Jakie są pierwsze, nie zawsze niepokojące, objawy nowotworów?
  • Emanuela UrticaAutor:Emanuela Urtica

Jakie są pierwsze, nie zawsze niepokojące, objawy nowotworów?

Dodano: 31
Uważka: Ten wpis należy do niejako straszących, więc jeśli masz skłonności do wyolbrzymiania, jak student medycyny pierwszego roku, który odkrywa z przerażeniem, że ma objawy wszystkich chorób, o których się uczy, nie czytaj go (tekstu) jeszcze, lub wcale. Najpierw pozbądź się lęków, wycisz, no i uświadom, że tak czy siak jesteś nieśmiertelna. A więc luzik. (dodał peps) Twoje ciało składa się z tysięcy miliardów komórek. Nowotwór może rozwinąć się kiedy tylko jedna z nich zaczyna się mutować i mnożyć, w rezultacie tworząc guz. Nowotwory łagodne są pojedynczymi, chorobowymi guzkami, które stopniowo się rozrastają. Powodują one problemy tylko wtedy, gdy wywierają nacisk na pobliskie tkanki, takie jak mózg. Znacznie bardziej poważne są nowotwory złośliwe, które atakują otaczające je tkanki ciała. Niektóre nowotwory złośliwe rozprzestrzeniają się w organizmie również poprzez krwiobieg: jest to proces zwany przerzutami. Jak więc poczuć, że rozwija się w naszym ciele tylko jedna chorobowa komórka? Kiedy jest czas żeby to cofnąć? Kiedy powinno się pierwszy raz poczuć, że coś jest nie tak? Trudno powiedzieć. W końcu nasze ciało, chociaż zawsze daje znać, że coś jest nie tak, niekiedy wysyła znaki na tyle subtelne, że niemal niezauważalne. W pewnym momencie jednak, często w takim, w którym jeszcze jest czas na przyjęcie tego na zimno, na zmiany, na naturalne metody zupełnie bez napinki (bo, co ważne, naturalna terapia często potrzebuje czasu, który daje alopatyczna chemia, tyle że ta, dając czas, wydziera ciału wszystko dobrego co w nim tkwi i liczy na to, że ciało - idealnie przecież komplementarne - jakoś się ze stratami upora i wróci swoim tempem do harmonii, z nieodzowną pomocą jego posiadacza), nowotwór można wykryć dzięki podszeptom ciała. I nie należy bać się i zwlekać ze sprawdzeniem, powtarzać, że to może nie to. Należy z akceptacją przyjąć, że zawsze jest kilka opcji, a im szybciej się dowiesz, tym lepiej.

Pierwsze, nie zawsze niepokojące, objawy nowotworów

Zmiany skórne

Zmiany na Twojej skórze, które zmieniają rozmiar, kształt lub kolor mogą być objawem nowotworu skóry. Obok zmian skórnych przypominających narośle, guzki czy pieprzyki mogą wystąpić: - punktowo ciemniejsza skóra, - zaczerwienione plamy, - pożółkła skóra i oczy, - swędzenie, - nadmierny wzrost włosów.

Uporczywy kaszel

Jeśli nie palisz, prawdopodobieństwo, że Twój przewlekły kaszel jest objawem nowotworu jest niewielkie: wówczas może on wynikać z infekcji, refluksu lub astmy. Kiedy jednak kaszel nie mija przez dłuższy czas lub kaszlesz z krwią, szczególnie kiedy palisz, koniecznie to zbadaj. Tego typu kaszel może być objawem nowotworu płuc.

Zmiany w piersiach

Większość zmian w piersiach to nie nowotwory, jednak zawsze warto je zbadać. Zwracaj uwagę na guzki, zmiany sutków lub wszelkie wydzieliny, zaczerwienienia i zgrubienia oraz ból w piersiach.

Wzdęcia

Możesz czuć się wzdęta ze względu na swoją dietę, inne choroby, a nawet nadmiar stresu. Kiedy jednak wzdęciu towarzyszy utrata wagi, zmęczenie lub ból dolnej części pleców, sprawdź to, gdyż może być symptomem nowotworu jajników.

