logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
66 770 005
186 online
28 664 VIPy
Reklama

100% ORGANICZNY TWÓJ JARMUŻ

KALE This is BIO

   

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
  • 8 zasad łączenia pokarmów i leczące zioła, gdy się do zasad nie zastosujesz

    Pomyślałam, że może ponownie zechcesz poczytać o wzdęciach w związku z długim weekendem majowym?

    Widzę, że co poniektórzy są rozdrażnieni, jest podejrzenie, że to wszystko przez te napompowane gazami brzuchy. Nadmiar gazu robi z Twoim ciałem różne, niewygodne rzeczy. Wydyma brzuch, bulgocze, boli, albo kłuje, jeździ, a także odbija Ci się, no i puszczasz bąki. Bywa, że gorące i wewnętrzne.

    Swego czasu (przy okazji najpiękniejszych wypróżnień) wspominałam, że gazy chcą opuścić przeciętne ciało, przeciętnie 12 do 25 razy dziennie. Generalnie odbywa się to mimochodem.

    Natomiast duże, naprawdę częste wydalanie gazu nie jest typowe.

    A gdy powietrze zamiast wydostać się na zewnątrz zostanie uwięzione w okrężnicy, lub jelicie cienkim,  wtedy masz owe wzdęcia. Połknięte powietrze może też zatrzymać się w żołądku i wtedy następuje bekanie. Cokolwiek nie powiedzieć, nie są to przyjemne sytuacje, ani dla Ciebie, ani dla ich otoczenia.

    Dobrze jest więc zastosować jakieś naturalne środki, które potrafią zmniejszyć ilość gazów w jelitach i dzięki temu zapobiec żenującym sytuacjom.

    Dlaczego masz wzdęcia?

    Powodów może być kilka, w tym (zdecydowanie rzadziej) też poważne. Najczęściej jednak powody są banalne, gdyż jesz nie to co potrzeba, albo nie w takiej kombinacji jak potrzeba.

    Jeśli chcesz zjeść kilka składników w tym samym posiłku, wydaje się logiczne, że można by uniknąć kłopotów, lub przynajmniej je zminimalizować, gdybyś jadła takie pokarmy, które do siebie pasują. To oznacza, że wymagają podobnych warunków do najlepszego ich trawienia. Mam na myśli czas trawienia, rodzaj enzymów i soków trawiennych, oraz stopień zasadowości lub kwasowości tych pokarmów.

    Gdy jesz rzeczy w niekompatybilnych kombinacjach, to w wyniku fermentacji, w przewodzie pokarmowym produkowany jest alkohol, z takimi samymi konsekwencjami, jakbyś wciąż robiła flaszki. Z takim samym potencjałem uszkodzenia wątroby.

    Taki alkohol w organizmie nie jest niezgodny z prawem, można po nim prowadzić kabrio, albo autobus, ale z pewnością jest to zjawisko sprzeczne z prawami natury. Ważne jest, aby pamiętać, że wszystkie zmysły biorą udział w fermentacji.

    Już pierwszy rzut gałki na pożywienie, wąchanie, dotykanie, degustacja, a nawet myślenie o żywności, sprawia, że wysyłasz odpowiednie sygnały skierowane do wydzielania soków trawiennych, oraz ich dostosowania do charakteru żywności.

    Gdy masz przed sobą skomplikowaną mieszaninę, to wszystko zakłóca proces trawienia jeszcze na etapie jak się na awanturkę gapisz, a co dopiero, gdy wprowadzasz ją do żołądka. Trawienie staje się mniej efektywne, a następnie masz ciągłe wzdęcia i bąki w nadmiarze.

    Optymalne trawienie wymaga jedzenia odpowiedniego prowiantu.

    Namawiam Cię do surowych, świeżych, całych, dojrzałych owoców, do jedzenia bogatego w chlorofil (algi), witaminy i minerały, do jedzenia surowych warzyw liściastych w dużej ilości, gdyż są o wiele łatwiej trawione, niż warzywa bulwiaste, no i do moczenia surowych orzechów, bo wtedy są tak łatwo trawione, jak kiełki.

    Osoby z poważnymi problemami trawiennymi niestety nie mogą z marszu zacząć korzystać z dobrodziejstw tej diety, bowiem wcześniej muszą zostać uleczone. Często najlepsze efekty daje monodieta.

    Cokolwiek by się działo, nie powinnaś łączyć pewnej żywności, bo w przeciwnym wypadku trzeba liczyć się z konsekwencjami w postaci: wzdęć, odbijania, uczucia zmęczenia, tworzenia się toksyn i zatkania jelita kamieniami kałowymi.

    Słabe trawienie skrobi powoduje fermentację, słabe trawienie białka, powoduje gnicie, a więc już na gałkę masz jasność, co może zadziać się w Twoich jelitach, gdy będziesz łączyć skrobię z białkiem.

    Zasada nr 1.

    Owoce jedz najlepiej na czczo

    Na przykład w formie zielonego szejka, to doskonała opcja, bo zawsze możesz połączyć owoce z zielonymi warzywami liściastymi. Są równie łatwo trawione.

    Zasada jest taka, że owoce masz praktycznie z niczym nie mieszać!

    Sałatkę owocową możesz więc zjeść przed obiadem, ale nie na deser. Gdy zjesz owoce po innym posiłku, sprawisz, że białko z obiadu zacznie gnić, a skrobia fermentować. I wzdęcia gotowe.

    No właśnie, zasada numer 2.

    Nie łącz białka i skrobi

    Co sprowadza się do tego, żebyś nie jadła kwasu i zasady w tym samym posiłku.

    Białko wymaga kwaśnego środowiska pokarmowego. Skrobia wymaga środowiska zasadowego. Rywalizujące soki trawienne znoszą się nawzajem i nic nie zostanie strawione.

    Yyy … tak. Rozejrzyjmy się wokół.

    Wszyscy na potęgę szamią białko ze skrobią. Ziemniaki z kurczakiem, jajka z tostami, makaron z owocami morza. Dlatego wszyscy na potęgę mają, albo zatwardzenia, albo biegunki, są wzdęci, jak balony, albo nie można obok nich stanąć w kolejce.

    Gdy musisz aż taką energię marnować na zwykłe trawienie, to co Ci zostaje na samouzdrawianie i utrzymanie idealnej wagi?

    Zasada nember 3.

    Nie łącz cukru z tłuszczem, czyli też owoców (cukrów prostych) z tłuszczem (orzechy, ziarna, awokado, duriany)

    Ta zasada nie dotyczy bezpośrednio trawienia, natomiast dotyczy przerostu Candidy, insulinooporności a następnie cukrzycy. Co i tak zawinie kółeczko i pogorszy się trawienie.

    Cukry, jak każde pożywienie wymagają pewnego czasu do strawienia, i siedzą trochę w żołądku. Przy czym owoce zawierają cukry proste, które są cukrami szybkimi, dlatego mogą dostać się do krwiobiegu jeszcze spod języka.

    Gdy jesz, lub pijesz owocowego szejka, jesteś jeszcze na czczo, to już po kilku minutach z żołądka dostaje się ten szejk do jelita cienkiego, skąd już cukry mogą być wchłonięte. Większość cukru z owoców przechodzi z jelita do krwiobiegu, a następnie do komórek, dla których jest on niezbędny, w ciągu kilku minut od spożycia owoców.

    Tłuszcze jednak wymagają znacznie dłuższego czasu, często 12 do 24 godzin lub więcej, zanim dotrą z żołądka do swojego miejsca przeznaczenia, czyli do komórek. Kilka godzin siedzą w żołądku, a następnie dostają się do jelita cienkiego, skąd są wchłaniane do układu limfatycznego, gdzie siedzą 12 godzin, zanim dostaną się do krwiobiegu. W krwiobiegu tłuszcze siedzą znacznie dłużej niż cukry.

    Co się więc dzieje na diecie wysoko tłuszczowej?

    Na takiej diecie w krwiobiegu prawie zawsze są tłuszcze. Na przykład te zjedzone dzień wcześniej. I gdy zaczynasz dzień nawet jakimś szejkiem sensu stricte owocowym, to i tak masz jeszcze w krwiobiegu nadmierną ilość tłuszczu, która nie pozwala na idealne strawienie. To dlatego witarianie i nie witarianie, mają trudności z trawieniem szejków owocowych, czy owoców i źle się czują, gdy jedzą więcej niż 10% tłuszczu w diecie.

    Za dużo cukru we krwi jest niebezpieczne dla życia, ale nie można też mieć go za mało.

