Bierz witaminę D3, nie krytykuj, nie potępiaj i nie pouczaj! Zastopujesz starzenie ...
  • Pepsi EliotAutor:Pepsi Eliot

Bierz witaminę D3, nie krytykuj, nie potępiaj i nie pouczaj! Zastopujesz starzenie...

Dodano: 44

W czasach głębokiej komuny odwiedził nas znajomy z Monachium, wymawiając rzecz na dziko: z Mynsien, rodowity gościu wtedy z RFN. Będąc niemieckim nauczycielem, na tylnej  szybie (w tym czasie onirycznego marzenia przeciętnego Polaka) swojego Golfa przytroczył emblemat, czy uśmiechnąłeś się już dzisiaj do swojego dziecka? Pomyślałam, że są do przodu. Jeżdżąc po wsiach toskańskich i prowansalskich nie uświadczysz żadnego psa na łańcuchu. Pomyślałam, że są do przodu. Tego się właśnie obawiam, czy natura nie włącza szybciej procesów starzenia w celu eliminacji naszego typu osobników, dla dobra całej grupy, czyli innych ludzi. Wzmacniając umiejętność przetrwania na wyższym poziomie świadomości kosztem jednostki pozbawionej empatii dla dzieci i zwierząt, czyli na różnych płaszczyznach słabszych od siebie, podległych, podwładnych i takich tam. Jest to bardzo prosty koncept, ale na gałkę tak to właśnie wygląda. Niskie świadomości starzeją się szybciej, mam na myśli możliwości rozrodcze, jakby natura chciała wyeliminować szybciej z gry dany typ awatara, dla dobra ogółu. Jakie korzyści dla grupy płyną z ograniczenia zdolności reprodukcyjnych jednostki? Dzięki uniemożliwieniu pojedynczemu gościu cwaniaku wyłącznego ojcostwa, lub macierzyństwa w grupie, unika się sytuacji, w której potomstwo będzie zbiorem klonów, lub bliźniaków, a różnorodność grupy zostanie ograniczona. To dzieje się przede wszystkim na poziomie biologii człowieka, aby jakiś potencjalny nowo-wykształcony drapieżnik, lub bakteria zdolne zabić jednego osobnika nie doprowadziła do wybicia całej grupy. Jednak moje obserwacje są takie, że dopóki będziemy oschli dla swoich dzieci i dla zwierząt, czyli dopóki będziemy bezrefleksyjnie wykorzystywali słabszych, nasze awatary będą się szybciej starzały. Co widać gołą gałką, ale też odbija się na statystykach.

Może teraz się zastanawiasz, jak tu mieć wyrąbane na uśmiechanie się do męczących nastolatków i na zwierzęta, i zapewnić sobie dłuższą młodość na przykład za pomocą słońca. U większości osób poziom witaminy D3 we krwi waha się między 20 a 30 ng/ml, podczas, gdy optymalny, według nowych zaleceń lekarskich, to 70-90 ng/ml. Za szkodliwe uważa się stężenie w surowicy  wysokości 150 ng/ml i więcej. Dlatego nalezy badać poziom metabolitu 25(OH)D, a nade wszystko monitorować samopoczucie. Zastanówmy się, czy ewolucja tak zaprojektowała współczesnego człowieka, aby zaledwie 10 minut kontaktu z promieniami słonecznymi wystarczyło mu do zachowania zdrowia? Ludzie jeszcze niedawno, mam na myśli perspektywę ewolucyjną, żyła w okolicach równika, gdzie wiadomo, że jest ogromne nasłonecznienie. Można też podejrzewać, że ludzie w tych okolicach byli też skąpo odziani. Skoro słońce pobudza w organizmie produkcję zdrowego hormonu (tak, witamina D3 to w rzeczywistości hormon powstający z cholesterolu, jak inne zwane steroidami, od fragmentu nazwy "stero", do których zalicza się testosteron, estrogen, progesteron, też DHEA (hormon produkowany przez nadnercza dehydroepiandrosteron). Wszystkie te hormony charakteryzują się podobną budową i w sumie niewiele się od siebie różnią. Wracając do słońca, skoro potrafi pobudzić w naszym ciele produkcję zdrowego hormonu, możesz śmiało założyć, że ewolucja przewidziała raczej 1 godzinę na pełnym słońcu dzień w dzień. A co z osobnikami, którzy udali się na północ? A co z tymi, co nie uśmiechają się do swoich dzieci i trzymają psy na łańcuchu, albo udają, że nie wiedzą co się dzieje, w niektórych rzeźniach? Tak czy siak jesteśmy wyposażeni obecnie w inne narzędzia, które pomagają nam przetrwać w długie miesiące zimowe z małą ilością słońca, na przykład hormon T3? (to jeszcze hipoteza). Oczywiście te narzędzia nadal podlegają ewolucyjnemu udoskonaleniu, jak zapewne inny kształt kciuka u dzieci dzisiejszych dzieci nieustająco przylepionych do klawiaturek iphonów. Ale póki co mamy ogromne braki metabolitu D, chociaż być może za 10 000 lat ewolucja sama rozwiąże problemy niedoboru witaminy D3 w naszych szerokościach geo geo.

