Toczeń. Co mają z nim wspólnego Twoje jelita?
  • Emanuela UrticaAutor:Emanuela Urtica

Toczeń. Co mają z nim wspólnego Twoje jelita?

Dodano: 10
detox/ pepsieliot.com
detox/ pepsieliot.com
Jak wzmocnić florę bakteryjną jelit?
 

Toczeń jest chorobą autoimmunologiczną, którą charakteryzują objawy takie jak zmęczenie, ból stawów i rumień na twarzy przypominający motyla. Obecnie nie ma skutecznego lekarstwa na toczeń, w przebiegu którego układ odpornościowy, zamiast wspierać organizm w walce z chorobą, atakuje go. Toczeń w skutkach może być fatalny i prowadzić do uszkodzenia nerek, płuc i serca, a w krytycznych przypadkach do śmierci.

Przyczyny choroby

Nie określono jednoznacznie źródła choroby. Prawdopodobnie wynika ona ze specyficznego zapisu w genach. Ów zapis można aktywować z pomocą różnych bodźców. Wyróżnia się wśród nich między innymi nadmierne stosowanie niektórych leków (w tym tych na arytmię, mówi się także o antykoncepcji hormonalnej) i przewlekłe infekcje wirusowe. Ponieważ jednak poszukiwanie etiologii zjawiska ma nadal sporo niewiadomych, bardzo istotnym jest jedno z najnowszych badań. Wykazuje ono powiązanie pomiędzy tą chorobą autoimmunologiczną a florą bakteryjną jelit. Badanie, które zostało przedstawione przez badaczy z Uniwersytetu Nowojorskiego i opublikowane w magazynie naukowym Rheumatic Diseases, sprawdzało i porównywało bakterie jelitowe 61 kobiet z toczniem z bakteriami jelitowymi 17 kobiet w podobnym wieku i o podobnych warunkach, które były całkiem zdrowe. Badanie wykazało u chorych kobiet zwiększone występowanie bakterii Ruminococcus gnavus w kale. Jak dużo więcej? Zgodnie z wynikami niemal 5 razy więcej! Poprzednie badania powiązały już wcześniej schorzenia takie jak zespół jelita drażliwego, choroba Alzheimera i artretyzm z równowagą flory bakteryjnej. Jest to jednak pierwsze tego typu odkrycie w przypadku tocznia.

Dlaczego to takie ważne?

To wielka sprawa! Wraz z chronicznym zmęczeniem i fibromyalgią, poza stwierdzeniem, że istnieje genetyczny komponent choroby, nadal nie wiemy co dokładnie powoduje toczeń. Wyniki tego badania udowadniają, że istnieje czynnik środowiskowy, który może prowadzić do choroby. Co więcej, może on odgrywać większą rolę niż kwestie genetyczne.

O co więc chodzi z R. gnavus?

Dlaczego ta bakteria ma tak negatywny wpływ na zdrowie? Wciąż trzeba się wiele nauczyć. Zgodnie z tym co mówią naukowcy, obecność tej bakterii i fakt, że może przeciekać przez wyściółkę jelit, może być wyzwalaczem reakcji układu odpornościowego. Wzrost poziomu bakterii można powiązać także z zaognieniem się choroby. Potwierdza to wykrycie we krwi badanych przeciwciał, których celem jest zwalczanie tych bakterii. Jak powiedział jeden z naukowców przeprowadzających badanie, immunolog Gregg Silverman:Nasze badanie silnie sugeruje, że nierównowaga bakteryjna pacjentów może prowadzić to tocznia i być powiązana z epizodami zaostrzenia się choroby. Wiedza zdobyta w tym badaniu może okazać się pomocna we wcześniejszym diagnozowaniu choroby. Zgodnie z tym co powiedział Silverman, pewnego dnia prawdopodbnie będziemy leczyć toczeń z pomocą probiotyków i prebiotyków, odpowiedniej diety oraz metod takich jak przeszczep kału.

Dieta

Pierwszą rzeczą jaką powinno się zrobić dla swojej mikroflory jest dieta. Właściwie już 3 dni wystarczają aby dokonały się ogromne zmiany! Dieta ma wpływ na cały dobrostan Twojego organizmu. Czas życia drobnoustroju może wynosić tak niewiele jak 20 minut, więc mnóstwo może się wydarzyć w 72 godziny! Zasada trzech dni oczyszczania wynika z przełomowego badania opublikowanego w magazynie Nature, które wykazało, że po drastycznej zmianie diety trzeciego dnia doszło do ogromnych zmian w rodzaju i ilości bakterii w układzie pokarmowym. Nie były to subtelne zmiany! Dostrzeżono nie tylko różnicę w typach i ilości bakterii jelitowych, ale także w typach genów, które wyrażały. W tym samym badaniu zauważono także, że dobre bakterie pochodzące z jedzenia (pełnowartościowego i uzdrawiającego jak na przykład fermentowany pokarm) były zaskakująco odporne, przez co w doskonałym stanie mogły dotrzeć do jelit i wpłynąć na ich mikrobiom.