    Nie wiem dlaczego eksperci żywieniowi tak bardzo odradzają nam owoce. Może po prostu nie lubią owoców i nie wyobrażają sobie, że owoce mogą stać się podstawowym pożywieniem pełnym witamin i minerałów i ze stosunkowo najmniejszą ilością min. Żartuję, że nie wiem, po prostu życie bez tłuszczu wydaje się znacznie gorsze niż to bez owoców, przynajmniej dla ludzi mięsożernych. A raczej dla ludzi, którzy jedzą mięso, bo mięsożernych ludzi nie ma.

    Reklama

    TU ZNAJDZIESZ WITAMINĘ C 1000+ TiB w dużej dozie o przedłużonym działaniu z dodatkiem dzikiej róży, bioflawonoidów z cytrusów i kwercetyny


    Owoce i chroniczne zmęczenie?

    No to jak to w końcu jest? Owoce to energetyczne jedzenie, bo dzieci tak szaleją po cukrze? Czy też nie, wręcz przeciwnie, prowadzą owoce do apatii i zniechęcenia?

    Gdy trzustka słabo funkcjonuje, a tak się dzieje, gdy jest przemęczona, lub nadużywana, nadnercza służą jako mechanizm tworzenia kopii zapasowych. Nadnercza produkują hormon zwany adrenaliną, która pobudza pracę trzustki i skutecznie zwiększa produkcję insuliny.

    Tak się dzieje za każdym razem, gdy zjesz posiłek o wysokiej zawartości tłuszczu, bo tłuszcz pływa we krwi przez kilka godzin. Gdy poziom tłuszczu we krwi wzrasta, „normalny” poziom funkcjonowania trzustki przestaje być po prostu wystarczający.

    No to w jaki sposób usunąć cukier z krwiobiegu, skoro trzustka ledwo zipie?

    Jeśli dieta o dużej zawartości tłuszczu jest stosowana dostatecznie długi okres czasu, trzustka nie może wyprodukować wystarczającej ilości insuliny, aby utrzymać prawidłowy poziom cukru we krwi. Zamiast typowych łagodnych wahań cukru we krwi, zaczynamy doświadczać coraz wyższych szczytów i głębszych dolin.

    Poziom cukru we krwi staje się niestabilny z powodu yyy … nadmiernej zawartości tłuszczu w diecie, a nie cukru.

    Czy to jest jasne?

    Zasada nr 4.

    Melona jedz osobno

    Trawi się bowiem tak szybko, że trudno z nim cokolwiek mieszać. Melon z szynką parmeńską, jest zemstą Włocha na Greku.

    Oczywiście najlepiej jeść posiłki surowe i składające się z jak najmniejszej ilości składników. Jednak nie chcę dawać rad, które są nieżyciowe. Z drugiej strony szkoda, że rzadko potrafimy cieszyć się monodietą.

    Wszystko przez ten rozbuchany intelekt.

    Uwaga, gdy masz już naprawdę sprawny układ trawienny, melon w szejku ujdzie Ci zupełnie na sucho:)

    Uwaga, zasady 5,6 i 7 są wyjątkowo nieżyciowe, ale są. Uprzejmie uprasza się nie skopać posłańca.

    Zasada nr 5.

    Nie spożywaj tłuszczów z białkami

    Powiedz to paleo, albo Atkinsonowcom.

    Zasada nr 6.

    Nie jedz owoców z kwasami z białek

    Powiedz to miłośnikom owocowych jogurtów i koktajli na mleku.

    Reklama

    TU ZNAJDZIESZ 100% ORGANIC 4 GREENS This is BIO idealny do oczyszczającej kuracji 4 szklanek


    Zasada nr 7.

    Nie spożywaj skrobi i cukrów razem

    Powiedz to afirmantom knedli.

    Zasad jest oczywiście więcej, i jak widzisz, są naprawdę nieżyciowe nawet dla witarianina, a co tu mówić, o kimś na tradycyjnej diecie, zwanej przez niego samego „zdrową”.

    Natomiast namawiam Cię, jeżeli jeszcze tego nie robisz, a więc namawiam do wypicia z rana dużego zielonego szejka owocowego ze szpinakiem, czy jarmużem, albo pietruszką.

    Zasada nr 8, jakże prokliencka dla klientów 811.

     Nigdy nie jedz dużo tłuszczu w jednym posiłku

    Będziesz miała lżejszy brzuch i będziesz zdrowsza, bowiem tłuszcz spowalnia regenerację.

    Yyy … że powtórzę, tłuszcz spowalnia regenerację.

    Drogi Filopaleo!

    Uprzejmie proszę, złóż scyzoryk, który właśnie otworzył Ci się w kieszeni ogrodniczek, bowiem. Po treningu, na czczo, gdy wypijesz słodziutki zielony szejk, zostaniesz odżywiony i zregenerowany idealnie.

    Gdy dodasz istotną ilość tłuszczu (piszę istotną, bo w przeciętnych owocach możesz się spodziewać około 5% tłuszczu) regeneracja Twoja niestety spowolni!

    Oj tak!

    No ale, gdy masz gdzieś te zasady i nieprzyjemnie odbija Ci się na randce, lub przy szefie, albo przy podwładnym. Jest remedium.

    Niektóre zioła są pomocne w zapobieganiu odbijania się:

    Jest imbir

    Imbir jest jednym z najlepszych sposobów na te odgłosy. Jest lekarstwem na wzdęcia i inne trawienne kwestie zdrowotne.

    Okazuje się, że filiżanka herbaty imbirowej nie tylko zakończy odbijanie się, ale może również uspokoić układ trawienny. Gdy nie lubisz zbyt intensywnego smaku imbiru, całkiem dobrze sprawdzają się suplementy.

    Innym remedium jest przyprawa kardamon

    Można jej dodać do zielonej herbaty, albo pożywienia.
    Kardamon, tak jak imbir pomaga zrelaksować wzmożone skurcze mięśni żołądka, powodujące odbijanie się.

    Rumianek

    Napar z rumianku, herbatka rumiankowa po posiłku, również jest w stanie rozładować zagazowanie jamy brzusznej, i pomaga w nieprzyjemnym odbijaniu się.

    małe czarne

    No a wzdęcia? Jak wyjść z domu w małej czarnej?

    Okazuje się, że jedzenie dyni bardzo dobrze robi na wzdęcia

    Ciasto z dyni, no z tym bym trochę polemizowała, zupa z dyni, i inne potrawy z dyni pomagają uspokoić rozstrój żołądka i zmniejszyć ilość gazu.

    Gdy jesz pokarmy, które Cię zagazowują, dobrze jest dodać do nich trochę rozmarynu, szałwii, albo tymianku, bo działają antywzdęciowo.

    Zioła można również stosować yyy … zewnętrznie do zwalczania wzdęć.

    Natrzyj swój wzdęty brzuch cynamonem, goździkami, albo koprem, a gazy szybko opuszczą Twoje ciało.

    Imbir i kardamon mogą powstrzymać odbijanie się, ale można je również wmasować w brzuch, co bardzo pozytywnie wpłynie na wzdęcia. W sensie, że znikną.

    Ostatnie akapity dotyczące remedium na gazy, wzdęcia i odbijanie się wzięłam od dziennikarki śledczej Sarka-Jonae Miller, byłej osobistej trenerki i masażystki. Widocznie miała dość wzdętych brzuchów, bowiem ostatnio z powodzeniem wydaje romanse, o zabarwieniu erotycznym. Ale nie wylewajmy dziecka z kąpielą.

    owocek

    (Visited 27 284 times, 1 visits today)
    Pepsi Eliot
    Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.
    Może rzuć też gałką na to:

    Dobre suplementy znajdziesz w Wellness Sklep
    Disclaimer:
    Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.

    Powiązane artykuły

    1. pepsieliot 24 kwietnia 2015 o 18:34

      bardzo sorkiiiiiii, że przepadły komentarze, bo informatyk musiał usunąć post i wbić go od nowa, bo jeszcze nie wszystko grało.

    2. niralamba 24 kwietnia 2015 o 20:49

      dzień dobry – o jak tu pięknie!!!

      1. pepsieliot 24 kwietnia 2015 o 21:21

        niralamba dziękóweczka

    3. agaaga 24 kwietnia 2015 o 21:50

      Jessssttttt i to jest najważniejsze!!!

    4. Hubert 24 kwietnia 2015 o 22:00

      Nie chcę narzekać, ale stara szata była lepsza, trochę nie rozumiem takiego
      kierunku zmiany. Nie tylko o wygląd chodzi, bo nadto strona chodzi dużo wolniej (na
      moim słabym sprzęcie oraz przy wolnym łączu się przycina przy przewijaniu i długo się ładuje), no i ten nieszczęsny panel na górze, którego nie idzie się pozbyć i
      niepotrzebnie zasłania jakieś 15% strony — dałoby się to jakoś wyłączyć?
      No ale nie żeby było tak tragicznie, ogólnie jest ok, będzie się trzeba przyzwyczaić.