Ojciec zapomina

W. Livingston Larned Posłuchaj, synu! Mówię do ciebie, kiedy śpisz, z małą łapką skurczoną pod policzkiem i jasnymi lokami przyklejonymi do wilgotnego czoła. Przyszedłem do twego pokoju z własnej woli. Kilka minut temu, kiedy czytałem w bibliotece gazetę, przetoczyła się przeze mnie dusząca fala wyrzutów sumienia. W poczuciu winy stoję przy twoim łóżku. Oto, co myślałem synu. Byłem dla ciebie ciężarem. Zrugałem cię, kiedy szykowałeś się do szkoły, ponieważ ledwie przetarłeś twarz ręcznikiem. Kazałem ci prosić o pozwolenie, byś nie musiał czyścić butów. Krzyknąłem ze złością, gdy upuściłeś coś na podłogę. Przy śniadaniu też wytknąłem ci błąd. Rozlałeś coś. Pospiesznie przełykałeś jedzenie. Zbyt grubo posmarowałeś chleb. A potem, kiedy zacząłeś się bawić, a ja szykowałem się do wyjścia, odwróciłeś się i krzyknąłeś: "Do widzenia tato!". Spojrzałem na ciebie spod oka i w odpowiedzi powiedziałem jedynie: "Nie garb się!". Wszystko zaczęło się od nowa późnym popołudniem. Zobaczyłem cię już na drodze. Na klęczkach grałeś w kulki. Miałeś dziurawe skarpety. Upokorzyłem cię przy twoich kolegach, karząc ci maszerować przed sobą do domu. Skarpetki były drogie - gdybyś sam musiał je kupić, bardziej byś o nie dbał! Wyobraź sobie synu, tak pomyślałem. Czy pamiętasz jak później, kiedy czytałem w bibliotece, wszedłeś nieśmiało, z wyrazem bólu  w oczach? Kiedy spojrzałem znad gazety, stałeś w drzwiach wahając się czy wejść. "Czego znów chcesz?" - warknąłem. Nie odpowiedziałeś, tylko przebiegłeś przez pokój jak burza i zarzuciłeś mi ręce na szyję i pocałowałeś mnie i twoje małe rączki zacisnęły się z uczuciem, którego nie zabije nawet moje zachowanie. A potem już cię nie było, twoje nóżki już tupały na schodach. Tak synu, wkrótce potem gazeta wysunęła mi się z rąk i chwycił mnie okropny, chorobliwy strach. Cóż za nałóg mną owładnął? Nałóg wynajdywania błędów i dawania reprymend, tak jakbym zapomniał, że jesteś tylko chłopcem. Ale nie dlatego, że cię nie kocham.To dlatego, że zbyt wiele od ciebie wymagałem. Oceniałem cię na miarę moich własnych lat. A tyle było w twoim zachowaniu prawdy, dobra i delikatności.Twoje serce jest tak wielkie jak brzask nad wzgórzami. Było to widać, gdy wbiegłeś żeby spontanicznie pocałować mnie na dobranoc. Nic więcej nie liczy się tej nocy, synu. Przyszedłem pod osłoną ciemności do twojej sypialni i klęczę tu zawstydzony! Będę od teraz wciąż powtarzał sobie jak zaklęcie: "On jest tylko chłopcem, małym chłopcem." Chciałem widzieć w tobie mężczyznę. A jednak teraz, gdy skulony spisz, widzę synu, że jesteś wciąż dzieckiem. Żądałem zbyt wiele.  (...)

