia 2019 o 19:12

    Mój syn do ojca swego:
    – Tato zrobię sobie na kolację kanapkę z serem i keczupem.
    – A nie mógłbyś zjeść czegoś zdrowszego? – pyta ojciec.
    – Tatooooo, ale to będzie kanapka z chlebem od Pepsi 🙂
    Kurtyna.

    1. Jarmush 27 sierpnia 2019 o 19:37

      <3 całuski dla całej rodzinki

  9. maniamajorka 29 sierpnia 2019 o 12:24

    Hahahaha! Kocham Cię pepsiczku! Pakuje się i lecę na Sardynię! Sardyńczyk z czosnkiem będzie przy mnie już na zawsze! ??

    1. Jarmush 29 sierpnia 2019 o 12:36

      cieszę się lofciam2 <3

  10. gosia 2 września 2019 o 14:26

    Pepsi poradź czy zażywanie Hemp-protein oraz Omega-3 TIB 1 kaps oraz łyżka siemienia lnianego i jeśli do tego będę brać olej z wiesiołka będzie ok

    1. Jarmush 2 września 2019 o 15:40

      śmiało możesz zrezygnować z siemienia lnianego, lub gdy masz przystawkę do świeżego zmielenia ziarna

  11. gosia 2 września 2019 o 19:19

    Pepsi chodzi mi o to czy nie za dużo omegi 3 biorę a z siemienia nie chce rezygnować bo sama je miele tylko chciała jeszcze dodać wiesiołka . Mam jeszcze pytanie czy opaskę solna mogę robić przy miesniaku

    1. Jarmush 2 września 2019 o 21:05

      1:3 z Omega 6, nie wiem ile jesz 0mega 6

  12. gosia 3 września 2019 o 11:34

    Pepsi jem 3 łyżki sezamu czasami nerkowce do potraw dodaje oliwe z oliwek A co z opaska solna

    1. Jarmush 3 września 2019 o 11:37

      no jak chcesz to rób, podobno działa

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się

TOP

Dzień | Tydzień | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum