Chemioterapia uśmierca rocznie więcej osób niż sam rak
  • Horry PorttierAutor:Horry Porttier

Chemioterapia uśmierca rocznie więcej osób niż sam rak

Dodano: 7

Wpis dołujący, więc przeczytaj go w tym roku, albo wcale. Właśnie dlatego śpieszę się z tym wpisem chcąc aby został w starym roku, bo chociaż wyliczanie dat jest rzeczą umowną, ale ego potrzebuje oczyszczającego powiewu nowego roku, jak awatar powietrza.

A więc chemioterapia uśmierca rocznie więcej osób niż sam rak.

Czy to zdanie jest statystycznie prawdziwe? Czy też powstało na potrzeby naturopatów, teorii spiskowych i całego ruchu oporu, który musi podkręcać hasła, aby dotarły do współczesnych. Może jednak jest to wyssana z palca nieprawda? Jakakolwiek walka, straszenie ludzi, chęć przeciągnięcia ich na drugą, jedynie słuszną stronę, jest takim samym bujaniem wahadła destrukcji jak i działania strony przeciwnej. To są inne cele, inne drogi, z pewnością nie Twoje, bowiem żadne wahadło nie ma na celu zadowolenia swojego poplecznika. Miej tego jasność. W Stanach usunięto z programów nauczania studentów medycyny pakiet wiedzy o wpływie pokarmu na zdrowie i życie. Ta sytuacja miała miejsce prawie 100 lat temu. Za to zapieczętowano decyzje o wspieraniu pacjentów sztucznymi dodatkami z tablicy Mendelejewa. Udostępniono cały zestaw w trosce o dobrostan cierpiącego na coś klienta. A najlepszy klient to ten, który zawsze wraca. Doprawiono to wszystko przetworzoną żywnością z wszelkimi możliwymi "polepszaczami", szczyptą (potężną) szczepień, chemioterapią, a do ognia dolano GMO. Podliczono zyski i straty, następnie otrzymano dwie wiadomości: złą i złą.

Zacznijmy od złej

W latach 2001-2019 zliczono 20 milionów zgonów spowodowanych chemioterapią. Tą samą której celem było wykurowanie z raka.

Dodajmy drugą wiadomość (złą)

Tych, którzy nie zdążyli albo nie wiedzieli lub się nie zdecydowali, lub nie chcieli chemioterapią kurować swojego raka, umarło co roku 750 000.

Czy w takim razie ta antynowotworowa terapia jest anty czy nowo-tworowa?

Jak to możliwe, że stosowanie terapii, która ma z choroby wyprowadzać powoduje poważne pogorszenie zdrowia. Jeszcze raz, matematyka nie kłamie, niezależnie od tego co liczysz.

Ponad milion ludzi umiera przez chemiotrerapię rocznie, z powodu raka 750.000

Jeśli przyjrzymy się dokładnie krótko i długoterminowym efektom ubocznym stosowania chemioterapii można rozpracować temat w podobny sposób jak moralny dylemat. Pewne kwestie po prostu warto mieć przemyślane zawczasu.

Efekty uboczne chemioterapii...

Większość osób gdy słyszy słowo chemioterapia, w pierwszej kolejności widzi oczyma wyobraźni wypadające włosy i mdłości, a to jest tylko tyci wierzchołek góry lodowej. Według sondaży w Stanach podobno aż 75% onkologów nie wzięłoby chemii nawet pod rozwagę gdyby problem dotyczył ich samych lub ich bliskich. Specjaliści zalecający chemio i radioterapię mają świadomość i wiedzę, że niszczą one układ odpornościowy, a nawet mogą powodować rozwój nowego nowotworu w innych częściach ciała. Średni wskaźnik sukcesu w zwalczaniu raka to około 3%.

Lista z najważniejszymi efektami ubocznymi zastosowania  chemioterapii

Im bardziej będziesz się zagłębiać, tym bliżęj dotrzesz do punktów o których się w ogóle nie mówi. Zupełnie jak wtedy, gdy wstrzykują szczepionki lub zapisują leki.

Z drugiej strony jakaś ilość ludzi, dzięki chemioterapii (szczególnie pierwsza ma najskuteczniejsze na nowotwór działanie) otrzymuje czas, dzięki czemu też szansę na nowe życie. Należy spokojnie więc rozpatrzyć jak najwięcej opcji i wykorzystać okres, gdy guz się zmniejsza, na zmianę stylu życia, niekiedy myślenia.