Problemy przy oddawaniu moczu

Wielu mężczyzn w pewnym wieku zaczyna mieć problemy z oddawaniem moczu: muszą chodzić do toalety częściej, nie trzymają moczu lub oddają mocz słabym strumieniem. Zazwyczaj są to symptomy powiększonej prostaty, ale mogą dotyczyć także nowotworu prostaty.

Obrzęk węzłów chłonnych

Masz węzły chłonne na szyi, pod pachami i w innych miejscach swojego ciała. Kiedy są opuchnięte zazwyczaj oznacza to infekcję, jednak w ten sposób objawiają się także nowotwory takie jak chłoniak i białaczka. Jeśli Twoje węzły chłonne często są powiększone lub obrzęk nie znika, koniecznie to sprawdź.

Krew w toalecie

Krew w stolcu najczęściej jest wynikiem hemoroidów, jednak warto zbadać się pod kątem nowotworu jelita grubego. Krew w moczu natomiast może być wynikiem infekcji układu moczowego, ale także raka nerki lub pęcherza.

Zmiany w wyglądzie jąder

Grudki i obrzęk na jądrach wymagają natychmiastowej konsultacji zdrowotnej. Te zmiany, najczęściej bezbolesne, mogą być objawem nowotworów.

Problemy z przełykaniem

Powszechnie występujące dolegliwości, takie jak przeziębienie, refluks, a nawet przyjmowanie niektórych leków, mogą być przyczyną problemów z przełykaniem. Jeśli jednak problem nie mija z czasem lub nie towarzyszą mu inne objawy, może być objawem nowotworu przełyku.

Krwawienie z miejsc intymnych

Krwawienie, które nie jest standardowym elementem cyklu miesięcznego kobiety może mieć wiele przyczyn, jak chociażby mięśniaki. Warto skonsultować każde krwawienie między miesiączkami, po współżyciu albo wysiłku fizycznym lub po menopauzie, gdyż może to być objawem nowotworów macicy, szyjki macicy lub pochwy.

Zmiany w jamie ustnej

Od nieprzyjemnego oddechu po rany, większość problemów jamy ustnej wynika z diety lub niedoborów substancji odżywczych. Jeśli jednak te nie goją się, w jamie ustnej pojawiają się guzki lub masz problemy z poruszaniem żuchwą, mogą one być objawem nowotworu jamy ustnej.

Utrata wagi

Niespodziewana utrata wagi może wynikać z chorób tarczycy lub stresu. Kiedy jednak gubisz w krótkim czasie 5-6 kilogramów nie zmieniając nic w swoim trybie życie, zwróć uwagę na swój stan zdrowia. Szybka utrata wagi może wynikać z nowotworów trzustki, żołądka, przełyku, płuc lub innego rodzaju.

Gorączka

Gorączka sama w sobie nie jest niczym złym: to znak, że Twoje ciało zwalcza infekcję. Może to być także skutek uboczny przyjmowania niektórych leków. Kiedy jednak gorączka nie przechodzi przez długi-długi czas, może być ona objawem nowotworów krwi, takich jak białaczka lub chłoniak.

Zgaga lub niestrawność

Zgaga i niestrawność zdarzają się wielu ludziom i często wynikają po prostu z diety lub stresu. Jeśli mimo zmian w stylu życia wciąż nie czujesz się dobrze, jednym z tropów może być nowotwór żołądka. W tym przypadku jednak nie ma powodów do paniki, ponieważ problemy trawienne zazwyczaj mają źródło w niedokwaszeniu lub nadmiernym zakwaszeniu organizmu (uwaga: nie zobojętniaj kwasów żołądkowych), zapaleniu błony śluzowej żołądka i innych dolegliwościach gastrycznych.

