O co naprawdę chodzi z tym matrixem farmaceutyczno-medycznym?
  • Horry PorttierAutor:Horry Porttier

O co naprawdę chodzi z tym matrixem farmaceutyczno-medycznym?

Dodano: 18

I dlaczego teraz w szpitalu może legalnie pojawić się ksiądz dobrodziej?

Kompleks medyczno farmaceutyczny, czyli matrix legalnie może atakować naturalne metody leczenia. Ma na to absolutne przyzwolenie swoich popleczników podwieszonych pod wahadło destrukcji na całego. W systemie kapitalistycznym obowiązkiem korporacji jest maksymalizowanie zysków poprzez wyeliminowanie konkurencji i generowanie stałego dopływu pacjentów z przewlekłymi chorobami, którzy mogą być faszerowani jak największą ilością leków w możliwie najdłuższym czasie. Można zadać sobie pytanie, dlaczego inne wahadła, jak rządy i polityka również wspierają to wahadło matrixu przeciwko medycynie naturalnej? Chociaż teoretycznie powinny być bezstronne i zapewniać najlepsze warunki dla swojej ludności. Odpowiedź jest zawarta już w tym pytaniu, bo to także są wahadła matrixu. Mogą ze sobą nierozumnie walczyć, ale gdy mają wspólne interesy, broń zostaje natenczas zawieszona.
Przemysł farmaceutyczny opłaca i ma wielkie wpływy na edukację medyczną, co sprawia, że automatycznie powstaje sztab nowych urzędników z nałożonymi przekonaniami, przesiąkniętych myśleniem farmaceutycznym, na czele z uprzedzeniami do medycyny naturalnej. Są też inne narzędzia, jak przekupstwo i nagradzanie pewnych zachowań promatrixowych.

Nie chodzi o to, żeby walczyć i nienawidzić, wręcz przeciwnie.

Nie walczyć i kochać jest najlepiej, gdyż chodzi o przebudzenie na każdym etapie. Jednak po prostu takie rzeczy mogą mieć miejsce, a Ty masz wolną wolę. Wiele terapii alopatycznych bywa bardzo pomocnych, ale przy chorobach przewlekłych, gdy mogą zarobić najwięcej, bo leczenie jest spektakularnie drogie, począwszy od statyn, potem operacji, a skończywszy na kolejnych wlewach z chemią, no i trwa to leczenie bardzo długo, często do odłożenia widelca przez pacjenta, dobrze byłoby jakoś się temu wcześniej wywinąć prawdziwą profilaktyką. Bo potem, te nerwy, presja, i nie zawsze człowiek podejmie słuszną decyzję, chociaż ma wolną wolę. Jakby o tym nie wiedział.

Celowe uprzedzenia do terapii naturalnych

Jest zwyczaj, że każdy sukces, co do naturalnego środka lub sposobu leczenia raka jest szybko zakazany odgórnie przez służby zdrowia. Nie wolno nawet wspomnieć w szpitalu o leczeniu dietą.  Przemysł farmaceutyczny finansuje yyy ... badania na temat swoich środków rażenia. Zapytałbyś rano swojej prawej ręki z zaznaczeniem, że prosisz o największy obiektywizm, jaką karę wymierzyć dla odmiany perfidnej lewej ręce za popełnione zło? Na świadka wzięłabyś dowolne (własne) kolano, czy tę zgrabniejszą łydkę i już wkrótce mogłabyś się spodziewać bezstronnego werdyktu? Sprawiedliwość. Sądzony jest Walet Kier oskarżony o kradzież ciastek. Ławnikami są jaszczurka Bill i prosiaki XYZ, sędzią Król Kier, a woźnym sądowym Biały Królik. Pierwszym świadkiem jest Kapelusznik, który nic nie wie. Ściąć go. Następnie zeznaje Kucharka. Jedną z metod coraz częściej wykorzystywaną jest "przeprowadzanie badań" na temat naturalnych metod, czy środków leczenia, i ogłaszanie na Forum Romanum, czyli w popularnych magazynach, że są niby nieskuteczne, ba, ale to pikuś, bo są podobno jeszcze do tego, bardzo niebezpieczne. Szczególnie te większe ilości witamin.   Takie wieści oczywiście mają wpływ na ogół społeczeństwa i zaczyna się nagonka popleczników wahadeł, na naturę. I to jest śmieszne, bo rosło sobie drzewo na świecie zwane lipa, sosna pinia, oliwka, czy baobab, i od zawsze miało w sobie magiczne, a raczej zwyczajne i naturalne zdolności  leczące wiele schorzeń. A tu nagle okazuje się, że to przesyf, ciemnota, gusła i zabobony. I doszło do tego, że nad Morzem Śródziemnym, czy w środkowej Afryce wolą Bajer Aspirynę,  obecnie do tego wszystkiego właścicielkę raka Randapa. 

Jak tak, to dlaczego matrix medyczny wpuścił księży do szpitali?

To proste, matrix religijny z farmaceutyczno-medycznym ma sporo wspólnych celów. Narzucenie wyznawcom, wiary w jedno życie sprawia, że ludzie nie rozumiejąc po co znaleźli się w tej grze za wszelką cenę chcą walczyć, albo oddać się w cudze ręce. Obie postawy świadczą o niezrozumieniu kim jesteśmy i jakie są możliwości naszej świadomości. Każdy z nas będąc częścią wyższego systemu świadomości może tak naprawdę sam zdziałać bardzo dużo, ale do tego potrzebuje chociaż źdźbło przebudzenia. I chociaż źdźbło czystej myśli, nieskażonej programem ego, czyli matrixowego zapętlenia. Przebudzenie to brak strachu i przekonań, koniec więc z karmieniem matrixu. Czy matrix byłby skłonny dopuścić do tego, żebyś zaprzestała karmienia go? Nigdy w życiu. Zrobi wiele, żebyś swoimi emocjami strachu wzmocnionego zatrutym ciałem, była nieustającym dostawcą przepysznej energii. Jako świadomość obdarzona wolną wolą, będąca częścią wyższego systemu świadomości, nazwijmy go umownie Bogiem, jesteś w stanie kreować własną rzeczywistość świadomie, ponieważ każdy otrzymuje to, co myśli. To myśl ma moc sprawczą, tyle, że w systemie 3D (wysokiej gęstości materii, tak czy siak opisanej wirtualnym zapisem, zerami i jedynkami) dzieje się to zdecydowanie wolniej niż w przestrzeni 4, 5, czy wyższej D.

