Koronawirus może uszkodzić też układ nerwowy. Co należałoby wiedzieć?
  • Emanuela UrticaAutorka:Emanuela Urtica

Koronawirus może uszkodzić też układ nerwowy. Co należałoby wiedzieć?

Dodano: 23
covid-19
covid-19 / Źródło: Pixabay / cromaconceptovisual
Podejrzenia dotyczące wpływu koronawirusa u niektórych pacjentów na układ nerwowy potwierdziły się. Co to oznacza? Tekst nie ma na celu wzbudzania strachu, traktuj go poglądowo.

Pojawiały się ostatnio doniesienia o tym, że wirus w koronie może wywołać objawy niepodobne grypie i niepochodzące ze strony układu oddechowego. Ta rozszerzająca się kategoria symptomów zaczęła oczywiście wywoływać niepokój. A jak coś wywołuje niepokój, to wiadomo, że najlepiej to oswoić i nazwać, tak żeby nie było wątpliwości z jakim potworem ma się do czynienia. Wtedy strach przed nim zaczyna się rozpływać.

Otóż okazuje się, że koronawirus może wywołać uszkodzenia układu nerwowego. Potwierdzili to między innymi badacze z Uniwersytetu Huanzhong w Wuhan, w Chinach, którzy prześledzili historię choroby hospitalizowanych pacjentów zakażonych wirusem COVID-19 i wykryli u niektórych z nich symptomy uszkodzenia mózgu i układu nerwowego, takie jak między innymi bóle głowy, niewyraźna mowa, drgawki, zaburzenia węchu i smaku oraz problemy z utrzymaniem równowagi.1

Już wcześniej odnotowywano dolegliwości neurologiczne związane z koronawirusem

Neurolodzy i neurolożki z całego świata dostrzegali u swoich pacjentów dolegliwości na tle układu nerwowego. Donoszono o zarażonych osobach, które miały problemy z mówieniem, nie były w stanie przypomnieć sobie podstawowych informacji oraz takie, u których dochodziło do stłumienia lub chwilowej utraty smaku i węchu.

Jednym z takich przypadków jest pracownica linii lotniczych zarażona koronawirusem, która narzekała na bóle głowy. Skan jej mózgu ujawnił przypadek ostrej martwiczej encefalopatii, choroby mózgu będącej rzadko występującym powikłaniem grypy i innych infekcji wirusowych. Części jej mózgu wykazywały anormalny obrzęk i stan zapalny, z mniejszymi obszarami, w których doszło do obumarcia komórek.2

Spostrzeżenia z badań nad koronawirusem wskazują też na możliwość zatrzymania oddychania przez wirusa właśnie przez negatywny wpływ na mózg zakażonej osoby. Uważa się to za możliwą przyczynę występowania nasilonych objawów koronawirusa u młodych osób, ze sprawnym układem odpornościowym.3 Tu warto przypomnieć także o roli niedotlenienia w rozwoju choroby.

Warto oczywiście pamiętać, że wirus u ok. 80% zarażonych jest bezobjawowy lub wywołuje lekkie symptomy nie wymagające hospitalizacji.

Dolegliwości neurologiczne jako wskaźnik ryzyka

Wróćmy do wspomnianego na początku badania. Naukowcy przebadali w nim 214 zakażonych osób z Wuhan.

Objawy neurologiczne badanych podzielono na trzy grupy:

  • w pierwszej zbadano objawy ze strony ośrodkowego układu nerwowego, które manifestowały się bólami głowy, zawrotami głowy, zaburzeniami świadomości, trudnościami w płynnym i dokładnym wykonywaniu ruchów (ataksją), drgawkami i chorobami naczyniowymi mózgu,
  • w drugiej i trzeciej pojawiały się symptomy uszkodzenia mięśni szkieletowych i objawy ze strony obwodowego układu nerwowego, w tym upośledzenie wzroku, węchu i smaku.

Z 214 badanych u 74 (czyli 36.4%) zaobserwowano objawy neurologiczne. Oczywiście należy pamiętać, że nie jest to wynik reprezentujący odsetek wszystkich osób zarażonych wirusem, a jedynie tych wymagających hospitalizacji, czyli ok. 20% wszystkich zarażonych.

U tych osób, w niektórych przypadkach nawet mimo wyższego wieku i występowania chorób współistniejących, rzadziej pojawiały się standardowe objawy koronawirusa takie jak duszności, kaszel i podwyższona temperatura. Badacze zaznaczyli w związku z tym, że zgłaszające się do szpitali osoby z dolegliwościami ze strony układu nerwowego należy traktować jak osoby potencjalnie zarażone, co skróci czas diagnozy i ułatwi leczenie.4

Czy można to jakoś powstrzymać?

