Widzisz odrę tak jak ją malują? Może pora zweryfikować swoje zdanie?
  • Pepsi EliotAutor:Pepsi Eliot

Widzisz odrę tak jak ją malują? Może pora zweryfikować swoje zdanie?

Dodano: 28

Niemal w przeciągu jednej nocy odra, wcześniej uważana za chorobę, której przejście pomaga naturalnie zwiększyć odporność, stała się wysoce śmiertelną chorobą, którą można zniszczyć z użyciem tylko jednego narzędzia: szczepionki. Prawdą jednak jest, że odra i inne choroby wieku dziecięcego mogą chronić przed groźnymi dla życia przypadłościami jak nowotwory i choroby serca. Nie tak dawno temu odrę uważano za „immunologiczny rytuał przejścia” dla dziecka. W zasadzie u osób urodzonych przed 1957 rokiem wciąż odnotowuje się odporność na tę chorobę wynikającą z ochrony jaką zapewniła im naturalna nań ekspozycja. Wystarczy spojrzeć na to wideo żeby dostrzec, że pół wieku temu w mediach odra funkcjonowała jako obiekt żartów, a nie powód do śmiertelnego strachu. https://www.youtube.com/watch?v=o7zwNZOg8mE

Jak w tak krótkim czasie nabawiliśmy się tak dużej ignorancji?

Jak to się stało, że odra będąca nie tak dawno temu tylko jedną z chorób, którą po prostu przechodzi się w dzieciństwie, na skutek ignorancji i fałszywych danych, urosła do miana zagrożenia życia? Po pierwsze szczepionka na odrę zawodzi i to od wielu lat. Dowody widzimy od połowy lat '80 na całym świecie. Obrazuje to świetnie artykuł, który polecam "The 2013 Measles Oubreak: A Failing Vaccine, Not a Failure to Vaccinate" opublikowany w Green Med Info, który podaje cały przegląd literatury naukowej w tym zakresie. A jeśli to kogoś nie przekonuje, niech pomyśli o Chinach, gdzie epidemie odry wybuchają wśród populacji mającej 99% współczynnik szczepień! Zamiast winą obarczyć to co faktycznie nie działa, czyli szczepionkę samą w sobie, przemysł farmaceutyczny, rząd i media „obwiniają ofiary” sprzedając szczepionki w społecznościach, które ich nie potrzebują, a którym wmawia się, że inaczej ich życia będą zagrożone. Jednocześnie wciąż proponuje się nowe szczepienia, ponieważ „szczepy wirusa ewoluowały i są odporne”.

Głębsza prawda to fakt, że szczepienia to nie to samo co wzmacnianie odporności

Właściwie jest zupełnie na odwrót, ponieważ żywe szczepionki, takie jak MMR ( trójskładniowa szczepionka przeciw odrze, śwince i różyczce), w rzeczywistości infekują zdrowe osobniki wirusami, którym mają zapobiegać. Jest to potwierdzone przez dokumenty wydane przez Centra Kontroli i Prewencji Chorób, WHO oraz Merck. (http://www.greenmedinfo.com/blog/vaccinated-spreading-measles-who-merck-cdc-documents-confirms) Być może najważniejszą rzeczą jaką należy sobie uświadomić jest to, że sama teoria zarazków jest praktycznie martwa, a bez niej program szczepień to tylko kolos na glinianych nogach. Odkrycie roli mikrobiomu całkowicie zmienia spojrzenie na sposób w jaki chorujemy. Wraz z ukształtowaniem teorii ludzi jako holobiontów pojawia się pytanie czy powinniśmy patrzeć na człowieka jako na indywidualny organizm czy raczej symbiotyczne zbiorowisko pomniejszych obiektów zaangażowanych w sieć interakcji, która czyni istnienie i zdrowie możliwym. Oznaczałoby to, że także wirusy odgrywają rolę w tworzeniu ludzkiego genomu (mówi się, że do 13% genomu jest pochodzenia wirusowego), co dziesiątkuje pogląd, że zarazki są naszym głównym wrogiem "z zewnątrz", przeciwko któremu musimy walczyć. Tego typu logika nie ma w tej sytuacji sensu, ponieważ obce „one” (w domyśle wirusy) są w zasadzie „nami”.

Dlatego właśnie na odrę należałoby patrzeć przez zupełnie inny pryzmat

Właściwie powinniśmy patrzeć na tę chorobę nie tylko przez pryzmat jej naturalnego budowania odporności na odrę samą w sobie, ale także na jej zdolność budowania odporności także na inne stany wymagające immunologicznej stymulacji przez infekcje naturalne, a następnie homeostazę i optymalizację naturalnej obrony immunologicznej. W matriksie medycznym jedynym „za” szczepieniem na odrę jest wyświechtany argument, że ta jest śmiertelna. Tymczasem badania istotnie wskazują pozytywne skutki jej przejścia, oczywiście w kontrolowanych, sprzyjających wyzdrowieniu warunkach. W niektórych przypadkach odnotowano, że ekspozycja na odrę wzmacnia odporność przed innymi schorzeniami. Niektóre z nich są równie groźne dla życia jak malaria i nowotwory krwi. Z pewnością znacznie bardziej zagrażające życiu niż odra. I chociaż niektóre z tych badań pochodzą z lat '60, badania o korzyściach z naturalnego przejścia odry pojawiają się do tej pory. W zasadzie w ostatnim czasie pojawiło się istotne badanie, opublikowane w magazynie naukowym Atherosclerosis. Jego tytuł to „Związek odry i świnki z chorobami układu sercowo-naczyniowego: badanie The Japan Collaborative Cohort (JACC)”, a dowodzi ono, że przejście przez tytułowe choroby zmniejsza ryzyko śmiertelności z powodu choroby sercowo-naczyniowej.