      Co do kwestii bardziej merytorycznych: może napisałaby Pani co nieco o Pau d’Arco? Co prawda chyba nie ma tego w sklepie TiB, więc marketingowo taki artykuł do niczego się nie przyda (w przeciwieństwie do wielu ostatnich — ale nie żebym to krytykował, myślę, że ktoś, kto pisze bloga, a jednocześnie zarabia na suplementach, ma do tego pełne prawo), ale może jednak?

      No a jeśli chodzi o niniejszy artykuł, to zastanawia mnie nie łączenie skrobi z białkiem. Czy to się tyczy także np. ryżu, kaszy itd. ze strączkowymi (zwłaszcza fasolą)? Znów się tu pojawia kwestia (kiedyś ją postawiłem, ale nie doczekałem się zapowiadanej odpowiedzi): co to w zasadzie znaczy tłuszcz, białko, cukier. Gdzie jest granica, kiedy coś jest białkowe albo nie.

      1. pepsieliot 24 kwietnia 2015 o 22:09

        Hubert blog chodzi słabo, bo naraz chciało wejść kilkaset osób i padł serwer, reanimują go teraz informatycy, padł od 18 godziny 2 razy, a przecież blog stoi na własnym serwerze. Musimy znowu zmienić serwer, żeby wszystko było ok. Przyzwyczaisz się, zawsze na początku albo się podoba, albo częściej nie, bo ludzie nie lubią zmian. Pomyśl o nowych, dla których ta szata będzie ok i też po pewnym czasie nie będą zadowoleni ze zmiany. pozdrowionka

        1. pepsieliot 24 kwietnia 2015 o 22:26

          ale co to jest zasadowy pokarm i kwaśny wiesz

    5. gabiorchita Gabi Orchira 24 kwietnia 2015 o 22:01

      wooow jestem pod wrazeniem☺

    6. Małgorzata Lenarczyk 24 kwietnia 2015 o 22:02

      I Peps w calej swej okazalosci.Chudzinka taka.Pozdrawiam.Aha.Pies juz zdrowszy,ale na homeopatii i zmiana diety.Znaczy Hans bo tak sie wabi.Macha do Ciebie lapka dziekujac za porady.

    7. atqa 24 kwietnia 2015 o 22:38

      Ładnie tu.
      Pepsi ja nie na temat, ale mam bardzo duży problem..czy wiesz coś o aldosteronie, a dokładnie -czy można kurestwo obniżyć naturalnie (bez chemii w postaci spironolaktonu/inspry)

    8. atqa 24 kwietnia 2015 o 22:56

      a czy przypadkiem nowa skórka nie miała posiadać forum „na żywo” bez moderacji?
      …bo przydało by się takie cósik.
      PS. fakt że śliczne okrągłe logo mimo przewijania sterczy stale na górze co jednak przeszkadza i rzeczywiście działa wszystko wooolllnieeejjj -ale trudno co robić.

      1. pepsieliot 25 kwietnia 2015 o 09:00

        Atqa, forum na razie nie, rozdziobali by mnie, albo zaspamowali, musiałabym zatrudnić na stałe moderatora. Nawet nie wiesz co ja codziennie czytam na swój temat, albo ile spamu przepuszczają automatyczne blokady spamu.

        1. Gosia 26 kwietnia 2015 o 08:33

          Tak właśnie przypuszczałam. Kiedyś nawet zastanawiałam się, jak wygląda Twoje życie od podszewki właśnie w kontekście obelg od hektarów. W moim zawodzie zdarza się, że ktoś przychodzi i tak po prostu wylewa wiadro pomyj na głowę, a co dopiero, gdy można być anonimowym? Tak na zasadzie: Dlaczego? Bo mogłem.
          Dlatego tym bardziej gratuluję Ci odwagi i determinacji! A czasami dopadają mnie obawy, że zniknies. Dbaj o siebie na maksa.

          1. Gosia 26 kwietnia 2015 o 10:00

            hektarów – hejterów:-)

    9. filipa 24 kwietnia 2015 o 22:59

      Wydawało mi się ze cytryna alkaizuje a nie zakwasza..

      1. pepsieliot 25 kwietnia 2015 o 08:58

        to nie jest takie proste, kwas zawsze zakwasi, czyli w żołądku będzie kwaśniej, ale potem cytryna ma wpływ pozytywny na alkalizację moczu. Zgagę wiekszość ludzi ma z powodu nie nadkwsowty, tylko za małej ilości kwasów w żołądku, ale potem są zakwaszeni, tak to jakby działą

      2. atqa 25 kwietnia 2015 o 10:51

        O, już logo nie sterczy.
        Peps, ale nie ma juz kontaktu do Ciebie w razie jakbym chciała napisać ale niekoniecznie do wiadomości publicznej 😉 ?
        .. i plis nie zapominaj mnie z tym aldosteronem, bo nie wiem co robić a działać trzeba…tyle że A.nie chce oczywiście brać prochów.

        1. pepsieliot 25 kwietnia 2015 o 10:51

          jest kontakt

          1. atqa 25 kwietnia 2015 o 15:14

            Tak, teraz jest -super.

      3. niralamba 26 kwietnia 2015 o 10:45

        co do komentarzy – Pepsi, co sądzisz o Disqusie? Może to by było jakieś wyjście?

    10. niralamba 24 kwietnia 2015 o 23:09

      i z komorki tez slicznie

    11. XLka 25 kwietnia 2015 o 08:23

      Hej, jestem tu od niedawna. Poprzednią szatę odbierałam jako radosną, niosącą w sobie optymizm, teraz wydaje mi się ponura z powodu przytłaczającej czerni. Widzę jakąś 1/3 ekranu, reszta to czarny pas i paski narzędzi. Dosłownie – muszę podglądać, co jest napisane, a wydaje mi się, że to jest przejrzyściej poukładane. Mam Win8. Ślicznie wyginasz śmiało ciało:).

    12. Paula 25 kwietnia 2015 o 08:43

      Moja rodzina jest uparcie wszystkożerna – niestety. Staram się wprowadzać jak najwięcej zieleniny , surowizny i kiszonek do ich jadłospisu, ale ciągle największym dla mnie problemem jest właśnie łączenie pokarmów. Gubię się w jakiej kolejności i co z czym łączyć lub nie łączyć, żeby jednak z tego możliwie jak najwięcej i najlepiej przyswoili.Czekałam na wpis w tym temacie. Pozdrawiam i lecę na działkę wyhodować trochę ekologicznych roślinek.

    13. Gosia 25 kwietnia 2015 o 08:58

      Pewnej niedzieli obudziliśmy, a w naszym miasteczku na skutek awarii nie było wody. Masakra! Jak to? Bez mycia, bez picia? Trwało to do wieczora. Wystarczy, żeby uświadomić sobie, że pewne oczywiste dobra są nam niezbędne. Jeżeli codziennie wieczorem zaglądam do Pepsi po duchową strawę, a w miseczce pusto, czuję głód 🙂 No kurczę, musiałam więc zjeść dwie porcje. A w czasie głodówki nawet z Vonnegutem się przeprosiłam:-) Fajnie, że już jesteś.

      1. pepsieliot 25 kwietnia 2015 o 09:07

        Gosiu no piękne słowa, ściskam

    14. Kris 25 kwietnia 2015 o 11:06

      Wow…ładnie tutaj się zrobiło! Dodam i polecam świetnie sprawdzone oregano w formie naparu likwiduje uczucie wzdecia,szczególnie wypite wieczorem.Kris

    15. forced_r 25 kwietnia 2015 o 11:37

      Hej Peps,
      Jak wprowadzić dietę 811 u kogoś kto ma padaczkę skroniową (i do tego nerwicę)? Najpierw chcieliśmy zacząć przynajmniej od tego żeby część posiłku była raw, więc przez pierwszy dzień była kasza gryczana biała z warzywami, potem już sama sałatka z warzyw. Problem pojawił się już w nocy, przebudzenie i atak lęku. Potem cały następny dzień seria napadów czyli jakieś 20 deja vu, ogromny ból głowy, podwyższone tętno, lęk… 811 opiera się na węglowodanach, a one są jedną z przyczyn wywołujących deja vu. Jak wprowadzić 811, gdy duże ilości węglowodanów i mała ilość tłuszczu powodują napady padaczki skroniowej? Jest w ogóle jakaś szansa? I czy jesteś w stanie w ogóle w tym temacie pomóc?

