Jeden skuteczny sposób na bulimię, wilczy apetyt i pozbycie się nadwagi
  • Pepsi EliotAutor:Pepsi Eliot

Jeden skuteczny sposób na bulimię, wilczy apetyt i pozbycie się nadwagi

Dodano: 27
Kompulsywne jedzenie, wilczy apetyt, przejadanie się i prowokowanie wymiotów, nałogowe jedzenie, żarcie transowe, nadwaga, otyłość brzuszna, zęby zniszczone kwasem żołądkowym, anoreksja, jednym słowem zaburzenia odżywiania.

Słyszał kto, widział kto?

W pewnych sprawach intymnych, jak kompulsywne jedzenie czasami lepiej się poradzić cudaka, niż psychologe. Dobrze więc, że wciąż otrzymuję zapytania w sprawie napadów ładowania energii bez umiaru. Tycia z powodu ogromnego przeżerania się, a niekiedy nie tycia, gdy kompulsjom towarzyszy szybkie zwracanie jedzenia. Jak zwał, tak zwał, są to zaburzenia odżywiania typu bulimia nervosa. Psychologe marnuje Twój cenny czas, który mogłabyś przeznaczyć na skombinowanie tony szamy i wygospodarowania na to wieczoru w samotności, bo tak jest najmilej uprawiać tę kompulsję, wypytując Cię, czy kiedykolwiek czułaś, że Twoje nawyki żywieniowe są poza Twoją kontrolą? Oraz, czy czujesz się winna po spożyciu dużych posiłków? No i rutynowe, czy jesteś w stanie przestać jeść, mimo że nie jesteś zadowolona z tego co robisz i widzisz? A przecież jakbyś potrafiła, to by Cię u psychologe nie było. Bo tak naprawdę wszystko już wiesz o bulimii. Wiesz, że szamanie bardzo dużych ilości szamy bez kontroli sprawia, że czujesz się z tym fatalnie.  Wiesz dobrze, co to znaczy jeść i nie móc przestać pomimo absolutnej sytości, gdy masz już wszystko w przełyku, a wciąż kontynuujesz. Umiesz być głodna, w tym bardzo głodna, to jest nawet dla Ciebie miłe uczucie, ale podczas napadu wilczego apetytu przerwanie kompulsji w rozsądnym momencie,  jest ponad Twoje możliwości. Jakbyś umiała nie nazywałabyś się bulimiczką. Możesz sobie myśleć, że zmniejszenie masy ciała jest rzeczą dobrą i najlepszą, którą musisz zrobić, ale to nieprawda. Nawet jeśli po diecie schudniesz, to i tak Twój nawyk, czyli niepohamowany apetyt wróci wraz z nowymi kilogramami. Będziesz może nawet jeszcze grubsza. Powiało matrixowym optymizmem? Wiem, że jesz, aby poprawić swoje samopoczucie. Albo, że w dzieciństwie byłaś nagradzana za dobre stopnie pączkami. Może ojciec stawiał Ci przykład Twojej chudej koleżanki do tego najlepszej z badmintona i zwisania z trzepaka. Owszem, było trochę niesprawiedliwości w Twoim życiu i strachu. I przyjemnie było zjeść 11 ciepłych lodów i popić litrem pepsi (sorki). Ale grzebanie w przeszłości nie przynosi niczego dobrego, jest depresyjne i niskowibracyjne. Teraz za to lecisz do lodówki, gdy tylko pojawiają się jakieś emocje. A pojawiają się, bo tak działa matrix, lęk i przekonania towarzyszą śpiącym przez cały czas, pobudzając Cię do ekscytacji. Teraz cokolwiek może zakończyć się wielkim obżarstwem, nawet kupienie mopa na parę. To jest pętla, zapętla Cię i już. To jest nałóg, a nałóg musi sam odpaść w momencie gdy go puścisz. Nie można oczekiwać, że odpadnie, gdy go kurczowo trzymasz za szyję. Zaraz złapałabyś się czego innego. To z tego powodu bulimiczka wpada w anoreksję.
Walka z bulimią, kompulsywnym jedzeniem zupełnie nie ma sensu. Przecież nikt Cię nie zaatakował, a pozostając długo w stanie walki, wysoki poziom Twoich hormonów stresu ściąga Cię ku niskim wibracjom. A w tym stanie, możesz już tylko ponownie się obeżreć. Rozwiązaniem jak zwykle, jest wyjście od akceptacji. Ale jak się podoba, gdy nie podoba się? Po prostu mówisz "tak" temu co widzisz, skoro to jest, nie ma innego wyjścia niż się na to zgodzić. Taka logika. A więc nie walczysz, tylko kiwasz głową w pionie, podnosząc brwi narysowane od szklanki, na "tak". Po czym ruszasz ze skrzyżowania stosując absolutnie najlepszą dietę, w tym dla jedzących kompulsywnie bulimiczek idealną, czyli program "jem i chudnę z przerywanym postem"  Jest to dieta, którą dopracowałam, na podstawie badań klinicznych, w ciągu ostatnich kilku lat, będąca połączeniem najbardziej prozdrowotnych trendów pozwalających przenieść awatara na tryb spalania tłuszczu. Jest tak potężnym narzędziem, że słowo dieta samo z siebie zamienia się w styl życia. Tak po prostu należałoby żyć, żeby uporać się z kompulsywnym jedzeniem, bulimią, nawarstwionym tłuszczem, efektem jo-jo, oraz bezsilnością i rozpaczą z powodu silnego uzależnienia od jedzenia.

https://youtu.be/xOMgkpoHmYI

Ten filmik też sporo wyjaśnia:)

owocek

 27

Czytaj także