Po niektórych rodzajach chemii (niekoniecznie po tej przepisywanej na raka jelita grubego) wypadają wszystkie włosy łącznie z rzęsami. Ich odrastanie może powodować dyskomfort i problemy ze spaniem. Nudności, wymioty i biegunka. Są na to sposoby, w tym zapisywanie przez medycznych specjalistów, nietestowanych, eksperymentalnych leków anty-chemo i anty-lękowych. Te same leki mogą powodować skurcze mięśni i zaburzenia rytmu serca. Specjaliści oczywiście zalecają unikanie GMO, przetworzonej żywności, azotanów, sztucznych substancji słodzących, oleju rzepakowego, BPA, benzoesanu sodu, czy mnóstwa innych znanych czynników rakotwórczych występujących w żywności. Niestety to wszystko jest zawarte w jedzeniu ze szpitalnych stołówek. Nie ma niczego ważniejszego niż czysta woda. W końcu w orgaznizmie jest jej najwięcej. Tym bardziej, że chemioterapia powoduje odwodnienie, a napędza stan zapalny, czyli paradoksalnie punkt wyjścia dla zaburzeń i chorób, w tym raka. Czym pojeni są pacjenci? Wodą z kranu chlorem, fluorem i innymi. Substancje wykorzystywane w chemioterapii często powodują neuropatię obwodową (uszkodzenie nerwów obwodowych), które odczuwa się jako kłucie i pieczenie w stopach i dłoniach. Zniszczenie krwinek białych jest powszechne przy chemioterapii. I zostawia się organizm człowieka w stanie otwarcia na inne infekcje i choroby zakaźne. W tym z powszechnym w szpitalach gronkowcem złocistym, opornym na antybiotyki.

Uszkodzenie krwinek czerwonych, prowadzi do niedokrwistości i prostą drogą do anemii. Objawia się kołotaniem serca, zadyszką i skrajnym zmęczeniem. Wtedy nadchodzi opcja na transfuzję krwi, co nie jest bezpieczne.

Chemioterapia prowadzi do nieznośnego bólu w kościach i utraty ich gęstości (osteoporozy)

Uszkodzenie serca w dużym stopniu jest też powszechne. Jest opcja z utratą słuchu, smaku, zapachu i wzroku. Uszkodzenia zębów przy chemioterapii to codzienność. Praktycznie w ogóle nie sygnalizowana przez zlecających zabieg. Chemioterapia jest niebezpieczna i właśnie rakotwórcza, gdyż sama w sobie jest kancerogenna, często powodując pojawienie się nowych nowotworów rozprzestrzenionych na inne organy.

Ma ktoś pomysł jakim sposobem zyskało to miano „leku” i znamiona legalu?

Na zawsze Twój Horry Porttier

 7
  • KasiaM   IP
    Horry pokazał ptaszka! :)
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • KasiaM   IP
      I Horry super wpis. Az szkoda, ze nie dłuższy. Pozdrawiam.
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 0
      • KasiaM   IP
        To (prawie wszystko) wiem. Oraz to że w przypadku diagnozy nie ma paniki bo na decyzję o sposobie leczenia jest czas. Rak nie zabija od razu! Z rakiem prostaty można zyc 15-20 lat, co z nieskrywaną niechęcią musiał przyznać urolog mojego ojca, z ktorym wraz z ojcem udalam się na rozmowę w sześć par oczu. Ojciec nie przyjął naswietlan, gdy mu przeczytalam listę mozliwych skutkow ubocznych. Powiedzialam: teraz masz szerszy obraz wiec sam zdecyduj! Zmarł 10 lat później z innych przyczyn. A moja mama zaufala lekarzom i to tez była jej decyzja. Miala pirzadne zapalenie płuc Lekarka po rozmowie ze mną przyznała ze obraz jest jak przy nowotworze bo jest woda w plucu. Mama zmarla bo wysiadla jej watroba w czasie leczenia chemią. Gdy mnie jakiś lekarz pyta w wywiadzie, na co zmarła Mowie ze po leczeniu chemia, nie ze zabil ją rak, bo to nieprawda! Lekarz z pogotowia, ktory podał jej w domu ostatnią kroplówkę zapytał " A czy nie dało się inaczej (leczyć) ?"
        Ludzie dowiadują się, że żyją z jakimś rakiem wiele lat i nagle panika. Po co?...
        Ja mam guzki w piersiach i tez czesto slysze: prosze z tym szybko na biopsje bo z tego może być rak! Ja -podobnie jak moi rodzice- podjelam SWOJĄ decyzję. Szkoda, że nie wszyscy mają ten wybór...
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 0
        • Teśka   IP
          No, powiem Ci Horry, że dzisiaj jesteś gościem w moim guście... :)))
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 0
          • Eli   IP
            Zestarzales sie Horry ale fajnie :)
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także