      1. pepsieliot 25 kwietnia 2015 o 12:20

        forced-r a co w tym momencie je ta chora osoba, czyli na jakiej jest diecie?

        1. forced_r 25 kwietnia 2015 o 14:41

          bardzo dużo tłuszczów, mało węglowodanów. Brak konkretnej, ścisłej diety spowodowany napadami, które tak rozbijają normalne funkcjonowanie, że zaczyna brakować sił na wprowadzanie zmian w odżywianiu… Czasami pojawiają się warzywa, ale bardziej jako dodatek. Z owocami trudniej, ponieważ na przykład na słowo banan reakcja jest zawsze taka sama – węglowodany, czyli napad, więc o bananowym szejku nie ma co nawet wspominać..

    16. Sylwia 25 kwietnia 2015 o 12:05

      Pepsi czy ja dobrze zrozumiałam, że owoców nie łączyć ani z białkiem ani z węglami ani z tłuszczem?
      Czyli rozumiem, ze owsianka z owocami, siemieniem, orzechami , słonecznikiem, nasionami chia to zły wybór? Do koktajlu tez poza zielonym nic lepiej nie dodawac?

      1. pepsieliot 25 kwietnia 2015 o 12:19

        Sylwio na podstawie tego co wiem teraz, tak, owoce najlepiej same, jedynie z warzywami liściastymi zielonymi

        1. Niki 25 kwietnia 2015 o 16:49

          Czołem! 🙂 Jak tu pięknie! Ganc-nówka prosto z fabryki. Później się rozejrzę po pokojach i zakamarkach.

          Potwierdzam. Owoce samiutkie migiem przechodzą do jelit, (30 minut mija i jestem głodna, po bananie z 1-1,5 godz. ale banan to inna półka owoców) nie ma sensu im w tym przeszkadzać. Po owocach półkwaśnych i słodkich ociekających tłuszczem czuję się ociężała i zapchana, z wulkanami na czole, co mi po smaku skoro skutki opłakane, c’nie.
          Przy czym tłuszcz i kwas – np. z kwaśnych owoców typu cytrusy, kiwi jest wskazanym duetem, wspiera się.
          Znowu poubolewam nad niemożnością wglądu do fabryki swej i naocznego stwierdzenia jak dostarczony prowiant się zachowuje na poszczególnych odcinkach, na tzw. taśmie. Wiele by nam to rozjaśniło jak sobie lekkomyślnie zapychamy trzewia byle czym, byle jak.

          Do pepsinych rozważań dorzucę jeszcze 2: białko zwierza z kwasem, bo hamuje pepsynę, b. roślinne nie reaguje z kwasem, a kwasem są cytrusy, pomidory surowe, ocet cydrowy i wszystkie inne octy, a nawet kiszonki. Po roku czasu muszę przyznać, że nawet sama zwierzyna w większym kawałku z surówką mi nie służy, za długo zalega, najlepiej małą ilość trawię i chyba przyswajam dobrze.
          Pożegnałam się z tym duetem wszystkożernej diety, gdy zauważyłam jak mi ciężki ładunek leżakuje pod skórą na brzuchu i zbyt wolno się przesuwa, a mi na czole i skroniach wybuchały wulkany.
          I skrobia z kwasem, choć czasami naginam ten zakaz i jest okej, jelita muszą śmigać jak talala, żeby sobie na to pozwolić. Gryczana/ziemniaki/jaglana z surowymi pomidorami czy kiszonkami, sosem na bazie octu, cytryny może pomieszać szyki ptialiny, co skutkuje niestrawieniem skrobi i nadfermentacją. Tak jak gnicie jest niewskazana dla dobrego trawienia, przyswajania, dożywiania komórek, profilaktyce przeciw toksycznym złogom odkładanym tu i ówdzie w różnych zakamarkach.
          Gdyby to była autosugestia, ale nie, to się działo pomimo. Zaobserwowałam objawy, potrzebowałam zmiany, połączyłam fakty, poczytałam co nieco i wyszło mi, że gówniany materiał dostarczony fabryka przetwarzała w gównianej jakości produkt uboczny, a ja niewiele z tego zyskiwałam.

    17. Niki 25 kwietnia 2015 o 17:01

      O i jeszcze jedno jak to jest z jogurtem czy kefirem, mleczny zwierzęcy, białkowy ale fermentowany i w przewadze grupa tłuszczowa, łączy się z kwaśnymi owocami: cytryną, limonką, grejpfrutem, pomarańczą, truskawkami, ananasem, kiwi, granatem, zeilonymi warzywami. Tłuszcz z kwasem. Orzechy, nasiona oleiste, ser, jogurt, kefir, czyli wysoko tłuszczowe białka.

    18. iga 26 kwietnia 2015 o 10:32

      cytryna jest zasadowa

      1. pepsieliot 26 kwietnia 2015 o 13:02

        nie, to kwas

    19. Kaja 28 kwietnia 2015 o 12:33

      a z czym najlepiej łączyć nasionka i pestki ma 811 albo rt4? rozumiem, że lepiej nie z owocami – czyli w pojedynkę albo z warzywami bądź liściastymi?

    20. balwirka 29 kwietnia 2015 o 11:05

      Dodalam dzis do szejka melona. Brzuch mnie tak boli ze nie poszlam do pracy. Nie wiem, czy to od melona ale do tej pory nie dodawalam nigdy i bylo w miarę ok 🙁

      1. pepsieliot 29 kwietnia 2015 o 11:09

        co jeszcze dodałaś do tego szejka? I co to znaczy w miarę ok bez melona? melona raczej nie powinno się z niczym łączyć

        1. balwirka 29 kwietnia 2015 o 11:19

          Banany, kiwi, truskawki, troche soku z cytryny i limonki. W miarę ok to znaczy że jak mnie trochę brzuch bolal to raczej z powodu wielkości sniadania, do której nie jest przyzwyczajony. O tym ze się nie laczy przeczytalam dopiero przed chwila… :/

          1. pepsieliot 29 kwietnia 2015 o 12:56

            no za dużo tego dobrego, melon sam, albo z bardzo dojrzałymi bananami

            1. balwirka 29 kwietnia 2015 o 17:34

              Czytam sobie i dochodze do wniosku ze moge mieć wrzody zoladka 🙁 chyba na razie odstawie surowe owoce – poza bananami

    21. Matt 30 kwietnia 2015 o 13:56

      „Nie należy łączyć białka i skrobi
      Co sprowadza się do tego, żebyś nie jadł kwasu i zasady w tym samym posiłku.”

      Troche nie rozumiem. Skrobia jest zasadowa ? Makaron, knedle, itd ? od kiedy? 🙂

      Czy po treningu, w oknie anabolicznym, kasza jaglana + szejk owocy na wodzie + izolat bialka CFM to zly pomysl ? Po treningu trzeba zjesc wegle + bialko dla lepszej regeneracji…Zatem wegle (kasza, owoce) + odzywka bialkowa chyba sa wskazane?

      1. pepsieliot 30 kwietnia 2015 o 16:15

        to zależy dla kogo zły, nie wydaje mi się taki zły

    22. Konikola 5 maja 2015 o 12:36

      A połączenie awokado i pomidora? Czy owoc ten jednak ma za dużo cukru?

      1. pepsieliot 5 maja 2015 o 16:01

        no co Ty dobre połączenie, jak dobrze tolerujesz psiankowate

        1. Konikola 5 maja 2015 o 20:08

          Spoczko , dzięki 🙂 A jak się sprawa ma z batatami?

    23. Matrixik 22 maja 2015 o 12:43

      Komentarz kogoś kto sobie w tzw. taśmę sam zaglądał (bo przez 6 miesięcy nie miał jelit): http://roarofwolverine.com/archives/412

    24. Majeczka 22 stycznia 2016 o 11:00

      Cze cze! pepsuniu jestem totalnie nowa na Twojej stronie i totalnie w niej zakochana. Ale tak sobie czytam i czytam, i odnosząc sie do starszych informacji, zachwalając soczewice (http://www.pepsieliot.com/soczewica-czyli-co-jesc-zamiast-indyka-zeby-nie-grubnac-na-frutarianizmie/), polecasz łączyć ją z kaszami etc. Słyszałam że dzięk temu mamy super aminokwasy. Teraz mówisz że BIAŁKO SAMOTNE. nie wiem co myśleć 🙁

      1. pepsieliot 22 stycznia 2016 o 13:21

        Majeczka jakie samotne? Ma być pełna pula aminokwasów, akurat chyba w soczewicy są wszystkie, a na pewno w jarmużu, lovciam

        1. Majeczka 24 stycznia 2016 o 01:21

          Mam na myśli Słońce, że soczewice traktować jak białko, prawda? i tylko i wyłącznie z zielonymi bez węgli?