Nie krytykuj, nie potępiaj i nie pouczaj. Czy uśmiechnęłaś się dzisiaj do swojego dziecka? Czy wzięłaś dzisiejszego jesiennego dnia, u progu zimy swoją porcję witaminy D3 w protokole z K2, żeby w razie czego ewolucja nie przyspieszyła Twojego starzenia? Pomyślałam, że jesteś do przodu.

owocek

Źródła: "Kuracja witaminą D3 w wysokich dawkach" Jeff T. Bowles "Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi" Dale Carnegie "Leczenie dobrą dietą" Katarzyna Lewko
 44
  • Krysiak   IP
    Wyżej coś wspomniałaś, dopytam jeszcze... D3 Tib - czy można wysypywać i szamać sam proszek?
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 1
    • Ola   IP
      Pytanko, planuję kupić od Ciebie witaminę D3, jednak męczy mnie już kupowanie dla każdego członka rodzinny z innego źródła. Czy biorąc Twoją tabletkę wit D3 mogę podzielić ją na pół i podać dzieciom ( 10 i 6 lat)?
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 1
      • Barbara   IP
        Pepsi kochana, wiesz przecież, że my wszyscy, którzy czytamy Twoje posty, kochamy Cię szczerze. Nie może być inaczej . Takie serducho ode mnie też dla Ciebie ❤️❤️❤️❤️❤️
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 1
        • Barbara   IP
          Pepsi, dziękuję bardzo za błyskawiczną odpowiedz , Pepsi, ja nie myślę zmieniać miejsca, w którym zaopatruję się w suplementy , bo tylko ufam " Waszym" producentom. Pytałam tylko bo czułam, ze "wsadziłam'' córkę na minę. Dziękuję za przypomnienie postów , zaraz do nich wrócę. Martwi mnie tylko to , ze jest jednak dużo nieuczciwych przychodni pod szyldem odzyskania zdrowia. Szukałyśmy miejsca gdzie wykonamy biorezonans ale uczciwie, a tu okazało się, że trafiłysmy na kolejnych naciągaczy. Pozdrawiam gorąco i naprawdę uwierz, że tylko Ty Pepsi jesteś w stanie zmienić nasze przyzwyczajenia, więc bardzo proszę nie przestawaj nas edukować :-)
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 1
          • Barbara   IP
            Pepsi droga, proszę powiedz, czy każda witamina D3 musi być skojarzona z witaminą K2MK7, tak jak jest to w witaminie D3+K2 TIB?
            Pytam, bo do tej pory stosowałyśmy z córką tę witaminę D3 z Twojego sklepiku i nie miałam wątpliwości, że musi być z K2, a ostatnio córka była wykonać badanie biorezonansem i naturopatka namówila ją na kupno witaminy firmy ...i tam nie ma nic na temat witaminy K2. A kiedy zapytała dlaczego jest tylko sama witamina D3, to naturopatka stwierdziła , że ona się inaczej wchłania. Czy to prawda czy to kolejny trik marketingowy? W składzie tej witaminy jest tylko:olej sojowy (czy powinien być?), żelatyna , gliceryna, woda i witamina D3(cholekalcyferol). Jakoś nie mam przekonania i mam też wyrzuty sumienia , bo sama namówiłam ją na to badanie. A teraz mam duże wątpliwości czy dobrze zrobiła. Gorąco pozdrawiam
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także