Przejście przez odrę i świnkę w dzieciństwie zmniejsza ryzyko śmiertelności z powodu choroby sercowo-naczyniowej

Za tą ideą stoi konkretny mechanizm, który został opisany przez naukowców w ten sposób: Sugeruje się, że infekcja może wpływać na miażdżycową chorobę sercowo-naczyniową (CVD) albo szkodliwie, albo pozytywnie. Pierwszy zamysł sugeruje, że zapalenie spowodowane przewlekłymi infekcjami wywołanymi przez patogeny, takie jak Chlamydia pneumonia i wirus opryszczki typu I, mogą przyspieszyć miażdżycę. Późniejsze sugestie implikują, że infekcje przebyte w dzieciństwie mogą chronić przed miażdżycą. "Hipoteza higieniczna" jest możliwym mechanizmem leżącym u podstaw tego efektu. Hipoteza ta zakłada, że zwiększona higiena zmniejsza możliwości infekcji, które są niezbędne do prawidłowego rozwoju układu odpornościowego. Osłabiony układ odpornościowy prowadzi do zmniejszenia wytwarzania, a także inaktywacji regulacyjnych limfocytów T, które kontrolują równowagę typów komórek pomocniczych T, Th1 i Th2. W rezultacie dochodzi do stanów zapalnych na ścianie tętniczej, co z kolei prowadzi do rozwoju miażdżycy. Dlatego osoby z historią zakażeń mogą mieć mniejsze ryzyko chorób serca, zwłaszcza chorób miażdżycowych, takich jak udar i zawał mięśnia sercowego, w porównaniu do osób, które nie przebyły infekcji. Jednak, zgodnie z naszą najlepszą wiedzą, tylko jedno poprzednie badanie, które wykorzystało retrospektywny projekt i miało niewielką liczbę uczestników, sugerowało, że infekcje wirusowe lub bakteryjne mogą chronić przed chorobami sercowo-naczyniowymi.

Oznacza to, że jeśli „hipoteza higieniczna” się potwierdza, tłumienie naturalnych zarażeń z użyciem tych sztucznie wywołanych przez człowieka, podawanych nowymi drogami, takimi jak zastrzyki, wraz z adiuwantami i substancjami biologicznymi, do których nasz organizm nie ma ewolucyjnego przystosowania, prowadzi do braku równowagi immunologicznej lub wręcz dysfunkcji odporności. To może mieć rozliczne skutki zdrowotne. Jedna rzecz jest tu najważniejsza. Badania o potencjalnych korzyściach płynących z przejścia odry wykazują, że nie jest ona wyrokiem śmierci, tak jak się ją charakteryzuje w celu uzyskania profitów, które obarczone są kosztem zniszczenia integralności ciała. Źródła: greenmedinfo.com/blog/unreported-health-benefits-measles

a więc owocek

 28
  • Ania   IP
    A ja mam takie pytanie. Zastanawiam się czy decydując się na szczepienie dziecka warto prosić o szczepionki nieskojarzone i zamiast jednego skumulowanego kłucia fundować dziecku zastrzyki na każdą chorobę oddzielnie? Oczywiście w odpowiednim odstępie czasu, a nie wszystkie na jednej wizycie, bo o takiej praktyce też słyszałam. Dzieci nie posiadam, pytam z czystej ciekawości. Przy tej całej wojnie szczepionkowej po prostu zastanawiam się, czy decydując się na szczepienie można zrobić to jakoś "lepiej". Pozdrawiam :)
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • Agata   IP
      Ludzie dostają sraczki jeśli ktoś w towarzystwie bąknie na temat anty- czegoś tam. Ludzie myślcie samodzielnie! Pepsi, brak mi słów na ludzką głupotę. Udostępniłam Twój wpis u siebie na blogu i jeszcze nie miałam tylu bezmyślnych komentarzy i cofnięcia polubień. Przydałaby się jednak jakaś selekcja naturalna głupków. Ściskam ciepło.
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 1
      • Joanna   IP
        hej mam też chlorellw w proszku też mam 2 latka Pepsi ile podawać tej w proszku? I normalnie np z kaszka wymieszać? pozdrawiam
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 1
        • Trini   IP
          Dziękuję Ci, Pepsi, za ten wpis, całuski cieplutkie dla wszystkich!
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 0
          • Ha-a   IP
            I u nas w latach około sześćdziesiątych odra była tematem żartów - pamiętam fragment ze szkolnej czytanki - ...doktor pyta - przechodziłeś odrę? Stach wytrzeszczył oczy modre , po czym odpowiedział krótko - Odrę przepłynąłem łódką :)
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 0