Po pierwsze trzeba znaleźć sposób żeby puścić swój strach. To nie tak, że "do tego wszystkiego koronawirus może jeszcze uszkodzić mózg, teraz to dopiero mamy przechlapane". Koronawirus przecież już jest, już krąży, a my zwyczajnie wiemy coraz więcej o tym jak działa. I super, że wiemy! Im więcej świadomości, tym łatwiej go tłumić, kontrolować i mu zapobiegać. I nie oznacza to wcale, że musimy sprawdzać z drżeniem krtani każdy news ze słowem na "k" w tytule. Co to, to nie!

A jak mu zapobiegać?

Przede wszystkim należy respektować ogólne zalecenia, takie jak społeczny dystans, oczyszczanie i dezynfekcja dłoni, ograniczanie dotykania twarzy, higieniczny kaszel i kichanie i tym podobne, znane wszystkim zasady. I oczywiście należy wspierać swoją odporność i ogólne zdrowie, bo to te czynniki mają ogromny wpływ na sposób, w jaki przechodzi się wirusa. O tym i o roli niedotlenienia jako potencjalnym czynniku zagrożenia więcej można przeczytać w tym świetnym tekście.

Jak wspierać ciało od mózgu strony?

Mózg można wesprzeć nawadniając się oraz stosując dotleniające i oczyszczające 4 szklanki™. Te są szczególnie pomocne, bo pokarmem dla mózgu poza glukozą jest właśnie tlen! Warto też stosować aktywność fizyczną. Ćwiczenia doskonale oddziałują na układ nerwowy. Pobudzają one wytwarzanie serotoniny oraz dopaminy, dzięki czemu nastrój ćwiczących znacząco się podnosi. Przy okazji ćwiczenia pomagają się dotlenić oraz działają oczyszczająco. Rusz się więc.

Nie bez znaczenia pozostaje także odżywiająca ciało, pełna nieprzetworzonej i naturalnej żywności dieta. Taka z warzywami i owocami bogatymi w potas, który poprawia dotlenienie mózgu. Z omegą-3, która jak wiadomo dla tego organu jest niezbędna. Z całym zestawem witamin i minerałów niezbędnej dla prawidłowej pracy organizmu.

Do tego jak bonie dydy:

  • witaminy z grupy B odpowiedzialne za sprawne funkcjonowanie układu nerwowego,
  • przeciwzapalna kurkuma,
  • magnez, który razem z wapniem pomaga w przewodzeniu impulsów nerwowo-mięśniowych,
  • selen, którego suplementacja może zredukować uszkodzenia mózgu powiązane ze starzeniem się,
  • cynk mający działanie aktywujące części mózgu odpowiedzialne za przetwarzanie informacji o smaku i zapachu,
  • l-teanina z zielonej herbaty, ze względu na swoją wyjątkową zdolność stymulacji fal alfa w mózgu, które stymulowane są także podczas medytacji i w stanie głębokiego relaksu
  • glutation koniecznie, ze względu na jego silne przeciwutleniające działanie,
  • do tego oczywiściewitamina C wspierająca przyswajanie żelaza, które jest nośnikiem tlenu.

uściski:)


Źródła:

  1. dailymail.co.uk/sciencetech/article-8208417/In-half-severe-cases-COVID-19-affect-brain-nervous-too.html
  2. ibtimes.sg/first-case-encephalitis-reported-coronavirus-patient-doctors-suggest-link-between-brain-disease-42256
  3. ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/32104915
  4. medscape.com/viewarticle/928848
  5. nytimes.com/2020/04/01/health/coronavirus-stroke-seizures-confusion.html
 23
  • Pomoc   IP
    Dzień dobry Pepsieliot.Dzis pierwszy raz przeczytałam twój artykuł.8 marca straciłam węch i smak.Mialam bóle głowy i lekki kaszel.Bez gorączki.Oprocz tego leczyłam się antybiotykiem Miłocin na zapalenie zatok.Po leczeniu poszłam do pracy,szpital onkologiczny, gdzie wymazano mi koronaswirusa.Zamknieto mnie w domu na prawie miesiąc.Pozniej dwa wyniki ujemne.Przeciwciala z krwi mam dodatnie.Nie mam do dnia dzisiejszego węchu i smaku.Biore od dwóch miesięcy 6tys.j.wit.D3 + K2.Odrobaczenie +odgrzybienie +oczyszczanie wątroby wg p.Taratajcio.Prosze bardzo o pomoc.
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 1
    • bezrobotna   IP
      czesc wszystkim to mój pierwszy komentarz tutaj
      sluchajcie, strasznie sie boję.....nie wiem kiedy to sie skonczy, stracilam pracę, boje sie. o przyszłość o jutro
      nie czuję się zdrowa, ale boje sie zadzwonic po lekarza, bo boje sie dowiedziec co mi dolega.......
      brakuje mi na leki (biore psychotropy), nie wiem co robic
      prosze poratujcie mnie jakas rada czy wsparciem
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 1
      • lamat   IP
        20 lat temu chorowałam na grypę. Niestety przeszłam powikłania, które dotknęły mózgu. Powstały ogniska zapalne i obrzęk mózgu. Jedno bardzo blisko ośrodka oddychania, jednak go ominęło. Miałam masę objawów neurologicznych: porażenie nerwów lewej części ciała i prawej głowy, podwójne widzenie, zaburzenia równowagi, dzwonienie w uszach bardzo głośne (porównywalne do dzwoniącego budzika). Wówczas byłam młodziutka i nie posiadałam stosownej wiedzy. Bardzo źle się odżywiałam (tzn. prawie nie jadłam, a przynajmniej niewiele i małowartościowe produkty). Mój organizm nie podołał wirusowi grypy, chociaż ogólnie w potocznym rozumieniu byłam zdrowa (dziś wiele osób podnosi ten argument, że ktoś zmarł na Covid-19, a nie miał chorób towarzyszących. Pozostawiam to więc do przemyślenia.), ale byłam jednocześnie niedożywiona. Dlatego jestem przekonana, że gdy zadbamy o kondycję swojego organizmu, to zminimalizujemy lub wykluczymy takie ryzyko. Miałam szczęście, że wówczas nie królowały jeszcze koncerny farmaceutyczne i w szpitalu oprócz sterydów przeciw obrzękowi mózgu dostałam dożylnie mnóstwo mikroelementów i witaminy. Podstawę stanowił magnez i witaminy z grupy B. Wyszłam ze szpitala po 2 tygodniach bez jakichkolwiek objawów!
        Rozumiem, że koronawirus może mieć również taki przebieg z atakiem na mózg, ale z całą pewnością nie dojdzie do tego, gdy ciało będzie miało możliwości, aby się właściwie bronić.
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 1
        • Hanna91  
          Pepsi ratuj ;(
          Jestem w 26 tygodniu ciąży i właśnie odebrałam wyniki laboratoryjne, wszystko jest ok...oprócz tarczycy, którą zbadałam sobie na własną rękę, bo od dawna walczyłam sama bez hormonów i udało mi się ustabilizować samej tarczycę. Lekarz nie widział powodów, żebym zrobiła teraz te wyniki ale mówię sobie "eee lepiej skontrolować". Przed ciążą i na początku ciąży wszystko było w normie, TSH 1,7 a teraz wynik TSH podskoczył na 3,9 ...FT3 2,66 ( norma 1,72-3,54), FT4 0,80 ( norma 0,70-1,48). Suplementuje się produktami od Ciebie - Greens Friutsem raz w tygodniu, bo lekarz mi zabronił go stosować, Kwasy Omega 3 co 2 dni, Proszek szpinaku co 3 dni, no ale przestałam smarować się jodem co kiedyś robiłam ( smarowałam głównie piersi bo miałam włokniaki, które zmniejszyły się jak zaczęłam stosować jod przez skórę, w ciąży znikły wszystkie) , piję za to wodę z jodem. Co do diety ciężko było na początku ciąży bo przez 4 miesiące wymiotowałam sporo i miałam nudności na większość pokarmów dlatego powiem Ci, że źle się odżywiałam.. musiałam zrezygnować z 4 szklanek ( bo miałam odruchy wymiotne nawet po małej ilości witaminy C czy kurkumie), wcinałam za to z samego rana białe bułeczki z pasztetem lub wędliną, zaczęłam pić w dużej ilości mleko ( mam mleko prosto od krowy) i jogurty, pić dużo słodkich kompotów, no i mięso jadłabym non stop..i tak zostało do dziś. Nie chcę sztucznych hormonów, ale czy mogę ryzykować, że wyniki się pogorszą? Proszę poradź mi coś Pepsi ( obiecałam sobie, że będę się więcej ruszać i lepiej odżywiać) powiedz mi, że jest nadzieja i że ten wynik nie jest tragiczny..bo bardzo się zmartwiłam ;/ Doradź co mogę zrobić aby nie spanikować zupełnie..
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 1
          • Lenasz   IP
            A może jednak sam swirus nie jest winny. Za to metale ciężkie z dawki przeciwko grypie już tak.
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także