Zmęczenie

Wiele rzeczy może przyczynić się do Twojego zmęczenia i większość z nich nie jest poważna. Zmęczenie niczym niespowodowane i trwałe, nawet mimo zdrowego trybu życia, braku niedoborów, odpowiedniej ilości snu i braku stresorów, może być objawem niektórych nowotworów, jak białaczka.

uściski:)

Źródła: cancer.org/cancer/cancer-basics/signs-and-symptoms-of-cancer.html webmd.com/cancer/ss/slideshow-cancer-symptoms-signs whoami.sciencemuseum.org.uk/whoami/findoutmore/yourbody/whatiscancer/howdoescancerbegin
 31
  • Bulinka1112   IP
    A jak naturalnie wziąć się za leczenie raka gardła ?
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 1
    • Saren   IP
      W konkursie na najdłuższy komentarz na blogu to chyba zajmę któreś miejsce na podium hah
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 0
      • Saren   IP
        Cześć Wam. Mam 24 lata i powoli zaczynam ogarniać system (pewnie po tym, co tu napiszę ktoś stwierdzi, że raczej nic nie ogarniam), w czym bardzo pomaga mi Twój blog Pepsi. Chciałabym zapytać o wiele, ale ważne jest dla mnie to by szybko dostać odpowiedź, bo sprawa mnie mocno niepokoi, a jeszcze gdy ten post mi wleciał, to już w ogóle pora w końcu zająć się tematem. Czy jeśli podejrzewam, że z moimi węzłami chłonnymi, gardłem coś jest nie tak (niestety mam takie poczucie od ponad dwóch lat, ale bagatelizowałam to, bo na co dzień jednak czułam się dobrze, no i zawsze były "ważniejsze" rzeczy do roboty, poza tym jestem młoda, więc czego tu się obawiać....) to jakie badanie diagnostyczne zrobić najlepiej? Podejrzewam, że biorezonans? I teraz, gdzieś kiedyś przeczytałam w komentarzach o poleconym miejscu w Warszawie, gdzie można go zrobić, gdyby był mi ktoś w stanie podpowiedzieć byłabym bardzo wdzięczna. Ogólnie nie wiem jak to dobrze opisać ale czasem mam poczucie, jakby coś mi w przełyku tkwiło, często mam obrzmiałe węzły, migdały to już w ogóle i jakieś dziwne zgrubienia na prawym, które mam wrażenie właśnie dotykając ich czasem od dwóch lat, lekko się zwiększyło (to uczucie się zwiększa następnego dnia gdy zabaluję, a więc sporo wypalę w towarzystwie zimnego alko, czego robić już nie zamierzam, ogólnie wtedy ten rejon jest obolały i w sumie nie ma w tym nic dziwnego przy tak durnym postępowaniu, ale to tak czy siak jest dla mnie problem). Tak mniej więcej rok temu podczas usg tarczycy poprosiłam nawet doktorka, by sprawdził, czy oby to zgrubienie nie jest czymś niepokojącym, zbadał i powiedział, że nic tam nie ma, że pewnie to ślinianka, aczkolwiek byłam u niego tylko raz ze względu na dobrą cenę wizyty z usg, a czytając dalej o nim opinie innych zdałam sobie sprawę, że dochtore chyba nie był najlepszym wyborem. Co do gardła, to generalnie jaram fajki od około 7 lat, od jakiegoś roku elektryczne badziewie iquos (podgrzewa zwinięty kawałek tytoniu, rzekomo dużo mniej substancji smolistych, no i nie śmierdzi), 2 razy po 2 miechy przez ostatnie 2 lata udało mi się nie palić w ogóle, ale po tych dwóch miechach coś mi strzela do łba i znów zaczynam, bo ogólnie kocham palić, puszczać dymek i zabawne jest to, że nie mam żadnego kłopotu z rzucaniem, ale wtedy gdy naprawdę tego chce... i tym razem zechcę na dobre, bo przeraziłam się nie na żarty, że w końcu konsekwencje wychodzą. Niejednokrotnie katowałam swój gardziel fajami do tego stopnia że jednego wieczoru wypalałam prawie po paczce, przy konkretnym odurzeniu alkoholem, z którym przy okazji też