          1. pepsieliot 24 stycznia 2016 o 09:42

            soczewica to głównie białko i błonnik, możesz ją jeść z sałatką surową, jako miły ciepły dodatek o tej porze roku

          2. judzi 1 marca 2017 o 20:37

            Witam, pytanie do nie łączenia owoców z tłuszczami, moje śniadanie to mix jabłka pietruszki i kiwi (zblendowane) lub inne owoce i do tego posypka z orzechów ( migdały, słonecznik, dynia) czasem łyżka oleju kokosowego, co teraz ? Czy to jest słabe połączenie? Czy powinnam to zmienić ? Pzdr

            1. Pepsi Eliot 1 marca 2017 o 21:26

              słabe, ale ludzie jedzą czekoladę

    25. Kika 15 lutego 2016 o 23:08

      Czy avocado można połączyć z bananem i karobem ?

    26. bega 5 sierpnia 2016 o 14:15

      „Nie jedz owoców z kwasami z białek. Powiedz to miłośnikom owocowych jogurtów i koktajli na mleku”
      – Czyli mężusiowi źle robię jak mu łączę kefir z jagodami leśnymi albo jeżynami?

      – czyli nie do końca dobrze jak do kaszy jaglanej dodam banana i borówkę i poleję to nieco miodem?
      – bo że ziemniaki ze schabowym wzdymają to wiedziałam od dziecka że coś z nimi nie tak jak mama obiadki dawała

      A mi się dziś w pracy zachciało spać i zjadłam 3 banany i przeszło:):)

      buźki:)

      1. pepsieliot 5 sierpnia 2016 o 17:09

        Bołotow ma trochę inny stosunek do śmietany, dróg jest sporo, prawda jest jedna

    27. Marikka 8 sierpnia 2016 o 15:04

      Jest taka teoria (zasłyszana z TV) ze owoce (węgle proste) należy łączyć ze zdrowymi tłuszczami gdyż wowczas zapobiega się drastycznym wzrostom i spadkom glukozy.
      Czyli np do koktajlu avocado lub suszone owoce z orzechami….

      Pepsi? To bzdury są, prawda?
      Jak jest naprawdę?

      Pozdrawiam

      1. pepsieliot 8 sierpnia 2016 o 18:59

        to było gdy wszyscy modlili się do indeksu glikemicznego, bo faktycznie indeks glikemiczny obniża się jak się zje cokolwiek innego, na przykład surowy węglowodan (przy gotowanych buraczkach) albo białko, albo tłuszcz z kotleta, z tym , że jak już, to chodzi o ładunek glikemiczny a nie indeks. etc etc, piszę o tym w mojej książce Leczenie dobrą dietą, ale też na blogu, przy okazji fruktozy

    28. Maciek4523 18 października 2017 o 12:20

      Siemka 🙂 Czy popełniam wielki grzech, posypując 2 zgniecione banany łyżką kakao i łyżeczką maci? 😛

      1. Emanuela Urtica 18 października 2017 o 12:53

        Jeżeli dobre 100% kakao, to nie taki wielki grzech, tylko trochę grzech. Nie popadajmy w skrajności – to nie pół blachy babcinego sernika i lipton z 4 kostkami cukru. 🙂

        1. Maciek4523 18 października 2017 o 13:01

          Ufff! 😛 dzięki kochana. Jest to oczywiście organiczne kakao 100% i organiczna maca. Mega to smakuje i przed treningiem rewelacja 🙂

          1. Emanuela Urtica 18 października 2017 o 13:12

            <3

          2. Emanuela Urtica 18 października 2017 o 13:15

            A próbowałeś macaccino z tego wpisu http://www.pepsieliot.com/maca-5-przepisow-na-peruwianski-korzen-zycia/? To dopiero (grzeszne) szaleństwo. 😉

            1. Maciek4523 18 października 2017 o 13:22

              Uuuu, wow!! Wszystkie składniki mam, jak tylko skończę wychodzenie z postu warzywno-owocowego, to sobie zrobię 😁

    29. Goro 21 października 2017 o 11:45

      Siema Pepsi pytania za milion, czy kasza jaglana z cynamonem i odrobina organicznego kakao to dobry mix czy już profanacja?

      1. Pepsi Eliot 21 października 2017 o 12:51

        Siemka Goro, 3 składniki są wporzo, a co niby miałoby zostać sprofanowane? Ja nie jem kaszy 🙂

        1. goro2688 21 października 2017 o 20:02

          Miałem na myśli profanacje wyściółki żołądka poprzez jakieś złe połączenie , nie byłem pewien co do kakao, staram się szamac jak najwięcej surowo ale, jako że uprawiam kalistenike to micha jaglana przed treningiem daje moc, czasem zdarza mi się jeszcze gryczana, reszty nie tykam. Pozdrawiam i ściskam mocno jak drążek przy podciaganiu 😉

          1. Pepsi Eliot 21 października 2017 o 20:08

            ściskam 2

    30. Owoceek 17 listopada 2017 o 13:35

      Pepsi proszę Ciebie o radę, już bardzo długo zmagań sie z wzdeciani, gazami. Początkowo myślałam że to wina przejedzenia( znagalam się z kompulsywnym szamaniem), teraz jest lepiej tzn nie objadam się aż tak. Jem do syta. Nie jestem na diecie surowej, ale wegańskiej od 1,5 roku. Wcześniej był wegetarianizm. Dzisiaj byłam na badaniu usg, wszytko dobrze oprócz dopiski o bardzo dużej ilości nagronadzobych gazów :/ ostatnio miałam dziwny bardzo mocny ból brzucha całego. Tak jakby miał mi ” wybuchnac”. Zrobił się ogromu. WGL ciągle jest wzięty. Nawet rano po wypiciu szklanki wody. Co powinnam zrobić, jeść żeby te dolegliwości ustały. Mam dopiero wizytę za tydzień u gastrologa, a przez te objawy nawet nie mogę wychodzić z domu: / pozdrawiam Cię gotowa i czekam bardzo na odpowiedz ❤❤

      1. Pepsi Eliot 17 listopada 2017 o 20:05

        Po wypiciu szklanki wody jesteś wzdęta? Robiłaś test na kwasowość ?http://www.pepsieliot.com/prosty-test-nadkwasote-raczej-niedokwasote/

        1. owocek 17 listopada 2017 o 21:30

          jeszcze nie, pić ocet jabłkowy, i więcej owoców, czy może mniej owoców a więcej warzyw, ziemiaków? nie mam pojęcia już czy to może ma związek z nietolernacją pokarmową, od zawsze pamiętam u siebie takie dolegliwości, nasilające się pod wieczór ;(

          1. Pepsi Eliot 17 listopada 2017 o 23:33

            zrób test, być może zamiast być trawiony, pokarm fermentuje stąd te gazy

            1. Owoceek 18 listopada 2017 o 08:37

              Zrobię; ) dZiękuję Pepsi ❤

            2. Owoceek 18 listopada 2017 o 18:14

              Jeśli mogłabym mieć jeszcze jedno pytanie, jak to jest że mimo tych wszystkich problemów zlżołądkowo- jelitowych ja nadal mam apetyt spory ? Ciągle bym coś szamala- czy da sie to jakoś zatrzymać ? 😆

            3. Pepsi Eliot 18 listopada 2017 o 18:19

              jesz bo jesteś głodna?

            4. owocek 18 listopada 2017 o 20:44

              niby jestem głodna, ale ja już czuje, że nie mam ”miejsca” na to jedzenie, ciągle mam ochotę, to chyba moja ”głowa” ma, nie ja. cały czas praktycznie ;(

            5. Pepsi Eliot 18 listopada 2017 o 23:41

              czyli jedzenie kompulsywne, sporo jest tym na blogu

    31. Aneta D Falkiewicz 23 kwietnia 2018 o 16:18

      Hahaha Pepsi 🙂 a dziś wstawiłam u siebie barrdzo podobną notkę u siebie 🙂

    32. Niki 23 kwietnia 2018 o 18:14

      Właściwie to kółeczko zawija się natychmiast, bo tłuszcz utrudnia trawienie owoców blokując pracę enzymów, owoce z cukrem sypanym (białym, brązowym i 😉 tęczowym…) również, jak to popularne truskawki zasypane kryształem i polane śmietaną, bardzo zły nawyk, mimo iż truskawki są kwasowymi owocami, są kwasem, a ten z tłuszczem współgra, ale owoc to owoc, rozdzielając na to co można i nie można łatwo wpaść w pułapkę, trzeba sobie ułatwić zadanie stawiając wyraźną granicę inaczej można się pogubić i zejść z drogi

    33. Mo 23 kwietnia 2018 o 22:32

      Droga Peps odebrałam dziś wyniki badań , cukier na czczo 86 a po obciążeniu 75 gr glukozy 51 .
      Insulina na czczo 4 a po obciążeniu 1,8 ale co mńie martwi najbardziej mam wysokie GGTP 82 . Jaka może być przyczyna ? Pije dużo zielonych szejkow jem sałaty i soki owocowe. Ci robię zle ?