Żeby jednak dotrzeć do siebie, trzeba wcześniej zrozumieć jak to wszystko działa, ale po drodze natrafisz na matrix, który ma zupełnie inny cel niż Ty. Czasami można się trochę podwieźć na wahadle farmaceutycznym, medycznym, korporacyjnym, religijnym, bankowym, nie wyrzucajmyż dziecka z kąpielą, ale jak w porę nie zeskoczysz na swoją drogę, to idziesz na pożarcie. Wszyscy zwolennicy kuracji dragami są podpięci do wahadeł destrukcji, albo nieświadomie, albo jako ich twórcy sami rozhuśtują popleczników. Jednak na końcu tylko wahadło będzie żarło, reszta jest mięsem armatnim. 30 lat temu dwukrotny noblista Linus Pauling wykazał, że wysokie dawki witaminy C są korzystne w leczeniu raka. To oczywiście musiało zostać obalone przez matrix medyczny, gdyż bezpośrednio uderzało w ogromne ilości zwolenników, którzy mogliby zostać dość szybko wyleczeni byle czym, czyli niepatentowalnym badziewiem. Tymczasem nie tak dawno naukowcy z uniwersytetu Johns Hopkins udowodnili właśnie naukowo, badawczo, klinicznie, czyli tak jak matrix wymaga, że Linus Pauling oczywiście miał rację. Ponadto popularna gazeta, żurnal medycyny ortomolekularnej (to jest coś takiego, że pokarm Cię leczy, bo jak wiesz, leczy) opublikowała właśnie randomizowane badanie kliniczne z podwójnie ślepą próbą, dowodzące, ze ludzie HIV-dodatni jedynie za pomocą właściwej diety (superfoods, minerały, witaminy) mogą zastopować rozwinięcie się AIDS.

Tak naprawdę takie badania stanowią poważne zagrożenie dla kompleksu medyczno- farmaceutycznego i to jest powodem, że niespecjalnie się o tym mówi. Ja przeczytałem o tym w oświadczeniach Waltera Lasta, o którego naturalnych metodach leczenia chorób przewlekłych jest sporo na tym blogu.  Przypominam więc pięciodniowe oczyszczanie jelit z Candidy za pomocą psyllium husk, czyli babki płesznik. Naturalne metody leczenia niektórych raków są tak dobre, że się to po prostu musi ukrywać, bo wahadła muszą żreć. One nie są ani dobre, ani złe, tylko po prostu bardzo głodne. Mam teraz na myśli czerniaka.

Medycyno naturalna przybądź nam na ratunek?

Medycyna naturalna mogłaby wyeliminować, na już, kilka bardzo przewlekłych i nieprzyjemnych chorób, ale trzebaby sypnąć na to trochę kasy (randomizowane badania kliniczne z podwójnie ślepą próbą, bo tylko takie się liczą w Lancecie, takie poważne pisemko, co mówi wszystkim co i jak). Ale Trzeba by przestać dofinansowywać przez matrix polityczny/rządzący/bankierski matrixu farmaceutycznego. Dupa zbita, właściwie rzecz niewykonalna. Zakazać firmom farmaceutycznym finansowania badań i sponsorowania akademii medycznych. Kapusta i kwas, niewykonalne.

Pozwolić ludziom wybierać i dać szansę naturalnego leczenia w placówkach publicznych. Totalna kiszka, do tego nielogiczna, coś co jest wyklęte i zakazane nie może być brane pod uwagę przetargową.

Dlatego olej tę utopię i z uśmiechem na ustach, powiedz wszystkim TAK.

Tak dochtore, tak medyku, tak alopatu, tak farmaceutu, tak watykanu, tak bankieru, dajcie mi to, co macie najlepszego natenczas na moje zrozumienie istoty, na mój stopień  wkręcenia się w tę grę, dajcie coś na przeczekanie, a następnie bardzo grzecznie, na tak Wam podziękuję i wejdę własnymi drzwiami, i pomaszeruję własną drogą do własnego celu. I zrobię to lewą nogą do lusterka, gdyż jestem świadomością z własną wolą, częścią wyższego systemu świadomości, który może absolutnie wszystko. A teraz, to sobie robię tylko ten pierwszy krok ze skrzyżowania.

Na zawsze Twój, na wpół przebudzony, na wpół wciśnięty w pijamę i pierzynę Horry Porttier

 18
  • Jol   IP
    A jak dochtore zaczyna się budzić??
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 1
    • jagatoja   IP
      Ale las <3 alejka do shinrin yoku! Jak tam musi pachnieć!
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 0
      • empi   IP
        Powiedzcie mi, co to znaczy to powiedzenie "lewą nogą do lusterka"?
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 1
        • Hmmm...   IP
          A kto to ten Horry Porttier? Bo jakoś tak mnie zaintrygował...?
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 2
          • Iwona   IP
            Pepsi czy pojawi się witamina K2 w dawce 100μg, ta nowa ma 200μg, a chciałabym zażywać 100μg?
            Pozdrawiam i  dziękuję
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także