nie mogłam i nie chciałam się rozstawać i regularnie weekendowo wlewam tego szitu w siebie takie ilości, głównie w postaci wina, że cud w ogóle, że nadal żyję. Nie ma co tu usprawiedliwiać, ale odkąd zaczęłam dorastać mam dużo problemów emocjonalnych, niekończące się analizowanie i stale pracującą głowę (zostawiona przez ojca, żyjąca z okropnie ciężką w charakterze matką, po kilku nieudanych związkach itp. itd) i tak tylko napomknę, by mnie nie omianować totalną kretynką. Natomiast generalnie zdaje mi się że powoli zaczynam się wybudzać, dlatego chcę zacząć od ogarnięcia zdrowia, bo żeby ponaprawiać różne kwestie w moim życiu, czego bardzo chcę, no to muszę... żyć. Dodam jeszcze, że około 2 lata temu skończyłam się leczyć na niedoczynność tarczycy, nie wiem jak to się stało ale, wyleczoną euthyroxem od 17-tego roku życia, więc może ma to też jakieś powiązanie z tym rejonem. Dodatkowo około rok czasu, zazwyczaj z rana po ssaniu oleju koko i czasem w ciągu dnia muszę odksztusić okropną, gęstą wydzielinę o barwach, rzadko przeźroczystych a częściej szaro-zielonawo-żółtawych. Mam to codziennie. No i co też widzę może mieć znaczenie, przez ostatnie pół roku zeszło mi 4-5 kg, to się waha u mnie w zależności od momentu cyklu (z okresem też jest kicha, bolesne, nieregularne itp.) Ale nie mam pojęcia, gdzie wcięło te masę, bo ruszam się mniej więcej cały czas tyle samo, a jakby tkanki tłuszczowej nie jest dużo mniej. Ale zanim mi zeszły te kiklosy, to w miarę lubiłam swoją sylwetkę, nigdy nie byłam bardzo chuda, zawsze odrobinę odstawała oponka, ale w granicach normy. Ogólnie jest sporo historii z moim zdrowiem, ale do tej pory poza tarczycą je olewałam, bo na co dzień dość dobrze się czuję, robię sobie krzywdę tylko w weekendy (walę się w czoło gdy to piszę) a poza tym naprawdę zwracam uwagę, często przesadnie na to żeby o siebie dbać. Teraz z 2-3 razy w tygodniu ze względu na zmienioną pracę biegam lub coś tam sobie ćwiczę, rozciągam się, jem chyba nienajgorzej, około 2 miechy pije 3 szklanki (nie miałam dobrego blendera do zielelni), pieczywa żadnego nie jem, dużo warzyw i owoców, zazwyczaj nieprzetworzone lub bardzo delikatnie, od 4 miechów bez mięcha i w większości bez nabiału, ale z tym zdarza mi się robić ustępstwa. No i mam przed okresem kilk dni mega fazy na żarcie, głównie na transy i cukier, paczka oreo na raz czy słoik nutelli, poprzedzony pizzą cztery sery, nie stanowi dla mnie problemu, byle jeść jeść jeść a żeby nie mieć wyrzutów sumienia i żeby lepiej smakowało poprzedzone jointem. Rzadko, ale jednak miałam takie rytuały. Nie wiem, czy wszystkie te informacje były potrzebne, ale tak to widzę i czuję i tym chciałam się podzielić, mniej więcej przedstawić jak się prowadzę, żeby ewentualnie uzyskać od Was jakąś poradę. I to by było na tyle, długo się czaiłam, żeby w końcu coś wydukać, ale jak zobaczyłam tego posta... Przypadek? Nie sądzę....
        Z góry dzięki za odpowiedź, ściskam, S.
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 2
        • Agnieszka   IP
          No a CRP nie jest miernikiem?
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 1
          • Dorota   IP
            Jakie jeszcze badania powinnam wykonać aby rozwiać wątpliwości.Żadnych dolegliwości że strony pęcherza nie posiadam.Mam stwierdzoną wielotorbielowosc nerek a w prawej torbiel dosyć duża. Czy ta dolegliwość może być przyczyną.
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także