      1. Pepsi Eliot 24 kwietnia 2018 o 00:11

        no a jak próby wątrobowe? nie masz problemów z trzustką na przykłąd?

    34. fila 23 kwietnia 2018 o 23:43

      Dobrze, że odświeżacie dawne posty, dobrze się czyta 🙂 Pepsi, a może jakaś książka o kupach i bąkach, dużo się tego nazbierało 🙂

      1. Niki 24 kwietnia 2018 o 21:15

        w kupie siła! 😉 popieram podbijam książka (jeśli) powstanie będzie kolejnym hitem

    35. Mo 24 kwietnia 2018 o 07:28

      Pepsi ja żadnych dolegliwości nie odczuwam te badania zrobiłam zupełnie przypadkiem. Ale w rodzinie miałam przypadek raka trzustki .
      To może powinnam zrobić jeszcze jakieś dodatkowe badania , jeśli tak to jakie ?
      Dziękuje za pomoc 😊

      1. Pepsi Eliot 24 kwietnia 2018 o 07:46

        przede wszystkim nie ma po co rozkminiać takich rzeczy, przyjmij do wiadomości, rzuć gałką na to jaki tryb życia prowadziła chora osoba, chwilę pomyśl czy nie popełniasz podobnych błędów i spoko, jak potrzeba zmień swój styl życia.
        Tu jest taka dobra lista https://www.pepsieliot.com/lista-podstawowych-badan-ktore-pomoga-ci-ruszyc-ze-skrzyzowania/

    36. Ania 24 kwietnia 2018 o 08:10

      Prosze o porade . Od roku mecze sie z problemami zoladkowymi, byl hp, refluks od ipp itp. W tym roku znowu zakazenie hp miesiac temu. Pije siemie lnanine z miodem dwa razy, rumianek, brak glutenu i mleka w posilkach, odrzucilam je calkowicie. Obecnie zmagam sie z lekka zgaga, bolami jelit i xzasami zoladka. Czuje ze nie trawie jak trzeba bo pojawiaja sie wZdecia i odbijanie. Rano przyjmuje probiotyk oraz debutir dwa tazy dziennie. Nie moge jeszcze chyba zakwaszac zoladka bo czasami mnie pobolewa. Co moge jeszcze zrobic? W mojej doecie przewqzaja praktycznie same warzywa bo mieso mi nie sluzy, po nim jest najgorzej. Pomocy 😰

      1. Pepsi Eliot 24 kwietnia 2018 o 09:23

        PRZEPIS NA „LECZNICZĄ GOTOWANĄ MARCHEWKĘ”
        Sposób przygotowania lekarstwa na wrzody przewodu pokarmowego m. in. na wrzody dwunastnicy i jelit oraz szczelinę odbytu.
        Co potrzebujemy:
        – Naczynia, sztućce: garnek z pokrywka, łyżka stołowa, nóż
        – Produkty: 0,3- 0,5 kg marchewki, łyżka masła, szczypta soli kuchennej.
        Sposób przyrządzenia: Sekret polega w odpowiednim przygotowaniu marchewki. Należy kupić ładną marchewkę. Powinna być bez przebarwień, niespleśniała, niewiotka, z ładnym suchym końcem bo marchewka psuje się od końca. Ponieważ marchewkę spożywamy rano należy ja przygotować wieczorem. Myjemy i szczotkujemy dokładnie marchew i bez obierania skórki wrzucamy do wody. Dodajemy 1 łyżkę stołowa masła (prawdziwego – 82% tłuszczu). Dodajemy też szczyptę soli do smaku. Garnek przykrywamy pokrywką i czekamy aż się zagotuje. Następnie (po zagotowaniu) zmniejszamy płomień na minimum. Po godzinie gotowania na wolnym ogniu, marchewkę odcedzamy i bez jej płukania odstawiamy w garnku do wystygnięcia / osuszenia (bez pokrywki na garnku). W takim stanie zostawiamy marchewkę na noc. Rano, na czczo, przed śniadaniem delikatnie ściągamy skórkę (nie ścinamy) – tak jak z gotowanych ziemniaków do sałatki warzywnej (marchewkę można lekko podgrzać). Następnie marchewkę zjadamy dokładnie ją rozgryzając. Po pół godzinie możemy już zjeść normalne śniadanie Dawka jest zależna od masy ciała i tak dla dziecka o wadze 20 kg to ok. 0,2 kg dziennie. Dla dorosłego mężczyzny o wadze 80 kg – 0,5 kg dziennie.
        Efekty.
        Dla mnie i grona moich znajomych kuracja odniosła pierwsze pozytywne skutki już po kilku dniach (około tygodnia).
        Z uwagi na regulacyjne właściwości marchewki, przewód pokarmowy zaczyna sam się leczyć. 
        Znika zgaga i uczucie ciężaru w okolicach żołądka. 
        Lecza się wrzody (ranki) ścian dwunastnicy i jelit.
        Leczenie kontynuujemy codziennie aż do całkowitego wyleczenia.
        W późniejszych okresach (w momentach gorszego samopoczucia) warto wrócić do kilkudniowej kuracji.”

        1. Ania 24 kwietnia 2018 o 17:15

          Mam jeszcze pytanie odnosnie do suplementacji czy wystarczy samo green&fruits tib jako suplementacja podstawowa czy warto jeszcze cos dodatkowo? Dodam ze chcialabym ograniczyc spozywanie tabletek dlatego pytam 😋

          1. Pepsi Eliot 24 kwietnia 2018 o 18:24

            prawie że wystarczy, ale musi być jeszcze D3 z K2, chyba, że masz masę słońca na codzień, magnez do kąpieli i przez skórę, ten musi być, no i Omega 3,ale to możesz sobie zapewnić dietą.

    37. karol 24 kwietnia 2018 o 08:47

      droga Pepsi
      zgodnie za Twoją radą ciocia bierze greens and fruits, dk, omega3, sol epsom do kapieli i jabłczan magnezu. Ciocia w ciezkiej depresji, od dwóch miesięcy, leki SSRI nie działają, bo to oprócz wyrażnych symptomów klasycznej depresji zakrawa już na psychozy/ schizofrenie, ciocia źle interpretuje różne rzeczy łączy w głowie i wychodzi dramat, mieszają się jej różne rzeczy.
      kiedyś około 10 lat temu miała epizod depresyjny z próbą samobójczą, rezonans wykrył wtedy zanik istoty szary w mózgu ( cicoia cierpiała potem wiele lat na migreny) , i teraz mimo szczęsćia (nawróciła się szczesliwa bez kitu w swojej bajce) nagle ją dopadło, i nie wiemy co robić. nie chce wychodzic z łozka, jeść, myć się, z trudem wychodzi do lekarza, więc o np. bieganiu nie ma mowy.
      co byś zrobiła?
      p.s. kiedy bedzie d3k2 w welness sklepie?
      z góry dzięki wielkie za jakieś wskazówki <3

      1. Pepsi Eliot 24 kwietnia 2018 o 09:13

        D3 TiB będzie dzisiaj, K2 jest, a D3+K2 do ssania dopiero za 2 tygodnie. No cóż, ciocia powinna przejść na dietę roślinną surową, głównie soki warzywne i owocowe (nie z cytrusów) i powinna kontaktować się głównie z przyrodą.