Probiotyki i prebiotyki

Probiotyki to żywe kultury bakterii mające pozytywny wpływ na przewód pokarmowy, odporność i florę fizjologiczną. Zresztą wystarcza spojrzeć na tłumaczenie ich nazwy: z greki pro bios oznacza „dla życia”. Te nadzwyczajne komensalne mikroorganizmy, które ilością przewyższają nasze komórki organizmu, według niektórych szacunków w proporcji nawet 10 do 1, mają również zdolność rozkładania wysoce toksycznych chemikaliów, przed którymi organizm nie potrafi się obronić. Nie zapomnij też o prebiotykach! Prebiotyk to nic innego jak roślinny błonnik, który z łatwością przedostaje się niestrawiony przez żołądek. Dzięki temu staje się pożywką dla dobrych bakterii w jelitach. Razem z probiotykiem jedz więc prebiotyki babkę płesznik, czyli psyllium huskbiałko konopne, siemię lniane albo doskonały pomysł, brokuły. Możesz też śmiało jako prebiotyki spożywać mikroalgi, czyli pokarmy takie jak spirulina, czy chlorella, które wykazują działanie prebiotyczne.

Brokuły

Brokuły są niezwykle korzystne dla zdrowia jelit. I chociaż inne warzywa krzyżowe można zastąpić, te są absolutnie wyjątkowe. Stanowią one źródło roślinnego błonnika, który stanowi pokarm dla dobrych bakterii układu pokarmowego. Dodatkowo brokuły zawierają sulforafan, którym ma prozdrowotne, przeciwnowotworowe działanie.

Fermentowane pokarmy

Fermentowane pokarmy to absolutna konieczność kiedy chcemy odbudować i utrzymać zdrowy układ pokarmowy. Są one niczym innym jak naturalnymi probiotykami. Liczne badania wykazały, że bakterie probiotyczne oparte na żywności są wyjątkowo odporne i nie ulegają degradacji przed czasem dotarcia do okrężnicy. Jedz kiszonki wszelkiej maści, pikle i kimchi, pij kombuchę, ocety owocowe, zakwas buraczany i kefir, w tym kefir kokosowy i wodny.

Przyprawy

Kurkuma, kumin, cynamon, czy chociażby szafran, działają przeciwzapalnie i wspierają trawienie. To niezwykle istotne kiedy chcemy szybko i skutecznie zregenerować organizm.

uściski:)

Źródła:  eurekalert.org/pub_releases/2019-02/nlh-lsl021319.php ard.bmj.com/content/early/2019/02/16/annrheumdis-2018-214856
 10
  • Sylwia   IP
    Pepsi, biorę niacynę przy moich rękach i depresji tężyczkową, jestem przy 600 mg i jeśli biorę choć 25 mg więcej to już jest źle. Jestem w mega plamach, które swędzą! Jeśli jestem na dawce 3 x200 mg, to jest ok. Czy tzn. że organizm nie chce więcej niacyny i nie katować go wyższymi dawkami? Poradź coś.
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 1
    • Sylwia   IP
      Nogi moczymy codziennie w chlorku magnezu?
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 1
      • Sylwia   IP
        Pepsi, jabłczan magnezu piłam od lat, Wyczytałam o nim u Ciebie - piłam jako drugą szklankę. Niacynę też kupowałam u Ciebie i doszłam do 1500 mg, ale po 2 mies.przestałam, bo naturopatka twierdziła, że się nią przesyciłam i nie potrzebuję jej. To był błąd, dlatego wróciłam do niej. B12 wzięłam dopiero drugą. Od kilku dni mam mocno pokręcony magnez doustny na 500 mg i chyba jest lepiej, nie trzęsie tak. Czy nogi moczyć w chlorku codziennie, ile go wsypywać do miski? Na nerwy, lęki piję znowu niacynę, olej cbd i duuuużo ziół przeciwlękowych. Mam jakiś antydepresant, niewielką dawkę, ale jednak i chcę z niego zejść. Czy moje rozumowanie do radzenia sobie z tężyczka jest OK, jak myślisz? Podpowiedz, bo od lekarzy pomocy, wlewów nie dostanę. Po latach leczenia depresji sama wpadłam na to, że może to nie depresja, a coś innego. Do tego lekarze sami nie doszli?
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 1
        • Anna   IP
          Nie rozumiem tego co napisałaś o fibroymalgi ten temat mnie interesuje gdyż myśle Ze właśnie na nią cierpię. Jeśli możesz coś na ten temat więcej napisać będę wdzięczna
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 1
          • Sylwia   IP
            Pepsi, pytałam Cię o moją tężyczkę utajoną, którą właśnie zdiagnozowała próbą tężyczkową. Proponowałaś wlewy magnezowe - byłam od tego czasu u 2 neurologów, ale żaden nie jest skłonny mi ich zrobić. Zalecili magnez forte z Wit. B6 (500 mg podzielonych na dzień), b12 (500 mg) i potas (600 mg) te co drugi dzień. Do tego lek przeciwlękowych. Poleć dobry mg. Ja ostatnie 225 mg na noc biorę w formie jabłczanu mg i chcę moczyć nogi w chlorku mg. Sama biorę b3 na lęki -teraz 600 mg, olej cbd i piję mieszanki ziołowe na uspokojenie. Co o tym myślisz?
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także