    38. Jola 24 kwietnia 2018 o 08:51

      Kochana Pepsi -jestem w b.ciężkim stanie, (ogólnie od urodzenia mam wrodzone niedobory immunologiczne-czyli non stop ciągle chorowalam i choruje na wszelkie mozliwe infekcje-zap pluc, oskrzeli, zatok, nerek, miesnia serca itp itp-non stopem.Potem leczenie u immunologa, (dgn uogolniona infekcja bakteryjna atypowcami) potem u zakaznika (dgn borelioza chr) , po leczeniu ne borelioze (antybiotyyki mocna artyrelia kilka naraz dozylnych przez pare lat ciurkiem = dieta antygrzybicza, rozdzielna) nastapila duza poprawa. Potem przez rok (ostatmi rok2016-2017) stosowalam diete raw (jadlam tylko ekologiczne surowe warzywa i owoce, stosowalam tez Twoje porady ttyczące brzucha kiszonki itd). Niestety od wrzesnia nastąpił totalny krach, (latem bduzo pracowalam w ogrodzie, przepracowalam sie, malo spalam-po 3 h na dobe, czasem w ogole zapominalam o tym by jesc bo byla praca) I zaczęlam mdleć, dostala na nowo infekcji i podzialo sie tak ze nie mialam sil ustac na nogach, osuwaalam sie i nie moglam wstac, padalam. Potem szpital, jeden drugi, tylko gorzej.Okazalo sie ze nastapil nawrot boreliozy , ale nie moglam juz wrocic do antyb, i borykalam sie bez zadnego leczenia z piekielknymi bolami uszu, glowy, karku, swietlowstretem, nie mogac wstac z lozka , spac juz wcale nie moglam z bólu, nastapilo uposledzenie wszystkich funkcji (takze intelektualnych-teraz dopiero po trosze wraca ale b.ciezko mi pisac, czytac, myslec, pamięc siadla itd . W każdym razie teraz doszedl kolejny problem-nie mogę przelykać pokarmu.Juz od tego wrzesnia prawie że ”nie jem” tzn jadlam na silę ale rzeczy bezwartosciowe bo prawdziwej karmy nie milam sil zrobic sama, wiec wlewalam na silę jakieś wywaary z kosci ktore robila moja 80 mama, ohydne i wstretne (rzygac sie chcialo na sam zapach ale zazywalam to bo nic innego nie bylo) lub chleb moczony w wodzie( a chleba w ogole mi nie wolno bo mam silną grzybice), jedyne co mialam sile sama zrobic nim zemdlalam to platki owsiane na wodzie. Mialam serie biegunek, zaczęlo mnie potem wyginać, nie moglam dojsc z wc do lozka, drgawki telepania itd. Myslalam ze umre juz, potem wcale nie moglam jesc, silne bóle brzucha etc w co chwila pogotowie -mialam zapsaci ale lekarze nie wiedzieli z czego. bylo podejrzenie zap opon mozgowych (bo mialam tez niekleczona silną ropna infekcje zatok gardla itd) ale nie mialam wtedy ubezpieczenia i nie moglam byc w szpitalu. z trudem dożylam do chwili obecnej ale dlugotrwala glodowka wyniszczyla mnie (organizm bral chyba z kosci bo pouszkadzaly sie w wielu miejscach -taki pech że jeszcze mielismy w domu kradzież i osoba kradnąca poturbowala mnie , wykręcila dlonie (b.uszkodzone palce, więzadla scięgna ), wywichnęla bark, kopnęla mocna w uprzednio juz chore kolano, także oebcnie nie umiem ani stanąć na nodze-bolą oba kolana bo drugie przeciążona, ręce-palce, makabra-ani kubka z wodą chwycic. Najgorsze jest jednak to ze mam tak silny ból w krtani (ta osoba uderzyla mnie tez i w krtan przy okazji wlasnie-tam gdzie grdyka mniej wiecej, ale problem lykania byl juz wczesniej, gdy ona do nas przyszla ja juz od 2 tyg zakrztuszalam sie pokarmem, i od tygodnia juz pilam tylko siemie lnu), w gardle czuje jakby byla straszna rana w ktorą utyka teraz kazdy jeden kawaleczek nawet zmiksowanego pokarmu.nie umiem sie nawet napić, jestem wyszuona jak korek , pic chce sie bardzo, jesc tez a tu nie da rady bo dlawie sie wszystkim i piekielnie boli gardlo krtan, przelyk , jakby tak drut kolczasty i kaktus byl, a potem caly brzuch gdy na sile cos napycham (jedyne co z trudem i bolem przelatuje to zupki z warzyw na wodzie, calkowicie rozgotowana cieniutka zupka z pol marchewki, listka selera, cwiartki kartofla…-takie coś pije tylko plus jak sie uda sok z marchwi, jestem coraz slabsza-bpagam Cie o ratunek, rade, pomoc bo nie wiem co robic, czuje ze po prostu umre…..bo ani spać ani jesc ani pic nawet…(w szpitalu chcieli gastroskopie ale ja sie jej balam bo ostatnio po kazdym inawzyjnym badaniu(mialam 2 bad laryngologiczne -fiberoskopie i op niej bol sie b.nasilil) bylo gorzej, dlatego tej gastro tez sie juz bje, wiedzac ze i tak leczenia np wrzodow przez lekarzy polega na blokowaniu kwasu w żolądku…to jaki to sens. Pepsi pomóż blagam-jak zzregenrowac organizmw takiej sytuacji (kolagen chyba trzeba itd a tu nic nie da sie polknąć

      1. Pepsi Eliot 24 kwietnia 2018 o 09:10

        Trzeba pić tylko surowe soki z bio owoców (nie z cytrusów) i marchwi i spać po 12 godzin dziennie. I powinnaś dostać codziennie porcję D3+K2, magnezu, B12 i Omega 3. Masz kogoś, kto takie soki by Ci codziennie przygotowywał? Mama 80 letnia odpada. Ile Ty masz lat?

    39. Jola 24 kwietnia 2018 o 09:07

      acha i jeszcze coś Jestem obecnie ze tak powiem ”poddana” b.dużemu stresowi (mieszkam tylko z 80 l Matką a to osoba o piekielnych charatektrze.Daje tak w kośc że nawet zdrowy by wysiadł. stracilam przez okres chorby i niemożność kontaktowania sie z nikim prawie wszystkich znajomych -przyjaciol, nie mam wsparcia teraz (duchowego) w nikim-jedynie wrzaski Matki ktora nie rozumie chyba że jestem chora.
      No i tego cala sytuacja (brak ubezpieczenia, pieniedzy, co chwila koniecznosc negocjacji z pania z MOpS by przedluzyc to ubezpieczenie, a jestem tak slaba ze ztrudem oddycham i nawet umyc sie jest mi cięzko, co chwila trace przytomnosc. Szpital wystawil 5 skeirowan -do ortopedy, laryngo, nefrologa, neurologa i na oddzial zakazny jako pilne-ale tam mnie nie chcą przyjąc bo mam te problemy gastryczno-laryngologiczne i mowią że mam to najpierw leczyc bo to zagraza zyciu. Ale ja jestem w takim stanie , tak oslabiona i ledwo żywa że nawet krotka rozmowa wyczerpuej mnie calkowicie–ja przecież nie umiem w zaden sposob przyjmować ani witamin, ani magnezu ktory przecież tracimy w stresie i ja widze po sobie że jestem już półżywa ale w ciąglym zestresowaniu , serce kołacze (albo zaprzestaje wcale-tak na zmiane) , moczyc sie w chlroku magn nie mam sil, (wszystkie moja normalne ciuchy sa dla mnie teraz ”za ciężkie”, kosci zrobily sie tak slabe, zanikly mięśnie że nie mam się dosl ”na czym utrzymać”. w szpitalu zawloklam sie pod prysznic i tam zemdlałam-klapłam i nie moglam nijak wstać. Pielegniarka w koncu po x czasie mnie znalazła i wyciągnęla stamtąd. Także powiedz mi prosze co ja mam robic, jak wzmocnić ten oganizm -jak pobrać magnez czy jakiekolwiek pierwiastki gdy cholerne gardło-przelyk nic nie przepuszcza. a może jednak zgodzić sie na ta gastro..? Ja nie mam juz nawet sliny, cala jama ustna zapalona piecze boli, jezyk opuchniety, z nadżerkami (zagrzybiony ale w paru miejscach dosl są dziurki jak wypalone, okropnie to wsz boli) w Ogole cale cialo boli lącznie z wlosami, zębami (kruszą mi sie , wsz plomby wypadly, wypadają wlosy a nawet rzęsy-choć to najmniej wazne )

      1. Pepsi Eliot 24 kwietnia 2018 o 09:16

        boże, nie gódź się na gastro. Gdzie Ty mieszkasz?

    40. Ania Gaj 26 kwietnia 2018 o 09:53

      Przypomniała mi się scena z filmu „Ostatni król Szkocji” gdzie rzeczony król bardzo cierpiał i myślał, że umiera a tu przyszedł lekarz, ścisnął mu porządnie brzuch, po czym wydobył się mega bąk i król w momencie ozdrowiał. Wzdęcia potrafią nieźle dokuczyć i napędzić stracha, że dzieje się coś złego.

    41. Jola 14 maja 2018 o 22:11

      No narazie nie zgodzilam się. ale cierpię coraz bardziej, nie wiem co robić, nic nie umiem jeść ..jestem już tak slaba że ledwo oddycham (najgorzej w nocy). robie jakieś wywary typu kawalek brokula, kawałek marchwi i tym sie poję ale to nie jest posiłek…(mam b.uszkodzone stawy, kosci).Pepsi kochana co robic? Czy masz jakąś radę, pomysl? bo ja już tylko o cud się modlę…

      1. Pepsi Eliot 14 maja 2018 o 22:29

        Ktoś powinien się Tobą zaopiekować, przecież nadajesz się w tym stanie do hospitalizacji, wezwij pogotowie, powiedz lekarzowi rodzinnego jak jesteś traktowana

      2. Aneta D Falkiewicz 14 maja 2018 o 22:34

        Nie chcesz iść na biorezonans do jednej fajnej, megapozytywnej kobietki, na Opolszczyznie przyjmuje?. Od razu zbadasz swoje niedobory i swój stan zdrowia/organizmu generalnie a ona Cię odpowiednio pokieruje, psychicznie też.

        1. Keyt 15 maja 2018 o 12:46

          Mogłabyś podrzucić namiary do tego gabinetu? 🙂

          1. Aneta D Falkiewicz 15 maja 2018 o 15:17

            Odezwij się do mnie na maila. Kontakt do mnie będziesz miała klikając moją ikonkę z gwiazdką 🙂

    42. Jola 14 maja 2018 o 22:12

      a mieszkam na opolszczyznie, 40 km od Opola

    43. Jola 14 maja 2018 o 22:17

      Teraz doczytalam Twoj wczesniejszy komentarz. Dziekuję. No wlasnie nie mam nikogo. Póbuje sama coś tam robic (ale mam popsutą wyciskaarkę, no i nie mam za bardzo z czego ich zrobic..(mam tez borelioze odmiany neuro i reset pamieci, więc cięzko mi zapamietac cokolwiek. z jakich rzeczy powinnam robic te soki? z marchwi robilam troche (ale nie z bio bo takiej nie mam), ale moja Mama wydziela mi po 1 marchewce na dzien, wiec to nawet nie ma pol szzklanki…teraz robilam troche z koniczyny plus pol marchwi, czasem jak sie trafil jarmuz, to odrobine ale to b.malo. A te mineraly czy one sa u Ciebie w sklepie? czy są w formie plynnje? Bo tabletek ani proszku nie polknę niestety…Jesli w plynie to chcialabym kupić, czy moglabys mi jakieś konkretne przygotować bo ja juz jestem tak wykonczona ze nawet w wyszukiwarce mi ciezko szukac (glowa nie dziala). Oj spac chcialabym…Boze …a tu 2-3 godz to gora. nawet czaasu nie ma …no i boleści

      1. Gonzo 15 maja 2018 o 08:04

        Jola, pokrzywa do wyciskania byłaby super (jest bardzo odżywcza i za darmo o tej porze roku), tylko obawiam się, że sama nie dasz rady jej nazbierać… Jola, jeżeli sobie życzysz, to ja osobiście mogę się skontaktować z MOPSem, nakreślić Twoją obecną sytuację i poprosić o pomoc…. Takie wydzielanie po jednej marchewce dziennie to jest przemoc psychiczna, matka Cię doi energetycznie…. Jak chcesz, żeby Ci pomóc, to daj mi „zielone światło” i przejdziemy wtedy na email (o ile sobie życzysz)… Dużo zdrowia i siły Ci życzę, Jola.

    44. Jola 14 maja 2018 o 22:18

      A lat mam 42

    45. Jola 15 maja 2018 o 08:03

      w jaki sposob dostarczyć magnez? czy jest jakiś w plynie?

      1. Pepsi Eliot 15 maja 2018 o 08:49

        sama sobie robisz płyn z chlorku magnezu TiB, wejdź na kurację 4 szklanek tam masz wszystko opisane: https://www.pepsieliot.com/prosta-terapia-4-szklanek-czyli-codzienny-rytual-oczyszczania-ciala/

    46. Jola 15 maja 2018 o 08:35

      pepsi ja wlasnie jestem po paru szpitalach pod rząd. bylam od jesieni na wewnętrznym nefrologii zakaznym z każdego wychodzilaam w gorszym jeszcze stanie . potem moj lekarz od boreliozy kazal brac wlewy antybiotyku ale nie mial kto podawac bo pielegniarki caritas nie zgodzily się. lekarz powiedziala wtedy juz zimą ze bez nich moge umrzec. ale trwalam bez leczenia, potem wzywane pogotowie itd, bo byly zapasci, ale nie pomogli nic, do szpitala i z powrotem. w ostatnim wlasnie szpitalu (jakos mie temu chyba niecały) tylko gadanie o gastro, gdy sie nie zgodzilam, stwierdzili ze wobec tego mi nie pomogą . Tam jest tak że albo godzisz sie na gastroskopię albo cię wypiszą i radz sobie skoro sie nie zgadzasz.

      . maialm co prawda dobrą panią Dr bo prznajmiej dala wtedy antybiotyk na borelie (kroplowke) i nawodnienie , i skierowania do (znow) oddz zakaznego, do poradni ortoped, laryngo i innych ale co z tego jak ja jestem tak slaba ze nie jestem w stanie tam dotrzec. dodatkowo borelioza (plus oslabienie duze i odwodnienie) sprawia ze mam mega trudnosci z mową, (jeszcze napisac z trudem to tak choc tez ucze sie obecnie pisac i czytac nanowo, ale mowić brak szans-czasem mi sie cos uda ale nie dam rady opowiedziec przekazac wszystko co trzeba-podać objawów ) . coś mam tez nie tak z odcinkiem szyjnymkregoslupa (mialam skier na MR tego odcinka od lekarza ale tez nie dotarłam) nie umiem obraca głową, co rusze to robi mi sie slabo i ciemno w oczach, i mocno boli kark i często jest tak ze gdy chce bardzo sie spiąć by coś powiedzieć to jakby zaciskają sie te żyły idące szyją do głowy i koniec, ani słowa. (może to też stres działa bo im bardziej sie staram cos powiedziec to nic nie wychodzi.)pomijam juz krtan bolącą.
      z lekarzami jednym slowem w tym stanie nie umiem sie dogadac (tylko z tymi co dlugo ich znałam np z moimi od boreliozy bo im nie muszę duzo tlumaczyc-ale tak gdy nowy lekarz to makabra). moja sprawa jest skomplikowana (i ostatnim czasem jest to dla nich niewyobrazalne jak moglam tyle czasu czekać w takim stanie w domu.i juz pomijam kontrowersyjne leczenie boreliozy, o tym to nawet lepiej nie wspominać bo większość lekarzy ma odmienne zdanie niz moi lekarze Ilads i w zw z tym postrzegają osoby które leczyly sie antybiotykami jako hm ‚wariatow” po prostu. Tymczasem to była jedyna terapia jaka dała u mnie skutek. iles lat temu. )

    47. Jola 15 maja 2018 o 08:39

      moj lekarz rodzinny niedawno zmarł niedawno (taki pechowy zbieg). ale myślę że on też nic by w tym nie zaradzil. dał mi wlasnie skierowanie na oddz wewn to ostatnie, tam gdzie tą gastro chcieli. teraz musze do innego, a jestem tak slaba ze nie wiem jak bez picia i jedzenia do przychodni…jak po paru krokach robi mi sie słabo. (jeszcze teraz chwilowo jestem bez ubezpieczenia, bo wygasło mi 12, zlozylam juz wniosek o przedluzenie ale czekam dopiero na decyzje i wyswietlam sie narazie na czerwono -jako nieubezpieczona…

      1. Pepsi Eliot 15 maja 2018 o 08:42

        wspomogę Cię, sprawdź mejla, piszę Ci prywatnie

    48. Jola 17 maja 2018 o 20:33

      o dziekuje juz ide sprawdzic

    Dodaj komentarz

    Sklep
    Dołącz do Strefy VIP
    i bądź na bieżąco!

    Zarejestruj sięZaloguj się
    Reklama

  • Reklama

    Leczenie Dobrą Dietą

    Jak zarabiać w internecie?

    ebook
    Jak zarabiać przez internet? Jak zarabiać na blogu? e-Book KUP TERAZbaner
  • Dołącz do sterfy VIP i pobierz za darmo!

  • Najnowsze komentarze